Dodaj do ulubionych

Zioła na doła

03.11.07, 18:06
dobre zioło nie jest złe, także na doła - wiadomo ;)
Obserwuj wątek
    • szimurina Zioła na doła 03.11.07, 18:14
      A ja na doła to używam zioła... ;)


    • katka7s Zioła na doła hehehe dobry tekst ;-) 03.11.07, 18:15
    • niktszczegolny Zioła na doła 03.11.07, 18:27
      Nie namawiam lecz powtarzam wkoło - pal zioło, pal zioło...
    • wreszcie Zioła na doła 03.11.07, 18:29
      a czasami marihuana
      • petrrr na doła najlepsze fajne życie 03.11.07, 20:19
        Na doła to najlepsze jest pozytwne myślenie
        Możemy w 100% wpływać na swój natrój i jeśli ktoś chce się dołować -
        jego sprawka:)
        wypełnij sobie życie pasjami; fajnymi związkami; mów do siebie
        miłymi a nie wrednymi głosami; wtedy będzie dobrze
        zioła oczywiście też są ok
        • humbug96 Sposób na doła: nie czytać GWna 03.11.07, 20:48
          to jest prosty sposób, można wzmocnić działnie nie oglądając innych
          powiązanych z byłymi słuzbamu mediów. Gwarantuję po tygodniu kuracji
          poprawę nastroju :)
      • blueblood Re: Zioła na doła 04.11.07, 16:33
        z domowej hodowli :]
        www.dutch-ganja.com/seeds/jack-herrer.php
        praktykowałem to w Holandii cały rok i działa :]
    • mtrag tylko konopie 03.11.07, 21:02
    • nieruchomy_spin Re: Zioła na doła 03.11.07, 21:36
      jest ziolo - jest wesolo
    • smoova Zioła na doła 03.11.07, 22:01
      Mieszkamy na bardzo dalekiej polnocy, i samej mi sie w to wierzyc nie chce, ale
      w czasie nocy polarnej magnezik, zanszen i tran czynia cuda! A to palenie to
      troche jak picie slonej wody przez spragnionego. Nie pomaga.
      • giomar_sanchez Re: Zioła na doła 03.11.07, 22:30
        Ja tez mieszkam na polnocy.Jakos marnie mi pomaga magnez.Zenszen i
        tran nigdy nie probowalam.Moze sprobuje dziurawiec? Trzeba przezyc
        jakos te kolejna zime.
        • dzidka17 Re: Zioła na doła 03.11.07, 23:23
          sprobuj HYPERHERBA-ziolowy lek na bazie dziurawca. ale najlepszy
          jest spacer,nawet w slotny dzien- to jest obowiazek.trzeba byc
          pogodnie usposobionym do ludzi i oni tez obdarza cie
          serdecznoscia.dla mnie na dola najlepiej dziala praca w domu lub
          ogrodzie.jak sie "narobie"-zmecze to nawet nie mam czasu sie
          smucic.Polecam tez ksiazke wladymira megre -dzwoniace cedry rosji-
          cala seria lub Iwszy tom zatyt.Anastazja-piekna,madra ksiazka o
          prawdziwej pieknej duchem kobiecie-jasnowidzacej.
        • smoova Re: Zioła na doła 04.11.07, 01:12
          W Norwegii duzo Polakow jedzie na dziurawcu, ja nigdy nie probowalam. Na
          kontakty z ludzmi raczej nie ma co liczyc. Ja zapodaje mieszanke magnez, Omega
          3, zelazo, zestaw witamin, a na dokladke skok na miesiac do Polski :) Potem
          powszechny dol w okolicach marca, choc trudno w to uwierzyc, w koncu przyjdzie
          tzw. "lato"! :)
    • dr.kwasenbrau Zioła na doła 03.11.07, 23:15
      Zioło ukojeniem .... ale też ważne jest siemielniane, magnez +SELEN i POOOOOTAS
      - yeah madafakin ace. No i zioło...
    • ifinity Zioła na doła - Ja stary, kiedys skapcanialy... 04.11.07, 04:07
      I wszystko to sie zgadza, ze jesienia, wtedy kiedy dnie pochmurne
      popadamy w depresje, kichamy, zapadamy na grype. I to z wylacznej
      przyczyny braku promieni slonecznych. Promienie sloneczne powoduje
      odpowiednia dawke, poprzez nasza skore, witaminy D... I wystarczy
      byc na sloncu 20 minut, aby otrzymac odpowiednia dawke slonca, a
      przeto witamyny D, ktora uchroni nas przed zimowymi grypami,
      chorobami, kaszlami...
      Wczesniej jeszcze, teraz jeszcze nie zapozno, nalezy aplikowac
      sobie gdzies okolo 2000IM witaminy D, a nie zapadniemy na zadne
      zimowe choroby.
      Lekarz wieziennego szpitala w Teksasie aplikowal swoim pacjentom
      wczesna jesienia, dawki witaminy D w ilosciach 2000 IN
      (International Units) dziennie. W czasie gdy szalala epidemia
      grypy, to w czasie gdy personal szpitala chorowal na grype, to
      jednoczesnie pacjenci pobierajacy dawke witaminy D czuli sie
      zupelnie dobrze. Ale wytlumacz to lekarzowi. Bo jak zapobiegnie
      grypie, to straci kase, czyli pacjenta....
    • lukasz_1337 Re: Zioła na doła 04.11.07, 09:39
      jeszcze gdyby reklama dala sie zamknac i przestala zaslaniac tresc .... ;/
    • aquarius1973 Zioła na doła 04.11.07, 16:34
      cos mi tu smierdzi marketingiem roznych ziolek :-) nie wiem jak inni ale ja
      uwazam ze apatia i "ogarniecie nicoscia" najczesciej zdarza sie ludziom zyjacym
      bez pasji, bez wypelnienia wolnych chwil swoim hobby itd...
      kurcze, dlaczego ktos kto zyje pelnia zycia nie potrzebuje zadnych ziolek bo czy
      jesien czy zima potrafi myslec pozytywnie i zawsze robic to na co ma ochote i to
      co daje przyjemnosc?

      /kuba
    • zipka najlepszy na doła jest sex 04.11.07, 16:38
      tylko szkoda ze moj mąz jest dupą wolową i musze sie sama masturbowac
    • jurass4 Czy to aby na pewno "dół"? 04.11.07, 19:16
      Czy to aby na pewno "dół"? Tak, ale tylko do pewnego stopnia.
      Depresja to zaburzenie chemii w mózgu. Lekarze wskazują jako główną
      przyczynę obniżenie wydzielania neurotransmiterów takich jak
      serotonina. To w dużej mierze prawda; spadek produkcji tego
      przekaźnika powoduje obniżenie nastroju. Jest jednak coś niemniej
      ważnego w powstawaniu depresji. Tym czymś jest (obok układu
      serotoninergicznego), układ noradrenergiczny, którego produktem
      jest ,oczywiście, noradrenalina. Układ ten jest odpowiedzialny
      za takie odczucia jak przygnębienie, złość ale też uczucia altruistyczne.
      Takie emocje są naturalne w wiekszym czy mniejszym stopniu chyba
      dla każdego człowieka. Skąd więc deprecha? Z zachwiania
      równowagi. Żeby tak się stało potrzebny jest bodziec. Może to być
      "zmęczenie materiału" lub wstrząs. Generalnie chodzi o stres.
      To stres nas napędza, zmusza do pogoni - układy w mózgu przyspieszają,
      a wtedy łatwo o wahnięcie. Łatwiej o wahnięcie układu serotoninergicznego
      i spadek jego aktywności - wtedy układ noradrenergiczny "zostaje
      na szczycie", bo on nie ulega tak łatwo wachaniom. Wtedy pojawia śię
      nieznośne uczucie przeraźliwego przygnębienia (cierpienie psychiczne
      nie ma sobie równych). Wstrząs jest gorszy o tyle, że jeszcze
      "pdkręca" układ noradrenergiczny (flight or fight syndrome), a
      spowalnia serotoninergiczny.
      Kiedy pojawia się depresja wypada zacząć się leczyć. Zaczynamy od
      psychoterapii. Później, ewentualnie, leki. Z lekami trzeba ostrożnie,
      bo choć to wspaniały wynalazek są niedoskonałe, a i z właściwym
      dobraniem bywają kłopoty. Ogromną zmyłką dla lekarzy jest brak
      aktywności chorego, którą uznają za spadek aktywności układu
      noradrenergicznego. To prawda, że ten układ nas napędza, ale tylko
      w równowadze z układem serotoninoergicznym. Gdy tej równowagi nie ma
      nawet najmniejszy wysiłek fizyczny jest męką. Wtedy lekarz
      przepisuje lek. Działanie takich leków (z małymi wyjątkami) polega
      na pobudzeniu m.in. tych słynnych już układów serotonino-, i
      noradrenenergicznego. I w ten oto sposób wpadamy w błędne koło -
      wzmaganie aktywności układu noradrenergicznego nie leczy depresji
      tylko ją wzmaga. Idealnymi lekami byłyby leki, albo wzmagające jedynie
      układ serotoninergiczny (co grozi wywołaniem stanów podobnych do
      manii - co tez nie jest wesołe, ale wszystko zależy od tego jak
      pacjent zareaguje na taki lek), albo hamujące aktywność układu
      noradrenergicznego (to chyba lepsza opcja). Takie leki istnieją,
      ale jak wiadomo każdy człowiek inaczej reaguje na leki. Ważne jest
      też jak długo człowiek choruje, bo taka żąglerka wzmacnianiem lub
      hamowaniem aktywności układów może być nieskuteczna u ludzi,
      którzy przelecieli niemal całą apteczkę. Dużo zdrowia życzę.
    • kaina7 Zioła na doła 08.11.07, 21:48
      Ja nie znam lepszego sposobu na poprawe nastroju w jesienną pluche
      jak Yerba Mate;) Naprawde wielka przyjemnością jest usiąśc na fotelu
      w ciepłych kapciach i odprężyć się leniwie sącząc mate^_^. Yerba też
      świetnie pobudza, wystarczy wybrać odpowiedni gatunek. Pod tym
      adresem można znaleźć duzo informacji Yerba Mate
      ;)

      • kaina7 Re: Zioła na doła 08.11.07, 21:57
        kaina7 napisała:

        > Ja nie znam lepszego sposobu na poprawe nastroju w jesienną pluche
        > jak Yerba Mate;) Naprawde wielka przyjemnością jest usiąśc na
        fotelu
        > w ciepłych kapciach i odprężyć się leniwie sącząc mate^_^. Yerba
        też
        > świetnie pobudza, wystarczy wybrać odpowiedni gatunek. Pod tym
        > adresem można znaleźć duzo informacji Yerba Mate
        > ;)
        >

        Yerba Mate Forum. Wszystko o Yerbie
        jeszcze to, bo tamten limk jest do sklepu z Yerbą, gdzie z reszta
        można wybrać coś dla siebie;)
    • boardmeeting Re: Tyrozyna, zapomnijcie o dziurawcach itp 09.11.07, 02:57
      tyrozuna to aminokwas dziala wspaniale jak magia. produkuje sie z niego
      dopamine, noradrenaline i hormny tarczycy - wszystko wplywa na lepsze tempo
      optymizmu i przemiany materii
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka