Dodaj do ulubionych

Delegacja, cd wątku z soboty

26.07.21, 13:44
No to mamy poniedziałek. Umowa nie podpisana, szczegółów mi nie przekazał, bo to do ustalenia mailem. Czyli tak naprawdę ze spotkania nie przywiózł nic. Zero, nawet dokumentacji. Za to położył mi 2 faktury za benzynę i teraz tak:
1 na kwotę 180 zł, z datą 24 lipca sobota
2 na kwotę 80 zł z datą 25 lipca niedziela.

Czym w takim razie pojechał? Patrzyłam kiedy tankował auto ostatnio i był to 21 lipca na kwotę 80 zeta. Więc nawet przy założeniu, że miał w baku to podróż 260 zł nie wyniosła. Obliczyłam już nawet kilometrówkę, wyszło 156 zł. Trasa w dwie strony 300 km.

Nie mam nawet podstawy żeby mu oddać cokolwiek, bo na podstawie czego? Faktur z soboty i niedzieli? A skąd mam wiedzieć gdzie on w weekend jechał.
Obserwuj wątek
    • szafireczek Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 13:54
      I czego oczekujesz od Forum w związku z tym?
      Tak na marginesie - kilometrówkę wylicza się nie tylko na podstawie kilometrów, ale też pojemności silnika. Warunkiem rozliczenia kosztów w ramach podróży służbowej jest właśnie charakter podróży, a nie jej efekt. Skoro była zgoda na podróż służbową i sa koszty, należy je zwrócić.
        • szafireczek Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 14:04
          To zwróć i tyle. To z formalnego punktu widzenia, o ile nie ma standardowego sposobu postępowania. Pozostałe kwestie są innej natury. Skoro były jakieś negocjacje, bez formalnych rozstrzygnięć, zwróć się mailowo o sporządzenie notatki służbowej. To będzie ślad dokumentacyjny, i ewentualnie dowodowy.
            • agonyaunt Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:11
              Jak to połowy? Przecież jeśli to jest samochód wykorzystywany też do celów prywatnych, to nie możesz w koszty wrzucić całej kwoty z faktury, wrzucasz max 20% z kwoty netto plus nieodliczony VAT. Ni wuja nie wyjdzie połowa.
                  • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 17:13
                    Jeju o co tobie chodzi? Jest problem z kasą, ale piszesz jak się rozlicza paliwo w kosztach firmowych, więc domniemam, że powinnam zwrócić jeszcze mniej. Dlatego odpisałam, że realnie wiem jak to wygląda od strony księgowej i wiem, że tak do tej pory nie liczyliśmy czy za jego paliwo czy moje jak wyjazd był dłuższy niż w obrębie miasta, bo dzieliliśmy koszt z faktury na pół. Tylko tyle.
              • agonyaunt Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 18:31
                Ktoś tu nie umie w rozliczanie kosztów. To powinno być max 33 z groszami na łebka (przy założeniu, że odliczamy VAT). I Hrabina od dwóch wątków nie potrafi zrozumieć, że oddając połowę z faktury de facto dopłaca z własnej kasy.
                • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 18:42
                  To odwróć sytuację. Jadę ja. Koszt paliwa 200 zł. Ja wiem ile będzie zaksięgowane i jak. Tylko ty nie potrafisz zrozumieć, że żeby tam dojechać ja realnie wydałam 200 zł i żeby nie sprawa służbowa to bym tam nie jechała. Więc normalnym jest, że druga strona mi oddawała 100 zł, bo paliwa spaliłam za 200.
                  Podobnie jest jak kupujesz coś dla siebie, dajmy na to telefon, z którego tylko ty korzystasz. A tak u nas też było. Kupujesz za własną kasę, bo spółce telefon nie jest niezbędny. Bierzesz fakturę, idzie w koszty. Naprawdę uważasz, że druga osoba ma teraz oddać tej pierwszej chociażby VAT, który zapłaciła, no bo przecież też na tym zyskuje, zapłaci mniej vatu. To dopiero chore.
                  • agonyaunt Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 18:57
                    Dobra, ostatni raz: macie w umowie określony podział zysków i kosztów. Jeśli kupujesz telefon, z którego korzystasz do celów firmowych, i wpuszczasz to w koszty, to tak, zgodnie z umową spółki partner jest zobowiązany do pokrycia połowy kosztów kupna tego telefonu. Jeśli tego nie robi, ale w picie pomniejsza przychód o koszt, to to jest zwykłe oszustwo. Podobnie jak wpuszczenie w koszty prywatnego telefonu.

                    A realnie, to wliczyłabyś w koszty więcej niż te 200 na ten jeden wyjazd, gdybyś miała świadomość, że możesz. Ale ty słuchasz cwanego wspólnika, zamiast czytać przepisy.
                    • panna.nasturcja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 27.07.21, 00:02
                      Przecież to jest klasyka takich "firemek". Wpuszczają w koszty wszystko, co się da, nawet prywatny papier toaletowy, oszukują tworząc fikcyjne koszty.
                      Dlatego właśnie nie ma firmowej kasy tylko każdy prywatne płaci, zwraca.
                      Skąd niby Harbina wie kiedy facet ostatni raz prywatny samochód tankował i na jaką kwotę? Bo wszystko wrzucają w koszty.
                      • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 27.07.21, 00:36
                        O czym ty piszesz wogóle? Prywatny papier dodupny 😄 Ty nawet nie masz pojęcia o czym rozmawiasz, jakiej firmowej kasy nie ma? A vat chociażby to z czego się płaci? I doczytaj skąd wiem kiedy ostatnio tankował, bo samochód prywatny używa do celów firmowych i może sobie go tankować i wrzucać paliwo w koszty. Właśnie to jest klasyka, że dyskutujesz o czymś, jak większość o czym pojęcia nie masz.
          • gama2003 Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 14:34
            No to Wy się bawicie w spółkę chyba.
            Gościu ma wspolniczkę za szmatę, przechodzą wulgarne wyzwiska.
            Długo trwa taki układ ?

            Nie ufałabym facetowi za grosz, nie szanuje w zwykłej rozmowie, to nie zawaha się wrzucić na minę by ratować swój tyłek. Koszmar.
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 15:21
          hrabina_niczyja napisała:

          > No dobrze, a masz jakąś radę? Bo wiesz czasami każdy ma problem i ma prawo się
          > poradzić.

          A, Ty o rady prosisz?
          Zapłać mu te pieniądze, wyceń swoje zdrowie psychiczne wyżej niż kwota, której żąda. To są grosze, serio.
          Wycofaj się z tego układu natychmiast, utnij kontakty, korespondencję, rozmowy, podwożenie, negocjacje, najlepiej zapłać komuś, kto w Twoim imieniu załatwi męczące formalności i przepychanki za ciebie. Pewnie to będzie trochę kosztowało, uznaj to za lekcję - w jakie związki nie należy wchodzic i jakich układów nie należy inicjować.
          Skorzystaj ze wspomnianej lekcji, za którą osobiście zapłaciłaś - nigdy więcej nie pakuj się w tak chore układy. Nie masz dwudziestu lat, taki stopień naiwności u dorosłej kobietyjest już na granicy wstydu.
          • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 15:27
            Jakiego qwa wstydu! A co ja założyłam wątek, że on mnie kocha, bo jak wychodzi z kibla to się na mnie patrzy? Tu nie chodzi o kasę za paliwo, a lekka ręka o przeszło 200 tysięcy, które siedzą w umowach, więc mi nie wyskakuj z naiwnością, bo naiwnością by teraz było położyć dziś papier informujący o moim odejściu i wyjść z gołym zadem. To też moja praca i moja kasa, a ty się dziwisz, że się miotam jak wyjść z tego układu i nie stracić?
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 15:39
              hrabina_niczyja napisała:

              > Jakiego qwa wstydu! A co ja założyłam wątek, że on mnie kocha, bo jak wychodzi
              > z kibla to się na mnie patrzy?

              Ale wiesz, że wulgarnością nie zmienisz sytuacji? Tak, przykro mi, dla mnie to wstyd, pani w średnim wieku przygarnęła obiboka i niebieskiego ptaszka, lekką rączką założyła dla niego firmę, posadziła na współprezesowskim stołku i jest ogromnie zdziwiona, że układ się sypnął. Takie układy zawsze się sypią. Po prostu. Zamiast wściekać sie na forum - zapłać prawnikowi za to, żeby Cię z tego układu wymotał. Za złudzenia się płaci. Niestety.

              Tu nie chodzi o kasę za paliwo, a lekka ręka o p
              > rzeszło 200 tysięcy, które siedzą w umowach, w

              Ale Ty piszesz o kasie za paliowo i o nią się wściekasz.

              >ięc mi nie wyskakuj z naiwnością,
              > bo naiwnością by teraz było położyć dziś papier informujący o moim odejściu i
              > wyjść z gołym zadem.

              Naiwnością było zapoczątkowanie tego układu w ogóle. Wszyscy Ci mówią, żebyś zaangażowała fachowców do odkręcenia tego, a Ty swoje.
              To też moja praca i moja kasa, a ty się dziwisz, że się mi
              > otam jak wyjść z tego układu i nie stracić?

              Nie, to mnie w ogóle nie dziwi. Dziwi mnie, że jeszcze nie siedzisz u prawnika, tylko zakładasz kolejny wątek o kasie za paliwo i dywagujesz, gdzie on mógł pojechać i czym. To nie ma znaczenia, czym i gdzie. Rozwiąż problem, zamiast skupiać się na drobiazgach. Kasa za paliwo jest drobiazgiem. Twoje zdrowie psychiczne - nie. I tu, uwaga, porzucam złośliwości - ta sytuacja Cię już wykańcza. Będzie tylko gorzej. Nie masz już czasu na odkładanie tego rozwiązania. Mówię poważnie, współczuję Ci, ale też irytuje mnie Twoje koncentrowanie się na drobiazgach, podczas kiedy wszyscy, zgodnym chórem mówią Ci - olej paliwo, ratuj resztę.
              • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 15:57
                doubledoublejoyandtrouble napisała:

                >
                > Ale wiesz, że wulgarnością nie zmienisz sytuacji? Tak, przykro mi, dla mnie to
                > wstyd, pani w średnim wieku przygarnęła obiboka i niebieskiego ptaszka, lekką r
                > ączką założyła dla niego firmę, posadziła na współprezesowskim stołku i jest og
                > romnie zdziwiona, że układ się sypnął.

                Pani w średnim wieku to weszła do jego firmy, która on już miał w formie jdg jako wspólnik. Takie są fakty, więc pani w średnim wieku nie założyła dla nikogo firmy i nie posadziła na stołku, żeby komuś prestiż i samopoczucie podnieść. Także daruj sobie ten wstyd, bo ja akurat go nie widzę.

                >
                > Naiwnością było zapoczątkowanie tego układu w ogóle.

                No nie wiem. To był mój facet przez kilka lat. Miałam zrobić co? Nie dać sobie szansy? A skąd ja miałam wiedzieć, że kolejny w moim życiu kopnie mnie w dupe? Firma i tak działała i przez te 2 lata charytatywnie nie pracowałam, w wielu tematach też się dogadaliśmy, ludzie do pracy, klienci, zmiana lokalu na większy i wygodniejszy. Miałam przewidzieć w 2019, że w 2021 ktoś mnie nazwie psychiczną szmatą, która nadaje się co najwyżej do mycia kibla?

                Wszyscy Ci mówią, żebyś za
                > angażowała fachowców do odkręcenia tego, a Ty swoje.

                Ale ja już mam fachowca i już nawet byłam u niego w lutym także do niego wrócę.
                >
                > Nie, to mnie w ogóle nie dziwi. Dziwi mnie, że jeszcze nie siedzisz u prawnika,
                > tylko zakładasz kolejny wątek

                A prawnicy nie są na dzwonek wiesz. Trzeba umówić się na spotkanie i pójść.

                I tu, uwaga, porzucam złośliwości - ta sytuacja Cię już wykańcza.

                Tak, wykończyła mnie już nawet. Nie śpię, nie jem, chudnę, płacze i z obrzydzeniem i bólem brzucha idę do pracy. Czuję się jak 10 lat wcześniej kiedy inny ujek mnie gnębił.

                Będ
                > zie tylko gorzej. Nie masz już czasu na odkładanie tego rozwiązania. Mówię powa
                > żnie, współczuję Ci, ale też irytuje mnie Twoje koncentrowanie się na drobiazga
                > ch, podczas kiedy wszyscy, zgodnym chórem mówią Ci - olej paliwo, ratuj resztę.

                Wiem, że będzie. Wiem też, że tak łatwo to nie pójdzie. Będzie jazda, niewykluczone, że założy też sprawę w sądzie. Ja to wszystko wiem. Tylko szukam w sobie siły na to, a już mam jej coraz mniej, bo to jest sytuacja jak przez kalkę sprzed lat, ten sam schemat działania, zmiażdżyć psychicznie i liczyć, że jeszcze kase dorzuci.
                • doubledoublejoyandtrouble Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:17
                  hrabina_niczyja napisała:

                  >
                  > Pani w średnim wieku to weszła do jego firmy, która on już miał w formie jdg ja
                  > ko wspólnik. Takie są fakty, więc pani w średnim wieku nie założyła dla nikogo
                  > firmy i nie posadziła na stołku, żeby komuś prestiż i samopoczucie podnieść. Ta
                  > kże daruj sobie ten wstyd, bo ja akurat go nie widzę.

                  Ok, to ja źle zrozumiałam w takim razie, przepraszam. Ale rozumiem, że włożyłaś w tę firmę swoją kasę i wiedzę?
                  >
                  > >

                  >
                  > No nie wiem. To był mój facet przez kilka lat. Miałam zrobić co? Nie dać sobie

                  > szansy? A skąd ja miałam wiedzieć, że kolejny w moim życiu kopnie mnie w dupe?

                  Ej, ale serio, nie byłi żadnych syngałów przez te lata? W żaden sposób nie dał poznać Ci co z niego za cżłowiek?


                  > Firma i tak działała i przez te 2 lata charytatywnie nie pracowałam, w wielu te
                  > matach też się dogadaliśmy, ludzie do pracy, klienci, zmiana lokalu na większy
                  > i wygodniejszy. Miałam przewidzieć w 2019, że w 2021 ktoś mnie nazwie psychiczn
                  > ą szmatą, która nadaje się co najwyżej do mycia kibla?

                  No właśnie ciężko mi uwierzyć, że nie było ŻADNYCH sygnałów. Ale to nie znaczy, że się to nie zdarza. Może on jest chory? Serio pytam.
                  >
                  > Wszyscy Ci mówią, żebyś za
                  > > angażowała fachowców do odkręcenia tego, a Ty swoje.
                  >
                  > Ale ja już mam fachowca i już nawet byłam u niego w lutym także do niego wrócę.

                  Ale dlaczego dopiero teraz? Jest koniec lipca! Dlaczego po pierwszych nieprzyjemnych akcjach nie umówiłaś sie od razu?

                  >
                  > >
                  > > Nie, to mnie w ogóle nie dziwi. Dziwi mnie, że jeszcze nie siedzisz u pra
                  > wnika,
                  > > tylko zakładasz kolejny wątek
                  >
                  > A prawnicy nie są na dzwonek wiesz. Trzeba umówić się na spotkanie i pójść.

                  Umówiłaś się już?
                  >
                  > I tu, uwaga, porzucam złośliwości - ta sytuacja Cię już wykańcza.
                  >
                  > Tak, wykończyła mnie już nawet. Nie śpię, nie jem, chudnę, płacze i z obrzydzen
                  > iem i bólem brzucha idę do pracy. Czuję się jak 10 lat wcześniej kiedy inny uje
                  > k mnie gnębił.

                  Rozumiem, przykro mi. Serio. Tym bardziej ponawiam radę - zadzwoń do prawnika DZIŚ. Masz na to kasę? Na poradę na cito?
                  >

                  >
                  > Wiem, że będzie. Wiem też, że tak łatwo to nie pójdzie. Będzie jazda, niewykluc
                  > zone, że założy też sprawę w sądzie. Ja to wszystko wiem. Tylko szukam w sobie
                  > siły na to, a już mam jej coraz mniej, bo to jest sytuacja jak przez kalkę sprz
                  > ed lat, ten sam schemat działania, zmiażdżyć psychicznie i liczyć, że jeszcze k
                  > ase dorzuci.

                  A tak z innej beczki - myślałaś dlaczego masz taki schemat dobierania sobie partnerów?
                  • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 17:43
                    doubledoublejoyandtrouble napisała:
                    > Ok, to ja źle zrozumiałam w takim razie, przepraszam. Ale rozumiem, że włożyłaś
                    > w tę firmę swoją kasę i wiedzę?

                    Tak, włożyłam kasę. Wiedzę też. Jego firma na te czasy to już był skostniały chochoł. Tam trzeba było działać, rozwijać się, zmienić sposób pracy, zarządzania, trochę zmodyfikować profil działalności, dodać nowe formy, brać inne zlecenia obok tego co było, robić nowe rzeczy, zatrudnić ludzi, prowadzić profile społecznościowe, reklama. Faktycznie trochę jego klientów i znajomości było, wiedzę też miał nie zaprzeczam. Ale też nie jest tak, że nie skorzystał. Gdyby nie ja i moja smykałka do pewnych rzeczy mógłby ją zamknąć, bo to był dziobak, który tylko siedział sam na tej jdg i tak się bujał od zlecenia do zlecenia. Trochę jak stary księgowy co to jak 30 lat temu usiadł tak nadal siedzi z liczydłem i śmierdzi naftaliną.
                    > >

                    > Ej, ale serio, nie byłi żadnych syngałów przez te lata? W żaden sposób nie dał
                    > poznać Ci co z niego za cżłowiek?
                    >
                    Były jakieś tam spięcia, ale to wiadomo. No właśnie nigdy nie dał mi poznać. Kłótnie jakieś były, ale nie w takim tonie i bez epitetów. Poza tym naprawdę ja czułam, że on jest ze mną, sporo też mi pomógł. Zawoził gdzieś, gotował, sprzątał, robił zakupy, miałam dużo delegacji to zostawał z psem, czekał na dworcu w środku nocy, żeby mnie odebrać. Jak się w pracy mi partolilo to wysłuchał, pomyślał, dobrzr doradził. Jak trzeba było hydraulika czy prawnika to on to ogarnął. Jak mi pies zachorował to na rzęsach stawał, woził, szukał lekarzy, zakopał. Choinkę przytargał. No jednym słowem ja naprawdę czułam wsparcie i zaangażowanie tego człowieka w każdej dziedzinie życia. Nawet znajomi, rodzina, matka nawet co ona już jest sceptyczna moi mówili, że spoko koleś, że widać, że rozkwitam, że jemu na mnie zależy. Fakt, oficjalnie nie mieszkaliśmy że sobą, ale w zasadzie to bez znaczenia, bo i tak w większości żeśmy mieszkali. No i co tu dużo gadać, ja też się zaangażowałam bardzo, przyszło zakochanie, potem większe uczucia. A potem mnie zostawił z dnia na dzień. Przeżyłam bardzo.

                    > No właśnie ciężko mi uwierzyć, że nie było ŻADNYCH sygnałów. Ale to nie znaczy,
                    > że się to nie zdarza. Może on jest chory? Serio pytam.

                    Nie, on jest takim samym ujem jak mój były mąż. Fajny, dobry, kochający człowiek dopóki mu się nie znudzi. A potem wylewa cały syf tylko po to, żeby zniszczyć przeciwnika. Już to przerabiałam.
                    > >

                    > Ale dlaczego dopiero teraz? Jest koniec lipca! Dlaczego po pierwszych nieprzyje
                    > mnych akcjach nie umówiłaś sie od razu?

                    No jak nie, w lutym byłam. Tylko mi machnal wtedy umowa spółki i się nie zgodził na rozwiązanie. Więc doszliśmy do wniosku, że najlepiej będzie poczekać, bo nie ma sensu na siłę po sądach chodzić, a zobowiązania moje i tak będą rosły.

                    > Umówiłaś się już?

                    No oczywiście, na jutro.

                    > Rozumiem, przykro mi. Serio. Tym bardziej ponawiam radę - zadzwoń do prawnika D
                    > ZIŚ. Masz na to kasę? Na poradę na cito?

                    Spoko, kasy mam na odkładane nawet także jeden plus w tym wszystkim, że nie muszę się martwić przestojem jakby co.

                    > A tak z innej beczki - myślałaś dlaczego masz taki schemat dobierania sobie par
                    > tnerów?

                    Myślałam, gadałam z przyjaciółmi, z rodziną, z psychologiem. I guzik, widocznie tak już mam. A może każdy tak ma, że dopóki żre to z ludzi potwór nie wychodzi. Tak po prawdzie to też patrzę na rozwody u innych i jak to się z kochających małżeństw robią potem dwie harpie.
                • agonyaunt Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:33
                  >Miałam przewidzieć w 2019, że w 2021 ktoś mnie nazwie psychiczną szmatą, która nadaje się co najwyżej do mycia kibla?

                  No nie, ale jak ktoś w 2019 nazywał Cię "pierdol..tą", to trzeba było wyciągnąć wnioski, a nie nurkować głębiej w szambo.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,567,169050632,169050632,Wyzalic_sie_przyszlam_.html
                  • fragile_f Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:43
                    Masakra sad

                    Hrabino, pamietasz jak pisałam, że normalni ludzie uciekają od osoby, która komunikuje się w wulgarny, obraźliwy sposób, nazywa sama siebie "debilką", "idiotką" itp., za to jest to jak rozwinięcie czerwonego dywanu dla wszelkiej maści popaprańców? Naprawdę terapia jest tu jedynym rozwiązaniem, jest do tego niestety duża szansa, że Twój nowy facet jest z tej samej sztańcy, tylko nadal się maskuje albo Ty udajesz, że tego nie widzisz uncertain
      • gama2003 Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 14:39
        To nawet nie o kasę chodzi, tu powinien być czysty uklad, nawet jak firma maleńka.
        Może być maleńka i sobie rosnąć powoli.

        A jest jakaś szarpanina o informację, dnia i godziny bym nie była pewna na miejscu autorki.
        Facet kręci, robi problem z odpowiedzi na proste pracowe pytania. Jak to się nie skończy w sądzie i skakaniu sobie do gardeł to będę mile zaskoczona.
      • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 14:52
        Ale ja bym zapłaciła i 1000. To nie chodzi o to. Jeżeli umowa zostanie podpisana, a pewnie zostanie to zysk dla firmy jest 100 tys. To bardzo dużo dla nas. Dlatego czuje się zaniepokojona i się miotam, bo mam wrażenie, że druga strona chce mnie zwyczajnie wybujać i stąd to darcie nawet o kasę na paliwo, bo może sobie pojde. Dlatego zależało mi żeby też być na tym spotkaniu i zależy mi dopóki jeszcze jestem żeby mnie nie wydymał.
          • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 15:23
            Ja wiem. Tylko jak to zrobię na szybko i w emocjach to tracę kupę kasy. I to nie kilka tysięcy. A on wygrany. Lokal też ma zajebisty i tani i w zasadzie kosztuje nas tyle co nic. Prawda jest taka, że koleś zostanie z gotowa i dobrze prosperującą firmą. Qwa 🤦
          • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 15:20
            Tylko on. Klient jest z polecenia, więc namiar mailowy na klienta też on ma. Napisałem oficjalnego maila do niego, że proszę o informację zwrotną odnośnie spotkania plus dane kontaktowe klienta i w związku z faktem, iż nie jesteśmy w stanie się porozumieć proponuję spotkanie z niezależnym mediatorem, prawnikiem i opracowanie regulaminow/procedur dotyczących wyjazdów służbowych, komunikacji między nami, przepływu informacji itp.
                • szafireczek Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 15:51
                  Skoro to jest firma, to umowa nie może być imienna na Pana, bo byłoby to działanie w złej wierze. Hrabina na razie niech zbiera dowody na wypadek podziału, bo istotne jest nie tylko to, co było i jest, ale też planowane przychody.
                    • szafireczek Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 17:16
                      Teraz nie, ale rozstanie oznacza podział firmy i spodziewane przychody też się bierze po uwagę w sytuacji, gdy z klientem prowadzone były rozmowy i ostatecznie dojdzie do podpisania umowy, tak samo jak koszty na poczet tej umowy. Dlaczego miałaby odpuścić taki kontrakt? To biznes. Dopóki jest wspólna firma, to nie ma indywidualnych na boku klientów.
                      • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 17:47
                        No właśnie, nie chce odpuścić. Umów, które już są podpisane i z których będzie wpływać kasa też nie chce. Tylko widzisz ja o tym wiem, ty wiesz, a jak jemu o tym mówię to mi każe się leczyć, bo ja gówno wiem i wymyślam z dupy jakieś podziały firmy. Jemu się naprawdę wydaje, że rozwiązanie to ja napiszę prośbę o rozwiązanie, on podpisze i ja sobie pojde 😄
                  • riki_i Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:28
                    Hrabino, a on przypadkiem nie zarejestrował już cichcem jdg na siebie? Można być jednocześnie wspólnikiem spółki cywilnej i mieć własną jdg. Postępowanie tego człowieka jednoznacznie wskazuje, że chce cię wyrąbać.
                    poradnikprzedsiebiorcy.pl/-transakcje-spolki-cywilnej-a-wspolnik-prowadzacy-dzialalnosc-gospodarcza
                    • riki_i Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:31
                      Nie wiem ,czy powyżej wyraziłem się jasno. Chodzi mi o to, że -wchodząc w buty tego człowieka-, jeśli on ma złe zamiary, to będzie raczej starał się "wyjąć" tę konkretną umowę na inny podmiot niż bujać się z hrabiną w spółce cywilnej.
                      • szafireczek Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 17:24
                        Dlatego powinna dobrze opisywać faktury kosztowe i przelewy kosztowe, by móc wykazać, że był to ich wspólny interes i ewentualnie pan podjął się nieuczciwej konkurencji w czasie wspólnej działalności. Pomysł, aby Hrabina pojechała z nim razem w delegację był jak najbardziej zasadny w takiej sytuacji.
                      • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 17:51
                        Wiesz co ja nie wiem czy on właśnie nie chce się bujać. Bo ja nic już nie wiem. Przecież nikt mu nie broni odejść. Mógł dziś składać rezygnację, a tymczasem on zmusza do tego mnie. Wydaje mi się, że jemu bardzo na rękę, że ja jestem i on nie chce się ze mną rozstawać, ale chce mnie usadzić, zgnębić i zrobić sobie ze mnie pracownika, który będzie chodził na paluszkach i tylko dokładał kasę.
    • po-trafie Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:02
      Jesli dobrze rozumiem to masz do wyboru:
      - prowadzenie dzilalnosci gospodarczej z kims, komu nie ufasz, z kim nawet tak drobne sytuacje jak wyjazd i spotkanie z klientem daja Tobie OGROM problemow i zmartwien i wzajemnych przepychanek i grania na nerwach - wszystko to w imie moze 100-200 tysiecy pln;
      - machniecie na to reka i poszukanie innego sposoby zarabiania pieniedzy (wlasnej dzialalnosci, wspolpracy z kims komu ufasz itp).

      W pierwszej opcji, masz ZEROWA gwarancje ze ten zysk bedzie. Masz wysoka pewnosc natomiast, ze komus nie ufasz, ze wspolnik nie zyczy ci dobrze, ze bedziesz szargac nerwy mozliwe ze w imie zera na koncie...
      W drugiej opcji, mozesz urzadzic sobie zycie po swojemu.

      Czemu wybierasz krzywde? Co cie w tej sytuacji tak ponieca, tak cieszy, jest dla ciebie tak wazne, ze warto swoj spokoj ducha ryzykowac?
        • fragile_f Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:33
          Te 100k to nie jest zysk, tylko przychód. Żeby te pieniądze zarobić to on będzie musiał wykonać zlecenie, więc nie będzie to zostawienie w prezencie żywej gotówki, tylko zostawienie kontraktu.

          Czasami trzeba dokonać wyboru między pieniędzmi a spokojem, jest to bardzo trudne do przepracowania, ale mogę się założyć że i tak niewiele byś z tych pieniędzy zobaczyła, jeśli taką macie sytuację w firmie.
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:34
            fragile_f napisała:


            > Czasami trzeba dokonać wyboru między pieniędzmi a spokojem, jest to bardzo trud
            > ne do przepracowania, ale mogę się założyć że i tak niewiele byś z tych pienięd
            > zy zobaczyła, jeśli taką macie sytuację w firmie.
            >

            Plus wszystko. Hrabino, słuchaj dziewczyny. Na kurację choroby wywołanej takim stresem wydasz więcej.
          • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 17:56
            Mówię o zysku z tego co wiem, że w najbliższym czasie będzie zafakturowane i pomijam nowy kontrakt. Koszty już sobie z tego odliczyłam i liczę na czysto.
            Dwa nowa umowę to on zrealizuje oczywiście, ale to jest właśnie zostawienie jemu żywej gotówki, bo zrealizować mogę ją też ja. Więc dlaczego on?

            Co do ostatniego się zgadzam, ale to nie jest kilka tysięcy. Nie można machać ręka na duże kwoty dla spokoju. Trzeba też o nie zawalczyć. I tu akurat się nie boję, że kasy z faktur, gdzie umowy są podpisane na spółkę nie zobaczę. Bo i jak ta kasę wyprowadzi? Ukradnie?
              • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 18:04
                A czego ty teraz oczekujesz? Że ja dziś radośnie napisze, że uhuhhu odeszłam. Nie projektuj głupot, które mogą wcale nie zaistnieć. Za takie rady dziękuję, nigdy nie byłam osoba, ktora bez przemyślenia, planu i kasy z własnej pracy wyjdzie z gołym tyłkiem. Rozwodu też od razu nie brałam, a jednak w 2021 nie pisze o mężu, że mi przyniósł 4 dziecko z kochanka.
                  • hrabina_niczyja Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 19:05
                    Nie musisz. W jakiej sytuacji, materialnej przede wszystkim byłam w 2019 to ja wiem. Podobnie w jakiej byłam w lipcu jak mi chłop do kochanki chodził też wiem. I w jakiej byłam 10 miesięcy później jak ruszył rozwód też wiem. Ja doskonale wiem kiedy mogę sobie zrobić większą krzywdę działając na hurra.
                    • triismegistos Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 19:34
                      Ok, niech będzie, że w 2019 było galopujące bezrobocie, te kilka zainwestowanych patyków było całym dorobkiem życia a jedyną alternatywą żeby nie umrzeć z głodu było pójście na kasę w Biedronce.
                      A jakie preteksty sobie wymyśliłaś w 2020?
                      Coś sobie tym życiem kupujesz. Nie wiem, czy to złudzenie że jesteś wielką biznesłumen, czy że jak okażesz się wystarczająco profesjonalna ten facet cię w końcu doceni, ale to nie ma przyszłości.
      • snakelilith Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:20
        po-trafie napisała:


        > Czemu wybierasz krzywde? Co cie w tej sytuacji tak ponieca, tak cieszy, jest dl
        > a ciebie tak wazne, ze warto swoj spokoj ducha ryzykowac?

        Dlatego, że on ma coś, co wnosi do tej firmy, bez czego ona nie da sobie rady kontynuować pracy. Założenie nowej firmy jest dla niej nie tylko zbyt kosztowne, ale zbyt ryzykowne. Zostanie bez dochodów.
    • fragile_f Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:29
      Benzyna to akurat kwestia poboczna i najmniejszy problem, naprawdę nie ma co tracić nerwów o kilkadziesiąt złotych. Oddaj mu połowę i już, bo to jest naprawdę pieniaczenie i eskalowanie konfliktu. Tak naprawdę jeśli tak szczegółowo się rozliczacie, to powinna być brana też pod uwagę kwestia zużycia auta, diety na miejscu i tak dalej.

      Większym jest to, że albo podpisał umowę na siebie jakimś cudem, albo spalił kontakt i boi się przyznać, albo podpisał ale nie traktuje Cie równorzędnie. Każda z tych opcji jest przesłanką do natychmiastowego wypisania się z układu, bo będzie tylko gorzej. Naprawdę mniej stracisz wycofując się teraz, nawet jesli macie podpisane umowy - trudno, przepadło i tak, trzeba się z tym pogodzić i potraktować to jako bakszysz za kurs prowadzenia firmy.
      • fragile_f Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 16:58
        Ok, doczytałam zalinkowany wyżej wątek i znalazłam to:

        hrabina_niczyja
        Re: Wyżalić się przyszłam.
        01.12.19, 18:17
        Dalej, bo z dnia na dzień to się powiedzieć tak spadam nie da. Tak firmy funkcjonują, od roku rozliczeniowego, do roku rozliczeniowego. Niestety.
        Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
        sofia_87
        Re: Wyżalić się przyszłam.
        01.12.19, 18:19
        To już niedługo, mam nadzieję, że nie przegapisz terminu
        Odpowiedz Cytuj Link Zgłoś
        hrabina_niczyja
        Re: Wyżalić się przyszłam.
        01.12.19, 18:28
        Też mam nadzieję, coraz mocniej odliczam dni.


        To jest koniec 2019 roku, mamy rok 2021. Miałaś możliwość wypisania się z tego układu już wtedy, nie zrobiłaś tego. Mogłaś też to zrobić rok później, nadal uznałaś że chcesz kontynuować ten układ. To jest na serio chore.
    • zosia_1 Re: Delegacja, cd wątku z soboty 26.07.21, 17:52
      Z tego co pisałaś firmą hula ,bo to Ty tam wszystko ogarniasz, wymiksuj się z tej firmy nawet tracąc, bo im dłużej to więcej stracisz. Dlaczego pozwalasz sobie na takie traktowanie siebie? Już tyle czasu straciłaś nad zastanawianiem się nad tym kosztem paliwa za śmieszne 300 zł, że więcej byś pewnie zarobiła szukając klienta lub pracując w tym czasie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka