wscieklyuklad
29.03.22, 19:55
Opieka nad ukraińskimi uchodźcami to w Wolsce nie lada bieg z przeszkodami.
Mafia ogłosiła, ze jest teges i każdy uchodźca ma full wypas medyksejwing.
W piśmie przewodnim do placówek medycznych zawarto ciekawe rozważania odnośnie pojęcia "uchodźca"
Wedle mafii "uchodźcą" jest taki Ukrainiec, który upuścił swój kraj po 24.02.22 I POSTANOWIŁ POZOSTAĆ W WOLSCE!
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!
Ci, którzy uciekli przed wojną ale planują dalszą peregrynację w pojęciu mafii nie są uchodźcami!
A to już nie lada wyzwanie dla likoza - nawet tak genialnego jak ja!.
Bo jeśli Ukrainiec uchodźca nie jest w mafijnym pojęciu uchodźcą to nie ma żadnego obowiązku udzielenia porady.
A jeśli już jej udzielę to staję przed kolejnym wyzwaniem - jak zaordynować receptę na leki?
Bo mogę ją wystawić jedynie dla uchodźcy!
Mafia nie wie jaki przywołać kod świadczenia recepturowego BW (dla uchodźcy) czy IN dla nieubezpieczonego piechura w drodze do innego kraju.
Dwa tygodnie temu pismo mafijne zadeklarowało rozwiązanie tej zagwozdki w ciągu kilku dni.
Ale, że tam same mużdżahediny są to mimo upływu dwóch tygodni wiemy tyle co nic.
Ale mużdżahediny znalazły furtkę.
Jeśli likoz ma wątpliwości czy ma przed sobą uchodźcę czy "nieuchodźcę" to może...
I TU OGŁASZAM KONKURS NA ODGADNIĘCIE CO LIKOZ MOŻE?!
Nagrodą dla zwycięzcy będzie mój bezgraniczny podziw!
Codziennie udzielamy porad kilkunastu przybyszom za wschodniej granicy.
Są leczeni bardzo profesjonalnie wbrew wyobrażeniom, że poziom wiedzy i opieki medycznej jest tam niziutki (można śmiało akceptować prawa wykonywania zawodu tamtejszych medyków)
Ci ludzie nie mają leków (skończyły się zapasy) i pieniędzy na nie.
I nie mają prawa do refundacji (BW, IN - chuj wie!)
Ale mają niebywałe poczucie honoru.
Dziś oferowałem przepisanie leków na siebie, by mieli za co wykupić leki.
Pytali o koszt zakupu.
Miały kosztować 50 zł.
-Proszę nie wypisywać na siebie - usłyszałem.
A chorzy?
To istny dramat! Już dawno nie widziałem tak ciężkich postaci zapalenia płuc.
Noce są przecież zimne, żołądki puste, a stres obniżający odporność niewyobrażalny.
Podobnie jak opowieści o tym co przeżyli.
Na szczastje ja gawarju pa ruski.