Dodaj do ulubionych

Tygodnik Powszechny

13.11.17, 10:55
fragmenty artykułu "Do przyjaciół patriotów" Marcina Napiórkowskiego:

"Patriotyzm nienawiści
Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Wiem, że na Marsz Niepodległości przychodzą też rodziny z dziećmi czy sędziwi weterani podziemia niepodległościowego. Słyszałem to od was tysiące razy. Ale ja nie mówię o grupie zadymiarzy, na których co roku skupia się uwaga mediów, tylko o oficjalnym haśle, pod którym Marsz organizowano.
Nienawiść do różnie definiowanych obcych i przemoc wobec nich ma dziś w Polsce charakter systemowy, a nie incydentalny. Wydaje mi się ważne, żeby to powiedzieć. Być może wielu z was chciałoby wierzyć, że to zawsze robią jacyś „oni” – inni, margines, chuligani. Sam chciałbym tak myśleć. Ale to robicie wy. Wy, którzy maszerujecie i którzy przymykacie oko, usprawiedliwiacie; wy, którzy patriotyzm nienawiści eksploatujecie marketingowo i politycznie. Współwinni jesteście także wtedy, gdy wygłaszacie apele o szacunek dla narodowych symboli tam, gdzie niezbędny jest głos bezwarunkowego potępienia dla przemocy. Półśrodki w tym przypadku tylko osłabiają czujność. (...)
Oto dlaczego wasz patriotyzm jest odmienny od mojego. Wy chcecie Polskę ogrodzić, otoczyć fosą, schować pod korcem. Nie potraficie myśleć o niej jako o czymś, co się rozwija, współtworzy, buduje. Wasz kraj, wasz naród, wasza tożsamość są dla was czymś, czego trzeba nieustannie bronić. Może więc tak naprawdę wcale nie kochacie Polski? Nie potraficie jej pokochać. Umiecie tylko strzec jej i nienawidzić innych za to, że – jak wam się wydaje – chcą wam ją odebrać. Przypominacie Golluma z „Władcy Pierścieni”. „Mój, ­ssssskarbie, tylko mój!”.(...)
Przeglądam wasze hasła: skandowane na marszach, wypisane w mediach społecznościowych, powielone na koszulkach. Jak mało tu miejsca na konkretne propozycje dotyczące ojczyzny! Choć nazywacie się patriotami, o Polsce w gruncie rzeczy niewiele macie do powiedzenia. Historię sprowadzacie do kilku bitew i powstań, kulturę – do folkowego wzorku i marnej jakości piosenek o bohaterach. To dlatego bardziej niż Polska interesują was muzułmanie, Rosjanie, Niemcy, Żydzi albo wielkie korporacje.

Z tego samego powodu uciekacie w historię. To nie jest miłość i zainteresowanie. To unik, związany z brakiem pomysłów na teraźniejszość i przyszłość. Nawet kiedy o teraźniejszości mówicie, widzicie ją tylko przez pryzmat historycznych analogii. Posłuchajcie, jak tegoroczny Marsz Niepodległości zapowiada główny organizator, Robert Bąkiewicz: „W czasie upadku obyczajów, w czasie dyktatury poprawności politycznej, w czasie bezpardonowej walki z Bogiem, w czasie utopii ogarniającej całą Europę – My Polacy chcemy odwołać się do wartości, które są fundamentem naszej tożsamości, naszego narodu, rdzeniem Europy i rdzeniem będącej w dalekiej destrukcji cywilizacji łacińskiej. Dzisiaj chcemy iść jak nasi przodkowie pod Wiedniem, jak w walce z nawałą bolszewicką w 1920 roku”. (...)
Chcecie powtarzać odsiecz wiedeńską, bitwę warszawską albo być nowymi żołnierzami wyklętymi. W waszym panteonie jest miejsce tylko dla postaci historycznych albo bezczasowych alegorii. A dookoła rozciąga się bezkresny ocean jakichś przerażających, niedokładnie określonych zagrożeń: lewacy, muzułmanie, ateiści... Gdzie w tym wszystkim są współczesne ideały polskości? Warte naśladowania wzorce osobowe? Nie interesuje was budowanie kultury, którą podbijemy serca Amerykanów, ani wynalazków, którymi zalejemy Niemców. Na dobrą sprawę nie interesuje was nawet budowanie armii, którą pokonalibyśmy Rosjan.

Dlatego Polska nie jest dla was prawdziwą wartością, lecz raczej czarną dziurą, czymś, czego nie potrafilibyście nawet zdefiniować. To właśnie nieobecność Polski umieszczacie w centrum swojego systemu wartości po to, by nieustannie bronić jej przed wrogami. Nie chcecie robić jakiegokolwiek użytku z niepodległości – interesuje was tylko wieczne odtwarzanie fantazji na temat walki o nią. Wcale nie wspieracie grup rekonstrukcyjnych – sami jesteście grupą rekonstrukcyjną.
(...)
Przyglądam się waszym twarzom i staram się zrozumieć, co czujecie, kiedy tak maszerujecie, skandując hasła, które w gruncie rzeczy nie znaczą zupełnie nic. „Idą biali wojownicy”, „Młodzi, aktywni, radykalni”, „Od Pomorza aż do Śląska naszym celem Wielka Polska”. Może po prostu celebrujecie to, że jesteście razem? Upajacie się poczuciem siły, synchronizacją tłumu.

Powtórzę: patriotyzm, z którym się utożsamiam, to miłość do ojczyzny, która jest twórcza i płodna. Kiedy słucham waszych haseł i patrzę na wasz przemarsz, widzę w tym jałowość. (...)"

Link do całego tekstu: www.tygodnikpowszechny.pl/do-przyjaciol-patriotow-150760#.WgdUmXWHohQ.facebook
Obserwuj wątek
    • ulisses-achaj Re: Tygodnik Powszechny 13.11.17, 11:06
      PS Tekst ma tę "wadę", że najprawdopodobniej prawie nikt z tych, do kogo jest adresowany go nie przeczyta. smile
      • 1zorro-bis Re: Tygodnik Powszechny 13.11.17, 12:29
        Dokladnie tak jest! Kogo w Polsce interesuje TK, KRS i inne? " Fura, rura i komora".... to jest teraz ten polski ...."trynd".smirk
        ulisses-achaj napisał:

        > PS Tekst ma tę "wadę", że najprawdopodobniej prawie nikt z tych, do kogo jest a
        > dresowany go nie przeczyta. smile
        >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka