nick3 16.12.07, 23:30 Kupię swojemu dziecku na gwiazdkę:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miedzianakonefka Uprasza się nie karmić gazetowych TROLLI 17.12.07, 13:42 Oni tylko na to czekają żeby "zaistnieć" Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Trolle też cenią demokrację... 17.12.07, 14:09 ...może z wyjątkiem starej, dobrej ateńskiej praktyki ostracyzmu. Odpowiedz Link Zgłoś
przegrzmot Mały obywatel... 17.12.07, 14:14 ..."Krol Macius I-szy". Kto przezyl ten film z autentycznym wzruszeniem,ten zrozumie... Odpowiedz Link Zgłoś
mikron Re: Mały obywatel 17.12.07, 14:20 prawa wyborcze dla dzieci to swietny pomysl. Demokracja stanie sie berdziej demokratyczna, jesli dzieci beda uczestniczyc w podejmowaniu roznych istotnych decyzji: czy lepszy podatek progresywny, czy liniowy, czy powinno sie brac udzial w wojskowych misjach zagranicznych, czy Kaczor gorszy od Tuska (to wie zreszta kazdy). Wybory i referenda powinny byc dostepne dla kazdego! Nie moge zgodzic sie tylko z wiekiem: 11 lat to jawna dyskryminacja mlodszych dzieci, ktore tez interesuja sie swiatem. Mysle, ze kryterium biologiczne chodzenia do wyborow byloby najwlasciwsze. Kto juz umie chodzic (np. przejsc od drzwi lokalu do urny wyborczej samodzielnie) powinien moc uczestniczyc w wyborach. Rodzice moga co najwyzej pomoc przytrzymac dlugopis. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Wiedza obywatelska jako kryterium. 17.12.07, 15:54 Myślę, że jest dośc prosty sposób zaradzenia na takie zarzuty jak twoje mikron. Po prostu powinien być elementarny egzamin z wiedzy obywatelskiej (dość prosty) - dla wszystkich - jako przepustka do wyborów. Każdy kto pofatyguje się, żeby go zdać, może głosować. Nie byłoby arbitralności rozgraniczenia wiekowego jak mamy teraz. Co w tym absurdalnego? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Tak, to dobry pomysł 17.12.07, 16:08 Bo jak na raize dojrzałość obywatelska jest definiowana jako wiek 18+ . I tyle. Głosować mogą osoby z demencją, osoby upośledzone psychicznie i z uszkodzeniami w tej sferze (znam kilka przypadków - osoby te sa niezdolne do pracy, niezdolne do samodzielnego zajmowania się sobą, niezdolne np. do zapamiętania własnego adresu itp - ale jak widać wg. prawa zdolne są do wybierania parlamentarzystów). Jeżeli takie osoby moga głosować - równie dobrze mogą głosować trzylatki. Poziom świadomości ten sam. Odpowiedz Link Zgłoś
mikron Re: Tak, to dobry pomysł 17.12.07, 16:42 > Jeżeli takie osoby moga głosować - równie dobrze mogą głosować > trzylatki. Poziom świadomości ten sam. roznica jest w liczbie glosow: ludzie, ktorzy glosuja i nie pamiateja gdzie mieszkaja, tworza statystycznie nieistotny margines, natomiast dzieci to jest kilkumilionowa grupa potencjalnych wyborcow. Pewnie ze byloby swietnie uczynic demokracje systemem, gdzie glosuja ludzie madrzy i odpowiedzialni. Inicjatywa szwedzkiej pisarki idzie jednak w dokladnie odwrotnym kierunku: skoro tyle ludzi, nie majacych elementarnej wiedzy politycznej moze glosowac, to powiekszmy pule glosow nieswiadomie oddanych o nastepne kilka milionow. Bedzie wtedy demokracja madrzejsza? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Tak, to dobry pomysł 17.12.07, 17:29 Abstrahując od samego pomysłu głosowania przez małe dzieci - to ja nie uważam by "nieświadome" głosy stanowiły niewielką pulę... Przed wyborami masa była "zabawnych" ankiet i badań - ludzie nie potrafili rozwinąć skrótu wybieranej partii, nie wiedzieli NIC o kandydatach, wybierali niemalże po przysłowiowej "niebieskiej" koszuli.. To nie są jednostkowe, rzadkie przypadki - takich ludzi jest naprawdę sporo. Może warto uświadomić im, że wybierają tak, jak wybierałyby nie umiejące czytać przedszkolaki? A co do głosowania dzieci - jeśli chodzi o samo obniżenie wieku... 18 lat to tez granica umowna. 17 latek nie jest wiele głupszy od 18 latka, a 19 latek wiele mądrzejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
mikron Re: Wiedza obywatelska jako kryterium. 17.12.07, 16:25 > Co w tym absurdalnego? wiedza obywatelska to wiedza dosyc "ksiazkowa", np. jaki jest prog wyborczy, ilu jest senatorow, jak wyglada ordynacja wyborcza. To faktycznie moze sie nauczyc 11 latek. Ale jakiej argumentacji spodziewasz sie po 11-latku w dyskusji politycznej? Dzieci mysla naiwnie, na ogol dazac do dobra, w sposob, w jaki one moga to pojac: kluczowa sprawa jest tu tzw. doswiadczenie zyciowe. Pan, ktory sie ladnie usmiecha i daje lizaka, moze byc ohydnym pedofilem, pan, ktory slodko przemawia z trybuny, moze byc ohydnym populista - dyktatorem. Przez prase przetacza sie od czasu do czasu dyskusja o niemorlanych reklamach, niemorlanych, bo adresowanych do dzieci. Ze jest to niemoralne, uciekac sie do chwytow marketingowych dotykajacych dzieci, jest niemal dla kazdego oczywiste. Wyobrazasz sobie kampanie wyborcza, adresowana do dzieci? A przeciez automatycznie kazda partia zacznie w tym kierunku dzialac, zeby pozyskac te kilka milionow glosow. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Wiedza obywatelska jako kryterium. 17.12.07, 16:41 Hm, a jak argumentuje wiekszość wyborców? Wcale. Wiekszość wyborców nie zadje sobie tez trudu przeczytania programu partii na która głosują. Czasem nie sa nawet w stanie poprawnie "rozszyfrować" skrótu. Nie wspominając o żenadach typu "to nie był TEN Ziobro"... Kilkunastolatek prosto po lekcji WOSu pewnie wie duzo więcej i jest bardziej odporny na manipulacje niz wielu "dojrzałych" wyborców. Odpowiedz Link Zgłoś
mikron Re: Wiedza obywatelska jako kryterium. 17.12.07, 17:07 czy zatem dolozenie do systemu wyborczego kilku milionow glosow ludzi z jedynie ksiazkowa wiedza o polityce poprawi sprawnosc demokracji? Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Wiedza obywatelska jako kryterium. 17.12.07, 17:25 Jakiś cenzus zawsze jest. Obecnie tylko wiekowy - kiedyś majątkowy. Akurat "wiedzowy" byłby chyba najlepszy. I nie tyle chodzi o "dodanie" głosów tylko zastanowienie sie czy groźba odjęcia głosu z powodu braku choćby książkowej wiedzy o czymkolwiek nie zaowocowałaby bardziej przemyślanymi decyzjami (i dokształceniem się też...) Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Wiedza obywatelska jako kryterium. 17.12.07, 18:40 Egzamin jako kryterium wpłynąłby na pewno pozytywnie na jakość elektoratu i jego wyborów. Już sama decyzja, by wybrać się na taki egzamin, wyodrębniłaby znacznie bardziej racjonalny elektorat, niż mamy obecnie. "Wiedza książkowa" wbrew pozorom nie jest sprawą mało ważną. Żadne "doświadczenie życiowe" nie uczyni kompetentnego wyborcy z człowieka, który np. nie wie, skąd się biorą pieniądze w budżecie państwowym (a to takie pytania wyobrażam sobie jako probierz "wiedzy obywatelskiej", a nie o ilość żarówek w Sejmie). Chciałbym podzielić się podejrzeniem, że kiedy mówimy o wyborcach mniej kompetentnych intelektualnie od "mądrego 13-latka", to nie mówimy o żadnym małym marginesie ludzi upośledzonych umysłowo. Moim zdaniem mówimy o połowie polskiego społeczeństwa. Dlatego dostępny dla wszystkich prosty egzamin (dotyczący wiedzy potrzebnej do racjonalnego wyboru) jest chyba kryterium sprawiedliwym. Odpowiedz Link Zgłoś
przegrzmot ...mikron... 17.12.07, 14:30 ...jestes pewny,ze jestes dojrzaly,czy tylko chciales zamacic.?! Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: ...mikron... 17.12.07, 15:31 przegrzmot napisał: > ...jestes pewny,ze jestes dojrzaly,czy tylko chciales zamacic.?! Dojrzały? W kontekście komentowanego artykułu to chyba niezbyt stosowne pytanie, nie uważasz? Odpowiedz Link Zgłoś
mikron Re: ...mikron... 17.12.07, 16:33 > ...jestes pewny,ze jestes dojrzaly,czy tylko chciales zamacic.?! absolutnie jestem pewien, ze chcialem tylko zamacic. Pomysl, aby glosowaly 11 latki jest wyborny i nic tak nie wzmocni demokracji, jak udzial piatoklasistow w referendum i w wyborach parlamentarnych. Np. w Polsce bedzie referendum: "Tarcza antyrakietowa w Polsce: jestes za czy przeciw" i nasze dzieci moglyby wtedy przylozyc reke do swiatowego pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
abhaod jestem za, a nawet przeciw; niwiele by to 17.12.07, 16:17 zmieniło w wyborczych wynikach, ale przybyło by może placów zabaw Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Ciekawe, czy pani feministka 17.12.07, 18:08 Pozwala swoim dzieciom układać budżet domowy? Albo decydować o tym, co kupić należy, kto, gdzie i w jakim zakresie ma pracować, jakie są kierunki "rozwoju" rodziny etc. Odpowiedz Link Zgłoś
kontrasygnata Znakomity komentarz 17.12.07, 20:02 Niech najpierw autorka tego pomysłu pozwoli dzieciom decydować o budżecie swojego gospodarstwa domowego. A potem mozna ewentualnie rozpocząć dyskusję czy dzieci mogą poprzez swoje wybory decydować o finansach państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Ciekawe, czy pani feministka 17.12.07, 20:13 A ilu 18 latków o tym decyduje? 5%? Ilu dwudziestolatków? Decydowanie o własnych zarobkach czy dochodach innych domowników, w ogóle posiadanie takowych jak na razie nie jest uprawnia/nie odbiera uprawnień do udziału w wyborach. To nie jest argument. Odpowiedz Link Zgłoś
kontrasygnata Re: Ciekawe, czy pani feministka 17.12.07, 20:18 To jak najbardziej JEST argument. Niestety, demokracja jest chora bo chory jest system, w których dwóch meneli przegłosuje profesora. Status majątkowy - to lekarstwo na demokrację. Odpowiedz Link Zgłoś
bitch.with.a.brain Re: Ciekawe, czy pani feministka 17.12.07, 20:55 czyli gos skorumpowanego polityka więcej wart od głosu uczciwego nauczyciela? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Sorry, mój sarkazm był ciut niejasny 17.12.07, 21:01 Wiesz: "Hic Rhodos, hic salta". Skoro pani feministka uważa, że może uszczęśliwić ludzkość dając prawo głosu dzieciom - niech najpierw pokaże, że sama, we własnej rodzinie, jest gotowa wprowadzić pajdokrację. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Demokracja wyklucza pajdokrację. Jaśniej? 17.12.07, 22:21 Twój tok myślenia (i tym samym to co uważasz za sarkazm) jest rzeczywiście niejasny. Demokracja wyklucza pajdokrację. Nie pozwalam rządzić swoim budżetem domowym sasiadowi - a MUSZĘ pozwolić by poprzez udział w wyborach decydował o budżecie państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Demokracja: "Lepszy samo-rząd niż dobry rząd." 17.12.07, 23:11 Artykuł p. Buregren zwraca uwagę na ważną rzecz: że demokratyczna wolność nie jest podzielna. Rdzeniem demokratycznego światopoglądu jest założenie, że człowiek nie jest z natury zobowiązany do podporządkowania się komukolwiek innemu. Nikt nie jest własnością Monarchy, Ojczyzny, Klasy Robotniczej czy Kościoła. Jest swój. Nie jest poddanym. Wszystkie jego obowiązki wobec społeczeństwa wynikają dopiero z czegoś, co zostało idealnie ujęte jako dobrowolna "umowa społeczna". Dlatego argumenty w rodzaju "ty nie będziesz decydował o wspólnym losie, bo jesteś za głupi" nie mają w demokracji racji bytu. Człowiek ma prawo decydować o własnym losie (a skoro żyjemy wspólnie - to o cząstce losu wspólnego) z tej prostej racji, że - istnieje! Dlatego nie ma demokracji tam, gdzie wolni mężowie ateńscy ustalą, że wszystkim należy się prawo decydowania o wspólnym losie, "bo jest istotą rozumną" - ale oczywiście z wyłączeniem niewolników, kobiet i dzieci. W demokracji mottem są słowa Lincolna (a był to chyba poważny gość): "Lepszy samo-rząd niz dobry rząd." "O tym, co jest dobrze uszyte, nie decyduje zdanie krawców, lecz kupujących." - jak powiedział argumentując za demokracją Arystoteles (dziwne jak na niego? a jednak!:) Do takiego poczucia demokratycznej godności jednostki - młody obywatel może dojść tylko, jeśli będzie ich doświadczać jako rzeczywistości od dzieciństwa. Dlatego ekscentryczny z pozoru artykuł "durnej Szwedki" - dotyczy jak najbardziej poważnej sprawy. Nie możesz stać się autentycznym demokratą, jeśli do osiemnastego roku twojego życia zgadzasz się wierzyć, iż inni mają prawo decydować za ciebie, że "jesteś jeszcze za głupi". Zanim dostajesz pierwszą kartę wyborczą już stałeś się konserwatystą!:) Jeśli "zasada demokratyczna" polega na tym, że "decydujesz o sobie, bo jesteś człowiekiem" - to nie da się jej stopniować. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Demokracja: "Lepszy samo-rząd niż dobry rząd. 18.12.07, 09:36 > Jeśli "zasada demokratyczna" polega na tym, że "decydujesz o sobie, > bo jesteś człowiekiem" - to nie da się jej stopniować. Bardzo pięknie to napisałeś. Ale - idealna demokracja nie jest realna. Zawsze istnieje jakiś cenzus, jakieś ograniczenia, jakaś grupa niecałkiem-obywateli. Oczywiście, lepiej, że ograniczona wiekiem niż płcią lub pochodzeniem, ale - może przyszłe pokolenia znajdą inne rozwiązanie? Odpowiedz Link Zgłoś
jack20 Mały obywatel 17.12.07, 23:24 nie wiem kto z takimi kretynami i po co przeprowadza wywiady. Ostatnio jakis wywiad slyszalem z z Dzieciolem "poslem"???(po !!!! z big brothera). Kretyn, totalny. Strazak miejski 114!!! kilo wagi walczy o wczesniejsze emerytury dla straznikow miejskich. Poj... ten narod, a ci ktorzy takie hece urzadzaja powinno sie kastrowac obojetnie czy dziennikarze czy partie. Odpowiedz Link Zgłoś
urke Re: Mały obywatel 17.12.07, 23:54 o czym wy mowicie. 50% tłuszczy wyborczej nie rozumie wiadomosci w telewizji. a ta kobieta jest niebezpieczna. wychowac spoleczenstwo w duchu feministycznym tzn. za 20 lat miec miliony nowych feministek i feministow stanowiacych pewny elektorat. Odpowiedz Link Zgłoś
saksalainen Nikt juz nie zwraca uwagi na oczywiste bzdury 18.12.07, 00:04 "Jesteśmy przyzwyczajeni, że od zawsze w ważnych sprawach głos zabierali głównie mężczyźni. Kobiety prawo głosu zdobyły stosunkowo niedawno." Czyli w Szwecji OD ZAWSZE była demokracja? Przeciez w rzeczywistosci ani mezczyzni ani kobiety nie decydowali o niczym - decydował król (albo królowa, jezeli akurat poprzednik/czka miał/a tylko zenskiego potomka). Odpowiedz Link Zgłoś
thannatos Mały obywatel 18.12.07, 02:21 Ja sugeruje tej pani, aby przejechala sie kilka razy samochodem prowadzonym przez 11-12 latka po ruchliwej autostadzie (nie jest to zadna fikcja - kiedy dawno temu ukradziono moim rodzicom samochod, kierowca okazal sie.. 8-latek :D). Po kilku takich jazdach zadamy jej ponownie pytanie: "Czy dzieci powinny mieć prawa wyborcze?" Odpowiedz Link Zgłoś
kiczkis - Jak kabaret.. to kabaret! 18.12.07, 07:35 - Dosyc trudno przebija się do swiadomosci nawet tych samodzielnie (jeszcze) myslących to, o czym piszę juz od kilku lat - a mianowicie o tym, ze ta cywilizacja - zwana kiedys "chrzescijanską" czy "europejską" - jest skazana na zagładę.. - O ile postep technologiczny jest widoczny.. o tyle jeszcze bardziej widoczny jest regres moralno-etyczny i chociazby KULTUROWY.. Jest to cywilizacja skundlona.. prostacka.. i chamiejąca coraz wyrazniej, ale głownie jest to cywilizacja tracąca instynkt samozachowawczy i krocząca wielkimi krokami w strone zboczen.. dewiacji.. hedonizmu, i w strone samozagłady. I mam na mysli nie LUDZKOSC, ktorej oczywiscie nic narazie nie zagraza, tylko konkretną.. cywilizacje tzw. BIALEGO CZLOWIEKA (- "łacinską".. "chrzescijanską".. "europejską" - etc.).. Nie pierwsza to cywilizacja ktora po przekroczeniu okreslonego pułapu dobrobytu, zwrociła się w strone rozkładu moralnego.. folgowania przyjemnosciom.. nurzania sie w rozpuscie - czy dekretowania absurdow jako obowiazujących norm.. - I nie ostatnia ktora skonczy podobnie jak i tamte jej poprzedniczki.. Stąd tez sie biorą np. "Palikoty" chcące takich zmian w konstytucji, by (m.in.) wieszanie meskich jaj na krzyzu było uznawane KONSTYTUCYJNIE za "sztukę" (- warto byłoby poznac opinie posła PO - Palikota, czy jajca męskie na połksiezycu muzułmanskim lub na łamanym krzyzu prawosławnym, to TEZ "sztuka" - czy to juz "obraza uczuc" - religijnych ofcourse - muzułman i prawosławnych??) - i by mozna było bezkarnie obrazac prezydenta Panstwa.. - Stąd tez się biora i lewackie "Srody" - nieprzypadkowo kształcone na... lewackich filozofach.. - Stąd tez.. juz przestaje dziwic propozycja "wyposazenia" dzieciakow w prawo wyborcze! - Jestem bezwarunkowo "ZA".. - Tak jak jestem zdecydowanie "ZA", - by w tej tzw. "RADZIE MEDRCOW" - mającej decydowac o przyszłosci(??) kołchoznianej Jewropy, zasiadł "medrzec nad medrce", czyli kapus "BOLEK" Wałęsa.. - DAJCIE DZIECIOM PRAWA WYBORCZE!! - Jak kabaret.. to kabaret! - Wpusccie "BOLKA" między "medrce"!! - Jak kabaret.. to kabaret!! - Juz chociazby po tych trzech przykładach (- Palikota z jego zmianami w konstytucji i prawie.. - Magdalenki Srody i jej propagowania przyznania prawa głosowania dzieciom - oraz umieszczenia wsrod "medrcow" decydujących o losach przyszłej Jewropy - kabotyna i megalomana Wałęsy "Bolka") widac dokad zmierza ta cywilizacja i w jakim tempie! - A symptomow i oznak jest cały ogrom i z pewnoscia juz do jej konca (tejze cywilizacji..) ich nie zabraknie!! - Tyle ze.. "Titanic" owszem.. idzie juz na dno, ale orkierstra "rznie" dalej "na całego" i skundlony motłoch, zajęty igrzyskami i dogadzaniem sobie w wynaturzeniach, dewiacjach i zboczeniach, nawet tego nie dostrzega.. - I... załowac nie ma tu czego.. - I dobrze im tak! Ta cywilizacja juz jest skazana na zagładę.. - Kwestią jest nie "CZY".. - tylko "KIEDY".. - A własnie kilka dni wstecz, bez echa minęła(motłoch z "Titanica" zbyt zajęty jest zabawą i igrzyskami..) arcyciekawa informacja z Wielkiej Brytanii.. - Brytyjki w roku 2006, rodziły 1.7 dziecka na rodzinę(ktora tez jest w/g "Srod" i Szyszkowskich "do odstrzału"), a muzułmanki w W.Brytanii - rodziły 4.7 dziecka na rodzine.. - Tym odmozdzonym.. - z "Titanica", nalezy podpowiedziec iz do zwykłej REPRODUKCJI, czyli do tego by tyle samo przybyło ile ubyło.. - trzeba "2 x 2".. - czyli "2 na 1.7" oznacza iz ludnosc W.Brytanii będzie się zmniejszac i zmniejsza się - ta rdzenna.. BIALA i europejska ludnosc oczywiscie.. - Natomiast przybywac będzie (i przybywa) gwałtownie ludnosc.. muzułmanska! Wnioski nawet odmozdzonemu motłochowi powinny nasunąc sie jednoznaczne - tyle ze motłoch zajęty jest igrzyskami i nieustającym karnawałem.. Tak czy inaczej, cywilizacja muzułmanska jest juz "tuz za progiem" i chciałbym dozyc tego czasu.. tej chwili, kiedy muzułmanie okazą swoj "zachwyt" "Wysokimi Obcasami" i jego "postempowymi" tworczyniami.. Fascynujące to bedzie.. - podobnie jak i z resztą kabaretu zwanego niegdys "cywilizacją europejską".. - Tylko skąd o tym wiedział Tadeusz Borowski - proroczo pisząc: - "Zostanie po nas złom zelazny, I głuchy.. drwiący smiech pokolen." ("Wysokie Obcasy", www.nczas.com ) Odpowiedz Link Zgłoś