zkris11 wybiórcza to potworna ku...! Niszczy ten biedny 12.07.09, 23:48 naród u samych korzeni! Odpowiedz Link Zgłoś
katherinem Niewychowanie seksualne 12.07.09, 21:09 Ale pierdoły. Fakt, że w Polsce jest problem z przedmiotem "wychowanie do życia w rodzinie" ale tu zostało to pomylone z lekcjami religii i to religii prowadzonej przez jakiegoś czubka, bo ja się nie spotkałam z takimi rzeczami(no prócz filmem 'niemy krzyk'). Jak to już kiedyś ktoś powiedział, teraz jest bardzo popularne wyśmiewać religię chrześcijańską , a z wierzących robić nic nie wiedzących debili. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy.jonek Niewychowanie seksualne 12.07.09, 21:22 powiem tak: wszystkie te komentarze to sa przez jakichs nienormalnych pisane, tak mi sie wydaje, a tak przy okazji to kuzwa rozumie ze maja byc lekcje wychowania seksualnego w sredniej szkole ale w podstawowce?!! Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 10:31 Podstawówka jest najlepszym momentem na rozpoczęcie edukacji seksualnej, bo największy wysyp problemów rozpoczyna się w gimnazjum :) NIESTETY :( Odpowiedz Link Zgłoś
pestka1973 Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 11:42 Mam to szczęście, że wszystkiego dowiedziałam się od mojej mamy która przekazała mi swoją wiedzę w sposób profesjonalny i bez zbędnego zawstydzenia. Jeśli czegoś nie wiedziała to poleciła mi książki i powiedziała że jeśli będę chciała o coś zapytac to zawsze mogę. (Moja mama nie ma wykształcenia medycznego, ani nikogo bliskiego z takim wykształceniem.) W swojej karierze szkolniej tylko raz miałam lekcję wychowania seksualnego z moją wychowawczynią. To było coś tak żałosnego, że nie warto nawet tego opisywac. Zgadzam się również z opinią, że taką edukację powinno się rozpoczynac w szkole podstawowej. Dzieci wtedy mają najwięcej pytań i powinno się im udzielic konkretnych opowiedzi dostosowanych oczywiście do ich wieku. Mój syn w szkole podstawowej również miał takie lekcje - był na jednej i powiedział, że więcej tam nie pójdzie. Pani podeszła do lekcji metodą - napiszcie pytania na kartkach a ja odpowiem. Któreś z dzieci spytało co to jest wibrator, a pani powiedziała, że ona takich rzeczy nie używa, ale nie wyjaśniła co to jest. Wytłumaczyłam dziecku o co chodzi (dostosowując język do wieku) i stwierdziłam, że ma racje że nie chce wiedzy od takiej osoby bo czy ja muszę używac np. maszynki do mielenia mięsa, żeby wiedziec do czego ona służy i jak wygląda? Swojego syna wyedukowałam sama tak jak poprzednio zrobiła to moja mama ze mną. P.S. Przepraszam za błędy :D Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 11:58 Zgadzam się z Tobą pestka :). Też miałam szczęście wychowywać się w rodzinie otwartej i bezpruderyjnej. Wiedziałam co do czego służy, a dość wcześnie sami rodzice podarowali mi fajny tomik "Kiedy mię wenus pali..." ze staropolską poezją erotyczną. Byłam wtedy chyba w 8 klasie. I co? I to, że pomimo pełnej wiedzy na tematy seksualności nie poszłam do łóżka z byle kim, byle jak, byle szybko. Miałam skończone 18 lat, a decyzja była przemyślana i do dziś uważam, ze to było ekstra przeżycie. Problem pojawia się w tym, ze takich rodzin jak nasze można w Polsce ze świecą szukać, a edukacja w szkole jest pełna "kwiatków" przedstawionych w artykule. Natomiast wiek inicjacji seksualnej wciąż się obniża, i chyba można stwierdzić, ze w gimnazjum większość dzieciaków ma jakieś doświadczenia w tym względzie (od razu mówię, ze jest to tylko moja obserwacja, nie poparta naukowymi badaniami. Po prostu mam duży kontakt z młodzieżą, udzielam korepetycji). Odpowiedz Link Zgłoś
papa_s Może problem jest w nieuczeniu 12.07.09, 21:52 a nie w niewychowaniu seksualnym. Szkółki mają przygotować do testu, który ma zaliczyć jak największy odsetek przygotowywanych (specjalnie nie uczniów). Można to samo zrobić z przedmiotem: wychowanie seksualne ^^ przygotowanie do życia w rodzinie (niepotrzebne skreślić). Można przygotować szczegółowy kurs i na koniec egzamin teoretyczny potem praktyczny;) Ciekawe ile by oblewało (w obu znaczeniach) egzamin:*:D Odpowiedz Link Zgłoś
paulek1 Niewychowanie seksualne 13.07.09, 00:28 Ten artykuł nie trzyma się kupy. Przykład? Z jednej strony autor pisze, że propaguje się tylko antykoncepcję naturalną, za pomocą której można wyznaczać dni niepłodne, a dalej pisze, że seks ma tylko służyć prokreacji i seks małżeński poza okresem płodności jest grzechem. Przecież pierwsza teza z drugą są sprzeczne. Niech się autor zedycuje, którą teorię chce wyśmiać. Odpowiedz Link Zgłoś
polak_kr Znowu lewacy zagladają do łóżka 13.07.09, 10:42 albo wręcz wynoszą łóżko na ulicę w paradach dewiantów. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Znowu lewacy zagladają do łóżka 13.07.09, 12:00 polak_kr napisała: > albo wręcz wynoszą łóżko na ulicę w paradach dewiantów. A gdzie w artykule jest o tym mowa ??!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 12:08 A propos drastyczności... Dość niedawno w "Przekroju" był przefajny rysunek Raczkowskiego. Lekarz pokazuje gościowi zdjęcie płuc palacza, co gość komentuje: "Obrzydliwość!", po czym lekarz pokazuje mu drugie zdjęcie z informacją: "A to zdrowe płuca", na co gość: "Też obrzydliwość". :) Odpowiedz Link Zgłoś
agagin Rodzice do dziela 13.07.09, 12:26 na 12 urodziny polecam kazdemu rodzicowi wreczyc dziecku "Sztuke kochania" sp. M. Wislockiej. Dowiedza sie z niej rzeczy, ktorych pewnie nawet rodzice nie wiedza. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Rodzice do dziela 13.07.09, 12:42 Swietna ksiazka... Czytalem jako nastolatek. Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Rodzice do dziela 13.07.09, 12:42 Fakt :) A książka ta wyraźnie świadczy o tym, ze można na spokojnie, rzeczowo, bez nadmiernej ekscytacji tematem i "jedynie słusznej" ideologii. Szkoda, że było to możliwe w latach 60/70 w PRL-u, a nie mozna w Polsce w XXI wieku, kiedy zachowania seksualne zmieniły się diametralnie, awiek inicjacji seksualne spada na łeb na szyję Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Rodzice do dziela 13.07.09, 13:06 > Szkoda, że było to możliwe w latach 60/70 w PRL-u, a nie > mozna w Polsce w XXI wieku, kiedy zachowania seksualne zmieniły się > diametralnie, awiek inicjacji seksualne spada na łeb na szyję Och, straszna, ciemnogrodzka, sklerykalizowana Polska, gdzie Wisłocką można kupić wyłącznie na czarno w internecie, płacąc kartą kredytową, wysyłka zaś trwa 24 h. www.gwp.pl/product/1208.html Ciemny naród zabrania kupować ludziom Comforta, trzeba więc półlegalnie kombinować, gdzie nabyć: www.gandalf.com.pl/b/radosc-seksu/ Ci zaś, którzy mają szczęście być ultrapostępowi w sprawach seksualnych, muszą swoje książki kupować pod osłoną dnia, w ukrytych w podziemiu empikach: www.empik.com/radosc-seksu-gejowskiego-ksiazka,prod12230065,p Odpowiedz Link Zgłoś
gulcia77 Re: Rodzice do dziela 13.07.09, 13:20 Zupełnie nie o tym mówię... Ale co tam, ważne, żeby dowalić :) Chodzi mi o to, proszę zaperzonego rozmówcy, że jest możliwość podejścia do tematu w sposób zupełnie normalny, wręcz publicystyczny, zrozumiały dla młodzieży, a nie traktować o pszczółkach i powinnościach małżonki wobec męża :) Miałeś -aś okazję poczytać jakiś podręcznik do wzbudzającego kontrowersję przedmiotu? Ja miałam. Skandalicznie niski poziom przekazywanej wiedzy i ostro zaznaczone ideolo. I tylko o to mi chodziło. Po prostu wychodzi na to, że od czasów Wisłockiej nie powstał w Polsce sensowny podręcznik dotyczący seksu, opisujący sposób i technikę wykonania, a jednocześnie neutralny światopoglądowo. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Rodzice do dziela 13.07.09, 13:29 E tam, zaperzonego. Po prostu - o czym piszę niżej, a nie chce mi się powtrarzać - zwyczajnie nie wierzę w "neutralny światopoglądowo" podręcznik. Nawet, sympatyczna przecież, Wisłocka też ma jakieś założenia światopoglądowe. Podręczników nie czytam, po cholerę, skoro jest i Wisłocka, i Comfort, i Kamasutra, i Pachnący Ogród - a przede wszystkim rozmowy z partnerką, czy nawet, okazyjnie, z przyjaciółmi. Nawiasem mówiąc - wiem, powtarzam się - cholernie dziwi mnie przekonanie, że można jakoś "podnieść poziom nauczania", skoro jak dotąd nie udało się podnieść poziomu nauczania matematyki. I to właśnie, między innymi, jest przyczyną, dla której uważam, że "wychowanie seksualne" powinno zniknąć ze szkół. Odpowiedz Link Zgłoś
fo.xy Niewychowanie seksualne 13.07.09, 12:32 domyslam sie, ze w wielu przypadkach lekcje wlasnie tak przebiegaja :P Jednak nie uwazam, by bylo sie z czego smiac, raczej plakac nad bezmyslnoscia i glupota ludzka. Ciekawi mnie czemu artykul powiela te stereotypy drukujac je w calkiem sporym nakladzie. Czy opracowanie rozsadnego planu takiej lekcji, ktora uwzglednialaby rowniez czas poswiecony na rzeczywista dyskusje z uczniami i udzielanie odpowiedzi na ich pytania przerastalaby umiejetnosci pismakow? Chyba tak... A moze mimo wszystko pokusic sie o konsultacje z psychologiem, seksuologiem i napisac dla odmiany cos MADREGO??? Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Źle się domyślasz - to nieprawda 13.07.09, 12:59 fo.xy napisała: > domyslam sie, ze w wielu przypadkach lekcje wlasnie tak > przebiegaja :P No właśnie - i to jest kłamstwo w które uwierzyłaś. NIE WIESZ jak wyglądają te lekcje! Za to na pewno wiemy, że artykuł to zbiór "humoru zeszytów szkolnych", całkowicie niereprezentatywny (nikt tego zresztą nie sugerował) i jako taki zupełnie wypaczający obraz edukacji seksualnej w szkole. Opisałem swoje doświadczenia w tym względzie - najwięcej dowiedziałem się ...na lekcjach religii. Zebrałem informacje po znajomych - okazuje się że mają podobne doświadczenia! I nie wspominają tych lekcji jako ponurej indoktrynacji, wręcz przeciwnie. Niektóre wypowiedzi forumowiczów też to potwierdzają. Tymczasem z artykułu wynika, że katechetka to chodzące siedlisko zacofania i pruderii. Na pewno są i takie... Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Ot, cały bezsens "wychowania seksualnego" 13.07.09, 13:25 Forumowe postępaki podniosły krzyk, że "ideologizacja zamiast wiedzy" - ale nie przyjdzie im na myśl, że to jest praktyczna konsekwencja wprowadzenia "wychowania seksualnego" do szkół. Bo, do dziś nie za bardzo rozumiem, po cholerę toto wprowadzać. Aspekt biologiczny rozwoju człowieka nie jest jakoś specjalnie różny od innych ssaków, w ciążę się nie zachodzi znowuż jakoś inaczej niż u królika, szympansa czy słonia, wiedzę "biologiczną" spokojnie można przekazać na biologii. Oczywiście, pewnie byłoby fajnie, gdyby dziatwa sobie poczytała Desmonda Morrisa czy innych socjobiologów, bo to i ciekawe, i pouczające, i coś nam o świecie mówi, no, ale szkoła polska od dawna przestała przekazywać wiedzę, zamiast tego zajmując się przekazywaniem... czegoś. Już nawet nie ideologii. Czegoś, co wiedzą nie jest. I wszystko jedno, czy mówimy o matematyce, czy o języku polskim, czy o biologii. No, ale jak rozumiem, "wychowanie seksualne" miało przekazywać coś więcej niż tylko biologiczne fakty. Zdaje się, że chodziło o przekazywanie przekonań, wartości i pewnej ideologii: bo przecież, opinia czy seks należy uprawiać zaraz, gdy się człowiekowi zachce jest - tak samo jak opinia, że bez ślubu nie wolno - jakimś, opartym na pewnej ideologii, przekonaniem. Wprowadzono więc zatem ideologiczne lekcje, i voila: nagle lewactwo zaczęło się kotłować, że... ideologia jest nie taka. Że zamiast propagować fajoskie "róbta co chceta, czy będziecie czekać do ślubu, czy nie, ale, wiecie, do ślubu to mohery czekają" - w szkołach pojawiły się <jęk zgrozy> Straszne Mohery <koniec jęku zgrozy>. I nagle się okazło, że... no, owszem, zajęcia tak, ale powinny być Słuszne. A są Niesłuszne. Do tego, przy okazji, okazało się, że lewactwo się ciutkę pogubiło - bo na przykład opinię o tym, że "niedopasowanie fizyczne" to z nielicznymi wyjątkami fikcja można przeczytać w - niemoherowej przecież - "Radości seksu". A niegolenie ciała lansowały feministki swego czasu. No, ale mądrość etapu nakazuje, by pamiętać to, co pamiętać należy. Ot, taka hipokryzyjka lewacka. Po prawdzie zresztą, mam brzydkie podejrzenie, że nie o "edukację", czy o "zapobieganie ciążom wśród nieletnich" tu chodzi - a jest to po prostu kolejny etap wychowywania obywateli przez państwo, za którym stoją grupy wpływu. Ot, coraz więcej rzeczy ma być państwowo uregulowanych, wychowanie seksualne jest tylko jedną z nich. Bo, wiadomo, rodzina to siedlisko patologii, rodzice są ciemni i wsteczni, któż, jak nie urzędnik, będzie wiedział, jak należy wychowywać dzieci. Stąd, na koniec moje pytanie: zwolennicy "wychowania seksualnego": naprawdę uważacie, że lepiej niż dom, przygotuje dzieci do dorosłości szkoła, która nie potrafi nauczyć tak przecież niekontrowersyjnej i odideologizowanej zdolności jak liczenie procentów? Naprawdę sądzicie, że urzędnik, niczym przecież nie różniący się od "tej baby w okienku" - będzie w stanie wychować sensownie młodego człowieka? Przekazać mu wiedzę? Wartości? Naprawdę w to wierzycie? Odpowiedz Link Zgłoś
aw34 Re: Ot, cały bezsens "wychowania seksualnego" 13.07.09, 13:47 Nie wiem na ile skutecznie ale coś robić trzeba. Zgadzam się, ze rodzina robiłaby to najlepiej i zgodnie ze swoimi przekonaniami.Sęk w tym ze w przeważającej większości nie robi. Byłam zdruzgotana kiedy okazało sie w klasie 6 na lekcjach z chłopcami, że ojcowie do tej pory nie nauczyli ich higieny narządów płciowych. Chłopaki nie wiedzieli co to napletek, jak z nim postępować w czasie mycia. Kilku przyznało, ze miało stany zapalne ale sie rodzicom nie przyznali. Rodzice nie rozmawiają z dziećmi o sprawach seksu, dojrzewania nawet o higienie. Nie wiem czy nauczę lepij wiem natomiast ze często to ja przekazuję prawdziwe informacje. Chyba, ze wolimy aby dzieciaki czerpały wiedzę z głupich pisemek (oni naprawde wierzą w rewelacje tam podawane) albo z filmów pornograficznych. Z takimi filmami mają do czynienia dzieciaki już w podstawówce . Jaki obraz własnej seksualności na tej podstawie sobie wyrobią? Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Ot, cały bezsens "wychowania seksualnego" 13.07.09, 14:08 Wiesz, że to tani chwyt? "Wziąć patologię i przedstawić jako normę". Zresztą, nawet jeśli ma to jakieś podstawy, to i tak zadziwia. Rodzina nie wychowuje dobrze? - niech to zrobi państwo. Państwo nie wychowuje dobrze (jak pokazuje artykuł?) - niech dalej wychowuje, tyle, że na sposób "słuszny". Zresztą, idąc Twoim tokiem rozumowania, należałoby stworzyć lekcje Wychowania Merkantylnego - tak się bowiem złożyło, że spotkałem osoby, zdolne do czynności prawnych, które miały kłopoty z liczeniem procentów, mnożeniem ułamków (wiesz, w stylu: 1/4 z połowy). Idąc tym tropem, powinno się nimi zaopiekować Państwo, należy powołać sztab osób, mających doświadczenie w kupowaniu w sklepach, następnie stworzyć osobne zajęcia, etc. etc. No, ale na tym Nowego Wspaniałego Świata się nie zbuduje, patriarchatu i opresji nie obali, więc na szczęscie takie pomysły nam nie grożą. No i póki co nie ma w Polsce sieci math-shopów, więc lobby też interesu nie ma;). Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Ot, cały bezsens "wychowania seksualnego" 13.07.09, 18:11 A co, chcesz powiedziec, ze patologia nie istnieje? Istnienie patologii jest powodem istnienia prawa. Po co komu prawo, jesli nikt nie morduje i nie kradnie? Po to dzieci maja byc uczone BUDOWY WLASNEGO CIALA, zeby byly zdrowe oraz odpowiedzialne. Po to dzieci maja wiedziec o dojrzewaniu plciowym, zeby nie dzwonily na pogotowie, bo kolezanka ma miesiaczke. Po to ma byc ta edukacja, zeby rowniez zaniedbane dzieci wyszly na prosta. Procentow sie w szkole uczy, natomiast o seksie mozna sobie cos znalezc samemu, jesli sie bardzo chce. Brakuje w Polsce takich stron o seksie, jak na www.doctissimo.fr - neutralnych, medycznych informacji na temat zycia seksualnego ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
otis_tarda Re: Ot, cały bezsens "wychowania seksualnego" 13.07.09, 18:54 Po pierwsze: patologie są patologiami. I zwalczanie ich za pomocą kolejnej patologii, jaką są lekcje wychowania seksualnego - jest głupim pomysłem. Po drugie: czy naprawdę pierwsza miesiączka, pierwsza ejakulacja czy fakt rośnięcia włosów łonowych są aż tak trudnym tematem, że trzeba tworzyć dodatkowy przedmiot? Otóż, śmiem twierdzić, że nie. Ileż trzeba czasu na wyjaśnienie, co się dzieje z ciałem? Godzinę? Dwie? Reszta to wpajanie jakiejś ideologii. Zajedno, prawicowej, lewicowej czy udającej "neutralność". Odpowiedz Link Zgłoś
gondra Re: Ot, cały bezsens "wychowania seksualnego" 14.07.09, 07:44 Masakra :))) Odpowiedz Link Zgłoś
gondra Re: Ot, cały bezsens "wychowania seksualnego" 13.07.09, 14:15 No właśnie, zdecydowana większość rodziców nie umie rozmawiać z dziećmi na "te tematy". A osoby dorabiające ideologie do lekcji wychowania seksualnego mnie zdumiewają, dziwny jest ten świat. Odpowiedz Link Zgłoś
janonet4 Niewychowanie seksualne 13.07.09, 15:03 WITAJ CIEMNOGRODZIE-witaj XVII W -oto polska własnie-od 966 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
sikorka68 Jaki sens 13.07.09, 16:08 ma opisywanie tzw. antylekcji. Autorowi się nudzi, i to bardzo, a ludziom wodę z mózgu robi. Sorki, ale poziom tego artykułu jest żenujący. Napisał po to, aby kilka rozjuszonych antykatolików powypisywała resztę głupstw i ulżyła sobie. A to, co można pomyśleć o autorze: może niech zrobi "antylekcję" np. wkręcania żarówki albo włączania komputera. P.S. Nie dałam rady przeczytać całości, bo tego nie da się czytać, to taki idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
rikol Re: Niewychowanie seksualne 13.07.09, 16:17 Pewnie jest to tak samo obrzydliwe jak np. swiezo urodzone dziecko. Niektorzy nie moga patrzec na krew, nie wspominajac o wnetrznosciach czy ogladaniu chirurgii. A pomysl sobie, jak obrzydliwe sa choroby dermatologiczne czy rak - pokazywalabys to komus, dzieciom? Odpowiedz Link Zgłoś
naimad.dangel Re: Niewychowanie seksualne 09.08.09, 15:04 Jakbym chciał komuś pokazać jak ważna jest ochrona skóry czy higiena, to bym pokazał. No właśnie po to się to pokazuje, żeby nie tłumaczyć "dzieciom w gimnazjum", że higiena jest ważna, bo są takie obrzydliwe choroby, które aż obrzydliwie pokazać tylko systematycznie po koleji. Co należy robić, a czego nie. Co to powoduje. Drastyczne obrazy się pokazuje, żeby dotrzeć do człowieka. Sytuacja, w której można pokazać wszelkie reklamy na granicy dobrego smaku pokazujące kłamstwa na różny temat i nie można pokazać jakie są konsekwencje konkretnych zachowań nie jest mądra. Po to się pokazuje choroby dermatologiczne, żeby zwiększyć szanse ich uniknięcia. Co w tym niestosownego ? Odpowiedz Link Zgłoś
redjuliannaa Niewychowanie seksualne 17.07.09, 11:38 Listy od uczniów to za mało, by można wyrobić sobie właściwą opinię na ten temat. Proszę o rzetelny artykuł, uwzględniający wypowiedzi nauczycieli i rodziców! Odpowiedz Link Zgłoś
soy_lena Re: Niewychowanie seksualne 01.12.09, 22:55 Myslę,że jesli mówimy o sprawie dotyczącej uczniów, to ich opinie tworza jak najbardziej rzetelny artykuł, rodzice na tych zajęciach nie bywają, chociaż może szkoda.. Odpowiedz Link Zgłoś
mallyz Niewychowanie seksualne 18.07.09, 08:35 Bzdury wypisuje autorka. Jestem nauczycielem tego przedmiotu, uczę w liceum. Przedmiot nie jest obowiązkowy - do 18 roku życia o uczestnictwie decydują rodzice, a po osiągnięciu pełnoletności sam uczeń, w związku z tym lekcje muszą być szczególnie interesujące i profesjonalne, aby przyciągnąć młodzież. Omawiam antykoncepcję ale i metody naturalnego planowania rodziny, uczę jak obserwować swój organizm, mówię o seksie przedmałżeńskim, ale też o szacunku do swojego ciała, o zagrożeniach jakie niosą przygodne kontakty seksualne, poruszam wiele tematów tabu. Nie rumienię się, odpowiadam na wszystkie pytania, bez wykrętów, rzetelnie (oprócz pytań dotyczących sfery prywatnej) ale zaznaczam też ,że nie mam monopolu na prawdę. Lubię prowadzić te zajęcia, dają mi ogromną satysfakcję, otrzymuję informację zwrotną,ze młodzież też je lubi. Myślę, że opisywane sytuacje dotyczą dawnych czasów, kiedy to nauczyciel- wychowawca miał odgórny przydział prowadzenia zajęć - wtedy nazywało się to przygotowanie do życie w rodzinie. Nie każdy wychowawca dobrze czuł się w takich tematach. Stąd taki a nie inny odbiór ludzi piszących listy o swoich doświadczeniach na lekcjach. Teraz wiele się zmieniło w tej materii. Ale i tak dobra lekcje z wdż-u zależy tylko i wyłącznie od osobowości nauczyciela i czy kocha to co robi :-). Odpowiedz Link Zgłoś
stunt.girl Niewychowana seksualne i pod kątem WDŻ 25.07.09, 16:56 Antykonspekt, ale takie rzeczy się zdarzają. Nigdy nie zapomnę lekcji w 6. klasie. Prowadziła ją nauczycielka religii, która wydawała się całym tym zdarzeniem przerażona i zawstydzona. Na lekcji o miesiączce zgłaszałam się z pytaniem przez pół lekcji, ale ona udawała, że mnie nie widzi :D. Po tym, jak powiedziała, że homoseksualiści to "ludzie chorzy psychicznie, których trzeba leczyć" jakoś odechciało mi się przychodzić... O antykoncepcji już w ogóle bała się powiedzieć. Dopiero na przerwie, pytana o sposoby zbyła nas jakimiś ogółami zmieszanymi z jej konserwatywnymi poglądami. Teraz w gimnazjum WDŻ prowadzi nauczycielka WOSu. Jedna godzina w tyg., wygląda to tak, że oglądamy film sprzed 10 lat (chyba "Wybierzmy razem"). Kobieta zostawia nas i pije kawę za ścianą. Wszędzie jest niekompetencja, a najbardziej dobija mnie to, że nauczyciele muszą być obiektywni, a jest jak jest. Na WDŻ w przyszłym roku nie będę chodziła, a na WS też, bo nie liczę na to, że cokolwiek się zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
marina111 Niewychowanie seksualne 10.08.09, 14:01 bzdury nad zdurami! po co pisac takie głupie artykuły???? ja chodziłąm na wychowanie seksualne juz dobrych 8lat temu i zadnej z tych głupot nie słyszałam. Otrzymałam rzetelna wiedze bez zadnych prywatnych wartosci nauczycielki. Wypowiadała ona swoje opinnie ale tylko na prosbe uczniów. Nie słyszałam aby ktokolwiek z moich znajomych odbywał takie lekcje wychowania seksualnego Kiedy nie było jeszcze takiego przedmiotu w szkołach, na godzinei wychowawczej w podstawówce wychowawczyni pytała nas co wiemy o antykoncepcji itp. a potem doinformowywała i urelaniała przekonania które wynieslismy z domu. Cenie ja za to bo przeciez mogła na tej godzinie wychowawczej dziennik uzupełniac a nie z nami rozmawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
sandrusia6 Niewychowanie seksualne 08.09.09, 17:34 Czytajac ten tekst myslalam, ze to jakis zart.. Kiedy skonczylam doczytalam tytul :) Racja, to jest NIEWYCHOWANIE!!! :) Odpowiedz Link Zgłoś
diukstukpuk Re: Niewychowanie seksualne 03.10.09, 14:27 Na krańcowe zło krańcowe środki. Mimo iż postkomuniści przebierają z podniecenia nóżkami, ich flagowy postulat reformistyczny, jakim było wychowanie do życia w rodzinie (notabene: dlaczego po prostu nie seksualne? Czyżby Orwellowski passus Ministerstwa Prawdy w miejsce Departamentu Propagandy?) właśnie legł w gruzach wobec całkowitej niemożliwości przezwyciężenia pewnych społecznych zahamowań w interakcjach pomiędzy nauczycielami a uczniami. Niechże wreszcie socjaliście zrozumieją, że w programie szkolnym (i uniwersyteckim zresztą także) mają znajdować się normalne dyscypliny naukowe. Wiem, że ludzie szaleją z uciechy, jak będąc z trudem oderwanymi od pługa dorobkiewiczami mogą zaliczyć szesnaście fakultetów w Wyższej Szkole Dojenia Trzody i napisać szereg uczonych dysertacji na temat roznoszenia gnojówki czy rycia rowów melioracyjnych oraz w ostatecznym rozrachunku być traktowanym na równi z profesorem instytutu matematyki, ale mimo wszystko te żałosne pseudonauki nigdy nie awansują w społecznym rozumieniu do wartościowych dziedzin badawczych. Summa summarum - w programie edukacji winny być wyłącznie te przedmioty, z których wiedzę da się zweryfikować i uczynić chociażby elementem egzaminu maturalnego czy kwalifikacyjnego. A więc koniec z religiami, muzykami, plastykami, wychowaniami seksualnymi, lekcjami wychowawczymi i innymi rudymentami socjalizmu. Szkoła ma uczyć. Gdy zaczyna wychowywać, natychmiast należy podejrzewać, że ktoś ma w wychowaniu wedle określonych ideologii jakiś INTERES. Nomen omen. Odpowiedz Link Zgłoś
gunes20032001 Niewychowanie seksualne 28.11.09, 16:57 Poprostu brak slow.Z kazdym zdaniem tego tekstu oczy robily mi sie coraz bardziej okragle ze zdziwiena.Nie zdawalam sobie sprawy,ze u nas jest taki ciemnogrod i koncentracja glupoty.tych co napisali takie wskazowki do prowadzenia lekcji trzeba ubrac we wlosiennice i zaaplikowac psychoterapie bo to jakies neurotyczne,zakompleksione jednostki.Apage satanas brrrrrrrrrrr.niewiarygodne.wyglada,ze dokonania ludzi przez ostatnie 150 lat w tej dziedzinie poszly na marne.Idziemy prosto do sredniowiecza.Co tu sie dziwic,ze prezydent Ugandy zada kary smierci dla homoseksualistow z Aids.zmierzamy do tego samego. Odpowiedz Link Zgłoś
candid13 Niewychowanie seksualne 09.12.09, 19:28 usankcjonowany przez kosciol i panstwo gwalt na malych dzieciach i nastolatkach Pragnalbym dolaczyc kilka moich przemyslen po przeczytaniu przerazajacego artykulu Dariusza Wilczaka o gwaltach na malych dzieciach “Domy dziecka” w Newsweeku z 21.11 i po przeczytaniu notki w tygodniku kanadyjsko-polonijnym “Zycie” nr47 z dnia26.11. Notatka w “Zyciu” to informacja o fakcie urodzenia w 2008 roku 21 000 dzieci przez nastolatki. Notka konczy sie twierdzeniem, ze nie moga znalezc pomocy i czesto porzucaja dzieci. Nalezy dodac ze w polskich szkolach nie prowadzi sie edukacji seksualnej prowadzi sie natomiast zupelnie zbyteczna “katecheze”, co odpowiednio kreuje koszmarny i zacofany klimat w szkolach, szczegolnie na wsiach i malych oraz srednich miastach. Twierdze ze dyktatura kosciola prowadzi do katowania i gwalcenia malutkich dzeci porzuconych przez nieletnie zgwalcone matki. Zdumiewa mnie ze problem nieszczesnych dzieci z domow dziecka jest w zasadzie pomijany milczeniem. Ten straszliwy obraz katowania dzieci to skutek zacofanej i represyjnej polityki panstwa dotyczacej kobiet ( a raczej przeciw kobietom) wymuszonej przez kosciol popieranej przez takich ludzi jak Gowin i przedstawiciele PIS nie mowiac o postaci Rydzyka. Po przeczytaniu artykulu Dariusza Wilczaka nie daje sie zasnac przez wiele nocy. W ciagu roku zgwalcone nieletnie matki dziewczynki rodza 21 000 dzieci – to nawet nie skandal to KOSZMAR a ich dzieci gwalcone we domach dziecka – poprostu niewyobrazalna demoralizacja przez kosciol polskiego spoleczenstwa i bezprawie bo gwalt na dziecku i nieletniej dziewczynce to poprostu przestepstwo I to wszystkow w imie “obrony zycia” . Dalsze konsekwencje tego bezprawia sa niewyobrazalne Nie mozna pozostac obojetnym i nalezy jak najszybciej zajac sie ta sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
kalahariii Niewychowanie seksualne 19.12.09, 00:04 stek bzdur w tym artykule. swiezo skonczylam studia Nauki o Rodzinie, ktore przygotowuja do uczenia WDZ, odbylam kilka miesiecy praktyk w wielu szkolach. to co tu piszecie to zenada. tak sie chyba dzieje w jakichs malych wioskach, gdzie WDZ wyklada pani od biologii. Autorka artykułu jest nieprzygotowana merytorycznie. Sztuczna antykoncepcja? z zalozenia antykoncepcja jest sztuczna, nie ma naturalnej antykoncepcji (łac. przeciw poczęciu). Metody naturalne nie sa antykoncepcja. a poza tym nie ma kalendarzyka, to dawna przestarzala i nie dzialajaca metoda. i w zadnym programie nauczania WDŻ tego nie znajdziecie. jest wiele rzeczy do ktorych moge sie przyczepic w tym artykule, wiele juz nie pamietam,ale z tych co pamietam: prezerwatywy maja pory, nie daja 100& zabezpieczenia ani przed ciaza ani przed zarazeniem (na kazdym opakowaniu jest takie info). rodzina z 1 rodzicem jest patologiczna (patos- łac. choroba), tzn. ze dziecko powinno miec i matke i ojca, wtedy uczy sie rol spolecznych,rol plciowych itp. Proponuje poczytac troche ksiazek, przeszukac internet, ksiazki do ginekologii i psychologii i wtedy zabrac sie za pisanie artykulow. Odpowiedz Link Zgłoś
magnanimous Jeśli ktoś chce się pośmiać... 19.12.09, 19:51 ...nad ludzką głupotą. o Boze, przypomniało mi się moje katolickie LO!!:) skończyłam je w 2007 roku i w III klasie zafundowano nam "wychowanie do życia w rodzinie" z panią Gosią. Owa Pani Gosia serwowała nam newsy typu: "członek mojego męża i moja pochwa są do siebie idealnie dopasowane. Penisy innych mężczyzn już by nie były" - a twierdziła że ona to tylko z nim i po ślubie. "Kobieta która została zgwałcona jest sama sobie winna. Na pewno prowokowała mężczyzn strojem albo wulgarnym zachowaniem. Facet tylko uległ żądzy, ale winne są zawsze kobiety, więc nie można się malować, nosić spódnic krótszych niż do kolan" "Jesteście młodzi, więc używajcie życia, nie spotykajcie się tylko z jednym chłopakiem, na stałe związki będziecie mieć czas, teraz skaczcie z kwiatka na kwiatek, ale musicie pamiętać że seks przedmałżeński to grzech śmiertelny i dziewczyna która spała z więcej niż jednym facetem to ladacznica i jest stracona dla świata" Standardowo-homoseksualizm to choroba i w Stanach jest pan który to leczy. Nie wierzcie gejom że oni się z tym urodzili, ONI SĄ CHORZY" "Zapłodnienie in vitro to grzech przeciwko wszystkim przykazaniom i woli Boga, jak ktoś nie może mieć dzieci to widocznie na nie nie zasługuje" Oprócz tego była też szklanka wody zamiast seksu, ślubowanie w kościele powtórnego dziewictwa - i ona nam wmawiała że wtedy błona dziewicza odrasta... jak pomyślę, że to moja matka osobiście mnie zapisała na te zajęcia... O losie... Ta pani była również wychowawczynią w internacie mojego lo. Kiedyś słyszałyśmy jej rozmowę z córką - dziecko miało z 5 lat max. Córka prawdopodobnie skarżyła się że jest chora Reakcja pani Gosi: "Marysiu, proszę nie płakać, proszę się zająć siostrą. Nic Ci nie jest, nie użalaj się nad sobą i pomyśl o tych wszystkich dzieciaczkach które są chore umierają są głodne i nie mają mamusi. Proszę się za nie pomodlić." Odpowiedz Link Zgłoś
wielbicielnaruto co to za pierdoły? W moim liceum zawsze 31.01.10, 22:41 przychodziły pielęgniarki lub lekarze ze szkoły dla pielęgniarek. Wszystko zostało opowiedziane o stosunkach, ciąży, zagrożeniach. No chyba nie myślicie, że pielęgniarka z 30 letnim stażem rumieniła się czy coś? Do tej pory pamiętam, jak dziewczynom tłumaczono sprawy o orgazmie kobiecym, że po 1 ciąży odczucia rosną. Są na to książki medyczne. No i trochę nam noski przytarli, bo w główce 18 latka raczej się nie mieściło, że 50 latki mają dobry seks. O kalendarzyku też powiedzieli, że może być pomocą. Nie było jakiś pigułek gwałtu, antyporonnych tylko nazwy i działanie. Taki krótki wykład medyczny. I wiecie co - 0 ciąż niepożądanych w klasie. Dziewczyny nie zaliczały wpadek, umiały chłopaków na dystans trzymać. Jak takie pierdoły czytam, to zastanawiam się czy to zbierali z klasztoru jakiegoś, czy też to chory wymysł redaktorek GW? Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: co to za pierdoły? W moim liceum zawsze 31.01.10, 23:40 wielbicielnaruto napisał: > przychodziły pielęgniarki lub lekarze ze szkoły dla pielęgniarek. > Wszystko zostało opowiedziane o stosunkach, ciąży, zagrożeniach. No > chyba nie myślicie, że pielęgniarka z 30 letnim stażem rumieniła się > czy coś? Do tej pory pamiętam > Jak takie > pierdoły czytam, to zastanawiam się czy to zbierali z klasztoru > jakiegoś, czy też to chory wymysł redaktorek GW? Twoje liceum, to nie pępek świata. Odpowiedz Link Zgłoś