sorel.lina
20.01.15, 12:05
- Niektórzy sądzą, żeby być dobrymi katolikami, powinniśmy być jak króliki. Tak nie jest - powiedział wczoraj papież Franciszek podczas spotkania z dziennikarzami. Dodał, że ósma ciąża może być wyzwaniem rzuconym Bogu. Najważniejsza w rodzicielstwie jest odpowiedzialność - podkreślił.
Myślę, że liczba trójki dzieci w rodzinie, to liczba, o której eksperci mówią, że jest ważna dla utrzymania populacji. Troje dzieci na jedną parę. Gdy ta liczba spada, wpadamy w inną skrajność, jak to się dzieje we Włoszech - powiedział. I dodał: - Ale to nie znaczy, że chrześcijanin musi masowo robić dzieci. Zrugałem kiedyś kobietę, która była po raz ósmy w ciąży i była po siedmiu cesarskich cięciach, pytałem ją: "Chce pani osierocić dzieci? Nie trzeba rzucać Bogu wyzwania" - zapowiedział papież.
Jak mówił, "niektórzy sądzą, że - wybaczcie mi moje słowa - po to, by być dobrymi katolikami, powinniśmy być jak króliki". "Nie" - podkreślił papież
"Jestem dumny, że jestem jak królik" - I jest mi przykro, że papież mówi coś takiego do ludzi, którzy idą pod prąd światu. tak publicysta Tomasz Terlikowski zareagował na słowa papieża Franciszka
"Może niech Franciszek wskaże, które z moich dzieci jest nieoptymalne, a może niepotrzebne." - dodał publicysta Terlikowski) na swoim profilu na Facebooku.
Wiadomo - królik wie lepiej. Królik to ojciec... święty!