wscieklyuklad
21.07.12, 10:00
Nie uchroni przed bólem do końca naszych dni, Sakralu ?
Jeśli każdy nasz dzień będzie znaczony cierpieniem i smutkiem ?
Gdy dowolna chwila pełnic nas będzie jeno rozczarowaniem i goryczą ?
I gdy przepadnie nadzieja, iż w ostatniej chwili naszego życia On ześle Cheruby ?
Czy wówczas "Pasja" Bacha będzie wyłącznie .... rzępoleniem ?
Czy śpiewane strofy będą trącić fałszem ?
I czy obietnica zbawienia przez zrozumienie pozostanie jedynie czczą obietnicą ?
Czwartek. Godzina 16.45. Dzwonię do kancelarii parafialnej.
Zarejestrowałem się kilka dni temu na internetowej stronie firm produkujących mleko. Obiecali ( i przesłali ) próbki wysokogatunkowego mleka w proszku dla niemowląt.
- Pochwalony Jesus Chrystus
- Na wieki wieków amen.
- Chciałem przekazać mleko w proszku dla niemowląt.
- Ale w lipcu i sierpniu punkt charytatywny jest nieczynny.
- Może jednak ktoś zgłasza się do państwa po wsparcie ?
- Ile jest tego mleka ?
- Sto opakowań.
- A jaki jest termin ważności ?
- Do kwietnia przyszłego roku.
- Kancelaria jest czynna do godziny 17.00
- Mogę nie zdażyć, muszę sie ubrać i dotrzeć do państwa. Mogę być kilka minut po 17.00 ?
- Będę czekać do 17.05.
Ubrałem się i pognałem. Dotarłem o 16.58. Jeszcze zdążyłem.....
Wiesz Sakralu ? Na paczce zbiorczej wydrukowali "Ambasador mleka" ....
Mam ten napis przed oczami, gdy piszę do Ciebie.
A w tle jeszcze unoszą się ostatnie słowa i rozmyte takty bachowskiej "Pasji".....