Dodaj do ulubionych

WIGILIJNE PRZYSMAKI:))))

23.12.04, 09:55
Watek pewnie coroczny.Jestem ciekaw Waszych tradycji wigilijnych.U mnie w
domu rodzinnym pomieszały się tradycje - lwowska,tarnowska i beskidzka,prawie
łemkowska.Czytałem u Bartka Wadasa,to skonstatowałem,że tak właśnie
jest.Święta Bożego Narodzenia od strony kulinarnej to były wtedy dla mnie
święta drożdżowych zawijańcow.Z makiem,marmoladą i kakao.12 potraw,sianko pod
obrusem...Pierwszą potrawą jest od zawsze czerwony barszcz z białą
fasolą.Traktowany jako element patriotyczny.Takie przypomnienie,wyraz
szacunku i miłości Ojczyzny.Potem biały z grzybami,pierogi z kapustą,karp po
żydowsku,kompot z suszu,kutia...Żona wzbogaciła wigilię o motywy żywieckie
(niestety,nie piwo!),kapustę z fasolą,kluski z makiem,karpia smażonego i coś
tam jeszcze...Przebojem i tak pozostają pierogi..Dziwne,ale nie mieliśmy w
menu śledzi.Do dzisiaj ich na wigilię nie jemy:)
Obserwuj wątek
    • 1gomez serwus Caro 23.12.04, 10:06
      u mnie tradycyjnie golonka i piwo :)))))))))
      a sledzi tez nikak niet
      • lemuriza Re: serwus Caro 23.12.04, 10:16
        dla mnie numerem jeden jest barszcz z uszkami.
        Moja Mama zawsze robiła przepyszny, pikantny barszczyk i przejełam to od niej.
        A ponieważ Wigilię spędzam u teściowej a ona czasem zamienia barszcz na zupę
        grzybową, więc ja i tak barszcz sobie gotuję, bo nie ma dla mnie świąt bez
        pikantnego barszczu czerwonego.
        Ale muszę powiedzieć,ze karpia nie lubię, jak dla mnie nie ma w ogóle smaku.
        • caro333 Re: serwus Caro 23.12.04, 11:15
          Do karpia po żydowsku-w lekkiej galarecie,na słodko,z rodzynkami, trzeba
          dorosnąć.Jako dziecko nie brałem do ust,teraz traktuję jako wykwintną
          przekaskę.Smażony karp też jest pyszny.Fakt - ryby trzeba umieć przyrządzać.A
          tradycyjna goloneczka?Po staremu - godzinami gotowana w warzywach,tłuszczyk
          puszysty jak śmietanka...Do tego oczywiście dużo żywca...Ale to w pierwszy
          dzień świąt dopiero.:))Gomez - jak myślę lubi ryby łowić,ale nie jeść.Prawda?
          • lemuriza Re: serwus Caro 23.12.04, 11:59
            nienawidze tłuszczu!!!!!!
            nie jestem w stanie przełknąć np. baleronu, o golonce juz nie wspomnę:(.
            No i galarety tez nie lubie więc nie dorosnę do karapia w galarecie.
            • teklat Re: serwus Caro 23.12.04, 12:39
              U mnie w domu mama robi pysznego karpia po żydowsku, ale w wersji zupa rybna -
              na ciepło. Ja sie przy niej nie ośmielam, bo nie prześcignę mistrzyni. No i
              barszczyk z uszkami. To robiłam do zeszłego roku razem z masą innych
              pierozkowatych. W tym roku robi siostra, a w przyszłym - nie wiem, co będzie.
              Może kupię?
              Sama w domu robię też kutię, która uwielbia mój syn. Ryby przeważnie zapiekam z
              przyprawami, cytryną i koperkiem w folii, przygotowując do tego zimne sosy. I
              kompot z suszu...
              I kupuję co roku makowiec w wypróbowanej cukierni. Lepszego z pewnościa nie
              zrobiłabym sama. W tym roku pojedzie z nami do POznania.
              • lemuriza Re: serwus Caro 23.12.04, 12:49
                a widzisz Teklo... zapomniałam o kompocie z suszu!!!!
                uwielbiam go!!!
                • lobuzek1 Re: serwus Caro 23.12.04, 22:52
                  Dla mnie pierogi z grzybami są Numerem Jeden.
                  • lubona Re: serwus Caro 23.12.04, 23:01
                    Kapusta kiszona, ugotowana przez moją mamę. Pychota.Oczywiście czerwony barszcz
                    z dodatkiem ukiszonego w domu (z grochem Jaśkiem). Kutia. Karpia jem, bo
                    święta, ale nie przepadam i tylko panierowany. Oczywiście kompot z suszonych
                    owoców.
                    • kuczman Re: serwus Caro 24.12.04, 02:31
                      Wszystko pyszne o czym piszecie- tylko golonki nie znam z okresu Swiat.
                      Ale jadlem kilka miesiecy temu pyszna golonke w drodze nad Sniardwy- pieczona.
                      Pycha!
                      • atob Re: serwus Caro 26.12.04, 12:18
                        Golonka ...jedyne co z nia sie moze rownac to pieczona karkowka :)
                        Swego czasu kiedys wpadlismy na pomysl zrobienia sobie meskiego wieczoru z
                        golonka.Takie wiecie tluste jedzenie ...%...i meskie rozmowy :) Zakupilismy
                        alko i golonki . Niestety zawiodla synchronizacja :)a moze brak doswiadczenia
                        kulinarnego?:) i zakonczylo sie tym ze cale zapasy alko wesolo krazyly sobie w
                        naszej krwi a golonka jeszcze sie piekla;)A jak juz byla gotowa to nie mielismy
                        na nia ochoty:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka