nimbus_zweitausend
12.02.07, 23:51
Zadziwiające jak można się poczuć urażonym kiedy się czegoś nie zrozumie...
Otóż Pan Nowakowski napisał zabawny artykuł na temat studentek. Z założenia
miał być on "męski"i złośliwy,ponieważ obok niego, pojawił się artykuł równie
złośliwy, ale "damski" traktujący o wadach panów-studentów. Ja sama go tak
odebrałam. Pan Tomasz wytyka dziewczynom: z prawa- zbytnio rozdmuchane ego i
brak indywidualizmu (kto nie przyzna mu racji, że 90% dziewczyn, biega w tym
roku w jeansach upchanych w kozaczki??); z kierunków artystycznych-
pseudoindywidualizm,który przejawia się tak naprawdę, tylko w koszulce z
Orseya, z własnoręcznie urwanym rękawem. W moim przekonaniu dziewczyny z
biologi są pochwalone za naturalność i praktyczność- gdyż żadna z nich nie
przebiera się za kogoś kim nie jest i nie przykleja sobie tipsów na co
tygodniowe, 5 godzinne laboratorium. Ale pozostawiłwszystkim wolny wybór,co
wolą i co docenią. Nie rozumiem też,po co zaprzeczać, że faceci obserwują
dziewczyny, i robią rankingi, przecież to są ich naturalne zachowania, a Pan
Tomasz po prostu się do nich uczciwie przyznał. I jeżeli jakaś taka Panienka w
tipsach a la orle szpony powie mi, że przykleja je dla siebie i nie zależy jej
na męskich spojrzeniach, na jej gołe nerki w zimie, to też nie uwierzę!
Popyt-podaż.
Cały artykuł Pana Tomasza jest spostrzegawczym komentarzem damskiej mody i ja
naprawdę nie widzę powodów do obrazy. Trzeba mieć naprawdę wielkie kompleksy,
żeby nie zrozumieć tak dowcipnego teksu...