sorel.lina 28.03.19, 14:06 Współczuję mu jako człowiekowi, ale jako politykowi - nie wybaczam. Dwie twarze Kaczyńskiego Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sorel.lina Re: Po nim choćby potop? 31.03.19, 10:18 Minister finansów Teresa Czerwińska odejdzie z rządu. Jest scenariusz Kryzys w resorcie finansów to nie jest zwykły konflikt personalny tylko fundamentalny spór o to, czy Polska wkroczy na drogę grecką. Minister Teresa Czerwińska nie chce być tylko posłuszną księgową i dlatego – jak ustalił „Newsweek” - jednak odejdzie z rządu. - W PiS wszyscy mają dość Czerwińskiej. Nie znam nikogo, kto by jej bronił. Wydawała się lojalną, spokojną kobietą, dlatego została ministrem, ale dziś tego żałujemy – mówi bez ogródek ważny polityk Zjednoczonej Prawicy. Jak ustalił „Newsweek”, Czerwińska w najbliższych tygodniach pożegna się ze stanowiskiem. Powodem mają być wyborcze obietnice PiS, czyli tzw. piątka Kaczyńskiego, której – zdaniem minister finansów – nie da się sfinansować w przyszłym roku. Spór o wydatki od kilku tygodni toczył się za kulisami rządu, aż w ostatnich dniach prawicowy portal poinformował, że minister już miała się podać do dymisji, ale nie przyjął jej premier. -Jeśli Teresa będzie kolejne tygodnie hamletyzować i pokazywać, jak bardzo PiS jej wykręca ręce, to zapłacimy za to cenę w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Trzeba to przeciąć – mówi bliski współpracownik premiera. Według naszych informacji odejście Czerwińskiej to ma być aksamitny rozwód, żeby nie wyglądało to jak rozdzieranie szat przeciwko „piątce Kaczyńskiego”. Czerwińska ma odejść w ramach szerszej rekonstrukcji wraz z ministrami, którzy startują do europarlamentu. Najnowszy scenariusz zakłada, że rekonstrukcja odbędzie się jeszcze w kwietniu, by PiS mogło w eurowyborach liczyć na premię „za odświeżenie gabinetu”. Spekulowano, że resort finansów może objąć sam premier, jednak według naszych informacji ministrem zostanie najprawdopodobniej Leszek Skiba, dotychczasowy podsekretarz stanu. Ma on bardzo dobre notowania u Morawieckiego i jest związany z Instytutem Sobieskiego, prawicowym think-tankiem. (...) Na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie za chwilę rozpocznie się wykład szefowej resortu finansów na konferencji dotyczącej planowania budżetu państwa, zebrała się spora grupa studentów, naukowców i dziennikarzy. Pani minister (...) od kilku lat (nawet po wejściu do rządu) prowadzi tu wykłady, seminaria magisterskie i doktorskie. Jest doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych. Specjalizuje się w rynkach finansowych i finansach publicznych. (...) jej wykład dotyczący konstruowania budżetu państwa trudno odebrać inaczej niż jako krytykę rozdętych obietnic socjalnych PiS i wielkie ostrzeżenie. Czerwińska mówi, że „decyzje budżetowe muszą być wypadkową oczekiwań i możliwości”. „Są wyznaczane nie tylko przez sytuację bieżącą, ale muszą uwzględniać także cykl koniunkturalny, prognozy i ryzyka, które mają wpływ na trendy w gospodarce, a także prawa i dobrobyt przyszłych pokoleń”. Minister podkreśla, że szczyt koniunktury gospodarczej przypadł na 2018 rok. W kolejnych miesiącach deficyt budżetowy będzie rosnąć, a wpływy z podatku VAT będą mniejsze. Przestrzega, że „prowadzenie odpowiedzialnej polityki budżetowej wymaga przyjęcia perspektywy planowania daleko wykraczającej poza jeden rok budżetowy”. To samo mówiła na posiedzeniu rządu kilka tygodni wcześniej - tuż po ogłoszeniu tzw. piątki Kaczyńskiego, czyli m.in. 500 plus już na pierwsze dziecko i trzynastki dla emerytów. Jak ustalił „Newsweek”, po wystąpieniu Kaczyńskiego, doszło do ostrej rozmowy między minister finansów, a premierem. - Teresa wiedziała, że w roku wyborczym będą jakieś obietnice, ale spodziewała się, że ich koszt sięgnie 20 miliardów złotych, a nie 40 mld. Zagroziła, że albo premier znajdzie na to pieniądze, albo ona podaje się do dymisji. I poszła na zwolnienie lekarskie – opowiada współpracownik premiera. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Po nim choćby potop? 03.04.19, 09:50 Jest naukowcem, szanuje samą siebie i dba o reputację. Nie chce firmować ekonomicznej nieodpowiedzialności i przedwyborczego finansowego szaleństwa rządu "dobrej zmiany". W rządzie trwa walka o jak najdłuższe zatrzymanie na stanowisku minister Teresy Czerwińskiej. Ona sama chce odejść jeszcze w tym miesiącu, PiS walczy o to, żeby została do wyborów do europarlamentu. O decyzji Teresy Czerwińskiej donosi Rzeczpospolita. Według informacji dziennika minister odejdzie ze stanowiska jeszcze w kwietniu tego roku. Niektórzy w PiS mają jednak nadzieję, że Czerwińska wytrzyma na stołku do wyborów do Parlamentu Europejskiego. Gazeta pisze, że minister jest po rozmowach z premierem Morawieckim i prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Namawiali ją do pozostania na stanowisku przynajmniej do maja (wtedy będą eurowybory). Czerwińska nie dała się ponoć przekonać i chce odejść na własnych zasadach, pierwej dokończywszy jednak jedno ważne zadanie – program konwergencji wymagany od nas przez unijne instytucje. Sprzeciw szefowej Ministerstwa Finansów ma budzić pomysł zwiększenia wydatków socjalnych, na które resort nie ma środków. Według medialnych doniesień Czerwińska miała nawet zostać postawiona przed faktem dokonanym w tej sprawie. Minister Czerwińska odchodzi - ma swój honor i poczucie odpowiedzialności zawodowej. To się chwali. Odpowiedz Link