caro333
23.12.04, 09:55
Watek pewnie coroczny.Jestem ciekaw Waszych tradycji wigilijnych.U mnie w
domu rodzinnym pomieszały się tradycje - lwowska,tarnowska i beskidzka,prawie
łemkowska.Czytałem u Bartka Wadasa,to skonstatowałem,że tak właśnie
jest.Święta Bożego Narodzenia od strony kulinarnej to były wtedy dla mnie
święta drożdżowych zawijańcow.Z makiem,marmoladą i kakao.12 potraw,sianko pod
obrusem...Pierwszą potrawą jest od zawsze czerwony barszcz z białą
fasolą.Traktowany jako element patriotyczny.Takie przypomnienie,wyraz
szacunku i miłości Ojczyzny.Potem biały z grzybami,pierogi z kapustą,karp po
żydowsku,kompot z suszu,kutia...Żona wzbogaciła wigilię o motywy żywieckie
(niestety,nie piwo!),kapustę z fasolą,kluski z makiem,karpia smażonego i coś
tam jeszcze...Przebojem i tak pozostają pierogi..Dziwne,ale nie mieliśmy w
menu śledzi.Do dzisiaj ich na wigilię nie jemy:)