Dodaj do ulubionych

Pearl Buck

04.03.06, 09:45
Kobiety z jajami nie maja latwo, ale i tak warto byc kims wiecej niz Matka
Polka...
Obserwuj wątek
    • mezzoforte1 Re: Pearl Buck 04.03.06, 10:28
      Świetny artykuł, inspirująca i mądra kobieta...
      • titta Re: Pearl Buck 06.03.06, 17:15
        Tyle ze egoistyczna...latwo widziec cudze bledy gorzej z wlasnymi. Zal mi jej
        corki i ludzi ktorych skrzywdzila walczac o swoja niezaleznosc.
    • wiga Re: Pearl Buck 04.03.06, 10:46
      Pearl Buck miała zdaje się szczęście, do wykształconych i szlachetnych facetów.
      Nie tłamsili jej, nie zachowywali się jak Talibowie.
      W Polsce jest od groma buraczanych Talibów bez względu na wykształcenie. Vide
      politycy, inni. Nie znieśli by u swego boku wykształconej i kreatywnej kobiety.
      Taka matka Polka jest im bardzo wygodna. Nie stwarza problemów.
      Na szczęście wzrasta świadomośc kobiet w Polsce. Coraz więcej kobiet bierze
      swoje sprawy w swoje ręce i realizuje swoje pasje, z czego przy okazji korzysta
      otoczenie. Znam takie i młode i całkiem już dojrzałe.
      • grazynkajohn Re: Pearl Buck 05.03.06, 15:44
        Moja babcia zwykła mawiać madra kobieta zawsze będzie miała władzę nad
        mężczyzną. Mężczyżni lubią mieć świadomość,że górują nad kobietą i nie należy
        ich pozbawiać złudzeń.Pamiętam,że zawsze zgadzała się z zdaniem dziadka,ale i
        tak wszystko robiła po swojemu.Dziadek chyba zdawał sobie z tego sprawę,ale
        nigdy nie zaprotestował.Byli bardzo ze sobą szczęśliwi i są nadal dla
        wszystkich w naszej rodzinie wzorem udanego i oddanego sobie małżeństwa.Mądra
        kobieta zawsze "wychowa" sobie mężczyznę,bo przecież mężczyżni,to wieczni
        chłopcy.Jeżeli nie można sobie ułożyć mężczyzny,to należy dać sobie z nim
        spokój,widocznie nie dość mocno kocha.Każdy udany związek,to umiejętność
        pójścia na kompromisy i dogadywania się.Talibowie o których piszesz,to
        rzadkość.Każdy mężczyzna chce,aby jego wybranka była zauważana i podziwiana.Nie
        sądzę,żeby przeszkadzała mu kobieta inteligentna,oczytana i z aspiracjami
        zawodowymi.
        • loba_girl Re: Pearl Buck 05.03.06, 19:50
          grazynkajohn, mi jakoś nie potrzeba dobrze ułożonego pieska tylko partnera. Być
          może to ułatwia życie ale świadomość, że wystarczy faceta zmanipulować, by mieć
          szczęśliwe pożycie, jakoś mnie uwiera:/
        • titta Re: Pearl Buck 06.03.06, 17:22
          Obawiam sie ze to nie mezczyzni sa problemem, w czasach pokoju oczywiscie, przy
          ulozonych relacjach, tylko inne kobiety...
    • cicha77 Re: Pearl Buck 04.03.06, 17:19
      to są ideały, o których należy pamiętać i dążyć uporczywie...
    • annaek Re: Pearl Buck 04.03.06, 17:26
      Szkoda, że autor nie wspomniał powieści "Command the Morning" o pracach nad
      bombą atomową; niewiele też o twórczości o tematyce amerykańskiej (pisanej
      zresztą długo pod pseudonimem).
      I błąganie do korekty: poprawcie bodaj w wersji wirtualnej te nieprawdopodobne
      BREWIONA, to niemożliwe, by literówka pojawiła się dwa razy - podejrzewam Was o
      nieznajomość słowa BIERWIONA (pnie z usuniętą korą)....
      • semiconductor Re: Pearl Buck 04.03.06, 22:44
        niestety korekta gazety w tej chwili śpi błogim zimowym snem...juz tak gdzieś od listopada.też się dziwię :)
    • idonea Jak wymawiać te chińskie nazwy? 05.03.06, 01:16
      Moze ktoś opublikowałby jakąś ściągę do tej transkrypcji, nie wiadomo, czy
      czytać po anglosasku, po polsku, czy jeszcze inaczej. Założę się, że jeśli
      powiem Nanxuzhou do Chinczyka, ten tylko w głowę się podrapie.
    • loba_girl Re: Pearl Buck 05.03.06, 01:27
      Babka faktycznie zadziwia życiorysem. Pytanie, czy pózniejsza adopcja
      oraz działalność na rzecz osieroconych dzieci nie była próbą jakiegoś
      zadośćuczynienia, zrekompensowania strat moralnych po oddaniu córeczki :/
      • pepegi Re: Pearl Buck 05.03.06, 10:42
        Dokładnie. Widzę, że innym komentującym jakoś ten "drobny" szczegół nie
        przeszkadza w wychwalaniu P.B. Oczywiście sama nie wiem jak bym się zachowała na
        jej miejscu, ale fakt, że oddała swoją córkę do domu opieki sprawia, że nie mogę
        patrzeć na nią z takim podziwem jak inni.
        • monie_pl Re: Pearl Buck 05.03.06, 19:46
          W twoim poscie i poprzedniczki pobrzmiewa to co tak bardzo chciala wytrzebic
          P.B. - brak zrozumienia. W tekscie jest mowa o tym jak bardzo wielka stygma w
          tamtych czasach bylo posiadanie dziecka niepelnosprawnego, szczegolnie
          umsylowo, a tez jak pozniej przynala sie do oddania corki do zakladu. Przyklad
          zony de Gaulle'a (chyba poprawna pisownia), ktora odpowiedziala listem o
          noszeniu tego samego krzyza pokazuje, ze tak bylonie tlyko w Stanach ale takze
          we Francji, a mam wrazenie ze jest tak takze i w Polsce obecnie ciagle.
          Wlasciwie oczywiste wudaje sie, ze adoptowanie kolejnych dzieci to 1. chec
          naprawienie krzywdy(?) wyrzadzonej corce oddaniem jej, 2. dowartosciowania
          siebie jako kobiety niepelnej(?) 3. zwykla wrazliwosc na rasizm w stosunku do
          dzieci, ktore niczemu nie sa winne.

          Nie rozumiem jak mozna miec taka opinie.

          Pozdrawiam
          monika
          • pepegi Re: Pearl Buck 06.03.06, 09:37
            Wybacz, ale chyba nie zrozumiałaś o co mi chodzi. PODZIWIAŁABYM tę kobietę,
            gdyby zatrzymała niepełnosprawną córkę mimo presji społecznej.
            To co piszesz jest zwykłym absurdem. Jak można cokolwiek wynagrodzić odrzuconemu
            dziecku, adoptując inne dzieci? Tak można coś wynagrodzić wyłącznie sobie.
            • graga05 Re: Pearl Buck 06.03.06, 17:13
              Najlatwiej oceniac, a moze wystarczy przyjac do wiadomosci, ze byla taka, a
              nie inna. Dlaczego doszukiwac w niej przyslowiowej Matki Teresy, ktora zreszta
              tez nie byla idealem. Pearl Buck zagospodarowywala inna dzialke przestrzeni
              spolecznej, ona nie zajmowala sie krucjata na rzecz oddawania lub nieoddawania
              dzieci i akurat ten fragment jej zyciorysu jest jej prywatna sprawa. Mile
              wzorowe matki Polki, kazdy inaczej znosi swoj krzyz i inna ma psychike - moze
              nie tak doskonala jak wasza. Z Wasza wrazliwoscia radze wam zajac sie
              rozwiazywaniem ogromnego problemu, naglasniac potrzebe stworzenia
              odpowiednich warunkow dla matek wychowujacych niesprawne dzieci. Na poczatek
              proponuje skromna akcje - dostep do wozka inwalidzkiego dla dzieci w kazdym
              wieku. Dajcie znac jak poszlo - to zaczne podziwiac.
      • zupagrochowa1 wyrodna matka... 10.03.06, 06:22
        Nawet jesli posiadanie dziecka niepelnosprawnego bylo stygma w owych czasach,
        jaka matka zlecilaby odwiedziny jakiejs tam znajomej, sama bawiac sie za
        morzami?
    • czort brewiona? 07.03.06, 10:04
      w tekscie jest blad! bierwiona plona, a nie brewiona:PP
      korekta - gdzie jestes?

      wiem, ze to upierdliwe, ale jak mozna pisac z bledem!
      a fuj ;)
    • wesolemiasteczko Re: Pearl Buck - to zła i głupia kobieta 09.03.06, 11:41
      Całe jej życie dowodzi o braku wyższych uczuć. Skupia się jedynia na
      zaspokajaniu własnych potrzeb - krzywdzi innych, wykorzystuje - a na koniec,
      pod płaszczykiem dojrzewania w cierpieniu - sprzedaje swoje i cudze życie za
      sławę i pieniądze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka