Dodaj do ulubionych

Jest transem, bo broni kobiet?

04.05.11, 18:15
Pod tamtym artykułem się wpisałem i wpis (w skrótowej formie) powtórze tutaj: agoroakcyjny milioner p. Pacewicz zajmuje się pseudoproblemami, pseudozagadnieniami.

Realne problemy to: gospodarka, bezrobocie, bezpieczeństwo energetyczne, inflacja.

A to gaworzenie p. Pacewicza to tylko gaworzenie - głupstwa o głupstwach.

Rosjanie mawiają: z żyru biesitsa
Obserwuj wątek
    • koloratura1 Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 18:20
      Pani Ewo!
      Najlepiej przejść na angielski. Tam takich problemów nie ma.
      • japlakalempopapiezu Pacewicz jest po prostu straszny:-))) 04.05.11, 22:07
        Kilka komentarzy na temat parytetu i Pacewicza.

        1. Są kobiety w nauce i Unia robi wszystko (nawet kosztem nauki) aby było ich jak najwięcej. Jednak (cytując Seksmisję) ani Kopernik, ani Einstein nie były kobietami, zaś Maria Curie nie jest wzorem godnym naśladowania dla młodych adeptek nauki. Ani w życiu prywatnym ani zawodowym. Nauka wymaga abstrakcyjnego myślenia o które kobietom trudniej. Są na świecie kobiety kompozytorki (np Gubaidulina) są skrzypaczki, pianistki i może nawet saksofonistki. Jednak świat muzyki jest światem męskim.

        2. Niedawne wyczyny polskich posłanek, nie zostawiają złudzeń. Gdy kobieta bierze się za władzę upija się nią tak samo jak mężczyzna, albo nawet gorzej:

        a. Pijana posłanka Kruk
        b. Jakubowska (wraz z dwiema urzędniczkami płci żeńskiej) fałszowały ustawę ("lub czasopisma").
        c. Hojarska, Beger - kupczenie głosami i fałszowanie list poparcia

        Nie wiem jakich jeszcze trzeba przykładów aby wreszcie zarzucić durnowatą ideę parytetu.

        3. Nie wiem czy Pacewicz jest homo, trans czy jeszcze inne dziwo. Jego zachowanie przypomina mi homoseksualistów i nie ma w tym nic złego póki Pacewicz w tej swojej inności nie zacznie szukać powodów, do dyskryminacji normalnych mężczyzn. Niestety takie akcenty pojawiają się w wypowiedziach Pacewicza. Co do stosunku do homoseksualistów do kobiet, to są dwie szkoły: szkoła falenicka nakazuje homoseksualiście gardzić kobietami, zaś szkoła otwocka nakazuje je "lubić". Pacewicz reprezentuje (jak widać) szkołę otwocką.
        • adelk Re: Pacewicz jest po prostu straszny:-))) 05.05.11, 00:05
          ijaplakalampopapiezuchociazjestemateistka
          1. Życie wymaga abstrakcyjnego myślenia. Jesteśmy w tym mistrzyniami do potęgi n-tej. Gdyby nie to, nie byłoby ani naukowców, ani kompozytorów, ani nawet saksofonistów.
          2. Kobieta upija się zarówno alkoholem, jak i władzą, dokładnie tak samo jak mężczyzna. Skąd domniemanie, że w tych kwestiach jest inna? Czyżby - w domyśle/podświadomości (Pana) - miała być lepsza? Błąd, Panie japlakalempopapiezu; kobiety podlegają takiemu samemu wpływowi alkoholu, jak i władzy. Gdyby ktoś był w stanie ocenić głupotę, okazałoby się zapewne, że i w głupocie jesteśmy sobie równi. Ustalmy więc parytet głupoty. Wyjdzie na to samo, ale będzie sprawiedliwie.
          3. Proszę uprzejmie o definicję "normalnego mężczyzny". Jako kobieta (podkreślam, że nie miałam wpływu na swoją płeć), należę do "szkoły otwockiej", która nie tyle nakazuje, co powoduje, że mężczyzn lubię, podobnie jak lubię kobiety, choć w kwestiach seksualnych wolę tych pierwszych. No to jestem jakieś "dziwo", bo przecież wszystko wskazuje na to, że jestem feministką.
          • japlakalempopapiezu Czy te problemy nie są czasem wydumane? 05.05.11, 16:52
            1. Kobieta nie jest mistrzynią abstrakcyjnego myślenia. Kobieta nie potrafi też zaparkować samochodu, ani (zbyt dobrze) nim jeździć. Nie jest to żadna wada, ani zaleta. Tak po prostu jest. (Zniżki od od firm ubezpieczeniowych dla kobiet wynikają z tego że kobiety jeżdżą dużo mniej niż mężczyźni, więc ryzyko wypadku jest nieco mniejsze). Kobiety oczywiście są ważniejsze z biologicznego punktu widzenia. (Bez nich by nie było ... saksofonistów). Jednak kryteria biologiczne nie mogą mieć znaczenia przy ocenie człowieczeństwa. Zaprzeczenie tej zasadzie prowadzi do totalitarnych ideologii i obozów zagłady. (Szerzej pisze o tym Kołakowski - filozof, mężczyzna). Myślę że tę zasadę warto rozszerzyć aby zlikwidować wszelkie pokusy wartościowania ludzi jako lepszych i gorszych.
            2. Idea parytetu wywodzi się stąd, że (ponoć) kobiety są lepsze. Gdyby to kobiety rządziły światem, nie byłoby (rzekomo) wojen ani głodu. Przykłady naszych posłanek pokazują że tak nie jest. Kobiety potrafią być okrutne, złe i głupie. Osobiście wolę aby władzę miał mądry i dobry mężczyzna niż kobieta która będzie miała beznadziejne kwalifikacje do sprawowania władzy, którą jednak dostanie dzięki parytetowi... (Są oczywiście przykłady bardzo mądrych kobiet w polityce. Np. obecna min. zdrowia).
            3. Gazeta Wyborcza zdaje się lansować pogląd, że jedynie mężczyzna homoseksualny ma rację bytu. Reszta jest do odstrzału. Biologicznie (w dobie seksmisji) nie będą (wkrótce) potrzebni, zaś społecznie homoseksualiści są rasą wyższą w stosunku do (nie-homoseksualistów, czyli) normalnych. Taki punkt widzenia dostrzegam w artykułach zamieszczanych w GW. Dostrzegam też próbę zawiązywania sojuszu feministyczno-homoseksualnego, opartego na podkreślaniu wspólnoty interesów feministek i homoseksualistów w zniszczeniu świata normalnych mężczyzn. Jednak uważam, że jest to świat normalnych mężczyzn, kobiet i dzieci. W niczym mi nie wadzi fakt, że w tym świecie mówi się poszliśmy gdy jest jeden mężczyzna wśród stu kobiet. Nie wadziłoby mi też gdyby było odwrotnie. Gdyby np. jedna kobieta wśród stu mężczyzn powodowała, że trzeba by mówić poszłyśmy. Wcale nie czułbym się tym ani upokorzony ani zmieszany.
            • japlakalempopapiezu piosenka na rozładowanie emocji 05.05.11, 17:06
              www.youtube.com/watch?v=9WLRIPPa5Qw
              www.youtube.com/watch?v=xG1M_yESD9s&feature=related
        • koloratura1 Re: Pacewicz jest po prostu straszny:-))) 05.05.11, 09:13
          japlakalempopapiezu napisał:

          > Kilka komentarzy na temat parytetu i Pacewicza. (...)

          OK., ale czemu do mnie kierujesz swój post?
    • koloratura1 Re: Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 18:26
      ergollo napisał:

      > Pod tamtym artykułem się wpisałem i wpis (w skrótowej formie) powtórze tutaj: a
      > goroakcyjny milioner p. Pacewicz zajmuje się pseudoproblemami, pseudozagadnieniami.

      Można spytać, czemu, zatem, TY zajmujesz się du...mi?
      I to tak, hmm..., namiętnie: nie tylko czytasz, ale i wpisujesz się - i to - tu i tam...
      • ergollo Dlaczego się zajmuję du... 04.05.11, 23:35
        Odpowiedź jest bardzo prosta: Ja zajmuję się poważnymi sprawami w swoim życiu zawodowym. Komentarze okazjonalne w internecie zajmują mi parę minut dziennie, nie więcej. Jakość polskiej prasy to sprawa poważna dla mnie - czytelnika i obywatela. Zależy mi na tym by zawodowi dziennikarze zajmowali się sprawami ważnymi a nie wydumanymi kwestiami "kawiarnianych socjalistów".

        Mam nadzieję, że wyłuszczyłem to precyzyjnie. Napisanie tego komentarza zajęło mi około 35 sekund.
        • koloratura1 Re: Dlaczego się zajmuję du... 05.05.11, 09:15
          ergollo napisał:

          > Napisanie tego komentarza zajęło mi około 35 sekund.

          To widać.
    • saint_just Koncept "obrony kobiet" 04.05.11, 18:47
      i feminizmu jest antyskuteczny, paradoksalny i - przede wszystkim nieuczciwy /wobec samych kobiet/ - bo:

      1.Sankcjonuje istnienie jakiegoś "wrogiego" status quo, "rozpoznając" - bez żadnych dowodów - i pozycjonując jego sprawców wg dziwacznego klucza "spisku płciowego"

      2. Na tej podstawie postuluje "apartheid" preferencyjny a rebours , który przecież nominalnie właśnie zwalcza.

      Krzywda i kuku, jakie kobiety robią same sobie polega na tym ,że ten koncept umacnia stereotyp najgorszych i najśmieszniejszych cech kobiet, ponieważ powiela tzw. "kobiecą logikę".
      Kobiety dochodzą do najwyższych pozycji i stanowisk nie tylko w Polsce , czy Europie , ale nawet w społecznościach ortodoksyjnie patriarchalno - muzułmańskich. Jeśli zbyt rzadko - z czym się zgadzam - to dlaczego zakłada się z góry ,bez żadnych sensownych dowodów, że przyczyna tkwi w jakimś wrogim zewnątrz , nie zaś w samych kobietach???
      Mam czasem wrażenie ,ze feminizm został wymyślony przez tajny klub jakichś zwolenników kultu machismo,żeby kompromitować i ośmieszać kobiety.
      Kiedy przed urzędami pojawią się koperty do parkowania dla kobiet?

    • ubiquitousghost88 [...] 04.05.11, 18:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ubiquitousghost88 Pardon, nie wiedziałem, że o cipie nie pozwalacie 06.05.11, 11:38
    • b4b [...] 04.05.11, 18:59
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wtes2 Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 19:02
      Wszyscy wiemy że nasi przodkowie żyli w świecie patriarchalnym i był to świat nieprzyjemny.
      Ale teraz już wiemy jak budować związki, wychowywać dzieci i budować kariery. Proponuję aby teraz chwalić się swoimi dokonaniami. Dość już narzekania na czasy minione, opiszcie jak idzie wam kształtowanie nowego człowieka bez kulturowych stereotypów. Biadolić że "szklany sufit", że tylko gary itp. Pokażcie jak zmieniacie swoje role w społeczeństwie.
      • adelk Re: Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 23:19
        A jak Pan zmienia swoją rolę w społeczeństwie, albo raczej - jak Pan ją spełnia? Czy jest Pan aktywny w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego? I na czym ta aktywność polega? Nie muszę pokazywać, udowadniać, jak zmieniam swoją rolę w społeczeństwie, ponieważ mam ją taką jak Pan, jak każdy obywatel. Uznaję, że jest Pan mi równy; mamy te same prawa. Nie dociekam, bo jest to dla mnie bez znaczenia, w kwestii uznania Pana "obywatelstwa", jakie są Pana preferencje np. seksualne, polityczne czy też duchowe. Zapewne różnimy się bardzo, nie tylko "płciowo", ale nie musi mi Pan udowadniać swojej wyjątkowej roli społecznej, skąd więc pomysł, bym ja musiała to robić? I nie muszę chwalić się swoimi dokonaniami. Chyba że Pan to zrobi pierwszy.
    • redix68 Ludzie czy was po...ło? Kraj tonie, kolejna fala 04.05.11, 19:10
      emigracji, dług zagraża funkcjonowaniu państwa, nie mamy poważnej armii, nasza tzw. kultura wyższa nie istnieje, funkcjonujemy na głównie na środkach unijnych i...taaaaakie bzdety analizować?? Wyssane z palca, kogo to dotyczy? Żeby ludzi dodatkowo zantagonizować tak, żeby runęło to wszystko?
      I ta groteskowa analiza wpisów, chłop chyba nie bywa na forach i nie wie, jakie wulgaryzmy pryszczaci wypisują. Nikt poważny z tego nie robi analiz.
    • ksiadz_gazeta Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 19:19
      może w imię pedalskiego lobby założy sutannę? no i będzie Paetz'ewicz :)))
    • same.zalety Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 19:21
      te kwestie językowe też mnie strasznie denerwują. jak idę z 5 koleżankami i jednym kolegą na piwo, to "poszłyśmy" a nie "poszliśmy"!:/

      i dowody na wyższość mężczyzn nad kobietami, bo więcej geniuszy wśród facetów było na przestrzeni wieków to argument kulą w płot. no jak oni mogli studiować i się rozwijać, a my mogłyśmy rodzić dzieci i spokojnie umierać w wieku 25 lat przy 9 porodzie, to co my w ogóle porównujemy? to jak włożyć jedną mysz do ciemnej klatki, jedną do jasnej z kołowrotkiem, a potem mówić: no druga mysz jest zdolniejsza, bo zrobiła więcej okrążeń na kołowrotku...

      i jak człowiek słyszy takie bystre komentarze od kolegów to naprawdę nie potrzebuje żadnej feministycznej propagandy żeby się wkurzyć

      dzięki Bogu żyje w czasach, w których mężczyźni sami się oburzają na takie gadanie kolegów (i koleżanek, szowinizm nie zna podziałów płciowych) za co wszystkim chciałabym tu z miejsca podziękować i słać buziaki:)
      • mazur_krzysztof Re: Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 19:35
        A myślała Pani ile kosztuje bycie tzw. geniuszem?
        Większość autorów lektur szkolnych, to byli mężczyźni: biedni i samotni.
        Oczywiście prawdą jest, że w przeszłości kobiety nie mogły się rozwijać, nie były dopuszczane do wykształcenia. Ale też mężczyźnie łatwiej jest poświęcić się dla pracy i nie mieć rodziny, albo całe życie klepać biedę dla przyszłej sławy.
    • mm0427 Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 19:31
      Język nie tylko symbolizuje ale i opisuje stan istniejący :)
      Przez wiele wieków świat wyglądał tak, a nie inaczej i mamy odzwierciedlenie w mowie, którą używamy często automatycznie.
      Zresztą ma to także związek z rankingami ilości "geniuszu" rozkładającego się na pleć.
      Wielu z nas zapomina, że kobiety dopiero od mniej więcej 100 lat mają dostęp do powszechnej edukacji, a co za tym idzie do pełnienia pewnych zawodów (także artystycznych).
      Jeśli chodzi o wagę problemu równouprawnienia to jest on ogromny i ma ścisły związek z gospodarką i wszystkim co dotyczy ludzi w ogóle.
      Równouprawnienie sprzyja rozwojowi gospodarczemu i służy także mężczyznom, na których wciąż jeszcze spoczywa większy ciężar dotyczący "utrzymania rodziny" - a generalnie więcej pracy, późniejsza emerytura oraz wczesne zejście ze świata na skutek gorszego zdrowia.
      Więc temat nie jest tak bardzo oderwany od rzeczywistości jak niektórzy sądzą.
      • mazur_krzysztof Re: Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 19:45
        Wyrównania wieku emerytalnego domaga się Balcerowicz i jest wówczas obrzucany inwektywami przez takich 'feministów' jak np. Żakowski.
        Czy rozważana lingwistyczne z artykułu prowadzą do rozwiązania jakiegoś konkretnego problemu?
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl W sprawie cytowania moich komentarzy 04.05.11, 19:41
      Szanowny Panie Redaktorze.
      Pańskie emocjonalne oceny moich komentarzy są nieprawdziwe i nie na miejscu.

      1. Pierwszy cytat jest zafałszowany. Napisał Pan, że mówię:
      "ludzie dotknięci geniuszem - nieodmiennie mężczyźni!!!! A tymczasem są nowe badania z USA, które pokazują, że te ogony rozkładu w ostatnich latach się powoli wyrównują. Okazuje się, że więcej jest kwestią kultury i wychowania, niż ludzie sądzą"

      Tymczasem pierwsze zdanie (nawiasem mówiąc, było bez wykrzykników) nie jest moje. To zdanie to cytat z innej osoby. Cytaty zaznacza się znakiem większości ">" i tak został on zaznaczony. Moja prawdziwa wypowiedź brzmi tak:

      > ludzie dotknięci geniuszem - nieodmiennie mężczyźni
      Są nowe badania z USA, które pokazują, że te ogony rozkładu w ostatnich latach się powoli wyrównują. Okazuje się, że więcej jest kwestią kultury i wychowania, niż ludzie sądzą.


      Nie ma tu żadnej ironii. Ironię sam Pan tutaj dopisał, fałszywie cytując moją wypowiedź. Chciał Pan wywrzeć na czytelnikach emocjonalne wrażenie, ale proszę tego nie robić nie moim kosztem.

      2. Fałszywie przypisuje mi Pan złośliwe uwagi pod Pana adresem:
      I daje złośliwie pod moim adresem: Najbardziej sfeminizowana gazeta w Polsce? Prawicowa Rzeczpospolita. Najbardziej zmaskulinizowana gazeta w Polsce? Lewicowa Gazeta Wyborcza. Takie zaskakujące rezultaty przynosi raport z monitoringu prasy opiniotwórczej w ramach projektu Gendermeria - Równościowy Monitoring (2009).

      Przypuszczam, że "daje złośliwie" to błąd drukarski i powinno być: "I dodaje złośliwie". Twierdzi Pan, że była to złośliwość pod Pana adresem. Nie mam pojęcia, gdzie Pan znalazł w tym tekście złośliwość, a tym bardziej złośliwość ad personam. Napisałam w całości tak:

      A propos narzekań red. Pacewicza na brak kobiet w gazetach:
      Najbardziej sfeminizowana gazeta w Polsce? Prawicowa Rzeczpospolita.
      Najbardziej zmaskulinizowana gazeta w Polsce? Lewicowa Gazeta Wyborcza.
      Takie zaskakujące rezultaty przynosi raport z monitoringu prasy opiniotwórczej w ramach projektu Gendermeria - Równościowy Monitoring (2009).
      jedyniesluszne.blox.pl/2009/02/Rzeczpospolita-najbardziej-feministyczna-gazeta-w.html


      Są tu same stwierdzenia faktów. Pan w swoim artykule narzekał na brak kobiet w gazetach. Zatem stwierdzenie tego faktu nie może być złośliwością wobec Pana. Następnie, przytoczone przeze mnie wyniki badań społecznych z 2009 roku też nie mogą w żaden sposób być złośliwością wobec Pana.

      Po raz drugi, protestuję przeciwko dziennikarskiemu efekciarstwu moim kosztem. Quod scripsi, scripsi - ale nic ponad to. Ani ironii, ani złośliwych uwag pod Pana adresem NIE NAPISAŁAM. Wie Pan o tym dobrze. Jestem zażenowana Pana zachowaniem.

      Z poważaniem,
      dr Anna Ochab-Marcinek
      IChF PAN
      • wtes2 Klikam: lubię to i podziwiam (gdyby była taka... 04.05.11, 19:48
        możliwość)
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Mój list i przeprosiny Red. Pacewicza. 05.05.11, 11:56
          Date: Wed, 04 May 2011 19:56:19 +0200
          From: Anna Ochab-Marcinek <ochab@ichf.edu.pl>
          To: sekretariat.naczelnych@agora.pl
          Subject: W sprawie artykułu Piotra Pacewicza "Jest transem, bo broni kobiet?"

          Szanowna Redakcjo,
          Szanowny Panie Redaktorze.

          Piszę w sprawie Pańskiego artykułu w Gazecie Wyborczej: "Jest transem,
          bo broni kobiet?"
          wyborcza.pl/1,95892,9530311,Jest_transem__bo_broni_kobiet_.html
          W tym artykule zacytował Pan dwa moje komentarze, które umieściłam na
          stronie www Gazety Wyborczej pod innym Pańskim artykułem, pt. "Zero
          kobiet!". Mój nick to anuszka_ha3.agh.edu.pl .

          Pierwszy mój komentarz przekręcił Pan, a obydwa opatrzył ocenami -
          rzekomo pierwszy był "ironiczny", a drugi "złośliwy pod Pana adresem".
          Pańskie emocjonalne oceny moich komentarzy są nieprawdziwe i nie na
          miejscu.

          1. Pierwszy cytat jest zafałszowany. Napisał Pan:
          /Na co *anuszka_ha3.agh.edu.pl *ironizuje: //"ludzie dotknięci geniuszem
          - nieodmiennie mężczyźni!!!! A tymczasem są nowe badania z USA, które
          pokazują, że te ogony rozkładu w ostatnich latach się powoli wyrównują.
          Okazuje się, że więcej jest kwestią kultury i wychowania, niż ludzie
          sądzą"/

          Tymczasem pierwsze zdanie (nawiasem mówiąc, było bez wykrzykników) nie
          jest moje. To zdanie to cytat z innej osoby. Cytaty zaznacza się znakiem
          większości ">" i tak został on zaznaczony. Moja prawdziwa wypowiedź
          brzmi tak
          <https://forum.gazeta.pl/forum/w,904,124716049,124731113,Re_To_jeszcze_nic_.html>:


          /> ludzie dotknięci geniuszem - nieodmiennie mężczyźni
          Są nowe badania z USA, które pokazują, że te ogony rozkładu w ostatnich
          latach się powoli wyrównują. Okazuje się, że więcej jest kwestią kultury
          i wychowania, niż ludzie sądzą./

          Nie ma tu żadnej ironii. Ironię sam Pan tutaj dopisał, fałszywie cytując
          moją wypowiedź. Chciał Pan wywrzeć na czytelnikach emocjonalne wrażenie,
          ale proszę tego nie robić nie moim kosztem.

          2. Fałszywie przypisuje mi Pan złośliwe uwagi pod Pana adresem:
          /I daje złośliwie pod moim adresem: Najbardziej sfeminizowana gazeta w
          Polsce? Prawicowa Rzeczpospolita. Najbardziej zmaskulinizowana gazeta w
          Polsce? Lewicowa Gazeta Wyborcza. Takie zaskakujące rezultaty przynosi
          raport z monitoringu prasy opiniotwórczej w ramach projektu Gendermeria
          - Równościowy Monitoring (2009)./

          Przypuszczam, że "daje złośliwie" to błąd drukarski i powinno być: "I
          dodaje złośliwie". Twierdzi Pan, że była to złośliwość pod Pana adresem.
          Nie mam pojęcia, gdzie Pan znalazł w tym tekście złośliwość, a tym
          bardziej złośliwość ad personam. Napisałam w całości tak
          <https://forum.gazeta.pl/forum/w,904,124716049,124723500,GW_zmaskulinizowana_RP_sfeminizowana.html>:


          /A propos narzekań red. Pacewicza na brak kobiet w gazetach:
          Najbardziej sfeminizowana gazeta w Polsce? Prawicowa Rzeczpospolita.
          Najbardziej zmaskulinizowana gazeta w Polsce? Lewicowa Gazeta Wyborcza.
          Takie zaskakujące rezultaty przynosi raport z monitoringu prasy
          opiniotwórczej w ramach projektu Gendermeria - Równościowy Monitoring
          (2009).
          jedyniesluszne.blox.pl/2009/02/Rzeczpospolita-najbardziej-feministyczna-gazeta-w.html
          <http://jedyniesluszne.blox.pl/2009/02/Rzeczpospolita-najbardziej-feministyczna-gazeta-w.html>
          /

          Są tu same stwierdzenia faktów. Pan w swoim artykule narzekał na brak
          kobiet w gazetach. Zatem stwierdzenie tego faktu nie może być
          złośliwością wobec Pana. Następnie, przytoczone przeze mnie wyniki badań
          społecznych z 2009 roku też nie mogą w żaden sposób być złośliwością
          wobec Pana.

          Po raz drugi, protestuję przeciwko dziennikarskiemu efekciarstwu moim
          kosztem. /Quod scripsi, scripsi/ - ale nic ponad to. Ani ironii, ani
          złośliwych uwag pod Pana adresem *NIE NAPISAŁAM*. Wie Pan o tym dobrze.
          Jestem zażenowana Pana zachowaniem.

          Z poważaniem,
          dr Anna Ochab-Marcinek
          Instytut Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk

          ==========================================

          Date: Thu, 5 May 2011 10:37:52 +0200 (CEST)
          From: Piotr Pacewicz <Piotr.Pacewicz@agora.pl>
          To: ochab@ichf.edu.pl
          Cc: Sekretariat Naczelnych <Sekretariat.Naczelnych@agora.pl>
          Subject: przepraszam

          Szanowna Pani,
          faktycznie źle zrozumiałem intencje Pani komentarzy. Zadnej złej woli w tym nie było. Przepraszam
          Piotr Pacewicz

          ===================================

          Date: Thu, 5 May 2011 10:40:38 +0200 (CEST)
          From: Piotr Pacewicz <Piotr.Pacewicz@agora.pl>
          To: ochab@ichf.edu.pl

          Poprosilem o usuniecie fragmentu tekstu z cytatami z pani komentarzy i zamieszczenie PS. z przeprosinami
          P.
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Doceniam miły gest, ale cum grano salis. 05.05.11, 12:08
            Proszę zauważyć, że przy okazji usunięto z tekstu wyniki badań socjologicznych, z których wynika, że redakcja Gazety Wyborczej była w 2009 roku najbardziej zmaskulinizowana, a redakcja Rzeczpospolitej najbardziej sfeminizowana...

            A wystarczyło tylko usunąć słowa: "I daje złośliwie pod moim adresem:" , natomiast wyniki badań pozostawić.

            Zrobiono miły gest w moim kierunku - doceniam. Ale też usunięto tę moją wypowiedź, która mogłaby psuć opinię Redakcji.

            Cóż, wyniki badań tak czy inaczej są opublikowane: tutaj raport, a tu moje omówienie raportu.
    • grim_peter_reaper List Pani Ewy Fiuk 04.05.11, 19:41
      Pani Ewo, bardzo podobał mi się Pani list. Chciałbym się jednak odnieść do wypowiedzi koloratura1, który/która radzi Pani przejść na angielski, bo "tam takich problemów nie ma". Otóż nic bardziej mylnego. Przykłady mówią same za siebie:
      man - wiadomo, mężczyzna, ale też człowiek
      woman - kobieta (czy w wyrazie kobieta nie zauważamy czegoś?) wo-man (dla mało spostrzegawczych)
      mankind - ludzkość i tu znów man-kind
      male - samiec
      female - samica fe-male
      Przykładów jest więcej, ale wydaje mi się, że te wystarczą. Język angielski być może nie posiada tak zróżnicowanej odmiany jak polski, ale samo utożsamianie mężczyzny i człowieka daje do myślenia.
      Pozdrawiam

      • mazur_krzysztof Re: List Pani Ewy Fiuk 04.05.11, 19:49
        Patriarchat istnieje w naturze od momentu wynalezienia płci. Kilkaset milionów lat.
    • eruve.elen Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 21:21
      Ale kooogo to obchodzi, no naprawdę, czy Pacewicz jest femino-transem, czy może nie do końca?

      Sacre bleu, dajcie tym bzdetom stałą kolumnę na głównej, byle u góry i niech mruga, na czerwono.
    • ubiquitousghost88 Pop z ambony na Bałkanach: "Ljudi moji, żene... 04.05.11, 21:22
      ...Bożje!" /Ludzie moi, kobiety... Boże!"/
    • almugawar1304 Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 21:51
      Ignorantom, którzy powtarzają, że o losach ludzi decyduje tylko gospodarka (widziana z różnych perspektyw), a struktura społeczna i kształtowane przez kulturę zachowania nie mają na nic wpływu, przydałaby się minimalna świadomość historii. I tego, jaki ułamek swojego potencjału kobiety mogły przez większość dziejów ludzkich realizować. Jeśli nie przeceniam możliwości umysłowych nadętych przedstawicieli mojej płci, mniej będzie wtedy powtarzania za seksistą noszącym muchę pozbawionych kontekstu idiotyzmów o szachistach i brydżystach. Żeby zrozumieć, w jakim świecie się żyje, warto wiedzieć, co było wczoraj.
    • maciekz70 Jest transem, bo broni kobiet? 04.05.11, 23:13
      K...wa!Jak was czytam do dochodzę do wniosku,że 90 procent Polaków to kretyni.
    • antyfacetrp Jest transem, bo broni kobiet? 05.05.11, 01:00
      Pacewicz ma rację, a po stylu prawicowego jazgotu z zarzucaniem Mu nieudanej męskości widać, że uderza w czułe punkty.

      Zapowiedzi, że się kupi P. Pacewiczowi "kieckę" w ustach nienawistników mają wymowę poniżającą, bo przecież "kiecki" to gorszy ubiór niż spodnie, nie? Tak samo, jak "kobiety" są niższą formą człowieka od "mężczyzn", bo nie dokonały większości odkryć, wynalazków i nie rozpętały też większości wojen. Były wtedy w kuchniach, pralniach i u akuszerek, żeby rodzić męskich zuchów, gotować im i prać ich łachy.

      Ja osobiście na co dzień chodzę w "kieckach" i jest to ubiór znacznie lepszy od tego, co nazywam "spodniolami", i nie jestem "transem", bo nie wierzę nawet w "męskość" czy "kobiecość". I gdyby mi ktoś zaoferował "kieckę" - dobrze dopasowaną i porządnej jakości - byłbym zadowolony i pozytywnie wyróżniony.

      Ale czy nacjonal-prawicowa głowa to zrozumie?
      • aaannemarie Re: Jest transem, bo broni kobiet? 05.05.11, 10:59
        Świetne, naprawdę świetne:)
    • ex.czytelnik.wyborczej Re: Jest transem, bo broni kobiet? 05.05.11, 02:46
      Nie sądziłem że zamierza Pan, Panie redaktorze dyskutować z osobami komentującymi artykuł, o, to bardzo udany pomysł, podoba mi się. Dziękuję. Bezpośrednia rozmowa ma inny klimat niż często ostre w tonie nasze prowadzone sobie a muzom spory na łamach forum.
      Co do mojego ex - to proszę tego nie traktować tak dosłownie. To że założył Pan sukienkę nie czyni z Pana kobiety, nieprawdaż? To wyraz mojej krytycznej oceny poziomu i roli GW w sferze ideologiczno-politycznej. Ale na szczęście GW to nie tylko polityka. GW ignorować zresztą się nie da.
      Ad rem, tak się złożyło że wróciłem właśnie z wieczoru 'open mind" w uroczym pubie w jednym z dużych angielskich miast. XXI wiek, dbające o kwestie równościowe społeczeństwo angielskie, żadnych ograniczeń w tym, kto mógłby występować (to rodzaj wieczoru open mic, każdy poeta, pieśniarz, komediant ma tam swoje dziesięć minut). Na dwadzieścia kilka występujących osób były dwie kobiety.
      Tego się nie da wytłumaczyć represywnym wychowaniem, szklanym sufitem, patriarchatem, choćbyście (zwolennicy parytetów w muzyce) się skichali. Ani zmienić żadnym rodzajem parytetów. Badania może i pokazują że ogony rozkładu się zrównują, ale ja opisuje to co bardzo dobrze znam ze świata muzycznego kraju i zagranicy. Najświeższe wyniki - z bardzo cywilizowanego zakątka świata z dziś wieczór.
      Kwestia geniuszu w muzyce. Osoby które tłumaczą nierównowagę płci w tej dziedzinie różnicą w dostępie do studiów, kwestią rodzenia dzieci najwyraźniej nie wiedzą o czym mówią. Toć geniusz może doskonalić się dzięki kształceniu, studiom, ale sam w sobie to jest dotknięcie palcem Boga. Ujawnia się we wczesnym dzieciństwie - weźcie takiego Fryderyka Chopina, gdy miał on sześć lat to już widać było że to cudowny talent. Co stało na przeszkodzie by taki talent ujawnił się u jego sióstr, też kształconych w muzyce od najmłodszych lat - choćby Ludwiki, która była jego pierwszą nauczycielką gry na fortepianie. Chopin zresztą nie studiował długo muzyki, gdy miał dwanaście lat nauczyciele zaczęli tylko obserwować jego samodzielny rozwój jako muzyka.
      A jak było z Mozartem? A może z Hendrixem. A z Charlie Parkerem?
      Nie, to nie kwestia pieniędzy, studiów, odpędzania dziecka od instrumentu i dawania mu laleczki do zabawy.
      To jest dar, i statystycznie - znacząco więcej mężczyzn jest nim obdarzonych. I nie jest to obrona patriarchatu, lecz proste stwierdzenie oczywistości.
      Jeśli to przyznamy - to wtedy możemy powrócić do rozmowy o sztucznych próbach wyrównywania proporcji płci w biznesie, polityce itp.
      • iluminacja256 Re: Jest transem, bo broni kobiet? 05.05.11, 12:00
        >A jak było z Mozartem?
        Nie, to nie kwestia pieniędzy, studiów, odpędzania dziecka od instrumentu i daw
        > ania mu laleczki do zabawy.
        >To jest dar,

        Akurat Mozart miał siostre, oboje ich jako cudowne dzieci ich ojcciec obwoził po Europie, dawali kocerty klawesynowa, ona komponowała i grała na wiolonczeli. I była naprawdę dobra. Co ciekawe, kiedy skończyła 14 rok zycia - ojciec powiedział dość - do szycia - zabronił jej gry w ogóle...Zabawne, nie? Odtąd jeżdził jużtylko z Wolfgangiem...Ale przecie zto neiwazne...
        • ex.czytelnik.wyborczej Re: Jest transem, bo broni kobiet? 06.05.11, 09:15
          iluminacja256 napisał:

          > Akurat Mozart miał siostre, oboje ich jako cudowne dzieci ich ojcciec obwoził p
          > o Europie, dawali kocerty klawesynowa, ona komponowała i grała na wiolonczeli.
          > I była naprawdę dobra. Co ciekawe, kiedy skończyła 14 rok zycia - ojciec powi

          Szkoda talentu Anny Marii, koncertowała z Wolfgangiem do osiemnastego roku życia (1769). Czy jej talent dorównywał bratu? Ten komponował już w wieku sześciu lat, po Anni Marii nie zachowały się żadne kompozycje.

    • aaannemarie Jest transem, bo broni kobiet? 05.05.11, 10:55
      Pacewicz nie zajmuje się tematem zastępczym, tylko realnym problemem w Polsce i chyba tylko tu (pominę wschodnich sąsiadów gdzie jest jeszcze gorzej). Kobieta wykształcona nie ustępuje mężczyźnie, momentami nawet go przerasta, bo dźwiga jeszcze dom, dzieci/dziecko i lekcje tychże, opiekę na chorym rodzicem i zasypiając (mąż często dawno już padł był, otoczony opieką) próbuje zaplanować następny dzień. Gdy jeszcze stara się być piękna, to dodatkowy plus (bycie zadbanym to obowiązek, czy zajęcie dodatkowe, hę, panowie, Wy, którzy przy żonach często pozwalacie sobie na uwagi o wyglądzie kobiet, rechocząc sprośnie? sorry, często widzę takie scenki w kuluarach przyjęć). Co do Marie-Curie, o której tu ktoś napomyka, to nie wiem, z jakiej to przyczyny nie może być wzorem dla młodych adeptek nauki? Fakt, że jej kochankiem był tchórzliwy Paul Langevin, ostatecznie skompromitował jego a nie ją. Typowe seksistowskie myślenie o romansach ; ona winna, on nie.
    • aaannemarie Jest transem, bo broni kobiet? 05.05.11, 12:19
      Jeszcze jedna uwaga, po wypowiedziach mnie poznacie: ex-czytelnikGW najwyraźniej nie ma do czynienia z polskimi instytucjami naukowymi, gdzie liczba doktorantek równa się liczbie doktorantów, gdzie i kobiety i mężczyźni mają ciekawe i cytowane publikacje w Europie i Stanach. We Francji, gdzie ze świecą szukać takich wywodów, jak te, prezentowane przez ex-czytelnika (wzbudziłyby one hilaryczną wesołość lub zdumienie), kobiety, częściej niż w Polsce są szefami placówek naukowo-badawczych.
      • ex.czytelnik.wyborczej Re: Jest transem, bo broni kobiet? 06.05.11, 09:26
        aaannemarie napisała:

        > Jeszcze jedna uwaga, po wypowiedziach mnie poznacie: ex-czytelnikGW najwyraźnie
        > j nie ma do czynienia z polskimi instytucjami naukowymi, gdzie liczba doktorant
        > ek równa się liczbie doktorantów, gdzie i kobiety i mężczyźni mają ciekawe i cy
        > towane publikacje w Europie i Stanach. We Francji, gdzie ze świecą szukać takic
        > h wywodów, jak te, prezentowane przez ex-czytelnika (wzbudziłyby one hilaryczną
        > wesołość lub zdumienie), kobiety, częściej niż w Polsce są szefami placówek na
        > ukowo-badawczych.

        Wesołość? Proszę o czytanie ze zrozumieniem. Przecież nie kwestionuje tego że w różnych dziedzinach kobiety osiągają tak samo dobre wyniki jak mężczyźni. Słowa o tym nie było. Piszę o tym, że są jednak obszary gdzie mężczyźni mają wyraźną przewagę (moim zdaniem nie wynikającą z uwarunkowań społeczno-kulturowych). Oczywiście są też umiejętności w których kobiety wypadają lepiej. Moją intencją jest - żeby tego nie próbowano wyrównywać na siłę korzystając z jakichś politycznie poprawnych walców.
        • ciszaprzedburza Re: Jest transem, bo broni kobiet? 06.05.11, 11:21
          ex.czytelnik.wyborczej napisał:

          > Wesołość? Proszę o czytanie ze zrozumieniem. Przecież nie kwestionuje tego że w
          > różnych dziedzinach kobiety osiągają tak samo dobre wyniki jak mężczyźni. Słow
          > a o tym nie było. Piszę o tym, że są jednak obszary gdzie mężczyźni mają wyraźn
          > ą przewagę (moim zdaniem nie wynikającą z uwarunkowań społeczno-kulturowych).

          A moim zdaniem, drogi Ex.czytelniku, jak najbardziej. Spójrzmy chociaż na Twój wcześniejszy przykład z artystami występującymi na scenie odwiedzonego klubu. Myślę, że spokojnie można potwierdzić różnice w wychowaniu chłopców i dziewczynek, co w późniejszym ich życiu mocno rzutuje na postawy i postępowanie w dorosłości. To przecież w przeważającej większości chłopcy są uczeni rywalizacji i śmiałego dążenia do własnych celów (obydwie te cechy spokojnie można podciągnąć pod występy sceniczne), dziewczynki zaś mają być skromne, miłe i ciche. To chłopcy wychowywani są na przywódców stada, osoby wyznaczające innym kierunek drogi. W tym samym czasie zaś dziewczynki uczone są prozaicznych czynności, które sumiennie wykonywane mają za zadanie usprawnić funkcjonowanie rodziny (i, co za tym idzie, większe pole do popisu i rozwoju jej członkom, którzy na takie przyziemne sprawy nie mają czasu). Bo dziewczynki, później kobiety, czas i ochotę mieć muszą. Są wszak kobietami, to naturalne i tak być powinno!

          > Oczywiście są też umiejętności w których kobiety wypadają lepiej. Moją intencją
          > jest - żeby tego nie próbowano wyrównywać na siłę korzystając z jakichś polityc
          > znie poprawnych walców.

          A możesz konkretniej? Bo jak dotąd chętnie wypowiadałeś się tylko w sprawie tych działań, w których, Twoim zdaniem, kobiety wypadają znacznie gorzej. Chętnie posłucham zatem czegoś pozytywnego, dla przeciwwagi.
          • aaannemarie Re: Jest transem, bo broni kobiet? 06.05.11, 18:23
            Zapewne w gotowaniu, śpiewaniu piosenek dzieciom, zamiataniu etc. Pierwszy argument już mógłby ex-czytelnik obalić potwierdzając, że szefami kuchni wielkich restauracji są częściej mężczyźni. A Magda Gessler?- zapytam wtedy. I tak możemy sobie tę dyskusję toczyć JAK RÓWNY Z RÓWNYM a nie jak blondynka z supermanem. W dalszym ciągu wypowiedzi Exczytelnika uważam za tyleż archaiczne co niemądre (dla mnie szokujące). Dzięki za wsparcie, Ciszaprzedburzą.
            • ex.czytelnik.wyborczej Re: Jest transem, bo broni kobiet? 08.05.11, 22:15
              aaannemarie napisała:

              > Zapewne w gotowaniu, śpiewaniu piosenek dzieciom, zamiataniu etc. Pierwszy argu
              > ment już mógłby ex-czytelnik obalić potwierdzając, że szefami kuchni wielkich r
              > estauracji są częściej mężczyźni. A Magda Gessler?- zapytam wtedy. I tak możemy


              Nie wiem czemu lekceważysz coś co ma znaczenie tak fundamentalne dla życia jak opieka i wychowywanie dzieci. Ojcowie mają tu swoją rolę, ale opieka matki ma dla dzieci znaczenie kluczowe. Szacunek i miłość za to kobietom.

              > sobie tę dyskusję toczyć JAK RÓWNY Z RÓWNYM a nie jak blondynka z supermanem.
              > W dalszym ciągu wypowiedzi Exczytelnika uważam za tyleż archaiczne co niemądre
              > (dla mnie szokujące).
              Dyskusje prowadzi się na argumenty, a nie na robienie zdegustowanych min.


          • ex.czytelnik.wyborczej Re: Jest transem, bo broni kobiet? 08.05.11, 22:04
            ciszaprzedburza napisała:

            > A moim zdaniem, drogi Ex.czytelniku, jak najbardziej. Spójrzmy chociaż na Twój
            > wcześniejszy przykład z artystami występującymi na scenie odwiedzonego klubu. M
            > yślę, że spokojnie można potwierdzić różnice w wychowaniu chłopców i dziewczyne
            > k, co w późniejszym ich życiu mocno rzutuje na postawy i postępowanie w dorosło
            > ści. To przecież w przeważającej większości chłopcy są uczeni rywalizacji i śmi
            > ałego dążenia do własnych celów (obydwie te cechy spokojnie można podciągnąć po
            > d występy sceniczne), dziewczynki zaś mają być skromne, miłe i ciche.

            Wiesz, nie ma chyba miejsca (myślę o tym klubie) gdzie byłoby więcej przestrzeni i akceptującego wsparcia dla wszelkich wrażliwych duchów, nieśmiałych i początkujących pieśniarzy czy poetów. Każdy, niezależnie od tego czy dobrze czy tak sobie gra czy śpiewa zostanie wysłuchany w skupieniu i nagrodzony brawami. Zobacz sobie sama:

            www.youtube.com/watch?v=Wx7LJ47cC9Q&feature=related
            Wieczory te nie maja nic wspólnego z współzawodnictwem czy rywalizacją. I nawet tam przychodzi występować znacznie mniej kobiet niż mężczyzn. Tłumaczenie że jest to wynikiem patriarchalnego wychowania narzucającego kobietom stereotypowe role mnie nie przekonuje, bo to się dzieje w ponowoczesnym, zlaicyzowanym, zachodnim, seksualnie wyzwolonym, politycznie poprawnym itd. wielkomiejskim społeczeństwie.
            Wychowanie zapewne ma jakieś znaczenie, ale jaki procent wariancji może tłumaczyć. Przy proporcji 10:1 ?

            > A możesz konkretniej? Bo jak dotąd chętnie wypowiadałeś się tylko w sprawie tyc
            > h działań, w których, Twoim zdaniem, kobiety wypadają znacznie gorzej. Chętnie
            > posłucham zatem czegoś pozytywnego, dla przeciwwagi.

            Choćby obszar psychologii i psychoterapii. Kobiety z ich statystycznie większą empatią i "miękkimi" umiejętnościami społecznymi jest w tym obszarze znacznie więcej (choć wśród wybitnych psychologów czy psychoterapeutów proporcjonalnie będzie więcej mężczyzn niż odpowiadało by to ich procentowemu udziałowi w tej grupie zawodowej).
            W życiu by nie przyszło mi do głowy by na tej podstawie budować narrację o jakiejś dyskryminacji mężczyzn która wymaga uregulowania przy pomocy polityki parytetowej. W drugą stronę - polityka, biznes - podobne pomysły są traktowane jak objawienie. Moim zdaniem - błąd.
    • s-orbona Re: Jest transem, bo broni kobiet? 10.05.11, 09:56
      Rosjanie często dużo mówią, a nic nie robią.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka