Dodaj do ulubionych

Alkohol albo życie

09.06.10, 09:56
Fajnie że publikowane są tego typu wywiady, podnoszą świadomość
problemu picia u części społeczeństwa, w tym i moją. Kto wie, może
kiedyś dotrze do mego ojca jak bardzo swoją chorobą krzywdził innych?
Obserwuj wątek
    • mazen17 Alkohol albo życie 09.06.10, 14:27
      Nie lubie ludzi z AA, a sama organizacje uwazam za sekte. Zreszta nie lubie
      ludzi ktorzy calkowicie odrzucili picie, czuje do nich jakis wstret. Aha, no
      i nie zgadzam sie z tym panem w sprawie ksiedza ktory gromil kobiety za picie
      ich mezczyzn: niestety ksiadz mial racje (chodziaz bedac "zawodowym" ateista
      dziwnie jest mi to mowic). Wiele kobiet swoim zachowaniem po prostu
      doprowadza mezczyzn do picia, i jest to prawda stara jak swiat...
      • hermina5 Re: Alkohol albo życie 09.06.10, 14:57
        > Wiele kobiet swoim zachowaniem po prostu
        > doprowadza mezczyzn do picia, i jest to prawda stara jak swiat.

        Tak,tak, jasne. Równeiż wiele dzieci tych meczyzn, doprowadza tych
        męzczyzn do picia, wiele matek, iele nauczycielek, wiele szefów w
        pracy i wiele okolicznosci ogólnych. Wszystko doprowadza męzczyzn do
        picia, tylko nie oni sami. Oni tylko piją, bo inni to spowodowali.
        Nic tylko pogladskać po glówce, bo to przeciez nei ich wina , z
        epija - za to odpowiedzialni sa inni, zwłaszcza kobiety i dzieci.
      • ilonka45 Re: Alkohol albo życie 09.06.10, 15:47
        DO mazen17 najglupszy komentarz, jaki kiedykolwiek czytalam.
    • affera123 W Polsce alkohol traktuje się jak kolejną rozrywkę 09.06.10, 15:00
      Podstawowym problemem Polaków i to już od czasów sarmackich jest
      brak świadomości, że picie alkoholu to nie jest taka sama rozrywka,
      zabawa taneczna czy spacer w parku, które zresztą w nadmiarze też
      mogłyby zaszkodzić co mniej wprawnym. Moje dzieciństwo, choć rodzina
      potępiała alkoholików, to także wspomnienia tego typu: ja bawiąca
      się pod stołem na imieninach babci, a na stole wódka. Już w
      podstawówce pojawił się problem koleżanek pijących cichcem wino w
      parku albo kolegów z piwem w plecaku. Liceum to wycieczki szkolne
      zakrapiane suto alkoholem przez moich kolegów i koleżanki oraz tego
      spożywania skutki: przypadkowy seks, rozróby i rzyganie, gdzie
      popadnie. W pracy poznałam kilku alkoholików, sama musiałam polewać
      wódkę i sprzątać po libacjach swojego szefostwa nie jeden raz. Stąd
      chyba moja wtórna abstynencja i niechęć do jakichkolwiek
      procentowych trunków, które, po pierwsze, są drogie, po drugie
      szkodzą na wątrobę, po trzecie, powodują pie...a umysłu i
      niekontrolowane zachowania. Nienawidzę alkoholików i nie żal mi
      takich osób. Bo kimże jest młoda matka upijająca swoje smutki
      zamiast skupić się na dziecku? Albo facet, który stracił pracę lub
      rzuciła go dziewczyna. Pytam: skąd ci ludzie biorą pieniądze na
      zapijanie swoich smutków i frustracji? Bieda - też powód do
      pijaństwa. "Cudownie", jak ktoś swoje moralne ku...two i brak
      silnej woli tłumaczy jakimś strasznym nieszczęściem..."piję, bo" i
      tu seria wymówek. Alkoholicy i narkomani to wyrzutki, to margines.
      Dlaczego nie żałować ludzi, którym nie udało się na tyle wyedukować,
      że teraz muszą sprzątać ulice, tylko zajmować się takimi, którzy
      często mając predyspozycje i odpowiednie warunki marnują życie na
      chlanie i ćpanie, a potem domagają się pomocy? Pijesz, ćpasz - radź
      sobie sam, jeśli nie potrafiłeś temu zapobiec, ani na czas przestać.
      Miejsce takiego ludzkiego śmiecia jest w rynsztoku, a nie
      ekskluzywnych klinikach odwykowych.
      • hermina5 Re: W Polsce alkohol traktuje się jak kolejną roz 09.06.10, 15:32
        Kolezanki pijące w szkole cichcem wino w parku to nie jest problwem,
        ale normalny etap. Taki sam, jak zapalenie pierwszego papierosa,
        choc potem nie wezmie się fajek do ust czy pierwszy seks.

        Mieszasz wszystko razem i wychodzi z tego groch z kapustą. Czyms
        zupełnie innym jest osoba uzalezniona - zdaje się , ze wywiad
        pominał sporą liczbę uzaleznionych artystów , malarzy, pisarzy, osób
        zdolnych i produktywnych - bo alkoholik to nie tylko zarzygany menel
        na ulicy. Natomiast czymś odmiennym jest napicie sie czasami wina
        czy piwa - nie widzę powodu, aby nienawidzić mojej ulubionej
        Mołdawskiej Doliny - po prostu wypijam parę kieliszków, a nie pare
        butelek - i w tym PARE BUTELEK w Polsce lezy problem.
        • aaaach No proszę 09.06.10, 15:55
          okazuje się że to Solidarność zniszczyła alkoholizm w Polsce.
          Solidarność była tak samo rozpita jak reszta społeczeństwa, proszę
          pana.
          W pierwszej połowie lat 80. cały rozbudowany później system
          nowoczesnego leczenia stworzył Jerzy (nie mylić z jego bratem)
          Mellibruda. Sz. Pan jakoś o nim zapomniał, widać przez dziurę w
          mózgu wywiało.
          Mellibruda stworzył PARPA, był inicjatorem niebieskiej linii,
          wspierał bardzo skutecznie powstawanie nowych grup AA i odbudował
          leżące i kwiczące polskie lecznictwo odwykowe.
          Może nie wyleciało dziurą, w końcu znaliście się bardzo dobrze, ale
          jakieś inne powody sprawiły że chrzani tu pan jak najęty, jak na mój
          gust - podle.
    • ilonka45 Alkohol albo życie 09.06.10, 15:52
      Bardzo dobry artykul

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka