Dodaj do ulubionych

Mój pierwszy raz...

09.03.04, 22:24
Na forum oczywiście.
Chodzi mi o to, jak trafiliście na forum, czy Was to wciągnęło,
ile "zaliczacie" itd.
Ja o gazetowym forum dowiedziałam sie w wakacje od koleżanki i od niej
dostałam adres. Ona juz tu pisała od dawna, a nawet już kilka razy się
spotkała z forumowiczami. Najpierw weszłam na forum odpowiadające mojemu
wiekowi i tam trochę rozmawiałam. potem znalazłam to forum, no i wsiąknęłam.
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 09.03.04, 22:44
      Ja jestem tu gdzieś od kwietnia. Z tym, że najpierw tylko czytałem, potem
      dopiero pojedyncze wpisy. Od początku było tylko forum TARNÓW. Potem
      przejściowo forum "Tarnów i okolice" (w ciężkich czasach, gdy nie dało się z
      pewnych powodów - o których lepiej zapomnieć - normalnie pisać). I najpierw
      powoli, a od września z dużą już częstotliwością. I tak sobie tu jestem do dnia
      dzisiejszego. O ile mnie pozostali forumowicze kiedyś nie przepędzą w końcu ;-P
      • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 09.03.04, 23:17
        Dodam jeszcze, że samo forum zaciekawiło mnie w czasach kiedy nie miałem
        Internetu jeszcze. A stało się to za przyczyną Gazety< która po uruchomieniu
        portalu internetowego prawie każdy artykuł komentowała na drugi dzień głosami
        czytelników wyrażonymi na forum.
        • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 09.03.04, 23:18
          W ogólnopolskim wydaniu ten zwyczaj bardzo szybko jednak zanikł. Pozostaje
          jeszcze nasze regionalne wydanie. Ale i to zamieszcza jedynie dwie-trzy
          wypowiedzi i tyle.
          • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 09.03.04, 23:20
            No a opinni z naszego Tarnowa, to chyba nigdzie i nigdy nie zamieścili. :-((((((
            Mają to forum gdzieś po prostu. A po prywatyzacji to już zupełnie...
          • lubona Re: Mój pierwszy raz... 09.03.04, 23:23
            Ja o forum też wiedziałam ze słyszenia. Weszłam jednak wiele później i tez na
            początku raczej jako czytelniczka. Jednak zaczełam pisać i tak mi już chyba
            zostanie. Przyznam, że coraz rzadziej zaglądam na inne fora, bo mi tu jest
            dobrze.
            • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 09.03.04, 23:28
              Ja na inne sporadycznie zaglądam. Ot, rzucić coś okiem na jakiś wybrany wątek.
              Ale to nie to co tu. Bo tu jest już miła, swojska, znajoma atmosfera. Tu są
              dobrzy i życzliwi forumowicze, więc nie ma co zmieniać.
              • teklat Re: Mój pierwszy raz... 09.03.04, 23:55
                Ja też podczytywałam troche, zanim się odezwałam.. chyba zaczełam coś dopisywac
                w marcu zeszłego roku. Trafiłam na to forum zupełnie przypadkowo - sama. Tak
                mało było tych wpisów i tak niewiele osób - choć wydawały sie interesujące, ze
                postanowiłam i ja spróbować...
                • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 09.03.04, 23:59
                  I tak oto powoli zebrała się grupa entuzjastów. A potem było już tylko jeszcze
                  ciekawiej! :-D
    • tradycja1 Re: Mój pierwszy raz... 09.03.04, 23:49
      Forum gazety zaczelam przegladac poczatkiem lata 2002, w sierpniu 2002 zaczelam
      pisac pierwsze posty na kilku forach, zadomowilam sie na Napojach, potem
      przeszlam na forum Warszawy z grupa poznanych wczesniej forumowiczow.
      Odwiedzalam tez inne fora okazjonalnie,Tarnowskie forum swiecilo pustka ok 500
      postow nieciekawych tematycznie, z gomezem jednak udalo nam sie je "nieco"
      ozywic.
      Na forum gazety trafilam sama bez niczyjej zachety lub polecenia.
      • atob Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 07:05
        tradycja1 napisała:

        > Forum gazety zaczelam przegladac poczatkiem lata 2002, w sierpniu 2002
        zaczelam
        >
        > pisac pierwsze posty na kilku forach, zadomowilam sie na Napojach, potem
        > przeszlam na forum Warszawy z grupa poznanych wczesniej forumowiczow.

        Hej Tradi pamietasz jeszcze jak grywalismy w "tysiaca" ?:)
        • tradycja1 Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 14:44
          Pamietam oczywiscie :) jeszcze az tak pamiec mi nie szwankuje :)
      • 1gomez Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 10:55
        pamietam i ja .trafilem tu przypadkiem.tyle ze czuc tu bylo stechlizna.az raz
        stal sie cud.napisalem - odpowiedzialo.powtorzylem -znowu odpowiedz.to Tradycja
        znalazla sie po drugiej stronie druta.
        forum Tarnow to odtrudka na chamstwo ogolnie panujace na innych forach.jest nas
        niewiele ale moze to i lepiej
    • kris7774 Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 00:20
      Na forum to trafiłem przypadkiem kilkanaście miesięcy temu, od czasu do czasu tu
      zaglądałem by coś poczytać. Póki nie miałem stałego łącza z internetem to nie
      pisałem na żadnym forum, a od czasu gdy takowe posiadam (tj.od 2 miesięcy)
      zacząłem pisać. Pierwsze swoje wpisy robiłem na forum poświęconemu żużlowi i na
      tamto forum jeśli mam być szczery zaglądam najwcześniej( cóż jak się jest już od
      lat fanem tego sportu to nie dziwne).
      • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 00:23
        Siedzenie na stałe na forum korzystając z modemu to jest równoznaczne z
        finansowym samobójstwem chyba ;-)
        • kris7774 Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 00:28
          Dokładnie tak, a wykupione godziny w pakietach T.P. S.A. "uciekały" błyskawicznie.
          • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 00:34
            Modem to tylko na sprawdzanie poczty i najpotrzebniejsze rzeczy ze stron www. I
            nic więcej. Przynajmniej w Polsce ze względu na koszty.
    • atob Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 06:53
      Przypadkiem ... Teraz sie zastanawiam jak ten przypadek zmienil moje zycie :)
      • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 16:36
        atob napisał:

        > Przypadkiem ... Teraz sie zastanawiam jak ten przypadek zmienil moje zycie :)

        To samo mogę powiedzieć o sobie. Jak spędzałbym wolny (i nie tylko wolny) czas?
        Trudne pytanie...
        • lubona Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 18:18
          Tak, zaczynam sie łapać na tym, że zastanawiam się czasem w ciągu dnia, kto i
          co tu napisał. Ledwo włączę komputer, wchodzę właśnie tu. Czy to już
          uzależnienie? I gdyby nie to, że codziennie wstaję o 6, pewnie siedziałabym tu
          dłużej.
          • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 18:32
            Oj, prawda. Czasami brakuje już czasu... :-(
            • lobuzek1 Re: Mój pierwszy raz... 10.03.04, 18:40
              Mnie wciągnęło na forum w maju, gdy w końcu założyłem sobie sztywne łącze. A o
              samym forum "doniesiono mi pocztą pantoflową". No i zostałem i nie mam zamiaru
              nigdzie się ruszać, chyba że mnie wywalą:-)))
              PS: Jako pierwszą stronę dodałem forum do ulubionych... To se ne wrati...
              • lemuriza Re: Mój pierwszy raz... 11.03.04, 14:14
                A ja jestem tu tak mniej więcej od roku... trzeba sprawdzić pierwszy wpis, bo
                to niedlugo rocznica będzie!!!!!!
                Mój mąż odkrył forum, napisał wątek coś o działkach na Hodowlanej. Ja mu
                odpisałam, on mnie i tak się zaczęło.
                Muszę dodać, ze nadal jestesmy szczęśliwymi posiadaczami tej bezuzytecznej
                działki i jeszcze trzeba podatek płacić! Okazało się, ze jest w strefie
                ochronnej Azotów i nie da się tam nic budować.
                • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 11.03.04, 22:48
                  A może jakieś pole tam zróbcie? Zasadzić coś. I będziecie mieli "zdrowe,
                  świecące" warzywa i owoce przydatnhe na każdą okazję - w dzień i w nocy. Na
                  śniadanie i na ognisko wieczorne. ;-)
                  • lemuriza Re: Mój pierwszy raz... 15.03.04, 10:22
                    taaakkkk.... zwłaszcza, ze nieopodal przebiega obwodnica....i Azoty w poblizu.

                    a zreszta, kto by tam robił.
                    jestem hodowcą, ale wyłącznie kwiatków doniczkowych. Blisko domu:)
                    • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 15.03.04, 11:42
                      No to może hit sezonu "świecące kwaity doniczkowe"? ;-)
                      • tradycja1 Re: Mój pierwszy raz... 16.03.04, 00:30
                        Moze warto zrobic jakias mini osade biesiadna do wynajecia.
                        Stanowisko na grill, ognisko, altane, moze nawet pole do siatkowki sie
                        zmiesci :)
                        • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 16.03.04, 21:53
                          O! Znakomity pomysł! Tylko czy taka działka miałaby amatorów na wynajęcie jej?
                          • tradycja1 Re: Mój pierwszy raz... 17.03.04, 01:05
                            Czesto mlodzi nie maja sie gdzie podziac, a dorosli nie maja czasu by wyjechac
                            na weekend pod grusza ;) Nie kazdy tez ma dzialke, albo swoj przydomowy ogrod.
                            Zamiast palacych sie ognisk na ruinach zamku albo gdzies zupenie na dziko,
                            mozna by zorganizowac cos takiego.
                            Czesto nie chodzi wcale o uroki takiego miejsca a jago funkcjonalnosc, np. z
                            dojazdem.
                            A i sumboliczny grosz by wpadl, kto wie moze zebraloby sie na ten roczny
                            podatek, ale oby i wiecej. ( cen nie znam )
                            • lemuriza Re: Mój pierwszy raz... 17.03.04, 08:35
                              moi drodzy, ta działka jest w kompletnie nieatrakcyjnym, przemysłowo-handlowym
                              terenie.
                              • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 17.03.04, 20:34
                                Ale w obecnych czasach to nigdy nie wiadomo, co kogo kiedy zachwyci. Jaki
                                teren, gdzie położony, w jakim sąsiedztwie. :-D
                                • lobuzek1 Re: Mój pierwszy raz... 17.03.04, 21:40
                                  Dla przykładu. Mój bardzo bliski kolega kupił prawie za bezcen 40 arową działkę
                                  na Lubince i buduje tam dom. A teraz chcą od niego odkupić działkę za ... 10
                                  krotnie wyższą kwotę. Ale i tak nie sprzeda, bo to będzie dom jego marzeń. A i
                                  do wyciągu będzie miał blisko... Nie ma to jak mieszkanie pod lodowcem:-))
                                  • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 17.03.04, 21:58
                                    Żeby tylko nie uciekał potem przed tym lodowcem jak ten niemy stworek (pra-
                                    wiewórka?) goniący za orzeszkiem w filmie "Epoka lodowcowa". ;-)))
                                    • lobuzek1 Re: Mój pierwszy raz... 17.03.04, 22:01
                                      Eee, na Lubince to chyba niewykonalne:-)))
                                      • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 17.03.04, 22:05
                                        A jak się te dwie góry (ta na której jest droga i ta z wyciągiem) zaczną
                                        zjeżdżać? To co? Kolega będzie uciekał aż do samych Janowic, aż do Dunajca? ;-D
    • qwerty.tarnow Re: Mój pierwszy raz... 02.10.04, 12:54
      To też zaginąć nie może. :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka