Dodaj do ulubionych

Poeta i łopata

01.10.09, 14:02
Kiedys, dawno, dawno temu, jeszcze za komuny slyszalam w radiowej trojce
krociotki wywiad z 'kobieta ze wsi'. Dokladnie juz nie zacytuje, ale szlo to
mniej wiecej tak, ze ona to naprzwede pracuje ciezko w polu i ledwo co z tego
ma. A taki inteligent to sobie wyjdzie przed dom, popatrzy, pomysli i jeszcze
chce, zeby mu za to placic. Ona tez lubi sobie czasem pomyslec jezeli akrat
nie musi pracowac, ale nie domaga sie, zeby ktos jej za to placil.
Widac, niewiele sie zmienilo i nawet punkt siedzenia casem punktu widzenia nie
modyfikuje.
Obserwuj wątek
    • amerlyn Poeta i łopata 02.10.09, 10:50
      Zaliczam sie do ludzi darzacych wielkim szacunkem tworczy wysilek
      intelektualny ale, w tym jednak przypadku to wcale nie Walesa mnie
      rozsmieszyl.
      "twórczość literacka to jest praca fizyczna. Wydatek energii równy
      pracy górnika..." - kiedy zechcemy tak przeliczyc efektywnosc
      procesu przemiany energii w materie - to gornik wygrywa! To
      kilolalorie jego potu materializuja sie jako kilokalorie chleba na
      stole i gornika, i poety. Czy to dziwne, ze gornik czasem
      powie: "panie Flaubert, jak panu tak ciezko pisac, to niech pan
      sobie troche pofedruje!"
      Tego gornika pies z kulawa noga nie zapamieta - a Flaubert'a potomni
      beda kochac jeszcze przez wiele pokolen - ale powiedzmy sobie
      szczerze - czy kazdy poeta to Flaubert? Nie! A kazdy gornik to
      jednak gornik!
      Wolno Flaubertowi narzekac to niech tez bedzie wolno gornikowi
      machnac reka!
    • nett1980 Re: Poeta i łopata 02.10.09, 11:52
      Babcia mego meza powtarza, ze z pracy rąk, to uczciwy czlowiek nie
      wyzyje. Nic przez cale zycie nie robila, zeby lepiej zyc z pracy
      umyslu. Nic nie chciala zmienic, ulepszyc. Dostala w spadku dom po
      siostrze, mieszka w nim obcy czlowiek z rodzina, on nic nie chce
      zrobic, zeby polepszyc schorowana starosc. Wlasnymi rekami tego domu
      nie zbudowala, wiec po co sie lasic? Tyle, ze w zakladowym
      mieszkaniu zyja z bezrobotnym synem i mezem. Po ich odejsciu syn
      zostanie bez dachu nad glowa. Z tego pokolenia jest tez Walesa, az
      dziw, ze doszedl tak wysoko. Madrzy ludzie wymyslaja do ciezkich
      prac maszyny, ale ludzie traktuja prace w fabryce czy na roli jak
      bohaterstwo, bo za biurkiem przy kompie siedza walkonie,
      zwrotke ulozyc kazdy glupi potrafi, a melodyjke wymyslec tym
      bardziej...
    • hajota Re: Poeta i łopata 02.10.09, 18:24
      Przypomniał mi się stary dowcip, z czasów PRL.
      Milicjant legitymuje obywatela, który w dowodzie ma wpisane "zawód: literat".
      Ponieważ słowo to jest milicjantowi obce, dokładnie wypytuje, na czym właściwie
      polega taka praca. Literat cierpliwie tłumaczy. W końcu - błysk zrozumienia w
      oczach przedstawiciela władzy.
      - Aha, już rozumiem! To pan nic nie robi, tylko pisze.
    • cartophell Poeta i łopata 03.10.09, 09:44
      Poeta i łopata - ten tytul mowi sam za siebie. To zestawienie jest
      albo nieprzemyslane albo ...oburzajace!
      Poeta - czyli czlowiek, w dodatku kojarzony z bardzo pozytywnymi
      cechami;
      i łopata - czyli przyrzad, prymitywne narzedzie fizycznej pracy.

      W takim zestawieniu odmawia sie ludziom, wykonujacym prace fizyczna,
      cech ludzkich.

      A przeciez i jęzora mozna urzywac bezmyslnie: "język lata jak
      łopata!"
      • qast czytać należy ze rozumieniem, 04.11.09, 17:58
        @cartophlu, przeczytaj jeszcze raz zanim się uczepisz dla samego się-
        czepiania

        nie ma to jak czytanie za zrozumieniem

        i nie ma to jak najpierw przeczytanie a potem napisanie

    • corima Poeta i łopata 18.02.10, 16:55
      pracownicy intelektualni są w Polsce nieoceniani a nawet dyskryminowani,
      sama tego doświadczyłam pracując w muzeum na odpowiedzialnym stanowisku,
      oprócz własnych obowiązków, zmuszona byłam wyręczać starszą koleżankę która
      nie raczyła się nauczyć obsługi komputera. Ciągle pokutuje wśród starszego
      pokolenia przekonanie że panie w biurze piją kawkę i biorą za to większe
      pieniążki niż taka biedna zapracowana sprzątaczka.
      • jjuulliiaajj Re: Poeta i łopata 15.04.10, 15:27
        Mam 24 lata i nie zaliczam się raczej do starszego pokolenia. Wydaje mi się
        jednak, że jest troszkę inaczej. Ciekawe czy ktokolwiek z osób wypowiadających
        się w ten sposób pracował albo pracuje fizycznie. Pewnie nie. Pracownik fizyczny
        był i będzie gorzej traktowany niż umysłowy. Nie wnikam w kwestie wynagrodzenia.
        Chodzi mi o szacunek i zrozumienie czyjejś pracy. Jak można porównać poetę i
        górnika. Jakiś poeta zmarł w czasie "pracy"? Nie kwestionuję, że pisanie jest
        pracą. Z wykształcenia jestem polonistką, uwielbiam literaturę, kocham wielu
        poetów i pisarzy, szanuję za ich pracę i wkład w kulturę. Myślę jednak, że o
        wiele częściej wypadałoby zwrócić uwagę na sprzątaczkę, górnika i innych
        pracowników fizycznych. To nie są "robole", jak mawia mój szef. To ludzie,
        którzy muszą pracować, pracować, pracować, często aż do potu, do łez.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka