Stop aborcji

16.10.09, 09:12
Niech autorka listu wspaniałomyślnie urodzi dzieci za wszystkie kobiety,które
chcą ciążę usunąć. Wtedy nie będzie problemu.Moja wiara mi tak mówi.
    • isterus Stop aborcji 16.10.09, 09:17
      >Bóg nigdy by się na aborcje nie zgodził. Bóg płacze, gdy my zabijamy!
      A płacze, gdy zsyła na nas trzęsienia ziemi, tsunami i co tam jeszcze?
      Poza tym, to właśnie Twój Bóg wymyślił aborcję. Rozumiem, że nie stosujesz
      antykoncepcji hormonalnej? W związku z tym, jesteś morderczynią. Nawet sobie
      nie zdajesz sprawy, ile płodów wyrzuciłaś na podpasce do śmieci bądź spuściłaś
      w kiblu. Oj, przepraszam, nie płodów, dzieci - istot ludzkich. MORDERCZYNI!
      • oleswava Re: Stop aborcji 16.10.09, 11:30
        isterus napisała:Rozumiem, że nie stosujesz
        > antykoncepcji hormonalnej? W związku z tym, jesteś morderczynią.
        Nawet sobie
        > nie zdajesz sprawy, ile płodów wyrzuciłaś na podpasce do śmieci
        bądź spuściłaś
        > w kiblu. Oj, przepraszam, nie płodów, dzieci - istot ludzkich.
        MORDERCZYNI!

        nie bardzo rozumiem..
        co do antykoncepcji hormonalnej to nie każdy może ją przyjmować, ja
        osobiście próbowałam, ale mój organizm fatalnie ją znosił. i co to
        znaczy, że jestem tez morderczynią? co to w ogóle za wypowiedź?
        • isterus Re: Stop aborcji 16.10.09, 12:31
          > nie bardzo rozumiem..
          > co do antykoncepcji hormonalnej to nie każdy może ją przyjmować, ja
          > osobiście próbowałam, ale mój organizm fatalnie ją znosił. i co to
          > znaczy, że jestem tez morderczynią? co to w ogóle za wypowiedź?

          Chodzi mi o to, że tylko antykoncepcja hormonalna zapobiega produkcji jajeczek.
          Jeśli jest jajeczko, to często dochodzi do zapłodnienia, a później do
          poronienia. Większość tych biednych dzieci, które mogły być artystami,
          inżynierami czy innymi jest w bestialski sposób mordowana przez własną matkę.
          Wprawdzie matka ta rzadko kiedy jest tego świadoma, ale to jej nie usprawiedliwia.

          Ponieważ antykoncepcja jakakolwiek (poza watykańską ruletką) jest zła, to tak
          czy siak, jako morderczynie bądź nieposłuszne kościołowi, będziemy smażyć się w
          piekle
      • ewcia1976 Re: Stop aborcji 16.10.09, 14:10
        Ty sobie stary testament lepiej poczytaj to zobaczysz, że Bóg wcale taki
        miłosierny nie był.
        Ten list myślony albo jakaś młoda naiwna osoba go pisała.
      • agaaata Re: Stop aborcji 20.10.09, 14:26
        Oprócz Boga też jest Szatan - nie zapominajmy o tym!
      • mcjarell [...] 23.10.09, 19:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • sylwik_1 Stop aborcji 16.10.09, 09:52
      a co z kobietami?dziewczynami zgwałconymi? mają urodzić dziecko z
      gwałtu? a jesli kobieta nie podda się aborcji bo nie ma pieniędzy, a
      później będzie się nad tym dzieckiem znęcać, ablo odda do adopcji, a
      to maleństwo spędzi w domu dziecka całe swoje życie niekochane przez
      nikogo? zaadoptujesz wszystkie dzieci z niechcianych ciąż? zapewnisz
      im dom, kochającą rodzinę i wszystko inne?
      • flasska Re: Stop aborcji 16.10.09, 20:19
        Oczywiscie, że nie. Ale lepiej jej się śpi z myślą, że jest taka szlachetna i zniesie dzielnie każdą krzywdę innej kobiety dla dobra dziecka napoczętego. Wiara to piękna rzecz.
      • agaaata Re: Stop aborcji 20.10.09, 14:10
        W swoim artykule miałam na myśli aborcje nie legalną. Czyli w wyniku tego, że
        jestem np. nie gotowa w danej chwili na dziecko. Natomiast aborcja czyli np.
        dziecko w wyniku gwałtu, zagrożone życie matki lub z innych przyczyn to jest
        aborcja legalna. I uważam, że poddanie się jednej aborcji jak i drugiej to tylko
        nasz wybór ja nikogo nie oceniam. Każdy robi to co uważa w danej chwili za
        słuszne. A jeżeli chodzi o oddanie dziecka do rodziny zastępczej to szczerze
        uważam, że trzeba się modlić o dobrych zastępczych rodziców wtedy napewno
        dziecko takich otrzyma. Zawsze przecież można później odwiedzić i sprawdzić.
        Zresztą rodziny za nim mogą zaadoptować także są kontrolowane. Jest nawet wywiad
        środowiskowy wśród sąsiadów. Wydaje mi się, że lepiej je po prostu oddać niż
        usunąć. Ale każdy i tak zrobi co zechce.
        • maria-assunta Re: Stop aborcji 24.10.09, 15:02

          Co to za roznica "jestem gotowa" a jestem "zgwalcona"?
          W obydwu przypadkach BOG TAK CHCIAL, wiec sie stalo. Jezeli juz po
          katolickiemu:Jedno zycie drugiemu nie odpowiada?
          Albo WOLNO usuwac ciaze, albo NIE. Nie ma wtedy roznicy
          miedzy "plodem z gornej polki" a "plodem z dolnej". Zycie to zycie,
          nie ma wyboru. Nie pojmuje katolikow, albo wierzycie w Boga i jego
          nieodwracalna wole, albo pier... bez konca

          W swoim artykule miałam na myśli aborcje nie legalną. Czyli w wyniku
          tego, że
          > jestem np. nie gotowa w danej chwili na dziecko. Natomiast aborcja
          czyli np.
          > dziecko w wyniku gwałtu, zagrożone życie matki lub z innych
          przyczyn to jest
          > aborcja legalna. I uważam, że poddanie się jednej aborcji jak i
          drugiej to tylk
    • jaroslawjerzy Stop aborcji 16.10.09, 10:02
      To jest właśnie paradoks - przeciwnicy aborcji za najwyższą wartość
      uznają płód, zaś los urodzonego już człowieka nie ma dla nich
      znaczenia...
      • agaaata Re: Stop aborcji 20.10.09, 14:12
        Dla mnie ma znaczenie los urodzonego człowieka mimo że jestem przeciwniczką
        aborcji.
    • ar.co Stop aborcji 16.10.09, 10:08
      Jak twoja wiara tak ci mówi, to ródź sobie nawet 10 czy 20 dzieci,
      dzieci z wadami genetycznymi, niezdolne do życia, pochodzące z
      gwałtu czy kazirodztwa; trać w wyniku kolejnego porodu wzrok czy
      umieraj, osieracając poprzednio urodzoną piątkę czy dziesiątkę
      dzieci. Ale nie narzucaj tego, co ci mówi TWOJA wiara innym
      kobietom - które nie mają obowiązku słuchać nakazów TWOJEJ wiary.
      • agaaata Re: Stop aborcji 20.10.09, 14:13
        Ja nie narzucam nikomu tego co mi mówi moja wiara moje sumienie to jaka jestem.
        Napisałam tylko swoją opinie. Nikt nie musiał jej czytać. A w swoim artykule
        miałam na myśli aborcje nie legalną.
      • winczenca Re: Stop aborcji 26.10.09, 14:15
        Nie rozumiem. Nikt Wam niczego nie narzuca, skąd więc ta gorączka?
        Ktoś wyraża swoje zdanie,ale nikt nie karze Wam się z tym utożsamiać. Myślcie po swojemu i dajcie myśleć innym.
        • flasska Re: Stop aborcji 27.10.09, 18:54
          Powiedziała winczenca w kraju, w którym aborcja jest nielegalna poza trzema wyjątkami - a i spełnianie kryteriów do wykonania legalnej aborcji nie gwarantuje zabiegu. W świeckim niby kraju, w którym argumenty socjologów, psychologów, pracowników socjalnych i lekarzy zeszły na dalszy plan przesłonięte argumentacją religijną. Tak, nikt mi niczego nie narzuca.
    • yzek Zdziwiła mnie publikacja tego listu 16.10.09, 11:55
      Ale zaraz sobie to wyjaśniłem. Przecież WO i GW od lat lansują pogląd, że
      sprzeciw wobec aborcji jest kwestią ściśle religijną, a nie etyczną i
      humanitarną, że aborcji sprzeciwiają się wyłącznie religijni fanatycy etc.

      Taki list doskonale się wpisuje w ten trend; taki rodzynek nie poprawi smaku
      tego zakalcowatego ciasta proaborcyjnej propagandy. Komentarze wiernych
      czytelników już się zabierają do prostowania nieprawomyślnych poglądów; trochę
      promowania na stronie głównej i będzie tutaj rozpierducha na całego, a wierne
      grono czytelniczek WO utwierdzi się w przekonaniu o własnej postępowości i
      słuszności.

      Y.
      • bene_gesserit Re: Zdziwiła mnie publikacja tego listu 16.10.09, 15:20
        yzek napisał:

        > Komentarze wiernych
        > czytelników już się zabierają do prostowania nieprawomyślnych
        poglądów; trochę
        > promowania na stronie głównej i będzie tutaj rozpierducha na
        całego, a wierne
        > grono czytelniczek WO utwierdzi się w przekonaniu o własnej
        postępowości

        Postepowosci? Bo co, aborcja to wynalazek ostatniego dziesieciolecia?
        ROFTL
        • yzek Re: Zdziwiła mnie publikacja tego listu 16.10.09, 15:57
          > Postepowosci? Bo co, aborcja to wynalazek ostatniego dziesieciolecia?

          No tak, dzięki za zwrócenie uwagi. Istotnie, zastąpienie bab/znachorek
          spędzających płody lekarzem w kitlu to żaden postęp, rzecz jasna. Tylko że nie
          mi to trzeba mówić.

          Y.
          • bene_gesserit Re: Zdziwiła mnie publikacja tego listu 16.10.09, 16:24
            Powaznie wydaje ci sie, ze lekarze nie dokonywali aborcji
            piecdziesiat lat temu? Siedemdziesiat lat temu?
            Chciales strywializowac pewna postawe, a rozpaczliwie sie
            zaplatales :(
            • yzek Re: Zdziwiła mnie publikacja tego listu 17.10.09, 11:21
              > Powaznie wydaje ci sie, ze lekarze nie dokonywali aborcji
              > piecdziesiat lat temu? Siedemdziesiat lat temu?

              Pewnie i dwa tysiące lat temu też. No i co z tego?

              > Chciales strywializowac pewna postawe, a rozpaczliwie sie
              > zaplatales :(

              Nie sądzę; raczej tak chcesz mi przylać, że już zapomniałaś z której strony walisz.

              Y.
      • ahhna Re: Zdziwiła mnie publikacja tego listu 19.10.09, 01:32
        Mnie też to zdziwiło. Na forum pod wiadomym artykułem chyba ja jedna
        zostałam z przeciwniczek. I na nic moje przekonywania, że nie tylko
        do kościoła nie chadzam, ale i w Boga nie wierzę. I tak jestem
        wyzywana od tępych katoli. Taki to trynd robiący siano z mózgu: jak
        pzeciwnik, to katol od razu. W głowach im się nie mieści, że może
        być inaczej.
        Niech szanowna redakcja moje argumenty pozbiera i wydrukuje jako
        list. Albo chociaż jeden z wielu moich argumentów.
        • flasska Re: Zdziwiła mnie publikacja tego listu 19.10.09, 19:45
          Może po prostu sama ten list napisz. Ktoś ma zbierać twoje wpisy i publikować, bo tak sobie życzysz?
      • pieczarka_polna OTÓŻ TO 04.11.09, 23:47
        i to chyba jest najtrzeźwiejsza wypowiedź w całej tej dyskusji. mnie też jakoś
        nie chce się wierzyć w tę przerysowaną, skrajnie stereotypową "Autorkę" listu.
        ktoś tu zrobił bardzo nieudolną prowokację, kontynuowaną na forum - podobne,
        powtarzające się wpisy "Autorki", pisane językiem wskazującym na niezbyt lotny
        intelekt, ciągłe podkreślanie wiary w boga.... po prostu stricte modelowe,
        stereotypowe wyobrażenie przeciwniczki aborcji w głowach zwolenniczek prawa do
        niej. to, ze niekoniecznie pokrywające się z rzeczywistością - nieważne. ważne,
        że feministki właśnie tak chcą widzieć i postrzegać osoby opowiadające się
        przeciw aborcji.

        no i zapalone zwolenniczki aborcji jak widać - podchwyciły temat niczym młode
        pelikany :) tak to jest, kiedy pokazuje się komuś dokładnie to, co ten ktoś chce
        oglądać.
        • easz Re: OTÓŻ TO 05.11.09, 01:32
          pieczarka_polna napisała:

          > po prostu stricte modelowe,
          > stereotypowe wyobrażenie przeciwniczki aborcji w głowach
          zwolenniczek prawa do niej. to, ze niekoniecznie pokrywające się z
          rzeczywistością - nieważne. ważne, że feministki właśnie tak chcą
          widzieć i postrzegać osoby opowiadające się przeciw aborcji.

          Najważniejsze, że Ty właśnie tak chcesz widzieć i postrzegać
          feministki. A że z rzeczywistością to ma niewiele wspólnego... To
          też pewnie spisek. Feministek.

          > tak to jest, kiedy pokazuje się komuś dokładnie to, co ten ktoś
          chce oglądać.

          Chcesz, chcesz.
          • pieczarka_polna Re: OTÓŻ TO 05.11.09, 17:18

            wybacz, ale list przedstawia postać przeciwniczki aborcji, a nie feministki -
            więc o co Tobie chodzi właściwie? że niby JAK ja chcę widzieć feministki i kto
            mi jaki obraz tutaj podsuwa? chyba trochę się zaplątałaś w tym odbijaniu
            piłeczki...

            może zamiast powtarzać po mnie jak papuga - posłużysz się jakimiś własnymi
            słowami, aby zargumentować, że się mylę?
            a może szanowne zwolenniczki prawa do aborcji wcale nie uważają jej
            przeciwniczek za moherowe, zindoktrynowane przez kościół naiwniaczki, tylko ja
            odniosłam z tego forum takie mylne wrażenie? byłoby miło, gdyby tak było.
            • easz Re: OTÓŻ TO 05.11.09, 18:06

              pieczarka_polna napisała:

              >
              > wybacz, ale list przedstawia postać przeciwniczki aborcji, a nie
              feministki - więc o co Tobie chodzi właściwie? że niby JAK ja chcę
              widzieć feministki i kto mi jaki obraz tutaj podsuwa? chyba trochę
              się zaplątałaś w tym odbijaniu piłeczki...

              Odbijanie? Wypowiadam się tutaj dopiero drugi raz, teraz - co za
              odbijanie i zaplątanie? gdzie? jak?

              Nie wybaczę, czytaj uważnie -

              stereotypowe wyobrażenie przeciwniczki aborcji w głowach
              zwolenniczek prawa do niej. to, ze niekoniecznie pokrywające się z
              rzeczywistością - nieważne. ważne, że feministki właśnie tak chcą
              widzieć i postrzegać osoby opowiadające się przeciw aborcji.


              - cytat z Ciebie, nie ja pierwsza walnęłam feministką po oczach,
              więc. Czep się może kogoś innego, skoro jak twierdzisz o kimś innym
              pisałaś.

              > może zamiast powtarzać po mnie jak papuga - posłużysz się jakimiś
              własnymi słowami, aby zargumentować, że się mylę?

              Niczego nie mam zamiaru argumentować, dosyć się naargumentowałam, w
              takich "rozmowach" nie widzę sensu, żeby się spalać itp. Zresztą
              argumenty są dwa, czy trzy wystarczające tak naprawdę, więc nie
              widzę w tej chwili, tutaj akurat, potrzeby wątkowania na metry;
              każdy se może sam dojść do swoich wniosków, nie jest to specjalnie
              trudne. Ja dałam radę:) A skomentowałam konkretną wypowiedź, która
              była jakby obok - krytykującą ponoć jakieś stereotypy, tymczasem
              samą na stereotypie się zasadzającą.

              Zwolenniczek i przeciwniczek prawa do aborcji jest nie przymierzając
              jak suk, o innych pogladach w kratkę, w groszki i tulipanki - ja tam
              nie zamierzam generalizować. Są i moherówki, zasadniczo mam to w
              nosie, o ile moherzą się k'sobie, ale - chyba nie uważasz, że w
              ogóle to tylko katoliczki mogą być przeciw? Więcej luzu, tak, nawet
              w takim temacie, no, może dystansu.

              > a może szanowne zwolenniczki prawa do aborcji wcale nie uważają jej
              > przeciwniczek za moherowe, zindoktrynowane przez kościół
              naiwniaczki, tylko ja odniosłam z tego forum takie mylne wrażenie?
              byłoby miło, gdyby tak było.
              • pieczarka_polna Re: OTÓŻ TO 06.11.09, 00:53
                easz napisała:

                > chyba nie uważasz, że w
                > ogóle to tylko katoliczki mogą być przeciw?

                wybacz, że nie odniosę się do całej wypowiedzi, ale to jedno zdanie budzi we
                mnie wrażenie, że kompletnie nie wiesz, o co mi od początku chodzi, bo to raczej
                ja powinnam to pytanie zadać Autorce tego listu - prawdziwej, a nie tej
                zmyślonej na potrzeby rozkręcenia forum.

                Przepraszam za użycie słowa "feministka" - widzę, że tu jest jakiś czuły punkt.
                może niepotrzebnie uogólniłam, ale jakoś nie słyszałam jeszcze nigdy o osobie,
                która jednocześnie nazywałaby się feministką i nie byłaby zwolenniczką prawa do
                aborcji, stąd zrównałam te dwa określenia. jeśli Ty jesteś taką osobą to
                gratuluję, jesteś pierwsza, o jakiej słyszałam.
                • easz Re: OTÓŻ TO 09.11.09, 01:31
                  pieczarka_polna napisała:

                  > Przepraszam za użycie słowa "feministka" - widzę, że tu jest jakiś
                  czuły punkt.

                  Może i czuły:) A może nie - nie taki jak myślisz;)
                  Chodzi o to -

                  nieważne. ważne, że feministki właśnie tak chcą
                  widzieć i postrzegać osoby opowiadające się przeciw aborcji.


                  Skądsiś Ci się to wzięło tu nagle - nie rozumiem skąd i sama za
                  bardzo nie umiesz? chyba wytłumaczyć tego tu pojawienia się. Nie
                  chodzi o to za czym są feministki, albo przeciwko czemu, tylko o to
                  nagłe stwierdzenie-pewnik, wg którego feministki to uzurpatorki
                  jakieś ślepe na wszystko, w tym na fakty, no bo widzą jak chcą
                  jako feministki
                  , ideologicznie, czyli nieprawdziwie. Nieładnie
                  tak mówić, upraszczać, spłaszczać, że nie powiem brzydziej. Czy
                  teraz już wiesz o co mi chodziło?

                  > może niepotrzebnie uogólniłam, ale jakoś nie słyszałam jeszcze
                  nigdy o osobie, która jednocześnie nazywałaby się feministką i nie
                  byłaby zwolenniczką prawa do
                  > aborcji

                  A ja tak. Jest w związku z tą kwestią może pewien problem, ale są
                  takie osoby, dziewczyny i chłopacy. W każdym razie nie
                  tylko "mohery".

                  > stąd zrównałam te dwa określenia. jeśli Ty jesteś taką osobą to
                  > gratuluję, jesteś pierwsza, o jakiej słyszałam.

                  Niepotrzebnie. Jestem za tym, aby kobiety miały prawo do
                  podejmowania samodzielnych decyzji - także w tej meterii, z
                  ograniczeniem w terminie. Możesz skorzystać z wyszukiwarki
                  forumowej, żeby znaleźć takie info.
                  • pieczarka_polna Re: OTÓŻ TO 09.11.09, 07:49
                    easz napisała:

                    > Skądsiś Ci się to wzięło tu nagle - nie rozumiem skąd i sama za
                    > bardzo nie umiesz? chyba wytłumaczyć tego tu pojawienia się. Nie
                    > chodzi o to za czym są feministki, albo przeciwko czemu, tylko o to
                    > nagłe stwierdzenie-pewnik, wg którego feministki to uzurpatorki
                    > jakieś ślepe na wszystko, w tym na fakty, no bo widzą jak chcą
                    > jako feministki
                    , ideologicznie, czyli nieprawdziwie.


                    no wiesz, popatrz na to forum - zamieszczono płaczliwy list (w moim odczuciu
                    napisany przez redakcję), który pokazuje oazową dziewczynkę, w kółko gadającą o
                    bogu, która jest przeciwko aborcji, bo tak jej mówi kościół. i popatrz tylko na
                    odzew - stado zwolenniczek prawa do aborcji rzuciło się wręcz na temat, żadnej
                    przez myśl nawet nie przeszło, że list jest zbyt przerysowany i brzmi sztucznie,
                    całą gromadą wypisują tu swoje stałe teksty, które już chyba wszyscy znamy na
                    pamięć. zarzucasz mi spłaszczanie, ale moim zdaniem cały ten temat na forum jest
                    spłaszczony, list pokazuje stereotyp, a odpowiedzi na niego są przewidywalne.
                    jedyne, co można się stąd dowiedzieć, to jak osoby zastane w swoich poglądach
                    tracą zdolność myślenia. popatrz na tekst, który ktoś zamieścił poniżej. w
                    skrócie "życzę ci, abyś urodziła gromadkę chorych dzieci" - kretyńska odzywka,
                    jakich wiele na takich tematach. wystarczy, że ktoś jest przeciwny aborcji, a ma
                    pewne jak w banku, że zaraz życzliwe osoby będą życzyć jej chorych dzieci albo
                    gwałtu. albo pytać, czy już przygarnęła wszystkie dzieci z domu dziecka, albo
                    czy oddała komuś nerkę i podobne idiotyzmy. takie tematy służą głównie do
                    wyżycia się ludziom, którym nie chce się myśleć. bo powtarzanie w kółko tego
                    samego raczej myślenia nie wymaga.
                    • easz Re: OTÓŻ TO 10.11.09, 01:29

                      pieczarka_polna napisała:

                      > no wiesz, popatrz na to forum - zamieszczono płaczliwy list (w
                      moim odczuciu napisany przez redakcję)

                      Nie tylko Ty tak uważasz, nie pierwszy raz, ale - nie przesadzajmy,
                      gazeta nie może robić takich rzeczy, to by było nieetyczne. Za
                      pomniejsze dodawanie gołąbków na zdjęciach autorzy mieli problemy.
                      No i po co byśmy mieli wtedy czytać takie gazety? Czy WO to gorsza
                      liga i tu można zmyślać, naciągać, bo każdy przymknie oko?
                      Można ew. zastanowić się nad intencjami osób piszących te listy do
                      WO. Każdorazowo i z osobna.

                      > całą gromadą wypisują tu swoje stałe teksty, które już chyba
                      wszyscy znamy na
                      > pamięć. zarzucasz mi spłaszczanie, ale moim zdaniem cały ten temat
                      na forum jest spłaszczony, list pokazuje stereotyp, a odpowiedzi na
                      niego są przewidywalne.

                      Ale Ty zrobiłaś podobnie - dziwnie jest zarzucać i walczyć, czy
                      potępiać jakiś stereotyp, jednocześnie samej się innym posługując.
                      Stereotypy to nie taka prosta sprawa. Tylko tyle, na to zwróciłam
                      uwagę. Jak wygląda rozmowa na ten temat - no a jak ma wyglądać? Raz -
                      emocje, dwa - to już było wszystko milion pięćset razy, jakość w
                      ilość. A jest jak powiedziałam - chodzi faktycznie o jedną, czy dwie
                      rzeczy, aspekty sprawy - za to zasadnicze.
                      Kiedy ktoś mówi ci nie co masz myśleć, jakie masz mieć poglądy, ale
                      co robić ze sobą, jak żyć - to poważna sprawa.

                      > jedyne, co można się stąd dowiedzieć, to jak osoby zastane w
                      swoich poglądach tracą zdolność myślenia. popatrz na tekst, który
                      ktoś zamieścił poniżej. w
                      > skrócie "życzę ci, abyś urodziła gromadkę chorych dzieci" -
                      kretyńska odzywka, jakich wiele na takich tematach.

                      Ok, sama kiedyś podobnie 'nie wytrzymałam'. Mam nadzieję, że zdajesz
                      sobie sprawę, że nie wszystkie osoby biorące udzial w rozmowach np.
                      na temat aborcji, to ludzie wypowiadający się w temacie
                      abstrakcyjnie? Musisz brać pod uwagę, że ci ludzie mają swoje
                      doświadczenia. Nie muszą pisać o nich na forum, mogą, ale nie trzeba
                      im wierzyć itd. itp. Co nie zmienia faktu, że lepiej być w osądach
                      ostrożnym. Takie 'życzę ci' może być z różnych powodów, choć fajne
                      nigdy nie jest. Więc niekoniecznie wyżywanie się bezmyślne to jest.

                      Poza tym, takie 'życzę ci' wychodzi z założenia, że komuś kto nie
                      rozumie, kto nie jest w stanie zrozumieć, wyobrazić sobie jak się
                      ktoś inny czuje w danej sytuacji, może pomóc wczuć się sytuacji
                      przeżycie na własnej skórze. Niestety bywa, że dopiero wtedy u
                      niektórych osób rodzi się empatia, co zrobić.

                      > że zaraz życzliwe osoby będą życzyć jej chorych dzieci albo
                      > gwałtu. albo pytać, czy już przygarnęła wszystkie dzieci z domu
                      dziecka, albo
                      > czy oddała komuś nerkę i podobne idiotyzmy. takie tematy służą
                      głównie do wyżycia się ludziom, którym nie chce się myśleć. bo
                      powtarzanie w kółko tego samego raczej myślenia nie wymaga.
                      • pieczarka_polna Re: OTÓŻ TO 12.11.09, 19:53
                        easz napisała:

                        > Poza tym, takie 'życzę ci' wychodzi z założenia, że komuś kto nie
                        > rozumie, kto nie jest w stanie zrozumieć, wyobrazić sobie jak się
                        > ktoś inny czuje w danej sytuacji, może pomóc wczuć się sytuacji
                        > przeżycie na własnej skórze. Niestety bywa, że dopiero wtedy u
                        > niektórych osób rodzi się empatia, co zrobić.


                        ok, tylko skąd założenie, że każdy przeciwnik prawa do aborcji to zaraz radykał,
                        który zakazałby aborcji nawet w skrajnych przypadkach, typu komplikacje
                        zdrowotne czy gwałt? akurat jestem zwolenniczką dopuszczalności aborcji w
                        przypadkach wymienionych w obecnej ustawie, podobnie jak chyba większość osób z
                        "tej strony barykady", więc teksty o chorych dzieciach i gwałtach to doprawdy
                        nie do mnie proszę kierować.
                        sądzę, że wśród przeciwników prawa do aborcji tacy radykałowie to podobny mało
                        znaczący margines, jak wśród zwolenników tacy, co chcieliby ją dopuszczać do 9
                        miesiąca.
                        • easz Re: OTÓŻ TO 12.11.09, 21:03
                          pieczarka_polna napisała:

                          > ok, tylko skąd założenie, że każdy przeciwnik prawa do aborcji to
                          zaraz radykał, który zakazałby aborcji nawet w skrajnych
                          przypadkach, typu komplikacje
                          > zdrowotne czy gwałt? akurat jestem zwolenniczką dopuszczalności
                          aborcji w przypadkach wymienionych w obecnej ustawie, podobnie jak
                          chyba większość osób z
                          > "tej strony barykady"

                          Oj, niestety niezupełnie tak jest. Chyba nie rozmawiałaś jeszcze na
                          ten temat za dużo z innymi, co? A może spróbuj jako np. feministka
                          właśnie, albo w 'odpowiednim' miejscu - zaraz zobaczysz jacy ludzie
                          czasami potrafią być tolerancyjni i do rany przyłóż.

                          A po drugiej stronie barykady, jak mówisz, też jest dużo osób, które
                          biorą pod uwagę tylko te opcje z obecnej ustawy - dziwne, strony
                          kłócą się o co w takim razie?? skoro obie to samo wyznają..?

                          > więc teksty o chorych dzieciach i gwałtach to doprawdy
                          > nie do mnie proszę kierować.

                          Nie wiem jak inni, ja próbowałam to zobaczyć ogólnie. "Życzyć" nie
                          trzeba gwałtu, wystarczy po prostu niechcianej ciąży, niechcianego
                          dziecka.

                          > sądzę, że wśród przeciwników prawa do aborcji tacy radykałowie to
                          > podobny mało znaczący margines, jak wśród zwolenników tacy, co
                          chcieliby ją dopuszczać do 9 miesiąca.

                          Nie wiem, ale całkowicie przeciwni bardzo głośno krzyczą i dużo
                          mogą. Fakty są jakie są, ale wciąż 90% społeczeństwa deklaruje się
                          jako katolicy a tu chyba nie mamy wątpliwości jaka jest linia Kk?
                          Powtórzę, realia są jakie są, ale czy mam wobec tego aż tylu ludzi,
                          masowo wręcz oskarżać o hipokryzję i jeszcze gorzej?

                          Jest jeszcze kwestia przestrzegania prawa, czyli pytanie o
                          realizowanie ustawy, o szanowanie praw człowieka, pacjenta itd. Jest
                          z tym kiepsko, właśnie przez ideologię, która wkracza w kompetencje
                          tej ustawy.
                          Ładny jest dziś artykuł w GW, list od kobiety, która opisała jak ją
                          upokorzono, kiedy poprosiła tylko o wykonanie badań prenatalnych,
                          które ponoć ustawowo jej się należą i ledwoledwo się jej udało.
                          Przykład jeden z wielu. Alicja Tysiąc, Agata Lamczak - to
                          najbardziej przejmujące historie.

                          Powiem jeszcze jedno, moją ulubioną mantrę na temat pewnej
                          niekonsekwencji w poglądach takich jak Twoje. Czy wychodzisz z
                          założenia, że płód to 'coś więcej'? Czy ze względu na płód, jego
                          dobro, jego człowieczeństwo - mierzi Cię myśl o aboecji?
                          Jeśli tak, to dlaczego w takim razie dopuszczasz opcje przewidziane
                          w obecnej ustawie? Nie rozumiem tego, przy powyższym założeniu - to
                          jest wciąż ten sam płód.
                          • pieczarka_polna Re: OTÓŻ TO 14.11.09, 15:21
                            przepraszam za brak odzewu. ostatnio napisałam wyczerpującą odpowiedź na Twojego
                            posta, ale po wciśnięciu "wyślij" zobaczyłam napis "musisz się ponownie
                            zalogować", czy coś takiego i całą moją wypowiedź szlag trafił. zirytowało mnie
                            to na tyle, że nie chce mi się powtarzać wszystkiego od początku :/ ale postaram
                            się wkrótce odpowiedzieć, pozdrawiam
                            • easz Re: OTÓŻ TO 14.11.09, 19:29

                              Czasami tak się dzieje. Ale zwykle po ponownym zalogowaniu to, co
                              napisałaś wcześniej powinno być. Na pszyszłość możesz używać opcji
                              kopiuj(wklej) - zapamiętać tekst przed dodaniem i jeśli przepadnie,
                              wkleić 'z myszy' - wypróbowane. Być może pomogłoby też korzystanie z
                              opcji 'podgląd'.
                              Jeśli chodzi o odpowiedź, to nie ma sprawy. A może wolałabym, żebyś
                              nie odpowiedziała?:) Bo wiesz, co by to mogło znaczyć;)
        • 0ffka Re: OTÓŻ TO 08.11.09, 15:43
          Pieczarko, niech Ci Bozia wynagrodzi w dużej ilości dzieci i to takich z różnymi
          chorobami genetycznymi, np: z zespołem Downa, ewentualnie od biedy z FAS.
          Życzę Ci tego ze względu na Twoją bezgraniczną miłość do dzieciątek poczętych!
          Będziesz dla nich kochającą mamusią. Zapewnisz im wszystko co może takie wielkie
          serce jak Twoje dać.
          Mam nadzieję, że może zostać zapłodniona?!
          • pieczarka_polna Re: OTÓŻ TO 09.11.09, 07:28
            0ffka napisała:

            > Pieczarko, niech Ci Bozia wynagrodzi w dużej ilości dzieci i to takich z różnym
            > i
            > chorobami genetycznymi, np: z zespołem Downa, ewentualnie od biedy z FAS.
            > Życzę Ci tego ze względu na Twoją bezgraniczną miłość do dzieciątek poczętych!
            > Będziesz dla nich kochającą mamusią. Zapewnisz im wszystko co może takie wielki
            > e
            > serce jak Twoje dać.
            > Mam nadzieję, że może zostać zapłodniona?



            mam wrażenie, że tego typu bełkot jest automatycznie produkowany na potrzeby
            forum przez jakiś program, bo ani w tym sensu nie ma, ani związku z wypowiedzią,
            na którą rzekomo odpowiada...
    • asiazlasu stop narzucaniu wlasnych opinii innym 16.10.09, 12:03
      "Dopiero gdy człowiek jest na skraju życia rozumie swój błąd -
      wtedy przeprasza. Szkoda, że te Panie nie zrobiły filmu o kobietach,
      które poddały się aborcji i do dzisiaj cierpią z tego powodu, leczą
      się bo nie mogą znieść myślenia, że zabiły własne dziecko. O tym, że
      tak bardzo żałują i o tym, że się modlą za nie codziennie. Szkoda,
      że pisząc takie artykuły i robiąc takie filmy, mącimy młodym ludziom
      w głowach. Bo powinni oni wiedzieć, że zabijanie jest złe i nigdy
      nic dobrego z tego nie wyniknie - w szczególności po latach, po
      długich latach."


      rob jak chcesz, nie narzucaj wlasnych opinii "czlowiek ktory
      zrozumie twoj blad" to ty a ja wcale nie jestem toba. Naucz sie nie
      dawac rad doroslym ludziom, nie prostuj "bledow" innych. Nie wtracaj
      sie do decyzji podjetych przez innych ludzi na bazie narzuconych
      kanonow moralnosci. Dzis PL jest katolicka jutro moze nie byc.
      Dokonalam aborcji (tak tak !!!) gdy mialam 19 lat (byla legalna - na
      szczescie), mysle o tym z zalem, mysle zwlaszcza o glupocie i
      bezmyslnosci wlasnej ktora mnie do niechcianej ciazy
      doprowadzila. Nie zaluje tego zupelnie, nie czuje sie moralnie
      odpowiedzialna przed kimkolwiek oprocz samej siebie wiec nie bede
      sie z moich stanow ducha spowiadac komukolwiek obcemu. Moja sprawa.
      Inkasuje tak jak wszelkie decyzje niekoniecznie madre ktore w zyciu
      popelnilam. Nikomu nic do tego. A juz zupelnie sobie nie zycze
      interwencji ludzkiej. Jesli wierzysz w boga zostaw mu te slawetna
      mozliwosc oceny i sadu. Nie odpowiadam przed toba i zadnym
      kosciolem. Odpowiadam przed soba i prawem. DAJCIE MI I INNYM SWIETY
      SPOKOJ; AMEN


      • agaaata Re: stop narzucaniu wlasnych opinii innym 20.10.09, 14:20
        Każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii. Ja napisałam ten list Pani nie
        musiała go czytać. I nie uważam , że się wtrącam do decyzji które kiedyś Pani
        podjęła. Zrobiła Pani tak jak uważała za słuszne i każdy ma do tego prawo. Nie
        oceniam Pani. Ja porostu jestem przeciwna aborcji. Uważam, że lepiej urodzić i
        oddać Dziecko do adopcji niż je usunąć. Ale Pani może uważać inaczej to Pani
        sprawa. I także uważam, że nie mam żadnego prawa osądzać to zostawiam Bogu i
        tylko Jemu.
    • jerzy.n19 Stop aborcji 16.10.09, 14:39
      Wiara pani Agaty daje jej moralne prawo do opowiadania się przeciw
      aborcji, potępiania osób inaczej myślących (o ile się nie mylę, jest
      to nawet obowiązek).
      Taka to i religia. Oceniał jej nie będę.
      Rzecz w tym, że nie musimy tej wiary podzielać, wolno nam mieć inne
      poglądy, nie spetryfikowane przez religię, ale prawo nakazuje nam
      przestrzegać zakazów dyktowanych przez tę religię.
      Kto w demokratycznym państwie się na to zgodził? Czy nie większość -
      dla świętego spokoju? Przecież wybieraliśmy tych, którzy poglądy
      pani Agaty podzielają, lub dla tegoż świętego spokoju oficjalnie
      udają, że podzielają.
      No to mamy, co wybraliśmy i nie pyskujmy.
      Jeśli chce się być wolnym, ze świętego spokoju trzeba zrezygnować.
      • asiazlasu to prawda - wolnosc sie wywalcza 16.10.09, 15:07
        Szkoda ten wierzbowy kraj ma wiek opoznienia, meczace to, demokracja
        w powijakach, mysl szczatkowa, etyka nieistniejaca.... Rozwiniete
        jest natomiast grubianskie bluzganie i odrzucanie tych ktorzy nie
        mysla jak wiekszosc.

        A na marginesie: nikogo nie wybralam gdyz w tym kraju nie mieszkam.
        Wiec pyskuje. Zreszta w PL tez bym pyskowala bo przyzwolenie daje
        sobie sama.
      • bene_gesserit Re: Stop aborcji 16.10.09, 15:23
        Alez skad.
        Kwestie nielegalnosci aborcji w Polsce lewica przehandlowa swego
        czasu w zamian za poparcie KK akcesji Polski do UE.
        I - dobrze to pamietam - nie miala tego w swoim programie wyborczym.
      • agaaata Re: Stop aborcji 20.10.09, 13:59
        Moja wiara Panie Jerzy nie daje mi moralnego prawa ani żadnego innego do
        potępienia osób inaczej myślących. Widocznie, źle zinterpretował Pan mój list.
        Każdy robi to co uważa za słuszne ja nikogo staram się nie oceniać. Jednak mam
        prawo wypowiadać się że jestem PRZECIW aborcji. Mimo wielu innych opinii zdania
        nie zmienię. I nie wiem kto tu kogo potępił czytając te i inne wypowiedzi...???
    • iluminacja256 Re: Stop aborcji 17.10.09, 12:27
      Autorki takich listów zazwyczyczaj maja 16-24 lata, studiują lub
      uczą sie, są na utrzymaniu rodziców , nalezą do jakiegoś ruchu
      oazowego światło- życie i gó... wiedza o życiu...
      • agaaata Re: Stop aborcji 20.10.09, 14:27
        Proszę mnie nie oceniać - nie zna mnie Pani.
      • winczenca Re: Stop aborcji 26.10.09, 13:18
        Iluminacja256, ale uprościłaś sprawę! Tylko ludzie spoza oazy, z "niedobrych" domów, którzy nie utrzymują się samodzielnie i nie studiują - wiedzą coś o życiu? Bardzo ciekawe...
        • hermina5 Re: Stop aborcji 20.11.09, 14:13
          >ludzie którzy nie utrzymują się samodzielnie

          Sorry, alwe ludzie , którzy NIE UTRZYMUJA sie SAMODZIELNIE naprawdę
          gó... wiedza o zyciu. A juz na pewno gó... wiedzą o tym, co tzreba
          wyrabioać , zeby starczyło na dach nad głowa, jedzenie i pra do
          pierwszego samodzielnie się utrzymując i najlepeij jeszcze będąc
          samotną matką dwójki dzieci.
          • easz Re: Stop aborcji 20.11.09, 23:06
            hermina5 napisała:

            > >ludzie którzy nie utrzymują się samodzielnie
            >
            > Sorry, alwe ludzie , którzy NIE UTRZYMUJA sie SAMODZIELNIE
            naprawdę
            > gó... wiedza o zyciu. A juz na pewno gó... wiedzą o tym, co tzreba
            > wyrabioać , zeby starczyło na dach nad głowa, jedzenie i pra do
            > pierwszego samodzielnie się utrzymując i najlepeij jeszcze będąc
            > samotną matką dwójki dzieci.

            A ja myślę, że to nie w tym rzecz, to by było zbyt proste. Można być
            na utrzymaniu rodziców, albo mówiąc ściślej być jakąkolwiek
            utrzymanką a mieć takie doświadzcenia i problemy, że głowa mała. Na
            utrzymaniu rodziców jako dorosła osoba miałam takie poglady jak
            teraz, czyli nie takie jak autorka listu, z grubsza. Może nie tak
            spolaryzowane wyraźnie, ale. Czyli to nie to, czy też nie tylko to
            jest ważne i wpływa. Dochodzą inne doświadczenia a w związku z tymi
            inna wrażliwość, wyobraźnia. Nie zdejmujmy w taki sposób
            odpowiedzialności z podobnych delikwentów.
    • gondra Re: Stop aborcji 17.10.09, 20:07
      Czemu redakcja publikuje listy osób niezrównoważonych psychicznie?
      • gazeta_mi_placi Re: Stop aborcji 19.10.09, 20:27
        >bo tym właśnie często kończy się "czarna" aborcja.

        Bez przesady.Trzeba mieć pecha.
        Przecież to robią lekarze ginekolodzy w prywatnych gabinetach (oczywiście "po godzinach"),często z doświadczeniem.
        Nikt raczej już nie trafia do "baby" z szydełkiem :-)
      • agaaata Re: Stop aborcji 20.10.09, 14:29
        Uważasz, że jestem nie zrównoważona psychicznie tylko dlatego, że jestem
        przeciwna aborcji ? Wpierw należałoby podać jakieś argumenty.
        • gondra Re: Stop aborcji 25.10.09, 09:49
          Przeczytaj kilka razy to co napisałaś, chociaż wątpię, czy to coś da.
        • winczenca Re: Stop aborcji 26.10.09, 13:23
          Nie jestem przesadnie "koscielna", "fanatyczna", "oazowa" i jak sobie tam jeszcze chcecie, a jestem przeciwko aborcji. Za dużo tu uogólnień. Agaaatko trzymaj się!
          • agaaata Re: Stop aborcji 26.10.09, 18:41
            Dzięki winczenca :) miło, ze ktoś na tym forum też jest przeciwny aborcji - tak
            trzymaj!
      • kadanka nakrecanie przez gazete ruchu na forum 22.10.09, 18:40
        inaczej nie jestem w stanie nazwac sensu publikowania takich listow. w ogole
        powiedzmy sobie szczerze - wyciaganie przez gazete tematu aborcji(zwlaszcza w
        interenecie) jest tylko po to zeby wywolac ruch. chcesz zeby twoj temat mial
        1000 postow? - niech bedzie zwiazany z abaorcja. wiadomo ze wtedy 500
        prolifeowcow 500 prochoice'owcow zacznie sie naparzac kto ma racje. ja uwazam
        ze prochoice to 100% racji i prawdy, a tzw prolifeowcy to albo oszołomy, albo
        totalni naiwniacy i naiwniaczki ktorzy po prostu prawdziwego zycia nie znają,
        albo cwani ginekolodzy ktorych zadowala obecny stan rzeczy.
        ale co z tego skoro wiadomo ze prolifeowca SIE NAWROCIC NIE DA. on wie swoje,
        aborcja i eutanazja to cywilizacja smierci. i koniec dyskusji, im mozna rzucac
        prawde i fakty prosto w twarz, ale i oni i tak wiedza swoje.
        wiec drodzy bracia i siostry w prochoice, marnujecie w tych dyskusjach swoj
        czas i nerwy. no chyba ze to lubicie:D
        • gazeta_mi_placi Re: nakrecanie przez gazete ruchu na forum 22.10.09, 19:48
          Lubimy.
          Poza tym ja już ósmy rok czekam aby jakiś pro-lifowiec w końcu pokazał mi zdjęcie z aborcji w 6-tygodniu po aborcji farmakologicznej.
          Do tej pory nie doczekałam,ale ciągle mam nadzieję :-)
          • maria-assunta Re: nakrecanie przez gazete ruchu na forum 24.10.09, 18:00


            gazeta_mi_placi napisała:

            > Lubimy.
            > Poza tym ja już ósmy rok czekam aby jakiś pro-lifowiec w końcu
            pokazał mi zdjęc
            > ie z aborcji w 6-tygodniu po aborcji farmakologicznej.
            > Do tej pory nie doczekałam,ale ciągle mam nadzieję :-)

            www.gynmed.at/index.php/pl/aborcja
            Niestety, nie jestem pro-lifowcem, (tzn.tak, ale nie katolickim
            oszolomem). Podobno TAK to wyglada...
            • gazeta_mi_placi Re: nakrecanie przez gazete ruchu na forum 24.10.09, 19:16
              Niemożliwe!
              Nie ma tam nóżek ani rączek tylko bliżej nieokreślony kawałek galaretki!
              To chyba manipulacja :-)
              Na wystawie antyaborcyjnej nie widziałam czegoś o takim wyglądzie!
              • maria-assunta Re: nakrecanie przez gazete ruchu na forum 24.10.09, 19:35
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Niemożliwe!
                > Nie ma tam nóżek ani rączek tylko bliżej nieokreślony kawałek
                galaretki!
                > To chyba manipulacja :-)
                > Na wystawie antyaborcyjnej nie widziałam czegoś o takim wyglądzie!

                Przykro mi, niczego innego nie znalazlam, jesli chcesz, poszukam w
                katolickich videotekach...
              • maria-assunta Re: nakrecanie przez gazete ruchu na forum 24.10.09, 19:44
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Niemożliwe!
                > Nie ma tam nóżek ani rączek tylko bliżej nieokreślony kawałek
                galaretki!
                > To chyba manipulacja :-)
                > Na wystawie antyaborcyjnej nie widziałam czegoś o takim wyglądzie!
                Odpisalam ci, ale:niestety, wiadomosc zostala usunieta, najwyrazniej
                djecezja ma nocny dyzur, pewnie i to skasuja, pozdrawiam...
            • winczenca Re: nakrecanie przez gazete ruchu na forum 26.10.09, 13:28
              Hej, więc jednak nie trzeba być katolem-oszołomem, żeby być prolife? Brawo!
              • maria-assunta Re: nakrecanie przez gazete ruchu na forum 26.10.09, 23:10
                winczenca napisała:

                > Hej, więc jednak nie trzeba być katolem-oszołomem, żeby być
                prolife? Brawo!

                Nie, nie trzeba, ale istnieje granica ludzkiej tolerancji, poniewaz
                zycie plata rozne "figle", nie uwazam, ze kobieta, ktora tego nie
                chce, musi byc ukarana niechciana ciaza. Ukaralabym, jesli juz,
                raczej facecika, ktory ja w taka sytuacje wpakowal. Po nich to i tak
                splywa jak woda po kaczce. Dziwne, ze oszolomy nie krzycza nic na
                ten temat. Jest przeciez cos takiego jak:Ojczyzna, ojcowizna itp.
                itd. Bastardy nie byly nawet uznawane za "ludzi pelnowartosciowych".
                Nawet jezeli jasniepanicz zgwalcil sluzaca albo i kilkanascie. Nigdy
                nikt sie takowych nie czepial. najwyrazniej jest tak do dzisiaj,
                przynajmniej w niektorych krajach, dziwne, ale prawdziwe...
                Kobieta niewiele ma do powiedzenia w takowej sytuacji,
                a "uszczesliwianie na sile" to tez gwalt. To tylko takie moje
                skromne zdanie. Oczywiscie zaraz wrony sie odezwa, nie szkodzi,
                szanuje inne poglady
        • winczenca Re: nakrecanie przez gazete ruchu na forum 26.10.09, 13:26
          Kadanka, każdy ma prawo do swoich racji, każdy ma swoją prawdę. Ty masz swoją i oni mają swoją. Nie możesz tego przeżyć? Nie daj sobie narzucać i nie narzucaj.
    • czemajapkami Stop aborcji 18.10.09, 10:54
      Bo te kobiety, które rozpaczają nad swoją decyzją to tylko część tych, które
      decydują się na zabieg. Wielka ich część jest zadowolona z decyzji i nie żałuje.
      To jest indywidualna sprawa, a argument, że jeśli dziewczyny nie stać i nie ma
      warunków, to może zawsze oddać dziecko - doprawdy do mnie nie dociera.
      Podziwiam to może zbyt wielkie słowo, ale czuję pewien szacunek do dziewczyn,
      które zdecydowały się na aborcję wiedząc, że rodząc tę istotę ściągają ją z
      różnych powodów do piekła na ziemi.
      Nie można generalizować. W żadną stronę. Ale fakty są takie, że aborcja
      istniała zawsze i raczej nie zanosi się, by miała nagle zaniknąć i w tych
      warunkach - jakkolwiek dziwaczne może się to wydać - państwo zdając sobie z
      tego sprawę i dbając o przyszłość narodu i demografię, powinno zalegalizować
      aborcję, właśnie po to, by odbywała się profesjonalnie, by nie robić z i tak
      pewnie przyszłych matek, tylko trochę później, kobiet bezpłodnych do końca
      życia, bo tym właśnie często kończy się "czarna" aborcja.
    • blowersdaughter Stop aborcji 18.10.09, 20:52
      Żyjemy w państwie wyznaniowym, w którym aborcja zawsze będzie przez Kościoł potępiana. A skoro ponad 90% obywateli to osoby wierzące, to jak to się ma do 70% odwiedzających strone wysokich obcasów i opowiadających się za legalizacją aborcji?
      Aborcja to tylko czubek góry lodowej. Tak, jestem za aborcją. A argumenty, że zabijam nienarodzone dziecko ( płód!) czy że to mógł być wielki artysta, inżynier czy polityk ( równie dobrze pedofil czy alkoholik) nie przekonują mnie.
      Niestety, trudno mi uwierzyć, że w naszym państwie, gdzie antykoncepcja to temat tabu i coś potępianego przez Kościół i gdzie edukacja seksualna nie istnieje, a nauczycielka na lekcji biologii podczas filmu o rozwoju nienarodzonego dziecka (bo przecież nie filmu o rozmnażaniu człowieka) przewija moment traktujący oumieszczeniu penisa w pochwie, aborcja będzie używana z głową.
      Najpierw potrzeba nam edukacji. Później możemy korzystać z aborcji. Kobieta dokonująca aborcji na czarnym rynku nie spotyka się wcześniej z psychologiem czy nawet pracownikiem socjalnym, który przedstawi jej wszystkie możliwości (bo czasami kobiety nie wiedzą jakie mają opcje), nie płaci za komfort w gabinecie i troskę lekarza. Płaci za pozbycie się problemu, nic dziwnego, że dopadają ją później czarne myśli, sam zabieg jest przecież traumatyczny, kiedy odbywa się w takich warunkach.
      Taka to już jest wiara, w której Bóg jest miłosierny, ale wierni rzucają przy każdej okazju kamieniami. Więc niech katolicy mówią, potępiają, ale niech nie zakazują robić czegoś w imię swojej wiary, która wbrew sondażom, nie jest wiarą wszystkich.
      • agaaata Re: Stop aborcji 20.10.09, 14:23
        W swoim liście nie miałam zamiaru nikogo potępić ani oceniać. Tylko Bóg ma prawo
        nas oceniać.
        • kotwbuciorach Re: Stop aborcji 21.10.09, 19:35
          A jezeli boga nie ma?
          • flasska Re: Stop aborcji 21.10.09, 20:28
            Hm... Zawsze jest papież!
      • winczenca Re: Stop aborcji 26.10.09, 13:41
        Nie jestem za aborcją, ale blowersdaughter ma rację, że wychowanie seksualne i wiedza o antykoncepcji są u nas na marnym poziomie. Uważam, że trzeba położyć większy nacisk na edukację, promocję wiedzy o antykoncepcji i świadomym macierzyństwie i ojcostwie. Nie chciałabym jednak, żeby moje dzieci dostały do ręki prezerwatywy i pigułki, a nie miały pojęcia o potrzebie stałego, dobrego związku z drugim człowiekiem.
    • kasiowa2000 Stop aborcji 18.10.09, 23:42
      Nie ma czegoś takiego jak aborcja bez powikłań, bez względu na to jak się
      aborcję definiuje. Aborcja niesie za sobą cierpienie, nie tylko fizyczne, ale
      także psychiczne i duchowe, choć czasami może wydawać się, że "nic się nie
      stało". Pytam się: czym się różni dziecko nienarodzone od tego urodzonego?
      Różni się jedynie tym, że jest na innym etapie rozwoju, jest po prostu młodsze
      i nadal przebywa w organiźmie matki, i nic poza tym. Syndrom postaborcyjny to
      nie wymysł fanatyków, ale FAKT i to straszny fakt. Nie możesz lub nie chcesz
      wychować dziecka powierz je ludziom, którzy na nie czekają - może to być akt
      miłości. Aborcja to akt rozpaczy, który szkodzi WSZYSTKIM!
      • gazeta_mi_placi Re: Stop aborcji 19.10.09, 20:35
        A czemu mam przez dziewięć miesięcy cierpieć (ciąża często daje różne powikłania: także u osób młodych i zdrowych),mieć rozrytą pipkę (bolącą jeszcze miesiąc po i już nie tak wąską jak kiedyś),hemoroidy,nietrzymanie moczu (co czwarta kobieta po SN)
        i męczyć się 8-12 godzin podczas porodu dla zupełnie mi obcych
        i anonimowych ludzi?
        A jak naprawdę chcą dziecka będą je mieli (po przejściu odpowiednich procedur) jak nie za rok to za kilka lat,bo zawsze znajdą się kobiety,które ze względów religijnych (lub innych) nie usuną ciąży i oddadzą dziecko po urodzeniu.
        A syndrom aborcyjny na pewno nie dotyczy wszystkich kobiet.
        • kadanka Re: Stop aborcji 22.10.09, 18:45
          co wiecej, ja mam wrazenie ze SYNDROM POABORCYJNY mają tylko i wylacznie
          zwolenniczki prolife'u , ktore nigdy aborcji nie mialy, a i dzieci pewnie
          nawet nie maja:D przeciez to one ciagle trabia o tym syndromie, wiec sie
          pewnie na nim najlepiej znaja:D
      • agaaata Re: Stop aborcji 20.10.09, 14:25
        Dziękuje Pani Kasiu za chociaż jedną pozytywna opinie na temat tego co
        napisałam. pozdrawiam.
      • aurita Re: Stop aborcji 21.10.09, 21:22
        > stało". Pytam się: czym się różni dziecko nienarodzone od tego urodzonego?

        moze tym ze dziecko nienarodzone nie istnieje? jest wymyslem KK aby roztkliwic
        "zwolennikow" aborcji i zmanipulowac wiernych?
        dlaczego nie mowimy o nienarodzonym kurczaku? tylko o jajecznicy?

        > miłości. Aborcja to akt rozpaczy, który szkodzi WSZYSTKIM!

        z tym sie zgadzam, lepiej stawiac na antykoncepcje
        • winczenca Re: Stop aborcji 26.10.09, 13:45
          Tak, stawiajmy na antykoncepcję!
          • caperucita ale tylko 26.10.09, 15:10
            w postaci kalendarzyka albo szklanki zimnej wody, można sobie ewentualnie
            mierzyć temperaturę. Proponuję narzucić to całemu społeczeństwu, broń boże
            niczego nie narzucając.
    • pamawe Stop aborcji 20.10.09, 13:58
      Przeraża mnie nasze społeczeństwo.
      Co ma Bóg do aborcji?!
      Abrocja była, jest i będzie, nikt tego nie uniknie.
      Moim zdaniem każda kobieta ma swoje zasady moralne (w tym przypadku wiara w
      Boga) i sama decyduje o tym, czy podda się takiemu zabiegowi czy nie. Niech
      każdy patrzy na siebie i nie wciska innym swoich zasad moralnych. Tak więc
      legalizacja aborcji nie wyrządzi krzywdy kobietom, które tego nie uznają.
      Wychowałam się w kraju, w którym aborcja od lat jest legalna, i co?
      I nic! Kobiety żyją i mają się dobrze. Różnica polega na tym, że tam kościół
      nie ma nic do gadania.
      Niestety muszę stwierdzić, że jesteśmy bardzo zacofanym społeczeństwem.
    • agaaata Re: Stop aborcji 20.10.09, 14:01
      A czemu ja mam rodzić za kogoś? Jeżeli ktoś nie chce rodzić to może nie współżyć
      - proste. A jeśli nie chce tego dziecka bo płód dla mnie też jest dzieckiem może
      zrzec się praw rodzicielskich i oddać dziecko osobom które niestety nie mogą
      mieć swoich.
      • flasska :D 20.10.09, 14:36
        Jeżeli ktoś nie chce rodzić to może nie współżyć
        > - proste.

        Cnotka - dewotka? Pytam, bo chyba tylko dla samotnych dziewic pogrążonych w modlitwie może to być proste. Większość ludzi jednak, pozostając w związku z kochanym i kochającym człowiekiem, odczuwa pragnienie zespolenia - że tak górnolotnie to ujmę.

        Niektórzy współżyją nawet bez specjalnie rozbudowanego afektu, bo jest to po prostu niezwykle przyjemne. A nie każda może stosować, najskuteczniejsze, hormony. Zresztą - to też wielki grzech przecież.

        A jeśli chodzi o rodzenie dzieci dla rodziców adopcyjnych - gazeta_mi_płaci powyżej ujęła to bardzo trafnie. Poród to nie katar, ciąża to nie przeziębienie. Jak chcesz komuś dzieci rodzić, wolna wola. Ale od moich narządów rodnych wara.

        I nie mów, że nikomu nic nie narzucasz, bo popierając oszołomów, którzy by nam tu najchętniej urządzili świat z "Opowieści podręcznej", głosując na nich, narzucasz mnie, moim przyjaciółkom i rzeszom innych kobiet swoją religijną prawdę. A nawet jeśli nie głosujesz, to pisząc taki list w tak gorącej atmosferze (dyskusje wokół aborcji, refundacji antykoncepcji i kobiecego tyłka w ogóle) także przyczyniasz się do umocnienia tej opresji.


        • agaaata Re: :D 20.10.09, 14:46
          Nie nie jestem cnotka - dewotka. I nie jestem samotna. Nie znasz mnie to nie
          oceniaj. I mam wspaniałego chłopaka. I oczywiście, że w związku odczuwa się
          pragnienie zespolenia. Tylko że najlepiej uprawiać sex po ślubie wiem, że jest
          to ciężkie. A o środkach antykoncepcyjnych to hmm jak ktoś chce niech używa - to
          jest sprawa indywidualna i zależy od kobiety. Nie każda może przecież brać
          pigułki, prawda? I nie wiem skąd Ci się wzięło, że chce komuś rodzić dzieci? I
          masz racja na nikogo nie głosuje. Ja wyraziłam tylko swoje zdanie, że nie jestem
          za nie legalną aborcją.
          • flasska Re: :D 20.10.09, 15:10
            > Nie nie jestem cnotka - dewotka. I nie jestem samotna. Nie znasz mnie to nie
            > oceniaj. I mam wspaniałego chłopaka. I oczywiście, że w związku odczuwa się
            > pragnienie zespolenia

            Jak na osobę, która zdaje sobie z tego sprawę, zadziwiająco łatwo zalecasz innym wstrzemięźliwość z powodu własnych poglądów. Bo osobom, które je podzielają, specjalnych kazań prawić nie trzeba, prawda?

            Tylko że najlepiej uprawiać sex po ślubie wiem, że jest
            > to ciężkie.

            Wiem, że ciężko jest przyjąć do wiadomości, że nie każdy chce brać ślub, nie każdy też może. I jeszcze jedno - ślub automatycznie sprawi, że kobieta, która dziecka nie chce, nagle go zachce? Bo nie wiem, o co z tym ślubem właściwie chodzi. Co on ma zmienić w sytuacji kobiety w ciąży (nie z beztroski, głupoty), która dziecka nie chce albo nie może mieć?

            Jeśli masz chłopaka i nie uprawiasz z nim seksu, to raczej nie wiesz, jak to jest panicznie bać się ciąży, jak to ogranicza życie seksualne. Chyba że komfort psychiczny to w twojej opinii w ogóle ostatnia sprawa.

            "I nie wiem skąd Ci się wzięło, że chce komuś rodzić dzieci?"

            Wzięło się stąd, że innym to zalecasz jako dobry kompromis (nie chcę dziecka, ale donoszę ciążę i oddam je do adopcji. Jakby to rozwiązanie to była taka bułka z masłem.) Jak już zaczniesz uprawiać seks po bożemu (bez skutecznej antykoncepcji), być może zajdziesz w nadprogramową ciążę i staniesz przed tym dylematem.

            Wyraziłaś swoją opinię. Ale ja zwracam uwagę na kontekst. Nie wyrażasz tej opinii w Holandii, tylko w kraju, który ma bardzo restrykcyjną ustawę regulującą dostęp do aborcji i co rusz ktoś wyrywa się z pomysłem, by ją jeszcze zaostrzyć. Twoje "wyrażanie opinii" to wzmacnianie tej tendencji, więc takie znowu niewinne nie jest.
            • agaaata Re: :D 20.10.09, 15:39

              Nie zalecam innym wstrzemięźliwości: napisałam, że jak ktoś nie chce mieć dzieci
              nie współżyje-proste. Bo to jest logiczne. Oczywiście są też inne sposoby na nie
              posiadania dzieci. Każdy wybiera dobry dla niego. Chociaż moim zdaniem dobrym
              rozwiązaniem nie jest aborcja. Ale Ty możesz mieć inne zdanie. I żadnych kazań
              nie robie tak samo Twoje odpowiedzi mogę odbierać jako kazanie w moim kierunku.


              Ze ślubem miałam co innego na myśli ale to zupełnie odrębny temat. I nie uważam
              ze jak kobieta nie chce dziecka to nagle go zechce bo jest ślub.

              Kto powiedział, że nie uprawiam z moim chłopakiem sexu? To jest moja prywatna
              sprawa co z nim robie a co nie. I dobrze wiem lepiej niż myślisz jak się jest
              bać panicznie o to żeby nie być w ciąży… Jak się jest młodym bardzo młodym – ja
              po prostu nie usunęłabym cięży wierzyłabym, że wszystko się ułoży


              Wiem, ze decyzja o donoszeniu ciąży a później oddaniu tego dziecka nie jest
              łatwa to nie jest bułka z masłem. Jeśli chodzi o zabezpieczenie jest
              kalendarzyk ale komputerowy dokładność ma taką samo jak tabletki
              antykoncepcyjne. Nie wiem czy zajdę w nadprogramową ciąże być może ale wiem, że
              jej nie usunę.
              • flasska Re: :D 20.10.09, 16:13
                Nie zalecam innym wstrzemięźliwości: napisałam, że jak ktoś nie chce mieć dziec
                > i
                > nie współżyje-proste. Bo to jest logiczne.

                Logiczne - ale tylko na katechezie. Życie niestety nie jest takie proste i logiczne. Możesz mieć swoje zdanie. Twoje zdanie nie jest dla mnie problemem. Jest nim natomiast polskie prawo.

                Kto powiedział, że nie uprawiam z moim chłopakiem sexu? To jest moja prywatna
                > sprawa co z nim robie a co nie

                No, myślałam, że nie uprawiasz. Tak to zabrzmiało. Zwłaszcza w kontekście listu - wiara zabrania ci popierać aborcję, a współżyć bez ślubu nie?

                *Czy może wiara zabroniłaby ci dokonać aborcji raczej? Bo za dużo do popierania w przypadku aborcji nie ma - można popierać prawo do jej dokonania w razie konieczności. A to jednak co innego.



                Co do spraw prywatnych: prywatną sprawą setek tysięcy kobiet jeszcze dwadzieścia lat temu była decyzja o ich losie (donoszenie ciąży, wychowanie dziecka). Teraz jest sprawą polityczną. Piszesz list o tym, że wiara, że Bóg itd, a tu nagle seks z chłopakiem prywatną sprawą? Bardzo nieładnie. Nie interesuje mnie twoje życie. Tylko że wiara służy często za uzasadnienie nakładania różnych represji także na kobiety, które jej zasady mają głęboko w pie. I nie jest to sprawa wolnego wyboru (jak cudzołóstwo, "no bo się kochamy") tylko regulacji prawnych i kar więzienia (aborcja).

                Jeśli chodzi o zabezpieczenie jest
                > kalendarzyk ale komputerowy dokładność ma taką samo jak tabletki
                > antykoncepcyjne.

                Nie ma takiej samej skuteczności (o skuteczność chodziło?). Ginekologia to jednak nie szarlataneria. To że ci komputer coś dokładniej wyliczy (w tym rzecz, dobrze rozumiem?) nie zmniejsza ryzyka, którym obarczona jest ta metoda z założenia.

                Nie wiem czy zajdę w nadprogramową ciąże być może ale wiem, że
                > jej nie usunę.

                I bardzo dobrze. Gdybym ja jednak zaszła, usunęłabym ją.
                • agaaata Re: :D 20.10.09, 17:01
                  Wiara zabrania mi popierania aborcji i nie tylko wiara, ja sama tak uważam, i
                  wiara moja także zabrania mi współżycia przed ślubem. Wiem, że żadna z tych
                  decyzji nie jest łatwa. Ale to sprawa indywidualna czy zgadzam się na sex przed
                  ślubem czy nie lub czy podejmę się aborcji. Zresztą nie chodzi tutaj o mój sex
                  albo o jego brak. Widzę, że mamy zupełnie inne zdanie na te i pewnie inne
                  tematy. I zarówno Ty jak i ja mam do tego prawo. Ale uważam, że dalsza dyskusja
                  na ten temat nie ma sensu. Ja tylko wyraziłam swoje zdanie. Powodzenia w dalszym
                  życiu i wielu szczęśliwych chwil Ci życze :) !
                  • flasska Re: :D 20.10.09, 18:36
                    Wszystko bardzo ładnie, tylko szkopuł w tym, że moje przekonania niczego tobie nie zabraniają, a twoje (wyrażane w liście publikowanym na stronie WO, ale też w uchwałach sejmowych) skutkują zamachem na moją wolność. Uważasz tenże zamach za słuszny, moje niechciane dziecko, mój dramat uważałabyś za sukces. Bo dzieciaczek pojawił się na świecie. Jesteś przepełniona dobrymi chęciami, ale uświadom sobie, że brak legalnej aborcji skutkuje krzywdą olbrzymiej ilości kobiet, wpływa także na jakość MOJEGO życia. Twoje dobre słowa i modlitwa tego nie zrekompensują.


                    * tu cytat z twojego listu: "Aborcji oraz jej legalizacji mówię NIE. Chociaż muszę przyznać, że na początku przeszło mi przez myśl, czemu aborcja nie miałaby być legalna skoro i tak odbywa się w podziemiach, przecież dzięki jej legalności kobiety miałyby lepsze warunki. Ale pomyślałam też, że jeżeli chociażby jedna kobieta nie wykona tej aborcji właśnie dlatego, że nie jest legalna to uważam to za sukces! Nawet jeśli ona nie zrobi tego z braku pieniędzy, albo z niechęci złamania prawa. Uważam to za sukces!"



                    Dostrzegasz to w ogóle? Że twoje "NIE" skutkuje moim cierpieniem? Bóg nie płacze z tego powodu? Pewnie nie.

                    Życzysz mi szczęśliwych chwil? Powodzenia w dalszym życiu? To nie koncert życzeń, nie znamy się. Nie wzruszają mnie słowa przepełnione słodyczą, lubię za to ludzi, którzy nie przykładają ręki do cudzego nieszczęścia. Życzę ci więc, żebyś zrozumiała, o co mi chodzi. Twoje życie mnie nie interesuje, ale twoje "stanowcze NIE" źle wpływa na mój dobrostan.
                    • agaaata Re: :D 20.10.09, 20:07
                      Nie uważam,że swoim zdaniem i listem przykładam się do cudzego nieszczęścia.
                      Zresztą dla każdego pojęcie "nieszczęścia" to co innego. Dla mnie nieszczęściem
                      jest usuwanie ciąży.
                      • flasska Re: :D 20.10.09, 21:07
                        Nie uważasz? No tak, to oczywiście załatwia wszystko. Problem moralny z głowy, bo "nie uważasz".

                        Zresztą dla każdego pojęcie "nieszczęścia" to co innego. Dla mnie nieszczęściem
                        > jest usuwanie ciąży.

                        Twojej czy każdej?
                      • gazeta_mi_placi Re: :D 23.10.09, 17:15
                        A dla mnie nieszczęściem jest brak seksu :-)
                        • winczenca Re: :D 26.10.09, 13:54
                          gazeta_mi_placi ma świętą rację! :-)
                          Kochani, jeśli Wam się poszczęści w tej materii, pamiętajcie o antykoncepcji!!!!
          • umfana Agatko, gołego faceta to ty widziałaś tylko na YT 21.10.09, 21:37
            agaaata napisała:

            > Nie nie jestem cnotka - dewotka. I nie jestem samotna. Nie znasz mnie to nie
            > oceniaj. I mam wspaniałego chłopaka. I oczywiście, że w związku odczuwa się
            > pragnienie zespolenia. Tylko że najlepiej uprawiać sex po ślubie wiem, że jest
            > to ciężkie.

            Bełkot kastrata
            • flasska Re: Agatko, gołego faceta to ty widziałaś tylko n 22.10.09, 13:33
              Też mi się tak wydaje. Kobieta, która regularnie współżyje nie gada takich bredni. Treść listu też nie świadczy o dojrzałości.

              Jednak jeśli chodzi o aborcję, to uważam, że katoliczki obnoszące się ze swoją niechęcią wobec legalizacji w przypadku niechcianej ciąży powinny być zmuszane do rodzenia. Nie ma przebacz. Albo Bóg, który wszystko wie, albo własny interes. A nie, wyskrobie się taka, z wielkim bólem co prawda, ale jednak - bo Bóg tylko osądzi. A potem wraca do swojej roli bogobojnej, praworządnej niewiasty.
              • ttiikkttaakk Re: Agatko, gołego faceta to ty widziałaś tylko n 23.10.09, 13:58
                flasska napisała:

                > Też mi się tak wydaje. Kobieta, która regularnie współżyje nie gada takich bred
                > ni. Treść listu też nie świadczy o dojrzałości.
                >
                > Jednak jeśli chodzi o aborcję, to uważam, że katoliczki obnoszące się ze swoją
                > niechęcią wobec legalizacji w przypadku niechcianej ciąży powinny być zmuszane
                > do rodzenia. Nie ma przebacz. Albo Bóg, który wszystko wie, albo własny interes
                > . A nie, wyskrobie się taka, z wielkim bólem co prawda, ale jednak - bo Bóg tyl
                > ko osądzi. A potem wraca do swojej roli bogobojnej, praworządnej niewiasty.

                popieram w 100%, jesteś katoliczką, figurujesz na listach koscioła, nie
                dokonałaś apostazji - nie masz prawa do aborcji

                dokonaj apostazji, dopełnij formalnosci, odłącz się od kościoła i będziesz miec
                prawo do aborcji


                a od siebie dodam
                kościół jest przeciwny antykoncepcji

                katoliczki powinny mieć prawo tylko do metody zwanej "naturalne planowanie rodziny"

                DOŚĆ TEJ HIPOKRYZJI
            • winczenca Re: Agatko, gołego faceta to ty widziałaś tylko n 26.10.09, 13:55
              Łatwo obrzucać błotem. Myślcie sobie swoje, ale dajcie dziewczynie myśleć po swojemu!!!
        • pieczarka_polna Re: :D 04.11.09, 23:36
          to jest tak - najpierw teksty typu "aborcja to wielka odwaga kobiety, która wie,
          że rodząc dziecko sprowadza je na piekło na ziemi" itd., że niby jakie te
          kobiety są dobre i odważne i w ogóle aborcja jest tylko dla dobra tych
          niedoszłych dzieci, bo przecież miałyby tylko cierpienia w życiu i po co miałyby
          się męczyć. a kobieta, która dokonuje aborcji, podejmuje ciężką i odważną
          decyzję, oczywiście mając na uwadze tylko i wyłącznie dobro dziecka, które
          ewentualnie mogłoby przyjść na świat.


          a potem ktoś wysuwa argument, że przecież dziecku można znaleźć rodzinę
          adopcyjną, w której ono mogłoby mieć dobre warunki.
          i wtedy wychodzi szydło z worka - "mam poświęcać swój komfort i ciasność mojej
          cipki dla jakichś obcych ludzi???" no i nagle okazuje się, że cała ta mądrość i
          odwaga, aby uchronić dziecko przed ewentualnym strasznym życiem w ubóstwie -
          okazuje się dbaniem TYLKO I WYŁĄCZNIE O WŁASNĄ DUPĘ.

          pozdrawiam!
          • ttiikkttaakk Re: :D 05.11.09, 18:36
            <"mam poświęcać swój komfort i ciasność mojej
            <cipki dla jakichś obcych ludzi???"

            a dlaczego miałabym, jak to ujęłaś "poświęcać komfort i ciasność mojej cipki dla
            jakichś obcych ludzi"?
            ?
            no dlaczego?
            wytłumacz!

            ja nie jestem idiotką i frajerką
            jeśli ty jesteś i chcesz być nadal,to sobie bądź,masz prawo i masz moje
            błogosławieństwo i krzyż na drogę
            amen
            • pieczarka_polna Re: :D 06.11.09, 00:58
              ttiikkttaakk napisała:

              > <"mam poświęcać swój komfort i ciasność mojej
              > <cipki dla jakichś obcych ludzi???"
              >
              > a dlaczego miałabym, jak to ujęłaś "poświęcać komfort i ciasność mojej cipki dl
              > a
              > jakichś obcych ludzi"?
              > ?
              > no dlaczego?
              > wytłumacz!
              >
              > ja nie jestem idiotką i frajerką
              > jeśli ty jesteś i chcesz być nadal,to sobie bądź,masz prawo i masz moje
              > błogosławieństwo i krzyż na drogę
              > amen


              wiesz, nie o to chodzi - coś, co dla jednych stanowi wartość moralną, dla innych
              może być oznaką idiotyzmu i frajerstwa. chodzi mi tylko o jedno - skończcie z tą
              hipokryzją. od razu mówcie otwarcie, że jesteście egoistkami i chodzi Wam tylko
              i wyłącznie o siebie, a nie pieprzcie tych farmazonów typu: "och, bo to dziecko
              i tak miałoby takie nieszczęśliwe życie, że lepiej dla niego będzie się nie
              urodzić", zakłamane matki teresy.

              a za "krzyż" i "amen" podziękuję, obejdę się bez nich. jestem ateistką.
              • ttiikkttaakk Re: :D 07.11.09, 12:16
                no popatrz,jesteś ateistką (jak twierdzisz) i nie jesteś wierząca ale mimo tego
                jesteś moherem, tyle, że ateistycznym (jak twierdzisz)
                w takim razie bez krzyża i bez amen, za to z moim błogosławieństwem zostań sobie
                żywym inkubatorem

                matkę teresę, która też fanatycznie sprzeciwiała się aborcji (i antykoncepcji)
                to udajesz, ale ty. Ja nigdy nawet nie zamierzałam, to raczej twoja idolka, dla
                mnie to tylko godna pożałowania fanatyczka religijna, jej biografia to biografia
                czlowieka przegranego i godnego pożałowania, który udajac,że pomaga innym
                próbował sobie poprawić samopoczucie, by poczuć sie potrzebnym i jakoś
                usprawiedliwić swoje istnienie, paszczur znalazł sobie sposób na życie i tyle,
                wielkiego wyboru takie jak ona nie mają.

                a co do :
                "mam poświęcać swój komfort i ciasność mojej
                cipki dla jakichś obcych ludzi???"
                to kobiety mają różne powody by poddać się aborcji, również takie jakie ty
                wymieniłaś (twoja wypowiedź zacytowane przeze mnie powyżej), ale to nie są
                jedyne powody, wbrew temu co próbujesz ludziom wmawiać

                nawet jednak, gdyby to o czym piszesz, czyli "komfort i ciasność mojej cipki" to
                były jedyne powody dla których kobiety poddają się aborcji, to jak najbardziej
                mają rację. Niezgoda na bycie żywym inkubatorem dla obcych ludzi (ci obcy ludzie
                o których piszesz i prolifersi zabrali już wszystkie dzieci z domow dziecka a
                zwłaszcza te chore i kaleki, że kazesz kobietom rodzić im nowe dzieci?) to ni
                ejest egoizm..
                Niezgoda na bycie żywym inkubatorem, gdy nie ma się na to chęci to jest zdrowy
                rozsadek.
                I nie widzę powodu dla którego jakakolwiek kobieta miałaby poświęceć swój
                "komfort i ciasność swojej cipki" dla obcych ludzi tylko dlatego, że każe jej
                tak moher (wierzący lub ateista).
                Dla mnie, jak to nazywasz, mój "komfort i ciasność mojej cipki" jest wazniejszy
                od egoistycznych żądań prolife i jakichś obcych ludzi i ich egoistycznych
                pragnień o dziecku ( zwłaszcza, że mogą swój instynkt macierzyński, ojcowski
                realizować w domach dziecka i pomagając biednym i pokrzywdzonym, a nawet jesli
                nie mogliby (a mogą) to jest ich problem a nie mój. Nie bądź egoistką moherze i
                urodź im dziecko. Zwłaszcza , ze dla ciebie twoj komfort i ciasność twojej cipki
                nie mają znaczenia.
                No altriustko (buehehehehe) śmiało! masz moje blogosławieństwo! powodzenia!
                Chyba nie jesteś egoistką?


                oddałaś już dzisiaj krew? a szpik? a nerkę dla jakiegoś chorego niewinnego
                dzieciątka, które w obliczu dializ do końca życia, ma perspektywę tego końca
                bliższą niż osoby, które nie muszą być dializowane? a gdybyś nie była taką
                egositką, która żałuje wlasnej nerki, moglabyś uratowac dzieciątku zdrowie a
                nawet przedłużyć życie
                Bo jeśli nie to jesteś egoistką i morderczynią! Skazujesz na życie w chorobie i
                wcześniejszą śmierć jakieś dziecko i to narodzone!
                czyżbyś była hipokrytką pseudomatkotereso?

                widzisz, ludzie mają jeszcze powazniejsze powody by poddawać sie aborcji niż
                "komfort i ciasnowść cipki", ale już i te powody są poważne, by nie być w
                niechcianej ciąży, dla niektórych mają pierwszorzędne znaczenie (i nic dziwnego
                w tym nie ma, nawet jeśli będziesz próbowała do swojej usran.ej śmierci wmawiać
                im, że to dziwne, ludzie mają własny rozum, obejdą się bez twojego "rozumu") i
                nic tobie do
                tego. Może zamiast tyle rozmyślać o cudzych cipkach, zainteresuj kogoś (albo
                chociaż siebie samą) swoją własną cipką. Bo wiesz cudze części ciała to nie jest
                twoja
                sprawa, to jest sprawa tych kobiet a nie twoja.


                ach i nie odpowiedzialaś więc ponawiam pytanie:
                a dlaczego miałabym, jak to ujęłaś "poświęcać komfort i ciasność mojej cipki"
                dla komfortu posiadania dziecka przez "jakichś obcych ludzi" w sytuacji, gdy nie
                mam ochoty poświęcać tego komfortu z własnej woli,w przeciwieństwie do sytuacji
                w której mialabym na to ochotę (w przypadku CHCIANEJ ciąży)?

                ty poświęć siebie! e g o i s t k o !

                no? dlaczego?

                pytam, bo jestem człowiekiem, i dla mnie, jak dla każdego człowieka komfort
                mojego życia ma znaczenie, nie pytałabym, gdybym nie była czlowiekiem a sztuczną
                macicą/żywym inkubatorem, wtedy wiedziałabym, że moim zdaniem i obowiązkiem jest
                rodzenie dzieci innym


                ODPOWIEDZ:
                DLACZEGO miałabym, jak to ujęłaś "poświęcać komfort i ciasność mojej cipki dla
                jakichś obcych ludzi"?
              • ttiikkttaakk Re: :D 07.11.09, 12:37
                > wiesz, nie o to chodzi - coś, co dla jednych stanowi wartość moralną,
                dla innyc
                > h
                > może być oznaką idiotyzmu i frajerstwa. chodzi mi tylko o jedno - skończcie z t
                > ą
                > hipokryzją. od razu mówcie otwarcie, że jesteście egoistkami i chodzi Wam tylko
                > i wyłącznie o siebie, a nie pieprzcie tych farmazonów typu: "och, bo to dziecko
                > i tak miałoby takie nieszczęśliwe życie, że lepiej dla niego będzie się nie
                > urodzić", zakłamane matki teresy.


                ty chyba kpisz, pisząc ze kobiety mają obowiązek poswiecać "komfort i ciasnowść
                swojej cipki" albo cokolwiek z powodu wyznawanych przez ciebie albo kogoś innego
                "wartości moralnych" w sytuacji kiedy one nie podzielają twoich "wartości
                moralnych" i że jeśli nie podporzadkują się twojej wizji swiata to są egoistkami

                polny grzybie - moherowa ateistko (podobno) i altruistko (buehehe), nie chcesz
                sie modlić o rozum to idź się leczyć, jeśli nie mozesz się pogodzić, że ludzie
                nie chcą żyć według twoich "wartości moralnych", leję na twoje "wartości
                moralne" gdy chodzi o mój "komfort i ciasność mojej cipki". Mam własne wartości
                moralne i nic tobie do nich, moglabyś się odwzajemnić tym samym z łaski swojej i
                nie wtrącać się w "wartości moralne" kobiet, które chcą miec prawo do legalnej
                aborcji i samodecydowania o sobie, nawet na to cie nie stać? Zamiast pilnować
                moralności innych zajmij sie swoją ...
              • ttiikkttaakk Re: :D 07.11.09, 12:42
                polny grzybie, oddanie nerki w porównaniu z 9 miesiacami niechcianej ciąży,
                niechcianym porodem i niechcianym połogiem to nic wielkiego! oddaj nerkę egoistko!
              • ttiikkttaakk Re: :D 07.11.09, 14:01
                polny grzybie, a właściwie to jakie ty masz wartości moralne?
                masz jakiekolwiek?
                czym się manifestuje twoja "moralność" i twoje "wartości moralne" poza
                wyzywaniem od egoistek kobiet, które mają świadomość, że nie są żywymi
                inkubatorami/macicami i że nie muszą nimi być z powodu czyjegoś "widzi mi się"?
                dla mnie wartości moralne to są np.: uczciwość, sprawiedliwość, prawość,
                poszanowanie "wartosci moralnych" innych ludzi - czyli zwłaszcza nienarzucanie
                obcym ludziom moich własnych "warości moralnych"

                jakie ty proliferska amoralna zagrzybiona polna egositko, odbierajaca w imię
                własnej wizji świata innym kobietom prawo do aborcji , masz wartosci moralne i
                czym się one manifestują, poza tym, że wyjesz i szczekasz na forum jak suk.a i
                wyzywasz ludzi od egoistów?
                • pieczarka_polna Re: :D 08.11.09, 10:42
                  streść swoje powyższe cztery posty w jeden, trochę spokojniejszy i bardziej rzeczowy, to się ustosunkuję, bo widzę, że żyłka Ci o mało nie pękła i w nerwach wypisałaś tu jakiś przydługawy miszmasz, w kółko o jednym i tym samym, okraszony inwektywami personalnymi. wypraszam sobie. do widzenia.
                  • ttiikkttaakk Re: :D 08.11.09, 12:55
                    pieczarka_polna napisała:

                    > streść swoje powyższe cztery posty w jeden, trochę spokojniejszy i bardziej rze
                    > czowy, to się ustosunkuję, bo widzę, że żyłka Ci o mało nie pękła i w nerwach w
                    > ypisałaś tu jakiś przydługawy miszmasz, w kółko o jednym i tym samym, okraszony
                    > inwektywami personalnymi. wypraszam sobie. do widzenia


                    od inwektyw personalnych to zaczęłaś ty - wyzywając kobiety, które nie mają
                    zamiaru być żywymi inkubatorami - od egoistek i hipokrytek.
                    Zrewanżowałam się tobie za twoje chamstwo, jakim jest próba egzekwowania na
                    innych ludziach tego, by zyli według twojego "widzi mi się" - a jeśli się nie
                    dostosują, to usłyszą od ciebie i prolife, że są amoralnymi egoistami i
                    hipokrytami bez żadnych wartości moralnych. Może ciebie mamusia szantażowała
                    emocjonalnie i próbujesz teraz takich chwytów na innych, ale dam ci radę - swoje
                    totalitarne proliferskie zapędy realizuj na sobie i swojej rodzinie jeśli ci na
                    to pozwala, a nie na publicznym forum.

                    4 posty dlatego, że nie odpowiedziałaś na mój poprzedni post - zwięzły i
                    konkretny - w którym zadałam proste pytanie: dlaczego?

                    doszłam więc do wniosku, że skoro odpowiedź na jeden konkretny post przekracza
                    twoje mozliwości umysłowe, to napiszę cztery posty uzupełniajace -
                    łopatologiczne - dostosowane do twojego poziomu.
                    jesli nie podobają ci się te 4 posty, to odpowiedz w końcu na ten post, który je
                    poprzedzał!

                    jeszcze raz:
                    dlaczego miałabym(na przykład) jak to ujęlaś: "poświęcać komfort i ciasność
                    mojej cipki dla jakichś obcych ludzi" w imię twoich wartości
                    moralnych(buehehehe) albo ..... w imię czegokolwiek?

                    ?

                    • pieczarka_polna Re: :D 08.11.09, 13:15
                      nie wyzywałam nikogo bezpośrednio (tak jak Ty mnie), a jedynie nazwałam egoizmem
                      i hipokryzją pewne zachowania i wypowiedzi (nie zwracając się do nikogo
                      konkretnie, a jedynie do ogółu osób, które mogą pod to podpadać). na zasadzie
                      "uderz w stół, a nożyce się odezwą" - pojawiłaś się Ty, bardzo wzburzona i
                      zdenerwowana moją wypowiedzią, zatem widocznie masz powody, oby odnosić moje
                      słowa do samej siebie. sama tym potwierdziłaś prawdziwość moich słów, bo w
                      przeciwnym razie nie zareagowałabyś tak histerycznie.


                      co więcej, zarzucasz mi, że narzucam komuś swoje poglądy. przepraszam, w którym
                      miejscu? czy samo WYPOWIADANIE własnej opinii jest już narzucaniem jej komuś, w
                      Twoim przekonaniu? to ja nie wiem, co w takim razie robisz na forum dyskusyjnym.




                      > jeszcze raz:
                      > dlaczego miałabym(na przykład) jak to ujęlaś: "poświęcać komfort i ciasność
                      > mojej cipki dla jakichś obcych ludzi" w imię twoich wartości
                      > moralnych(buehehehe) albo ..... w imię czegokolwiek?


                      wartości moralne są nie tylko moje, ale faktem jest, że nie każdy je posiada. to
                      jednak wymaga pewnego mentalnego wyrafinowania, niektórzy są zbyt prymitywni.
                      skoro Ty ich więc nie posiadasz, to oczywiście nie masz kompletnie żadnych
                      powodów, aby cokolwiek komukolwiek poświęcać. i to jest odpowiedź na Twoje pytanie.
                      • ttiikkttaakk Re: :D 08.11.09, 13:49
                        > nie wyzywałam nikogo bezpośrednio (tak jak Ty mnie), a jedynie nazwałam
                        egoizme
                        > m
                        > i hipokryzją pewne zachowania i wypowiedzi (nie zwracając się do nikogo
                        > konkretnie, a jedynie do ogółu osób, które mogą pod to podpadać).
                        no tak, "jedynie" wrzuciłaś wszyskich do jednego worka, "jedynie" nazwałaś ich
                        cyt. "egoistami i hipokrytami"

                        na zasadzie
                        > "uderz w stół, a nożyce się odezwą" - pojawiłaś się Ty, bardzo wzburzona i
                        > zdenerwowana
                        moją wypowiedzią, zatem widocznie masz powody, oby odnosić moje
                        > słowa do samej siebie. sama tym potwierdziłaś prawdziwość moich słów, bo w
                        > przeciwnym razie nie zareagowałabyś tak histerycznie.
                        tak tak, jasne, mozesz sobie pomarzyć, ze ktoś taki jak ty moze mnie
                        zdenerwowac, to tacy jak ty reagują histerycznie, nazywając usunięcie płodu
                        zabiciem człowieka, kobiety nazywajac morderczyniami, egoistkami, hipokrytkami

                        >co więcej, zarzucasz mi, że narzucam komuś swoje poglądy. >przepraszam, w którym
                        > miejscu?
                        posuwanie się do szantażu emocjonalnego poprzez wyzywanie innych od hipokrytów i
                        amoralnych egoistów (jeśli nie zgodzą się potulnie na bycie żywym inkubatorem)
                        to nie jest wypowiadanie opinii a próba zastraszania, wywarcia presji i
                        narzucenia swoich "wartości moralnych" siłą oraz zmuszenia do podporządkowania
                        się prolife ( typowa przemoc psychiczna - tylko bardzo nieudolna)

                        > wartości moralne są nie tylko moje, ale faktem jest, że nie każdy je posiada. t
                        > o
                        > jednak wymaga pewnego mentalnego wyrafinowania, niektórzy są zbyt prymitywni.
                        > skoro Ty ich więc nie posiadasz, to oczywiście nie masz kompletnie żadnych
                        > powodów, aby cokolwiek komukolwiek poświęcać. i to jest odpowiedź na Twoje pyta
                        > nie.
                        czyli nadal nie odpowiesz jakie to są te twoje "wartosci moralne" wg których
                        maja wszyscy życ (bo ty tak mówisz)?
                        ja posiadam wartości moralne (wymienilam parę) , jak widać w przeciwieństwie do
                        ciebie. Nie potrafisz ani odpowiedzieć jakie to są te twoje wartosci moralne,
                        ani jakie/ które twoje wartości moralne miałyby obowiązywać innych i dlaczego,
                        zmuszajac ich do bycia żywym inkubatorem i redukując ich tym samym do bycia
                        macicą i tylko macicą i niczym poza macicą.
                        ?
                        ?
                        ponawiam pytanie jeszcze raz:

                        dlaczego miałabym(na przykład) jak to ujęlaś: "poświęcać komfort i ciasność
                        mojej cipki dla jakichś obcych ludzi" w imię twoich wartości
                        moralnych(buehehehe) albo ..... w imię czegokolwiek (i co jest tym "czymkolwiek"?

                        ps i wypraszam sobie twierdzenie i obrazanie mnie polegające na twoim
                        stwierdzeniu, że jesli jestem za aborcją na życzenie to nie mam wartości
                        moralnych, jak widać ja mam, ty nie.

                        • pieczarka_polna Re: :D 09.11.09, 07:59
                          ttiikkttaakk napisała:

                          > tak tak, jasne, mozesz sobie pomarzyć, ze ktoś taki jak ty moze mnie
                          > zdenerwowac, to tacy jak ty reagują histerycznie, nazywając usunięcie płodu
                          > zabiciem człowieka, kobiety nazywajac morderczyniami, egoistkami, hipokrytkami


                          wiesz co, spróbuj obiektywnie spojrzeć na ton wypowiedzi w moich postach i w
                          swoich (o ile potrafisz), bo naprawdę widać gołym okiem, która z nas jest tu
                          zdenerwowana, a która nie.
                          powściekaj się jeszcze trochę, powypisuj jeszcze z dziesięć postów pod rząd.
                          myślę, że poradzisz sobie beze mnie, bo mnie już znudziła się rozmowa z
                          histeryczką. jak już napisałaś o tym "szantażu emocjonalnym", upewniłam się, że
                          jesteś paranoiczką, wszędzie wokół widzącą zamach i spisek przeciwko sobie.
                          do widzenia - tym razem na dobre.
                  • ttiikkttaakk Re: :D 08.11.09, 13:05
                    > ypisałaś tu jakiś przydługawy miszmasz, w kółko o jednym i tym samym, okraszony
                    > inwektywami personalnymi. wypraszam sobie. do widzenia.


                    ps. a wypraszać to sobie mogę ja: twoje inwektywy personalne w stylu egoistka i
                    hipokrytka

                    z miszmaszem to zrób porzadek - w swojej głowie. Bojownikom z prolife pomyliło
                    się w "głowach" i wydaje się wam, ze macie prawo dyktować innym jak mają żyć/jak
                    ma wyglądać ich życie i wg jakich/których moralnych wartości ci inni od was mają
                    prawo żyć.
                    Jak już sobie poukładasz klepki w mózgu (chociaż nie wiem jak to zrobisz bo niby
                    skąd je weźmiesz?) to pojmiesz prosta kobieto, ze jedyne do czego masz prawo to
                    kierować się twoimi wartosciami w twoim życiu, a nie narzucać te wartości innym.


                    <do widzenia
                    ?
                    ?
                    co juz nie jesteś taka elokwentna (gdy zadałam tobie pare prostych pytań)?

                    proszę proszę, pare prostych pytań i bojownik prolife traci rezon...
                • dziunia_m Re: :D 29.05.10, 00:21
                  ludzie, proszę zastanówcie się...

                  to jest morderstwo. nieważne jak będziecie chcieli to nazwać. agata, która
                  zapoczątkowała ten artykuł to bardzo mądra i dobra dziewczyna - szkoda , ze jest
                  tak mało młodych dziewczyn które tak myślą dzisiaj. a srikitaka to wariatka,
                  która widać ma z aborcją bardzo smutne doświadczenia dlatego teraz tak nerwowo
                  reaguje.
                  usuwacie ciążę bo jest wam wygodnie. ale pamiętajcie, że wszystko co macie to
                  dostaliście od Boga. Jeżeli jesteś w ciąży - Bóg tego chciał.
                  pomyślcie o tym w drugą stronę - czy byłoby ok i tak super gdyby wasze matki was
                  usunęły?? Hę??? I co teraz???
                  nie osądzam nikogo. nie jestem zagorzałym katolikiem, ale mam pewne wartości
                  moralne - i przede wszystkim szanuję życie. Skoro uważacie, że aborcje powinny
                  być dozwolone, czyli holocaust w zasadzie też wam nie przeszkadza.

                  • tezas Re: :D 01.06.10, 11:48
                    dziuniu, zastanow sie troche...

                    To nie jest mordestwo niewazne jak kosciol kat. bedzie chcial to
                    nazwac. Mordestwo nie jest dowolone w zadnym kraju na swiecie,
                    znakomita ich wiekszosc dopuscza przerywanie ciazy w takich czy
                    innych sytuacjach. Caly swiat sie myli i katolicy maja racje? LOL.

                    Mamy to co dostajemy od Boga? Ciekawe, a raka tez? Wylewy? Pryszcze?
                    Rozumiem ze nie przyjmujesz zadnych lekow, bo jesli boli cie glowa
                    to wola boska? Znow, LOL.

                    Ja jestem bardzo zadowolona ze urodzilam sie w czasach gdy aborcja
                    byla w pelni legalna. Co znaczy ze rodzice mnie chcieli a nie nie
                    byli w stanie zdobyc np. 2K na zabieg. A gdybym sie nie urodzila? Po
                    prsotu by mnie nie bylo, tak samo jak po prsotu nie ma potencjalnych
                    dzieci kazdej kobiety, ktora sie nie dorobila co najmniej tuzina.
                    Bowiem takie sa nasze biologiczne mozliwosci.

                    Jak tak szanujesz zycie pochyl sie tez 70.000 kobiet ktore co roku
                    umieraja na swieice po nielegalnej aborcji. Czy nad tymi setkami
                    tysiecy ktore umieraja z powodu cizy czy pologu, nie majac dostepu
                    do antykoncepcji.

                    A poparcie dla legalnej aborcji ("leglana, bezpieczna i rzadka" -
                    czego warunkiem jest oczywisice edukacjia seksualna oraz dostepne
                    srodki anty, ktore dla przeciwnikow legalnej aborcji jakos tez sa
                    zwykle nie do przyjecia, no co za konsekwencja) nie oznacza poparcia
                    dla Holocaustu. I odwrotnie: kosciol kat., teraz tak przeciwny
                    aborcji, pdoczas drugiej wojny swiatowej nt. zaglady zydow jakos sie
                    nie wypowiadal.

                    I nie rozsmieszaj nas piszac ze nikogo nie osadzasz - caly twoj post
                    to jeden wielki osad, wraz z epitetami.
              • ttiikkttaakk Re: :D 08.11.09, 13:33
                > może być oznaką idiotyzmu i frajerstwa. chodzi mi tylko o jedno - skończcie z t
                > ą
                > hipokryzją. od razu mówcie otwarcie, że jesteście egoistkami i chodzi Wam tylko
                > i wyłącznie o siebie, a nie pieprzcie tych farmazonów typu: "och, bo to dziecko
                > i tak miałoby takie nieszczęśliwe życie, że lepiej dla niego będzie się nie
                > urodzić", zakłamane matki teresy.
                >


                prolife, skończcie z tą hipokryzją i nie róbcie z siebie męczennic rodzacych
                dzieci bo "kazde życie jest najwyzszą wartością i kazde dziecko moze być
                szczęśliwe", rodzicie kilkoro dzieci albo powstrzymujecie się od współżycia, bo
                to jest wasz wybór! widać nie stać was na inny wybór (ze powodów
                emocjonalnych/psychicznych/finansowych/społecznych/światopoglądowych/psychologicznych/innych)

                i szlag was trafia, że innych ludzi stać na inny wybór.
                Prolife to hipokryci:
                -nie oddają krwi, szpiku i nerek (ciekawe ilu z was oddaje organy po śmierci,
                moze kiedyś ktoś to zbada: koreleacje między "jestem przeciw aborcji i zabijaniu
                dzieci napoczętych, jestem taka dobra" i byciem dawcą organow do przeszczepów)
                -nie adoptują dzieci z domów dziecka, zwłaszcza tych chorych i kalekich (za to
                adoptują je Holendrzy, których prolife ma za aborcjo-entuzjastów i
                eutanazjo-entuzjastów)
                -same zwolenniczki prolife nie palą się do tego, by być surogatkami i rodzic
                dzieci biednym, nieszczęśliwym, obcym, bezpłodnym paro
                - mordują lekarzy (ostatnio zastrzelili lekarza ktory przeprowadzał późne
                aborcje - 1,5% wszystkich zabiegów - przeprowadzane są nie dla "komfortu i
                ciasności cipki" kobiety, tylko u kobiet pragnących dziecka, gdy okaże się w
                zaawansowanej ciąży, że poród ciąża zgraza zdrowiu/życiu matki lub dziecko i tak
                umrze przy/przed/tuż po porodzie lub już jest martwe)
                - lamentują i robią szopki jeśli chodzi o życie napoczęte, ale nie lamentują za
                życiem narodzonym. Widział ktoś pikietę pro life przed odprawą żołnierzy do np.
                Afganistanu? ( Afgańczycy np. to też "życie napoczęte", a do tego w fazie "po
                narodzeniu")
                -epatują zwłokami plodów z późnych ciąż w publicznej przestrzeni miejskiej
                (takie fototapety to u siebie w domu instalujcie). Tylko jak tak można? przecież
                plody to ludzie i wasze fotki podpadają w takim razie pod bezczeszczenie zwłok,
                może ten człowiek nienarodzony nie chciałby by jego zwłokami epatować
                przechodniów...

                polna_pieczaro, a tobie dlaczego tak zależy, żeby inne kobiety nie usuwały
                niechcianych ciąż? jaki masz w tym osobisty(psychologiczny) interes (wiem, ze masz)?
              • gondra Re: :D 09.11.09, 17:58
                > od razu mówcie otwarcie, że jesteście egoistkami i chodzi Wam tylko
                > i wyłącznie o siebie, a nie pieprzcie tych farmazonów typu: "och, bo to dziecko
                > i tak miałoby takie nieszczęśliwe życie, że lepiej dla niego będzie się nie
                > urodzić"

                Dbanie o siebie i niebycie męczennicą to egoizm? Świat się kończy...

                A powyższe argumenty najczęściej wysuwane są do takich twardogłowych jak Ty, dla
                których embrion ma większą wartość niż to czego chce kobieta. Tak, w moim
                przypadku chodzi mi tylko i wyłącznie o mnie i to czego ja chce. Ale w przypadku
                ćpunki, alkoholiczki czy sadystki, to lepiej dla niej, ewentualnego dziecka i
                społeczeństwa, żeby ona tego dziecka nie miała.
      • gazeta_mi_placi Re: Stop aborcji 23.10.09, 17:13
        Wyobrażasz sobie młodą 20-paro letnią kobietę -mężatkę,która ma już powiedzmy 2-3 dzieci i nie chce mieć więcej,która już do końca życia (lub jeszcze przez 25 lat-do menopauzy) nie współżyje ze swoim mężem?
        Jak sobie wyobrażasz taką rodzinę i takie małżeństwo?
    • agaaata Stop aborcji 20.10.09, 14:33
      Jestem autorką tegoż listu. I w nim wyraziłam tylko swoje zdanie, nie chciałam
      nikogo tam potępiać lub oceniać bo nie mam takie moralnego prawa ani żadnego
      innego.Tylko Bóg ma prawo nas oceniać nikt inny tylko On. Mimo Waszych
      krytycznych opinii a czasem nawet obraźliwych dalej jestem przeciwko Aborcji.
      Ale uważam, że to sprawa każdego człowieka czy by się poddał jej czy nie. Ja
      bym tego nie zrobiła. Każdy ma prawo przedstawiać swoje zdanie ale uważam że
      swoim się nie narzucałam bo jak ktoś nie chciał nie musiał czytać mojej opini.
      • turunen73 Re: Stop aborcji 25.10.09, 22:56
        Autorko tego żenującego listu!
        Błagam, nie pisz już nic więcej.Żyj i pozwól żyć innym a swoje dobre
        rady wsadź sobie....między bajki, tylko nie czytaj ich nigdy swoim
        dzieciom
        • winczenca Re: Stop aborcji 26.10.09, 14:00
          Mamy wolność wypowiedzi, więc dlaczego miałaby nie pisać?
          Tylko przeciwnicy aborcji mogą się tu wypowiadać? Z jakiej niby racji?
    • agaaata Autor listu 20.10.09, 14:36
      Jestem autorką tegoż listu. I w nim wyraziłam tylko swoje zdanie, nie chciałam
      nikogo tam potępiać lub oceniać bo nie mam takie moralnego prawa ani żadnego
      innego.Tylko Bóg ma prawo nas oceniać nikt inny tylko On. Mimo Waszych
      krytycznych opinii a czasem nawet obraźliwych dalej jestem przeciwko Aborcji.
      Ale uważam, że to sprawa każdego człowieka czy by się poddał jej czy nie. Ja
      bym tego nie zrobiła. Każdy ma prawo przedstawiać swoje zdanie ale uważam że
      swoim się nie narzucałam bo jak ktoś nie chciał nie musiał czytać mojej
      opinii. Wydaje mi się, że co niektórzy źle zinterpretowali mój list...
    • agaaata Aborcja Legalna 20.10.09, 14:37
      W swoim artykule miałam na myśli aborcje nie legalną. Czyli w wyniku tego, że
      jestem np. nie gotowa w danej chwili na dziecko. Natomiast aborcja czyli np.
      dziecko w wyniku gwałtu, zagrożone życie matki lub z innych przyczyn to jest
      aborcja legalna. I uważam, że poddanie się jednej aborcji jak i drugiej to tylko
      nasz wybór ja nikogo nie oceniam. Każdy robi to co uważa w danej chwili za
      słuszne. A jeżeli chodzi o oddanie dziecka do rodziny zastępczej to szczerze
      uważam, że trzeba się modlić o dobrych zastępczych rodziców wtedy napewno
      dziecko takich otrzyma. Zawsze przecież można później odwiedzić i sprawdzić.
      Zresztą rodziny za nim mogą zaadoptować także są kontrolowane. Jest nawet wywiad
      środowiskowy wśród sąsiadów. Wydaje mi się, że lepiej je po prostu oddać niż
      usunąć. Ale każdy i tak zrobi co zechce.
      • naels Re: Aborcja Legalna 23.10.09, 15:38
        "A jeżeli chodzi o oddanie dziecka do rodziny zastępczej to
        szczerze uważam, że trzeba się modlić o dobrych zastępczych rodziców
        wtedy napewno dziecko takich otrzyma."


        O kurcze, no popatrz, jakie to proste. Ze tez ja nigdy na to nie
        wpadlam. Przeciez wystarczy sie tylko goraco modlic, a wszystko
        zawsze dobrze sie ulozy, na pewno nic zlego mnie nigdy nie spotka i
        wszyscy beda zyli dlugo i szczesliwie.

        Nie moge uwierzyc, jacy ci Zydzi w Oswiecimiu byli glupi. Przeciez
        wystarczylo sie tylko pomodlic, a bóg na pewno by ich wysluchal i
        zadnego Holocaustu by nie bylo, prawda? To mam propozycje. Pomódl
        sie, Agaaato, zeby wszystkie negatywne posty spod twojego listu
        nagle zniknely, a pojawily sie tylko przyjazne i dodajace
        otuchy. "Napewno" zaraz taki dar otrzymasz...
    • pamawe Stop aborcji 21.10.09, 19:01
      Czy ktoś każe Ci usuwać ciążę? NIE! Więc dlaczego postulujesz o zakazie
      legalizacji aborcji? Skoro dla Ciebie jest to niemoralne to wiadomo, że tego
      nie zrobisz. Jeśli ktoś jest ZA aborcją, niech robi co chce. Nie Twoja ciąża,
      nie Twój interes, prawda?
      A mieszanie w to Boga i teksty typu 'tylko Bóg może nas oceniać' doprowadzają
      mnie do czerwoności i obrzydzenia.

      Niech ktoś da kobietom decydować za swoje czyny !
    • winczenca Stop aborcji 26.10.09, 13:08
      Yzek ma rację. Dlaczego ten list? Żeby pokazać, że sprzeciw wobec aborcji to domena religijnych fanatyków i "innych takich", którzy uważają, że dzieci nienarodzonych nie należy zabijać?
      Nie uważam się za religijną fanatyczkę, uważam, że każdy ma prawo do własnych przekonań, sądów. Chętnie czytam WO, choć nie utożsamiam się, ze wszystkimi propagowanymi tu treściami.Że każdy sam ponosi odpowiedzialność, za to co robi. Okoliczności i przyczyn aborcji jest bardzo wiele, nie można wszystkich sytuacji wrzucić do worka z napisem: wyrodne matki. Jestem przeciwko aborcji, ale nie mogę potępiać kobiet, które z różnych przyczyn się jej poddają. Moim zdaniem należy większy nacisk kłaść na promowanie antykoncepcji i świadomego macierzyństwa. Mówić otwarcie o skutkach jakie powoduje aborcja w organizmie i psychice kobiety.
    • caperucita Stop 26.10.09, 13:29
      mam nadzieję, że twój bóg także płacze nad każdym poronionym z jego woli
      dzieckiem. Przy okazji zapytaj go, dlaczego robi to z co trzecią ciążą.
      Nic innego nie dodam, bo reszta to nachalna propaganda rodem z oazy i spotkań
      w kółkach kościelnych. Nie opłaca się nawet argumentować.
    • winczenca temat zastępczy 26.10.09, 14:27
      Ktoś z forumowiczów rzucił myśl, że tego typu tematy podkręcają atmosferę i zwiększają liczbę postów, wywołują burzę. Podobnie jest w mediach, ktoś rzuca kwestię aborcji i zaczyna się cyrk. Zwolennicy, przeciwnicy, tokszoły, rozmowy, intelektualisci, publicyści, opinie, filmy. Kreska oglądalności się podnosi. A tysiące innych bardzo ważnych spraw leży odłogiem, bo wszyscy wskoczyli na temat zastępczy. To jest ważne, ale są tysiące spraw ważniejszych.
      • flasska Re: temat zastępczy 27.10.09, 19:14
        Wyobraź sobie, że można kwestii godności, zakresu odpowiedzialności za własne życie i podmiotowości kobiet w Polsce nie traktować jako tematu zastępczego.

        Ja na przykład uważam, że pozbawianie mnie prawa do legalnej aborcji (i decydowania o swoim życiu), nazywanie morderczynią dzieci nienarodzonych i prowadzenie dyskusji o jakimś życiu poczętym, zamiast o kobietach i ich rodzinach, ich wolności i prawach obywatelskich, jest olbrzymim problemem naszej niby-demokracji.

        I to nie jest temat zastępczy. Jeżeli w to uwierzyłaś, to znaczy, że po prostu dałaś się uśpić. To jest walka o miejsce kobiet w tym społeczeństwie. Jeśli uważasz, że ta sprawa jest nieistotna, nie ma wpływu na jakość życia w Polsce, na postawę obywatelską sporej części ludzi - to jesteś w błędzie. Tylko że dyskusja miałaby sens jeśli porzucić terminologię cyrkowo-religiją (żecie poczęte, morderstwo itp.). Bo to, co się odbywa, gdy mowa o aborcji, dyskusją nie jest. W dużej mierze jest to sprawka Kościoła, który przecież niczego nikomu nie narzuca...

        "To jest ważne, ale są tysiące spraw ważniejszych."
        Zazwyczaj jest tak, że "są sprawy ważniejsze" - tylko że życie w państwie i rządzenie nim nie polega na skupianiu się na kilku zagadnieniach, bo akurat są najważniejsze w opinii decydentów. Przecież leczenie zapaleń gardła nie jest takie znowu ważne w obliczu faktu, że dzieci umierają na raka, prawda? A jednak wolałabyś zapewne, żeby także lekarze pierwszego kontaktu pracowali w rozsądnym systemie.
        • flasska Re: temat zastępczy 27.10.09, 19:37
          Komentarz: w ostatnim akapicie nie chodziło o zagadnienia najważniejsze, ale o najpilniejsze. Jest wiele spraw pilniejszych, to fakt. Natomiast ucinać dyskusję o dostępności aborcji, bo "są sprawy ważniejsze"? Cóż to za argument w ogóle? Fakt, że twoim zdaniem inne zagadnienia są "ważniejsze", nie likwiduje konsekwencji, które nasza "kompromisowa" (kompromis pomiędzy panami posłami i panami księżami), restrykcyjna ustawa za sobą niesie. One nie znikają na dźwięk: "halo, halo! Przerywamy. Mamy tu ważniejszą sprawę". To jest problem społeczny i domaga się rozwiązania. To także problem naszej młodej, śmiesznej (żeby nie rzec: żałosnej) demokracji.
    • agaaata Stop aborcji 26.10.09, 18:34
      Na koniec tej dyskusji chciałam napisać, że my mamy to "szczęście", że sobie
      tutaj dyskutujemy, jedni są za , inni przeciw. Zawsze tak było. Każdy ma swoje
      zdanie a my właśnie dzięki temu że ŻYJEMY możemy je wyrażać... szkoda, że Oni
      nie mogą.... !
      • flasska Re: Stop aborcji 27.10.09, 19:24
        Cieszy twoja troska o usunięte płody. Niejmy nadzieję, że kończy ci się właśnie magiczny siedmioletni cykl życiowy i w następnym zaczniesz się martwić o żyjących ludzi, którzy muszą radzić sobie nieraz z koszmarnymi przeżyciami i problemami. Ty byś niektórym jeszcze dorzuciła niechciane dziecko albo uszczerbek na zdrowiu wynikający z noszenia ciąży. Miejmy nadzieję, że w nowym cyklu zauważysz ich istnienie. Być może będziesz miała nawet okazję odczuć co nieco z zestawu problemów, które mogą spowodować konieczność dokonania aborcji na Onym.
        • asaofetida Re: Stop aborcji 29.10.09, 12:20
          W naturze jest tak, ze jak jest zagrozenie to samica zjada
          potomstwo. To jest w naszym instynkcie przetrwania. Nie jestem za
          rozmnazaniem sie bez umiaru bo istnieje grozba przeludnienia. A jak
          jest za duzo ludzi to bedzie znowu wojna. I po co to komu?
          • morula46 Re: Stop aborcji 09.11.09, 20:34
            > W naturze jest tak, ze jak jest zagrozenie to samica zjada
            > potomstwo. To jest w naszym instynkcie przetrwania.
            O zgrozo!!! Co ty dziewczę wypisujesz?
            > Nie jestem za
            > rozmnazaniem sie bez umiaru bo istnieje grozba przeludnienia.
            U nas w Polsce groźba przeludnienia? Następna bomba!!!
            > A jak
            > jest za duzo ludzi to bedzie znowu wojna. I po co to komu?
            Super wniosek: "jak najczęściej abortując się staniesz się bohaterką, która
            zapobiegła wojnie"
            • iluminacja256 Re: Stop aborcji 10.11.09, 10:42
              > O zgrozo!!! Co ty dziewczę wypisujesz?

              Napisała ci prawdę. Jak kotkę przestraszysz bardzo mocno , to
              zostawi kocieta, jak locha nie ma spokoju po porodzie,zestresuje
              się, to zeżre małe. Jak kobiety nie chciały swojego potomstwa, to
              topiły w rzece - przykre , ale prawdziwe. Sekwana byla kiedyś
              noworodkowym ściekiem i nic nie dawało to, z e karano za
              dzieciobójstwo.
              Takze, wiecej wiedzy, mniej emocji.

              A co do przeludnienia - ta planeta nie rosnie w szerz, gdyby kazda
              Polka miała 5 dzieci za 15 lat już mielibysmy ogromny problem
              przeludnienia.
              • wiesia140 Re: Stop aborcji 12.11.09, 20:54
                Pro-liferzy wiem ,ze tutaj też tacy są zapraszam na nowe
                forum
                forum.gazeta.pl/forum/f,94032,Przed_decyzja_o_aborcji.html
                Jest to forum wsparcia i pomocy również tej materialnej dla
                kobiet w ciąży stojących prze tą decyzją. Macie okazję się
                wykazać. Kobiety w trudnej sytuacji również zapraszam.
    • siema1980 Re: Stop aborcji 18.11.09, 19:29
      Moim zdaniem aborcja powinna być zabroniona prawnie. Kobiety przestańcie zabijać
      swoje dzieci bo aż szkoda słów :( Może się ktoś opanuje i zrozumie swój czyn,
      dlatego zamieszczam link do dość brutalnej ale jakże prawdziwej strony która
      odsłania prawdziwe oblicze aborcji.

      aborcja.web-portals.pl
      • ttiikkttaakk Re: Stop aborcji 19.11.09, 23:11
        sieniema (mózgu), wielkie dzięki za link, gdyby nie ty - kobiety nie wiedziałyby
        jak wygląda i na czym polega aborcja - tak - na przerwaniu procesów życiowych
        płodu i usunieciu tego płodu. No i ? sieniema?
        są jeszcze tzw późne aborcje, jest to ułamek procenta wszystkich aborcji,
        dokonywane są w wyjątkowych sytuacjach (takich jak zbyt póxne rozpoznaie
        zagrożenie życia/ zdrowia matki, śmierci dziecka jeszcze przed porodem, w
        trakcie lub po porodzie/ jego nieuleczalnej nieodwracalnej choroby)? No i?
        Spróbuj nami wstzrąsną jakąś późna aborcją! Tym nas nie będziesz epatował/a?
        A moze spróbujesz nami wstrząsnąć tym, jak wygląda aborcja farmakologiczna przy
        pomocy tabletki , "72 godz. po"(bez recepty) ,"5 dni po" (bez recepty) albo "49
        dni po". Poza Maltą, Polską, Irlandią, Afryką i Ameryką Pd kobiety mają do nich
        legalny dostęp. Aborcja farmakologiczna jest dla ciebie za malo szokująca, żeby
        ją podawać linki do niej? czy o co chodzi?
    • siema1980 Stop aborcji 27.11.09, 22:21
      Naprawdę się cieszę, że coraz więcej ludzi przeciwstawia się tej zbrodni jaką
      jest aborcja. Zapraszam również do zapoznania się ze stroną która może co
      niektórym otworzyć oczy na ten temat.

      Tekst linka
      • gazeta_mi_placi Re: Stop aborcji 27.11.09, 22:24
        Nie,dziękuję.
        Wolę jak do tej pory skupić się na pomocy już urodzonym i realnie potrzebującym
        pomocy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja