Dodaj do ulubionych

Odporność za dwa tysiące

28.09.08, 20:57
żenada to jak Polska wciąż jest w tyle za wszystkimi. ta minister to powinna
się wstydzić, w takiej ciemnej Turcji pentax (szczepionka 5 w 1) jest za darmo
a u nas 120zl, prevenar i rotarix też o połowę tańsze niż u nas! chociaż u
nich duża część ludzi nie umie czytać i pisać to umieją zadbać o pewne sprawy
(aborcja jest legalna do 12 tyg a in vitro refundowane)
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Odporność za dwa tysiące 29.09.08, 11:03
      Nie podoba mi się ten artykuł. Bardzo jednostronny. Nic nie tłumaczy. Bazuje na
      oklepanych lękach: "Dla młodzieży i dorosłych również meningokoki - po co bać
      się sepsy?". Tylko że sepsa to nie tylko meningokoki więc raczej bać się nadal
      trzeba :)
      • kropkacom Re: Odporność za dwa tysiące 29.09.08, 11:05
        I jeszcze, o ile się orientuje to szczepienia nie dają stuprocentowej
        odporności. Wszystko zależy od człowieka i jego organizmu.
        • kubicki4ever Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 22:00
          > I jeszcze, o ile się orientuje to szczepienia nie dają stuprocentowej
          > odporności. Wszystko zależy od człowieka i jego organizmu.

          To prawda. Podobnie jak to, że nie zrozumiałeś/aś treści artykułu. Istnienie
          zaburzeń odporności podobnie jak istnienie działań ubocznych nie zaprzecza
          celowości szczepień.
          • rafvonthorn Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 13:35
            Pewne jest tylko jedno: medycyna to biznes i kasa, każdy, kto myśli,
            że koncerny farmaceutyczne kierują się innymi wartościami, jest po
            prostu naiwny. Jedną z podstawowych i najlepiej działających zasad
            marketingu jest: wykreuj u klienta poczucie, że potrzebuje Twojego
            towaru.
            • kubicki4ever Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 14:27
              O ile szczepienie na grypę jest dyskusyjne to szczepienia na odrę, krztusiec,
              tężca, błonicę, wzw B, poliomyelitis, wściekliznę, czarną ospę ocaliły życie
              milionów dzieci i dorosłych i ich skuteczność jest bezdyskusyjna.
              Rozpowszechnianie poglądów, że szczepionki w ogóle są nieskuteczne i namawianie
              do ich niepodawania powinno być karalne na równi z kłamstwem oświęcimskim. Jest
              to działalnośc wysoce szkodliwa - zastanów sie co robisz.
          • kropkacom Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 23:17
            > celowości szczepień.

            Nie neguje celowości szczepień w pojęciu ogólnym. W takiej Afryce szczepienia są
            potrzebne a jakoś koncerny nie garną się do obniżenia cen i przerzucenia tam
            szczepionek. Za to w bogatych państwach szczepi się ludzi praktycznie na
            wszystko chociaż skala ewentualnego ryzyka zachorowania jest często marginalna.
            A artykuł jest tak powierzchowny i jednostronny jakby powstał w tylko i
            wyłącznie na podstawie ulotek reklamowych.
            • unhappy Re: Odporność za dwa tysiące 26.10.08, 01:20
              kropkacom napisała:

              > Za to w bogatych państwach szczepi się ludzi praktycznie na
              > wszystko chociaż skala ewentualnego ryzyka zachorowania jest często marginalna.

              1. Nie szczepi się na "wszystko".
              2. Dlaczego ryzyko zachorowania jest marginalne? Odpowiedź na to pytanie to
              klucz do zagadki :)

              > A artykuł jest tak powierzchowny i jednostronny jakby powstał w tylko i
              > wyłącznie na podstawie ulotek reklamowych.

              Nie. Artykuł jest powierzchowny (nie nazwałbym go jednostronnym) bo jednak
              dziennik to nie jest miejsce na prowadzenie cyklu wykładów :D
              • kropkacom Re: Odporność za dwa tysiące 26.10.08, 10:36
                > 1. Nie szczepi się na "wszystko".

                Sprostowanie: szczepi się na wszystko co można.

                > 2. Dlaczego ryzyko zachorowania jest marginalne? Odpowiedź na to pytanie to
                > klucz do zagadki :)

                Czytanie ze zrozumieniem to jednak trudna sprawa dla niektórych. Napisałam że
                nie neguje szczepień jako takich. Chwała bogu że są bo wyeliminowały masę chorób
                w krajach cywilizowanych. Dzisiaj trzeba zacząć szczepienia masowe tam gdzie
                ciągle na przykład grypa czy ospa są w większości śmiertelne. Tylko że biedne
                kraje trzeciego świata nie są odpowiednim rynkiem zbytu dla firm
                farmaceutycznych a tam choroby których my już prawie nie znamy ciągle są częste.
                Robi się za to wielkie kampanie w zamożnych państwach i namawia do coraz to
                nowych szczepień.

                > Nie. Artykuł jest powierzchowny (nie nazwałbym go jednostronnym) bo jednak
                > dziennik to nie jest miejsce na prowadzenie cyklu wykładów :D

                Pan doktor nie trudził się nawet na dyskusję. Przestawił jedynie dawno znane tezy.
                • kropkacom Re: Odporność za dwa tysiące 26.10.08, 10:52
                  Odnośnie doktora z wywiadu.
                  Piesze on na przykład: "Co tu kryć, niektórzy lekarze robią krecią robotę.
                  Uważają, że naturalny kontakt z wirusem lub bakterią może dać lepszą ochronę niż
                  szczepionka - może i tak, ale za jaką cenę..." Co to za argument. Jeśli dziecko
                  zachoruje w przedszkolu na ospę i zostanie szybko rozpoznane i leczone w
                  zalecony sposób to zdobędzie naturalna odporność. Jeżeli dziecko zaczepi się i
                  nie przejdzie jako dziecko ospy to jeśli nie powtórzy się szczepienia w wieku
                  dorosłym to może być naprawdę fatalnie. Dorośli znacznie gorzej przechodzą ta
                  chorobę.

                  Odnośnie grypy. Gdyby ludzie po szybkim zdiagnozowaniu grypy zostawali w domu,
                  poleżeli tydzień w łóżku to nie było by mowy o epidemiach i szczepienie na ta
                  chorobę było by zbędne. Bo większość powikłań pogrypowych spowodowana jest
                  bagatelizowaniem jej objawów i brakiem odpowiedniego leczenia. Łatwiej jest dać
                  szczepionkę i wierzyć że może zadziała.
                  • kubicki4ever Re: Odporność za dwa tysiące 26.10.08, 12:15
                    Wiesz, by się wypowiadać na jakiś temat, trzeba mięc o nim jako takie pojęcie.
                    Szczepionka na ospę wietrzną jest dyskusyjna podobnie na grypę. Ustosunkuj się
                    proszę do szczepienia na błonicę, krztusiec, wzw B, Haemophillus Influenza,
                    poliomyelitis, odrę. Jeśli masz coś przeciw szczepieniom na te choroby to podaj
                    konkretne rzeczowe argumenty. Generalizowanie na temat wszystkich szczepionek
                    jest po prostu szkodliwym, działaniem.
                    • kropkacom Re: Odporność za dwa tysiące 26.10.08, 12:53
                      > Wiesz, by się wypowiadać na jakiś temat, trzeba mięc o nim jako takie pojęcie.

                      A Ty masz? Twoje posty ograniczają się do tego zdania zacytowanego przeze mnie
                      powyżej.

                      > Szczepionka na ospę wietrzną jest dyskusyjna podobnie na grypę.

                      O obu szczepionkach była mowa w artykule więc się ustosunkowałam. Co do
                      szczepień obowiązkowych zawartych w kalendarzu sczepień to myślę że należy
                      zwracać uwagę na to by nie szczepić jak leci a zwłaszcza dzieci uczulonych na
                      składniki zawarte w szczepionkach.
                      • kubicki4ever Re: Odporność za dwa tysiące 26.10.08, 13:43
                        Co do moich kwalifikacji - jestem lekarzem medycyny co oznacza, że ze stosowania
                        szczepionek, działań ubocznych, konsekwencji ich niestosowania zdawałem egzamin.
                        Moje wiedza jest "nieco" głębsza od artykułu o którym dyskutujemy.


                        > Co do szczepień obowiązkowych zawartych w kalendarzu sczepień to myślę że należy
                        > zwracać uwagę na to by nie szczepić jak leci a zwłaszcza dzieci uczulonych na
                        > składniki zawarte w szczepionkach.

                        To że osobie uczulonej nie należy podawać substancji, na które są uczulone to
                        jakby Ci to powiedzieć - truizm.
                        Problem polega na tym, że wpisy negujące podawanie szczepionek WSZYSTKICH, a
                        zatem tych z obowiązkowego kalendarza szczepień są wysoce szkodliwe, głupie i
                        nie oparte na jakichkolwiek przesłankach. W sumie mam to głęboko gdzieś czy ktoś
                        z kretynów wypowiadających się na tym forum przeciwko szczepionkom, nie
                        zaszczepi ze swojej głupoty swojego dziecka na krztusiec, tężca czy błonicę. Żal
                        mi tylko poszkodowanych dzieci - błonica jest wcale nie rzadka w krajach byłego
                        ZSSR możliwość zachorowań rośnie na skutek niepełnego szczepienia populacji w
                        tych krajach. Błonica powoduje śmierć 1 na 10 zakażonych dzieci w fazie ostrej,
                        powikłaniami jest np. zapalenie mięśnia sercowego z niewydolnością serca jako
                        skutkiem i koniecznością w przyszłości przeszczepu serca włącznie. Mam dalej
                        udowadniać to co jest oczywiste ?

                        Co do innych Twoich tez to wpełni się zgadzam. Koncerny produkujące leki
                        skupiają się na krajach bogatych, w których ludzie są w stanie pozwolić sobie na
                        większe wydatki na zdrowie. Część szczepień obecnie propagowanych jest w
                        zasadzie zbędna - dyskusyjne jest szczepienie na grypę, ospę wietrzną, choć
                        szczepienie przeciwko HPV redukujące ryzyko zachorowania na raka szyjki macicy o
                        80 procent już bzdurą nie jest. Moja córka jest obecnie szczepiona przeciwko
                        rotawirusom - szczepionka nie jest niezbędna, ale nie uważam, że moja córka w
                        swoim rozwoju potrzebuje przechodzić przez ciężkie biegunki. Każdy przypadek
                        jest inny i należy go spokojnie i bez uprzedzeń omówić. Natomiast sensowne jest
                        i celowe przypominanie np. takimi artykułami że szczepionki to jeden z
                        największych wynalazków ludzkości - mówię to absolutnie poważnie.
    • aotearoa Re: Odporność za dwa tysiące 29.09.08, 13:15
      Dodalabym jeszcze ze w Posce wogole nie mowi sie o szczepieniach
      osob doroslych - sprawe zamyka sie w wieku ok lat 18tu kiedy mlody
      czlowiek opuszcza liceum.
      Natomiast szczepionki na tezec, blonice, etc. powinny byc odnawiane
      co 3 albo 10 lat (zaleznie od szczepionki)! I Polacy nawet o tym nie
      wiedza (zastrzyki przeciwtezcowe wykonuje sie tylko jesli ktos
      przychodzi do szpitala na szycie).
      W Wielkiej Brytanii wykonuje sie wszelkie szczepienia za darmo i
      obejmuja one takze szczepienia przecikow WZW A i B.
      Natomiast prawda jest ze niektorzy brytyjscy rodzice nie chca
      szczepic dzieci przeciwko odrze, rozyczce i czemus tam jeszcze z
      powodu awantury o szczepionke MMR, ktora niby moze powodowac autyzm
      (z tego co wiem nie jest to udowodnione) a tutejsi lekarze bija na
      alarm, ze epidemia ktorejs z tych chorob jest na Wyspach bardzo
      prawdopodobna.
      • kadanka Re: Odporność za dwa tysiące 02.10.08, 17:57
        to jest skandal, i wielki powod do wstydu dla ministerstwa zdrowia i
        nfz, ze szczepienia przeciw WZW a i b nie sa refundowane. skojarzona
        szczepionka kosztuje w sumie prawie 500zł...
        a wystarczy pomyslec jak brudno jest w polskich sklepach
        spozywczych, gdzie glupoie baby wykladaja wedliny i bulki brudnymi
        lapskami. nasze stolowki to dramat.
        i w kraju gdzie kazdego dnia mozna zlapac zoltaczke, bo pannie
        sklepowej nie chcialo sie łap umyc, szczepienie kosztuje 500zl. i MY
        sie nazywamy Europą...
        • mama-zosi Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 16:13
          wiadomosci.wp.pl/page,2,wid,10476673,wiadomosc_prasa.html
          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Niemowle-zmarlo-po-podaniu-wycofanej-szczepionki,wid,10489245,wiadomosc.html?ticaid=16d78
          i macie te swoje darmowe szczepionki. Państwo na wszystkim oszczędza, nawet na
          szczepionkach dla dzieci.Kupuja badziewie w Korei i potem szczepia do
          wyczerpania zapasów.
    • antham Odporność za dwa tysiące 02.10.08, 12:14
      Tylko niech mi Ktoś wytłumaczy -dlaczego niemalże wszyscy ludzie
      szczepiący się przeciwko grypie, tuż po szczepieniu przechodzą
      okropną grypę??? W moim przypadku taka szczepionka nie ma sensu,
      ponieważ jak raz na 5 lat zachoruję na grypę (wystarczy 3 dni
      przeleżeć i brać środki napotne) to wszystko.
      Natomiast jeżeli chodzi o szczepienia dzieci to uważam że dobre
      szczepionki powinny być bezpłatne... Swoją drogą szczepienia
      przeciwko meningokokom u małych dzieci również nie mają sensu, ze
      względu na fakt, iż zawierają wirus, który nigdy nie atakuje dzieci.
      • oksymoronik Re: Odporność za dwa tysiące 21.10.08, 21:48
        ja mam niestety takie same skutki, szczepienie wywoluje u mnie tylko i wylacznie
        grype. w ogole nie jestem przekonana do rozmaitych szczepien tego typu.
      • ready4freddy Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 15:53
        "jak raz na 5 lat zachoruję na grypę (wystarczy 3 dni
        przeleżeć i brać środki napotne) to wszystko"

        powiedz, ze zartujesz albo mylisz grype z przeziebieniem:

        pl.wikipedia.org/wiki/Grypa#Objawy_i_przebieg_grypy
      • kzet69 do antham 25.10.08, 12:11
        czemu drogi forumowiczu tak bardzo starasz się udowodnic że jesteś
        niedoinformowanym głupkiem????
        >>>> Tylko niech mi Ktoś wytłumaczy -dlaczego niemalże wszyscy
        ludzie
        > szczepiący się przeciwko grypie, tuż po szczepieniu przechodzą
        > okropną grypę??? W moim przypadku taka szczepionka nie ma sensu,
        > ponieważ jak raz na 5 lat zachoruję na grypę (wystarczy 3 dni
        > przeleżeć i brać środki napotne) to wszystko.<<

        hihihihi... taa... napewno to była grypa bbuuaaahhhaaaaahhhaaa podaj
        konkretne wyniki badań serologicznych, które niewątpliwie wykonałeś
        skoro wiesz że chorowałeś na grypę...

        >>>Swoją drogą szczepienia
        > przeciwko meningokokom u małych dzieci również nie mają sensu, ze
        > względu na fakt, iż zawierają wirus, który nigdy nie atakuje
        dzieci.
        meningokok jest wirusem???? tiiaaaa, mundryś to ty jest ale troszkie
        inaczej....
    • nunia01 Re: Odporność za dwa tysiące 02.10.08, 12:59
      W temacie szczepień jestem jeszcze nie do końca zorientowana.
      Jednak raczej sceptyczna. Na grypę się nie szczepię. Biorąc jednak pod uwagę
      stan naszych szpitali na żółtaczkę jednak się zaszczepiłam.
      Bardziej orientować się będę bliżej ciąży:)
      Na razie jednak zastanawia mnie dlaczego dzieci z grup ryzyka - chyba np. z
      autyzmem są/powinny być szczepione szczepionkami nieskojarzonymi. I to właśnie
      po to żeby nie obciążać ich układu odpornościowego. Czyli może jednak
      bezpiecznej szczepić również własne dziecko w taki sposób. Szczególnie, że można
      podjąć decyzję czy tym konkretnym czymś chcemy szczepić i na tą konkretna
      chorobę. Przy szczepionce skojarzonej decyzję podjął już ktoś zaocznie.
      I np. w Japonii podnoszą wiek szczepienia maluszków.
      Artykuł wydaje się być sponsorowany przez producentów szczepionek. W końcu na
      kimś muszą swoje szczepionki nowe testować. A jak my chcemy za to płacić tym
      lepiej dla producentów.
      • kubicki4ever Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 22:08
        > Na razie jednak zastanawia mnie dlaczego dzieci z grup ryzyka - chyba np. z
        > autyzmem są/powinny być szczepione szczepionkami nieskojarzonymi.

        > I np. w Japonii podnoszą wiek szczepienia maluszków.
        > Artykuł wydaje się być sponsorowany przez producentów szczepionek. W końcu na
        > kimś muszą swoje szczepionki nowe testować. A jak my chcemy za to płacić tym
        > lepiej dla producentów.

        Gdyby głupota potrafiła fruwać, fruwałabyś nad klawiaturką jak gołębica. Przed
        zabraniem głosu człowiek oświecony zapoznaje się z tematem dyskusji. Twoja
        niewiedza w zakresie tematu szczepień jak również niezdolnośc do zrozumienia
        tekstu artykułu jest niemierzalna, zaś poglądy krańcowo szkodliwe i dlatego
        należy je tępić.
        • hxo Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 10:51
          Liczba obelg w komentarzu: 6
          Liczba argumentów merytorycznych: 0
        • rafvonthorn Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 13:48
          Przynajmniej przedstawiła swoje poglądy na temat, o którym
          dyskutujemy, a Ty jedynie się na nią wyrzygałeś i stwierdziłeś, że
          należy ją tępić.

          Jeśli już się kogoś poucza, to należy trzymać poziom, bo inaczej
          wychodzi na wierzch tylko Twoje chamstwo i małostkowość.
          • kubicki4ever Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 14:33
            Głupotę i szkodliwe poglądy należy tępić. Argumenty za stosowaniem podstawowych
            szczepień na choroby śmiertelnie niebezpieczne są bezdyskusyjne (ze szczepieniem
            na grypę, świnkę, różyczkę i parę innych szczepień można ewentualnie
            dyskutować). Istotne dane dlaczego należy szczepić były podawane na lekcjach
            biologii w szkole podstawowej i są jasno podane w artykule. Jeśli ktoś tego nie
            rozumie to dyskusja z nim nie ma sensu. A jak powiedziałem poglądy o tym stopniu
            szkodliwości społecznej trzeba bezwzględnie tępić.
    • antithesis osoby zaszczepione choruja 17.10.08, 21:15
      i umieraja czesciej, taka jest statystyka.
      • unhappy Re: osoby zaszczepione choruja 24.10.08, 23:08
        antithesis napisała:

        > i umieraja czesciej, taka jest statystyka.

        :D

        Dokładnie jak z tymi którym nie obcięto dowolnego palca lewej (albo prawej) ręki :)
      • kzet69 Re: osoby zaszczepione choruja 25.10.08, 12:13
        >>> i umieraja czesciej, taka jest statystyka.

        ???? to proszę podaj tę statystykę i źródłą zktórych czerpiesz tę
        dogłębną wiedzę...
    • ravsaint Odporność za dwa tysiące 21.10.08, 06:13
      ależ niekonsekwencja, po tym mozna poznac blef - wpier pisze ze nei ma
      dowodów na to ze szczepionki mogą byc niebezpieczne ( pod kątem alergii ) a
      potem wywala facet takei oto zdanie:

      Zawierają wręcz mniejszą ilość środków konserwujących i substancji dodatkowych
      niż szczepionki jednoskładnikowe, używane dziś. A więc są bezpieczniejsze.

      potwierdzając tym samym ze i on wie ze to jest niebezpieczne ( przyjmowanie
      szczepionek ).

      Zgadzam sie ze szczepienia są ważne, ale moim zdaniem kasa jaka ludzie pompuja
      w ten przemysl jest nieadekwatna do efektow - niby tyle szczepionek na grype,
      ale jak jzu trafia grypa, to czesto absencja chorobowa w zakladach pracy czy
      szkolach to okolo 40 % jako standard. aaaaaludziska calymi rodzinami chorują.
      ja od wielu lat nei szczepie sie - tylko wzmacniam naturalnie swoją odpornosc,
      bieganie, zdrowe jedzenie, czasem witaminy jakos pozwwalają mi byc zdrowym i
      odpornym. sciema lekarska jak ich mało
      • gloggie Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 20:12
        ravsaint napisał:
        > ależ niekonsekwencja, po tym mozna poznac blef - wpier pisze ze
        > nei ma dowodów na to ze szczepionki mogą byc niebezpieczne ( pod
        > kątem alergii ) a potem wywala facet takei oto zdanie:
        > Zawierają wręcz mniejszą ilość środków konserwujących i substancji
        > dodatkowych niż szczepionki jednoskładnikowe, używane dziś. A więc
        > są bezpieczniejsze. potwierdzając tym samym ze i on wie ze to jest
        > niebezpieczne ( przyjmowanie szczepionek ).

        Nie no, litości!

        1) Przyznasz pewnie, że przechodzenie przez jezdnię na zielonym świetle jest bezpieczne.

        2) Zapewne również nie zaprzeczysz, że przechodzenie przez jezdnię na zielonym świetle dopiero po uważnym rozejrzeniu się wokoło jest jeszcze bezpieczniejsze.

        Analizując ten przykład twoim tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że przechodzenie na zielonym świetle jest niebezpieczne!
      • kubicki4ever Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 22:18
        gloogie już obalił Twój niedorzeczny argument w stosunku do artykułu. Ja tylko
        dodam, że wbrew temu co piszesz - szczepionki jako metoda prewencyjna są
        wielokrotnie tańsze od kosztów leczenia choroby i powikłań pochorobowych.
        Dla przykładu WZW B - ryzyko zachorowania w Polsce - bardzo duże. Leczenie -
        kosztowne, mało skuteczne, duże prawdopodobieństwo przewlekłego aktywnego
        zapalenia wątroby z marskością, niewydolnością i rakiem wątroby prowadzącymi do
        śmierci jako końcowy etap choroby. Alternatywa - bezpieczna szczepionka.
    • milka1st Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 15:07
      alergolodzy nie maja racji?? to ja bym się panu dr. pokazała jak
      wyglądam po szczepionce na grype. Nikt mnie nie uprzedził że tak
      może się skończyć, wygladałam jak poparzona, po leczeniu zostały mi
      przebarwienia na całym ciele, do tej pory mam poważne problemy ze
      skórą , więc niech nie ściemnia że nie ma dowodów, trzeba tylko
      zwrócic uwagę na to co mówią alergolodzy. Każda sroczka swój ogonek
      chwali,szczepienia są potrzebne , ale niech nikt nie mówi że są
      bezpieczne.
      • kzet69 Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 12:15
        a dowody łączące szczepionke na grypę z Twoimi przebarwieniami???
        proszę podaj czekam//
    • martaurb Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 15:43
      kto podpisal to zdjecie????? avensis to jest, ale toyota, a firma farmaceutyczna
      to aventis.....
    • furry Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 17:04
      Ktoś się kilka lat temu (początki szczepionek przeciew grypie) wypowiadał, że
      szczepionki na grypę tworzy się na podstawie najpopularniejszego szczepu
      zeszłorocznego wirusa. Prawdopodobieństwo że ten wirus nie zmutował w obecnym
      roku jest niewielkie, prawdopodobieństwo, że właśnie na ten niezmutowany szczep
      trafimy jest bliskie zeru. I nie był to żaden oszołom, tylko jakiś immunolog.

      Ale jak wiadomo "lepiej się zaszczepić" i zapłacić farmaceutom co roku te
      kilkadziesiąt zł "na wszelki wypadek".

      Pierwszy raz o szczepionce na grypę usłyszałem parę lat temu, jeszcze w liceum,
      kiedy to kolega postanowił się zaszczepić. Nie było go potem 2 tygodnie w
      szkole, bo chorował. :-) Słyszałem o b. wielu takich przypadkach, zresztą chyba
      każdy,
      dlatego już nie śmieszy, a irytuje mnie kolejna kampania strasząca milionami
      ludzi, którzxy zmarli na grypę.
    • kajmal Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 17:48
      Oj jaki nierzetelny i sponsorowany artykul, ciekawe czy Pan doktor
      rzeczywiscie sprawdzil, ze wszystkie te osoby, ktore zachorowaly na
      odre, mialy powiklania a newet zmarly byly NIESZCZEPIONE. Warto
      takie rzeczy sprawdzic bo zwykle niestety spory odsetek wsrod tych
      ktorzy choruja jest jak najbardziej zaszczepiona, tylko ach mieli
      pecha i oni akurat odpornosci nie zyskali... coz ich strata, zaden
      producent szczepienia im nie daje gwarancji niezachorowania i nie
      poniesie w takim przykrym przypadku zadnych konsekwencji...
    • anathesis nonsens, szczepionki raczej okaleczja i zabijaja 24.10.08, 18:10
      ludzie wiedza co czynia, musza sie bronic.
      • unhappy Re: nonsens, szczepionki raczej okaleczja i zabij 24.10.08, 23:26
        anathesis napisała:

        > ludzie wiedza co czynia, musza sie bronic.

        Ludzie? Wiekszość ludzi to półgłówki karmione papką z TV :) Pójdą za każdym
        oszołomem który będzie ciekawie opowiadał. Ty masz na takiego oszołoma niezłe
        zadatki :D
    • tomcio888 płaćcie płaćcie 24.10.08, 18:16
      I cała ludzkość z dnia na dzień staje się słabsza. Słabe jednostki nie umierają.
      Głupi ludzie nie umierają. Jest ich coraz więcej. Efekty widać naokoło.
    • tomcio888 "jest za darmo" 24.10.08, 18:24
      św. Mikołaj przynosi ?
    • astrobiolog Osobiście straciłem zdrowie po szczepionce 24.10.08, 19:18
      więc średnio robi to na mnie wrażenie, że nie ma naukowych dowodów na ich
      szkodliwość - do 10-roku życia byłem tęgi i nigdy nie chorowałem, a potem
      karetka w domu, chuchro i ledwo przechodziłem do następnej klasy, tyle turnusów
      po szpitalach - bili mi brawo, jak w końcu przyszedłem do szkoły.
      Po dziesiątkach testów m.in. na AIDS i raka lekarze nawet w karcie napisali mi
      "podejrzenie mutacji poszczepiennej" - ale oczywiście nadal nie ma żadnych
      naukowych dowodów na tego typu efekty...
      Syndrom Zatoki - zachorowali akurat ci żołnierze, którzy przed operacją
      "Pustynna Burza" otrzymali specjalny "megapak" szczepionek - no ale to przecież
      mało ciekawe...
      Szamani z RPA mówią, że ich zaszczepione dzieci są już "do niczego", nie
      widzą magii; badacz takich spraw David Icke nigdy nie pozwolił zaszczepić
      swojego syna, a ten nigdy nie zachorował, obecnie jest już dorosły - ale po co o
      czymś takim zrobić artykuł, no nie, jak można wygodnie i z mądrą miną powtarzać
      zasłyszane bądź wyczytane gdzieś frazesy, którymi wciąż nas karmią, licząc na
      nasze lenistwo, że sami nie poszukamy niezależnych informacji, bo kiedy ogląda
      się tv to można równocześnie np. jeść pizzę - czego się nie robi dla swoich
      dzieci...
      • unhappy Re: Osobiście straciłem zdrowie po szczepionce 24.10.08, 23:25
        astrobiolog napisał:

        > więc średnio robi to na mnie wrażenie, że nie ma naukowych dowodów na ich
        > szkodliwość - do 10-roku życia byłem tęgi i nigdy nie chorowałem, a potem
        > karetka w domu, chuchro i ledwo przechodziłem do następnej klasy, tyle turnusów
        > po szpitalach - bili mi brawo, jak w końcu przyszedłem do szkoły.
        > Po dziesiątkach testów m.in. na AIDS i raka lekarze nawet w karcie napisali m
        > i
        > "podejrzenie mutacji poszczepiennej" - ale oczywiście nadal nie ma żadnych
        > naukowych dowodów na tego typu efekty...

        Napisali ci w karcie coś na co nie ma naukowych dowodów? Hmm... ciekawe.

        Wybacz ale resztę bzdetów wyciąłem chociaż kawałek o szamanach był smakowity ale
        raczej bardziej nadający się do studium przypadku "mutacji poszczepiennej".
    • an1005 Ale stek bzdur 24.10.08, 19:21
      Dawno juz takie dyrnia nie czytalam. O dzieciach nie bede sie
      wypowaidac bo to oddzielna bajka ale skutecznosc i bezpiecznosc
      szczepienia na grype to istna bzdura. O tym ze sa one zrobione na
      bazie starego wirusa juz bylo wyzej, po drugie bezpieczenstwo:
      jestem akurat w takim miejscu ze moge to miec za darmo, co roku
      zaczyna sie akcja, co roku dostaje maila ze przeciez ... na co
      odpowiadam ze ja mam problem z ukladem odpornosciowym, choroby
      autoagresji "A to rzeczywiscie lepiej bys sie nie szczepila" I jakos
      od wielu lat przechodze zimy conajwyzej z przeziebieniami i oby tak
      dalej.
    • funstein Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 19:39
      ludzie sie nie szczepia bo coraz mniej wierza w nagonke koncernow
      farmaceutycznych i lekarzy, ktorzy nie raz juz ich oszukali lub
      spowodowali jatrogenne skutki "terapii".

      biznes medyczny kompromituje sie kazdego dnia swoimi klamstwami i pazernoscia.

      Co sie dziwic, ze ludzie maja w d..pie lekarzy i szczepionki?
      • unhappy Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 23:29
        funstein napisał:

        > ludzie sie nie szczepia bo coraz mniej wierza w nagonke koncernow
        > farmaceutycznych i lekarzy, ktorzy nie raz juz ich oszukali lub
        > spowodowali jatrogenne skutki "terapii".

        Nie. Ludzie nie szczepią się bo szczepionka to obecnie jedyna uciążliwość z
        dawnych, groźnych chorób. Łatwo więc uwierzyć półgłówkom nawołującym "nie
        szczepcie się" :D

        > biznes medyczny kompromituje sie kazdego dnia swoimi klamstwami i pazernoscia.

        Bla, bla, bla... co chwila słyszę tą mantrę od różnych maniaków wietrzących
        spiski. Nudne to się robi.

        > Co sie dziwic, ze ludzie maja w d..pie lekarzy i szczepionki?

        Ludzie? Pisz za siebie :)
        • rafvonthorn Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 14:02
          Ludzie? No tak, ja zgadzam się z funsteinem i takie nagonki jak ta
          powodują coraz więcej niechęci. Ostatnio miałem szkolenie z
          marketingu z panią, która prowadzi dział HR w jednej z większych
          firm farmaceutycznych i twierdzi, że wszystko da się sprzedać, nawet
          największą bzdurę, o ile zapomnimy o takich drobiazgach jak
          prawdomówność i etyka. A krytyka współczesnej medycyny nie zaczęła
          się dziś, takie bezkrytyczne podejście jak Twoje sugeruje czerpanie
          korzyści z istniejącej sytuacji.
          • unhappy Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 21:01
            rafvonthorn napisał:

            > Ludzie? No tak, ja zgadzam się z funsteinem i takie nagonki jak ta
            > powodują coraz więcej niechęci. Ostatnio miałem szkolenie z
            > marketingu z panią, która prowadzi dział HR w jednej z większych
            > firm farmaceutycznych i twierdzi, że wszystko da się sprzedać, nawet
            > największą bzdurę, o ile zapomnimy o takich drobiazgach jak
            > prawdomówność i etyka.

            Nie skłamała. To dobrze o niej świadczy.

            > A krytyka współczesnej medycyny nie zaczęła
            > się dziś, takie bezkrytyczne podejście jak Twoje sugeruje czerpanie
            > korzyści z istniejącej sytuacji.

            Klasyka :) Krytyka WSZYSTKIEGO zaczęła się nie od dzisiaj. Bez krytyki nie
            byłoby rozwoju w żadnej z dziedzin. Jednak czym innym jest krytyka a czym innym
            oszołomstwo w rodzaju powtarzania pierdół typu: chorób nie ma bo wymyślili je
            lekarze i tym podobne :)
    • kela.online Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 19:55
      Pan doktor czyta tylko materialy dostarczone lub sponsorowane przez
      firmy farmaceutyczne, dlatego twierdzi,ze nie ma żadnych naukowych
      dowodów na szkodliwosc szczepionek, a wystarczy "pogrzebac" w
      czasopismach naukowych... Nie ma duzej ilosci doniesien o efektach
      ubocznych (nieraz bardzo powaznych), ale sie zdarzaja i kazdorazowo
      indywidualnie powinno sie oceniac za i przeciw
      • unhappy Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 23:21
        kela.online napisała:

        > Pan doktor czyta tylko materialy dostarczone lub sponsorowane przez
        > firmy farmaceutyczne, dlatego twierdzi,ze nie ma żadnych naukowych
        > dowodów na szkodliwosc szczepionek,

        Oczywiście ty, internetowy anonimek to autorytet do którego nawet nie umywa się
        autorytet wymieniony w artykule z imienia i nazwiska.
      • 123i321 powiklan poszczepiennych jest bardzo duzo 24.10.08, 23:32
        trzeba wiedzec, gdzie szukac takich informacji. wlaczaja tysiace
        smierci
        • unhappy Re: powiklan poszczepiennych jest bardzo duzo 24.10.08, 23:43
          123i321 napisał:

          > trzeba wiedzec, gdzie szukac takich informacji. wlaczaja tysiace
          > smierci

          Tysiące? MILIONY!!!

          Nie, za mało.

          MILIARDY!!!!
    • ovejanegra Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 20:30
      Róbcie jak chcecie. Szczepcie dzieci albo nie szczepcie, ale nie
      chcę was potem oglądać w telewizji czy na ulicach płaczących, że
      nikt wam nie powiedział, że na odrę się umiera. Odporni przeżyją,
      nieodporni umrą. Dzieci mądrych rodziców przeżyją głupich umrą. To
      się nazywa dobór naturalny.
      • aurita Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 20:46
        > Dzieci mądrych rodziców przeżyją głupich umrą. To
        > się nazywa dobór naturalny.dobra konkluzja.

        Ale sie tu trolli pojawilo.

        Szczepionka grypy " na starym wirusie"!!!!, szczepionke sie przygotowuje co roku
        bando nieukow i nie ma mowy o zadnym "starym wirusie"
        • maciektomporowski Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 21:27
          Skoro wirus grypy mutuje co roku, to zawsze szczepi się mutacją z
          roku poprzedniego czyli "moze zadziała". U mnie w firmie
          szczepnionka jest darmowa ,a co roku szczepi się coraz mniej osób,
          ostatnio ok 10%, może mniej. Dziwnym trafem większość zaszczepionych
          ciężko chorowała po szczepieniu, łącznie z zapaleniem płuc.
          • unhappy Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 23:20
            maciektomporowski napisał:

            > Skoro wirus grypy mutuje co roku, to zawsze szczepi się mutacją z
            > roku poprzedniego czyli "moze zadziała". U mnie w firmie
            > szczepnionka jest darmowa ,a co roku szczepi się coraz mniej osób,
            > ostatnio ok 10%, może mniej. Dziwnym trafem większość zaszczepionych
            > ciężko chorowała po szczepieniu, łącznie z zapaleniem płuc.

            Dziwnym trafem u mnie większość zaszczepionych nie chorowała w ogóle. Cud???
      • unhappy Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 23:18
        ovejanegra napisała:

        > Róbcie jak chcecie. Szczepcie dzieci albo nie szczepcie, ale nie
        > chcę was potem oglądać w telewizji czy na ulicach płaczących, że
        > nikt wam nie powiedział, że na odrę się umiera. Odporni przeżyją,
        > nieodporni umrą. Dzieci mądrych rodziców przeżyją głupich umrą. To
        > się nazywa dobór naturalny.

        Ale to działa falami. Niezaprzeczalny fakt działania szczepionek przyczynia się*
        do ich wyklęcia przez różnej maści oszołomów (spiski koncernów, autyzm
        poszczepienny etc.) za którymi jak to zwykle bywa podąża stado wiernych głupców
        święcie przekonanych, że ratują swoje dzieci przed grozą szczepionek. Jeśli
        dodamy do tego swobodny przepływ informacji i bezkarność rozpowszechniania
        debilizmów (nie bez powodu Lem pisał, że Internet to wielki śmietnik) to tych
        głupców mogą być miliony.

        *Skoro dzięki akcjom szczepień przeżywalność wzrasta to jedyną uciążliwością
        związaną z ciężkimi chorobami jest sama szczepionka - niezły paradoks - jak tu
        się przejąć czymś co dzięki szczepionkom praktycznie nie występuje?

        Miejmy nadzieję, że każdy oporny zostanie za twarz przyciągnięty do przychodni i
        zaszczepi jednak swoje dziecko nie chcąc ryzykować ogromnych kar. Rządy głupców
        muszą kończyć się tam gdzie zaczyna się dobro ogółu. I wali mnie to, że zarobi
        na tym jakiś koncern tak samo jak wali mnie to, że przez to, że kupiłem TV
        zarobił na mnie inny koncern.
        • kubicki4ever Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 01:42
          Unhappy, problem w tym, że twoje jak i moje odpowiedzi na te steki bzdur naszych
          "braci" nie są czytane i rozumiane. Oni swoje wiedzą. Odpowiedzialni za tą
          "wiedzę" są po trochu dziennikarze (dobry news to zły news - w prasie nie
          przeczytasz, że tysiące ludzi nie zachorowały na śmiertelnie groźną chorobę,
          tylko że wujek pani Stefy z Pcimia Dolnego dostał pryszczy na tyłku po
          szczepieniu), po trochu NFZ, który za mało informuje i przede wszystkim w zbyt
          małym stopniu refunduje koszty szczepień. Nie mniej stopień ignorancji w tej
          materii u państwa internautów jest jak mówi jeden z braci "porażający"

          Pozdrawiam
          • rafvonthorn Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 13:52
            Wystarczyłoby merytorycznie dyskytować, ale gdy obecność na forum
            zaczynasz od obelg, to jak, na litość boską, możesz się spodziewać,
            że ktoś Cię będzie słuchał? Ogarnij się, bo swoim zachowaniem
            kompromitujesz sprawy, o które walczysz i mogą Ci kasy nie wypłacić.
            • kubicki4ever Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 14:51
              Do merytorycznej dyskusji potrzebne są dwie osoby znające i rozumiejące temat
              dyskusji. Ja podstawowe dane do takiej dyskusji jako lek. med. mam w odróżnieniu
              od szerokiej gamy trolli internetowych odczuwających nieodpartą potrzebę
              wypowiadania się na każdy mozliwy temat. Ergo dyskusja z większością na tym
              forum prezentującą swe niedorzeczne, szkodliwe i niebezpieczne poglądy nie ma
              najmniejszego sensu. Dyskusja na temat konieczności szczepień ochronnych na
              śmiertelnie niebezpieczne choroby (błonica, krztusiec, odra, WZW B, tężec,
              wścieklizna i parę innych) jest podobnie potrzebna jak dyskusja na temat tego
              czy ziemia jest płaska, czy istnieje grawitacja i czy tlen jest potrzebny do
              oddychania.
              Dyskutować mozna jak finansować szczepienia powszechne oraz czy jest sens
              szczepić na łagodne choroby wirusowe (należy ocenić ryzyko powikłań i oczekiwane
              korzyści a szczepiony powinien mieć prawo decyzji (lub rodzic szczepionego)).

              A Co do argumentów na temat szeroko pojętego lobbingu ze strony firm
              farmaceutycznych - to w 100% sie zgadzam - istnieje, jest szkodliwy społecznie i
              powinien być jak najbardziej ograniczany a nieufność należy absolutnie zachować.
            • unhappy Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 22:12
              > Ogarnij się, bo swoim zachowaniem
              > kompromitujesz sprawy, o które walczysz i mogą Ci kasy nie wypłacić.

              Masz problem pt. "wierzę w teorie spiskowe",
    • elzica Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 20:53
      "W Polsce jak nie zaszczepisz dziecka, to ściga cię prawo"- co za bzdura,pan
      dr chyba nie wie co mówi. Sama byłam świadkiem jak w przychodni pielęgniarka
      dzwoniła do matki, która od PÓŁ roku nie zgłaszała się na szczepienie
      OBOWIĄZKOWE małego dziecka.I pielęgniarka powiedziała że co najwyżej może
      dzwonić , bo nikt nic z tym nie zrobi, bo nie ma przepisów na ściganie takich
      "mamuś".
      • unhappy Re: Odporność za dwa tysiące 24.10.08, 23:25
        elzica napisała:

        > "W Polsce jak nie zaszczepisz dziecka, to ściga cię prawo"- co za bzdura,pan
        > dr chyba nie wie co mówi. Sama byłam świadkiem jak w przychodni pielęgniarka
        > dzwoniła do matki, która od PÓŁ roku nie zgłaszała się na szczepienie
        > OBOWIĄZKOWE małego dziecka.I pielęgniarka powiedziała że co najwyżej może
        > dzwonić , bo nikt nic z tym nie zrobi, bo nie ma przepisów na ściganie takich
        > "mamuś".

        Jakie państwo takie prawo i takie jego stosowanie. Niestety.
        • clas_sic Re: Odporność za dwa tysiące 25.10.08, 09:00
          "Szczepienia są najbardziej potrzebne dzieciom z rodzin wielodzietnych,
          wychowujących się w żłobkach czy domach dziecka" - dzieci WYCHOWUJĄCE SIĘ W
          ŻŁOBKACH!!! no comments
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka