Dodaj do ulubionych

Jesień ale...

02.10.04, 16:00
słoneczko dziś się pokazywało, a u mnie na balkonie dzikie wino przybrało
piekne barwy - czerwono - żółte.
Szkoda, że niedługo te liście ulecą sobie z wiatrem.
A ja właśnie obejrzałam film "Pod słoncem Toskanii" ( tak tak Teklo:)).
Nareszcie mi się udało.
Film z gatunku kojących.
Piekne krajobrazy, piekny stary dom, rosliny.
No i ten optymizm:).
Polecam.
A książkę też kiedyś przeczytam.
Obserwuj wątek
    • qwerty.tarnow Re: Jesień ale... 02.10.04, 22:40
      A winogronka nie dojrzały tam? Nie da się wcinać? Czy już opucowane? ;-)
      • lemuriza Re: Jesień ale... 03.10.04, 09:01
        a żebyś wiedział qwerty, że wino ma małe, granatowe owoce, wszyscy się dziwią,
        bo to niby dzikie, no ale owoce ma naprawdę:).
        Tylko, że one też jakieś dzikie są...
        • lobuzek1 Re: Jesień ale... 03.10.04, 09:30
          No ale wino pewnie dałoby się z nich zrobić.
        • qwerty.tarnow Re: Jesień ale... 03.10.04, 10:34
          A smaczne?
          • lemuriza Re: Jesień ale... 03.10.04, 12:08
            widzę, że koniecznie chcesz spróbować.
            • qwerty.tarnow Re: Jesień ale... 03.10.04, 13:06
              Eeee, mam kolo domu pełno: wszystkie kolory i różne smaki. Ale dziękuję za
              propozycję.
              • lemuriza Re: Jesień ale... 03.10.04, 19:55
                Proszę bardzo:)
              • caro333 Re: Jesień ale... 04.10.04, 13:51
                ...czy będzie piękna, zależy wyłącznie od nas samych:))Qwerty gdzieś ostatnio
                napisał,ze ze względów przykrych lecz jakby nieuchronnych, ginie w niepamięci
                (chyba serwerowej?)początek spotkań na tym forum.Żal.Ale cóż,nie
                rozpaczajmy.Przed nami jeszcze wiele wspólnych dni i ciekawych wątków.Kto chce,
                niech zajrzy do wykopalisk i coś odświeży.Bylebyśmy tylko nie wpadli w jakąś
                obsesję za minionymi czasami..:)))
              • caro333 Re: Jesień ale... 04.10.04, 14:03
                qwerty.tarnow napisał:

                > Eeee, mam kolo domu pełno: wszystkie kolory i różne smaki. Ale dziękuję za
                > propozycję.


                Zazdroszczę Ci, bo bardzo lubię te nasze ogrodowe, trochę cierpkie
                winogrona.Mam takie na budynku,w którym pracuję;pożarte jest już wszystko,co
                było do zerwania bez drabiny:)
                • qwerty.tarnow Re: Jesień ale... 04.10.04, 17:28
                  Ja słodkie mam. Nie kwaśne. :-)
                  • caro333 Re: Jesień ale... 05.10.04, 07:34
                    A czy winko jakies próbowałes kiedyś z nich robić?
                    • qwerty.tarnow Re: Jesień ale... 05.10.04, 11:24
                      Ja się takimi rzeczami nie zajmuję. :-P
    • teklat Re: Jesień ale... 05.10.04, 09:11
      lemuriza napisała:

      >A ja właśnie obejrzałam film "Pod słoncem Toskanii" ( tak tak Teklo:)).
      > Nareszcie mi się udało.
      > Film z gatunku kojących.

      Książki są dwie: "Pod słońcem Toskanii" i "Bella Toskania"... Obie świetnie
      pasują na letnią lekturę - albo - jako przypomnienie letnich nastrojów... A poza
      tym - jest tam spory kawałek Włoch: senne miasteczka, letnie ogrody, niezwykle
      barwne pejzaże, trochę kulinariów (wypróbowywałam niektóre przepisy) i sporo
      zadziwienia i refleksji na temat urody rzeczy codziennych, tych najzwyklejszych.
      Także o przyjaźni, o miłości, o byciu z innymi ludźmi, o umiejętności wchodzenia
      w ich świat i zwyczaje... Bardzo miła i pogodna lektura.
      • lemuriza Re: Jesień ale... 05.10.04, 09:34
        tak, tak wiem:).
        Kiedyś sobie kupię napewno.
        Uwielbiam ksiazki tak dobrze oddajace klimat miejsc, opisujące zapachy tak że
        można je dosłownie poczuć itp. Wiesz o co chodzi Teklo:)
        A niedawno wyszła książka pt ( chyba, mogłam cos pokręcić w tytule) " Pierwszy
        łyk piwa i inne drobne przyjemności".
        Też pewnie warto byłoby przeczytać.
        • teklat Re: Jesień ale... 05.10.04, 10:08
          lemuriza napisała:

          > A niedawno wyszła książka pt ( chyba, mogłam cos pokręcić w tytule) " Pierwszy
          > łyk piwa i inne drobne przyjemności".
          > Też pewnie warto byłoby przeczytać.

          Tu mam kawałek recenzji:

          To książka dla tych, którym nieobca jest orzeźwiająca i gorzka rozkosz
          pierwszego łyku piwa. To książka dla tych, którzy czują radość, biegnąc wczesnym
          rankiem po rogaliki dla ukochanej osoby, telefonując do niej z budki pośrodku
          gwarnego miasta, wybierając ciastka na niedzielny podwieczorek w małej cukierence.


          Nie wiem, jak Tobie, ale mnie kojarzy się z paroma innymi rzeczami: z Amelią (to
          oczywiste), z "Czekoladą", z serialem "Przystanek Alaska", z klimatem malutkiej
          księgarni i niektórych zakątków Nowego Jorku w filmie "Masz wiadomość"... i
          pewnie paroma innymi, które pewnie przyjdą mi do głowy zaraz po tym, ja dorzucę
          ten wpis do forum :))
          • lemuriza Re: Jesień ale... 05.10.04, 10:35
            Tak, tak, tak!!!!

            Zresztą właśnie kiedy czytałam o tej książce polecano ją dla miłosników
            Amelii:).
            Uwielbiam te klimaty.
            I w swoim domku, taki klimacik staram się stwarzać róznymi drobiazgami:).

            Czuję , ze z Toba jest podobnie Teklo:)
            • lemuriza Re: Jesień ale... 05.10.04, 10:37
              to chyba jest książka dla mnie:) i dla Ciebie Teklo też , prawda?
              • teklat Re: Jesień ale... 05.10.04, 10:56
                lemuriza napisała:

                > to chyba jest książka dla mnie:) i dla Ciebie Teklo też , prawda?

                Tak myślę... a dziś w ramach służbowego wyjścia zajrzę sobie do księgarni...
                zobaczę, co nowego, choć nie kupię niczego tymczasem niestety. Ale - pomarzyć można.
                • lemuriza Re: Jesień ale... 05.10.04, 11:55
                  no ja na razie jeśli chodzi o kupowanie to full stop jak mawia slav:)/
                  musze przeczytać to co mam:)
                  a wyjścia służbowego zazdroszczę - słońce, Kraków....
                  • 1gomez Re: Jesień ale... 05.10.04, 13:41
                    a my se zyjemy:)
                    • lobuzek1 Re: Jesień ale... 05.10.04, 21:52
                      I piwko pijemy. I muzyki słuchamy, po ciężkim i zagonionym dniu.
                      • lemuriza Re: Jesień ale... 06.10.04, 07:50
                        Teklo: jeszcze o jednym filmie pomyślałam - Siedlisko.
                        Mogę oglądać go bez końca, chciałabym zyć podobnie:).
                        Z tymże malowanie zamieniłabym na pisanie ( o książkach):) , no bo malować nie
                        potrafię.
                        • caro333 Re: Jesień ale... 06.10.04, 08:58
                          A mnie sie strasznie podoba "U Pana Boga za piecem"...Krajobrazy
                          podlaskie,ludzie prości w najlepszym znaczeniu tego słowa...
                          • lemuriza Re: Jesień ale... 06.10.04, 09:02
                            to też:)
                            • lemuriza Re: Jesień ale... 06.10.04, 09:03
                              lemuriza napisała:
                              ale "Siedlisko" lepsze. Mazury, jezioro, stary , skrupulatnie doanwainy dom, w
                              dodatku w moim ulubionym niebieskim kolorze.
                              • teklat Re: Jesień ale... 06.10.04, 12:25
                                Siedlisko - oczywista! To właśnie jest to!
                                U Pana Boga za piecem - to nie bardzo wiem... bo nie oglądałam. Co to jest?
                                • caro333 Re: Jesień ale... 06.10.04, 13:50
                                  Kilka razy w TV ostatnio pokazywali.Rosyjska śliczna handlarka -
                                  śpiewaczka,pokuta przez telefon;ksiądz rządzi miasteczkiem,młody organista-
                                  eskapista,trochę rosyjskiej mafii w wydaniu dla dzieci,spokój,miłość,muzyka...A
                                  Siedlisko czyje? Czemu ja tego nie widziałem,skoro to jest o Mazurach?:)
                                  • lemuriza Re: Jesień ale... 06.10.04, 15:20
                                    bo to jest serial caro - niezwykłej urody serial.
                                    Bohaterka grana przez Annę Dymna ( ciepłą i kobiecą) odziedzicza dom na
                                    Mazurach.
                                    Ma zamiar go sprzedać, ale w końcu... wtapiają sie w miejscowy krajobraz,
                                    zakochują się w miejscu i zostają tam z mężem, na zawsze.
                                    • lubona Re: Jesień ale... 06.10.04, 19:49
                                      Tak, mnie się też podoba. Cały serial jest ciepły i taki normalny, nie to co
                                      ostatnio nam pokazują. Też chętnie go oglądałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka