Dodaj do ulubionych

O oranżadzie

10.06.05, 14:46
Tu mówią że się brzydzą napojem. A pamiętacie ten smak? Z butelek, woreczków?
Biała, czerowna, żółta? A jak się odpowiednio zmieszało to wychodził inny
kolor... Nie tak dawno piłem ponownie coś o takim samym smaku - bodajże
produkt firmy Hoop. Idealnie ta sama słodycz. I wspomnienie błogich i
betsroskich lat dzieciństwa...
Obserwuj wątek
    • caro333 Re: O oranżadzie 10.06.05, 14:52
      A ja na dużych przerwach ( z I LO) gnałem pod górkę na Wałową do sklepu po taką
      właśnie trochę landrynkową oranżadę za 1,60 zł.Do dzisiaj pamiętam tamten
      smak...:)))A sklep spożywczy, to chyba tam jeszcze jest...Ale teraz za bardzo
      nie chcę się do tej oranżady przyznawać,bo mi Tekla omdlałe gonady wytknie.:))
      • qwerty.tarnow Re: O oranżadzie 10.06.05, 14:56
        Na dużych przerwach to bezpośrednio to raczej do motoryzacyjnego tam było
        bliżej chyba. ;-) DO roku 1991 gdzieś naprzeciwko dzisiejszych schodów przy
        Wałowej/Piłsudskiego był sklep z częsciami do aut. Jakie to przeżycie było tam
        wejść. I ten zapach charakterystyczny dla metalu, smaru i nowych podzespołów...
    • teklat Re: O oranżadzie 10.06.05, 14:53
      A ktoś pamięta oranżadę w proszku? Taką wysypywaną na środek ręki i szczypiącą
      w język.... Może to od tej??????? :)))))))
      • qwerty.tarnow Re: O oranżadzie 10.06.05, 14:57
        W proszku to pamiętam gumę do żucia - szczypała w język.
    • tradycja1 Re: O oranżadzie 10.06.05, 14:56
      A moj dziadek w latach 60tych mial wytwornie wod gazowanych, do dzis zachowaly
      sie butelki , grube szklo . mocowane na stalym kabzlu.
      Szkoda ze sie przekwalifikowal na innym biznes.

      ja najmilej wspominam cytronete i mandarynke :)
      • qwerty.tarnow Re: O oranżadzie 10.06.05, 14:58
        Cytroneta to takie w zielonych butelkach o dziwnym kształcie i pojemności około
        1 litra?
        • tradycja1 Re: O oranżadzie 10.06.05, 15:33
          cytroneta jaka pamietam byla w szkl 0.33 standard na tamte czasy.
          Pojawiala sie tez w duzych butelkach jak "Ptys" to wtedy byla w litrowych.
          Etykietka taka w tonacji zolto- zielonej.
          polskaludowa.com/codzienne/etykiety_napojow_orzezwiajacych.htm
          • teresa50 Re: O oranżadzie 10.06.05, 16:30
            A ja pamiętam Polo Coctę - smak młodości :-) No i ziołową wodę
            mineralną "Grodziską". Pychota
            • lubona Re: O oranżadzie 10.06.05, 16:34
              Też pamiętam oranżady w proszku i te "strzelające" butelki.
              • atob Re: O oranżadzie 10.06.05, 17:10
                Oranzada w proszku ...pamietam pamietam;) A probowaliscie kiedys cala zawartosc
                wsypac sobie na raz do buzi?;)
                A taki cudaczny napoj w folioowych woreczkach pamieta ktos ?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka