Dodaj do ulubionych

Trudno dziś być Tygrysem

17.01.10, 13:41
>Ameryka jest wściekła i urażona. Jej pieszczoszek zdradził nie tylko żonę, ale także amerykańskie ideały'

Tylko niech go nie zlinczują...za taką okropną zdradę... ;-)
Obserwuj wątek
    • balajanek Trudno dziś być Tygrysem 17.01.10, 14:59
      Gazeta pozwalniała korektorów a teraz również grafików.Zdjęcia ostatnio są
      kadrowane fatalnie,tak jak to nad artykułem.
      A żona Woodsa jest śliczna.Duża czarna kurtka po prawej stronie.
      • fiut-filut Re: Trudno dziś być Tygrysem 17.01.10, 16:14
        Katarzyne Bosacka tez, na kogos kto zna choc minimalnie j. angielski (na poziomie absolwenta dobrego liceum). Inaczej zarzyna sie gre słow: 'Czy wiecie, że Tiger (pol. tygrys) zmienił imię na Cheetah (ang. gepard, ale identycznie brzmi słowo »cheat «, które oznacza również oszukiwać, kantować)?'.

        Nie na tym polega gra fonetycznego podobienstwa: to "Cheater" (kanciarz, oszust) brzmi bardzo podobnie do "Cheetah". Prawie to samo ale nie to samo i to kladzie caly dowcip.

        Pani Redaktor, nie ma wytlumaczenia bo robila Pani korekte: pani zenujaca znajomosc j. angielskiego naprawde kompromituje pracodawce.
        • poszum W angielskim nie ma slowa "cheater", za to jest 17.01.10, 18:05
          slowo "cheat" zarowno jako czasownik jak i rzeczownik czyli
          funkcjonuje ono zarowno jako "to cheat" jak i "a cheat".

          Gra slow ze slowem "cheetah" ma rymowany sens jedynie z domniemanym
          slowem "cheater", ktore w poprawnym angielskim nie istnieje.
          Chociaz nie wykluczam ze byc moze istnieje ono gdzies na swiecie w
          jakiejs ograniczonej anglojezycznej subkulturze. Gra slow jest
          jednak mozliwa dlatego ze w angielskim ogromna ilosc slow z
          zakonczeniem "-er" opisuje funkcje osoby na podstawie i w powiazaniu
          z czynnoscia jaka ta osoba wykonuje tak jak "drive" i "driver" czyli
          prowadzic samochod i kierowca.

          Jednym zdanim ta gra slow nie jest dokladna ale troche kreatywna czy
          slowotworcza czyli slowo "cheetah" wspolgra ze slowem "cheater"
          ktore nie istnieje, ale ktore mozna sobie na potrzebe tej wlasnie
          gry slow w glowie wytworzyc.

          Zatem autorka niezrecznie wytlumaczyla te gre slow, musze przyznac
          dlatego ze slowo "cheetah" nie brzmi identycznie ze slowem "cheat".
          Ale ty takze nie masz racji dlatego ze slowo "cheater" w angielskim
          nie istnieje a sam sobie je stworzyles albo uzywasz niepoprawnie.

          Sprawdz sobie w slowniku online dictionary.cambridge.org/

          A teraz przepros pania redaktor i GW dlatego ze na podstawie jednego
          bardzo subtelnego bledu nie mozna powiedziec ze autorka zenujaco zle
          zna angielski. Okazuje sie ze ty go wcale nie znasz lepiej.

          Jak znam sie na forach internetowych nie przeprosisz, tylko po
          prostu znikniesz z tego forum.
          • czajek76 Re: W angielskim nie ma slowa "cheater", za to je 17.01.10, 19:46
            Wszystko zalezy od tego jakiego slownika uzywasz.
            Bo np:

            www.urbandictionary.com/define.php?term=cheater
            Moze Urban Dictionary nie jest zrodlem oficjalnym ale z pewnoscia niezle
            odzwierciedla trendy jezykowe.
            Zreszta w tym przypadku nie ma watpliwosci ze chodzilo o gre ze slowem cheater,
            c'mon...
            • lia.13 Re: W angielskim nie ma slowa "cheater", za to je 17.01.10, 22:42
              Webster's Dictionary już jak najbardziej jest słownikiem oficjalnym, a również
              podaje tę formę jako funkcjonującą.
            • ilonka45 Re: W angielskim nie ma slowa "cheater", za to je 25.01.10, 17:36
              Chcialam dodac, ze to cheat znaczy zdradzac, nie tylko oszukiwac, a
              cheat to okreslenie na kogos kto zdradza (zone lub meza) cheetah
              brzmi podobnie to cheater, taka gra slow, doslownie "zdradzacz",
              ktos kto zdradza nagminnie.
          • bart_canada Smieszny jestes, teoretyku 17.01.10, 23:31
            Wystarczy spedzic doslownie jeden dzien ogladajac telewizje w Pln.
            Ameryce, zeby uslyszec to slowo.
          • poszum Sprawdzilem slowniki online cytowane przez 18.01.10, 00:14
            uzytkownikow tego forum, i musze przyznac ze zaiste niektore z nich
            podaje istnienie slowa cheater, choc ten cytowany przeze mnie, bedac
            jednym z glownych slownikow angielskiego online, podaje jedynie
            forme cheat.

            Ja osobiscie, bedac praktycznym uzytkownikiem angielskiego od lat,
            uzywalem formy cheat. Zatem, musze przyznac ze najwyrazniej
            wspolistnieja dwie formy.

            Przeprowadzilem takze praktyczny test w tej postaci ze zrobilem
            search w NYTimes.com slow cheat i cheater, i search ten pokazal
            istnienie obydwu form jako rzeczowniki.

            Chociaz mam wrazenie ze cheat jest forma wywodzaca sie z wyzszego i
            bardziej formalnego jezyka. Cheater natomiat zapewne wywodzi sie ze
            slangu. Nieobecnosc slowa chater w Oxford dictionary a jego
            obecnosc w Urban dictionary (bedacym slownikiem slangowym)
            podpieralaby te teze. Dlatego tez w moim pierwszym poscie
            zamiescilem zdanie ze nie wykluczalbym istnienie slowa cheater w
            jakiejs subkulturze.

            Jak wiemy angielski jest bardzo obszernym jezykiem, podkrywajacym
            ogromne polacie swiata i kultur, i potrafi sie od siebie samego
            bardzo roznic.

            Glownie chodzilo mi o to ze filut filut nieslusznie, moim skromnym
            zdaniem, zrugal boga ducha winna dziennikarke, ktora w swoj sposob
            zinterpretowala gre slow o Woodsie. Jako ze jezyki to zwierze
            bardzo nieokrzesane, i wlasciwie nigdy nie mozna powiedziec ze zna
            sie je perfekcyjnie.
            • mmoni Re: Sprawdzilem slowniki online cytowane przez 18.01.10, 00:25
              Ech, dzieci, dzieci. Zdali First Certificate i już myślą, że wszystkie rozumy
              pozjadali.

              "Cheater" to faktycznie bardziej American English (dlatego cytowany tutaj przez
              poprzednika Webster go podaje). Ale i "cheat" jako rzeczownik, i "cheater" są
              poprawne.
              • poszum Nie wiem jaki certyfikat ty masz, i jakie maja 18.01.10, 01:00
                inni, ale z pewnoscia kazdy wymadrza sie jak tylko moze.

                I zapewniem cie ze cheat uzywany jest w USA bardzo szeroko, jesli
                juz uwazasz ze to tak proste jak roznica miedzy brytyjskim i
                amerykanskim. Zeby to sprawdzic wystarczy wrzucic slowo cheat do
                stron prasy amerykanskiej.

                Webster z kolei podaje ze slowo cheater zostalo po raz pierwszy
                uzyte w literaturze przed rokiem 1380. Jak wiemy amerykanski
                angielski w tamtym roku jeszcze nie istnial ...

                Roznica miedzy cheat i cheater bardziej wyglada mi na roznice miedzy
                jezykiem formalnym i kolokwialnym, ktora w wypadku angielskiego
                potrafi byc duza.
            • agniecha75 uzywasz, ale nie znasz 18.01.10, 08:29
              wlasnie mialam zwrocic uwage, ze jeden slownik to za malo, zeby stwierdzic, ze
              slowo nie istnieje! Ale inni juz to zrobili.
              Chce tylko zwrocic uwage na odrobine pokory. Fakt, ze od 30 lat "uzywasz" jezyka
              angielskiego, pewnie pracujac jako tlumacz, majac certyfikaty itd, nie oznacza,
              ze znasz ten jezyk. Powinienes wiedziec, ze jezyk sie rozwija. Wiele slow,
              wyrazen, zwrotow przechodzi do jezyka codzienego (nie slangu!) z telewizyjnych
              programow, filmow itd. Nie wspomne o tym, ze pewne branze maja swoje okreslenia,
              ktore ktore nie sa znane tlumaczom. Przeciez podobnie jest w jezyku polskim!
              Trzeba mieszkac w kraju, czytac prase codziena, ogladac telewizje zeby w ogole
              zaczynac dyskusje o tym czy slowo istnieje czy nie.
      • kancelaria_p_prezydenta Re: Trudno dziś być Tygrysem 17.01.10, 21:29
        balajanek napisał:

        > Gazeta pozwalniała korektorów a teraz również grafików.

        Raczej nie przyjęła.
        Gdybyś miał choć trochę rozumu, to byś wiedział ze
        gazeta.pl to zupełnie co innego niż Gazeta Wyborcza.
    • lumita Trudno dziś być Tygrysem 17.01.10, 15:01
      (To nie był żaden wypadek. Elin wpadła w szał. Najpierw wszystko mu
      wykrzyczała, potem podrapała twarz, w końcu złapała kij golfowy. Gdy
      próbował uciekać wielkim terenowym cadillakiem, rozbiła tylną szybę.
      Samochód znienacka ruszył, uderzył w hydrant, a potem w drzewo. I
      byłaby to po prostu niezła małżeńska kłótnia,)
      Jak Chris Brown bije Rihanne, to skandal (a przyczyn nie znamy), ale
      jak Elin chce stluc Tigera, to jest to niezla malzenska klotnia!
      Kobieca logika jest fascynujaca!! Acha, zapomnialem, Tygrysowi sie
      nalezalo!
    • easz Re: Trudno dziś być Tygrysem 17.01.10, 15:23

      Jeśli on jest chory, to nie wiem z czego tu się śmiać.
      • bezportek Z siebie samych sie smiejemy, easz 17.01.10, 18:38
        Woods nie jest chory, seksoholizm to zboczenie, a wiec wedle
        katechizmu postepu nalezy do multi-kulti i nie podlega leczeniu,
        tylko podziwianiu, zwlaszcza u politycznie poprawnych rasowo.
        Dawni wielbiciele czarnego idola smieja sie ze swej naiwnej wiary w
        propagandowe brednie, jakie im wciskaly reklamy z Tigerem.
        Identyczny efekt obserwuje sie wokol osoby Mesjasza Zmiany. Choc
        Secret Service pilnie strzeze jego prywatnych brudow, nic nie moze
        ukryc indolencji, kretactwa i zwyczajnej pustki miedzy uszami
        prezydenta, sprzedanego naiwnemu lewactwu jako "intelektualista".
        Od kiedy biedak Travis, ostatni mysliciel amerykanskiej lewicy,
        zostal wyslany do krainy wiecznych figli, teksty czytane prze Obame
        z promptera sa gorzej niz zenujace. W dodatku - nijak sie maja do
        obiecanek z czasu klamliwej i obelzywej kampanii wyborczej.
        Hit the road, B'rack! Follow Woods and don't come back.
    • arras_1333 Trudno dziś być Tygrysem 17.01.10, 19:09
      Nie zdradził żadnych ideałów, bo hipokryzja w kwestiach moralności to akurat są amerykańskie ideały.
    • rat_123 wściekła reporterka 17.01.10, 19:20
      Pani Bosacka,
      "Ameryka jest wściekła" tak zaczela pani swoj text.
      Sadze, ze to chyba pani sie wsciekla.
      Gdzie pani widziala jakies objawy wscieklizny u amerykanow z powodu
      wystepku Woods'a?
      Mysle, ze to okreslenie, pomijajac czeste jego naduzycie tego slowa
      Gazecie (ponad 1000 tytulow ma je w sobie) nijak sie ma do
      rzeczywistosci amerykanskiej, ktora pani tu probuje opisac.
    • second.ibum Najsmieszniesze jest to że kiedy kobieta pisze, 17.01.10, 21:09
      że facet zdradza na lewo i prawo, to zaraz dodaje...to z pewnością seksoholik.
      Jak autorka tekstu. Szanowne panie, to zwykły kulturowy łajdak, a nie facet
      uzależniony. Wiem że poczujecie się lepiej, bo chory i trzeba go leczyć, poza
      tym taki biedny, ale tacy są faceci. To jest w ich naturze. Kultura nałożyła na
      nich kaganiec, ale jak widać nieskutecznie
      • pochodnia_nerona Re: Najsmieszniesze jest to że kiedy kobieta pisz 17.01.10, 22:46
        second.ibum napisał:

        ale tacy są faceci. To jest w ich naturze. Kultura nałożyła n
        > a
        > nich kaganiec, ale jak widać nieskutecznie

        Takie zarąbiste tłumaczenia służą potem poniżaniu kobiet, które zdradzą
        (niezaleznie od przyczyn). Ona - qrva, ale on to, biedaczek, już taki jest,
        atawizmy w nim drzemią.
      • agniecha75 dokladnie! 18.01.10, 08:41
        Przed opublikowaniem nazwy "stanu chorobowego" radzilabym poczytac dokladnie z
        czym jest ten stan zwiazany. Nawet na portalu byl calkiem niezly artykul o
        zonach seksoholikow.
        ten stan, podobnie jak alkoholizm czy narkomania jest powaznym stanem chorobowym
        i uzywanie go w zwiazku z afera Tigera, jest duzym naruszeniem.
        Facet mial kochanki, wszedzie, bo tak lubil! To nie seksoholizm, ale brak
        przyzwoitosci. A do tego zaklamanie!
    • sears31 Zona nie dawala seksu Tigerowi tylko sie z nim klu 17.01.10, 23:01
      Zona nie dawala seksu Tigerowi tylko sie z nim klucila jak to zimna
      szwedka(moj kolega pracowal u nich i wiem)doprowadzic faceta do rozpaczy...jak
      kobieta nie potrzebuje seksu to po co wychodzi za maz...byla nikim i wszyscy
      naokolo niej tez po czasie beda nikim tak jak ona...Toger to cieply i
      przyjemny facet potrzebujacy milosci...nawet mame Tigera doprowadzila do
      rozpaczy...szwedka powinna isc do wiezienia i jej podobne tez...kobiety ktora
      nie potrzebuja seksu powinny sie wiazac z takimi jak one...nie tylko chlebem
      czlowiek zyje ale jak nie ma chleba to cio???
    • quosoo Trudno dziś być Tygrysem 17.01.10, 23:37
      Jego sprawa wywołała dyskusję też o tym, jak dalece media mogą ingerować w
      życie osobiste znanych osób i czy prywatność w świecie YouTube,
      Naszej-klasy i Facebooka jest jeszcze możliwa.


      Na serio w Ameryce tak przejmują się tym portalem? Oczywiście Tiger ma tam
      swój profil. Możliwe, że tam poznał wszystkie te foczki...
    • mskovsky Trudno dziś być Tygrysem 18.01.10, 02:51
      Dwa lata narzeczenstwa, siedem lat malzenstwa - razem dziewiec
      lat.Dwa "wypady na rok" daje osiemnascie "przygod" a moze i wiecej
      niz dwa na rok. Ile tych "przygod" juz zostalo oplaconcych przez
      prawnika Wood'sa? Czy to sa jego kochanki? Spal z jedna tylko raz,
      przypomina sobie jej imie? Nie byl "przywiazany" do zadnej z nich
      jakims flirtem czy romansem, to znaczy sex tylko i koniec. Ile razy
      ten sexoholik potrzebowal sie wyladowac w roku? Dwa razy? Pomyslcie
      ile ich bylo.
    • yanfhowah Trudno dziś być Tygrysem 18.01.10, 03:40
      Zzdrosne biale gnoje sie ciesza nie potrafily z nim wygrac to maja
      okazjie teraz mu dolozyc.i dokladaja,jakim to i d e a l a m i sie
      zaslaniala? czy to on jedyny zdradzil zone?...zapomnieli juz o
      Clintonie??i innych
    • super_stokrotka Znowu hipokryzja wyszla na jaw. Faaajnieee! 18.01.10, 07:06
    • cest.l.a.vie To jego prywatne sprawy 18.01.10, 09:27
      Ameryka jest tak fałszywie purytańska, że aż się chce rzygać.
      Tiger mówił przecież, że chce być taki jak inni Amerykanie -
      zdradzał równiez jak oni, a wymagaja od niego swietości. Wizerunek
      tworza jego ludzie od p.r., a on jest normalnym facetem. Nie
      pochwalam zdradzania ale to jego życie prywatne - nie powinno mieć
      wpływu na finanse (oprócz ewentualnego podziału majątku:)
      Korporacje, które przestały go sponsorować nie są lepsze. Prezesi
      wydają firmowe pieniądze na dziwki, mają wiele kochanek. W sferze
      biznesowej tną konkurentów jak mogą i świętymi w ogóle nie są.
      Chcieli się wybielić mając na tarczy Woodsa. Nie udało się. Winą
      obarczaja Woodsa, a tepi amerykanie to kupują, choć sami zdradzają -
      w dodatku kobiety CZĘŚCIEJ. To własnie Ameryka - jedna wielka
      hipokryzja.
    • sil-ny >--Dobrze sex jest naturalny--< 25.01.10, 10:59
      I dobrze! Naturalne jest sianie genów na lewo
      i prawo! Przecież tak bogaty i znany człowiek
      w USA ma branie ot tak :)

      I dlaczego wysyłać go na leczenie?
      7 lasek przez 7 lat?
      Też mi coś.
      Zle ze zdradzał ale trudno się oprzeć pokusie mając każdą na wyciągnięcie ręki
      :) Zuch chłopak niech żyją meskie geny!
      I samce Alfa!!!

      A o drugiej sprawie
      jeden ma 14 lat drugi 45 ale dyskutują ze soba o amerykańskim :)
      jeden z Zadupia Dolnego drugi z Dziury Wielkiej :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka