kostadinn
05.09.08, 11:31
Usłyszałem ostatnio takie określenie "Idź po hormonie", ciekawe.
Załatwiaj swoje sprawy, sprawy zawodowe działając na hormony drugiej
strony. Skonfudowanie, bo można się tego nauczyć, pewnie, ale gubi
się gdzieś osobista etyka. A może przesadzam, ostatecznie łatwiej
jest zwykle coś załatwić uwodząc przeciwnika rozmówcę czy kogo tam.
Chodzicie "po hormonie"?