1agfa
27.11.16, 14:30
Niedobry to jest, ogólnie biorąc, miesiąc - listopad.
Jak Wieszcz wieszczył: "...listopad dla Polaków niebezpieczna pora..." (jakoś tak...)
Listopad zaczyna się, przez sięganie pamięcią w przeszłość rodzin, wspominaniem.
Przede wszystkich strat. Tuż obok powstałych: dawno, dawniej, najdawniej...
Ale i tych niedawnych, nie bezpośrednio dotykających, jednak ważnych.
Wraz z opadającymi doszczętnie liśćmi, z widokiem szarzejącego nieba, wczesnym zmierzchem i nocą...przychodzą myśli o tym co było najważniejsze i ważne.
Tuż obok. Także o dalszych sprawach, wspomnieniach. Istotnych niekonieczne w codziennym życiu.
Ale były ważne. Dla mnie (może to nazbyt sentymantalne, ale honi soit qui mal y pense) - ważne.
Pamiętam to. Czym było, jak ogromną miała wartość Stadnina w Janowie. Wymierną a także emocjonalną.
Powstałe szkody przez czas nie-wiadomo-jak-długi są nie do naprawienia.
Bo są rzeczy, których cofnąć się nie da.
www.janow.arabians.pl/pl/historia/polskie-araby.php