wedry 09.12.09, 17:09 Ciekawe z tymi egzotycznymi przyprawami i szkoda, że się to na przestrzeni lat zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
phoven Polaków ostra wyżerka 09.12.09, 17:16 Nareszcie na portalu ciekawy i dobry wywiad. Gratulacje zarówno dla dziennikarza za wybór rozmówcy oraz dla rozmówcy za niesamowicie ciekawą wiedzę. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.syrenka Polaków ostra wyżerka 09.12.09, 17:33 Bardzo ciekawy artykuł! No proszę, kuchnia indonezyjska, w życiu sama bym na to nie wpadła! Odpowiedz Link Zgłoś
zibi969 Polaków ostra wyżerka 09.12.09, 21:57 "Sarmaci pili dużo kawy? Poznaliśmy ten napój wcześniej niż reszta Europy. " Chyba raczej nie. Papiez juz w 1600 roku oglosicl ze kawa to chrzescijanki napoj. We Wloszech pierwsza kawiarnia byla otwarta juz w 1645. Co do staropolskiego jedzenia to wyglada ze autorzy skoncentrowali sie glownie na szlacheckich stolach. A co z pozostalymi 90% spoleczenstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Polaków ostra wyżerka 09.12.09, 23:01 zibi969 napisał: > Co do staropolskiego jedzenia to wyglada ze autorzy skoncentrowali > sie glownie na szlacheckich stolach. A co z pozostalymi 90% > spoleczenstwa? Gotowali lebiodę i umierali na przednówku. Ale nie zaliczano ich (naszych przodków) do Polaków. Byli oni półniewolnym bydłem roboczym i własnością panów Sarmatow. Teraz obowiązuje wersja historii pańsko-kościelna. Ale ona nie nasza. Nie o naszych przodkach opowiada, nie o ich sprawach. My raczej powinniśmy się obawiać trwającego obecnie powrotu do feudalizmu i szlachetczyzny. Już mamy następców Zamojskich i Sapiehów - teraz to Komorowscy, Bondowie, Balazsowie. Już wyzuwa się Polaka-szaraka z praw, już dociska do ziemi daninami dla panów plebanów. Wraca pańszczyzna, pod nową nazwą, ale nie różniąca się w treści. Odpowiedz Link Zgłoś
mm969696 Re: Polaków ostra wyżerka 09.12.09, 23:24 świetny artykuł! oby więcej takich. Niby taka pospolita rzecz jak jedzenie a takich ciekawostek się doiwedziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
nick_ze_hej Re: Polaków ostra wyżerka 14.12.09, 08:15 Co do staropolskiego jedzenia to wyglada ze autorzy skoncentrowali > sie glownie na szlacheckich stolach. A co z pozostalymi 90% > spoleczenstwa? Szlachta stanowiła ponad 30% społeczeństwa. Była też rozwarstwiona od tzw gołoty aż po karmazynową i arystokrację. Odpowiedz Link Zgłoś
tojan3 Falszywe pojmowanie polskiej kuchni 09.12.09, 23:48 Denerwuje mnie gdy Polakow jak zapyta sie o dobre, tradycyjne polskie jedzenie mowia o schabowym. Po pierwsze nie jest to potrawa ani wyszukana, ani przede wszystkim oryginalna. Kuchnia polska zostala zubozona przez komune, a takie dania typowo polskie dopiero teraz odzywaja (w Polsce jedzono bardzo duzo kasz, soczewicy!, dziczyzny, ryb slodkowodnych). Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Falszywe pojmowanie polskiej kuchni 10.12.09, 00:58 A mnie denerwują bezmózgi opowiadające co to nam niby "komuna" zabrała. A prawda jest taka, ze powszechnym daniem na wsi były ziemniaki czasem z pokrzywą. Na przednówku bez omasty. W bogatszych gospodarstwach można było liczyć na zsiadłe mleko i kawałek ochłapa mięsnego raz na tydzień. Jajko było rarytasem który się sprzedawało a nie jadło. Na Polesiu dobrze jak w całej wiosce jedna krowa była. Dzielono zapałki i w celu oszczędności używano łuczywa. I taka jest prawda o tym co nam "komuna" zabrała. Właśnie takie opisane jak wyżej obrazki nam zabrała. Odpowiedz Link Zgłoś
scibor3 Re: Falszywe pojmowanie polskiej kuchni 10.12.09, 01:05 BTW topinambur pojawił się w Polsce pod koniec XIX wieku. Artykuł to jedna wielka bajeczka. To co się jadło w dawnej Polsce opisała dobitnie w swojej książce kucharskiej Monatowa. Z przypraw to było zaczernienie zupy wiechciem spalonej słomy ) i mówię tu o stołach szlacheckich a nie biedoty) a nie np. pieprz, bo ten był nieludzko drogi (na wagę droższy od złota) i używany jedynie przy najbardziej eleganckich uczt. Odpowiedz Link Zgłoś
allexamina.live Re: Falszywe pojmowanie polskiej kuchni 10.12.09, 08:40 Może nie przesadzaj z tą biedą. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Falszywe pojmowanie polskiej kuchni 10.01.10, 11:37 Nie przesadza. Znam opowiesci mojej babci o biedzie i jak sie przed wojna jadlo u niej na wsi: mieso raz do roku, chleb pieczony raz w tygodniu, bo 'czerstwego tak duzo nie zjadali, wiec na dluzej starczal'. Na codzien - wodzianka albo zupa dyniowa. A i placki z kory brzozowej, kiedy glod zagladal w oczy. Odpowiedz Link Zgłoś
plynny Re: Falszywe pojmowanie polskiej kuchni 13.12.09, 08:31 >jajko było rarytasem który się sprzedawało a nie jadło. ale ten co je kupił to jadł czy sprzedawał dalej? bo zaraz dojdzie do tego że jajka spławiali flisacy do Gdańska i wysyłano na zachód. Polska jajkowym spichlerzem Europy! Odpowiedz Link Zgłoś
ricemice Re: Falszywe pojmowanie polskiej kuchni 17.12.09, 11:06 Ludzie na wsi jajek nie jedli z powodów podanych w poście powyżej. Nie ma co ironizować, mam ta informacje "z pierwszej reki" czyli od mojej prababci, urodzonej przed wojną, na wsi pod Lublinem. Takie jajko to jedyna możliwość zarobienia paru groszy, baby ze wsi jeździły i wszytko co mogły zebrać z podwórka sprzedawały miastowym. Na wsi bieda była wielka, w mieście możne było lepiej, prababcia przed wojna jako dziewczyna 14 letnia pojechała do pracy do Warszawy. Pracowała za jedzenie i miejsce do spania, jako pomoc kuchenna w domu "państwa adwokatów". I to była jedyna kariera dla dziewczyny ze wsi oprócz zamążpójścia. Oczywiście była też analfabetka, pisac i czytac nauczyla sie dopiero po wojnie z nakazu komunistycznych wladz. Najbardziej wyryło mi się w pamięci jak mówiła ze wojna owszem była straszna, komunizm wolności może i nie dał, ale dzięki temu ze ustrój się zmienił nigdy już nigdy nie głodowała tak jak przed wojna i miała przynajmniej szanse na godna prace i życie. I to w jej historie wierze a nie dzisiejsze wersje stworzone na zamówienie polityków -Jak to wspaniale było w II RP. Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Falszywe pojmowanie polskiej kuchni 10.01.10, 13:37 ricemice napisała: > Najbardziej wyryło mi się w pamięci jak mówiła ze wojna owszem była straszna, > komunizm wolności może i nie dał, ale dzięki temu ze ustrój się zmienił nigdy > już nigdy nie głodowała tak jak przed wojna i miała przynajmniej szanse na godn > a > prace i życie. > I to w jej historie wierze a nie dzisiejsze wersje stworzone na zamówienie > polityków -Jak to wspaniale było w II RP. > Masz rację. Cokolwiek nie pisać o komunizmie, to jednak dla wielu osób oznaczał on koniec wyzysku, wykształcenie, choćby podstawowe i możliwość godnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Polaków ostra wyżerka 10.12.09, 01:31 Cholera mnie bierze jak gó...arstwo mówi mi co mam jeść ,jadły co mamusia (kretynka) kazała,a Mężczyzna MA BYĆ SAMIEC ,.a panienki,niech nie fikają tylko niech się nie obżerają ,a potem płacZą że się samiec ogląda za szczupłymi,my polujemy żeby wam bylo dobrze,a nie to proszę na ulicę ,tam poznacie co to (live is brutal),że co ,że równouprawnienie ?, do czego?-Domu pilnuie samiec!-I kiedy wracające z dyskoteki czy innego balu i ktoś was (sponiewiera-(eufemizm),to gdzie idziecie sie wypłakać ,biedne niewinne?,do swojego samca,bo on ma HONOR !-i wAS PRZYTULI I WYBACZY,więc trochę szacunku dla obrońcy!! I prosze (wiem że to trudne), pomyśleć, że będziecie tylko brzydsze, a oni będą Was kochali mimo wszystko,więc kochajcie nas ,dla SWOJEGO dobra!!-(po co wyżymać poduszki nad ranem.... Odpowiedz Link Zgłoś
pablosz Re: Polaków ostra wyżerka 10.12.09, 08:26 5 razy próbowałem zakumać o co ci chodzi. I poległem. Szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
eifl Re: Polaków ostra wyżerka 10.12.09, 08:45 Nie wiem co ty bierzesz przed pisaniem takich postów, ale odstaw to natychmiast bo potwornie mózg ci wyżera. Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Polaków ostra wyżerka 10.12.09, 23:28 O ja, daj mi adres swojego dilera Odpowiedz Link Zgłoś
misself Polaków ostra wyżerka 10.01.10, 10:41 Bardzo ciekawy wywiad. Tak naprawdę jakby się zastanowić, to większość składników kuchni uznawanej za tradycyjną przyjechała do nas z całego świata: włoszczyznę przywiozła Bona, ziemniaki czy kukurydzę dostarczył do Europy Kolumb, konkwistadorzy zatroszczyli się o pomidory i paprykę, Marco Polo o ryż i makarony. Czekam niecierpliwie na tę książkę kucharską z naukowymi komentarzami. To będzie uczta dla oczu! Odpowiedz Link Zgłoś