Dodaj do ulubionych

Duże śmieci

04.06.07, 15:34
co tak zjadliwie dzisiaj, Pani Kingo?
Czy wstalismy nie ta noga z lozka?
teoretycznie ma pani racje, ale czy trzeba bylo do tego tylko zlosliwosci w
tonie?
przeciez kazdy ma jak ma...a dziecko sie na swiat nie prosi...ponosi za to
odpowiedzialnosc za czyny rodzicow - i to jest tragiczne.
Pozdrowienia z zyczeniami lepszego humoru.

oddana czytelniczka
Obserwuj wątek
    • masandra6 Duże śmieci 04.06.07, 18:29
      Z rozkosznego,różowego bobasa w homo sapiens zmienił się min. +Hitler,Ibn
      Laden,łomiarz z Ochoty
    • andrzej-ciupinski Duże śmieci 05.06.07, 07:21
      "Droga Mamo!Twoje dziecię,
      Samo byłoby na swiecie,
      Gdyby nie rodzice mili,
      Co łaskawie je spłodzili".(Boy)

      AC
    • yarro Duże śmieci 06.06.07, 11:26
      Droga Kingo :)

      Puenta Twego felietonu powinna być powielona nieskończoną ilość razy i używana
      do zaklejania ust tym wszystkim pro-płodzeniowym dewotom! (celowo nie piszę
      prorodzinnym, bo można być zdrowo prorodzinnym)

      W każdym razie, dzięki za kolejny powiew świeżości i zdrowego rozsądku.

      J. z Londynu
    • malpolid Re: Duże śmieci 08.06.07, 18:01
      Pani też kiedyś była takim dzieckiem. To co Pani przedstawia to są
      dopiero "śmieci". Zastanawiam się tylko jak bardzo jest Pani poranioną osobą,
      że Pani takie d.u.p.e.r.e.l.e wypisuje.
      • iggu2 Re: Duże śmieci 09.06.07, 11:11
        Kiedyś wysmarowała Pani piękny tekścik pt. "Jak fajnie jest płacić podatki",
        czy coś w tym stylu. Zachwycała się pani jak to jest "cool" wyrónywać szanse
        itp i itd. Ale jak z przyznać ulgę dla rodziców posiadających dzieci to już
        jest bee i nie z moich podatków, bo ja bezdzietna egocentryczka chcę by moje
        podatki szły na parady wolności, propagowanie pedalstwa itp. Ale moja droga
        pani podatki mają to do siebie, że płacimy je na różne rzeczy, które się nam
        nie muszą koniecznie podobać - to jest demokracja, którą tak pani kocha i broni
        przed talibami z PiS i LPR. Ulga podatkowa ma być dla rodzin, które płacą
        podatki, czyli zarabiają, czyli pracują i nie są patologiczne jak chcą to
        widzieć pani kliedzy, pedały z parady równości wywieszający hasła 'wielodzietna
        rodzina = ubóstwo + patologia'. Łatwo jest ferować wyroki siedząc w wierzy z
        kości słoniowej i pielegnując swoje kompleksy. Zapraszam do realnego swiata
        pani Dunin. Gdzyby była pani matką może zrozumiałaby pani wysiłek jaki związany
        jast z wychowaniem dziecka nie mówiąc o kosztach. Ale cóż syty nie zrozumie
        głodnego a pedał ojca wielodzietnej rodziny. Z wyrazami najszczerszego
        obrzydzenia.
    • kapitan.kirk :-D 09.06.07, 16:46
      > A jak kobiety nie wyprodukują ich więcej - białych i polskich - to nie będzie
      > miał kto zapracować na nasze emerytury. Święta racja, Królu Lulu, tylko że
      > ja - jeśli mają na mnie pracować dzieci Giertycha, Wierzejskiego czy Piłki -
      > wolałabym jakichś sympatycznych Wietnamczyków. Nie potrafię się tą wizją
      > braku polskich białych dzieci przestraszyć, bo wydaje mi się, że w skali
      > globu jeszcze przez lata rąk do pracy nie zabraknie.

      No tak, jak powszechnie wiadomo Wietnamczycy nie rodzą się i nie wychowują,
      tylko produkowani są w specjalnych fabrykach - od razu gotowi i skłonni na
      każde żądanie p. Kingi stawić się w odpowiedniej ilości, by zapracować na jej
      emeryturę...

      > Niestety. Marsz zwolenników rodziny i czegoś tam jeszcze pokazał jasno, że
      > będąc za, są przede wszystkim przeciw - każdemu, kto jest od nich inny. Na
      > Paradzie Równości nie widziałam haseł: 'wielodzietna rodzina = ubóstwo +
      > patologia'.

      A czy rzeczywiście wielodzietna rodzina to z definicji ubóstwo i patologia? Bo
      jeżeli nie, to w czym zasługa demonstrantów - że nie nieśli kłamliwych haseł?
      Nieśli za to np. oszpecone kukły przeciwników politycznych; nie masz to bowiem,
      jak szacunek dla odmienności poglądów, pod warunkiem oczywiście, że obowiązuje
      jedynie adwersarzy.

      > Tak, nawet zgadzam się z postulatami ruchów prorodzinnych, żeby rodzice
      > opodatkowywali się razem z progeniturą, przez co będzie mniej pieniędzy na
      > różne publiczne dobra, które są mi do szczęścia bardziej potrzebne niż ich
      > dzieci.

      No cóż, tak to już jest w społeczeństwach, że pieniądze z podatków idą na cele
      ogólne, bo gdyby miały iść tylko na osobiste cele płacącego, to w ogóle nie
      musiałyby istnieć. Mnie np. nudzi do wyrzygania sport z piłką nożną na czele, a
      mimo to muszę się opodatkowywać na publiczne stadiony i narodowe
      reprezentacje...

      > I tu słowo o dzieciach nienarodzonych. Dziwią mnie ci, którzy mówią: jakie to
      > byłoby straszne, gdyby mamusia mnie wyskrobała. Byłoby to mniej więcej tak
      > samo straszne jak to, że rodzice kochaliby się w nieco innej pozycji i nie
      > ten plemnik trafiłby na jajeczko. Po prostu, drogi Przestraszony, nie byłoby
      > ciebie, tylko jakiś twój braciszek. I wcale nie byłoby ci przykro.

      Ciekawe podejście do tematu - tym bardziej cenne filozoficznie, że dzięki jego
      zastosowaniu można uzasadnić właściwie wszystko. Co z tego, że ktoś zamordował?
      Zamordowanemu i tak przecież już wszystko jedno, bo skoro nie żyje, to nie jest
      mu przykro. Co z tego, że ktoś ukradł? Przecież po prostu dana rzecz znajduje
      się w innej lokalizacji, tj. w innej kieszeni i zamiast jednej osoby po prostu
      cieszy się niż inna; co za różnica?...

      Pzdr
      • detlef2 Re: :-D 10.06.07, 00:19
        >Ciekawe podejście do tematu - tym bardziej cenne filozoficznie, że dzięki jego
        > zastosowaniu można uzasadnić właściwie wszystko. Co z tego, że ktoś zamordował?
        > Zamordowanemu i tak przecież już wszystko jedno, bo skoro nie żyje, to nie jest
        > mu przykro.
        Zamordowanemu wszystko jedno, ale jego bliskim już nie.
        Więc nie sądzę, że możesz te dwie sytuacje porównywać i uzasadniać podejściem
        Pani Dunin cokolwiek.

        P.S.
        Jeżeli pomyślę o dzieciach Giertycha, czy innych nawiedzonych, którzy rodzą aby
        w Polsce nie zabrakło prawdziwych Polaków to nie wiem czy Wietnamczycy nie
        byliby lepsi (a na pewno nie gorsi).



        • kapitan.kirk Re: :-D 10.06.07, 09:25
          > Zamordowanemu wszystko jedno, ale jego bliskim już nie.

          Niby dlaczego? Przecież zabijać nie wolno także ludzi, którzy nie mają
          bliskich, a nawet są powszechnie nie lubiani.

          > Więc nie sądzę, że możesz te dwie sytuacje porównywać i uzasadniać podejściem
          > Pani Dunin cokolwiek.

          Ja tylko logicznie wnioskuję z jej wypowiedzi.

          > Jeżeli pomyślę o dzieciach Giertycha, czy innych nawiedzonych, którzy rodzą
          aby
          > w Polsce nie zabrakło prawdziwych Polaków to nie wiem czy Wietnamczycy nie
          > byliby lepsi (a na pewno nie gorsi).

          To jest generalnie zupełnie zrozumiałe, staram się tylko Wam uświadomić, że
          może sami Wietnamczycy będą mieli kiedyś inne plany niż przyjeżdżać do Polski i
          utrzymywać nas na starość. Doświadczenie uczy, że import siły roboczej nie
          zawsze jest możliwy, a bardzo często wręcz niepożądany z powodu licznych złych
          skutków ubocznych, co można obserwować obecnie w wielu krajach
          zachodnioeuropejskich.

          Pzdr
    • otis_tarda No i p. Dunin znowu nic nie rozumie... 24.06.07, 14:11
      "I może to wreszcie demografia wymusi na polskim społeczeństwie trochę więcej
      otwartości, skoro nic innego nie działa. "

      Tę "otwartość" pewnie wymuszą muzułmańscy imigranci, chłechłechłe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka