Królowa Pucu-Pucu

02.06.08, 12:31
nawet lubię oglądać ten program, ale byłaby dla mnie bardziej
wiarygodną perfekcyjną panią domu, gdyby miała przy tym dzieci....
    • gwiezdna.matylda Re: Królowa Pucu-Pucu 02.06.08, 13:46
      biserka79 napisała:

      > nawet lubię oglądać ten program, ale byłaby dla mnie bardziej
      > wiarygodną perfekcyjną panią domu, gdyby miała przy tym dzieci....

      ... i dopiero wtedy by się okazało, ile warte są jej rady :]
      • bruudas Re: Królowa Pucu-Pucu 02.06.08, 19:24
        ... bo jak się nie ma dzieci to po prostu kurz nas omija szerokim łukiem, drogie Matki Polki!
        Może trudniej utrzymać porządek, jak się ma dzieci, ale czy z nimi czy bez nich i tak sprzątać trzeba.
        • gwiezdna.matylda Re: Królowa Pucu-Pucu 03.06.08, 09:30

          bruudas napisała:

          > ... bo jak się nie ma dzieci to po prostu kurz nas omija szerokim łukiem, drogi
          > e Matki Polki!
          > Może trudniej utrzymać porządek, jak się ma dzieci, ale czy z nimi czy bez nich
          > i tak sprzątać trzeba.

          LOL, dzięki za info Matko-Polko!
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl kraje anglosaskie to ostoja maczyzmu 03.06.08, 12:00
            Zawsze uważałam, że kraje anglosaskie to ostoja maczyzmu i patriarchatu -
            zwłaszcza w porównianiu z Europą Wschodnią. Oni się tak tylko kreują na
            nowoczesnych i postępowych.
            • johnny-kalesony Re: kraje anglosaskie to ostoja maczyzmu 09.06.08, 17:42
              Święta prawda! Dlatego właśnie osiągnęli taki cywilizacyjny sukces.
              Brytyjska klasa średnia - i wszystko co powyżej - są "nowocześni, tolerancyjni i
              postępowi" tylko na pokaz, kiedy trzeba odgrywać taką rolę, bo przecież teraz
              "inaczej nie wypada i trzeba być politycznie poprawnym". Rzecz jasna
              "nowoczesność, tolerancja i postępowość" kończy się tam, gdzie zaczyna się brama
              cottage albo drzwi londyńskiej kamienicy.

              Paradoksalnie - najbardziej postępowe i nowoczesne są klasy niższe, żyjące w
              blokach, albo w słynnych robociarskich szeregowych domkach z czerwonej cegły.

              I tak to właśnie się toczy - cała ta polit-poprawność, feminizm i inne głupotki
              to taki jeden wielki produkt, wymyślony przez klasy wyższe, żeby robić wodę z
              mózgu pospólstwu. Sterować nim i wyciągać pieniądze, za które pospólstwo kupuje
              sobie różne polit-poprawne gadżety. Innymi słowy - polit-pop to nowa religia
              mas. Bo masom trzeba wymyślać religie, żeby te się nie nudziły i żeby z nudów
              coś nieodpowiedzialnego do głów im nie przyszło.



              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
    • claratrueba Królowa Pucu-Pucu 02.06.08, 19:29
      O matko Boska, co za bzdury! Ludzie nie przyjdą bo nie jest jak w szpitalu? Moi
      przyjaciele nieraz zdejmują bałagan ze stołu bo nie ma gdzie kawy postawić a ja
      uwielbiam u nich bywać. Bo nie przyszłam na inspekcję sanepidu tylko na ciekawą
      rozmowę z fajnymi i życzliwymi ludźmi. Zresztą, mają dzieci, to wiadomo. U mnie
      też nie lśni, bo co chwila ktoś wchodzi i wychodzi, w butach- nie pozwalam
      zdejmować, uważam przebieranie gości w kapcie za nietakt. Pies śpi na fotelu.
      Dzieci znajomych bałaganią wszędzie, moje też, chomik wywala trociny, mąż
      wszędzie "znaczy terytorium" swoimi rzeczami. Bo po prostu żyjemy w swoim domu,
      a nie prześlizgujemy się jak duchy, żeby naszym meblom dobrze było. Oczywiście
      ciuchy na podłodze to przesada, stos brudów w zlewie też. Ale nie zamierzam
      zastąpić książki w ręku albo zabawy z dzieckiem na szmatę i ścierkę. A tej pani
      Pucu-Pucu chciałabym zadać jedno proste pytanie: kiedy była Pani u kosmetyczki,
      na basenie, aerobiku, kiedy przeczytała Pani coś innego niż instrukcję na płynie
      do toalet?
      • echtom Re: Królowa Pucu-Pucu 02.06.08, 22:52
        Do mojego domu właśnie przez bałagan pełno ludzi przychodzi, bo
        młodzież nie musi się stresować, że ubrudzi perskie dywany:) A pani
        z artykułu mało wiarygodna, zwłaszcza w scenie z wyp... kubełka
        śmieci na schodach. Można by najkrócej ująć: "Brzydzisz się
        sprzątaniem - zatrudnij sprzątaczkę."
    • niskieobcasy123456 Królowa Pucu-Pucu 03.06.08, 01:03
      ja nie oglądam tego programu, ale mam jedno, ale...nie podoba mi zakończenie artykułu, takie błe, nijakie, a początek tak fajnie był napisany językowo
      • nieobojetna Re: Królowa Pucu-Pucu 03.06.08, 09:04
        Obejrząlam jeden odcinek i nie wierzyłam ze mogą istnieć takie
        skrajnowści. Z jedej strony sierżant-pedant (przecież w domu nie o
        to chodzi), a z drugiej niewiarygodne brudaski i niechluje (te co
        sie zgłaszaja do tego programu.
        Mój dom gdzieś pośrodku - pies brudzi, syn brudzi, ja ogarniam ile
        mogę (bliskich też w to angażuje) i jest miło i przyjemnie, a nie
        sterylnie.
    • de_la_hoya czy wy naprawdę myślicie, że ona sama sprząta? 03.06.08, 09:02
      Kobieta ma ogromny dom, kręci programy lub zajmuje się innym badziewiem i
      myślicie, że ona sama ze swoją ścierą obleci te (tak na oko) 700-800m2 domu?
      W życiu! Ma kasę więc nie uwierzę, że każdą wolną chwilę poświęca na robienie
      środków czystości z octu i sprzątanie chaty. Jak nic latają przy tym ze 3
      sprzątaczki o kucharce nie wspomnę...
      W taki sposób to i mój dom by lśnił, trzydaniowy obiad byłby zawsze o tej samej
      godzinie na stole a ja leżałabym odłogiem...
      A tak mam artystyczny nieład i jest ok. Nie muszę się stresować każdym
      ziarenkiem piasku przyniesionym przez syna z piaskownicy czy psim kudłem na
      łóżku. Żyję.
    • 36krzysiek Królowa Pucu-Pucu 03.06.08, 13:04
      Ludzie! Trochę dystansu! Przecież to jest show, pół-żartem, pół-
      serio! Nie uwierzę, że program rozrywkowy może popędzać w poczucie
      winy albo, że ktoś w programie telewizyjnym szuka rozwiązania swoich
      problemów. Nie będę tu pisał o czym to świadczy, bo nie chcę nikogo
      obrazić.
      • 36krzysiek Re: Królowa Pucu-Pucu 03.06.08, 13:07
        No i trzeba rozgraniczyć bałagan od brudu. TO jest duża różnica. To
        pierwsze toleruję a drugie jest nie do przyjęcia.
    • titta Re: Królowa Pucu-Pucu 03.06.08, 14:22
      To sie leczy! Mam takiego kolege: ma idealny porzadek: wszystko ma
      swoje miejsce, nic nie jest zbednego, wszystko zawsze ekstremalnie
      czyste, wrecz odkazone. Nie chce miec dzieci, "bo brudza", nie ma
      tez nikogo na dluzej, bo wytrzymac trudno... (a chlopak przystojny,
      sumpatyczny, tylko z mania...)
    • mamma2 Królowa Pucu-Pucu 03.06.08, 14:48
      Konwencja "show" zakłada przegięcia - gdyby do jednej Pani Domu
      wpadła druga i obie powzdychały jak trudno czyścić kafelki nikt by
      tego nie oglądał. Jestem feministką i lubię ten program - bo jak
      mówi Anthea nie chodzi o czyste dywany, ale o dumę z zajmowania się
      tym, czym tradycyjnie zajmowały się kobiety.
    • nusadua Królowa Pucu-Pucu 03.06.08, 23:55
      Kobitki, wyluzujcie, program jest śmieszny, nie trzeba przecież
      wszystkiego brać tak na poważnie i tak ekstremalnie.P.S. nie mogę
      już znieść 'wyzywania' na różnych kobiecych forach od Matek Polek-
      kurczę, czy my kobiety zawsze musimy tworzyć wrogie obozy? Idąc tym
      tropem może należałoby wymyślić jakąś prześmiewczą nazwę na
      Bezdzietne? A może lepiej byłoby być dla siebie po prostu serdecznym?
    • yoko.ono Królowa Pucu-Pucu 04.06.08, 10:32
      kobiecina na swojej nerwicy natrectw zrobila biznes
      jak ja czasem widze mam ochote na bajzel w domu
      draznia mi na nerwy jej niecierpiace sprzeciwu pozal sie boze rady

    • calber Królowa Pucu-Pucu 04.06.08, 20:48
      "Anthea Turner uparcie twierdzi, że utrzymanie wzorowego porządku to
      nie zasługa wrodzonego talentu, ale dobrej organizacji i zastąpienia
      złych nawyków dobrymi."

      Straszny bzdet i oczywista oczywistość! Akurat na miarę królowej
      picu-picu.
    • szary212 Królowa Pucu-Pucu 04.06.08, 22:26
      Dziewczynki z Wysokich Obcasów, nie wiem, czy ten artykuł jest na
      tak, czy na nie? Czy Wy sie aby nie pogubiłyście? O co chodzi?
      Fenimnizm po polsku, czyli tak, ale nie? Nie, ale może tak? Że
      Anthea przedsiębiorcza, czy ze fałszywa? A odczepcież sie od Anthei.
      Odczepcie sie od Matek POlek, Gospodyn Domowych, Dod-Elektrod. Nie
      mówicie nam, że mamy życ po Waszemu, że bałagan jest fajny i
      kreatywny, czysta cyganeria. Ja jestem bardzo kreatywna, ale
      balaganu nie cierpię, bo nie umiem w nim pracowac. Mam małe
      dziecko,i dziecko tez u siebie sklada zabawki, i potrafi schowac
      ubranka. Bez wielkiej walki. Kochane femninistki polskie, zjawisko
      jedyne na swiecie - to Wy, nie Anthee Turner tego świata, uwazacie,
      ze tylko Wasza prawda jest najprawdziwsza i jedynie sluszna, i nie
      dopuszczacie do siebie mysli, że ktoś może spełniac sie w zupełnie
      innym życiu. Jesli kobieta lubi sprzatac, to jest nienormalna i
      ograniczona, jesli chce w domu wychowywac czworo dzieci, to na pewno
      bardzo jest w tym zyciu swoim nieszczesliwa. Trzeba jej wytlumaczyc,
      ze powinna natychmiast przestać, i zaczac byc szczesliwa w agencji
      reklamowej, jako singielka i lesbijka. Pozwolcie innym kobietom życ
      po swojemu, zamiast je poniżać, pomagajcie, zamiast wyszydzać.
      Anthea - wielkie brawa - wymysliła sobie wlasny sposób na
      zycie,wlasną coca-colę, kurę o jajach złotych. Robi wielką forsę.
      Forsa, jak wiadomo = władza= polityka, ergo, Anthea robi
      dla kobiet bardzo dużo: pokazuje, jak zdobyć wladzę. Że tak? Ten,
      kto wymyślił karteczki samoprzylepne tez pewnie nie miał łatwego
      życia. Do pierwszego miliona. Że nie sprzata sama? Co z tego. Ale
      może -i umie.
      • kobylczusia Re: Królowa Pucu-Pucu 04.06.08, 23:03
        Ach, uwielbiam ten program!:)
        • luks82 inne realia.. 04.06.08, 23:21
          program został stworzony na gruncie brytyjskim, więc powyższe odniesienia do
          własnej osoby są raczej nietrafione. siedzę w UK od półtora roku i takiego syfu
          w mieszkaniach, biurach, na ulicach, ani takiej ilości ludzi zatrudnianych przy
          sprzątaniu, nie widziałem nigdy. Angole to przeważnie brudasy i zupełnie im
          to nie przeszkadza. Długo musieliśmy doczyszczać wynajęte podobno czyste
          mieszkanie. W biurze sprzątacze też się nie przemęczają i nikt się tym nie
          przejmuje. Sam jestem bałaganiarzem, ale kiedy widzę syf, dostaję alergii.. po
          prostu inne standarty.. p.s.te panie pokazane w programie wcale nie są
          szczególnie wytypowane..
          • e-milia44 Re: inne realia.. 05.06.08, 02:06
            Ja mam dziecko i porządek i nie mam Pani do sprzątania i nie poświęcam temu
            całego życia. Anthea jest świetna! W niektórych sprawach trochę przesadza, ale
            nie trzeba naśladować wszystkich jej pomysłów. Podstawa - to się ZORGANIZOWAć!!!
            A faktycznie osobom mającym totalny chlew w domu trzeba pokazać drugi biegun, to
            może chociaż część sobie przyswoją...
            Kobieta westalką domowego ogniska - tak :))) Nie znaczy, że ma wszytskie
            obowiązki wykonywać sama. Bycie kobietą jest cudowne i w dbaniu o dom nie ma nic
            ujmującego na honorze. Albo zatrudnić sprzątaczkę. (A mężczyzna na macierzyńskim
            to kolejna chora skrajność naszych czasów - ale to nie ten temat ;).)
      • e-milia44 Re: Królowa Pucu-Pucu 05.06.08, 02:13
        szary212 napisała:

        > Dziewczynki z Wysokich Obcasów, nie wiem, czy ten artykuł jest na
        > tak, czy na nie? Czy Wy sie aby nie pogubiłyście? O co chodzi?
        > Fenimnizm po polsku, czyli tak, ale nie? Nie, ale może tak? Że
        > Anthea przedsiębiorcza, czy ze fałszywa? A odczepcież sie od Anthei.
        > Odczepcie sie od Matek POlek, Gospodyn Domowych, Dod-Elektrod. Nie
        > mówicie nam, że mamy życ po Waszemu, że bałagan jest fajny i
        > kreatywny, czysta cyganeria. Ja jestem bardzo kreatywna, ale
        > balaganu nie cierpię, bo nie umiem w nim pracowac. Mam małe
        > dziecko,i dziecko tez u siebie sklada zabawki, i potrafi schowac
        > ubranka. Bez wielkiej walki. Kochane femninistki polskie, zjawisko
        > jedyne na swiecie - to Wy, nie Anthee Turner tego świata, uwazacie,
        > ze tylko Wasza prawda jest najprawdziwsza i jedynie sluszna, i nie
        > dopuszczacie do siebie mysli, że ktoś może spełniac sie w zupełnie
        > innym życiu. Jesli kobieta lubi sprzatac, to jest nienormalna i
        > ograniczona, jesli chce w domu wychowywac czworo dzieci, to na pewno
        > bardzo jest w tym zyciu swoim nieszczesliwa. Trzeba jej wytlumaczyc,
        > ze powinna natychmiast przestać, i zaczac byc szczesliwa w agencji
        > reklamowej, jako singielka i lesbijka. Pozwolcie innym kobietom życ
        > po swojemu, zamiast je poniżać, pomagajcie, zamiast wyszydzać.
        > Anthea - wielkie brawa - wymysliła sobie wlasny sposób na
        > zycie,wlasną coca-colę, kurę o jajach złotych. Robi wielką forsę.
        > Forsa, jak wiadomo = władza= polityka, ergo, Anthea robi
        > dla kobiet bardzo dużo: pokazuje, jak zdobyć wladzę. Że tak? Ten,
        > kto wymyślił karteczki samoprzylepne tez pewnie nie miał łatwego
        > życia. Do pierwszego miliona. Że nie sprzata sama? Co z tego. Ale
        > może -i umie.
        >

        Święte słowa :) Moje dziecko też potrafi po sobie sprzątnąć ;) Człowiek jest
        bardziej różnorodny niż tylko pedantyczny, albo spontaniczny. Czystość jest
        cnota i nie wyklucza temperamentu ;PPP
        I nie bójmy się kobiecości (nie utożsamiam jej bynajmniej ze sprzątaniem),
        pokochajmy ją. Strefa domu, rodziny, macierzyństwa. Też. Jak fajnie, że różnimy
        się od mężczyzn, nie musimy biegać w trampkach, ani kaleczyć swojej
        emocjonalności. Prawdziwy feminizm to umiłowanie i szacunek dla kobiecości, a
        nie jej okaleczanie i wciskanie w spodnie.
      • synowie2 Re: Królowa Pucu-Pucu 05.06.08, 07:51
        Święte słowa droga "szary212". Lubię program "Królowej Pucu-Pucu",
        bo mnie pozytywnie nastraja do życia i zawsze mam "power" po
        obejrzeniu. I faktycznie jak każdy członek rodziny po sobie
        sprzątnie mam mniej do sprzątania(mam w domu trzech facetów). Jeżeli
        ktoś chce żyć w bałaganie to jego sprawa, lubię rady Anthei to mój
        wybór. Czytając niektóre posty to zgadzam się z tezą"że największym
        wrogiem kobiety jest druga kobieta". Uszanujcie Panie poglądy
        innych, można się spierać ale nie gnoić na forum.
      • evvelinda Re: Królowa Pucu-Pucu 05.06.08, 13:34
        szary212 napisała:
        > Jesli kobieta lubi sprzatac, to jest nienormalna i
        > ograniczona, jesli chce w domu wychowywac czworo dzieci, to na
        pewno
        > bardzo jest w tym zyciu swoim nieszczesliwa. Trzeba jej
        wytlumaczyc,
        > ze powinna natychmiast przestać, i zaczac byc szczesliwa w agencji
        > reklamowej, jako singielka i lesbijka.

        Ale się nam szary rozsierdziła;) Singielka i lesbijka też mogą być
        pedantkami, paniami pucu-pucu, a ciepła żoneczka może być fleją.
        Bierzesz to pod uwagę?

        >Pozwolcie innym kobietom życ
        > po swojemu, zamiast je poniżać, pomagajcie, zamiast wyszydzać.

        Tzn. singielkom i lesbijkom też? Czy tylko tym "prawomyślnym" w
        Twoim rozumieniu?
        • szary212 Re: Królowa Pucu-Pucu 06.06.08, 12:30
          Evelindo miła, żes my sie nie zrozumiały:). Przeczytaj mojego posta
          dokładnie, to zobaczysz, ze nic nie mam ani do lesbijek, ani do
          singielek, tym bardziej, że ta ostatnią byłam, jak na polskie
          standardy, bardzo długo. Prawda jest taka, że uwielbiam ludzi
          nietuzinkowych, ale nie znoszę, kiedy ktoś, kto uważa się za
          awangardę wszystkiego i króla tolerancji w dodatku, mówi innym
          ludziom, że ich zycie jest do d.., że powinni byc inni, niz są. Dużo
          polskich feministek niestety tak się zachowuje w stosunku do sióstr,
          które żyją sobie po swojemu, a ja uważam po prostu, że nie wolno
          nikogo uszczęsliwiać na siłę. Tak, wiec, jak widzisz, evelindo, moje
          poglady sa raczej lużne:), a co do "prawomyślności", Boze mój -
          jestem rozwódką, mam z moim partnerem "nieślubne i
          nieprawomyślne",cudowne dziecko płci męskiej, które - grzecznie
          słuchając Dorotu Zawadzkiej - uczę sprzatac po sobie, i pomagac w
          domu, bo pamietam, ze wychowuje tego faceta dla innej kobiety- nie
          dla siebie. Poza tym, jak maluch po sobie posprząta, to i dla mnie
          zostaje mniej, i możemy robic potem razem fajniejsze rzeczy, niz
          pucu-pucu. Na koniec- wszystko fajnie z nieładem artystycznym i
          bałaganem, ale po pierwsze - Agnlicy naprawdę sa brudasy kosmiczne,
          Amerykanie podobnie, wiem z autopsji; po drugie - brud i smród
          ujdzie w singielskim mieszkanku niezależnym, ale jak sie ma dziecko,
          i ono sobie złapie lamblie, glisty i inne sliczności, to już nie
          jest kwestia światopoglądu, tylko zdrowia i rozsadku. Anthea jest
          smieszna, niektóre jej pomysly są niewykonalne, jak i Marthy
          Stewart:), ale inspiruje i "rozrywa". I już. A poza tym, cóż,
          wszyscy mamy pilota.
    • sabah Królowa Pucu-Pucu 05.06.08, 08:32

      Ona ma rację.Systematyczność i porządek to łatwiejsze życie.Sama
      się przekonałam wszystko można prędzej znależć i łatwiej żyć bez
      nerwów,że właśnie wychodzę i nie mam kluczyków od auta i kluczy od
      mieszkania, a dokumenty nie wiem gdzie są....
      Nie jestem az taka pedantyczna osobą,ale ład i porządek lubie.
    • polish-jewish Królowa Pucu-Pucu 05.06.08, 13:02
      Ja nie chce zyc w swiecie, w ktorym pani od odrobaczania jest
      gwiazda show businessu. Ja juz wole lata 60te, kiedy gwiazdami byli
      dyktatorzy, rewolucjonisci i przycpane LSD gwiazdy rocka, ktore
      kontestowaly uklad. Boze! Ja juz nawet wole lata 80te, bufki,
      syntezator, tapir na glowie i Izabelle Trojanowska! Ja wole
      wszystko! Ale pania z kublem na schodach?
      Kobiety! Obudzcie sie? Gdzie jest Wasza godnosc? Czym jest Wasza
      kobieca tozsamosc? Bo, sorry, ale moja jest gdzie indziej - na pewno
      nie w reczniku zwinietym w "zolwika" (co to, k..., jest?) i na pewno
      nie w wyrywaniu precikow z kwiatow w wazonie.
    • olcia.kaktus Re: Królowa Pucu-Pucu 05.06.08, 13:41
      Ja po obejrzeniu tego programu zawsze miałam pozytywne nastawienie i power do
      sprzątania, mimo, że wtedy siedziałam na macierzyńskim z malutkim dzieckiem,
      które nie dało się opuścic nawet na chwilę. Ale potrafiłam się dzięki niektórym
      pomysłom zebrać i zastosować je u siebie.
      Jedna rzecz mi tu się nie podoba - w programie kobitka jest kreowana na
      mistrzynię sprzątania, że lata po całym mieszkaniu od rana do nocy, potem robi
      jeszcze inne rzeczy - a tu okazuje się to nieprawdą, że ten porządek zawdzęcza
      ekipie sprzątającej... porażka. Cały jej "autorytet" upadł.
    • sylweno Re: Królowa Pucu-Pucu 05.06.08, 13:48
      to szkło zbieraine chlebem jest niegłupie ale sedes coca-colą? I
      dlaczego kroić ser nicią dent.? A wiązanie papieru toaletowego w
      trójkąciki to już zawracanie ogona.
    • totalizator Nowoczesny Dom to czysty dobrze zorganizowany 05.06.08, 16:47
      Nowoczesny Dom to czysty dobrze zorganizowany dom. Nowoczesny
      czlowiek to czysty dobrze zorganizowany czlowiek. A moze ja niemam
      racji?
    • tan-tum Re: Królowa Pucu-Pucu 27.06.08, 15:02
      jak dla mnie Anthea jest wspaniała i wcale nie dziwię się ze miliony kobiet chcą
      brać z niej przykład. wyszła właśnie po polsku jej książka
      merlin.pl/Perfekcyjna-pani-domu_Anthea-Turner/browse/product/1,605792.html
      ja już kupiłam
    • ola_99 Królowa Pucu-Pucu 29.07.08, 03:40
      Najbardziej w pamięć zapadła mi scena, kiedy to Perfekcyjna Pani
      Domu kazała swojej uczennicy usunąć ze ścian wszystkie obrazki
      namalowane przez dzieci, bo według niej były nieestetyczne i
      tworzyły bałagan. Przecież właśnie takie rzeczy jak te obrazki
      tworzą klimat domu ! Czy każdy dom ma wyglądać bezosobowo i chłodno,
      tak jak dom Anthey ?
      Pominę ten test białej rękawiczki na widok którego większość znanych
      mi osób wybucha śmiechem...
      Mam nadzieję, że Turner nie jest naprawdę taka, jak w tym programie.
Pełna wersja