sorel.lina 31.10.19, 17:42 Naszym bliskim, którzy odeszli ... niech żyją w naszej pamięci Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
1agfa Re: Non omnis moriar 31.10.19, 18:51 "...Umarłych wieczność dotąd trwa, dokąd pamięcią im się płaci..." Jak w jednym z wierszy Pani Wisławy Szymborskiej. Sama jesień, zwłaszcza taka jak teraz, przypomina. Pamiętam. Pamięć nie odpływa. Nie tylko o tych, którzy przy wspólnym siadywali stole. O Wszystkich, choćby jedynie literami i słowami uplecionymi w zdania byli, i z tego tylko znani - a przeminęli. Nie całkiem przeminęli, bo w pamięci są nadal. Zatem w istocie swej są, bo byli. Edward Stachura Jesień Wykonanie SDM Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Non omnis moriar 01.11.19, 18:39 Ten gnój nawet w takim dniu nie liczy się z prawem. Jednak jak podaje "Fakt" kierowca Jarosława Kaczyńskiego po drodze się pogubił. Kolumna z prezesem PiS zawracała w niedozwolonym miejscu, a za takie złamanie przepisów grozi mandat w wysokości od 200 do 400 zł. Jak odnotował tabloid Kaczyński miał we Wszystkich Świętych zapewne napięty grafik, gdyż nie odwiedził grobu mamy Jadwigi, która jest pochowana na cmentarzu powązkowskim. "Fakt" zastrzega jednak, że mógł to zrobić wcześnie rano albo wieczorem. Jakiś czas temu głośno było także o innym przypadku związanym z odwiedzinami mamy przez prezesa PiS. Jak donosił jeden z tabloidów, limuzyna z Jarosławem Kaczyńskim podjechała niemal pod sam grób Jadwigi Kaczyńskiej na cmentarzu na Powązkach. Powodem miało być to, że prezes nie chciał nadwyrężać chorego kolana. Odpowiedz Link
1agfa Re: Non omnis moriar 02.11.19, 02:15 wscieklyuklad napisał: Ten gnój nawet w takim dniu nie liczy się z prawem. > > Jednak jak podaje "Fakt" kierowca Jarosława Kaczyńskiego po drodze się pogubił. > Kolumna z prezesem PiS zawracała w niedozwolonym miejscu, a za takie złamanie > przepisów grozi mandat w wysokości od 200 do 400 zł. (...) WUC? : ) Mógł Ludwik XIV mówić "państwo to ja"? Mógł. Monarcha absolutny żył w czasach kiedy władza absolutna była normą. Wyżej wspomniany samozwańczy "pan" żyje w czasach, kiedy to nie jest normalne, mimo to zachowuje się podobnie, a w ślad za nim wierni pretorianie. Na Wawel także wjeżdżał, wzorem Franka, bo chyba nikt inny nie pozwalał sobie na takie brewerie. Ale to przecież Najdroższy Poseł Wszech Czasów. Wszystko jak dotąd uchodzi płazem, ciekawe jak długo! Dobrze, że jakiegoś seicento po drodze nie było (plus wiele podobnych zdarzeń tego nie-rządu). Mnogość wypadków sugeruje, że wymiana kadr nie skutkuje dobrymi efektami, prawdziwymi fachowcami, biedny wuc ; ) > Jakiś czas temu głośno było także o innym przypadku związanym z odwiedzinami ma > my przez prezesa PiS. Jak donosił jeden z tabloidów, limuzyna z Jarosławem Kacz > yńskim podjechała niemal pod sam grób Jadwigi Kaczyńskiej na cmentarzu na Powąz > kach. Powodem miało być to, że prezes nie chciał nadwyrężać chorego kolana. Nigdy nie widziałem, nie spotkałem (a lata swoje mam) samochodu osobowego na dość wąskich uliczkach Powązek. Są to zwykle stare i popękane, tknięte zębem czasu chodniki, czasem ziemna, czasem z płyt, czasem wyasfaltowane, ale zawsze spękane i wypuczone przez silne wolą życia korzenie drzew. Wygląda to miejscami jak nabrzmiałe żyły pod powierzchnią alejek. Mam na myśli Stare Powązki. Ale także na Powązkach Wojskowych (gdzie sporo jest nowszych, cywilnych grobów i pochówków), i gdzie alejki są szersze i w lepszym stanie, także nie widziałem wjeżdżającego samochodu. Na obydwu - jedynie te służące bezpośrednio działalności cmentarzy, oraz - dla odwiedzających - oczywiście dozwolone wszelakie wózki inwalidzkie. To wózka inwalidzkiego użyć nie mógł?! Odpowiedz Link
1agfa Re: Non omnis moriar 31.10.19, 19:25 Po dzisiejszej wizycie u jednego z Bliskich Nieobecnych stwierdzam, że wokoło w oczy gryzą "neonowe" barwy plastikowych zniczy, plastikowego kwiecia, plastikowych wieńców, plastikowych iglaków. Jest to mniejsza część darów dla Sąsiedzkich Nieobecnych, ale jest. Niestety. Wiem, na Podwórku nikt tak nie robi! : ) Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Non omnis moriar 31.10.19, 20:47 Tak, Agfo! 🙂 Znicze tylko szklane i nie za dużo. Bez przeładowania. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Non omnis moriar 01.11.19, 19:02 18 kwietnia, w dniu, w którym urodził się Kamil, pogoda była piękna. Kwitły już tulipany. Było ciepło. Ptaki śpiewały za oknem małego powiatowego szpitala. Dni mijały. Dzieci, które leżały obok, po kilku dobach były zabierane do domu. Tylko jeden chłopiec, przykryty szpitalnym kocem, leżał w sali pod oknem. Zostawili go wszyscy Nikt go nie odwiedzał. Nikt poza pielęgniarką nie posmyrał po rączce, nie ocierał w nocy łez. Rodzice biologiczni zostawili go w szpitalu. Sąd szybko zdecydował, że chłopiec trafi pod opiekę rodziny zastępczej. Ale Kamil był tak chory, że prosto ze szpitala trafił do „Pałacu” – Hospicjum Stacjonarnego dla Dzieci fundacji Gajusz. Miał liczne choroby neurologiczne. Cierpiał. W nocy płakał. Był niespokojny. Rodzina zastępcza ani razu go nie odwiedziła. Rodzice biologiczni też się nie pojawili. – Na początku jakby bał się dotyku. W szpitalu nikt go do niego nie przyzwyczaił. Ale szybko dał się ukochać i utulić przez nasz zespół. Stał się ulubieńcem pielęgniarki Ewy – mówi Żawrocka-Kwiatkowska. Był malutki. Dlatego Ewa nazwała go Kamyczkiem. Kamyczek odszedł. Jego życie trwało siedem tygodni. Nikt nie chciał go pochować – Kiedy zmarł, nikt z krewnych ani opiekunów nie chciał go pochować. Nie byli też zainteresowani zorganizowaniem pogrzebu – mówi Żawrocka-Kwiatkowska. 9 lipca Kamyczek został pochowany. Pogrzeb przygotowała fundacja Gajusz z pomocą łódzkiego MOPS-u i MOPS-u z powiatu, z którego pochodzi chłopiec. Na uroczystość przyszło kilkadziesiąt osób. Wszyscy to pracownicy lub wolontariusze Gajusza. Grób Kamyczka regularnie odwiedza tylko jedna osoba – pielęgniarka Ewa. Gdy o Kamyczku usłyszała Dominika Sadowska, łódzka artystka wizualna, postanowiła za darmo zaprojektować mały nagrobek. Taki specjalnie dla niego. Sama niedawno urodziła dziecko i historia chłopca, którego nikt nie chciał, bardzo ją poruszyła. Gdy fundacja na Facebooku opowiedziała historię chłopca, łodzianie w zaledwie jeden wieczór zebrali 10 tys. zł na budowę pomnika. Niech ten chłopiec nie będzie zapomniany. Gdy 1 czy 2 listopada będziecie odwiedzać swoich bliskich, wpadnijcie też do Kamyczka. Zapalcie świeczkę na jego grobie. Pomyślcie o nim. Pomódlcie się. Kamyczek został pochowany na cmentarzu Wszystkich Świętych, ul. Zakładowa 4. Kwatera 21a, rząd 6, miejsce 6. 1 listopada o godz 18 mszę polową na cmentarzu odprawi abp Grzegorz Ryś. Odpowiedz Link
1agfa Re: Non omnis moriar 02.11.19, 02:25 Dzieje się dzisiaj Dzień Zaduszny, Dzień Zmarłych, jak zwykle na przełomie najpierwszych dni listopadowych i jak od prawieków bywało. Mickiewiczowskie Dziady stamtąd się wywodzą, z prastarej tradycji oswojonej przez chrześcijaństwo (jak inne obyczaje, których nie dało się wykorzenić). "... Kiedy miedzianą rdzą Pożółkłych jesiennych liści więdną obłoki, Zgadujemy, czego od nas obłoki chcą, Smutniejące w dali swojej wysokiej. Na siwych puklach układa się babie lato, Na grobach lampy migocą umarłym duszom, Już niedługo, niedługo czekać nam na to, Już i nasze dusze ku tym lampom wkrótce wyruszą. Jeżeli życie jest nicią - można przeciąć tę nić, I odpłynąć na obłoku niby na srebrnej tratwie... Ach, jak łatwo, ach, jak łatwo byłoby żyć, Gdyby nie żyć było jeszcze łatwiej! ..." Jan Brzechwa, Dzień Zaduszny Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Non omnis moriar 02.11.19, 12:05 Tak wygląda grób Tadeusza Mazowieckiego i jego żony, Ewy w Laskach pod Warszawą. Prawdziwa wielkość nie potrzebuje pomników ani krypt na Wawelu... Komentarza nie potrzeba. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Non omnis moriar 02.11.19, 15:10 Warszawa, Powązki, Święto Zmarłych 2019, środek Europy. Osoba z przodu to przypadkowy przechodzień. Krzywa budka z blachy z księdzem w środku postawiona na styropianie z finezyjnym napisem marketingowym na ścianie. Przykry widok... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Non omnis moriar 02.11.19, 18:59 To nie jest budka z blachy, lecz prototyp srebrnych wież. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Non omnis moriar 03.11.19, 07:35 Podobno na wyraźne rzondanie Ciemnej Masy przedwczoraj wyemitowano Arcydziało Wolskiej Kinematografii dokumentujące mord do jakiego doszło w wyniku Antyludzkiego Spisku Komoruskiego, Tuskiego i Putincewa. Z pewnością miliony zasiadły przed ekranami by ronić łzy, które zapewniły mafii rzondy na co najmniej 8 długich lat demolki kraju. Powyżej miejsce zwykłej lotniczej katastrofy. Stan na dziś. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Non omnis moriar 03.11.19, 17:56 Net zastanawiał się jak to zesrane ze strachu palancię poruszało się po cmentarzu bez ochrony. Focia z dalszej perspektywy rozwiewa wątpliwości. Jeden z mafiosów trzyma gunsa ukrytego pod połą płaszcza. Pewnie na wypadek gdyby komuś przyszło do głowy rzucić w zbbbbaaaafffffcccccaaaajjjeeeewa (knota), knotem. Odpowiedz Link
1agfa Re: Non omnis moriar 03.11.19, 19:33 Zastanawiałem się, jak i co się stało, jak to jest możliwe, że NPWC tak dzielnie, samotnie (jak kiedyś raczył był określić "na bezczelnego") podąża bez lęku na cmentarzu; dzień wprawdzie biały, ale zawszeć...No i wyszło szydło z worka. Ani chwili samotności NPWC nie ma, mieć nie może. Kraj na barkach. (Nawiasem to imitacja srebrnych wież "budowlana samowola", na chybcika spreparowana, krzywa, kiwająca się bez podparcia, samowola być może ustawiona na tę chwilę jedyną, szczęsną i specjalną, aby ślady stóp NPWC móc w gipsie utrwalić? Bo normalnie, to kapłani zbierający wypominkowe cołaski, albo zgodne z cennikiem - zależy, zasiadają z kajecikami przy stolikach z kasetką pod ręką, a nie w srebrzących się, blaszanych i kiwających, nieprzystojnych kabinkach). Znany to widok. Tu były warunki polowe! : ) Odpowiedz Link
1agfa Re: Non omnis moriar 03.11.19, 19:59 Wartość dzieła mierzona jest w rankingach w okolicach 2/10. Liczba oglądających mizerna. Bowiem dzieła nie powstają na zamówienie polityczne. Taaa, już się domyślam, jaki to Ciemny Lud żądał ; ) Czy jeszcze ktokolwiek ma jakiekolwiek złudzenia, że Pis (wizyty wyłącznie w latach wyborów, wszystkiego 2 słownie dwie wizyty) rzeczywiście zainteresowane było katyńską sprawą w inny sposób, niż zaprzęgnięciem do wykonywania kampanii wyborczej? Cała późniejsza, po katastrofie samolotowej wieloletnia awantura na Krakowskim Przedmieściu zwana smoleńską, skutkująca zniszczeniem jedności w narodzie, głębokimi podziałami nawet wśród rodzin, i wypompowaniem ogromnych a ciągle nieujawnionych (dlaczego?!) kwot budżetowych na pseudo-komisję zwaną podkomisją była pozorem, drogą do władzy wyściełaną wzniecaniem wrogości. Divide et impera. Miejsce katastrofy opustoszałe, wygląda na zapomniane... Poległa tam załoga samolotu na służbie - cześć ich pamięci - oraz zginęło tragicznie wiele osób. wscieklyuklad napisał: > Podobno na wyraźne rzondanie Ciemnej Masy przedwczoraj wyemitowano Arcydziało W > olskiej Kinematografii dokumentujące mord do jakiego doszło w wyniku Antyludzki > ego Spisku Komoruskiego, Tuskiego i Putincewa. > Z pewnością miliony zasiadły przed ekranami by ronić łzy, które zapewniły mafii > rzondy na co najmniej 8 długich lat demolki kraju. > > Powyżej miejsce zwykłej lotniczej katastrofy. > Stan na dziś. Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Non omnis moriar 03.11.19, 22:32 Elle est partie... Marie Laforet. Odeszła na drugi brzeg życia. Marie Laforet - Viens Viens WRÓĆ napisy tłumaczenie Odpowiedz Link
sorel.lina Re: Non omnis moriar 04.11.19, 00:26 Taka myśl... / z netu/ "odchodzimy wtedy, kiedy lepsi już nie możemy być" Odpowiedz Link