1agfa
28.10.18, 12:04
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24101297,kotka-zaginela-podczas-lotu-do-warszawy-po-8-dniach-jest-szczesliwy.html#s=BoxOpCzol5
Tak jest, szczypta optymizmu jesiennego, szarego dnia.
Opowieść z życia podróżującej kotki (i jej rodziny) z najpiękniejszym zakończeniem. Działo się w Warszawie : )
Dzięki wytrwałości poszukujących i zaangażowaniu dobrych ludzi, po ośmiu dniach poszukiwań, uratowana od bezdomności, a w obliczu nadchodzącej zimy być może uratowano kocinie życie. Jej i jej przygodnemu towarzyszowi niedoli.
Nie mogę się oprzeć z pewnych przyczyn (no nie mogę i tyle!) umieszczeniu fotografii portretowej czarnej Łupiny na moim Podwórku : )
Niechby więcej było ludzi przyjaznym zwierzętom, troszczącym się o nie: idzie zima zła!