Dodaj do ulubionych

Finki noszą w kieszeni nóż

    • tade-k53 Finki noszą w kieszeni nóż 18.12.09, 13:42
      Ludzie nie wiedzą po co się żyje, dlatego takie dziwne zachowania.
      Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
    • 00700a Od pederastii tylko krok 18.12.09, 14:04
      Od pederastii tylko krok do pedofilii i filatelistyki
    • evenjo Re: Finki noszą w kieszeni nóż 18.12.09, 15:00
      ona jest chora...a szczanie na chodniku to wulgarne, prymitywne
      zachowanie, bez względu na płeć szczającego.
    • lacietis Ani Ona, ani ON 18.12.09, 15:28
      Rzeczywiście baba o niczym nie ma pojęcia! Brak rozróżnienia rodzajów
      gramatycznych jest charakterystyczny dla języków ugrofińskich (i estońskiego i
      węgierskiego) i z żadnym tam protestantyzmem nic wspólnego nie ma. Ot takie
      podstawy teoretyczne tej ideologi są - ignorancja...
    • otis_tarda Re: Finki noszą w kieszeni nóż 18.12.09, 15:49
      Dotąd uznawałem sikanie na chodniku za przejaw chamstwa, a wysyłanie rodziców do
      domu starców za objaw egoizmu i znieczulicy, ale jak się okazuje, jest to po
      prostu "teoria queer"
    • marti_de Finki noszą w kieszeni nóż 18.12.09, 16:58
      Jednego tylko nie rozumiem. Gdyby w życiu lepszym byłaby zamiast miłości
      opieka specjalisty ( dom starców zamiast kogoś bliskiego ) to po co mieć żonę
      skoro lepiej dziwkę?
    • piotr228 dyskryminacja mężczyzn!!! 18.12.09, 19:11
      Jeśli kobiety tej miary zdobędą posłuch w społeczeństwie, to niebawem będziemy
      nosić elektroniczne obroże - na wszelki wypadek, abyśmy nikogo nie zgwałcili.
      • bene_gesserit Re: dyskryminacja mężczyzn!!! 18.12.09, 20:58
        Oczywiscie nie chodzi o obroze, ale pasy cnoty. Od wieku
        dojrzewania do smierci, oczywiscie. Tak, bedziecie nosic. Tak, dla
        waszego wlasnego dobra.

        Nie ma to jak wymyslic sobie jakas glupote i sie nia przestraszyc -
        dorobisz sie szybko nerwicy, mlody czlowieku.
        • trans.sib Re: dyskryminacja mężczyzn!!! 21.12.09, 00:02
          Czy tego weekendu szczałaś na ulicy? Bo jak nie to powinnaś czuć się
          stłoczona przez patriarchat!
          • bene_gesserit Re: dyskryminacja mężczyzn!!! 21.12.09, 11:44
            Za kazdym razem, kiedy chce mi sie siku, lece przed dom - zeby
            wszyscy wiedzieli - ja tez - na czym polega feminizm.

            Czesto myslisz o sikajacych kobietach?
    • yidele Finki noszą w kieszeni finki 18.12.09, 23:25
      oby im sie nie otworzyl. A tak wogole, smieszny wywiad. No wlasnie. Pisze smieszny, bo jak kobieta ( podgatunek homo, od wiekow pilnujacy ogniska domowego, swiec, piecy i innych srodkow utleniajacych, jak i ponoc tworca rolnictwa i kultury wogole) deklaruje w jednym zdaniu ze obwinia mezczyzn za gwalt i globalne ocieplenie, to zastanawiam sie czy owa pani przypadkiem kojarzy cokolwiek; przesz to rolnictwo i uprawa trzod produkuja gazy cieplarniane, a bzdety parlamentarzystek bynajmniej nie pomagaja.

      Sam nie wiem co gwalt ma wspolnego z ociepleniem globalnym, bo tarcie jest w duzej mierze niwelowane odpowiednim stopniem nawilzenia naturalnego, rozumiem jednak ze te dwa zjawiska sasiaduja w wyobrazni owej pani, a o tym nawet nie wiem co pisac.

      Z Artykulu przynajmniej moznaby wnioskowac ze finski feminizm, rownouprawnienie i brak znienawidzonej kultury dworskiej sprowadza sie do pijanego sikania po ulicach i noszenia noza w kieszeni. z otwieraczem. Sam niewiem czego bac sie bardziej, ale mysle ze z dwojga zlego wybiore noz, bo schlane pindy sikajace po nogach na ulicy sa wielce nieapetyczne.

      Na zakonczenie polece wszystkim ksiazke znanej feministki, takiej alfa-bull-feministki, Betty Friedan, ktorej ksiazka " The feminine mystique" jest po prostu zajebista. Susan Sontag, Gloria Steinem, Erma Bombeck nie sa warte pucowac glanow Betty, ta bowiem wiedziala juz w latach 50-siatych ze feministki typu Steinem sa zbyt durne aby zdac sobie srpawe z tego iz walczac o rownouprawnienie traca, nie zyskuja.
    • puola Ostrzegam jeszcze raz 19.12.09, 12:51

      Przed nadmiernym uogolnianiem wypowiedzi tej pani na Finlandie,
      kobiety w Finlandii i tak dalej. Pomimo kilku dziesiatek lat
      zamieszkiwania w tym kraju nie udalo mi sie zauwazyc kobiety
      sikajacej na chodnik!

      Wypowiedzi tego typu nalezy traktowac jako alegorie majace jakies
      tam odniesienie jesli patrzy sie na rzeczywistosc z pozycji
      skrajnych. Zeby to zilustrowac wyobrazmy sobie taka historie. Otoz
      Finom jednym elementem stereotypowego kojarzenia z czyms Polakow
      jest niesamowita religijnosc i to w wydaniu hardkorowym czyli
      katolickim, po prostu blisko talibanu. Wiec teraz wyobrazmy sobie
      ze dla zbadania tego czolowa gazeta w Finlandii przeprowadza wywiad
      z Ojcem Dyrektorem. Wyloni sie oczywiscie obraz narodu chodzacego
      na kleczkach na pielgrzymki i przesiadujacego codziennie w
      kosciolach. Jest oczywiscie troche szatanskich niepolskich
      elementow ale z nimi sie walczy. Oczywiscie zdumiony polski
      czytelnik stukalby sie w glowe co to za bzdury opisujace jak jest w
      Polsce - choc rzecz jasna Ojciec i jego trzoda sa jak najbardziej
      postaciami realnymi.

      I tak samo jest z wywiadem tej pani w Gazecie. Owszem, gdzies sa
      takie osoby ale normalny czlowiek o nich nie slyszal.

      Na marginesie mozna tez wspomniec o religijnosci i jej stereotypie.
      Otoz zewnetrzna relgijnosc w Finlandii (protestancka) jest zerowa w
      stosunku do polskiej. Ale Finowie z kolei przykladnie placa podatek
      koscielny. A w instytucjach panstwowych, np. na uniwersytetach sa
      kaplice. I nikogo to nie dziwi ale w Polsce nie do pomyslenia.
      • bene_gesserit Re: Ostrzegam jeszcze raz 19.12.09, 13:53
        puola napisał:

        > Na marginesie mozna tez wspomniec o religijnosci i jej
        stereotypie.
        > Otoz zewnetrzna relgijnosc w Finlandii (protestancka) jest zerowa
        w
        > stosunku do polskiej. Ale Finowie z kolei przykladnie placa
        podatek
        > koscielny.

        W Finlandii tez?
        Ciekawe, w ilu jeszcze krajach jest taki podatek. I czemu go nie ma
        w Polsce.:(

        > A w instytucjach panstwowych, np. na uniwersytetach sa
        > kaplice. I nikogo to nie dziwi ale w Polsce nie do pomyslenia.

        Pewnie w Finlnandii byloby nie do pomyslenia, gdyby w kazdej albo
        prawie kazdej klasie szkolnej placowki publicznej wisial krzyz.
        • puola Re: Ostrzegam jeszcze raz 19.12.09, 17:09
          bene_gesserit napisała:

          >> Ale Finowie z kolei przykladnie placa
          >> podatek
          >> koscielny.
          > W Finlandii tez?
          > Ciekawe, w ilu jeszcze krajach jest taki podatek. I czemu go nie
          ma
          > w Polsce.:(

          Nie mam dokladnej listy krajow w ktorych jest taki podatek ale
          mozna zaryzykowac ze w wiekszosci krajow protestanckich w Europie,
          cala Skandynawia oczywiscie.

          > > A w instytucjach panstwowych, np. na uniwersytetach sa
          > > kaplice. I nikogo to nie dziwi ale w Polsce nie do pomyslenia.
          > Pewnie w Finlnandii byloby nie do pomyslenia, gdyby w kazdej albo
          > prawie kazdej klasie szkolnej placowki publicznej wisial krzyz.

          Raczej nie ale to nie wynika z checi demonstrowania swieckosci
          szkoly. W religii protestanckiej bogata obrzedowosc, wystroj i
          manifestacyjnosc sa niesmaczne (dlatego np. koscioly sprawiaja
          wrazenie pustych). Natomiast bardziej licza sie czyny, dobre
          uczynki i wiara indywidualna. Dlatego nikogo nie razi kaplica na
          uniwersytecie bo jak ktos ma ochote to moze sie tam pojawiac.
          • yidele Re: Ostrzegam jeszcze raz 21.12.09, 04:55
            Dzieki za eksplikacje z doswiadczenia osobistego. Meritum sie liczy.
      • herrkumut Re: Ostrzegam jeszcze raz 22.08.10, 08:59
        @puola no coz a ja bylem kilka razy po pare miesiecy i tygodni i
        widzialem sikajace, rzygajace i spolkujace na ulicy finskie
        dziewczyny.
        A sceny jak w filmie Hajut to w zasadzie normalka.
        Takze nie porownuj Helsinek z zadupiami Finlandii, przy ktorych film
        "Arizonka" to bajka dla dzieci.
    • ejzojeden Finki noszą w kieszeni nóż 19.12.09, 21:13

      "Fakt, że to oni przewodzą naszemu społeczeństwu, naszemu światu, powoduje
      wiele problemów. Obwiniam ich o gwałt, o zmiany klimatyczne, unikanie
      odpowiedzialności, zwalanie wszystkiego na kobiety"


      po h... drukować takie debilizmy?
      • real-wegierka Re: Finki noszą w kieszeni nóż 19.12.09, 21:37
        @puola: Brawo! Liczy się merytoryczny wkład w dyskusję.
      • martsy Re: Finki noszą w kieszeni nóż 20.03.11, 23:35
        po h... drukować takie debilizmy?
        ---------------------------------------
        bo kobieta jest zabawna (i tragiczna zarazem)
        wszystko sie jej kielbasi w biednej glowie... widlo i powidlo

        smieszne i straszne

        GieWu! dawaj wiecej takich feministek!
        bedzie jak w ZOO!
    • rst Wspaniały artykuł, prawdziwy, poznawczy i pouczają 19.12.09, 21:41
      prawdziwy, poznawczy, pouczający i nawet więcej dodawać nie trzeba.
      Po prostu wspaniały.
      • calcinus Re: Wspaniały artykuł, prawdziwy, poznawczy i pou 20.12.09, 16:18
        "Kobieta nie powinna rodzic dzieci, ma sie poswiecic walce z ociepleniem
        klimatu" - faktycznie wspaniale....
    • ibonawnak Finki noszą w kieszeni nóż 19.12.09, 23:47
      Całe szczęście że ktoś wypowiada się za tym artykułem na wątku, bo na samym
      początku powiało mocno ostrą wrogością. Dlaczego ? Odpowiedź na to pytanie
      objaśniłaby nas co do zahamowań wielu Polaków w kwestii damsko-męskich spraw.
      Analizę tego aspektu sprawy zostawiam komu innemu gdyż co innego mnie tutaj
      interesuje. Nie znam tego kraju osobiście, ale ten kraj dał się poznać już
      wszystkim. I to z dobrej strony. Jego szkolnictwo, pierwsze w rankingu PISA,
      doskonale egalitarne, wychwalane jest pod niebiosa, jak również olbrzymi
      procent kobiet w parlamencie.
      I oto mamy okazję przeczytać co mówi przedstawicielka tego społeczeństwa. A to
      co mówi na pewno nie jest banalne i zasługuje na większą uwagę niż ta którą
      zechciały mu poświęcić niektóre osoby na tym wątku.
      Dla mnie jej wypowiedź oznacza jedyny na świecie przypadek zwycięstwa
      pierwszej fali feminizmu, tego od : „Kobieta jest mężczyzną, mężczyzna jest
      kobietą”. Takie same prawa i takie same obowiązki. Drugiej fali już nie
      potrzebują, bo wszystko już uzyskały. Nie potrzebują wyrażać swojego
      rozczarowania do mężczyzn, waloryzować damsko-damskich kontaktów, nie muszą
      wysilać wyobraźni jak wyglądałby świat bez mężczyzn, czy też fantazjować na
      temat dzieworództwa. I od razu życie staje się o wiele prostsze.

      Tylko, jak się to Finkom udało ?
      Historia tego kraju niewątpliwie wiele wyjaśnia. Inna jest na pewno jakość
      mężczyzn (według zasady, taki mamy feminizm jakich mamy mężczyzn).

      P.S. Jasne że dla Polek, wbitych w stereotyp „kobiecości” jak w sztywny
      gorset, sikanie na chodnik jest nie do pomyślenia. Czy nie jest to jednak
      objaw zdrowia społecznego że zastanawiają się tam nad tym jak poprawić kulturę
      picia piwa nie tylko wśród mężczyzn ?
    • gregroyx Finki noszą w kieszeni nóż 20.12.09, 05:56
      Szokujaca czolowka artykulu. Ktos postronny moglby sadzic, ze
      finskie kobiety nie robia nic innego, tylko sikaja po ulicach i
      biegaja z nozami w garsci. Finlandia jest krajem wyjatkowo czystym i
      porzadnym, a za oddawanie potrzeb fizjologicznych w miejscach
      publicznych groza srogie grzywny. Mieszkam tu od 20 lat i jestem
      zbulwresowany wypowiedziami jakiejs niedopieszczonej finskiej
      niewiasty. Przede wszystkim w komentowanym artykule powinno byc
      jasno zaznaczone, ze nieszczesna "pani doktor" przedstawia tam
      wylacznie wlasne poglady, a wiekszosc jej wypowiedzi nie ma
      potwierdzenia w statystycznej rzeczywistosci. Punkt widzenia jednej
      osoby nie moze rzutowac na obraz calego kraju. NIEZWYKLE SUBIEKTYWNY
      I KRZYWDZACY ARTYKUL!!!
    • gregroyx Finki noszą w kieszeni nóż 20.12.09, 06:05
      Dla scislosci: w ciagu 20 lat mojego pobytu w Finlandii nigdy nia
      widzialem Finki zalatwiajacej sie na ulicy, ani nie spotkalem sie z
      finska dziewczyna noszaca noz w kieszeni. To sa czcze wyssane z
      palca wymysly "pani doktor".
    • snellville Finki noszą w kieszeni nóż 20.12.09, 06:26
      Jak tam nie chlac gdy tam pizdi przez caly rok.....i jeszcze zawsze pod gorke.
    • last.man.standing Zdanie mówiące wszystko.... 20.12.09, 07:46
      Dlaczego kobieta ma uważać za oczywiste, że musi mieć dziecko? Zamiast
      tego może się poświecić innym rzeczom. Na przykład walce z ocieplaniem
      klimatu.



      Nie wiadomo już czy się śmiać, czy płakać. Chyba jednak płakać, bo większość
      pewnie nie zauważy w tym zdaniu nic dziwnego.

      Po prostu szczerze mi żal zarówno kobiety z którą przeprowadzono wywiad jak i
      dziennikarki.

      Ten wywiad jest dla mnie obrzydliwy. I dziwię się nawet strategii osoby, która
      umieściła wywiad w GW. Czy zdaje sobie sprawę, że nawet gdyby chciała tym
      wywiadem "umocnić" feminizm w Polsce to de facto robi coś na odwrót? Nawet
      najbardziej przekonani do feminizmu w Polsce osoby po przeczytaniu tego
      artykułu pukają się w czoło :)
    • elissa2 nieścisłość! 20.12.09, 12:15
      Autorka artykułu pisze/zadaje pytanie:
      "Jednak to tradycyjne pojmowanie roli kobiety się zmienia. W Finlandii coraz
      więcej pastorów to kobiety. Na teologii jest dziś podobno więcej studentek niż
      studentów. W Polsce kobieta ksiądz to coś nie do pomyślenia."

      Czy jest w Finlandii choć jedna kobieta ksiądz (czyli duszpasterz kościoła
      rzymskokatolickiego)? Wydaje mi się, że nie ma.
      W Polsce też nie ma, ale są (!) kobiety, które są pastorami!
      • a_weasley Re: nieścisłość! 05.01.11, 23:18
        elissa2 napisała:

        > Autorka artykułu pisze/zadaje pytanie:
        > "Jednak to tradycyjne pojmowanie roli kobiety się zmienia. W Finlandii coraz
        > więcej pastorów to kobiety. Na teologii jest dziś podobno więcej studentek niż
        > studentów. W Polsce kobieta ksiądz to coś nie do pomyślenia."
        >
        > Czy jest w Finlandii choć jedna kobieta ksiądz (czyli duszpasterz kościoła
        > rzymskokatolickiego)? Wydaje mi się, że nie ma.

        Bardzo dobrze Ci się wydaje.

        > W Polsce też nie ma, ale są (!) kobiety, które są pastorami!

        Tego nie wiem. Znam jedną diakonisę i jedną kandydatkę na pastorkę. Była jeszcze jedna, ale zrezygnowała.
        Wiem, że luteranie przymierzali się do tego, ale stanęło na "na razie nie, a za parę lat się zobaczy". Ta diakonisa jest, owszem, luteranką.
    • calcinus "Kobieta nie powinna rodzic dzieci" 20.12.09, 16:19
      "ma sie poswiecic walce z ociepleniem klimatu"

      Gdyby to nie bylo takie tragiczne, byloby nawet smieszne.
    • ewa1-23 A ja uważam, że Finki będą wyzwolone, kiedy zaczną 20.12.09, 17:37
      na chodniku robić kupę! A na starość dostaną śmiertelny zastrzyk i zostaną przerobione na ekologiczny nawóz. Będzie i "nowocześnie" i "eko".
    • ibonawnak Finki noszą w kieszeni nóż 20.12.09, 22:50
      W jaki sposób niewolnik może zrozumieć wolnego człowieka ? Finki są wolnymi
      kobietami! To jest fascynujące jak zapyziały przedstawiciel polskiego męskiego
      rodu nie może znieść wolnej kobiety ! Swojej już wciągnął moher na głowę i
      chciałby żeby inni robili to samo !
    • trans.sib Finki noszą w kieszeni nóż 21.12.09, 00:00
      Artykuł jest obleśny.

      Nikt tak nie upodlił rodzaju żeńskiego jako feministki...

      "Kobiety wyzwolone" to kompletne dno moralne i estetyczne. Czują się
      spełnione szczając na ulicach, oddają swoją matkę to przytułku, a ojca
      i brata wyzywając od samczych tyranów...
      • hubert100 Re: Finki noszą w kieszeni nóż 21.12.09, 02:37
        Chyba podobni do Hindusow bo tam tez szcza i nawet sraja na ulicach....
      • ibonawnak Re: Finki noszą w kieszeni nóż 21.12.09, 18:37
        « Kobieta wyzwolona » to przede wszystkim wyzwolona od takich jak Ty. Ma ochotę
        zachowywać się po męsku, to się zachowuje. Ma ochotę być bardziej empatyczna, to
        opiekuje się rodzicami i robi inne bardziej „kobiece” rzeczy, wiedząc że żadna z
        postaw którą przyjmuje nie jest na zawsze przypisana jakiejś płci. Wyzwolenie, w
        tym przypadku oznacza wyzwolenie się od stereotypów męskości i kobiecości, od
        tego że coś wypada robić kobiecie, a jeszcze coś innego mężczyźnie. Koniec z tym
        ; feminizm to zaproszenie do odkrycia w sobie pierwiastków płci przeciwnej, bo
        nie ma tak że jesteśmy na sto procent jakąś płcią. Są kobiety bardziej męskie,
        jak i są mężczyźni bardziej kobiecy. Tak jak są kobiety „wyzwolone” tak i
        powinni być mężczyźni „wyzwoleni”, wyzwoleni od stereotypu macho, brutalnego,
        chutliwego, jurnego knura.
    • mari.1 Finka ma dużo racji 21.12.09, 11:28
      Sama przeprowadziłam się do Szwecji i spadły mi klapki z oczu. Taki
      pogląd jak pani dr ma wielu Skandynawów. Nie dziwię się, że ją
      uderzyło to, że dorośli Polacy mieszkają z rodzicami a potem się
      nimi opiekują, to rzeczywiście nie jest normalne, nie tylko w
      Skandynawii. To samo z religią, w naszym kraju panuje skrajny i
      zniekształcony katolicyzm. Zniekształcony, bo czy to jest normalne
      aby (jak to zauważono w innym artykule) krzyże wisiały w każdej
      szkole i wszędzie, gdzie się tylko da, aby religia była tak mocno
      utożsamiana z narodowością, historią i patriotyzmem? Nie znam innego
      takiego kraju na całym swiecie. A marzę o tym, żebyśmy nauczyli się
      zachowywać zdrowe proporcje. Tylko ci, co trochę pomieszkają za
      granicą i "otworzą się" na inne kultury zrozumieją, że Polacy żyją w
      swoim małym polskim swiatku i mają klapki na oczach, sporo przez to
      tracimy.
      • puola Powierzchowne spojrzenie i wnioski 21.12.09, 22:13
        mari.1 napisała:

        > Sama przeprowadziłam się do Szwecji i spadły mi klapki z oczu.
        >Taki
        > pogląd jak pani dr ma wielu Skandynawów. Nie dziwię się, że ją
        > uderzyło to, że dorośli Polacy mieszkają z rodzicami a potem się
        > nimi opiekują, to rzeczywiście nie jest normalne, nie tylko w
        > Skandynawii.

        Przesadzasz. Mieszkanie osobno oraz starosc w domu starcow jest
        normalne w krajach wysoko rozwinietych gdzie ekonomia na to pozwala
        a ludzie nie maja czasu i ochoty na zajmowanie sie tym. W Polsce
        tego nie ma ale widac poczatki tego wsrod ludzi (bardzo) zamoznych.
        Jest to czysta rozwinieta ekonomia, nic wiecej. Podobnie jest
        zreszta z wiezami rodzinnymi, w ekonomii wysoko rozwinietej ludzie
        sa mobilni, rozwody sa bardzo czeste, czesc ludzi jest bardzo
        zajeta biznesami - wiezy rodzinne ulegaja rozluznieniu. I obecnie
        mozna obserwowac w Polsce jak ten proces sie rozwija i upadaa
        rodzinna bliskosc.

        >To samo z religią, w naszym kraju panuje skrajny i
        > zniekształcony katolicyzm. Zniekształcony, bo czy to jest
        normalne
        > aby (jak to zauważono w innym artykule) krzyże wisiały w każdej
        > szkole i wszędzie, gdzie się tylko da, aby religia była tak mocno
        > utożsamiana z narodowością, historią i patriotyzmem? Nie znam
        innego
        > takiego kraju na całym swiecie. A marzę o tym, żebyśmy nauczyli
        się
        > zachowywać zdrowe proporcje. Tylko ci, co trochę pomieszkają za
        > granicą i "otworzą się" na inne kultury zrozumieją, że Polacy
        żyją w
        > swoim małym polskim swiatku i mają klapki na oczach, sporo przez
        to
        > tracimy.

        Przesadzasz i mozna powiedziec ze Skandynawie znasz jeszcze
        powierzchownie. W Polsce religia byla niezwykle istotna sila
        opierania sie zalewowi komunistycznej hordy. Zalew sie calkiem
        niedawno skonczyl i rola religii opada, trudno to porownac z
        sytuacja w krajach skandynawskich obecnie. Ale jezeli zapoznasz sie
        z tematem historia krajow skandynawskich i religia to dowiesz sie
        paru rzeczy ktore budza zdziwienie w Polsce: na przyklad zamiast
        katolickiej manifestacyjnosci religiii byl i jest konkretny
        protestancki podatek koscielny ktory zdecydowana wiekszosc
        populacji placi. Na pytanie dlaczego to robia skoro sa arelgiijni
        lub antyreligijni uslyszysz dosc wymijajace wypowiedzi i dopiero
        jesli uda ci sie (nielatwo) dojsc do sedna sprawy dowiesz sie ze
        chodzi o tradycje narodowa no bo kosciol jest panstwowy, swoja role
        w panstowosci odgrywal i do dzisiaj sa rozne celebracje z tym
        zwiazane.

        Siegajac nieco dalej w historie dowiesz sie o sprawach ktore byly
        na terenie Skandynawii jeszcze w XIX w., takich jak oficjalna
        religia panstwowa, religia obowiazkowa, zakaz innych religii.
        Oczywiscie to juz historia ale cos z tego pozostalo. Dowodza tego
        badania ktore wskazuja ze udzial w obrzedach religijnych jest
        niewielki ale zdecydowana wiekszosc spoleczenstw nie wypisuje sie z
        religii i placi podatek koscielny, co wiecej masa ludzi czyta
        regularnie Biblie!

        Skandynawom wydziwiajacym na temat krzyzy i obrzedowosci
        katolickiej dobrze jest uswiadamiac ze w Polsce nie ma podatku
        koscielnego i jest on nie do pomyslenia. Czyli zamaiast placenia
        jest manifestacja a palc ci co maja ochote. Ci co nie biora udzialu
        nie placa. I dobrze jest pytac Skandynawow po co placa ten podatek,
        interesujace jest analizowanie tych wypowiedzi.
        • ding_yun Re: Powierzchowne spojrzenie i wnioski 21.12.09, 23:02

          > mari.1 napisała:
          >
          Nie dziwię się, że ją
          > > uderzyło to, że dorośli Polacy mieszkają z rodzicami a potem się
          > > nimi opiekują, to rzeczywiście nie jest normalne, nie tylko w
          > > Skandynawii.
          >

          Jeśli nie jest normalne to, że dzieci opiekują się swoimi rodzicami, gdy ci są
          starzy, to ja naprawdę nie wiem, co mieści się według Ciebie w pojęciu "normalność".
          Możesz mówić, że nie masz na to ochoty, ale nie mów, że jest to coś nienaturalnego.
          • bene_gesserit Re: Powierzchowne spojrzenie i wnioski 22.12.09, 02:07
            Pojecie normalnosci, tak jak i normy, jest zalezne od czasu i
            kultury.
            Puola imho bardzo inteligentnie i prosto to wyłożył.
            Norma w niektorych kulturach bylo wyprowadzanie starych ludzi na
            pewną śmierć (na mrozie, z glodu) - nikt nie uwazal tego za
            specjalnie niemoralne czy okrutne, taki byl porzadek rzeczy.
            W naszych czasach i kulturze normą jest co innego, u Sandynawow
            jest troche inaczej. Oczywiscie - mozesz uwazac, ze twoj poglad
            jest najsluszniejszy, ale to tylko twoje zdanie, nic więcej.
            Zmienią sie czasy, zmieni sie norma i w Polsce. Juz sie zmienia.
        • bene_gesserit Re: Powierzchowne spojrzenie i wnioski 22.12.09, 02:04
          puola napisał:

          > Skandynawom wydziwiajacym na temat krzyzy i obrzedowosci
          > katolickiej dobrze jest uswiadamiac ze w Polsce nie ma podatku
          > koscielnego i jest on nie do pomyslenia. Czyli zamaiast placenia
          > jest manifestacja a palc ci co maja ochote. Ci co nie biora
          udzialu
          > nie placa.

          Wiem, ze to obok tematu, ale w Polsce Kosciol utrzymywany jest
          przez wszystkich. Nauczyciele religii, kapelanowie w wojsku,
          utrzymanie świątyń, dotowanie uczelni katolickich, zasilanie
          Funduszu Koscielnego, darowizny, ulgi, zwolnienia - to wszystko
          jest finansowane przez Polakow, niezaleznie od tego, czy czuja sie
          ateistami, agnostykami, buddystami czy katolikami.

          Sytuacja, w ktorej KK jest utrzymywany przez dobrowolne
          opodatkowanie jest imho o wiele zdrowsza.
          • puola Re: Powierzchowne spojrzenie i wnioski 22.12.09, 19:42
            bene_gesserit napisała:
            > Wiem, ze to obok tematu, ale w Polsce Kosciol utrzymywany jest
            > przez wszystkich. Nauczyciele religii, kapelanowie w wojsku,
            > utrzymanie świątyń, dotowanie uczelni katolickich, zasilanie
            > Funduszu Koscielnego, darowizny, ulgi, zwolnienia - to wszystko
            > jest finansowane przez Polakow, niezaleznie od tego, czy czuja
            sie
            > ateistami, agnostykami, buddystami czy katolikami.

            A to w krajach skandynawskich tez jest i pare rzeczy wiecej (np.
            kosciol zajmuje sie utrzymaniem cmentarzy i za to dostaje kase).

            > Sytuacja, w ktorej KK jest utrzymywany przez dobrowolne
            > opodatkowanie jest imho o wiele zdrowsza.

            Ja sadze ze nie - bo to angazuje aparat panstwa w zbieranie kasy
            dla kosciola. Wystarczy wtedy zrobic tak jak w krajach
            skandynawskich czyli z domniemania kazdy kto jest czlonkiem
            kosciola (ochrzczony) placi i powstaje sytuacja w ktorej beda
            placone gory kasy na zasadzie spolecznej inercji. W Polsce
            przynajmniej jest tak ze ktos kto nie jest zainteresowany nie daje
            bezposrednio ani grosza na kosciol.

            Dodajmy do tego jeszcze jeden smaczek specyficzny dla krajow
            skandynawskich. Odpowiednikiem podatku koscielnego dla osob
            fizycznych jest tzw. podatek spoleczny ktory placa firmy. Czesc
            tego podatku idzie na kosciol. I jest tak ze osoby fizyczne moga
            sie wykrecic z podatku koscielnego jesli wystapia z kosciola ale
            firmy nie moga sie wykrecic od podatku spolecznego czyli musza
            placic na kosciol.

            Dodajmy jednak ze w krajach skandynawskich te problemy nie
            wzbudzaja wielkiego napiecia. Na przyklad ludzie sa zadowoleni z
            placenia podatku koscielnego bo czesc kasy idzie na dobre cele
            takie jak pomoc biednym czy krajom nierozwinietym.

            I jeszcze cos co sie kojarzy z krzyzami: w 3 krajach polnocnych sa
            monarchie i przyjete jest wieszanie fotek monarchow w miejscach
            urzedowych. No i antymonarchisci musza to znosic...
        • kadanka Re: Powierzchowne spojrzenie i wnioski 23.12.09, 01:14
          orany rany to ja juz wole krzyze niz placic:D:D zdecydowanie.
          zreszta katolicyzm zawsze byl bezpiecznie niepowazny w porownaniu z
          niebezpiecznie powaznym protestantyzmem.
          wracajac do tematu zdumiewa mnie ze wywiad i postac, naprawde wcale
          nie jakos strasznie kontrowersyjne wywolaly tyle wzburzenia u
          dyskutantow. ludzie ile wy lat macie. czemu takie z was konserwy.
          babka z sensem w sumie gada i zadnych herezji nie glosi(no moze poza
          podejsciem do pedofilii ale moze ona nie wie jak to u nas wyglada) a
          wy byscie ja na stosie spalili albo zamkneli w wariatkowie. wasza
          reakcja jest smieszna i straszna zarazem (mowie oczywiscie do tych i
          o tych co sie na ten wywiad tak burzą)
          • pochodnia_nerona Re: Powierzchowne spojrzenie i wnioski 24.12.09, 23:09
            Mnie się nie podobało, co ta pani mówiła, np. jej pretensja do kobiet, że
            pracują jako pielęgniarki, a nie przy samochodach. Wkur.. mnie, kiedy ktoś mówi
            mi, co mam robić. Bo chyba zgodzisz się, że (powtórzę, to, co napisałam ileś
            postów temu), że feminizm to prawo wyboru stanowienia o sobie, a nie przymus
            tego, czy owego. Może dla tej pani wszystkie pielęgniarki to zindoktrynowane
            ofiary patriarchalizmu, a prawdziwe wyzwolenie przychodzi dopiero z przymusową
            robotą w kopalni, ale nie dla mnie :-)
            I jeszcze jedno - pierniczy ona o tym, czy tamtym, ale sama przyznaje, że
            kontaktu ze zwykłymi kobietami nie ma! To co, u licha, może ona wiedzieć o ich
            życiu i o tym, co je najbardziej boli? Jak może wypowiadać się jako feministka?
        • martsy Re: Powierzchowne spojrzenie i wnioski 20.03.11, 23:50
          I dobrze jest pytac Skandynawow po co placa ten podatek,
          interesujace jest analizowanie tych wypowiedzi.
          --------------------------------------------------------
          czesto placa, bo tak jakos nie wypada wyrozniac sie w tlumie

          slyszeliscie kiedys o normie "jantelov"? (pojecie norwesko-dunskie)

          "postepowi" Skandynawowie zachowuja sie w sposob stadny duzo czesciej niz rzekomo "zacofani" Polacy (a ci co gorsza jeszcze czesto sami opiekuja sie starymi rodzicami - coz za potworna nienowoczesnosc!)

          ale nie sadze, zeby GieWu ten watek gorliwie rozwijala, skoro zeruje na polskich kompleksach w stosunku do kazdej, nawet najbardziej beznadziejnej glupawki zachodniej
      • a_weasley Normalne, nienormalne... 05.01.11, 15:37
        mari.1 napisała:

        > Nie dziwię się, że ją
        > uderzyło to, że dorośli Polacy mieszkają z rodzicami a potem się
        > nimi opiekują, to rzeczywiście nie jest normalne, nie tylko w
        > Skandynawii.

        Ja się też nie dziwię, bo jest zupełnie inaczej niż w jej ojczyźnie. Inaczej, czyli głupiej?
        A normalne... dlaczego ma być samo z siebie nienormalne to, co istniało przez wieki? I w ogóle kto decyduje o tym, co jest normalne? I czy coś jest normalne samo z siebie (a jeśli tak, to patrz wyżej), czy tylko w danej kulturze? A jeśli jest to sprawa kulturowa, to dlaczego coś ogólnie przyjętego w Polsce ma być nienormalne?

        > aby religia była tak mocno
        > utożsamiana z narodowością, historią i patriotyzmem? Nie znam innego
        > takiego kraju na całym swiecie.

        Krótko mówiąc ani o krajach islamskich, ani o Izraelu nie słyszałaś.

        > Polacy żyją w
        > swoim małym polskim swiatku i mają klapki na oczach, sporo przez to
        > tracimy.

        Bardzo mi Was żal, ktokolwiek to jesteście Wy i cokolwiek przez to tracicie.
    • kibiczdala Finki noszą w kieszeni nóża 22.12.09, 01:06
      Czlowiek ma pewne zachowania oraz kulture zycia ktore czynia go
      czlowiekiem(kobieta lub mezczyzna). ten wywiad pokazuje jak zboczenie wypacza
      te cechy w czlowieku i czyni go wynaturzonym. ta osoba potrzebuje wizyty u
      psychologa aby odkryc co to jest milosc , szacunek i opieka dla rodzicow, po
      prostu miec serce.
      • puola To nie jest tak 23.12.09, 11:34
        kibiczdala napisał:

        > Czlowiek ma pewne zachowania oraz kulture zycia ktore czynia go
        > czlowiekiem(kobieta lub mezczyzna). ten wywiad pokazuje jak
        zboczenie wypacza
        > te cechy w czlowieku i czyni go wynaturzonym. ta osoba potrzebuje
        wizyty u
        > psychologa aby odkryc co to jest milosc , szacunek i opieka dla
        rodzicow, po
        > prostu miec serce.

        Poslugujesz sie komunalami co wynika z tego ze patrzysz przez
        pryzmat polskiej rzeczywistosci kraju biednego i zacofanego a
        niczego innego nie znasz. Na przyklad jaka jest tresc hasla "opieka
        dla rodzicow"? W krajach skandynawskich ludzie starzy maja
        znakomita fachowa opieke w domach starosci lepsza niz mozna by bylo
        zapewnic w domu, szczegolnie jesli sa chorzy. Nie chodzi tu tylko o
        wyzywienie i mieszkanie ale pelna opieke czyli terapie, zajecia,
        rozrywki. Efektem jest to ze te kraje przoduja w statystykach
        dlugosci zycia. Z tego punktu widzenia opiekowanie sie rodzicami
        przez dzieci w domu jest bez sensu i byloby krzywdzace. Nalezy
        jeszcze dodac, co w Polsce jest szokiem, ze osoby zdrowe
        przebywajace w tych domach sa bardzo zadowolone bo sa w swoim
        towarzystwie i zajmuja sie dzialalnoscia rozrywkowa czyli np.
        milostkami i seksem. Mieszkanie z kims jako stara babcia czy
        dziadek wygladaloby dla nich jak absurd.

        Z drugiej strony w spoleczenstwie wysoko rozwinietym ludzie
        pracujacy intensywnie pracuja, podrozuja, zmieniaja miejsce
        zamieszkania. To juz sprawia duze problemy dla malzenstw z dziecmi.
        A opiekowanie sie starymi ludzmi jest praktycznie niemozliwe,
        miedzy innymi dlatego powstal system powszechnej opieki na ludzmi
        starszymi.

        Jeszcze mozna dodac o "milosci". Idealizacja ta wyglada ladnie ale
        w rzeczywistosci stosunki miedzy ludzmi mieszkajacymi ze soba
        bardzo czesto pelne sa konfliktow, szczegolnie ostre sa konflikty
        miedzypokoleniowe. Te konflikty wyczerpuja ludzi psychicznie, staja
        sie wypaleni/nerwowi/zgorzkniali. Mieszkanie osobno przy
        zapewnionej opiece eliminuje to kompletnie, ludzie sa pogodniejsi i
        zdrowsi.
        • ibonawnak Re: To nie jest tak 23.12.09, 21:40
          Doskonale to wypunktowałaś.

          Zastanawia mnie jak łatwo niektórzy używają określeń typu „zboczenie” czy
          „wynaturzenie”. Miałbym ochotę zapytać ich co to dla nich znaczy w kontekście
          tego artykułu.
          • kadanka Re: To nie jest tak 24.12.09, 04:43
            hahaha ale zto bardzo proste. dla wiekszosci ludzi zboczony
            wynaturzony = myslacy i zachowujący się inaczej niz ja:D:D
            • ibonawnak Re: To nie jest tak 24.12.09, 15:28
              Mógłbym się zgodzić z twoją definicją. Sądzę (ty zresztą na pewno też tak
              myślisz) jednak że jest to pewien skrót myślowy który nic nie wyjaśnia.
              Operowanie określeniami typu „zboczenie”, „wynaturzenie” moim zdaniem dotyczy
              przede wszystkim owej „konserwy” o której piszesz wyżej. Sądzę że to przede
              wszystkim reakcyjne, wsteczne poglądy na rzeczywistość powodują że na innego
              człowieka patrzy się przez pryzmat ideologii, siatki skostniałych, wiecznie
              słusznych opinii. Przecież do niedawna postawy homoseksualne były uważane za
              objaw choroby i niektórzy ciągle je tak traktują.

              Chyba że nie jest to związane z opozycją reakcja/postępowość tylko z czymś co
              dotyka jakby samej tożsamości człowieka, właśnie jego „natury” i wszystko co
              dotyczy tej sfery powoduje niespełna podświadomą reakcję odrzucenia. Finka z
              artykułu byłaby wtedy ofiarą reakcji takiego instynktownego odrzucenia.
              Pozostaje tylko uzgodnić czy człowiek w XXI wieku powinien ciągle ulegać jakimś
              instynktom ... .
        • a_weasley Re: To nie jest tak 05.01.11, 15:21
          puola napisał:

          > sie wypaleni/nerwowi/zgorzkniali. Mieszkanie osobno przy
          > zapewnionej opiece eliminuje to kompletnie, ludzie sa pogodniejsi i
          > zdrowsi.

          Zapewne dlatego Finlandia jest w czołówce światowej, jeśli chodzi o liczbę samobójstw w stosunku do liczby ludności.
    • wilhelm4 Finki noszą w kieszeni nóż 24.12.09, 19:27
      > Obwiniam ich o gwałt, o zmiany klimatyczne

      Ta baba(?) je fest klupniynto, pjeronski menschenfresser, lojej.
      Pani(e)Bozia: dziynki Ci za te nasze slonskie szworne, gryfne feminijne
      Dziouszki !!!!

      Nawet kobiety kierujace autobusami jej przeszkadzaja, ze niby dyskryminacja. A
      np. wojny tyz ino hopy robjyli ?
      = dyc to smiyszno dziecinada, dowód na to,
      ze to jednak mo powód W MÓZGU. Gynau. Ano.
    • wilhelm4 Finki noszą w kieszeni nóż 24.12.09, 19:42
      Teraz opiekuję się moją matką, która jest bardzo chora. Ale to nie znaczy, że
      jestem z tego zadowolona. Jestem osobą bardzo zajętą, mam swoją pracę naukową,
      obowiązki i byłabym szczęśliwa, gdyby brat i ojciec zechcieli mnie wyręczyć.
      Ale oni nie mają na to ochoty. Zajmuję się mamą, bo wiem, że gdybym ja tego
      nie robiła, nikt by tego nie robił.
      -------------------------
      Tylko, ze jej bracia pracuja i MAJA DZIECI. O tym zapomniala.
      • puola Re: Finki noszą w kieszeni nóż 24.12.09, 21:40
        wilhelm4 napisał:

        > Teraz opiekuję się moją matką, która jest bardzo chora. Ale to nie
        znaczy, że
        > jestem z tego zadowolona. Jestem osobą bardzo zajętą, mam swoją
        pracę naukową,
        > obowiązki ....

        To bardzo dobrze ilustruje roznice miedzy Polska i krajami wysoko
        rozwinietymi. Praca naukowa na serio)i opieka nad bardzo chora matka?
        Alez to jest zupelnie wykluczone, tego sie nie da zrobic w nawale
        pracy. To znaczy w Polsce sie da ale to nie jest praca zbytnio na
        serio.
        • amoremio Re: Finki noszą w kieszeni nóż 24.12.09, 23:10
          Nie osmieszaj sie - ty bierzesz te jej prace 'naukowa' na serio ? Serio ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka