bawarska
28.03.11, 15:57
Zazdroszczę takiej mamy. Proszę ją pozdrowić ode mnie. Moja nigdy o mnie nie dbała, najważniejsza była ona. Gdy mając 30 lat urodziłam dziecko, nawet nie przyjechała go zobaczyć, nie mówiąc o pomocy. Poznała wnuczkę, gdy ta miała rok. Nie mam od niej żadnego wsparcia, nie mogę zostawić dziecka z nią nawet na godzinę, gdy idę do lekarza. Za to ona ciągle potrzebuje mojej pomocy. Nie jest stara - 60 lat. Ale muszę robić jej zakupy, pomagać finansowo, załatwiać sprawy urzędowe... Doszło do tego, że spłacam nawet jej długi. Czuję się, jakbym miała dwoje dzieci, nie jedno. Dziękuję - tego słowa prawie nie słyszę.
Ostatnio mam dość poważne problemy ze zdrowiem, ale nie mogę się jej nawet poskarżyć, bo ona ma większe. I potrzebuje wsparcia.
Nienawidzę jej.