Dodaj do ulubionych

Samookaleczenia

09.10.06, 16:06
ostre...

doprawdy mocne teksty ostatnio w tej gazecie, ten o Niemczyku tez byl niezly
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3637700.html
Obserwuj wątek
    • domini.ka Re: Samookaleczenia 09.10.06, 17:33
      zatrwazajace i poruszajace do glebi.
      Czemu nie znalezli sie na czas ludzie,ktorzy zdolaliby zapobiec wielu
      nieszczesciom-nastepstwom strasznych przezyc?!
      • mooomin Trochę ryje... 10.10.06, 15:35
        Ja nie wiem skąd się cos takiego bierze, ale nie najlepiej to świadczy o
        naszysch czasach
        • sylwia200615 DZiwne 26.10.06, 15:19
          Jestem ciekawa skąd takie zeczy biora sie w nas samych nierozumiem jak to mozna
          sobie zrobic!!! czy rodzice nie mogli temu zapobiec??? te osoby naprawde nie
          nie mogły sobie same poradzic i sie cieły to jest straszne!!! szkoida mi tych
          ludzi
          • wave2 Re: DZiwne 27.10.06, 12:28
            a nie jest jeszcze dziwniejsze to, że w naszym kraju
            taka 14 letnie ania jak ją chłopcy upokorzą to zamiast wypłakać się mamie,
            powiedzieć ojcu, pójść do psychologa, rządać kary dla nich, popełnia
            samobójstwo. Czy to nie jest skrajny akt autoagresji? Tak właśnie
            patryiarchalna, katolicka polska (rodzina) wychowuje kobiety. Żeby nie
            piszczały za głośno...i nikt o tym nie mówi. ...
      • alisiah Re: Samookaleczenia prośba 18.10.06, 18:46
        Studiuję psychologię, jestem zainteresowana tym tematem, czy mogłybyście mi
        napisać, gdzie znajdę na necie całą pracę o samookaleczeniach. Bo na stronie
        Wysokich obcasów juz jej nie ma...Moze któras z Was zapisała sobie i mogłaby mi
        przesłać na adres alisiah@tlen.pl. Z góry dzięki!
    • mbwj88 Re: Samookaleczenia 09.10.06, 19:40
      po co o tym pisać

      rodzice tych dziewczyn to nie jest jakaś patologia
      a dziewczyny są chore psychicznie
      choroby psychiczne są straszne zawsze i nie ma co obwiniać za nie rodziców i
      dorabiać teorii
      bez sensu
      • ana-green Re: Samookaleczenia 09.10.06, 20:12
        Zaburzenie psychiczne to nie to samo co choroba psychiczna.
        • joasia101 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 09:27
          A czy jesli ktos sie obrzera i nie wymiotuje po tym , tylko sie obrzera bez
          pamieci to to jest bulimia? Czy tylko jak sie wymiotuje po tym to jest bulimia?
          • wave2 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 10:38
            to się nazywa inaczej, ale tak na prawdę to inny objaw a podobny problem.
            nazywa się niby objadanie kompulsywne. Nieważne co robisz, a ważne , ze masz
            jakiś problem, który zagłuszasz. To jest ważne, że cię coś boli. Nie lekceważ
            tego, szukaj pomocy. Porozmawiaj z kimś.
      • xanaxy Re: Samookaleczenia 09.10.06, 21:41
        Przykro mi, ale za tym .......stoja rodzice. Prosze czytac ze zrozumieniem. To
        tekst o dziecuach, ktore zachorowaly PRZEZ rodzicow. Klinicysta od 30 lat .
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Samookaleczenia 10.10.06, 07:16

          Ma pani rację.

          Uważam też, że teza młodej badaczki, mająca wyjaśniać zjawisko, jest wzięta z
          sufitu:
          "Trudno jest zachować biologiczne aspekty kobiecości, a więc płodność, kobiecą
          urodę i posiadanie dzieci, do których pielęgnowania potrzeba czasu, spokoju,
          bezpieczeństwa i równowagi psychicznej, przy męskim trybie życia, pełnym
          pośpiechu i napięć."

          Bardzo trudno to udowodnić. Obawiam się, że łatwiej obalić takie stwierdzenie.
          W dzisiejszych czasach płodność mężczyzn spada drastyczniej niż płodność kobiet.
          M. in. powodu stresowego, rzekomo męskiego trybu życia. Co to znaczy, że do
          pielęgnowania kobiecej urody potrzeba czasu, spokoju, bezpieczeństwa i równowagi
          psychicznej? Czy kobiety żyjące w tradycyjnym modelu rodziny w niedawnych
          jeszcze czasach miały czas i spokój na pielęgnowanie urody?? Co najwyżej te,
          które stać było na wynajęcie gosposi. A gosposie? Pielęgnowały urodę? Miały
          bezstresowy tryb życia? Akurat. Czas, spokój na posiadanie dzieci - coś w tym
          jest, ale znów dawniej miało się dzieci bynajmniej nie z planowania: teraz mamy
          czas i spokój, rodźmy dziecko. Dawniej miało się dzieci z przypadku, w dużych
          ilościach i same one dostarczały stresu.

          Nawiasem mówiąc, młoda badaczka sama zaprzecza swojej tezie, bo pokazuje kobietę
          wychowaną na patriarchalnych wzorcach rodziców, która właśnie z ich powodu
          wpadła w chorobę.

          → → → → → → → → → →
          Odkryjmy Białoruś!
          odkryjmybialorus.blox.pl
          • akermanski Re: Samookaleczenia 10.10.06, 08:22
            Biedne dziecko.
            Gdyby zostali w Hiszpanii, dostosowałaby się do koleżanek. Żadne dziecko nie
            reaguje dobrze na zmiany szkół. To jest jak wyrwanie drzewa z korzeniami.
            Dziecko nie ma żadnego wpływu na decyzję o przenosinach, spada to na nie jak
            grom z jasnego nieba.

            Nie wolno się buntować przeciw temu, negatywna energia musi jednak znaleźć
            jakieś ujście. Stąd samookaleczenia.

            ..............................
            Lubię humor absurdalny: www.patafian.pl
            • badjuk Re: Samookaleczenia 10.10.06, 16:44
              Wytlumaczeniem tego typu zachowania moze byc stwierdzenie:
              'Nie mozesz mnie skrzywdzic bo zrobilam to sama'
          • wave2 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 08:47
            Proszę przeczytać całą pracę Pani Klary Kochanskiej, żeby wysuwać takie
            wnioski. Ona podaje to jedynie jako jeden z wielu powodów. Jedną z głównch
            pyczyn u niej jest depresja, która między innymi bierzez się poczucia straty
            jednego z rodziców, brakiem szczerego kontaktu, który byl we wczesnym
            dzieciństwie.
            • zdanka1 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 09:00
              Nie czytałam pracy Klary Kochańskiej, ale szlag mnie trafia bo to jest ta caa
              cholerna Polska . 2006 rok i niesamowita sprawa - AUTOAGRESJA...a CZY pAŃSTWO
              WIECIE, ZE W POLSCE POZA POZNANIEM nie ma ani jednego osrodka zajmującego sie
              całościowym leczeniem autoagresji i w zasadzie ani jednego osrodka
              akademickiego psychologii, który ją bada?

              Niemieckie pismiennictwo na ten temat od lat 80-tych trąbi o autoagresji ,
              wypracowało kilkanascie metod terapeutycznych, bo leczenie tych dziewczyn to
              jeden wielki koszmar - jak do cholery lecyć w Polsce kogoś kto co dwa miesiące
              pije Domestos az do hospitalizacji? I to jest czubek góry lodowej - bogate
              dziewczynki znajdą sobie prywatnych terapeutów, biednym - nei pomoze nikt.
              • buhaj_z_rogiem A niech sobie piją, o gustach się nie dyskutuje 10.10.06, 12:25
                zdanka1 napisała:

                > jak do cholery lecyć w Polsce kogoś kto co dwa miesiące
                > pije Domestos az do hospitalizacji?

                Hmm, a po jaką cholerę w ogóle leczyć?
                Ma ktoś fantazję się truć, to niech sie truje, ciąć, niech sie tnie, wieszać, topić, to niech się wiesza i topi.
                Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego moje składki mają iść na leczenie takich przypadków - ja będę dbał o swoje zdrowie, płacił składki, za które leczyć się będzie jakiegoś autoagresora/kę, a kiedy ja zachoruję na coś poważnego z przyczyn naturalnych, to nie będzie mnie za co leczyć?
                Takiego wała.
                • kasiunias Re: A niech sobie piją, o gustach się nie dyskutu 10.10.06, 13:26
                  ojezus ale egoista z ciebie wylazl, rece do samej ziemi mi opadly...
                  • nett1980 Re: A niech sobie piją, o gustach się nie dyskutu 10.10.06, 13:31
                    A o pozytywnych egoistach slyszalas? To ktos taki , kto kocha siebie , a jesli
                    ktos kocha siebie ,ale tak naprawde , to robi wszystko zeby sie dobrze czuc,
                    czyli nie lubi jak dostaje sygnaly zwrotne ,ze jest be.Stara sie byc mily ale
                    walczy o siebie umie, stara sie sytuacje niejasne i duszne wyjasniac , zeby
                    dyskomofortu nie czuc, jesli czuje agresje to stara sie ja rozladowac
                    normalnie , czyli zanim gul zakorkuje psychike , on stara sie rozmawiac ,
                    czasem krzyknac..Pozytywny egista robi wszystko tak ,zeby sie czuc dobrze a za
                    tym idzie to ,ze swiat tez stara sie nastawic do siebie przyjaznie.
                    Opisane panie trafialy na glupich, egoistycznych, zaczopownanych rodzicow.
                    • kasiunias Re: A niech sobie piją, o gustach się nie dyskutu 10.10.06, 14:07
                      mylisz pojecia moja droga
                      • nett1980 Re: A niech sobie piją, o gustach się nie dyskutu 10.10.06, 14:17
                        oj rozumiem , rozumiem , chcialam tylko zrobic maly wtret , do dyskusji o
                        kochaniu siebie , bo bohaterki za CHRL nie kochaly siebie , wypchnely uczucia
                        jak najdalej od serca , moze na skore?
                • zdanka1 Re: A niech sobie piją, o gustach się nie dyskutu 10.10.06, 13:49
                  buhaj_z_rogiem napisał:
                  > Hmm, a po jaką cholerę w ogóle leczyć?
                  > Ma ktoś fantazję się truć, to niech sie truje, ciąć, niech sie tnie...

                  Jesli ma fantazję, to oczywiscie, neich się tnie, ale zaburzenia borderline to
                  nei fantazja,tylko zaburzenia psychiczne. Tak samo jak syndrom Munchausena,
                  który neijednego doprowadził wreszcie do samobójstwa po latach hospitalizacji.

                  Jak zawsze - niektórzy za chorobę uznaja tylko zawał serca i dlatego mamy w tak
                  opłakanym stanie psychiatrie i psychoterapię w tym cudnym kraju...
                • echtom Re: A niech sobie piją, o gustach się nie dyskutu 10.10.06, 13:50
                  Napisałbyś tak samo, gdyby to zrobiła twoja dziewczyna albo córka?
                • jerzy.f Re: A niech sobie piją, o gustach się nie dyskutu 11.10.06, 13:12
                  A na jaką cholerę należy Ciebie leczyć?
                  I co to znaczy "zachorują na coś poważnego z przyczyn naturalnych"?
                  Czy jak tramwaj obetnie Ci nogę to lekarz w karetce powinien najpierw ustalić
                  czy to nie była Twoja fantazja? Bo może chciałeś sobie uciąć nogę albo byłeś
                  pijany albo masz zaburzenia psychiczne i nie zauważasz tramwajów i wypadek nie
                  powstał "z przyczyn naturalnych". A jeśli lekarz stwierdzi u Ciebie epilepsję
                  to będzie to choroba "z przyczyn naturalnych" czy też przejaw Twojej fantazji.

                  To czy przypadki takie jak opisany w artykule powinno się leczyć w ramach
                  powszechnego ubezpieczenia czy należy wymyśleć inny sposób może być oczywiście
                  przedmiotem dyskusji. Jednakże nie w taki sposób i nie na takie argumenty
                  powinna ona przebiegać.
              • zosia17niebieska Re: Samookaleczenia 11.10.06, 21:19
                gratulacje. kiedy miałam 14 lat dowiedziałam się z mediów o okaleczeniach.
                dobrze, że nie wcześniej, bo właśnie wtedy byłam sama z depresją po stracie
                przyjaciółki. teraz będzie tak jak z bulumią i anoreksją. nagłośnienie sprawy
                autoagresji - z artykułu dziewczyny zrozumieją: masz depresje to sie tnij - po
                czym jakoś dziwnie zacznie wzrastać liczba dziewczyn z tymi problemami.
                gratulacje
                • ooosa Re: Samookaleczenia 11.10.06, 22:03
                  To odwieczny dylemat. Pojawia się przy okazji narktoyków, wychowania
                  seksualnego, anoreksji itd. Tylko, że w końcu okazuje się, że lepiej jednak
                  mówić, a nawet trąbić rozdawać prezerwatywy nieletnim, czy numeru do poradni,
                  bo ten kto ma sobie szkodzić i tak będzie to robić. W ten czy inny sposób. I to
                  nic na gorsze nie zmieni. Bo osoba, która ma ochotę zrobić coś szkodliwego i
                  tak to zrobi. Jak nie cięcie się to rozładuje to iaczej , równie źle. Puści się
                  z chleje. Ważne, że ma problem i że ten artykuł jej to uswiadomi.Może poszuka
                  pomocy. Zobaczy w czym tkwi jej problem. Lepiej mówić, ryzykować niz milczeć.
                  Tak jak lepiej wychowywać i nauczyać niz po prostu zakazywać, bo kto ma się
                  zbuntować to i tak to zrobi. To tak jak anoreksja nie bierze się z chudych
                  modelek. To tylko pretekst do ujawnienia się problemu w taki sposób. inaczej
                  znalazł by ujście inną drogą.
                  • zosia17niebieska Re: Samookaleczenia 11.10.06, 22:16
                    > nic na gorsze nie zmieni. Bo osoba, która ma ochotę zrobić coś szkodliwego i
                    > tak to zrobi. Jak nie cięcie się to rozładuje to iaczej , równie źle.
                    różni ludzie różnie reagują. ja wiem, że 13-latki z depresją dowiedzą sie z
                    tego artykułu jednego: że mogą się ciąć i to pomaga - i spróbują bo co im
                    szkodzi, próba nie strzelba, nawet jeśli zrobią to drugi raz to przecież będą
                    to kontrolować, a jeśli to będzie przynosiło skutki, to bardzo dobrze- w końcu
                    znajdą pomoc - w żyletce.
                    wiem, że to tylko jedna strona medalu, że z drugiej strony osoby, które teraz
                    cierpią, mogą otrzymać pomoc, że rodzice będą czujniejsi itd
                    ale po tym artykule napewno wiele 13-latek 'z problemami' przynajmniej
                    pomyślało o pocięciu się
                    • ooosa Re: Samookaleczenia 11.10.06, 22:42
                      Dowiedzialy sie tez, ze jesli to zrobia, to wejda na bardzo niebezpieczna
                      sciezke, która nie da im ukojenia tylko spowoduje jeszcze wiecej problemow. I
                      ze lepiej niz sie ciac jest rozmawiac, bo własnie tego im brakuje. I tak jak
                      mowie, na to najczesciej sie wpada samemu. Jesli maja powazny problem to itak
                      zrobia sobie cos złego, może nawet gorszego. Jeśli nie mają i zechca głupio po
                      eksperymentować to szybko im sie znudzi i szkody nie będzie. Mi ten artykuł
                      pomógł bardzo . Rozmawiałam o nim z mama. Pierwszy raz o takich rzeczach, o
                      mnie. Wiecej mysle z mówienia szkód niz pożytku. A cokolwiek byś do tych
                      dziewczyn nie napisała, nie moralizował to jesli chcą, bo mają taką potrzebę,
                      albo gorzej chwilowy kaprys, to i tak to zrobią.
                      • zosia17niebieska Re: Samookaleczenia 12.10.06, 08:33
                        ciesze sie że powiedziałaś mamie, ooosa. mam nadzieje, że Ci się uda. że
                        wyjdziesz z tego. powodzenia Tobie i innym dziewczynom
                        :)
                        zdrowie jest najważniejsze
        • annaris Re: Samookaleczenia 10.10.06, 08:49
          Słuchaj, to nie jest tylko o dzieciach. mam 43 laa i robię to samo, powiedz,
          co robić....wydawanie sądów jest łatwe, rodzice, partner....ale jak z tego
          wyjść???
          • alpepe Re: Samookaleczenia 10.10.06, 09:54
            wyjście jest jedno: przebaczyć sobie. Wszystko, wszystkie pretensje o to, że w
            tamtej czy tej sytuacji zachowałaś się nie tak, jakbyś teoretycznie chciała się
            zachować. Przebaczyć sobie każdą chwilę słabości. Przebaczyć innym, że nie
            potrafili cię kochać tak, jak powinni byli.
            I najważniejsze. Stanąć przed lustrem, najlepiej nago i zastanowić się, co ci
            zrobiło to ciało, że tak go nienawidzisz. A potem płakać, a nawet i wyć, ale w
            końcu pokochać samego siebie. Zostało ci jeszcze lekko licząc kilkadziesiąt lat
            na tym świecie do przeżycia, więc nie marnuj ich na nienawiść do samej siebie.
            Wiem, że to trudne, nawet mnie teraz trudno to pisać, ale spróbuj, próbuj do
            skutku. Jesteś warta miłości, ale skoro sama siebie nie znosisz, jak możesz
            wymagać miłości do siebie od innych?
          • smutne_smuteczki Re: Samookaleczenia 11.10.06, 22:32
            Annaris zgłoś się do psychiatry. Powinien Ci pomóc. Powodzenia.
      • arsmoriendi Re: Samookaleczenia 10.10.06, 19:12
        jako byla anorektyczka mówię ci: nie chrzań,
        bo nie masz pojęcia o czym piszesz.
        • arsmoriendi Re: Samookaleczenia 10.10.06, 19:14
          > jako byla anorektyczka mówię ci: nie chrzań,
          > bo nie masz pojęcia o czym piszesz.

          to bylo do mwj88, czy jak mu tam.
      • altar_of_madness niech pierwszy rzuci kamieniem kto jest normalny;] 11.10.06, 02:50
        Skoro one są chore psychicznie, to ludzie palący - też są chorzy psychicznie.
        Nigdy nie palilem i nie zamierzam - i gdy widze trzesace sie rece ludzi ktorzy
        szukaja goraczkowo czegos w torbie bo nie palili juz 3 godziny to mysle ze są
        chorzy psychicznie. Na poczatku pieknie bylo napisane, Takie "odkorkowanie"
        jakby. Uwolnienie mózgu od stresu. Kazdy srodek do tego jest dobry. Ciecie sie,
        papierosy.. w tym momencie spelniaja podobną rolę. Choc nie do konca. A ludzie
        pisza o tym prawdopodobnie w poszukiwaniu rozgłosu i pieniedzy. Jak zwykle.
        Obwiniać. Mozna obwiniac, ale to nie jest do konca tak - ze ktokolwiek jest
        winny naszej depresji/załamaniu. W pewnym momencie po prostu cos pęka. Moze to
        byc wielki cios po czyjejś smierci, albo zwyczajna niemoc w zwiazku z jakąś
        prozaiczną sprawą. Wszystko. Nie dziwie sie tez, że akurat o
        dziewczynach/kobietach piszą w takim kontekście - w tym kraju, w tym świecie
        pewnych stereotypów nie da się pokonać.. ble.
    • perkele0 Samookaleczenia 09.10.06, 21:31
      dobrze wim na czym to polega jak się objawia jak się kończy ale co mam zrobić?
      mam 16 lat źle ostatnoi bardzo często czuje się źle, wszyscy dokoła są idealni
      i ja tez chce a nie mogę, wszystko albo nic jak mówiły dziweczyny że maja
      strzaszny komplex chca byc kimś muszą, próbowałam moge ale wiem że to złe nie
      chce ale mnie bardzo do niej ciągnie jaesetm na początku co mam zrobić nie chce
      skończyć jak on ale co mam zrobić z wieloma komplexami nie jesetm najgorsza ale
      tak sie czuje ponizona beznadziejnie glupia co mam robic jesli nie sięgać po ż
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Samookaleczenia 10.10.06, 07:20
        > dobrze wim na czym to polega jak się objawia jak się kończy ale co mam zrobić?

        Bardzo proste, idź do psychologa pogadać o tym.

        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
      • panismok Re: Samookaleczenia 10.10.06, 21:29
        Już jesteś kimś ;-).
        Pewnie, ze moższe z psychologiem pogadać...
        a poza tym...
        Zrób sobie ćwiczenie. Ostrzegam, może być trudne.
        Wypisz na kartce 8 swoich zalet, pozytywnych cech, umiejętności.
        Potem siądź/stań przed lustrem i przeczytaj: Jestem... (i po kolei wszystkie).

        może to pomoże Ci uświadomić sobie, ze masz i pozytywne, i negatywne cechy, i
        wady, i zalety. MIędzy innymi one składają się na Twoją niepowtarzalną
        osobowość ;-)
        Tu nie chcodzi o bycie idealną - bo się nie da, i szkoda na to Twojego życia.
        Chodzi o najlepsze wykorzystanie Twoich możliwości, życie w zgodzie z tym, co
        TY CHCESZ i co uważasz za TWOJE.

        PS. Dobrze jest się czymś interesować, wiesz? To pomaga nie zajmować siętakimi
        pierdołami jak codzienne ważenie się czy "mam kótkie nogi"
        pozdrawiam
    • krecik78 Samookaleczenia 09.10.06, 21:39
      Czytając pomyślałam o filmie p.t. "Sekretarka". Tyle że w nim nie pokazano takiej głębi problemu. Szczerzesswpółczuję tym wszystkim biednym dziewczynom i wierzę gorąco, że wyjdą z tego.
    • fagot4 znam to...ja na razie w mniejszym zakresie 09.10.06, 21:57
      pióro-i rzad nakuc na wewnetrznjej stronie dloni
      kadzidelka-i przypalanie
      cyrkiel-naciecia na nadgarstkach

      na pytanie "co to"(nadgarstki)rodzicow-"nic takiego-cyrkiel sie wyslizgnal"
      uwierzyli"no tak-humanistka"-z usmiechem

      oni nie chca widziec-8 ropwnych poziomych kresek to "wyslizgniecie"?

      apel do rodzicow-rozmawiajcie z dziecmi...ze mna nie rozmawiaja.i tylko to
      pomaga...
    • alasssea Re: Samookaleczenia 09.10.06, 22:08
      eh. ciecie sie? regularnie od 12 roku zycia. rodzice raz zauwazyli, ich
      reakcja "co to ma byc?.... glupia jestes!?". a w ostatnie wakacje doszla
      bulimia.
      i tak to sobie leci, niektorzy znajomi wiedza, ale niespecjalnie sie przejmuja.
      a ja czasem tak bardzo bym chciala zeby ktos zauwazyl. zeby przytulil,
      pocieszyl i powiedzial ze bedzie dobrze.
      • zulkanka Re: Samookaleczenia 10.10.06, 02:03
        kochajcie!!
        przytulajcie!!
        sluchajcie!!
        rozmawiajcie!!
        • nett1980 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 13:25
          > kochajcie!!
          Nie kochali mieli inne problemy
          > przytulajcie!!
          Ostatnio jak mialam 6 lat, przytulilam sie z ufnoscia do mamy..
          > sluchajcie!!
          Nie nie sluchalam ich , ja wiedzialam lepiej co mi jest potrzebne do zycia i
          czego chce..
          > rozmawiajcie!!
          Tylko ogolne rozmowy , wspomnienia
          Dom w sumie straszny , matka cierpietnica, ojciec alkoholik na stanowisku ..
          Raz sie cielam , sory podrapalam na nadgarstku jak kolega ojca zastrzelil
          mojego psa. Kolczyki to bylo wszystko na co sie zdobylam jesli chodzi o
          okalecznie ciala.Nie wiem czy tak siebie kocham ,ze po cytologii nawet mdleje ,
          o pobieraniu krwi do badan nawet nie wspomne.
          Czym sie roznie od tamtych wychuchanych jedynaczek? Udanego rodzenstwa
          wszystkim zycze..Moze tez mam silna psychike? Bylam jednak
          zbuntowanym ,czupurnym dzieckiem , moze i mrocznym ...
    • illiterate Dziewczyny, 09.10.06, 23:13
      Jesli nie dostajecie pomocy od rodzicow albo innych bliskich, poszukajcie jej
      gdzie indziej. Tak nie musi byc, to mozna przerwac - i ciecie sie, i rzyganie i
      to, ze nie ma kto przytulic. Szukajcie.
      forum.glodne.pl/
      www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=994
      • bitch.with.a.brain Re: Dziewczyny, 10.10.06, 18:35
        Taka prawdziwa terapia ksozruje i to dużo. Niestety
        • illiterate Re: Dziewczyny, 10.10.06, 23:22
          Telefon zaufania nie kosztuje, albo kosztuje malo.
          Z terapeuta czasem mozna sie dogadac co do znizki. Jesli nie - mozna sprobowac
          na niego zarobic. Znam wiele dziewczyn z zaburzeniami zywienia, ktore sie ciely
          (w tym studentek i licealistek), ktore sobie radzily z oplata 50zl/spotkanie. Z
          wlasnych pieniedzy. A na forum mozna poszukac kogos poleconego, kto przyjmuje
          panstwowo.
          • bitch.with.a.brain Re: Dziewczyny, 11.10.06, 00:37
            Telefon zaufania to sprawa doraźna.
            Nie wiem skąd masz te ceny 50/godz. to chyba nie warszawskie. Ostatnio szukałam
            przez net jakiś poradni,cena to 100/godz. Sensowna terapia wymaga spotkania
            tygodniowo. I już robi się 400.Chyba,że źle szukalam i trafiłam na jakieś
            "elitarne" poradnie.Znasz jakąś poradnie państwową gdzie nie czeka się pół roku
            i są sensowni lekarze?
            • illiterate Re: Dziewczyny, 11.10.06, 22:11
              W telefonie zaufania sa ludzie, ktorzy pomoga znalezc terapeute. I, oczywiscie -
              jedna rozmowa nie wyleczy, ale moze pomoc. Widzialam to na wlasne oczy.

              Ceny sa z forum glodne, ktore polecilam w linku. To terapia grupowa, w
              Warszawie, dla dziewczyn z zaburzeniami zywienia. O ile sie orientuje, mowa
              byla o co najmniej 1,5-godzinnych spotkaniach. Przy porownywaniu cen terapii
              indywidualnej warto zwrocic uwage, czy mowa o godzinie zegarowej, czy 45
              minutach. Ta sama terapeutka organizuje parodniowe obozy - tez za niewielkie
              pieniadze.

              Znam dobrego psychoanalityka, ktory przed wakacjami mial cene 60 zl/godzine
              terapii indywidualnej. Moge podac Ci namiary - jesli cena sie zmienila, to
              napewno nie drastycznie.

              Moja przyjaciolka korzysta teraz z przychodni na Sobieskiego (jest za darmo -
              wystarczy byc ubezpieczonym); na trzymiesieczny program terapeutyczny dostala
              sie po 2 tygodniach. Oczywiscie - musiala zostac zakwalifikowana. W wakacje
              obilo mi sie o oczy ogloszenie o przychodni na Czerniakowskiej, ktora oferuje
              terapie czesciowo refundowana, a wiec o wiele tansza.
    • marklips Re: Samookaleczenia a ich przyczyna? 10.10.06, 00:54
      Szukac przyczyny?Tak.
    • e155 Samookaleczenia 10.10.06, 01:13
      Pytam mamę: czytałaś?
      mama: tak, u ciebie to tak samo wyglada?
      ja: tzn. co? moje zycie nie było dokładnie takie samo.
      mama: no ale objawy, tak to u ciebie wyglada, wszystko podobnie?
      ja: mamo, ale nie o objawy chodzi, ale przyczyny! Przecież czytałaś..
      mama: e tam przyczyny, że swiat za szybki, że kobiety nei mogą się w nim
      znaleźć, tego nie da się zmienić. objawy mnie martwią.
      ja: mamo, ale przyczyny!!!
      mama: nie pamietam, musze jeszcze raz przeczytać, nie zwróciłam uwagi.
      • zulkanka Re: Samookaleczenia 10.10.06, 02:08
        no wlasnie.
        niektorzy poprostu tego nie rozumieja. Moi rodzice tez z wielu spraw nie zdaja
        sobie spraw, albo nie chca..I taka gatka...
        Ja juz nie licze na rodzicow.
        • menelek3 [...] 10.10.06, 02:28
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • neolith Re: Samookaleczenia 10.10.06, 08:22
            To zes sie wypowiedzial "geniuszu".
      • mazen17 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 02:30
        Przyczynami sa, jak wynika z artykulu, faceci. Zli, brzydcy, ambitini albo i
        nie ambitni. Jakby ich nie bylo, to nie byloby samo-okaleczen. Oczywiscie nie
        byloby tez burzuazyjnej potrzeby samookaleczen, bo dziewczynka zamiast
        korzystac z dobroci, ktore dal jej zly tatus, musialaby zebrac po ulicach, albo
        stac na rogu i zarabiac na kromke chleba dla mamusi swoim cialem. Oj ta zla
        meska ambicja...ta zla meska moralnosc...ta zla meska potrzeba dawanie
        wszystkiego co najlepsze corkom i zonom...
        • pmonroe GW sie samookalecza 10.10.06, 02:51
          Nie ma sie potem co dziwic, ze jej akcje na gieldxzie ida ostro w dol.
          Takie bezsensowne artykuly.

          Panie Michnik, niech pan zainspiruje jakas prowokacje,
          poczytnosc moze sie zwiekszy, pare wywiadow w TVN pan udzieli,
          wazne - jak mowil TW Bolek - zeby nazwisko chodzilo.
          • samozwaniec1 Zaklety krag z wirowka nonsensu naszych happy miss 10.10.06, 03:23
            Fantastyczny tekst,jakiego juz dawno w Wyborczej nie spotkalem.Prawdziwy jak
            placz.Oddajacy wrecz lustrzane odbicie stanow na glownych rzekach Polski.Kobiety
            od poczecia byly dla mnie biblia,inspiracja i Amazonka wzruszen.Swiat idealny,to
            pol dnia z swoja dama,pelna komunikacja,zrozumienie,milosc siegajaca obledu.I
            codzienny lagodny,z kadencjami ocierajacymi sie o gwalt,seksu,ktory wspaniale
            laduje moje slonce i jest moja elektrownia atomowa.
            Ja kocham wszystkie bohaterki tego reportazu.Przepadam za nimi wrecz,ba,zdradzam
            moja ksiezniczke z nimi.Mam na nie wszystkie atawistyczna chec.Dla mnie
            bohaterki samookaleczen to o wiele wazniejszy contest ,niz ostatnie
            hedonistyczne Miss World.
            Recepty nie zdradze.Prawie kazdy prawdziwy man wie,o co chodzi.Tym uczestniczkom
            biegu szczurow brakuje codziennego uwielbienia.Nie,nie przez rodzicow,bo to inna
            para kaloszy.
          • neolith Ciebie juz nie musi 10.10.06, 08:18
            Jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia to nie pisz lepiej nic.
        • e155 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 04:46
          > Przyczynami sa, jak wynika z artykulu, faceci. (...) ta zla meska potrzeba
          > dawanie wszystkiego co najlepsze corkom i zonom...
          Dlaczego tak to odczytujesz?
          Ojciec Ady dojrzal, i ja wspiera. Ja to odczytuje bardzo pozytywnie.
          Bywaja nadopiekuncze matki, despotyczni ojcowie. Ale po co uogolniac na
          wszystkich ojcow i wszystkie matki?
        • buhaj_z_rogiem Re: Samookaleczenia 10.10.06, 12:44
          mazen17 napisał:

          > Przyczynami sa, jak wynika z artykulu, faceci. Zli, brzydcy, ambitini albo i
          > nie ambitni. Jakby ich nie bylo, to nie byloby samo-okaleczen. Oczywiscie nie
          > byloby tez burzuazyjnej potrzeby samookaleczen, bo dziewczynka zamiast
          > korzystac z dobroci, ktore dal jej zly tatus, musialaby zebrac po ulicach, albo
          > stac na rogu i zarabiac na kromke chleba dla mamusi swoim cialem.


          Ejze, jakby nie bylo mezczyzn, nie mialaby stojac na tym rogu klientow, to i cialem nawet na kromke chleba by nie zarobila!
      • panpaniscus Re: Samookaleczenia 10.10.06, 13:08
        ...a co ma Twoja mama powiedziec...Musialaby zauwazyc i zrozumiec rzeczy,
        ktorych z calej sily, cala soba stara sie nie rozumiec i nie
        wiedziec...Zauwazyc, ze ona ma tez problemy, ze wyrzadzila Ci krzywde -
        prawdopodobnie nieswidomie, bo jelsi jest, taka jak jest, to jej rodzice tez
        wyrzadzili jej krzywde i po prostu nnie umie inaczej.
        Poszukaj pomocy dla siebie. W ostatecznym rozrachunku to ty musisz sobie pomoc,
        u innych ludzi znajdziesz tylko/az wsparcie. I choc najbardziej by sie chcialo
        je dostac od rodzicow, to jesli do tej pory Ci nie pomogli, trudno sie
        spodziewac, by umieli pomoc pozniej.
        Moje cieple mysli dla Ciebie. Prosze, postaraj sie byc dobra dla siebie, jestes
        najwazniejsza osoba na swiecie.
    • duk123 Samookaleczenia 10.10.06, 03:29
      O traumatycznym dziecinstwie / PTSD i inne rzeczy na ten temat forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=304

      Lamanie tabu pedofili forumhumanitas.ipbhost.com/index.php?showtopic=348
    • wilhelm4 Samookaleczenia 10.10.06, 04:22
      No tak - wszystkiemu zawsze sa winni faceci....
      To ojciec jest, z braku laku i wytlumaczenia,
      niewatpliwie winnym tego, ze dorosla córka-studentka
      nozyczkami robi sobie dziury az do kosci.

      A ten biedny Michel moze poprostu do takiego
      chudzielca nie czul sie, no, tego, pociagniety.

      Naprawde nie jestem macho itp., ale Kobiety, zrozumcie:
      swiat jest prosty - Wy nie zauwazacie lub tracicie respekt
      przed (w Waszych oczach) "niemeskimi" mezczyznami, to
      dlaczego na odwrót mialoby byc inaczej ?

      Oczywiscie, kazdy/kazda wedlug swojego "wazonu"
      i bez przesady (lakierowanie paznokci itp.itd.)
      i sa miliony rodzajów i sposobów i niuansów kobiecosci+meskosci,
      szczególnie dzisiaj.

      Ale pewne sprawy sa i pozostana jasne i niezmienne:
      oboje szukaja m.in. witalnosci etc. - kobieta silnego,
      pewnego siebie,stabilnego faceta. Dzisiaj juz niekoniecznie
      fizycznie silnego, ale to nie znaczy ze fascyna ja zdechlaki.
      A chlop marzy o zdrowej,miesistej, o "takiej, gdzie jest jak sie chwycic".
      I nie pomoga tu zadne potrójne studia i cztery jezyki
      albo bogaci rodzice albo perfumy i inne atrapy.

      99% nie "leca" na kosciste panienki. C´est ca.

      -------------------

      A to samookaleczanie sie, to oczywiscie fenomen analogiczny
      do, czesto, alkoholu itp.; nalóg. A nalogi czesto sa "krzykiem o pomoc"
      lub "zabawa zastepcza". Tak, ze wiem, ze sprawa, a raczej caly "zespól"
      jest zlozony.

      Ale ten element niby-"opanowania ciala", to, o ile wiem, jest typowe
      dla mlodych dziewczyn i pan. I ma przewaznie tez zwiazek z ta chora
      stylizacja chudych manekinów na inkarnacje "prawdziwych" kobiet.

      Nie, atrakcyjna kobieta w Srodkowej Europie nie wazy 45 kg.
      Jest "kobieco" zbudowana - dla dzieci i meza.
      Jest witalna, miesista, "soczysta", realna,
      a nie jak 12 letni chlopaczek.

      Wy tez nie szalejecie za 20latkami o wadze piókowej, bez ramion i pupy.
      Ani nie za ponad 100kilogramowymi panami w ksztalcie budyniu.

      Czyli, podswiadomie, macie konkretne wyobrazenia, a nawet "oczekiwania".

      No to nie dziwcie sie, ze potencjalny meski partner,
      nie mówie o zdezorientowanych przez mode+TV "greenhornach",
      tak naprawde "zaprogramowani" sa na ideal "mamy",
      nie fizycznej "szkapy".

      I na innych plaszczyznach nie na konkurentki, szefowe
      lub królewny, tylko poprostu na "klasycznie kobiece" przyjaciólki.

      To - madra - natura.
      Kobietki - badzcie madre.
      To Was nie redukuje, wrecz przeciwnie.

      Zeby nie bylo nieporozumien: nie jestem "reakcjonista", konserwatysta itp.
      Jestem wielkim fanem nowoczesnych, "wielostronnych", inteligentnych,
      równouprawnionych, rozsadnie "wyemancypowanych" Wspólobywatelek :),
      ale facet powinien byc chlopem, a dziewczyny nie powinne
      ignorowac,negowac,zwalczac,wyrzucac swej kobiecosci........

      Bo nieladne i niezdrowe. I nie dziala.

      • nett1980 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 13:53
        Hehehe to kobiecosc to tylko troche tluszczyku na pupie i w biuscie??? No
        super ,a ja naiwna myslalam ,ze to cos jest w glowie.To jakie lubia kobiety
        panowie , ja waze 56 przy 172, to co jestem kobieta?Aaa po 30 jestem i jedno
        dziecko juz urodzilam..
    • leon_bystry A facet, jak ma deprechę, to sobie piwko strzeli 10.10.06, 06:54
      czasem drugie, trzecie...a potem pójdzie spać. Rano wstanie z lekkim kacem ale
      psycha jest już zdrowa i można wrócić do życia.
      Nie trzeba sobie wzorków wycinać na rękach, żeby odreagować.
      Żal, że piękne kobiety robią sobie takie rzeczy. Może wartoby było czasem
      jakieś ciastko zjeść, przybrać kilka centymetrów tu i tam i zająć się jakąś
      dietą cud dla zabicia czasu i problemów z życiem, a nie od razu po nóż.
      • ana-green Re: A facet, jak ma deprechę, to sobie piwko strz 10.10.06, 18:00
        K..., jak czytam - a propos takiego artykułu - wypowiedzi facetów o kilku
        piwkach dla rozluźnienia, konkretnej pupie i biuście, które lubi 99% mężczyzn
        czy o rzekomym zwalaniu wszystkiego na ród meski (niby gdzie to jest
        zasugerowane?), to zaczynam wierzyć, że faceci naprawdę są prości jak druty i
        tępi jak tłuki.
        • leon_bystry Faceci są prości, ale to oni dostają Noble, są pre 10.10.06, 18:05
          zesami, prezydntami, profesorami itd. Kobiety natomiast zostają kobietami
          roku... Faceci nie wycinają sobie dziurek na ramieniu do kości, tylko strzelą
          sobie kilka piwek a potem rozwijają naukę, gospodarkę, wpływają na życie
          społeczne. Ale to prawda, faceci są prości
          • ana-green Re: Faceci są prości, ale to oni dostają Noble, s 10.10.06, 18:25
            Bo kobiety jeszcze kilkadziesiąt lat temu nie miały wstępu nigdzie poza kuchnią
            i sypialnią, to jak miały te Noble zdobywać? I kobiety też są prezesami,
            profesorami, prezydentami. Fakt, że na wysokich stanowiskach jest mniej kobiet
            niż mężczyzn, ale wydaje mi się, że to kwestia kolejnych kilkudziesięciu lat.
            Aha - faceci też wycinają sobie dziurki na ramieniu. Też cierpią na depresję,
            płaczą, nieakceptują siebie, czuja sie samotni. A statystycznie samobójstwa
            popełnia więcej facetów niz kobiet.
            • leon_bystry Zostańmy przy Noblach. Noble przyznaje Szwedzka 10.10.06, 18:39
              Królewska Akademia Nauk a Szwecja ...to najbardziej feministyczny kraj na
              świecie. Spójrz, kto dostał nagrody Nobla (naukowe, nie literackie)w tym
              roku... i w poprzednich. Nie uważam, że kobiety są gorsze. Kobiety są dużo
              wrażliwsze od facetów, którzy... strzelają sobie piwka, a jak się zdenerwują,
              to czasem dają sobie po pysku. Świat bez kobiet byłby smutny i nudny. Kobiety
              są świetnymi poetkami, malarkami, śpiewają pięknie sopranem, są czułymi
              matkami, dobrymi nauczycielkami, pielęgniarkami. Nie chciałbym, aby mi robił
              zastrzyki duży włochaty facet, wolę czułą pielęgniarkę :)

              Jednak prości faceci bardziej nadają się do pracy analitycznej. Oczywiście
              sąwybitne analityczne kobiety (np. Maria Skłodowska), ale to tylko wyjątki
              potwierdzające regułę.
              • ana-green Re: Zostańmy przy Noblach. Noble przyznaje Szwedz 10.10.06, 18:44
                Odpowiedziałam Ci w poprzednim poscie, ale jak nie chcesz sie wczytywać to Twoja
                sprawa, ale nie odpisuj bo bez sensu.
              • trollomsmierc Re: Zostańmy przy Noblach. Noble przyznaje Szwedz 10.10.06, 20:52
                hehe mnie na logice uczyli ,ze wyjatek obala regule, generalizujesz facet i
                tyle.. a wrazliwych facetow tez jest duzo, nie miales kolegow ze sznytami,
                twardziel nie otworzy sie ,predzej sobie dziare zrobi lub potnie rece. Zreszta
                kolczyki w kazdym punkcie ciala , tatuaze tez do tego samego worka wrzucam..
          • naels Re: Faceci są prości, ale to oni dostają Noble, s 10.10.06, 18:37
            Leonku, prezesami, prezydentami, profesorami i noblistami zostaja nie "faceci",
            tylko niewielki ulamek procenta meskiej populacji. Inni "faceci" zostaja
            pijakami, bezrobotnymi nieudacznikami, zulikami spod dworca, zlodziejami,
            pedofilami, politykami Samoobrony albo prostakami i burakami takimi jak ty.
            Prezes, profesor... nie schlebiaj sobie.
      • convalya Re: A facet, jak ma deprechę, to sobie piwko strz 10.10.06, 18:03
        > Może wartoby było czasem
        > jakieś ciastko zjeść, przybrać kilka centymetrów tu i tam i zająć się jakąś
        > dietą cud dla zabicia czasu i problemów z życiem, a nie od razu po nóż.

        No patrz! Głupie, nie wpadły na to! A takie to proste, normalnie geniusz z Ciebie.:/
        • leon_bystry Największy geniusz ukryty jest w prostocie 10.10.06, 18:07
          jest to oczywiste dla każdego fizyka :)

          pozdrawiam,

          facet
    • amanasunta53 Psychiczne są zawsze... 10.10.06, 06:55
      Jak się żyje bez Boga, to się ma co się ma to co te psychiczne.
    • gosc30wawa Samookaleczenia 10.10.06, 07:24
      Tym razem "Wybiórcza" przesadziła - promuje kolejne zboczenie, ciekawe jakie
      jeszcze odchyły będzie promować. Domyślam że pewnie zacznie promować cos tak
      obrzydliwego, że na samą mysl robi mi sie niedobrze. W ogóle całyten koncern
      Agory trzeba zlikwidowac. Całe szczęście, że w Polsce rządzi jedyna słuszna
      partia i mam nadzieje, że niedługo zlikwidują Agore.
      • neolith Re: Samookaleczenia 10.10.06, 08:20
        Czlowieku Twojej glupoty pewnie sie nie wyleczy, ale mam jedno pytanie. W ktorym
        miejscu tego artykulu Wyborcza promuje cokolwiek?!?! (poza bliskoscia w
        rodzinie, rozmowa z najblizszymi jako srodkami zapobiegania takim sytuacjom).
      • fyrlok Re: Samookaleczenia 10.10.06, 09:22
        gosc30warszawa:
        > Całe szczęście, że w Polsce rządzi jedyna słuszna
        > partia i mam nadzieje, że niedługo zlikwidują Agore.

        Nastepny smutny przypadek ciezkiej psychicznej choroby.......
        I to chyba 30latek - przerazajace !!!

      • voltri Re: Samookaleczenia 10.10.06, 09:55
        Po prosty nie wierze!!!! Jak po przeczytaniu wstrzasajacego tekstu mozna
        napisac taki komentarz? No to trzeba chyba byc na prawde ZLYM CZLOWIEKIEM a
        nie.....prawym i sprawiedliwym, o ironio! Jeszcze do tego jestes
        przypuszczalnie mocno wierzacy, praktykujacy itd - ale - ooops! kompletnie nie
        rozumiesz czym jest dobro i wspolczucie!
        • mbwj88 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 22:02
          w naszym kraju co drugi to psycholog amator
          prawie każdy może stworzyć swoją opowieść o
          trudnym dzieciństwie ale chyba samookaleczenia nie dotyczą az takiej grupy osób?
          Jest na świecie trochę anorektyczek , parę innych bulimiczek , alkoholiczek
          narkomanek i parę które się tną
          A opróćz tego jest mnóstowo osób które mogłyby przystąpić do którejś z
          powyższych grup i nieźle to wytłumaczyć powodami zewnętrznymi
          Bardzo wspólczuję bohaterką bo dla mnie są chore
      • ferrment Re: Samookaleczenia 10.10.06, 12:58
        I co, biedny, będziesz czytał?

        gosc30wawa napisał:

        > Tym razem "Wybiórcza" przesadziła - promuje kolejne zboczenie, ciekawe jakie
        > jeszcze odchyły będzie promować. Domyślam że pewnie zacznie promować cos tak
        > obrzydliwego, że na samą mysl robi mi sie niedobrze. W ogóle całyten koncern
        > Agory trzeba zlikwidowac. Całe szczęście, że w Polsce rządzi jedyna słuszna
        > partia i mam nadzieje, że niedługo zlikwidują Agore.
    • olias to tylko obraz naszych elit 10.10.06, 07:34
      współczuję pojedynczym ludziom, cieszę się że jako grupa zaniknie.
      • nett1980 Re: to tylko obraz naszych elit 10.10.06, 14:00
        Naszych elit??? Mi robienie takich ran kojarzy sie tez z patologiami , licytuja
        sie ilosci dziar , sznyt. Faktycznie nic nie bylo o tym ,ze te dziewczyny maja
        dzieci ,jesli cos przerobia i kiedys je beda mialy ,to moze nie przekaza tych
        wzorcow dalej?
    • annaris Samookaleczenia 10.10.06, 07:53
      Ciągle jest to samo. Do tej pory nie udaje mi się wyjść z tego.....
      • akami21 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 08:49
        Zawsze zastanawiało mnie to, jak inteligentni ludzie nie potrafią sobie sami
        pomóc? Przecież człowiek na poziomie rozumie procesy zachodzące w swojej
        głowie, potrafi nabrać dystansu do problemów. Jeśli czuje, że nie potrafi wyjść
        z tego samemu lub nie będzie miał wsparcia rodziców, to może szukać go u
        psychologa. Wydaje mi się, że takie brnięcie w problem wynika z faktu, że tak
        naprawdę chcę się czuć ofiarą. W dziecięcy sposób zwrócić na siebie uwagę.
        Oczywiście taka niedojrzała postawa jest wynikiem braku miłości i
        zainteresowania ze strony rodziców. Ale można takie problemy przezwyciężyć
        wspólną rozmową. Nie jedną. Najlepiej w obecności psychologa. Musimy nauczyć
        się kochać. Na początek jednak nauczmy sie rozmawiać o wspólnych problemach.
        Starajmy się nie robić sobie wzajemnych wyrzutów. Starajmy się rozwiązać
        problem szukając przyczyn. I jeszcze jedno, nauczmy się sobie wybaczać.
        • zdanka1 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 09:12
          Bardzo gorąco zachęcam do przeczytania kilku ksiazek - to ci wyjasni, ze mozna
          być cholernie inteligentnym i wstrzykiwać sobie olej pod skórę , zeby wywoływać
          stany zapalne:


          J.Wycisk, Okalczanie ciała. Wybrane uwarunkowania psychologiczne

          G.Babiker, Autoagresja

          A.Eckhardt, Autoagresja

          A poza tym artykuł popłenia jeden otworny błąd - sugeruje, ze to choroba
          młodych bogatych, a tak nie jest. Po prostu polskie statystyki pozwalaja tylko
          na wyodrwebnienie klasy sredniej i wyzszej, bo biednymi nei zajmuje się nikt.
          • szoszan Re: Samookaleczenia 10.10.06, 10:46
            Zdanko po części masz rację, ale biednym dziewczynom też ktoś(nazwijmy go
            współczujący) pomaga choć nie wypowiada się w gazetach czy radio, nie obnosi
            się z tym na jakiś społecznych akcjach czy naukowych odczytach z okazji Dni
            walki z czymś tam. Czasem się jednak zdarza, że ci okaleczający się ludzie(choć
            pewnie częściej są to dziewczyny i kobiety) dzięki rodzinie, szkolnemu
            pedagogowi, księdzu, pastorowi czy kolegom z pracy trafiają do psychiatry,
            psychologa czy ośrodka terapii.
            Proszę miej więcej dystansu do reportaży gazetowych.
        • nett1980 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 13:57
          a znasz taka jedna MM? Najseksowniejsza blondi wszechczasow, jej bardzo pomogli
          psychologowie....
        • panismok Re: Samookaleczenia 10.10.06, 21:44
          Pomyśl, jak wielu jest bardzo inteligentnych alkoholików, którzy jednak nie
          radzą sobie z nałogiem.
          Inteligencja to jedno, a radzenie sobie z wlasnymi emocjami w sposób SKUTECZNY
          i nieszkodliwy DLA SIEBIE I INNYCH - to jest naprawdę wyższa szkoła jazdy i jak
          się rozejrzęc, to prawie nikt tego nie potrafi. Albo się poświęca i krzywdzi
          siebie, albo się wyżywa i krzywdzi innych, albo na przemian, albo się odcina -
          mało kto potrafi się w tym "inteligentnie" połapać.
    • kolo967 Samookaleczenia 10.10.06, 08:37
      piękne zdjęcia
    • kptlnemo Re: Samookaleczenia 10.10.06, 09:40
      No niestetydzieczyna jest powaznie chora, to nie tylko samookaleczenie lecz
      rowniez tzw pograniczne zaburzenie osobowości.
      pl.wikipedia.org/wiki/Pograniczne_zaburzenie_osobowo%C5%9Bci
    • alpepe Samookaleczenia 10.10.06, 09:46
      Jedna rzecz mnie w tym tekście uderzyła jak obuchem. Kiedy pisuję na FKobieta,
      często dziewczyny zarzucają mi agresję, jakby to było coś złego, złamanie tabu.
      Ciekawe, czemu?
      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Samookaleczenia 10.10.06, 10:19
        Bo kobiety są wychowywane tak: "najszlachetniejsze serce jest to właśnie które
        da się skaleczyć a samo nie draśnie". Czyli że lepiej skierować agresję na samą
        siebie, niż na kogoś innego. Niezależnie od okoliczności.

        → → → → → → → → → →
        Odkryjmy Białoruś!
        odkryjmybialorus.blox.pl
    • abhaod kiedys nawet przyszlosc byla piekniejsza.... 10.10.06, 10:00
      "W moim domu rodzinnym rodzice mieli ważniejsze sprawy niż słuchanie dzieci. W
      ich świecie nie było zagubienia, każdy miał swoją rolę do zagrania i niczego nie
      roztrząsał. My widocznie byliśmy zbyt niedojrzali. Dla nas te role okazały się
      pustymi ikonami, bez związku z rzeczywistością."
      Nie bylo lepszego swiata, swiata milosci, piekna.....po nas chocby potop,
      konsumpcyjny, chory swiat.
    • ewulka Samookaleczenia 10.10.06, 10:05
      Siwtny artykul. Poruszajacy.
      • iskra300 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 10:28


        "Choroba ma nad tobą tym większą władzę, im bardziej ją ukrywasz(...)Jak o niej
        komuś powiesz, od razu staje się troszkę mniejsza. Bliski człowiek jest ważny,
        ale tak naprawdę pomoże ci ktoś obcy, niezaangażowany emocjonalnie. Moim
        szczęściem było to, że szybko trafiłam do lekarza, choć tego właściwego
        szukałam długo(...)

        - Ostatnio odkryłam nowy sposób. Pamiętasz, jak płakałam u ciebie po tej kłótni
        z Piotrkiem? To było beznadziejne... jak w brazylijskiej telenoweli. Czułam, że
        tracę mój wizerunek w twoich oczach(...)...ale o dziwo, przyniosło ulgę. Tego
        dnia na pewno zastąpiło mi nóż.

        - Uzyskałaś taki sam efekt?

        - Tak. Okazało się, że ty możesz to udźwignąć. Nie rozpadłaś się od tego, nie
        zabiło cię to. Nadal się ze mną spotykasz. Więc może to wszystko nie jest aż
        tak demoniczne."
        Ot prosta recepta, choć trudno ją czasem zrealizować. Ale nie próbować znaczy
        przegrać na zawsze.
    • mili_vanili wstrząsające. 10.10.06, 10:33
      Artykuł uświadamia rzeczy nie do wyobrażenia.
    • keradk Samookaleczenia 10.10.06, 10:33
      baby to jednak sa czasem powalone
      • iskra300 Re: Samookaleczenia 10.10.06, 10:52
        keradk napisał:

        > baby to jednak sa czasem powalone

        Ty myślisz, że tylko babki sie tną. To "porysowanych" własnoręcznie facetów nie
        widzałeś? Ani nie słyszałeś o nich?
    • ppo Samookaleczenia- super temat na główną stronę :/ 10.10.06, 10:40
      Stwórzcie dział "Zdrowie psychiczne" i tam piszcie takie rzeczy. Niektórzy
      ludzie są zbyt wrażliwi, aby epatować ich makabreską na głównej stronie
      portalu! I jeszcze ta fotografia... koszmar! Może Agora pomyśli o wydawaniu
      jakiegoś periodyku z zakresu psychopatologii? Dziennikarze zdaje się mają dużo
      do powiedzenia na ten temat. A i czytelników skłonnych się popodniecać, że ktoś
      jest po prostu chory, też chyba nie zabraknie. Tekst ciekawy, ale nie na główną
      stronę.
      • block-buster Ten tekst pasuje na kazda pierwsza strone... 10.10.06, 12:09
      • zosia17niebieska Re: Samookaleczenia- super temat na główną stronę 11.10.06, 21:47
        artykół jest ciekawy i jest na pierwszą strone, bo problem dotyczy naprawde
        wielu pozornie normalnych dziewczyn, które żyjąobok nas. i dzięki temu
        artykułowi więcej dziewczyn otrzyma pomoc. ale też niestety więcej zacznie się
        ciąć...
        • ooosa Re: Samookaleczenia- super temat na główną stronę 11.10.06, 21:59
          To odwieczny dylemat. Pojawia się przy okazji narktoyków, wychowania
          seksualnego, anoreksji itd. Tylko, że w końcu okazuje się, że lepiej jednak
          mówić, a nawet trąbić rozdawać prezerwatywy nieletnim, czy numeru do poradni,
          bo ten kto ma sobie szkodzić i tak będzie to robić. W ten czy inny sposób. I to
          nic na gorsze nie zmieni. Bo osoba, która ma ochotę zrobić coś szkodliwego i
          tak to zrobi. Jak nie cięcie się to rozładuje to iaczej , równie źle. Puści się
          z chleje. Ważne, że ma problem i że ten artykuł jej to uswiadomi.Może poszuka
          pomocy. Zobaczy w czym tkwi jej problem. Lepiej mówić, ryzykować niz milczeć.
          Tak jak lepiej wychowywać i nauczyać niz po prostu zakazywać, bo kto ma się
          zbuntować to i tak to zrobi. To tak jak anoreksja nie bierze się z chudych
          modelek. To tylko pretekst do ujawnienia się problemu w taki sposób. inaczej
          znalazł by ujście inną drogą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka