hybrid822 09.04.07, 13:48 Jaki hommos, na Boga? Homous, czyli po naszemu humus. Artykuł średni. Żaden spójny obraz Nigelli się z niego nie wyłania. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
helpa Bogini oblizuje palce 09.04.07, 21:26 Był już kiedyś artykuł o Nigelli w Dużym Formacie - powtarzacie się!! Odpowiedz Link Zgłoś
tetlian Re: Bogini oblizuje palce 13.05.07, 18:31 Twarz ma faktycznie boską :) Tak nasz Jarosław obiera banana Odpowiedz Link Zgłoś
ladne_sny Re: Bogini oblizuje palce 09.04.07, 21:37 hybrid.. a po jakiemu naszemu, skoro to nie nasza potrawa. he? ;) poza tym proponowana przez Ciebie ta niby 'nasza' nazwa to z laciny gleba prochnicowa, raczej malo pozywna dla czlowieka ;) no i z jakiego jezyka jest ten Twoj homous? ;) nazwa tej potrawy wywodzi sie z arabskiego i z hebrajskiego i powinno sie ja pisac : hummus , ale co jezyk to inne pisanie i zdarza sie tez: hommos, houmous, hamos, hommus, hummous, a takze nasz 'prochnicowy' humus ;))) nie warto sie oburzac, jesli nie jest sie czegos naprawde pewnym ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hajota Re: Bogini oblizuje palce 10.04.07, 21:27 ladne_sny napisała: > hybrid.. a po jakiemu naszemu, skoro to nie nasza potrawa. he? ;) poza tym prop > onowana przez Ciebie ta > niby 'nasza' nazwa to z laciny gleba prochnicowa, raczej malo pozywna dla czlow > ieka ;) no i z jakiego > jezyka jest ten Twoj homous? ;) nazwa tej potrawy wywodzi sie z arabskiego i z > hebrajskiego i powinno > sie ja pisac : hummus , ale co jezyk to inne pisanie i zdarza sie tez: hommos, > houmous, hamos, hommus, > hummous, a takze nasz 'prochnicowy' humus ;))) nie warto sie oburzac, jesli nie > jest sie czegos naprawde > pewnym ;) Słusznie. Dodam, że w jednych krajach arabskich wymawia się tę nazwę "hummus", w innych "hommos", w każdym razie "m" jest na pewno podwojone. A z humusem - glebą nie ma nic wspólnego. Odpowiedz Link Zgłoś
korasz1 John Diamond 10.04.07, 08:09 Szkoda, że Autor nie wspomniał, że na polskim rynku księgarskim jest również książka zmarłego męża Nigelli Lawson, Johna Diamonda: "Cudowne mikstury". Fenomenalny opis walki z rakiem, którą prowadzili lekarze i walki ze sprzedawcami fałszywej nadziei, którą do ostatniego dnia prowadził John Diamond. W tej książce jest nie tylko dużo Nigelli, ale ostatecznie John Dmond należal do najznakomitszych felietonistów brytyjskich. Odpowiedz Link Zgłoś
roslyn Autor nie je z reki? 10.04.07, 18:20 Artykul marny. Wszystko co tam jest pochodzi z wczesniejszych publikacji. A to przeciez mial byc wywiad. I nie do konca przekonuje mnie neutralnosc autora, nie musi Nigelli jesc z reki ale jesli ma jej cos do zarzucenia to konkrety poprosze. Co sporu leksykalnego o paste z cieciorki to jest on nierozstrzygalny - wszystkie proponowane nazwy sa rownie poprawne. Odpowiedz Link Zgłoś
hypatia100 ten artykuł to plagiat z książki 11.04.07, 21:27 jestem zniesmaczona,ten artykuł to właściwie plagiat większość informacji zawartch w tym artkule to informacje wzięte z książki Gilly Smith "Nigella Lawson, a Biography", Andre Deutsch 2005!!!!!! Autor stworzył wrażenie (pobyt w kuchni Nigelli), że to informacje z pierwszej ręki, tymczasem całe passusy ściągnięte są z biografii autorstwa Smith. PEWNE FAKTY ZAŚ ZMIENIONE (!) np. Talko pisze: Jej siostra wspomina, że kiedyś zeszła w nocy do kuchni. Spotkała Nigellę w nocnej koszuli, jak ucierała majonez. - To mnie wewnętrznie uspokaja - powiedziała Nigella. Miała 16 lat. A WEDLE BIOGRAFII TO MATKA NIGELLI została przyłapana na ucieraniu majonezu: "Her younger sister Horatia, remember coming in, as a teenager late at night and finding her mother making mayonnaise in her nightie at three in the morning. "she found it very soothing" she said"(str.18) Dziennikarstwo z przekręcaniem faktów i spisywaniem z książek (bez odpowiedniej adnotacji pod spodem) - to juz nawet nie poziom Vivy O innych przekręceniach faktów i kalkowaniu ze Smith już nawet nie będę pisać (szkoda mi czasu) Odpowiedz Link Zgłoś
sheep2 Re: Bogini oblizuje palce 12.04.07, 15:41 tez mam takie odczucie, ze autor ma cos do zarzucenia Nigelli, ale dokładnie nie wiadomo co... cieniutki ten artykol.. Odpowiedz Link Zgłoś
pompompom Re: Bogini oblizuje palce 14.04.07, 23:41 Hommos Hummus Humous a wsio rawno. grunt,że pyszne. Mniam Odpowiedz Link Zgłoś
pompompom Re: Bogini oblizuje palce 14.04.07, 23:43 Hommos Hummus Humous a wsio rawno. Grunt,że pyszne. Mniam Odpowiedz Link Zgłoś
jar_ole Straszni malkontenci chyba czytali ten artykuł 15.04.07, 09:51 a to że nie ma spójnego obrazu Nigelli (a jak można uzyskać spójny obraz, kiedy się stosuje logikę dwuwartościową do dziejącej się rzeczywistości) a to, że autor powtarza cudze informacje (a kto tego nie robi), a to, że nie tak się pisze... Czy ten artykuł czytali tylko przemądrzali poloniści (poza pompompomem)? Pierwszy raz słyszę o Nigelli (choć mieszkam na wyspie) i cieszę się, że przeczytałem ten artykuł. Nie omieszkam też poszukać w rozpisce TV nowego programu N i będę go 'namiętnie' oglądał. Jeszcze dodatkowo tekst przypomniał mi, że jestem głodny. Czego więcej można oczekiwać od artykułu w gazecie, jak nie ważnych informacji? Odpowiedz Link Zgłoś
pompompom Re: Straszni malkontenci chyba czytali ten artyku 15.04.07, 12:50 No dzięki! Nie zostałam przemadrzałą polonistką. Dobre i to. A i smacznego. Właśnie zeżarłam takie śmieszne ciasteczka? Nie ciasteczka? Nigella robiła je z batoników Mars i płatków kukurydzianych. Nie ja produkowałam, więc nie znam dokładnie składu i proporcji (tam chyba jeszcze odrobina masełka, żeby było gładkie). PYSZNE! Odpowiedz Link Zgłoś
pagaa Re: Bogini oblizuje palce 16.04.07, 16:29 ale ona ma takie te dlonie ze fuj Odpowiedz Link Zgłoś
hybrid822 Re: Bogini oblizuje palce 09.05.07, 22:51 Oczywiście że homous. Przynajmniej w UK (piszę ze Szkocji), a nie sądzę żeby Nigella używała nazwy innej niż brytyjska. A wersji humus używają moi znajomi, którzy przyrządzają toto od dawna - o poprawność tej akurat nie będę się spierać:) Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Patrzcie, polskie kluchy, tak wygląda 47-latka! 13.05.07, 19:21 A nie tak jak wy. Bueee... Odpowiedz Link Zgłoś
gdsta Bogini oblizuje palce 28.11.07, 13:48 trochę późno wpadłam na ten wywiad nie wywiad; warto poczytać i skorzystać; gotowanie jest sexi a jedzenie to widać już bez najmniejszych wątpliwosci i to od wieków; to warto coś w domu zorganizować dla dwojga i będzie miło, nie koniecznie trzeba kurczaka ogladać w TV; po drugie warto uwierzyć w siebie i jeśli ktoś chce chwalić się choćby umiejętnym oblizywaniem palców, a nie zwalać wszystkiego na nieszczęśliwe dzieciństwo. Dla wiecznych krytykantów bez sniadania i obiadu w miłym towarzystwie dodam, ze autor na początku napisał jak wyglądał wywiad, może powinien wyraźnie napisać jakie książki cytuje ale czy warto przeczytać to wszystko tylko po to, żeby pogderać? Nastroszcie piórka, wypnijcie pierś pod ładnym tiszertem (nie podoba mi się taka pisownia) i zróbcie chociaż kogelmogel to bardzo obiecująca potrawa. Proponuję nowe hasełko na pierwszą stronę gazety: "nie czytaj marnych kawałków, wybierz to co Ci się podoba" Odpowiedz Link Zgłoś