Dodaj do ulubionych

kilometrówka

05.12.14, 09:51
Mam swoje zdanie i tego będę się trzymał

jeśli Giżyński wziął najpierw pieniądze na przejazd samochodem i później
zmienił decyzję i pojechał hulajnogą to powinien zwrócić te pieniądze minus
koszty zużycia hulajnogi.

Jeśli Giżyński najpierw pojechał hulajnogą a później wziął pieniądze za kilometrówkę
to mógł niekarnie tak zrobić bo przepisy sejmowe nie obejmują sprawdzania czym pojechał,
tylko czy dojechał.

Sprawa jest miękko etyczna a nie formalno-procesowa z oparciem o przepisy. Co Giżyński
o tym mówi, mówiąc o tym w swojej obronie.

Luki prawne zapewniają lukę. Z takiej luki wychodzi się czysto choć trochę be.

Wysokie poczucie honoru nakazało Giżyńskiemu otrzepać się trochę z tego be i wystąpił
z partii Pisu by swoją postawą uwiarygodnić że partia Pis jest partią ludzi tylko krystalicznie czystych.

Tak więc sprawa honoru Giżyńskiego stawia Pis w nowym świetle nawet jeśli została
wyreżyserowana, to po tym notowania Pisu wzrosną.

Poseł Giżyński został posłem niezrzeszonym. Jeśli tym aktem honoru Giżyńskiego
notowania Pisu wzrosną, należy wnosić, że Giżyński wróci do rzeszy pisowskiej.





Obserwuj wątek
    • 26maj Re: kilometrówka 05.12.14, 11:49
      Bóg Honor Ojczyzna

      www.tvn24.pl/girzynski-odszedl-z-pis-zbigniew-girzynski-o-wyjazdach,495889,s.html
      • vidavil-125 Re: kilometrówka 05.12.14, 12:54
        Maju26
        podajesz link, a przydał by się dla mnie Twój taki lub siaki komentarz.

        Męczy mnie mnie ta sprawa, bo niby to sprawa jasna. gdyby pojechał i trząsł ty tyłek w samochodzie to by nie było sprawy, a sprawa jest bo poleciał samolotem.

        I coś mnie tu męczy, ale nie wiem co mnie tu meczy w tej sprawie.



        • cambria1.2 Re: kilometrówka 05.12.14, 14:42
          Męczy Cie pewnie to, że jednak doszło do fałszerstwa. Nie takiego kalibru jak zarzucane przez rzeczony PIS fałszerstwo wyborów smile, ale jednak - delegacje zostały "podrasowane". A może poseł G. wykorzystał pierwszy lepszy pretekst, żeby brać nogi za pas?
          • hardy1 Re: kilometrówka 05.12.14, 15:39
            W każdej delegacji dokładnie określa się "środek lokomocji".
            Dziwne, że "pomyłki" środków lokomocji w delegacjach posłów PiS-u dają im nienależne gratyfikacje. Zawsze na ich korzyść.
            Dla uczciwości trzeba dopowiedzieć, że podobne "pomyłki" chyba mają dwaj posłowie PO.
            • 26maj Re: kilometrówka 05.12.14, 15:50
              Giżyńki zrobił się bardzo medialny i dlatego o posłach PO cisza
              • sorel.lina Re: kilometrówka 05.12.14, 16:40
                "Poseł Zbigniew Girzyński w sposób pośredni został zmuszony do opuszczenia szeregów Prawa i Sprawiedliwości przez prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Jak ustalił Fakt poseł Girzyński usłyszał z od prezesa Kaczyńskiego ultimatum.
                – Dostał wybór albo jeszcze w czwartek rano sam odejdzie z partii, abo wieczorem zostanie podjęta decyzja o jego wyrzuceniu – mówi Faktowi członek władz PiS."


                www.fakt.pl/polityka/ultimatum-jaroslawa-kaczynlskiego-dla-zbigniewa-girzynskiego-,artykuly,508086.html
                vidavil-125 napisał:

                I coś mnie tu męczy, ale nie wiem co mnie tu meczy w tej sprawie.

                Teraz już chyba wiesz, co Cię męczy, Vidavilu? wink

          • vidavil-125 Re: kilometrówka 05.12.14, 16:58
            Cambrio powiadasz, że jednak fałszerstwo.

            -wymyślmy taką sytuację:
            Babcia dała wnusiowi na bilet autobusowy do ZOO. Wnusio poszedł do ZOO na piechotę
            bo nie było tak znów daleko i zaoszczędził cały dany przez babcię wydatek na bilet.

            Zapytam, jaka byłaby ocena tej wymyślonej sytuacji?
            • hardy1 Re: kilometrówka 05.12.14, 17:01
              Babcia dała prywatne pieniądze.
              Poseł wydaje na delegacje nasze pieniądze. Nie krewnych. Każda delegacja w firmie jest skrupulatnie rozliczana. Nieważne, prywatnej czy publicznej.
              • 26maj Re: kilometrówka 05.12.14, 17:23
                na delegacjach zarabiali od czasów Polski Ludowej, tradycja w narodzie nie ginie, słowem "polak potrafi"
              • vidavil-125 Re: kilometrówka 05.12.14, 17:48
                Hardy, mówisz o pieniądzach podatnika.

                Tu podatnik dał pieniądze na przemieszczenie się posła z punktu A do punktu B z możliwością
                że poseł pojedzie samochodem. Poseł spełnił ZASADNICZĄ wymaganą wolę podatnika przemieszczając się z punktu A do B.
                Dlaczego więc podatnik chce jeszcze wiedzieć czy poseł jednak pojechał samochodem
                czy też poszedł na piechotę i pewnie jakiej marki był samochód.

                • hardy1 Re: kilometrówka 05.12.14, 21:03
                  ... ponieważ p/oseł świadomie oszukał, chcąc zarobić na różnicy kosztów między jazdą samochodem a lotem tanimi liniami. Znaczy - ukradł nasze pieniądze.
                  • vidavil-125 Re: kilometrówka 05.12.14, 21:50
                    Ukradł, powiadasz Hardy.
                    Twoja postawa Twoje sądy. Zamykasz tym samym dyskusje z Tobą o niuansach i niejasnościach które jednak towarzyszą tej sprawie.

                    Hardy, wyrażasz postawy zdecydowane, zapytam więc o białe myszy, są czy nie są?
                    • sorel.lina Re: kilometrówka 06.12.14, 10:00
                      Spróbujmy zaokrąglić kwadraturę jaja i przywrócić jaju jego zwykły kształt. smile

                      - Poseł otrzymuje z pieniędzy publicznych pewną kwotę na pokrycie kosztów wyjazdu służbowego. Udaje mu się wydać na tę podróż mniej, poseł różnicę zatrzymuje dla siebie.
                      Czym więc staje się ta różnica? Dodatkowym zarobkiem, nienależnym dochodem posła.

                      - Poseł najpierw wykupuje bilet na samolot, potem deklaruje, że podróż odbędzie własnym samochodem. Pobiera z funduszy sejmowych ekwiwalent pieniężny za podróż samochodem i... leci samolotem. Czym jest taka "operacja"? Nadużyciem, cwaniactwem, świadomym oszustwem, kradzieżą pieniędzy publicznych po prostu.

                      - Poseł otrzymuje dietę za określony czas pobytu w delegacji. Wraca wcześniej niż powinien i pobiera dietę za... niebecność w miejscu, gdzie rzekomo przebywa. Ta dieta to też dodatkowy zarobek, nienależny dochód posła z pieniędzy publicznych. Jak więc to zaklasyfikować? Jako wyłudzenie i kradzież po prostu.
                      • sorel.lina Re: kilometrówka 06.12.14, 10:06
                        P.S. To prawda, że prawo jest niedoskonałe, "nieszczelne" i zostawia furtkę dla krętactw, jednak nie może to stanowić usprawiedliwienia dla "uczciwych inaczej".
                        Zwłaszcza, jeśli sami siebie mianują strażnikami prawa i sprawiedliwości.
                        • vidavil-125 Re: kilometrówka 06.12.14, 10:32
                          Masz rację Sorelino.

                          Dodam że nie wolno testować społeczeństwa a nawet posłów na uczciwość
                          stawiając takie pułapy.

                          Weź, popatrz jakie cacy, kusił agent Tomek Beatę i Beata wzięła
                          • ulisses-achaj Re: kilometrówka 06.12.14, 12:37
                            Gnida udzela wywiadów w RM i łze jak najety. Wszelkie pytania kierowane do niego na FB w formi cytatów z publikacji po prostu kasuje. Zostawia same hymny pochwalne od ludzi którzy nczego nie mają mu za złe i piszą wręcz, że gdyby nawet ikradł, to o co kaman? Inni kradną więcej.. To sekta. A to artykul z Newsweeka:
                            Trudno zliczyć, ile już moich postów pan wykasował. A żaden z nich nie był agresywny. Prosiłem jedynie o komentarz. Zrobię to jeszcze raz, tym razem do tego: "W mediach krąży błędna informacja, że posłowie rozliczają podróże samochodem. Tak naprawdę dostaje się ekwiwalent samolotowy i odbywa podróż we własnym zakresie. To, w jakiej formie się ona odbywa, jest ich sprawą – tłumaczy się dziś poseł. Czyli jego linia obrony jest następująca: poleciałem samolotem, ale miałem do tego prawo. To kłamstwo. „Newsweek” kilka dni temu wysłał do Kancelarii Sejmu pytanie dotyczące podróży Girzyńskiego do Paryża. Oto, co odpisali nam urzędnicy: „Poseł Girzyński zadeklarował wyjazd na posiedzenie komisji ds. migracji, uchodźców i osób przesiedlonych ZP RE, o które Pan pyta, własnym samochodem”. O tym, że poseł dostaje z państwowej kasy pieniądze na transport, podróżuje, jak chce, nie ma ani słowa. Deklaracja złożona w Sejmie przez Girzyńskiego była jednoznaczna: pojadę samochodem. A poleciał samolotem. Jeśli nie jest to poświadczenie nieprawdy, za które według kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat, to co nim jest? Jeśli chodzi zaś o tzw. ekwiwalent samolotowy, o którym mówi poseł, to także warto sięgnąć do wyjaśnień Kancelarii Sejmu przesłanych „Newsweekowi”. Czytamy w nich: „Jeśli poseł odbywa podróż służbową za granicę samochodem stanowiącym jego własność, jeżeli jej całkowity koszt przewyższa koszty podróży służbowej odbywanej środkami komunikacji lotniczej, Marszałek Sejmu może podjąć decyzję o wypłacie posłowi należności stanowiącej równowartość kosztów podróży środkami komunikacji lotniczej.” Innymi słowy: ekwiwalent samolotowy dostają ci, którzy zadeklarowali wyjazd samochodem droższy niż koszt biletu lotniczego.
                            A więc znów poseł Girzyński mija się z prawdą. Nie ma tu żadnej
                            dowolności. Jak się zadeklarowało podróż autem, to nie leci się
                            samolotem. Rozumieć powinien to każdy. Deklaracja złożona w Sejmie przez Girzyńskiego była jednoznaczna: pojadę samochodem. A poleciał samolotem. Jeśli nie jest to poświadczenie nieprawdy, za które według kodeksu karnego grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat, to co nim jest?
                            Odpowiedź na pytanie, dlaczego Girzyński nie skorzystał z tej
                            możliwości, nasuwa się tylko jedna. Chciał zaoszczędzić i poleciał
                            tanimi liniami. Rymanowski zapytał go, czy zwrócił Sejmowi różnicę,
                            która mu pozostała, ale Girzyński zostawił to bez odpowiedzi. Czyli nie
                            zwrócił.
                            Na koniec warto do posła Girzyńskiego skierować apel.
                            Skoro jest pan taki uczciwy i transparentny, proszę pokazać dowód
                            rezerwacji na lot do Paryża. Wtedy każdy będzie mógł się przekonać, ile
                            pieniędzy zostało panu w kieszeni. Będzie też wiadomo, co było pierwsze: zakup biletu lotniczego czy deklaracja wyjazdu autem. Jeśli to pierwsze, to pana kłopoty będą jeszcze poważniejsze".
                            • hardy1 Re: kilometrówka 06.12.14, 12:51
                              Girzyński to zwykły złodziej publicznych pieniędzy, przy tym mający pełną gębę haseł: Bóg, honor, ojczyzna. Nieodrodny protegowany Rydzyka, który stanowi dla niego wzór, jak oszukiwać , przy okazji używając wzniosłych haseł.

                              Uzupełnię info:
                              - Girzyński do Paryża wziął ze sobą mamusię. Przeleciała się i pozwiedzała Paryż w "ramach różnicy kosztów przejazdu/przelotu",
                              - Wypisanie delegacji na samochód a przelot tanim samolotem daje jeszcze dodatkową pule ukradzionych pieniędzy - podróż samochodem jest dużo dłuższa, czas delegacji się wydłuża, a więc dietę również dostaje się większą.
                              • wscieklyuklad Re: kilometrówka 06.12.14, 13:43
                                girzyńskie zadeklarowało:
                                Bóg jest zawsze i pozostał na pierwszym miejscu.
                                Honor mocno nadwyrężony, ale bez wątpienia do wyprostowania
                                Jak wyprostuję, to będę mógł z prezesem porozmawiać o ojczyźnie.
                                W związku z tym nic dziwnego, że obecnie pozostało mu dyskutować o Bogu.
                                TV Trwam to miejsce wręcz idealne - pod bokiem.
                                Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to., że girzyńskie należy do bogatszych posłów. Łaszczenie się na kilkaset złotych jest więc żenujące.
                                • 1agfa Re: kilometrówka 06.12.14, 14:16
                                  Nabożnemu GirzyńskiemuWykręcalskiemu, tak mownemu w swojej sprawie, należałoby przypomnieć z tekstu wielkiej wagi, fragment szczególny:

                                  "...Księgi się otworzą karty,
                                  gdzie spis grzechów jest zawarty
                                  za co świat karania warty.
                                  Kiedy sędzia więc zasiędzie,
                                  wszystko tajne jawnym będzie,
                                  gniewu dłoń dosięże wszędzie..."

                                  A to z przyczyny deklarowanej, głębokiej wiary. Może mu spowiedź (i pozamiatane) wystarcza?

                                  (przekład tekstu: L.Staff)

                                  wscieklyuklad napisał:

                                  > girzyńskie zadeklarowało:
                                  > Bóg jest zawsze i pozostał na pierwszym miejscu.
                                  > Honor mocno nadwyrężony, ale bez wątpienia do wyprostowania
                                  > Jak wyprostuję, to będę mógł z prezesem porozmawiać o ojczyźnie.
                                  > W związku z tym nic dziwnego, że obecnie pozostało mu dyskutować o Bogu.
                                  > TV Trwam to miejsce wręcz idealne - pod bokiem.
                                  > Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to., że girzyńskie należy do bogatszych pos
                                  > łów. Łaszczenie się na kilkaset złotych jest więc żenujące.
                          • 1agfa Re: kilometrówka 06.12.14, 14:32
                            Podróżne przepisy poselskie, niby jasne - a jednak miały dziury, które sprytne białe myszki wypatrzyły, niczym dziury w wonnym serze.
                            Nie wolno testować, ale też trudno zakładać, że każdy poseł ma skłonności do nadużyć.
                            Zwłaszcza taki, który z Bogiem, Honorem i Ojczyzną na ustach nieustannie się obnosi.
                            Na szczęście nie każdy jest białą myszką.
                            Posłowie - przedstawiciele narodu...sad

                            vidavil-125 napisał:

                            > Masz rację Sorelino.
                            >
                            > Dodam że nie wolno testować społeczeństwa a nawet posłów na uczciwość
                            > stawiając takie pułapy.
                            >
                            > Weź, popatrz jakie cacy, kusił agent Tomek Beatę i Beata wzięła
            • cambria1.2 Re: kilometrówka 05.12.14, 17:44
              Kasa partyjna to nie wytarta babcina portmonetka. Ale przy odrobinie wysilku moge sobie wyobrazic Prezesa jako dobrotliwą babunię, wreczajacą małemu Zbysiowi grosik na dojazd do menażerii smile
              • vidavil-125 Re: kilometrówka 05.12.14, 17:59
                Jaja se robicie a ja gorę i włosy rwę.

                bo problem niby klarowny a jest jak herbata z zasmażką

                • cambria1.2 Re: kilometrówka 05.12.14, 18:03
                  Oj, nie gorzej, bo bedzie... gorzej smile Za pare dni wszystko sie wypali i rozgorzeje nowa dyskusja nad czyims cwaniactwem. Tzn. oczywiscie powodem honorowego opuszczenia szeregow partii smile
                  • 26maj Re: kilometrówka 05.12.14, 18:50
                    wymyślą następny temat zastępczy a wyborcy niech dalej na nich zapieprzają
                  • wscieklyuklad Re: kilometrówka 05.12.14, 18:53
                    Skoro żona Cezara, Vidavilu ma być bez skazy, to przydupas despoty (Jarozbaw) także samo.

                    Tymczasem:
                    Po pierwsze primo: zwrot kosztów podróży w miejsce dowolne jest dokonywany w oparciu o pisemne zgłoszenie takiej rekompensaty. Pismo to jest podpisane przez wnioskodawcę.
                    Takie pismo est więc dokumentem jak najbardziej o charakterze prawnym, gdyż zwrót kosztów podróży to ekwiwalent pobierany z naszych pieniędzy.
                    Złożenie fałszywego oświadczenia dotyczącego przejazdu innym, niż faktyczny, jest niczym innym jak poświadczeniem nieprawdy zatem wyłudzeniem czyli najoczywistszym z oczywistych przestępstwem podlegającym ocenie karnej.
                    Trzeba pamiętać, że biedaczynka nie poleciała do Paryżewa sama, ale z mamuńcią - oczywiście można grać głupa i twierdzić, że mamuńcia zapłaciła z własnej kasy za przelot, ale bardziej prawdopodobna jest wersja, iż w przypadku przelotu tanimi liniami, wyłudzony ryczałt samochodowy pokrył mamuńci wycieczkę.
                    Naturalnie każdy podróżnik z takich, czy innych względów, może zmienić nawet w ostatniej chwili środek podróżny, jednak przeloty mają to do siebie, iż rezerwacja biletu odbywa się z wyprzedzeniem - tym korzystniejsza jest cena, im rezerwacja wcześniejsza.
                    Nie można zatem przyjać, iż girzyńskie nie wiedziało, iż samolot będzie służyłmu (i w formie reklamy polityki pisiaczo-prorodzinnej) jako środek transportu, czyli rzecz cała była z góry zaplanowana, a wyłudzenie jak najbardziej świadome.
                    Podróz miała miejsce bodaj we wrześniu, więc girzyńskie mogło dokonać korekty rozliczenia podróży i zwrócić kwotę wypłaconą ponad należną. girzyńskie jednak - podobnie jak pozostałych trzech muszkieterów -sądziło, iż sprawa nie ujrzy światła dziennego, lub miała wiedzę, iz wszyscy i to permanentnie tak czynią/
                    Podsumowując: girzyńskie jest przestępcą.
                    Tym gorszym, iż przez wiele lat uczył wszystkich politycznej kultury i obyczajowej moralności.
                    Zwykły gnój.
                    • vidavil-125 Re: kilometrówka 05.12.14, 19:57
                      O ja nieszczęśliwy, nikt mnie nie rozumie.

                      Co to za życie żony Cezara która musi trwać poza podejrzeniami

                      Ale zostawmy nieszczęśliwość żony Cezara i zajmijmy się niuansami w przepisach
                      administracji zarządzających sejmem.
                      Posłowie o których mowa w ich mowie chcą powiedzieć że czują się niewinni.

                      Zupełnie niewinni nie są ale mają odczucie niewinności albowiem nie pełna jest ich wina
                      • 26maj Re: kilometrówka 05.12.14, 20:34
                        co pisze w przepisach?
                        • wscieklyuklad Re: kilometrówka 05.12.14, 20:52
                          Przepisy Vidavilu są jednoznaczne. Nie ma w nich żadnej luki. Są jedynie alterantywy wyboru. W przypadku podróży autem podaje się również godzinę przekroczenia granicy - ona decyduje o ilości diet. Przypuszczalnie część "moralistów" kombinowała ze względu również na te diety (podróż autem wydłuża czas dotarcia=mnoży liczbę diet).
                          Pamiętajmy również o celu wyjazdu - mieli uczestniczyć w posiedzeniach parlamentu - co robili faktycznie, prezentują archiwalia.
                          girzyńskie podobno uczestniczyło w sesjach, ale nie rozgrzesza go z winy - mamuńcia jest wystarczającym antyalibi.
                          Posłowie to osoby stanowiące prawo.
                          Nie ma żadnego "ale" w tych przypadkach.
                          Jest to klasyczny przykład wyłudzenia, który winien znaleźć finał w sądzie - tak jak to bło w przypadku posła Nowaka, który przecież niczego nie ukradł a wpadł przez głupi i szpanerski snobizm.
                          • 26maj Re: kilometrówka 05.12.14, 23:10
                            musiał być w sejmie na głosowaniu nad z góry przegranym votum nieufności i za kare prezes przyjął jego rezygnacje
                            • vidavil-125 Re: kilometrówka 06.12.14, 09:59
                              Żeby zakończyć temat to uzupełnię o audyt.

                              Pan Sikorski ogłosił audyt czyli tu chodzi o sprawdzenie linii lotniczych
                              czy posłowie nie korzystali z tych linii a jednocześnie biorąc pieniądze na przejazd
                              samochodem.
                              Conan Doyle by tego nie wymyślił.

                              Cóż pozostało? Pozostało ustawić sejmowe punkty kontrolne na trasie przejazdu
                              samochodem bacząc czy czterech posłów jednocześnie nie jedzie w tym samochodzie.
                        • vidavil-125 Re: kilometrówka 05.12.14, 20:53
                          w przepisach stoi, że nie stoi czy poseł ma pojechać koniecznie samochodem
                          mimo że wziął na przejazd samochodem.
                          • hardy1 Re: kilometrówka 05.12.14, 21:12
                            Spróbowałbym tak sofistycznie rozliczyć swoją delegację, albo taką rozliczyć komuś. Już widzę te moje tłumaczenia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka