Gość: turek IP: *.sggw.waw.pl 24.05.04, 20:14 Hej Franz,ś ostatnio nie widzę Cię na forum, pewnie nie masz czasu zajmować się pierdołami i intensywnie inwestujesz. Daj cynk to pogadamy i wymienimy się spostrzeżeniami, jeśli oczywiście masz ochotę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Olek Re: Franz odezwij się IP: *.proxy.aol.com 26.05.04, 20:08 jeszcze sie nie spostrzegles, ze Franz to pracownik jakiegos biura maklerskiego. Nabiera ludzi na niby to swoja kompetencje a pozniej werbuje cie do firmy i kasuje prowizje oraz wszystkie oplaty. Chyba nie werzysz, ze mozna tylko wygrywac, jesli ktos tak ci powie to znaczy, ze klamie. Na gieldzie, na Forexsie w 95% wygrywasz na chybil trafil a 5% na kompetencji. Nie ma zadnego systemu gwarantujacego wygrywanie, gielda rzadzi sie swoimi prawami. "Gra" na gieldzie ta strasznie ciezka robota, siwiejesz i lysiejesz w pare lat. Aha, jeszcze jedno jesli nie macie (minimum !!!) luzem 5tys dol to sie wogole nie zabierajcie za spekulowanie - bo tylko przegracie a pozniej bedzie ryk, najlepiej zainwestowac okolo 10 tys dol.. Odpowiedz Link Zgłoś
scrutator nie zgadzam sie. 26.05.04, 23:16 Nie masz racji, dowodzisz tym samym, ze jestes amatorem i podejmujesz chaotyczne decyzje. "Chyba nie werzysz, ze mozna tylko wygrywac, jesli ktos tak ci powie to znaczy, ze klamie. Na gieldzie, na Forexsie w 95% wygrywasz na chybil trafil a 5% na kompetencji. Nie ma zadnego systemu gwarantujacego wygrywanie, gielda rzadzi sie swoimi prawami." Sa sygnaly i zdrowy rozsadek. Sygnal pokaze moment kupna i sprzedazy a rozsadek nakazuje czesc sygnalow zignorowac. Wot i cala filozofia. Na Forexie absolutnie nie wolno grac na chybil-trafil. Bo faktycznie zbankrutujesz. "Gra" na gieldzie ta strasznie ciezka robota, siwiejesz i lysiejesz w pare lat." Chodzi o nerwy? Hm. Jest czasem nerwowo. Jednak denerwuja sie zwykle ci co traca, a wtedy oczywiscie jeszcze wiecej traca. "Aha, jeszcze jedno jesli nie macie (minimum !!!) luzem 5tys dol to sie wogole nie zabierajcie za spekulowanie - bo tylko przegracie a pozniej bedzie ryk, najlepiej zainwestowac okolo 10 tys dol.." Zupelny mit. Nalezy zaczac od malego ryzyka, nauczyc sie wygrywac na malych kwotach i dopiero wtedy podjac ryzyko wiekszych pieniedzy, jak sie poczuje pewniej. Gielda niestety to pozeracz pieniedzy. Najmniej potrzeba na FOREX, ale trzeba miec wieksza wiedze. Troszke wiecej pieniedzy na opcje, ale trzeba miec dobry system komputerowy. Najwiecej pieniedzy idzie na akcje, wedlug mnie to zupelna strata czasu, zajmowac sie akcjami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olek Re: nie zgadzam sie. IP: *.proxy.aol.com 27.05.04, 09:39 oczywiscie, ze sa sygnaly, tylko zrozum, ze te sygnaly dostaje caly swiat w tym samym momencie. Bardzo czesto "gram" wtedy w odwrotnym kierunki i bardzo dobrze na tym wychodze, tylko tyle, ze nie czekam az na 100 pipsow lecz po 30 najczesciej wkladam kase do kabzy. Aha, co do kasy ktora trzeba wlozyc - mam na mysli, ze trzeba poprostu tyle miec zeby w razie co miec na uregulowanie strat. Oczywiscie masz racje powinno sie grac malymi sumami. Nie checsz chyba powiedziec, ze majac na koncie 500 dol mozna zaczac "grac" na forexsie - utopia totalna. Nie wiem, gdzie wy "gracie" ale u mnie aby spekulowac (mowie o lewlu 1:100) trzeba miec 1000 dol. (tylko na sama pozycje nie mowiac , ze w razie bani trzeba miec na pokrycie strat - czasami 1000 dol w 5 sekund) minimalne konto to 5000 dol. (mieszkam i gram w Niemczech) Odpowiedz Link Zgłoś