Dodaj do ulubionych

Wolak Wengier dwa gejanki

01.12.20, 17:27
https://scontent.fwaw3-2.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/128904232_1661335464047260_1272501157466613003_n.jpg?_nc_cat=104&ccb=2&_nc_sid=8bfeb9&_nc_ohc=084HdvmSI4gAX9CZkBi&_nc_ht=scontent.fwaw3-2.fna&oh=6ebb85397f6b9102b42e5bd2d51cc2f5&oe=5FED8BD0

Ojtamojtam od razu współpracownik!
Obrońca świńtości Jamen!

Bydló wyszędzie ma identyczną dewizę! Najciemniej jest pod latarenką
Jak w bajce o świszczypale i latarence.

Świszczy pała, lata ręka.
Obserwuj wątek
    • wscieklyuklad Re: Wolak Wengier dwa gejanki 01.12.20, 17:35
      Holenderska Izba Reprezentantów podjęła uchwałę obligującą swój rząd do postawienia Polski przed Trybunałem Sprawiedliwości za naruszenie praworządności.
      Projekt uchwały wypomina Polsce m.in. upolitycznienie procesu mianowania sędziów czy postępowania dyscyplinarne wobec nich. Podpisało się pod nim dwóch posłów z koalicji rządzącej oraz poseł Zielonych
      Wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta podkreślał dwa dni temu w rozmowie z Onetem, że to Polska ma więcej powodów do ewentualnej skargi do TSUE na Holandię
      Przyjęcie projektu oznacza zobowiązanie holenderskiego rządu do złożenia wobec Polski skargi międzynarodowej do TSUE
      Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl

      Dzielnicą Czerwonych Latarni w Amsterdamie bydlaki się zajmijcie a nie Suwerennym, Z Kolan Powstałym Narodem!
                  • wscieklyuklad Re: Wolak Wengier dwa gejanki 02.12.20, 17:58
                    Co ma wspólnego Kaczyński - i szerzej polska prawica - z sex-party dla gejów zorganizowanym w środku pandemii, które kilka dni temu rozbiła belgijska policja? Otóż wbrew pozorom ma i to całkiem sporo.
                    Najpierw jednak krótkie wprowadzenie. József Szájer, europoseł z Fideszu i ponad 20 innych osób zostało w piątek złapanych na nielegalnej, bo łamiącej regulacje pandemiczne, orgietce dla homoseksualistów w Brukseli. Policja już ujawniła, że troje uczestników próbowało powoływać się przy zatrzymaniu na immunitet dyplomatyczny. W tym Szájer, który najpierw podjął próbę brawurowej ucieczki po rynnie, a kiedy nie wyszło i kiedy w jego plecaczku znaleziono narkotyki, przypomniał sobie, że jest europosłem największego ugrupowania na Węgrzech.
                    Fidesz to oczywiście partia Viktora Orbána - wielkiego przyjaciela obecnej polskiej władzy, sojusznika PiS w blokowaniu budżetu Unii Europejskiej, a przy okazji gościa, który miał pomóc Kaczyńskiemu w robieniu „kontrrewolucji kulturalnej” w tej zgniłej i zepsutej Europie. A przynajmniej tak obaj panowie zapowiadali cztery lata temu na Forum Ekonomicznym w Krynicy. Komplementów i retorycznych całusów było tam co nie miara. Orbán mówił, że wszystkiego nauczył się od Kaczyńskiego, Kaczyński trzepotał rzęsami i twierdził, że to Orbán jest światłością, a na końcu obaj stwierdzili, że „musimy ruszyć jak husarzy” na tę cholerną Europę.
                    Na razie ruszył europoseł Szájer, który - co ważne - nie jest jakimś tam szarym misiem z tylnych rzędów. Przez 14 lat (do 2004 roku) był posłem Fideszu, a przez 8 lat przewodniczącym klubu parlamentarnego tej partii. Potem od 2004 roku, czyli od wstąpienia Węgier do UE, nieprzerwanie zasiadał w Parlamencie Europejskim. W międzyczasie zajmował się pisaniem nowej węgierskiej konstytucji uznającej za małżeństwo wyłącznie związek kobiety i mężczyzny. Dominik Hejj, publicysta zajmujący się Węgrami, pisał na Twitterze, że „rola Józsefa Szájera w tworzeniu nowej ustawy zasadniczej była absolutnie nieoceniona” i dodawał, że to na iPadzie pana posła ją redagowano. Przytacza też oświadczenie frakcji Fideszu w Parlamencie Europejskim, w której ta „wyraża wdzięczność Szájerowi za to, że odegrał decydującą rolę w umożliwieniu węgierskiemu obywatelskiemu konserwatyzmowi i chrześcijańskiej demokracji zajęcia należnego im miejsca na europejskiej scenie politycznej”. Niestety, husarz konserwatyzmu i Janosik chrześcijaństwa poległ w ostatni piątek w brukselskim gej-klubie.
                    Hipokryzja jest śmieszna, to prawda. Ale jest też bardzo, bardzo groźna - zwłaszcza jeśli wypływa ze szczytów władzy. I tu brukselska orgietka łączy się z Kaczyńskim i sytuacją w Polsce.
                    Bo przecież my z podobnymi akcjami mamy do czynienia od dawna. To jest Jacek Kurski, który 24 lata i troje dzieci po jednym ślubie nie tylko dostaje kościelny rozwód, ale jeszcze nową pannę (też rozwódkę) bierze za żonę w Łagiewnikach z błogosławieństwem arcybiskupa w bonusie. To jest Beata Szydło, która pręży pierś na okładkach prawicowych propagandówek, kiedy jej syn zostaje księdzem i domaga się „poszanowania prywatności”, kiedy po dwóch latach księdzem być przestaje, bo niestety taka sytuacja. To jest Morawiecki, którego ojciec jak poszedł w konspirację, to wyszedł z równoległą rodziną, ale nikt nie powie, że coś jest nie halo, bo przecież do kościoła chodził, na pielgrzymki papieża jeździł i to podobno z dużym transparentem. To jest Kaczyński, który poucza nas jak ma wyglądać tradycyjna rodzina, chociaż zgodnie prawilnymi standardami jego własna rodzina jest pod wieloma względami patologiczna. To są te wszystkie Cejrowskie, Ziemkiewicze i Lisickie po rozwodach, którzy wszędzie widzą gwałt na tradycyjnych wartościach, tylko jakoś w sobie „gwałcicieli” nie dostrzegają. To są wreszcie hierarchowie kościelni, którzy chcą nauczać pokory, skromności i pokuty za grzechy, a jak dociekliwy dziennikarz ujawni kolejnego ukrywanego pedofila, to się chowają za spódnicą władzy.
                    • wscieklyuklad Re: Wolak Wengier dwa gejanki 02.12.20, 17:59
                      Nauczyliśmy się przymykać oczy na tę hipokryzję i to z bardzo prostych powodów. Z wygodnictwa i ze strachu. Bo łatwiej jest udawać, że wszyscy żyjemy po bożemu. Że polska kobieta jest szczęśliwa i niebita, mężczyzna trzeźwy i rycerski, a za całe zło świata odpowiada LGBT, imigranci, Unia i Netflix.
                      Kaczyński ten strach rozumie, dlatego tak chętnie powtarza dyrdymały o tym jak to po jednej stronie jest kościół katolicki i jego rzekome wartości, a po drugiej „nihiliz” (wypowiadany zawsze bez „m” na końcu, bo przecież Kaczyński to człowiek z ludu, a każdy człowiek z ludu wypowiada „nihilizm” bez „m”). Wybierając nas, mówi Kaczyński, godzicie się na hipokryzję, ale przynajmniej wciąż będziemy udawać, że wyznajemy jakieś wartości i jakoś to będzie. Lepiej być hipokrytą niż przyznać, że nikt w to całe pitolenie nie wierzy. Nieprawda.
                      Wszechobecna hipokryzja rozsadza zaufanie, które z kolei jest absolutną podstawą jakiegokolwiek porządku społecznego. Hipokryzja ma swoje konsekwencje. Wychowuje ludzi cynicznych, przekonanych, że nic nie jest na poważnie, że wszystko jest picem, a zatem wszystko wolno, bo normy są dla frajerów. W takich warunkach nie ma szans nie tylko na budowę konserwatywnego społeczeństwa. Nie ma szans na budowę jakiegokolwiek społeczeństwa. Pozostaje tylko prokuraturą, policyjną pałą i skorumpowanym sędzią wymuszać posłuszeństwo.
                      Ci wszyscy konserwatywni populiści - od Orbána, przez Bolsonaro i Trumpa, po Kaczyńskiego - idą do wyborów z hasłami przywracania wartości i porządku. Z hasłami powrotu do czasów, kiedy ludzie byli przyzwoici i ufni, a uścisk dłoni znaczył więcej niż spisana umowa. Pal licho, że nigdy tak nie było. Gorzej, że ludzie głoszący te wartości są ich całkowitym zaprzeczeniem. I dlatego zamiast po prostu praktykować to, co głoszą, muszą zawsze i wszędzie szukać winnych tego, że im się nie udaje.
                      Dlatego dziś więcej dla utrzymania porządku społecznego robią ci wszyscy znienawidzeni lewacy i liberałowie, którzy zamiast straszyć każdego ogniem piekielnym za odstępstwo od normy, pokazują, że można być przyzwoitym i żyć zgodnie ze swoimi normami nie potępiając wszystkich innych wokół. I że w dzisiejszych czasach „moralny nihiliz” najbardziej zżera tych, którzy najbardziej nim straszą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka