List tygodnia

12.02.07, 23:51
Zadziwiające jak można się poczuć urażonym kiedy się czegoś nie zrozumie...
Otóż Pan Nowakowski napisał zabawny artykuł na temat studentek. Z założenia
miał być on "męski"i złośliwy,ponieważ obok niego, pojawił się artykuł równie
złośliwy, ale "damski" traktujący o wadach panów-studentów. Ja sama go tak
odebrałam. Pan Tomasz wytyka dziewczynom: z prawa- zbytnio rozdmuchane ego i
brak indywidualizmu (kto nie przyzna mu racji, że 90% dziewczyn, biega w tym
roku w jeansach upchanych w kozaczki??); z kierunków artystycznych-
pseudoindywidualizm,który przejawia się tak naprawdę, tylko w koszulce z
Orseya, z własnoręcznie urwanym rękawem. W moim przekonaniu dziewczyny z
biologi są pochwalone za naturalność i praktyczność- gdyż żadna z nich nie
przebiera się za kogoś kim nie jest i nie przykleja sobie tipsów na co
tygodniowe, 5 godzinne laboratorium. Ale pozostawiłwszystkim wolny wybór,co
wolą i co docenią. Nie rozumiem też,po co zaprzeczać, że faceci obserwują
dziewczyny, i robią rankingi, przecież to są ich naturalne zachowania, a Pan
Tomasz po prostu się do nich uczciwie przyznał. I jeżeli jakaś taka Panienka w
tipsach a la orle szpony powie mi, że przykleja je dla siebie i nie zależy jej
na męskich spojrzeniach, na jej gołe nerki w zimie, to też nie uwierzę!
Popyt-podaż.
Cały artykuł Pana Tomasza jest spostrzegawczym komentarzem damskiej mody i ja
naprawdę nie widzę powodów do obrazy. Trzeba mieć naprawdę wielkie kompleksy,
żeby nie zrozumieć tak dowcipnego teksu...
    • plyne List tygodnia 13.02.07, 00:24
      Fajnie (dzięki Ci za to), że podałaś linka do oryginału. Widzę tam, że w
      swoim świętym wzburzeniu najwidoczniej zapomniałaś dodać, że na stronach 9-10
      tegoż wydania jest arytykuł 'O Panach studentach słów kilka' będący swoistą
      odpowiedzią-krtytyką męskiej części studentów UJ. Zatem nie jest tak, jak
      czytelnik WO mógłby skonstatować z lektury listu, że owo 'także Twoje pismo'
      które 'otrzymuje dotacje z Samorządu Studentów UJ' szerzy męski szowinizm w
      głowach żakowskiej społeczności.

      Masz rację, coś jest nie tak - rzeczony artykuł jest słabiutki. Ma kiepski,
      wręcz wymęczony styl, a koncentrując się tylko na zachwycie urodą jest płytki
      do bólu. Natomiast w gruncie rzeczy przyjazny kobietom. Artykuł o studentach
      jest moim zdaniem o wiele lepszy - autorka ma wyraźnie lżejsze pióro, no i
      dojrzalszy, bo głębiej penetruje istotę zjawiska obranego za temat. Natomiast
      nie można zaprzeczyć, że jest krytyczny pod kątem opisywanych zjawisk i idę o
      zakład, że gdyby dotyczyły one kobiet, podniosłabyś larum, że 'coś jest nie
      tak'. Czy zdjęcie umięśnionej męskiej łapy trzymającej sztangę też kojarzy Ci
      się z aktorem porno?

      Bez sensu się dziewczyno tak wzburzasz wyłuszczeniami napalonego studenciaka.
      Bez sensu że WO to nagłaśnia jako list tygodnia.

      Pozdrawiam ciepło znad morza i zazdroszczę studenckiego stanu w pięknym
      Krakowie:) Ja już niestety mam to za sobą, chlip chlip.
      • ggigus brawa za list tygodnia! seksizmowi mowimy nie! 13.02.07, 23:43

    • naels Re: List tygodnia 14.02.07, 16:41
      No coz, pozostaje nam zatem pogratulowac ci twojej glebokiej inteligencji i
      przenikliwego dowcipu, ktore pozwolily ci, w przeciwienstwie do autorki listu,
      zrozumiec ten wysmakowany przyklad literatury wysokich lotow, jakim jest
      artykul pana Nowakowskiego. Czy ty go w ogole czytalas? Napisany stylem wrecz
      zenujaco slabym; ja rozumiem, ze gazetka studencka nie moze sobie pozwolic na
      zamawianie artykulow u slaw literatury, ale tak nadetych, udziwnionych,
      jednoczesnie pozbawionych jakiejkolwiek logiki farmazonow to ja juz dawno nie
      czytalam. Autor bezsensownie generalizuje; jezeli dla niego rzeczywiscie
      wszystkie studentki prawa wygladaja tak samo, a wszystkie przyszle panie biolog
      maja identyczne kurtki z goretexu, to moze redakcja powinna zainwestowac w
      okulary dla pana Nowakowskiego i jego kompanow z meskiej toalety, zanim zacznie
      zamawiac u niego teksty. Co do "naturalnych zachowan" facetow, polegajacych na
      robieniu mniej lub bardziej chamskich i oblesnych "rankingow" obserwowanych
      dziewczyn - jest jeszcze wiele innych, rownie "naturalnych" zachowan. Nikt nie
      zaprzeczy, ze dla wielu facetow naturalne jest np. masturbowanie sie przy
      rozkladowkach z "Twojego Weekendu", ale jednak powszechnie uwaza sie,
      ze "uczciwe przyznawanie sie" do tego rodzaju aktywnosci i szczegolowe jej
      opisywanie jest cokolwiek nie na miejscu i kulturalnemu czlowiekowi nie
      uchodzi, nie uwazasz? Pan Nowakowski jest szczery, ale najwidoczniej burak. Co
      do ciebie, to powinnas poczytac troche forum i dowiedziec sie, ze argument
      typu "Nie podoba ci sie, bo masz kompleksy/zazdroscisz/zal ci itp." jest na
      poziomie piaskownicy i z reguly dyskwalifikuje rozmowce.
      • tomasz_1984 Re: List tygodnia 15.02.07, 21:39
        Jako autor rozsławionego przez Panią Aleksandrę artykułu przygladam się bacznie
        tej dyskusji. Cieszę się, że jednak znalazły się osoby, którym nie trzeba
        będzie tłumaczyć w kolejnym numerze naszego pisma ironii związanej ze złamanymi
        tipsami. Natomiast użytkownikowi `naels` radziłbym powstrzymać się z wydawaniem
        opinii podobnych do: "Pan Nowakowski jest szczery, ale najwidoczniej burak."
        dotyczących osób, których prawdobodobnie nawet nigdy nie spotkał osobiście.

        Pozdrawiam serdecznie
        wszystkich moich fanów i idoli
        Nowakowski Tomasz
        • naels Re: List tygodnia 16.02.07, 16:20
          Panie Tomaszu, z calym szacunkiem, ale piszac o ironii, schlebia pan sobie
          troche. Do swobodnego poslugiwania sie ironia potrzeba odrobine inteligencji i
          blyskotliwosci, oraz sprawnego warsztatu pisarskiego. Pana warsztat (czy raczej
          jego probka, zaprezentowana w artykule) jest na tyle kiepski, ze czytelnik ma
          czesto problemy z domysleniem sie, czy dany fragment tekstu jest ironia, czy po
          prostu nieudolnoscia jezykowa autora (przyklad - chociazby cytowane w
          liscie "naocznie zobaczyc zestawienie roznych typow"). Poza tym, podtrzymuje
          swoja opinie, ze glosne komentowanie atrybutow plci przeciwnej (obojetnie,
          ktorej!) i robienie "rankingow" jest moze przyjete w opisywanej meskiej
          toalecie, ale na forum publicznym, w gazecie pod oficjalnym patronatem jednej z
          najbardziej prestizowych polskich uczelni jest po prostu nie na miejscu. W
          przeciwnym wypadku narazamy sie na reputacje buraka. Nota bene, Andrzeja
          Leppera tez nigdy nie udalo mi sie "spotkac osobiscie" (a jak sie spotyka kogos
          nieosobiscie?), ale nie mam watpliwosci, ze to burak, czego dowodzi miedzy
          innymi jego stosunek do kobiet.
          • tomasz_1984 Re: List tygodnia 16.02.07, 18:24
            Droga naels

            Nie zamierzam wdawać się z Panią w pyskówki, ani nazywać Ćwikłą - jak robi to
            Pani wobec mnie. Jeśli nie trafia do Pani mój sens of humor, polecam omijać
            moje artykuły w Plus Ratio... to wszystko co mogę dla Pani zrobić. Natomiast
            jeśli dysponuje Pani tak zaawansowanym instrumentarium w dziedzinie redagowania
            tekstów, zapraszamy do współpracy z "gazetką studencką", może to Pani będzie
            sławą literatury, która zamiast opryskliwych komentarzy, zrobi coś dla
            innych... może to Pani niedługo ktoś wytknie np. ksenofobię, antysemityzm albo
            chociażby wyśmiewanie ludzi wsi, po kolejnej wypowiedzi dotyczacej Pana
            Wicepremiera? kto to wie?

            Nowakowski Tomasz

    • ziuta97 Re: List tygodnia 16.02.07, 14:26
      Dziwię się bardzo świętemu oburzeniu, jakie wywołał artykuł Pana Tomasza
      Nowakowskiego o kobietach.
      O stylu nie będę się wypowiadać, gdyż polonistką nie jestem i powstrzymam się
      od uwag typu:„ napisany stylem wręcz
      żenująco słabym” itp. Bo nie o styl tak naprawdę toczy się tu bój. Panią
      Aleksandrę wzburzył nie język Pana Tomasza, a przenikający przez omawiany
      artykuł ( według Pani Aleksandry) szowinizm.
      Dla mnie Pan Tomasz w zabawny, czasem ironiczny sposób przedstawił kobiety z
      Uniwersytetu Jagiellońskiego. Czytanie tego tekstu sprawiło mi dużo radości,
      zwłaszcza w zestawieniu z artykułem Pani Kasi Syty o mężczyznach, nie mniej
      szyderczym.
      Niestety według niektórych dzielenie kobiet na różne grupy i robienie rankingów
      jest czymś „chamskim i obleśnym”. No cóż... Mnie zastanawia tylko jeden fakt:
      czy jakikolwiek mężczyzna poczuł się obrażony tekstem Pani Kasi i
      przedstawionymi w nim podziałami?
      Według mnie Pani Aleksandrze nie chodziło o szowinizm i szacunek dla kobiet, a
      jedynie chciała się wybić na fali, rozgłośnionej przez Gazetę Wyborczą, sprawy
      prezentacji Marka Kremera. Jednak sława sławie nierówna. Pani Aleksandro,
      proszę dokonać czegoś godnego uwagi, jeżeli chce być Pani zapamiętana przez
      społeczeństwo, a nie oburzać się na tekst, którego Pani nawet do końca nie
      zrozumiała.
      Martwi mnie również fakt, że postawa Pani Aleksandry łączona jest z feminizmem,
      gdyż to zestawienie obraża jedynie ten nurt. Między innymi przez takie osoby
      jak Pani Aleksandra feminizm w współczesnym świecie jest postrzegany negatywnie.
      Na koniec chciałabym się jeszcze odnieść do wypowiedzi użytkownika neals. Ja
      rozumiem, że mamy wolność słowa, ale to nie znaczy, że możemy zaniechać podstaw
      kultury. Przeraża mnie fakt, że niektórzy piszą o tym, iż opisywanie niektórych
      rzeczy jest „ cokolwiek nie na miejscu i KULTURALNEMU człowiekowi nie uchodzi”.
      Po czy w następnym zdaniu wyzywają innych od „ buraków”... Źle się dzieje w
      państwie duńskim...
      • naels Re: List tygodnia 16.02.07, 16:33
        Droga Ziuto, maly komentarz. Moze bezposrednie nazwanie pana Nowakowskiego
        burakiem to lekka przesada z mojej strony, przepraszam. Zauwaz jednak, ze ja
        sie tylko prywatnie wypowiadam na forum, natomiast pan Nowakowski prezentuje
        rzekomo powszechna meska opinie na temat studentek na lamach oficjalnego
        periodyku samorzadu studenckiego Uniwersytetu Jagiellonskiego. Nie uwazasz, ze
        obowiazuja go troche wyzsze standardy? Poza tym, jezeli juz chcesz mnie
        komentowac ad hominem, to moze wypadaloby chociaz poprawnie napisac moj nick?
        • ziuta97 Re: List tygodnia 16.02.07, 20:01
          Droga naels,
          przepraszam za błąd w Pani nicku, nie był on zamierzony.
          Co do przeprosin za buraka, myślę, że nie mnie Pani powinna przepraszać a Pana Tomasza, to on powinien czuć się urażony. Ja jedynie dziwię się, iż najpierw pisze Pani o kulturze, po czym obraża kogoś w mało kulturalny sposób. Jeżeli w ogóle obrażanie innych ludzi można nazwać czymś kulturalnym.
          Dziwię się również, że w odpowiedzi do Pana Tomasza po raz kolejny, choć nie dosłownie, nazywa go Pani burakiem, a mnie za to przeprasza. Jest Pani troszkę niekonsekwentna i kieruje Pani swoją skruchę do niewłaściwych osób.
          A co się jeszcze tyczy podziałów: aby się zalogować do Gazety.pl obowiązkowo należy podać swoje wykształcenie. Czy to nie jest tworzenie podziałów? Dlaczego za dzielenie społeczeństwa pod względem wykształcenia nikt się nie obraża, natomiast niektóre panie czują się urażone podzieleniem kobiet pod względem ubioru? Po raz kolejny zapytam: co w tym złego?
          W artykule Pana Tomasza nie ma nic obraźliwego, bo jak można się obrazić za to, że my, kobiety, zostałyśmy nazwane „zwiewnymi nimfami” czy „rusałkami”. Czy Pan Tomasz w swym artykule nazwał kobiety burakami, czy w inny sposób uraził?! Ponad to nie rozumiem o co chodzi z „rankingami”, przecież Pan Tomasz nikogo nie ocenia ani nie wywyższa. Wyraża swoje zdanie w dowcipny sposób, ot i wszystko. Czy warto koło tego robić tyle szumu? Komu na tym tak zależy?
          Pani oburzenie i Pani Aleksandry powoduje tylko, że kobiety uważane są za fanatyczne feministki. Może zajęły by się Panie walką o prawa kobiet w miejscach pracy, gdzie są one dyskryminowane, np. za stan błogosławiony, a nie szukaniem rozgłosu i obrażaniem innych ludzi?!
          • niunka24 Re: List tygodnia 17.02.07, 00:38
            wiele hałasu o nic...;)
            Kiepski tekścik, nacechowany niewątpliwie szowinistycznie, ale na tyle
            nieciekawy, a do tego niepozbawiony ewidentnych stylistycznych błędów, że chyba
            niewart jest całego zamieszania...
            Ktoś nie miał o czym pisać, napisał jakieś bzdurki...
            Te "kategorie kobiet", "jako koneser piękna, rzetelny dziennikarz" (hahaha),
            sam styl w jakim temat został podjęty,
            to wszystko jest tak niedorzecznie infantylne, śmieszne i płytkie... Lepiej by
            było ominąc, nie robić niepotrzebnego szumu wokół autora i głupiego artykuliku;)
            Ale nie uważam jednocześnie, aby autorka listu popełniła błąd wysyłając list do
            WO. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie! Dlaczego winicie ją za jej odczucia,
            przecież mogła się poczuć obrażona tym tekstem. A autor, który cokolwiek
            publikuje musi być przygotowany na różne reakcje.
            Pozdrawiam,
            • paoloigna Re: List tygodnia 09.03.07, 22:04
              dokladnie... Chlopiec sobie cos skrobnal marnego, myslac, ze jest smieszny, a
              tu taki szum wokol. A smieszne jest to, ze ta cala powyzsza dyskusja jest o
              wiele ciekawsza i na wyzszym poziomie niz sam artykul:))) Pozdro dla wszystkich
              kobiet. Wiecej dystansu wobiec siebie!
          • sir.vimes Re: List tygodnia 18.02.07, 10:54
            Słowo "rusałka" może być dla kogoś równie obrażliwe jak burak. W końcu burak to
            warzywo, a rusałka, no cóż, taki mutant.
            • tomasz_1984 Słownik języka polskiego 18.02.07, 13:56
              sir.vimes napisała:

              > Słowo "rusałka" może być dla kogoś równie obrażliwe jak burak. W końcu burak to
              > warzywo, a rusałka, no cóż, taki mutant.

              Pójdźmy tym tropem drogi sir.vimes...

              rusałka
              mit. słow. «boginka, nimfa wodna rzucająca czar na wędrowców»

              -ani słowa o mutantach-

              kutas
              daw. «ozdoba z nici, jedwabiu, wełny, sznurka itp. w kształcie pędzla»

              -i to słowo nie musi być wulgaryzmem-

              wszystko jest względne;)

              P.S.
              "Artykuł NIE był zabawny" - należałoby dodać sowa "według mnie" bo kimże jest
              sir.vimes, aby wydawać dyrektywy co jest a co nie jest zabawne?
              • sir.vimes Re: Słownik języka polskiego 18.02.07, 14:48
                Boginka.
                Ni człowiek, ni bóg.

                Jak najbardziej niespecjalnie przyjemne dla osoby która jest i chce być po
                prostu CZŁOWIEKIEM.

                A, co do zabawności artykułu - to może oceniać KAŻDY czytelnik. Jeżeli ktoś
                takich ocen sobie nie życzy, nie wysyła artykułu do redakcji. Analogii do
                oceniania innych LUDZI i ich PRYWATNYCH spraw - po prostu nie ma.
                • tomasz_1984 Re: Słownik języka polskiego 18.02.07, 16:44
                  sir.vimes

                  Co innego wyrażać SWOJĄ opinię, a co innego stwierdzać coś o czymś. Jestem
                  otwarty na krytykę, zwróciłem tylko uwagę na brak słów "moim zdaniem", bo zdanie
                  sir.vimes`a nie jest zdaniem powszechnie obowiązującym. Gdybym nie był otwarty
                  na krytykę to nie podpisałbym artykułu imieniem i nazwiskiem:)
                  • sir.vimes Re: Słownik języka polskiego 09.03.07, 22:43
                    Powtarzam:

                    A, co do zabawności artykułu - to może oceniać KAŻDY czytelnik. Jeżeli ktoś
                    takich ocen sobie nie życzy, nie wysyła artykułu do redakcji. Analogii do
                    oceniania innych LUDZI i ich PRYWATNYCH spraw - po prostu nie ma.

                    Poza tym KAŻDY czytelnik ma prawo stwierdzić , ze został obrażony, urażony ,
                    rozbawiony lub zszokowany. Ma prawo stwierdzić to SAM, bez pomocy autora czy też
                    jego przyzwolenia.
      • a.starowicz Re: List tygodnia 20.02.07, 19:30
        Przykro mi, że jako autorka listu włączam się do dyskusji tak późno. Naprawdę
        nie przypuszczałam, że mój list może wywołać taki odzew.
        Zgadzam się, że artykuł p. Nowakowskiego to sprawa dość błaha, nie myślałam
        jednak, że występuję w imieniu polskiego feminizmu. Wystąpiłam w imieniu swoim.
        Artykuł bardzo mi się nie spodobał, napisałam list do "WO", przez jakiś czas
        korespondowałam z autorem tekstu i naczelnym pisma. Moje działanie było
        spontaniczną reakcją na pewną niestosowność. W żadnym razie nie liczyłam na
        jakiekolwiek "wypłynięcie" (bo i na jakie to wody wypłynęłam?). Mój list to
        raczej rodzaj sprzeciwu obywatelskiego, jeśli można to tak nazwać. Wiem, że są
        sprawy słuszniejsze i ważniejsze, ale tymi mniej ważnymi też musi się ktoś
        zająć... Nie mam koncepcji, jak przeciwdziałać dyskryminacji kobiet w miejscach
        pracy, mój list był formą niezgody na przedmiotowe traktowanie kobiet i na
        tolerowanie bylejakości w pisaniu. Uważam, że lepiej robić coś, choćby małego i
        nieważnego, niż nic, z myślą o sprawach wielkich.
        Aleksandra Kalas-Starowicz
        • sir.vimes Re: List tygodnia 20.02.07, 21:46
          I ma Pani rację.

          "Uważam, że lepiej robić coś, choćby małego i
          > nieważnego, niż nic, z myślą o sprawach wielkich."
    • plyne Re: List tygodnia 18.02.07, 01:22
      Niunko24, ja nie winię autorki listu za jej odczucia. Napisałem tu posta gdyż
      nie spodobały mi się dwie rzeczy:
      1) Autorka przemilczała kontekst ukazania się arytykuł (towarzystwo
      'siostrzanej krytyki' studentów UJ), przez co wg mnie mylnie zasugerowała, że
      ta gazetka szerzy męski szowinizm za publiczne pieniądze.
      2) WO list nagłośniły, wynosząc do rangi problemu coś, co nim nie jest.
      W aktualnym numerze WO list tygodnia opisuje dramat syna i matki, która
      zdecydowała się na jego poród wiedząc, że najprawdopodobniej przez to straci
      wzrok. Piękna poruszająca historia, kaliber w pełni zasługujący wg mnie na
      miano listu tygodnia WO. Chyba zgodzisz się ze mną, że jest różnica miedzy tymi
      dwoma listami?

      Naels, pozwól że Cię częściowo zacytuję:
      > Co do "naturalnych zachowan" facetow, polegajacych na robieniu mniej lub
      > bardziej chamskich i oblesnych "rankingow" obserwowanych dziewczyn - jest
      > jeszcze wiele innych, rownie "naturalnych" zachowan. Nikt nie zaprzeczy, ze
      > dla wielu facetow naturalne jest np. masturbowanie sie przy rozkladowkach
      > z "Twojego Weekendu", [...]

      Rozumiem, że zareagowałaś tu na wypowiedź nimbus_zweitausend: 'Nie rozumiem
      też, po co zaprzeczać, że faceci obserwują dziewczyny, i robią rankingi,
      przecież to są ich naturalne zachowania [...]'. Dlaczego z góry zakładasz, że
      te rankingi muszą być chamskie czy obleśne? A czy Ty nigdy z koleżankami nie
      omawiałyście kolegów np. z klasy, który jest najprzystojniejszy a który
      najbardziej intelitgentny? Obie płcie robią sobie rankingi, nie jest to domena
      mężczyzn. Tak samo sprawa masturbacji - jeśli o tym nie wiesz, pragnę Ci
      uzmysłowić, że kobiety także się masturbują, i wcale nie jest to mały odsetek.
      Zatem bardzo proszę, nie zakłamuj rzeczywistości sugerując, jakoby to była
      domena męska, gdyż masturbacja jest naturalna dla obu płci:)

      Popieram ziutę97, zwłaszcza w jej uwadze o szkodach jakie tego typu furie
      wyrządzają wizerunkowi feminizmu.
      • gondra Re: List tygodnia 18.02.07, 15:39
        > Popieram ziutę97, zwłaszcza w jej uwadze o szkodach jakie tego typu furie
        > wyrządzają wizerunkowi feminizmu.

        Zgadzam się. Jakoś największe awantury są o tego typu - przepraszam za wyrażenie
        - pierdoły, a nie o kwestie istotne. Tekst o typach studentek, biust w reklamie
        etc. Ja sie nie dziwię, że feministka kojarzy się przecietnemu człowiekowi z
        rozwścieczoną babą ganiajacą z kijem za blondynkami w mini. Dziewczyny też
        oceniaja mężczyzn w kategoriach "przystojny", "seksowny" etc. I przypuszczam, że
        za identyczny tekst o facetach nikt by się nie obraził. Ja i wiele moich
        koleżanek zgodnie z prawdą określamy siebie jako kobiety wemancypowane, o
        feministycznych poglądach, ale nie feministki i w sumie nie dziwi mnie częste
        "nie jestem feministką, ale...".

        A mnie osobiście nie obraża artykuł pana Tomasza, ale irytuje mnie np. to jak
        kobiety są pokazywane w reklamach (swoja drogą - list w najnowszych WO) i to, że
        na stronie GW w dziale kobieta mamy: kuchnia, ślub, dziecko, poradnik domowy.

        Aha, ja rozumiem, że są panie, które nie lubią jak sie o nich mówi "fajna
        laska", tak jak pewnie są faceci którzy nie lubią być nazywani "fajnymi
        ciachami". No i super, każdy powinien byc traktowany tak jak sobie tego życzy.
        Ale podciaganie wszystkiego pod dyskryminację jest imho nieporozumieniem.
    • sir.vimes A kimże jest pan Tomasz 18.02.07, 10:46
      by oceniać i chwalić grupę dorosłych jednostek?

      W moim przekonaniu dziewczyny z
      > biologi są pochwalone za naturalność i praktyczność- gdyż żadna z nich nie
      > przebiera się za kogoś kim nie jest i nie przykleja sobie tipsów na co
      > tygodniowe, 5 godzinne laboratorium

      Artykuł NIE był zabawny. Abstrahując od nadętego i pogardliwego tonu - dzielenie
      studentów/ek na szufladki(np. wszyscy z prawa są tacy sami, nawet pod względem
      stroju) jest nie tylko nie zgodne z rzeczywistością ale też BARDZO infantylne.

      Ale pozostawiłwszystkim wolny wybór,co
      > wolą i co docenią.

      Och, JAK STRASZNIE wszyscy muszą mu być wdzięczni!!!

      Trzeba mieć naprawdę wielkie kompleksy,
      > żeby nie zrozumieć tak dowcipnego teksu...

      Trzeba mieć ogromne kompleksy, by napisać taki artykuł.




      • fakara Re: A kimże jest pan Tomasz 25.02.07, 17:02
        Według forma artykułu nie jest szowinistyczna, szczególnie zwracając uwagę na
        bliźniaczy tekst, opisujący studentów miasta Krakowa i na ogólną humorystyczną
        konwencję, w jakiej został napisany. Jednak dzielenie ludzi na grupy wg. tego,
        na jakim kierunku studiują i przyporządkowywanie im z tego tytułu jakiegoś
        ukreślonego wyglądu, charakteru, czy gustu jest odrobinę pozbawione sensu,
        niezależnie od płci osoby dzielącej czy społeczności dzielonej. Mnie tekst nie
        rozbawił, wydał mi się dość płytki, ale szczerze mówiąc nie widzę tu dyskryminacji.
        • a.starowicz Re: A kimże jest pan Tomasz 01.03.07, 13:06
          Czy w moim liście pada słowo szowinizm? Albo seksizm? Albo dyskryminacja?
          Pisałam o pewnym faux paux, lecz widać coś jest na rzeczy, skoro każdy
          bezbłędnie definiuje problem...
          • tomasz_1984 Re: A kimże jest pan Tomasz 02.03.07, 14:00
            Każdy bezbłędnie definiuje problem...

            Może trzeba zapytać czytelników CKM?! Czy Każdy=Czytelnik(czka)WO?

            Pozdrwiam
            • sir.vimes Re: A kimże jest pan Tomasz 09.03.07, 22:41
              Panie Tomaszu. Trzeba było zaznaczyć , że tekst jedynie dla czytelników CKM...
              Bez takiego zastrzeżenia trochę mniej nastawieni na uprzedmiotowienie kobiety
              odbiorcy błędnie uznali, że też mogą poczytać.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja