Dodaj do ulubionych

Transformacja

06.01.09, 21:42
Nigdy nie przypuszczałem że Adam Leszczyński, którego kiedys
poznałem osobiśćie na jakimś spotkaniu dyskusyjnym i zrobił na mnie
pozytywne wrazenie jako jeden z nielicznych, myślacych w otwarty
sposób dziennikarzy koszmarnego neoliberalnego tabloidu - Gazety
Wyborczej - bedzie zadawał tak głupie pytania inteligentnej i
kompetentnej socjolog, która znakomicie zdiagnozwała głupotę
transformacji w polskim wydaniu. Ale nie ma nic w tym dziwnego -
Naomi Klein wyjaśniła w Doktrynie Szoku żródło i rozmiar
wszechogłupiającego friedmanizmu, który stał sie w Polsce
obowiązująca religią ekonomiczną !
Obserwuj wątek
    • temeko1 Transformacja 07.01.09, 12:07
      Po 1999 r. ( a może wcześniej?) ludzie zaczęli o sobie myśleć w kategorii
      izolowanych jednostek, których wartość jest wyceniana według: wieku, sił,
      kwalifikacji, znajomości, układów politycznych, kasy.

      Nic się nie zmieniło, poza tym, że ci z deficytem ww. są śmieciem - dla
      pracodawcy, dla opieki społecznej, lekarza, służby zdrowia....
    • mean_der Transformacja 08.01.09, 18:40
      "Kapitalizm jest oczywiście bardziej efektywny. Wygodniej pójść do sklepu i
      dostać szynkę bez kolejki. Ale płaci się za to - pracując dłużej, mając mniej
      czasu na kontakty z innymi ludźmi. Coś za coś."

      Hmm, nigdy tak na to nie patrzyłem.

      • maaac Re: Transformacja 10.01.09, 20:46
        Och faktycznie w socjaliźmie miało się więcej czasu na kontakty z
        ludźmi. Realizowało się go między innymi w kilkunasto minutowych,
        klikugodzinnych czy wręcz kilkudniowych kolejkach - w zalezności od
        tego co się chciało kupić. Poznawało się w nich nowych ludzi, można
        było poplotkować, wspólnie ponarzekać. A dziś nam to odebrano.

        Inna sprawa to by żyć na poziomie takim samym jak w socjaliźmie
        można spokojnie pracować tak samo jak socjaliźmie (a nawet nie
        pracować żyjąc z zasiłków). Tyle że ludzie dziś już "nie chcą" tak
        żyć. Nagle wydaje się że telewizor, samochód, wczasy zagraniczne,
        pralka, zmywarka, komórka, satelitka to jest to co wręcz jest
        minimum socjalnym. To że tych wszystkich "zabawek" w socjaliźmie nie
        mieli dawno już zapomnieli.
    • drop.2 Transformacja 08.01.09, 23:22
      "Pochodzę z kraju, gdzie wszystkie potrawy kupuje się gotowe. Moje
      wyobrażenie kolacji było takie, że idę do supermarketu i kupuję
      mrożone danie. "

      no widzi pani, 20 lat pozniej i my tez jemy na kolacje "mrozone
      gowno"...taka rewelacje nam "dobry wujek z ameryki" sprzedal :)raj!
      tuczony na przemyslowo hodowanym genetycznie zmutowanym zarciu.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka