Dodaj do ulubionych

list tygodnia

11.10.06, 21:50
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,66725,3665651.html
Problem, owszem, istotny; dobrze, że Gazeta zwraca uwagę na to, czy w
szkołach potrafi się dyskutować na trudniejsze tematy, czy nie.
Ale... są pewne granice. Jak można przyznać tytuł "listu tygodnia" wypocinom
tak bardzo nieskładnym. Na początku zarzut "nie chciała się z nami podzielić
swą opinią, mimo iż wywiązała się dyskusja", pod koniec "mam prośbę, aby
nauczyciele nie dzielili się z nami swoją opinią".
Jestem zdegustowana werdyktem redakcji.
Obserwuj wątek
    • echtom Re: list tygodnia 12.10.06, 09:52
      Fakt, że nieskładne. Najpierw przyciskają nauczycielkę, żeby się wypowiedziała,
      a potem mają pretensje, że to zrobiła. Wniosek z tego, że nauczyciel musi mieć
      takie same poglądy jak młodzież, a jeśli nie daj Boże ma inne, to najlepiej,
      żeby w ogóle nie był nauczycielem. i tak okazuje się, że "dyskusja" polega na
      przytakiwaniu jedynie słusznym i poprawnym politycznie poglądom przedmówcy. Też
      jestem zdegustowana.
      • magtomal Re: list tygodnia 12.10.06, 10:03
        Nawet może być usprawiedliwieniem dla takiego braku logiki.



        Okazuje się, że nauczycielom wolno mieć własne poglądy, ba! wolno im nawet je
        wyrażać, pod tym jednak warunkiem, że są to poglądy "słuszne" - modne i
        nowoczesne.









        • magtomal Re: list tygodnia 12.10.06, 20:38
          Przepraszam - coś mi "zjadło" środek zdania. Miało być "Nawet młody wiek nie
          może być usprawiedliwieniem dla takiego braku logiki"
    • bozz Re: list tygodnia 13.10.06, 17:20
      Pomimo tego niefortunnego ostatniego zdania, list jest warty przeczytania.
      Dobrze wiedziec, jakie wzorce maja przyszle pokolenia.
      • turzyca Re: list tygodnia 13.10.06, 21:24
        Jak bylam w liceum, to na ktorejs lekcji mielismy ostra dyskusje na temat
        uzywania srodkow antykoncepcyjnych czesciowo w kontekscie tego, ze prawie
        wszyscy jestesmy praktykujacymi katolikami. W koncu zwrocilismy sie do
        nauczycielki (mlodej, dwa lata wczesniej bylismy zbiorowo na jej slubie) z
        pytaniem, co ona na ten temat. Odpowiedz byl mniej wiecej taka: "Ta decyzja jest
        w gestii kazdego z Was, tym niemniej ja jestem zdania, ze jesli czlowiek uznaje
        sie za katolika to musi byc konsekwentny i ograniczac sie do metod dopuszczanych
        przez KK."
        Poglad niepopularny, ale wyrazony z jednej strony bardzo jasno, z drugiej strony
        nie podburzajac do nienawisci. Jak widac mozna.

        Dziewczyna wypunktowala po kolei:
        1) wewnetrzna sprzecznosc wypowiedzi pierwszej pani i jej tchorzostwo. Gdyby
        pani byla odwazna to powiedzialaby cos w stylu: nie umiem zaakceptowac
        zachowania osob homoseksualnych. Gdyby pani umiala myslec logicznie to po
        wstepie "nie mam nic przeciwko" nie wyglaszalaby argumentow przeciwko.
        2) uznawanie przez pania nr 2 przekupstwa za rzecz normalna, a wiec dawanie
        przyzwolenia na jakas forme kradziezy.

        Gdyby w podanym przeze mnie przykladzie moja nauczycielka zaatakowala nas
        personalnie za watpliwosci wobec zasad Kosciola, ktorego czlonkami jestesmy,
        pewnie bysmy pisali podobne listy. Ale ona wyrazila swoje niepopularne poglady z
        klasa. Niestety jak dowodzi list tygodnia takich nauczycieli jest bardzo malo.
        • zuzia.zet Re: list tygodnia 13.10.06, 22:54
          turzyca napisała:


          >
          > Gdyby w podanym przeze mnie przykladzie moja nauczycielka zaatakowala nas
          > personalnie za watpliwosci wobec zasad Kosciola, ktorego czlonkami jestesmy,
          > pewnie bysmy pisali podobne listy. Ale ona wyrazila swoje niepopularne
          poglady
          > z
          > klasa. Niestety jak dowodzi list tygodnia takich nauczycieli jest bardzo malo.


          List dowodzi, że jest KILKU nauczycieli, którzy nie radzą sobie z wyrażaniem
          niepopularnych poglądów z klasą.
          Z własnego doświadczenia wiem (gimnazjalistka i licealista w rodzinie) iż są
          szkoły, w których w ogóle nie ma nauczycieli z rodzaju tych opisanych w liście.
    • albania1 Re: list tygodnia 14.10.06, 17:09
      Dziewczynka jest dopiero w III klasie a już zapowiada sie na nowego Giertycha.
      Chciałaby zakneblować usta osobom o innych poglądach niż ona. Martwi się co
      wyrośnie z młodzieży, która będzie miała okazję usłyszeć inną opinię niż ona
      uznaje za słuszną. Brawo dziecko, trzymaj tak dalej. Giertych pójdzie na
      emeryturę to Ty go zastąpisz i wdrożysz swoje jedynie słuszne poglądy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka