Dodaj do ulubionych

Drogi samobójco!

04.03.06, 11:16
Bardzo ciekawy punkt widzenia. To tak jak przezyc cudem ciezki wypadek
samochodowy, wszystko niby to samo a jednak inne. W zyciu na kredyt zyje sie
spokojniej, wszystko to co sie wydarza jest 'extra', dodatkowe, nadliczbowe...
Coz mozna wtedy stracic :) Pozdrowienia dla mojej ulubionej autorki oraz
poszukujacego 17-to latka, dasz sobie rade!
Obserwuj wątek
    • kamilafajv Re: Drogi samobójco! 04.03.06, 15:55
      Mialam dokladnie 17 lat, kiedy odratowano mnie w szpitalu. Najlepsze jest to,
      ze ja nawet nie chcialam nic sobie zrobic, tak jakos "stalo sie"...
      Od tamtej pory patrze na zycie inaczej. Cieszy mnie spiew ptakow, ulubiony
      kawalek na sluchawkach w drodze do pracy, zapach sosu bolonskiego i tego typu
      drobiazgi, ktore zkladaja sie na urok dnia codziennego.
      Nie rob tego.
    • alpepe Re: Drogi samobójco! 04.03.06, 19:12
      Ja wyszłam z wypadku, z którego nie miałam prawa wyjść. Ja, moje małe dziecko i
      mój ojciec. Dziecko i ojciec byli ciężej poszkodowani, ale za to obdarowani
      nieświadomością wypadku. Ja niestety mam uraz i świadomość, że zaraz umrę, bo z
      przeznaczeniem się nie igra...
      Z jednej strony niby wiem, że miałam żyć, ale z drugiej to czekanie na śmierć.
      Więc to nie do końca prawda z tym ciężkim wypadkiem.
      Natomiast kiedyś, jak już nie miałam siły żyć i postanowiłam ze sobą skończyć,
      to... wyszłam z siebie i zrozumiałam to, co Szczepkowska, dokładnie to samo.
      Bardzo mądrze napisała.
    • kamelia111 Re: Drogi samobójco! 07.03.06, 14:14
      Przepadam za felietonami Pan. Sz.. W tym jednak wypadku mam jednak wielką
      nadzieję, że nie było żadnego listu, który sprowokował autorkę... Mam
      nadzieję...
    • antalya2 Re: Drogi samobójco! 07.03.06, 14:25
      Niewiem, co ten artykuł miał na celu? Twórczość literacką? Zainteresowanie tym
      tematem ludzi "o zdrowych poglądach"? Bardzo Panią zawsze lubiłam jako aktorkę,
      ale w tym momencie robi Pani krzywdę mnie i ludziom takim jak ja! Jestem matką
      dziecka, które mimo walki wciąż tkwi w depresji...myśli o samobójstwie...Pani
      artykuł dodał jej zachęty, gdyż ona cały czas szuka potwierdzenia swojej racji
      co do beznadziejności dalszej egzystencji. Jak mam pomóc swojemu dziecku, jeśli
      wciąż napotyka w internecie podobne "zachęty", blogi, artykuły...jestem
      bezsilna, moje dziecko jest dla mnie wszystkim, a ludzie bezmyślnie podchodząc
      do tematu tak poważnego, mogą narobić wiele szkody! Dlaczego nie pisze się
      artykułów o tym, że życie jest piękne, że warto żyć, że zła passa minie...?
      • woman-in-love Re: Drogi samobójco! 09.03.06, 18:09
        Nie ma rady, jesli ktoś chce sie zabić. Czasem po prostu santażuje.
      • ela102 Re: Drogi samobójco! 17.03.06, 13:04
        antalya2 napisała: ...Dlaczego nie pisze się
        artykułów o tym, że życie jest piękne, że warto żyć, że zła passa minie...?


        Przecież właśnie o tym Joanna Szczepkowska napisała... Przeczytaj jeszcze raz...
      • panx90 Re: Drogi samobójco! 11.04.06, 13:56

        mam 16 lat od pewnego czasu mam problemy w szkole i niewiem co mam zrobic .juz
        mam takie pomysly zeby sobie odebrac zycie ale wiem ze to tylko powiekszy te
        problemy ale chcial bym zobaczec bol na twarzach ludzi ktorzy mnie skrzywdzili.
        • charbon Re: Drogi samobójco! 13.04.06, 13:06
          Szkoła minie.
          Szkołę można zmienic.
          Szkołę mozna przetrwac.
          Szkołę można olac.
          Gdzieś tam czekają na Ciebie piękne chwile, by moze krótkie, ale tak piękne, że
          szkoda byłoby je stracic.
          Możesz do mnie napisac.
          Jestem nieudanym samobójcą - fajnie czasem byc nieudanym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka