Dodaj do ulubionych

Wątek dla lingwistów

11.07.05, 19:06
Subject: Uczymy sie po niemiecku

Język niemiecki jest stosunkowo łatwy. Osoba obznajomiona z łaciną oraz z
przypadkami, przyzwyczajona do odmiany rzeczowników, opanowuje
go bez większych trudności. Tak w każdym razie twierdzą wszyscy nauczyciele
niemieckiego podczas pierwszej lekcji...

Na początek, kupujemy podręcznik do niemieckiego. To przepiękne wydanie,
oprawne w płótno, zostało opublikowane w Dortmundzie i opowiada o obyczajach
plemienia Hotentotów (auf Deutsch: Hottentotten). Ksiązka mówi o tym, iż
kangury (Beutelratten) są chwytane i umieszczane w klatkach (Koffer) krytych
plecionką (Lattengitter) po to by ich pilnować. Klatki te nazywają się po
niemiecku "klatki z plecionki" (Lattengitterkoffer) zaś, jeśli zawierają
kangura, całość nazywa się: Beutelrattenlattengitterkoffer.

Pewnego dnia, Hotentoci zatrzymują mordercę (Attentater), oskarżonego o
zabójstwo jednej matki (Mutter) hotentockiej (Hottentottenmutter), matki
głupka i jąkały (Stottertrottel). Taka matka po niemiecku zwie się:
Hottentottenstottertrottelmutter, zaś jej zabójca nazywa się
Hottentottenstottertrottelmutterattentater.
Policja chwyta mordercę i umieszcza go prowizorycznie w klatce na kangury
(Beutelrattenlattengitterkoffer), lecz więźniowi udaje się uciec. Natychmiast
rozpoczynają się poszukiwania. Nagle przybiega Hotentocki wojownik krzycząc:

- Złapałem zabójcę! (Attentater).

- Tak? Jakiego zabójcę? - pyta wódz.

- Beutelrattenlattengitterkofferattentater, -odpowiada wojownik.

- Jak to? Zabójcę, który jest w klatce na kangury z plecionki? - pyta
Hotentocki wódz.
- To jest - odpowiada tubylec -
Hottentottenstottertrottelmutterattentater (zabójca hotentockiej matki
głupiego i jąkającego się syna).

- Ależ oczywiście - rzecze wódz Hotentotów - mogłeś od razu mówić, że
schwytałeś
Hottentottenstottertrottelmutterbeutelrattenlattengitterkofferattentater!

Jak sami widzicie, niemiecki jest łatwym i przyjemnym językiem.
Wystarczy trochę się zainteresować tematem!
Obserwuj wątek
    • teresa50 Re: Wątek dla lingwistów 11.07.05, 19:13
      Należy się wam małe sprostowanie, gdyż tak naprawdę Beutelratte to po polsku
      dydelf czy inaczej szczur workowaty a nie kangur. Ale nie czepiajmy się, tekst
      jest świetny :-)
    • teklat Re: Wątek dla lingwistów 11.07.05, 19:14
      Oczywiście. A jak doskonale ćwiczy pamięć! To jak zabawa w głuchy telefon.
      • lubona Re: Wątek dla lingwistów 11.07.05, 19:30
        I uczymy się wymawiać spółgłoskę " t ". ;D O ile dobrze zliczyłam, 27 razy.
      • qwerty.tarnow Re: Wątek dla lingwistów 11.07.05, 19:31
        A w Szczebrzeszynie i tak chrząszcz brzmi w trzcinie, o czym przekonuje
        wyrewolwerowany kaloryfer. No a poza tym to w czasie suszy szosa jest sucha
        więc Sasza szosą sobie szedł.
        • teresa50 Re: Wątek dla lingwistów 11.07.05, 19:48
          No... trochę to trudniejsze niż hotentocka matka :-)
          • lubona Re: Wątek dla lingwistów 11.07.05, 19:50
            Kto ustrzelił cietrzewia siedzącego w dżdżysty dzień na drzewie?
            • lubona Re: Wątek dla lingwistów 11.07.05, 19:52
              I jeszcze:
              Tartak tarł tarcicę tak w takt, jak tak w takt tarcicę tartak tarł.
              To na dowód, że też mamy w naszym języku spółgłoskę "t". :D
              • qwerty.tarnow Re: Wątek dla lingwistów 11.07.05, 20:12
                Kiedyś w programie "Europa da się lubić" goście przedstawiali łamańce językowe
                ze swoich krajów. Najlepszy był chyba węgierski. :-)
                • caro333 Re: Wątek dla lingwistów 12.07.05, 07:45
                  A jeśli dobrze pamiętam,historię o klatkach na kangury ułożył p.Julian
                  Tuwim...:)
                  • kuczman Re: Wątek dla lingwistów 14.07.05, 06:41
                    Oczywiscie, coby nie tylko woda szla na mlyn Qwertego, trick w jezykach obcych
                    to zalapac dryg o co lata- potem wszystko jest juz latwe.
                    Wiem, uczylem sie sam owych;))
                    • caro333 Re: Wątek dla lingwistów 14.07.05, 09:33
                      Trzeba mieć nieustanny kontakt z obcym językiem.Ja się w swoim długim życiu
                      uczyłem następujących
                      języków:rosyjskiego,angielskiego,niemieckiego,francuskiego,łaciny,arabskiego i
                      pesrskiego.Żadnego nie znam na przyzwoitym poziomie,choć mam się za człowieka z
                      niejakim talentem lingwistycznym:(( Taki los...:(((
                      • teresa50 Re: Wątek dla lingwistów 14.07.05, 14:50
                        Nie los tylko to się leń nazywa ! :-)
                        • moco7 Re: Wątek dla lingwistów 14.07.05, 15:31
                          Chłopy ogólnie są lenie.:(
                          • caro333 Re: Wątek dla lingwistów 14.07.05, 15:32
                            Żadne lenie.Taki los!:)
                      • qwerty.tarnow Re: Wątek dla lingwistów 14.07.05, 21:35
                        No ja jedyny kontakt z językiem obcym to miałem jak 8 lat temu wszedłem do
                        McDonalda w Krakowie i przez przypadek zapytałem jednego gościa o coś. Pech
                        chciał że był to jakiś amerykaniec z korpusu pokoju. Ni w ząb po polsku (swoją
                        drogą - po co takiego niekumatego przysłali? jak on ma nawracać?). Jego kolega
                        coś prędzej w polskim języku umiał, ale jak mu zadałem pytanie, to rozłożył
                        bezradnie ramiona i ja musiałem się wysilać, żeby sklecać w obcej niemowie
                        pytanie. Od tego czasu sobie obiecałem, że jak nie muszę, to trzymam się z
                        daleka od wszelkich kontaktów tego typu. Na co mi to? Żebym ja się tak wysilać
                        musiał, ajk se po polsku pięknie mogę porozmawiać...
                    • qwerty.tarnow Re: Wątek dla lingwistów 14.07.05, 21:39
                      Jaka woda? Jaki młyn? I gdzie jest sęk? ;-)
                      • kuczman Re: Wątek dla lingwistów 15.07.05, 02:55
                        Ze nie chcesz ani nie uznajesz potrzeby ic posiadfania (obcych jezykow)

                        A sek?

                        "ajk: ;))
                        • qwerty.tarnow Re: Wątek dla lingwistów 15.07.05, 12:09
                          A sęk? "Taki drzewniany. Jest las, jest drzewo, się ścina, się rżnie, jest
                          deska, i jest sęk!" - że zacytuję kabaret "Dudek". :-D
    • teklat Re: Wątek dla lingwistów 18.07.05, 11:16
      a ja takie coś dostałam w poczcie:
      > Małe ćwiczenie na dykcję. Prosze czytać głośno:
      >
      >
      >
      > Trzy czarownice oglądają trzy zegarki Swatcha.
      > Która czarownica ogląda który zegarek?
      >
      >
      > A teraz to samo po angielsku:
      >
      >
      > Three witches watch three Swatch watches.
      > Which witch watch which Swatch watch?
      >
      >
      >
      >
      > I wersja super hard:
      >
      > Trzy czarownice po zmianie płci oglądają trzy guziczki przy zegarkach
      > Swatcha.
      > Która czarownica ogląda który guziczek?
      >
      >
      > No i teraz po angielsku:
      >
      >
      > Three switched witches watch three Swatch watch switches.
      > Which switched witch watch which Swatch watch switch?
      >
      • caro333 Re: Wątek dla lingwistów 18.07.05, 11:49
        Cudne po prostu! A kto pamięta dobrze: "how much wood could a wood-chuck chuck,
        if a wood-chuck wood chuck would".Ja to podaję z głowy(czyli z niczego)na
        odpowiedzialność swojego starego znajomego.Podobno wood-chuck to jakiś dzięcioł.
        • caro333 Re: Wątek dla lingwistów 18.07.05, 11:52
          PS.Sorry - nie dzięcioł,tylko rodzaj świstaka,marmota monax(???)
    • qwerty.tarnow Wątek dla lingwistów - ale po polsku 18.07.05, 18:42
      Kup psu dropsa jeśli masz psa, bo psy mopsy lubią dropsy.

      Jeszcze deszcze chłodzą leszcze, jeszcze leszcze pieszczą kleszcze.

      Trzmiel na trzosie w trzcinie siedzi, z trzmiela śmieją się sąsiedzi.

      Trzęsie się na mięsie mucha w kredensie.

      Sieje zioła sioło, sielskie zielsko wkoło.

      Ciało działa nie działa, ciura dziurę zatkała.

      Krecie skryj wstyd swój w kreciej robocie, bo cię bociany utopią w błocie.

      Warszawa w żwawej wrzawie, w Wawrze wrze o Warszawie.

      Pompka za trąbką gąbka po trąbce, stąpają z pompką w Górnej Porąbce.

      Czy ty zważasz na potażu podaż?

      Zabierze pierze na wieżę, upierze pierze na leże.

      Król królowej tarantulę włożył czule pod koszulę

      U Turka na biurku piórka.

      Kruk przy kruku tkwi na bruku.

      Na strych ostrygi dla starosty z Rygi!

      Taka para dobrana dla dobra barana.

      Żarnowiec żrące sarny - to ornament z Pernambuco czy z Warny?

      Truchtem tratują okrutne krowy. Rebeki mebel alabastrowy.

      Krab na garb się drapie, kruchą gruchę ma w łapie.

      Pop popowi powiada, że chłop pobił sąsiada.

      Dromader z Durbany turban pożarł swemu panu.

      Teatr gra w grotach Dekamerona grom gruchnął w konar rododendrona.

      Powstały z wydm widma w widm zwały wpadł rydwan.

      Puma z gumy ma fumy a te fumy to z dumy.

      Przy karczmie sterczy warsztat szlifierczy.

      Cienkie talie dalii Jak kielichy konwalii.

      Pan ślepo śle, panie pośle!

      Taka kolasa dla golasa to jak melasa dla grubasa.

      Drgawki kawki wśród trawki - sprawką czkawki te drgawki.

      Naiwny nauczyciel licealny nieoczekiwanie zauważył nieostrożnego ucznia, który
      nieumyślnie upadł na eukaliptusa.

      Akordeonista zaiste zainteresował zaufanego augustyniallusa etiudą.

      Coala i boa automatyzują oazę instalując aerodynamiczny aeroplan.

      Paulin w Neapolu pouczył po angielsku zainteresowanego chudeusza, co oznaczają
      rozmaite niuanse w mozaice.

      Augustyn przeegzaminował Aurelię z geografii, próbując wyegzekwować wiadomości
      o aurze Australii i Suezie.

      Euforia idioty zaaferowała jednoosobowe audytorium uosobionego intelektualisty.

      Nieoczekiwany nieurodzaj w Europie oraz nieumiejętna kooperacja zaalarmowały
      autorów przeobrażeń.

      Marne piwo browarne z browaru na Ogarnej - a mówiły kucharki, że najlepsze jest
      z Warki.

      Podrapie wydra pana brata na trapie.

      Do jutra - burto kutra!

      Pewien dżudok w walce w dżudo posiniaczył czyjeś udo.

      To jest wir, a to żwir, w żwirze ginie zbir.

      Żagiel w łopot wpadł. A to kłopot!

      Raz lew wpadł w zlew, wprost w wody ciek, i nim kleń-leń wypchnął go zeń,
      popłynął w ściek.

      To jest stuła - z Tuły stuła, a tu świeżo kwitnie świerzop.

      Raz dywizja telewizji pomagała szukać wizji, a znalazłszy ją w Kirgizji
      domagała się prowizji.

      Krążownik przeciął kutra trawers i kuter ma kurz tylko awers.

      Czy szczegóły proszę pana to zaszczyt, płaszczyć się, by wtaszczyć się na
      szczyt?

      Czyjeś jelita widzi elita - cóż to za efekt, ten brzuszny defekt!
      • caro333 Re: Wątek dla lingwistów - ale po polsku 19.07.05, 07:51
        Łomatko,Qwerty! Ledwo przebrnąłem.Skąd to wykopałeś?
        • qwerty.tarnow Re: Wątek dla lingwistów - ale po polsku 19.07.05, 13:41
          Aaa, to akurat ze strony gdzie jakaś pani udzielała porad chrześcijańskim
          pedagogom od nauczania do życia w rodzinie jak przygotować się do kłopotliwej
          lekcji, na której uczniowie będą zadawać "TE" pytania.
    • qwerty.tarnow Re: Wątek dla lingwistów 19.07.05, 19:58
      Cztery dobre chińskie dowcipy dostępne tutaj -
      prawda, że niezłe? :-D
      • caro333 Re: Wątek dla lingwistów 20.07.05, 08:36
        No! Znowu z samego rana uśmiałem się jak norka!:)))
        • moco7 Re: Wątek dla lingwistów 20.07.05, 10:34
          caro333 napisał:

          > No! Znowu z samego rana uśmiałem się jak norka!:)))
          Szczególnie ten trzeci znakomity,prawda?:)
    • qwerty.tarnow Re: Wątek dla lingwistów 24.07.05, 23:27
      Ciekawe czy niemiecki zespół Die Toten Hosen znał powyższe opowiadanie. ;-)
      • teresa50 Re: Wątek dla lingwistów 25.07.05, 22:38
        Martwe spodnie ?
        • qwerty.tarnow Re: Wątek dla lingwistów 26.07.05, 18:29
          No widziesz... A w Polsce przedmiotem uśmiechów było takie "Ich Troje" choć
          nazwa o niebo lepsza od tych "śmiertelnych gaci". ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka