Gość: szukająca 2 połowy IP: 62.111.198.* 31.05.04, 13:46 Wydaje mi się, że artykuł trafia w samo sedno problemu. Sama jestem w podobnej sytuacji i na kazdym kroku przekonuje sie jakie to trudne znaleźć odpowiedniego kandydata do wspólnego życia. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Maciej A może odwrotnie - jak złapać żonę? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 19:49 A prawda jest taka, że to i tak facet wybiera sobie żonę ostatecznie. Mam 26 lat i byłem już i z wariatką, i z nudziarą, i z szarą myszą, i z taką co chciała dziecko od razu, itd. - ale materiału na żonę jeszcze nie spotakałem, a dla zasady hajtał się nie będę. Moja żona musi być partnerką, prawdziwą drugą połową, niczym przyjaciółka - a nie feministką, której świat wykreowany jest przez kobiecie szmatławce i przez pseudo-psychologiczne porady sfrustrowanych starych bab (patrz: autorka textu). Ot, cała prawda :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grafi Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? IP: *.rzeszow.mm.pl 08.08.04, 21:06 nie zgadzam się że zone wybiera sobie facet,bo decyzje podejmują obie strony.Co do hajtania sie dla zasady zgadzam się w 100% to jest bezsensu i prowadzi tylko do nieszczęścia wszystkich.Ja także uważam że w zwiążku powinno być partnerstwo ale we wszystkim w zwyklych obowiązkach tez. Myśle że dwoje ludzi będzie ze soba szczęśliwi wtedy gdy będą dla siebi nie tylko partnerami,kochankami ale przede wszystkim przyjaciółmi bo tylko to jest w stanie uratować związek. Chodzi o to żeby móc polegać na drugiej osobie w każdej sytuacji zyciowej, nawet najtrudniejszej i nie odwracać sie na pięcie dla wygody. Odpowiedz Link Zgłoś
haial Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? 31.01.10, 22:30 Kobietom bardzo łatwo znaleźć normalną partię przy jednej tylko małej zmianie: -Zrezygnują z feministycznego oszłomstwa- jakiegoś 'związku partnerskeigo' gdzei mężczyzna ma być nie miec włądzy tylko połowę władzy. To sprzeczne z naszą naturą i upokarzające (nas tak , kobiety nie). To nie przejdzie - sori. Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rover Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? IP: *.chello.pl 07.10.04, 14:22 na pieniadze o boze, co za pytanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojdek Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? IP: *.oami.eu.int 28.10.04, 12:04 E tam wazne zeby gotowac umiala, prala, sprzatala i prasowala, ale o normalna kobiete ciezko w d u p a c h sie poprzewracalo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dagny Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? IP: *.nfz / 195.205.239.* 03.11.04, 15:18 Tobie chyba nie chodzi o żone, ale o sprzątaczkę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blah Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 03.11.04, 23:27 a to nie to samo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? dagny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:58 A co uważasz laluniu że znajdziesz frajera co ci bedzie prał majty,prasował i podstawiał żąrcie pod gębę.Kup sobie młotek drewniany i wybij sobie te pomysły z tego malutkiego móżdżku Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? dagny 03.12.07, 10:45 Nie ubliżaj - to po pierwsze.Po drugie-wyobraż sobie,że osobiście znam/i nadziwić się nie mogę,że to istnieje fizycznie/małżeństwo nastepujące: on:przystojny,podobający się wszystkim,b.lubiany,SPRZĄTA,GOTUJE,MA WIEDZĘ ona:strrrrasznie brzydka,wielka baba-jaga,siedząca całymi dniami na brudnej kanapie,wśród rozrzuconych śmieci.Ciągle chora,słaba. Tojest związek typu "trwały,nieudany".Przyciąga ludzi/jego rola/a potem ich niszczy/jej rola/.Gdy nie ma kim manipulować-ona siedzi,on wychodzi np.do filharmonii.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olga Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? IP: 5.5.* / 80.58.47.* 12.11.04, 12:21 A nie sadzisz, ze normalna kobieta tez ma prawo do wolnego czasu? Do swoich upodoban, zamilowan, itp? Pewnie chcialbys sobie znalezc ten cudowny, niezizczalny wymarzony ideal kazdego mezczyzny: dama w salonie, dziwka w sypialni, doskonal kucharka w kuchni? Ale on nie istnieje. Kobieta to osoba, czlowiek, a nie przedmiot do zaspokajania twoich potrzeb i robot, ktory ma na ciebie pracowac i ci sluzyc... Sredniowiecze dawno sie skonczylo, kolego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: margie dama-dziwka-kucharka IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 26.01.05, 12:01 Sa takie kobiety- bez zbytniej przesady siebie moge do takich zaliczyc, tylko, ze to za malo... bo co z tego ze mam te 3 cechy, jak jestem wymagajaca, perfekcjonistka, estetka, uparta, majaca wlasne zdanie.. wiesz jak takiej trudno znalezc kogos? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peluda Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 02:35 hmm... a moze Tobie żona ze służącą się pomyliła? Odpowiedz Link Zgłoś
reflexion Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? 12.12.04, 18:30 a kim dla ciebie jest partnerka? jeśli ona jest menedżerką w zagranicznej firmie to jest już feministką? dla panów kobieta mająca własne zdanie jest już zapyziałą feministką. wystarczy, że ma lepiej płatną pracę, a facet już od niej ucieka, bo się źle w takim związku czuje ... młody jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
roxy Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? 14.05.06, 20:25 A ja myslałam, że samodzielnych kobiet stawiających na zwiążek partnerski to faceci się boją :) Odpowiedz Link Zgłoś
gartmor Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? 12.09.06, 19:25 Dlaczego odrazu zone moze najpierw trzeba kogos poznac a potem tworzyc zwiozek.Mysle ze kudzie zbyt szybko i pochopnie podejmuja decyzje,wiem to z wlasnego doswiadczenia.Ja jestem panna i dobrze mi z tym aczkolwiek czasem czuje samotnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
mujer82 Re: A może odwrotnie - jak złapać żonę? 09.12.07, 18:30 Hmm...Do szukania żony to ci chyba daleko.Jak widać łatwo szufladkujesz ludzi czyli raczej podchodzisz do związku bardzo powierzchownie.Ciekawe do której kategorii byś mnie zaliczył?Pewnie do "szarej myszki" chociaż na co dzień to ja a nie mój partner jestem Goliatem od przebijania murów głową.(To ja łączę pracę ze studiami i dbam o to,żeby były środki finansowe na wszystko a nie on.) Niewiele różni cię od "feministek" i czytelniczek kolorowych czasopism, które tu tak krytykujesz.I ty i one szukają ideału wg. ściśle określone wzorca.Związek, każdy związek wymaga pracy,umiejętności dostrzegania zalet i indywidualności drugiej osoby i tolerancji.Ale tolerancja to dzisiaj takie modne i nic nieznaczące określenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: Jak złapać męża? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 20:50 zgadzam się w całej rozciągłości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: Jak złapać męża? IP: *.client.comcast.net 02.06.04, 05:27 moja zlapala mnie na dziecko.... ale jak dzieci (w miedzyczasie przyszlo drugie) dorosna to sie srodze zawiedzie :) Odpowiedz Link Zgłoś
jazz_b Re: Bingo! 02.06.04, 08:04 Az mna zatelepalo po tym arykule! co za cholerne uproszczenie! A faceci to nic tylko biedne i bezwolne stworzenia,ktorymi mozna krecic i manipulowac na wszystkie strony! Mam nadzieje,ze ten artykul,to jakis zart! Zawsze cenilam te psycholog,ale obawiam sie,ze chyba zmienie zdanie na jej temat! Ps.Zlapala cie zona na dziecko? Biedactwo moje! A sam nie pomyslales o zabezpieczeniu? A moze mamusia ci "gumek" nie kupila? Odpowiedz Link Zgłoś
chooligan Re: Bingo! 02.06.04, 08:30 Nie przesadzaj, faceci myślą i to coraz lepiej - przecież statystyki nie kłamią, i coraz większej grupie panów wchodzenie w toksyczne związki nie pasuje. A że przyczyna leży po stronie kobiet to już nie moja wina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jane20 Re: Jak złapać męża? IP: *.chello.pl 29.07.04, 21:22 Ta opinia mnie przybiła i ugruntowała wszystkie poprzednie opinie o facewtach! Złapała Cię na dziecko? A to świnia!!! A przepraszam bardzo: gdzie tu odpowiedzialność? I czemu byłeś z kimś (i jesteś nadal), kogo nie kochałeś? Ciekawe jak tera wygląda Wasz związek: może zdradzasz ją na prawo i lewo? Uważaj, bo jeszcze następna Cię złapie na dziecko: te kobiety to strasznie podstępne bestie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
onioni Re: Jak złapać męża? - loooooolllll 27.11.07, 02:09 > Ta opinia mnie przybiła i ugruntowała wszystkie poprzednie opinie o facewtach! > Złapała Cię na dziecko? A to świnia!!! A przepraszam bardzo: gdzie tu > odpowiedzialność? I czemu byłeś z kimś (i jesteś nadal), kogo nie kochałeś? Śmieszne są te "porady" że koleś sam sobie jest winien. Fakt, totalna głupota, że kobieta go złapała na dziecko, bo mógł się zabezpieczyć - wiadoma sprawa. Tylko kto tu wtopił? Również ta kobieta, jesli nie bardziej! Po pierwsze brała debila, którego udało się złowić na dziecko (nie wiem, może mu powiedziała że nie ma okresu płodnego, a miała?). Po drugie, niszczy przysłośc sobie, jemu i dzieciom - bo super rodziny to już z tego raczej nie będzie. Po trzecie, koleś debil fakt - ale pewno dziecka nie chiał. Więc to raczej można nazwać "złapaniem"!!! Złapała facete i debila zarazm - ale ONA, nie on! On był tylko głupi. %-)))) Na pewno jej nie łowił. A pytanie, czmeu nie byłes z kims kogo kochach - LOLLLL. Odpowiedź znasz, wiec sie nie pytaj głupio. Są tacy ludzie, którzy uprawiają seks, mimo że się NIE kochają i wg. mnie, mają do tego prawo. Jak ktoś chce, to może wspólnie sobie pod kombajn wskoczyć, wali mnie to! Odpowiedz Link Zgłoś
gropa1 Re: Jak złapać męża? 26.09.06, 14:16 Złapała cię? Biedny, niedorozwinięty facet nie wiedział że z seksu jest dziecko? Wiesz ja myślę że ona już się srodze zawiodła. Tylko jesteś sobą tak zachwycony żee nawet tego nie widzisz. Trzeba było nie skąpić pod latarnią i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
bszalacha Re: Jak złapać męża? 04.01.08, 00:51 Ona nie,Ty się zawiedziesz,jeśli myślisz,że z rodziny wychodzi się ot,tak sobie,zabierając swoje zabawki.Ona sama nie zostanie,Ty będziesz musiał starać sie o utrzymanie dwóch rodzin jeżeli nie chcesz byc sam. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Jak złapać męża? 02.06.04, 10:42 Nie podoba mi się tekst o kompromisach i rówaniu (w dół jak przypuszczam) do rzeczywistości. Jeśli celem życiowym dla panny jest znalezienie MĘŻA to wszystkiego najlepszego, rady są dość realistyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bambetla Re: Jak złapać męża? IP: *.pl 26.01.05, 11:38 triss, podoba mi sie to o kompromisach, tez nie lubie kompromisow, bo to zazwyczja jest rownanie w dol;-)) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: faka Re: Jak złapać męża? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.04, 12:54 Za jaja i nie puszczać! Odpowiedz Link Zgłoś
introwertyczka Re: Jak złapać męża? 02.06.04, 14:34 Bardzo sensownie i rozsadnie napisany artykul. Nie zauwazylam w nim przesadnego nawolywania do obnizania poprzeczki, a jedynie o nieprzywiazywanie sie do jedynego wymyslonego idealu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo 1% IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.07.04, 19:53 Fakt, są kobiety które mogą w ten sposób przebierać w facetach. Ale takich jest 1%, a na dodatek ich walory maleją proporcjonalnie do przybywającego wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: 1% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:30 bardzo mądre i prawdziwe ... znam z autopsji ... no ale cóż Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: 1% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 20:32 odp oczywiście odnosi się do "1%" Odpowiedz Link Zgłoś
cubanelle Re: Jak złapać męża? 02.06.04, 14:55 Artykul jest cool. Kiedys okreslenie "zlapac meza" nie miescilo mi sie w glowie, bo uwlaczajace. A przeciez tak jak facet ma inne podejscie do zwiazku gdy szuka zony, tak kobieta zadba o uwicie sobie wygodnego gniazdka-pozycji juz na starcie - tak rozumiem lapanie meza. Tu nawet poprzeczka idzie w gore, bo kobieta nie zgodzi sie skwapliwie na kompromisy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siwy Re: Jak złapać męża? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.04, 23:27 Autorce, życzę powodzenia w szukaniu męża (moim zdaniem na pewno się jej przyda i to duuuużo), który nie będąc ideałem (można zmarnować na takiego życie), będzie równocześnie bez nałogów, chojny, czuły, męski ale nie chamski, inteligentny a do tego będzie niezły w łóżku. Myślę, że aby "złapać" takiego męża trzeba mieć albo życiowego farta, albo wielokrotnie próbować, co jak przekonuje autorka, może prowadzić do obniżenia Twoich notowań na rynku matrymonialnym. Wszystkim sfrustrowanym poszukiwaniami paniom życzę więc powodzenia ;) S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABC Paskudne i wyrafinowane IP: 83.168.96.* 05.06.04, 12:44 To paskudne i wyrafinowane. Zaraz puszcze pawia. Kobiety tyle mowia o milosci, a słowa tutaj o niej nie bylo. No chyba ze w taki sposob kobiety odbieraja milosc! Gdzie akceptacja niedoskonalosci? Nie.. zle napisalem. Jest akceptacja niedoskonalosci. Nie wazne czy umie, czy nie umie "przepchac klozetu", wazne zeby byla kasa. Gdzie jest rownosc? Mezczyzna zrobi wszystko, jesli spotka kobiete ktora powie mu ze bedzie z nim bez wzgledu na to ile zarabia i co potrafi. Sa jeszcze takie sytuacje? Czy wszystkie sa az tak potwornie wyrafinowane?? Wiem ze jestem zfrustrowany, ale prosze o odpowiedz :) Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Paskudne i wyrafinowane 05.06.04, 19:39 To nie jest wyrafinowane. Dobrze, żeby małżeństwo było oparte na miłości, ale to przecież poważna decyzja na całe życie i musi być na chłodno przemyślana. Tak sobie myślę, tkwiąc kolejny rok w stanie wolnym ;))))) A artykuł jest uroczy! Odpowiedz Link Zgłoś
gal_ja Re: Paskudne i wyrafinowane 12.11.04, 20:33 Raszefka! Dlaczego ja tak lubię Twoje odpowiedzi? Pozdrowienia, Gal :) Odpowiedz Link Zgłoś
raszefka Re: Paskudne i wyrafinowane 12.11.04, 22:10 Zarumieniłam się i sprawdziłam co Cię tak urzekło :) Zabawne, że w rok bez jednego dnia od tamtego wpisu pożegnam stan wolny. Hiehie... złapałam.... ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kocanie, Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 20:12 o kasie w tym artykule nie było ani słowa, raczej o tolerancji dla niedoskonałości ludzkiej ( wspomniano, że kobiety również nie są idealne ). Jeśli obracasz się w środowisku kobiet, które oczekują kasy - po prostu poszukaj takiej , która sama będzie zarabiać wystarczajaco dobrze . Czy umiałbys i chciał zająć się wtedy domem ? A też tak sobie myślę , że oczekiwanie " kasy " przez kobiety pcha was, mężczyzn do przodu, zmusza do rozwoju i w sumie wam służy :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oczywista KOCHANIE Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 20:14 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 19:41 W jaki sposób gonienie za kasą pcha nas, mężczyzn, do przodu?? Raczej cofa w rozwoju, a pcha do grobu!! Ambitna i rozwijająca praca która daje satysfakcję i godne pieniądze? Obudź się księżniczko, to życie, a nie sen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bronka Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 11:46 tu tak do końca nie chodzi o kase tylko bezpieczeństwo kobiety mają zakodowane stworzyć rodzinę trwałą taką by zabezpieczyć przyszłość potomstwu patrz zwierzęta (wybierane są najsilniejsze samce) u ludzi wgrę wchodzą cechy charakteru które sprzyjaja zapewnieniu oparcia bezpieczeństwa a jak wiadomo we współczesnym świecie pieniądze zapewniają byt więć część kobiet patrzy na zasobność portwela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rower Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.chello.pl 07.10.04, 14:26 dokladnie, bezpieczenstwo finansowe - od tego zalezy trwalsoc uczuc - konczy sie kasa koncza sie uczucia. ale kochane panie "idealistki" na takie cos jest odpowiedz - za pieniadze to sobie znajde inna i tez szczera (milosc) Odpowiedz Link Zgłoś
reflexion Re: Paskudne i wyrafinowane 12.12.04, 18:40 panowie sami są sobie winni. najpierw uganiają się za pindami, które zdejmują majtki na pierwszej randce, a potem płaczą, że wszystkim kobietom zależy na kasie..... a jak już znajdą taką co ma własną kasę, to traktują ją jak jakąś dziwkę dając do zrozumienia, że ta kasa jest wynikiem romansu z szefem .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kochanie, Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 13:23 "gonienie za kasą " to : uczenie się i doskonalenie w zawodzie ( o ile nie jest się brukarzem ), mobilność - skłonność do znalezienia miejsca na ziemi , które daje lepsze szanse, poszukiwanie różnych możliwości polepszenia bytu; jasne , że nie jest to proste , pieczone gołąbki same nie lecą do gąbki... ps. nie jestem księżniczką ale kobietą pracującą i nie narzekam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AB Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.ires.ucl.ac.be 19.07.04, 14:15 Kochany, zdziwilbys sie ile istnieje takich ksiezniczek, ktore same dla siebie wola sie zatroszczyc o ta prace dajaca jakas tam satysfakcje i jakies pienia- dze, abstrahujac juz od proporcji tych dwoch, niz ssac niewdziecznie od tych tak zapracowanych, sfrustrowanych, przytlaczonych kobiecymi zadaniami panow. Ojej, isnieje (juz) cos takiego jak duma nowoczenej kobiety........... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rofer Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.chello.pl 07.10.04, 14:28 a na ile sie wycenia ta "dume"? wg mnie na 1/3 miesiecznych dochodow ksiezniczki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.04, 20:36 Nie martw sie, nie wszystkie kobiety sa wyrafinowane, nie wszystkie chca "zlapac" meza. Mysle, ze wiekszosc taka nie jest. Kobiety po prostu chca byc kochane!!! No i chca sie podobac. Zawsze. A panowie nieraz o tym zapominaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agi Re: Paskudne i wyrafinowane IP: 195.117.138.* 02.07.04, 11:51 czy znalezłeś chociażby jedną wzmiankę o kasie w tym artykule? Nie sądzę. Kompletne bzdury piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aguś Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.uwm.edu.pl / *.uwm.edu.pl 09.07.04, 11:46 Kasa? Myślę, że zasobność portfela "upatrzonego" mężczyzny nie jest już tak istotna jak dawniej (takie jest moje odczucie - nie mogę wypowiadać się w imieniu wszystkich pań). Na szczęście coraz więcej z nas potrafi zatroszczyć się o własne życe, a od panów oczekujemy raczej wsparcia i czułości.Ja osobiście często słyszałam (nawet od obecnego narzeczonego, którego kocham i udało mi się go "usidlić"),że jestem zbyt niezależna - to chyba moja największa wada, bo i zarobić na siebie potrafię i "klozet przepchać" nie mówiąc o wbijaniu gwoździ. A właściwie to może wam Panowie najprościej jest zaimponować kobiecie właśnie "kasą" - przynajmniej nie trzeba się wysilać intelektualnie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grafi Re: Paskudne i wyrafinowane IP: *.rzeszow.mm.pl 08.08.04, 20:52 To nie był tekst o miłości tylko o mądrym szukaniu jej, o wlaściwym wyborze partnera i rozsądku jaki trzeba mieć. Bo wybór partnera to nie jest kupowanie krzesła na dwa lata ale na troche dlużej. problem w tym aby obie strony były dla siebie w każdej sytuacji fer i dawały sobie wsparcie. Poza tym nie wszystkie kobiety są nastawione na pieniadze / znam mnóstwo które takie nie są/. To prawda że większość kobiet chce , bo moze potrzebuje tego, wyjść za mąż , ale wydaje mi się że to raczej wynika z tradycji,i postrzegania przez innych roli kobiet. Myśle że nie ma sensu wychodzić za mąż czy też żenić się tylko dlatego że inni to już zrobili a ja jeszcze nie, bo koledzy, koleżanki ciągle się pytają no kiedy wreszcie - bo to prowadzi na dłuższą mete do nieszczęścia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta szczęśliwa Re: Paskudne i wyrafinowane IP: 213.25.11.* 11.09.04, 18:42 Bardzo sie mylisz.Co innego kasa, co innego rozum. Nie pytałam mojego męża ( od 16 lat ) kiedy braliśmy ślub jakie ma pieniądze, i ile zamierza zarabiać. Oboje byliśmy studentami. Natomiast wiedziałam, że z pewnością nie jest głupi. Oczywiscie ,że życie to kompromis. Słyszałeś o " złotym środku " ( ? ) to nie jest jednoznaczne z rownaniem w dół!!! Jeśli znasz kobiety,które leca tylko na kasę, to po prostu w złym środowisku sie obracasz,ale to jest TWÓJ wybór.Mam ogromną nadzieję, że moje dzieci wybiorą normalnych partnerów,mają na to szanse, bo obracają się wsród normalnych ludzi, a nie polują na kolegów przed bankiem. Odpowiedz Link Zgłoś
histeryczna_trzydziestka odpowiedzi wiele 05.06.04, 14:29 Na tym Forum próbujemy znaleźć odpowiedniego kandydata. Może ktoś pomoże? Zaznaczam że nie jestem stara czy brzydka tylko chyba mam pecha. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=18900 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teufel Re: Jak złapać męża? IP: 212.191.80.* 07.06.04, 18:32 Yyyy, mam nadzieję, że ten artykuł był tylko prowokacją. Jeśli tak, gratulacje dla autorki. Jeśli jednak nie... Ups, chyba pani nie zauważyła, że świat dawno wyskoczył już z okresu kamienia łupanego, kiedy powodzenie polowania przesądzało o być czy nie być. Mężczyźni to nie zwierząta a miłość nie polega na łapaniu, małżeństwo zaś nie powinno być celem samym w sobie. Dotąd myślałam, że jest to oczywiste, widzę teraz jednak, że nie dla wszystkich. Artykuły takie jak ten... Bez komentarza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Uff Re: Jak złapać męża? IP: 83.168.96.* 07.06.04, 20:29 Juz myslalem ze wszystkie kobiety mysla tak jak ta Autorka... i co by nie mowic- wiekszosc wypowiadajacych sie na forum! Lzej mi sie zrobilo :-) dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: Jak złapać męża? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 11:56 moja cudowna ciocia, moja wspaniała babcia, moja kochana mama wybrały sobie mężów oceniając ich w bardzo podobny sposób jak autorka artykułu oczywiście wyszł za mąż z miłości ale fakt faktem patrzyły krytycznie na przyszłych mężów wniosek były to najbardziej udane małżeństwa jakie znam a dla panów nie bójcie się tak tej oceny wy też patrzycie krytycznie mogę powiedzieć tylko że mój dziadek, wójek i ojciec byli za swymi żonami naprawdę szczęśliwi i wiedzieli że maja kupe szcęścia bo takie cudowne małżeństwa nie zdarzają się często moja ciocia i mama powtarzają zreszta że to od madrości kobiety zależy szczęście i trwałość małżeństwa więc można powiedzieć że nie mamay łatwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buhaj Re: Jak złapać męża? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 21:13 Baby łapią, faceci zaliczają. Odpowiedz Link Zgłoś
ewakiertowicz Re: Jak złapać męża? 28.08.04, 15:45 ten artykul to sa rady cioci wiesi ale ja tam patrze na tytul co jest nie "jak byc szczesliwa w zwiazku", " jak znalezc wlasciwa osobe " tylko "jak zlapac meza", instruktaz:)))) czego sie czepiac panie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basia Re: Jak złapać męża? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.04, 11:21 bardzo podobał mi się ten artykuł z przymruzeniem oka potraktowano tu temat stary jak świat i to mądrze:) można tylko zapytać a co z miłośćią wielką romantyczną itd. kiedyś doszłam do wniosku że miłość przeszkadza w realnej ocenie sytuacji i zanim związałam się z moim mężem starałam się w nim nie zakochiwac by trzeźwo ocenić co biorę jak narazie jestem zadowolona z wyboru:) oczywiśćie całkowita kontrola nad zakochaniem nie była możliwa i dlatego od 2 lat jesteśmy małżeństwem:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mel Re: Jak złapać męża? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.04, 11:22 Już dawno doszłam do wniosku,że wszystko, co na siłę, wyjść nie może.To albo się zdarza albo nie.Każdy fałsz i próba usidlenia mężczyzny wyjdzie na jaw.Pomimo że artykuł podaje bardzo prosty i jednocześnie skuteczny sposób na "złapanie" męża, to wniosek,który z niego wyciągnęłam jest jeden - czekać... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: linijka Re: Jak złapać męża? IP: *.szczecin.mm.pl 22.06.04, 23:28 tylko ze jesli odrzucic wszystkich ktorych mi sie karze w tym arykule odrzucic to musialabym zostac lesbijka 9a nawet nie mam jeszcze 30stki) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elzbieta Re: Jak złapać męża? IP: 212.69.68.* 02.07.04, 16:53 Wkurzają mnie takie teksty. Przeciez faceci tez chca byc w udanym zwiazku, chociaz może faktycznie niekoniecznie sformalizowanym. Ci od piwa i browaru zupełnie sie nie znaja na rzeczy i tak naprawde chyba nie wiedza, co to znaczy być mężczyzna. Z przyjemnościa bym poczytała o tym jak złapac żone. Pozdrawiam Elzbieta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konwalia Re: Jak złapać męża? IP: *.petrus.com.pl 02.07.04, 17:53 Ten artukul byl troche dziwny...pewnie sa jeszcze takie kobiety, dla ktorych wyjscie za maz jest celem samym w sobie, ale nie sadze aby byly one w wiekszosci. Bardzo mnie w kazdym razie zdziwilo zdanie, z 22-latka wie juz, ze chce wyjsc za maz! No przepraszam, ja mam dokladnie tyle lat i wcale tego nie wiem, co wiecej mysle- raczej jak ten przecietny opisywany 25-latek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fuzzy Re: Jak złapać męża? IP: *.chello.pl 03.07.04, 01:18 A jak zlapac zone i to kochajaca i oddana a mam wiele do zaoferowania... Mieszkam sam, ale samotny i smutny z tego powodu nie jestem. Ale na tym forum to jest raczej niemozliwe!!! Pozdraiam, Fuzzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olina Re: Jak złapać męża? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 19:58 Fuzzy podobała mi się Twoja wypowiedź. Życzę powodzenia w złapaniu żony. Miłość to nie wszystko, co dalej?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fuzzy Re: Jak złapać męża? IP: *.chello.pl 18.07.04, 23:33 Dzieki, za zyczenia!!! Milosc jest bardzo wazna, ale jak jej jeszcze nie ma lub nie bedzie, nie mozna sie zalamywac. Trzeba znac sowoja wartosc, a jak Ktos jest sam (czytaj nie ma zony/meza i dzieci), bo akurat sie tak zalozylo, to trudno. Co Komu pisane... Pozdrawiam, Fuzzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wirtualna Re: zabrzmiało jak polowanie... IP: 212.87.227.* 03.08.04, 11:42 Fuzzy, chylę czoła dla Twojej wypowiedzi, "złapać", żeby tylko z kimś być to uwłacza tym, którzy znają swoją wartość, którzy mają sprecyzowane cele i dla których miłość jest uczuciem, a nia nagonką i łapanką. Włos się jezy na głowie do jakich podstępów są zdolne kobiety, jak to niby przy okazji wciągają swojego partnera do jubilera i niby to przypadkiem z rozmarzeniem wpatrują się w gabloty z odpoiewdnimi akcesoriami. Gdzie się podział romantyzm, ta cała otoczka, tego co nazywamy zaręczynami, ślubem? Jeśli to my kobiety mamy prosić swoich ukochanych o rękę, to należy zadać sobie pytanie: Kim ja dla niego jestem, kim chce żebym była, czy milość każe się bać małżeństwa? I tym optymistycznym akcentem konczę oczekując romantycznego zakończenia:-) mojej historii! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AB a dlaczego nie? :-) IP: *.ires.ucl.ac.be 19.07.04, 14:24 no wlasnie, a dlaczego wlasciwie niemoznilwe na tym forum? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
fiu-fiu Jak z?apac´ zone? 19.07.04, 11:45 obejrzalem fim "grzeszna milosc" z banderasem. Mnie na cos takiego nie stac bo nie mam plantacji, i nie gram w ciemno ale kto wie moze przez internet kogos poznam? Szukam kogos na dobre i zle z kim bede przez cale zycie. Niestety bardzo trudno znalezc te jedyna. Jestem cierpliwy i ciagle mam nadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: Jak z?apac´ zone? IP: gateway.d* / *.mofnet.gov.pl 19.07.04, 12:52 filmu nie widziałam, więc nie skomentuję cały problem polega na usilnym desperackim szukaniu każdego nowo poznanego osobnika oceniamy pod względem przydatności do małżeństwa a nie jako człowieka w ogóle - to się robi chore co ma być to będzie - wierzę, że jeszcze się kiedys zakocham i że spadnie to na mnie w najmniej oczekiwanym momencie - ale męża nie szukam - raczej partnera a poza tym bycie samemu nie jest takie złe - trwam w tym stanie już dobre pół roku i zaczynam doceniać jego uroki niemniej życzę dużo powodzenia tym wszystkim, którzy za wszelką cenę chcą złapać męża/żonę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fuzzy Re: Jak z?apac´ zone? IP: *.chello.pl 21.07.04, 16:30 kiki w Ministerstwach nie ma nic do roboty??? Zajmij sie lepiej praca, a nie krytykowaniem ludzi na forum publicznym GW. Nawet nie wiesz jak jest ciezko dostac prace. Tez móglbym pracowac w takim Ministerstwie z racji wyksztalcenia jakie posiadam SGH, doswiadczenia, takze!!! Do roboty i pozdrawiam, Fuzzzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: internautka Re: Jak z?apac´ zone? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 11:54 Szanowny fiu-fiu... Bardzo możliwe że uda Ci się znaleźć tę jedyną w internecie. Ja znalazłam jedynego i 2 lata się adorujemy. Celnie można obadać poziom intelektualny potencjalnej kandydatki. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łasuch Re: Jak złapać męża- wódeczka na początek!?! IP: 195.136.30.* 27.07.04, 22:51 Najlepiej przez żołądek! Do tego flaszeczka wódki ostatecznie wina! To dobry wstęp do dalszego CDN..! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mala jakos tak amo przyszlo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.04, 22:42 A ja tam wcale meza nie szukalam.Poznalam moja Milosc przez przypadek i wcale mnie na poczatku nie ujal.Pozniej okazalo sie ze jest opiekunczy i daje mi poczucie bezpieczenstwa.Nie mielismy nic!Nawet taleza,czy lyzki musielismy sie dorabiac,nie wspominajac o mieszkaniu.Czemu za niego wyszlam? Bo byl dobry!! Pokochalam Go ze wszyskimi wadami i jasem bardzo szczesliwa.Chociaz bylo nam bardzo ciezko na poczatku.Teraz jest super.Powoli dorobilismy sie wielu rzeczy (nawet mam internet;)). Dziewczyny nie patrzcie na mezczyzn jak na zwierzatka,ktore maja wam zapewnic wszystko pod wzgledem finansowym, ktore potrafia wszystko zrobic i sa na kazda komende.Nie liczy sie to czy jest przystojny itd. A jak bedziecie mialy jakies pretensje,ze czegos nie potrafi,czy mu sie nie chce, spojrzcei na siebie i rozsadnie pomyslcie ile w was jest wad i ilu rzeczy nie umiecie zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yogi 39 Gd Re: jakos tak amo przyszlo IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 12.09.04, 18:04 Fajnie napisałaś.Dzięki ,że poruszyłaś kwestie o których się na ogół milczy.Masz zdrowe podejście do tematu ,mam nadzieję że Twój list da do myślenia dziewczynom hołdującym konsumpcyjnemu podejściu do instytucji małżeństwa,i zdziwionym kiedy ich związek nagle się rozpada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maria czy bez motylkow w brzuchu to tez moze byc milosc? IP: *.uni-greifswald.de 14.09.04, 02:45 ciesze sie ze ktos poruszyl ten temat... ...sama nie potrafie sie zdecydowac....czy facet z ktroym chce sie zostac na cale zycie powinien byc tym ktroego pokochalas od 1 wejrzenia. czy raczej ten...ktorego bardzo dobrze poznalas....zaprzyjaznilas sie pokochalas go dopiero po pol roku znajomosci....polubilas albo pogodzilas sie z jego wadami(niektorych nadal nie tolerujesz....ale cos musi pozostac spornego), poznalam mojego faceta...i tez nie bylam wcale na poczatku zachwycona...przystojny ale W OGOLE NIE MOJ TYP...za slodki dopiero w miare upywu czasu...poznalam jego cechy; czuly,a zarazem goracy, wyrozumialy,potrafi sluchac.......boze moglabym wymieniac i wymieniac....a do tego mysli o slubie i dzieciach i rodzinie...zestarzeniu sie razem itd mimo wszystko waham sie bo brakuje tu tego "ogromnego zauroczenia....motylkow w brzuchu!!!! czy bez tego to tez prawdziwa milosc??????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
gosia.kr Re: Ja juz znalazlam :) 07.08.04, 10:12 ja juz znalazlam:) czy ideal? dla mnie napewno tak. ale cala sztuka docierania do siebie polega na kompromisach, zrozumieniu, zaufaniu i ogromnej milosci i czulosci. jestesmu 1,5 roku i On wczoraj mi sie oswiadczyl!:))) pozdrawiam serdecznie! Odpowiedz Link Zgłoś
messja Re: Jak złapać męża? 07.08.04, 11:08 Gość portalu: szukająca 2 połowy napisał(a): > Wydaje mi się, że artykuł trafia w samo sedno problemu. Sama jestem w > podobnej sytuacji i na kazdym kroku przekonuje sie jakie to trudne znaleźć > odpowiedniego kandydata do wspólnego życia. ten artykul przypomina mi troche typowe: "jak schudnac w 7 dni - dieta cud" albo "jakie dotatki nosi sie w tym sezonie". jakos tak. a tak na marginesie przypomniala mi sie pewna historia. ostatnio spotkalam przypadkowo kolezanke z podstawowki. opowiadala o nnej naszej wspolnej kolezance z klasy, takiej spokojnej, milej i pracowitej dziewczynie, z ktora siedzialam przez kilka lat w tej samej lawce. ta dziewczyna (mimo, ze byla tak niesamowicie spokojna i nie zwracala na siebie uwagi - a moze wlasnie dlatego) bardzo wczesnie wyszla za maz. miala chyba 17lat. podobno urodzilo im sie 4 dzieci, jak im sie ukladalo w malzenstwie - tego nie wiem. podobno jednak dziewczyna leczy sie w zakladzie dla psychicznie chorych z powodu biedy i problemow. tak sobie przypomnialam te historie. bez zwiazku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ma a zima to nie można złapać męża??? IP: *.icpnet.pl 07.08.04, 12:04 a zima to nie można złapać męża??? po co czekać do następnego lata? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolka Re: Jak złapać męża? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 22:17 A u nie jest odwrotnie to ja nie pale się do ślubu wystarcza mi wolny związek, a mój chłopak uważa że powinniśmy się pobrać. I co z tym fantem zrobić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O L I K Re: Jak złapać męża? IP: *.legs.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.04, 12:50 Karolka. O ile t ojeszcze przeczytasz (pisałaś 14/08) to daj sobie spokój z Tym kulturalnym chłopcem, który oswiadczył się Tobie, a Ty nie wieszco z tym fantem zrobić. Z mojego doświadczenia myslę, że mogę napisać - NIC Z TEGO NIE BĘDZIE... Sorrka, ale tak to się układa... Odpowiedz Link Zgłoś