Dodaj do ulubionych

Będzie więcej ścieżek rowerowych

IP: *.iitis.gliwice.pl 15.09.09, 13:00
"już blisko 84 km" JUŻ? Wolne żarty, to jest promil tego co powinno być. W dodatku ścieżki oddzielone od chodnika tylko białą linią nie spełniają swojej roli, bo ludzie chodzą jak po każdym chodniku, a ścieżki oddzielone od ulicy tylko krawężnikiem - bo parkują na nich samochody. Ile jest prawdziwych ścieżek rowerowych w Gliwicach? Z porządna nawierzchnią i skutecznie oddzielonych od innego rodzaju ruchu, bezpiecznych i wygodnych? Rowerzyści sami sobie odpowiadają - i już mają powód, by w referendum podziękować obecnemu prezydentowi i jego kolegom.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jarek Re: Będzie więcej ścieżek rowerowych IP: *.direct-adsl.nl 15.09.09, 19:58
      Zgadzam się. Drogi rowerowej spełniającej minimalne standardy nie ma ani pół metra. To, że parkują samochody to mało - na niektórych "ścieżkach" w samym środku ni w pięć ni w dziesięć wbite są znaki, inne "ścieżki" mają nawierzchnię żwirową, więc lepiej jedzie się obok po trawie.
      • pr51 Jarek ma zwidy 04.10.09, 20:06
        > Zgadzam się. Drogi rowerowej spełniającej minimalne standardy nie
        ma ani pół me
        > tra.

        Wiesz w ogóle, co to są minimalne standardy?

        > inne "ścieżki" mają nawierzchnię żwir
        > ową, więc lepiej jedzie się obok po trawie

        Nawąchałeś się tej trawy, oj nawąchałeś i bredzisz. Rower to znasz
        chyba tylko z obrazka w encyklopedii, bo byś nie bredził, że
        gliwickie trawy sąlepsze od żwiru..
    • Gość: zdzich w Gliwicach nie ma sciezek rowerowych! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 20:03
      W Gliwicach nie ma zadnych sciezek rowerowych, to kolejne klamstwo Frankiewicza.
      On poustawial tabliczki na polnych drogach z napisem, ze to sciezka rowerowa. A
      wyglada to tak:
      img129.imageshack.us/img129/4132/dscn07020xs.jpg
      img129.imageshack.us/img129/9025/dscn07115qh.jpg
      On chaszcze za politechnika tez nazywa parkiem!
      I wszystko to wykazuje w dokumentach, myslac, ze gliwiczanie to idioci i nie
      widza jak jest faktycznie.
      • pr51 zdzich wziął rozum na pych 04.10.09, 20:10
        > W Gliwicach nie ma zadnych sciezek rowerowych

        A w ogóle potrafisz podać definicję ścieżki rowerowej? Żeby
        wiedzieć, czy są, czy też nie, to byś najpierw musiał określić co
        rozumiesz pod tą nazwą. Na razie sobie pobredziłeś i tyle.

        > On poustawial tabliczki na polnych drogach z napisem, ze to
        sciezka rowerowa

        To twoja zidiociała interpretacja. Na żadnej tabliczce nie ma takiej
        informacji. Zgodnie z Kodeksem Drogowym to znaki szlaku rowerowego
        oznakowanego zgodnie ze standardami PTTK i wcale nie oznaczają
        ściezki rowerowej. Kapujesz?

        > I wszystko to wykazuje w dokumentach, myslac, ze gliwiczanie to
        idioci

        Nie wiem co mysli, ale sam kwalifikujesz się do tej kategorii
        niezaleznie od mysli prezia.
    • bereklon Re: Będzie więcej ścieżek rowerowych 15.09.09, 21:56
      jak nie ma jest od toszeckiej do czechowic, i wzdłuż A4 ale obydwie nie zostały wybudowane przez miasto.jako przykład podam że kiedyś jechałem 1 h z centrum do bojkowa na rowerze.

      zaś w katowicach nawet w lesie ścieżka jest wyasfaltowana.
      • pr51 bereklon puszcza plotki 04.10.09, 20:12
        > jak nie ma jest od toszeckiej do czechowic, i wzdłuż A4 ale
        obydwie nie zostały
        > wybudowane przez miasto

        > zaś w katowicach nawet w lesie ścieżka jest wyasfaltowana

        Nie puszczaj plotek, że w Katowicach jest lepiej. Ta droga w lesie
        to lesna droga przeciwpożarowa i dlatego jest asfaltowa. Też jej
        miasto nie wybudowało.
    • Gość: max Re: Będzie więcej ścieżek rowerowych IP: *.chello.pl 15.09.09, 22:06
      Nawet jesli nazwac to co mamy sciezkami, to prowadza one najczesciej do nikad, czesto w pola, a powinny sensownie oplacac miasto, stwarzajac mozliwosc komunikacji rowerowj w miescie. Ale po co! Nawet porzadnych, w sumie zadnych, stojakow na rowery nie ma, nawet przed samym UM Gliwice. Co tu duzo mowic, kolejna niemoc rzadzacych grodem.
      • bereklon Re: Będzie więcej ścieżek rowerowych 15.09.09, 22:24
        porządna ścieżka rowerowa wg mnie to taka która umożliwiła by mi szybki dojazd z jednego końca miasta na drugi w krótkim czasie [max 45 min.]

        z tych których znam i uważam za dobre
        ostropa [wilcze gardło] -rybnicka

        porządna ścieżka na pasie technicznym a4 czas przejazdu ok.20-30 min.

        stacja shell na toszeckiej-czechowice i dalej do pyskowic
        czas przejazdu do czechowic - 10-20 min
        do pyskowic - 25-40 min

        wzdłuż portowej od mostka orlickiego do łabęd
        czas przejazdu ok 20-30 min.

        krótka ścieżka od sikornika do operetki czas przejazdu 2-4 min.

        łącznica żernik i chorzowskiej czas przejazdu 10-20 min.

        najbardziej jednak brakuje mi ścieżek łaczących

        rybnicką z bojkowem która niby jest ale w takim fatalnym stanie że nie da się po niej jechać z prędkością większą niż 10 km/h przydałby się tam porządny asfalt

        łączących północne dzielnice miasta z okolicami a4 niestety po dojechaniu do placu piłsudzkiego muszę się tłuc przez pół miasta między samochodami aby dojechać do osiedla sikornik albo na techniczną wzdłuż a4

        łącznika kopernik os obrońców-portowa niby da się wjechać na most nad dk88 i zjechać na portowej ale trzeba się liczyć z mandatem ponieważ obowiązuje tam zakaz wjazdu dla rowerów.

        z centrum na sośnice i dalej do zabrza również niema

    • Gość: kawon Re: Będzie więcej ścieżek rowerowych IP: *.iitis.gliwice.pl 16.09.09, 12:13
      berelkon - nie myl ścieżek rowerowych ze szlakami, które są oznaczone, ale prowadza drogami dostępnymi nie tylko dla rowerów - jak w pasie A4. Owszem takie też są potrzebne, i konieczne jest utrzymywanie ich w dobrym stanie (niekoniecznie asfalt - ubita gruntówka bez dziur, a więc z odprowadzeniem wody, jest w porządku). Ale żeby wykorzystać rekreacyjne szlaki podmiejskie, a także żeby poruszać się po mieście (dom-szkoła/praca) potrzebne jest gęsta sieć bezpiecznych scieżek w centrum. Tymczasem mamy al. Korfantego, odcinek od operetki do sikornika (na sikorniku juz nie, bo ruch rowerowy miesza się z pieszym) i może jeszcze jakiś kawałek który przeoczyłem. W sumie ile? Kilometr? Dwa? Namalowanie linii na środku chodnika naprawdę nie tworzy ścieżki rowerowej! Juz lepiej na poboczu ulicy, o ile jest odpowiednio szeroka, pod warunkiem, że nie ma możliwości, zeby parkował tam samochód (odpowiednio ustawione słupki). A sygnalizacja świetlna dla rowerzystów? Obok operetki i gdzie jeszcze? Nowych ścieżek z artykułu nie widziałem bo to nie moje rejony, może jest lepiej...
      Brakuje też szybkich tras do sąsiednich miejscowości - do Zabrza, do Knurowa.
      Powiedziałbym, ze to śmiechu warte, ale to jest straszne a nie śmieszne. Panu ZF już dziękujemy - i tramwaje niewiele mają tu do rzeczy, bo drogi dla rowerów to tylko jeden z wielu plusów ujemnych tego pana.
      • pr51 Re: Będzie więcej ścieżek rowerowych 04.10.09, 20:22
        > Namalowanie linii na
        > środku chodnika naprawdę nie tworzy ścieżki rowerowej!

        Pusciłeś bombę. Wszystko zalezy od tego, jaki szeroki jest chodnik i
        jaki ruch na nim panuje. W niektórych przypadkach to się sprawdza, a
        w innych nie. Zależy to również od kultury uzytkowników, a z tym u
        nas nie najlepiej.

        > Juz lepiej na poboczu
        > ulicy, o ile jest odpowiednio szeroka, pod warunkiem, że nie ma
        możliwości, zeb
        > y parkował tam samochód (odpowiednio ustawione słupki).

        Teoria teorią, ale znajdź w praktyce takie ulice, gdzie tą teorię
        możesz rozwinąć. Cała gama mozliwości teoretycznych obejmuje
        kilkdziesiąt przypadków i nie ma jednego uniwersalnego, który jest
        zawsze prawdziwy.

        > A sygnalizacja świetlna
        > dla rowerzystów? Obok operetki i gdzie jeszcze?

        Ta obok operetki, to też prowizorka, ale lepsze to od żadnej.

        > Brakuje też szybkich tras do sąsiednich miejscowości - do Zabrza,
        do Knurowa.

        Przy okazji podziekuj prezydentom tych miast, że nie wysilają się
        nawet tyle, co nasz prezio. W zasadzie w ogóle się nie wysilają. W
        Zabrzu powstały jakieś 2 potworki w centrum i między Mikulczycami a
        Rokitnicą. W Knurowie jest jakiś kawałek poprzetykany przejściami
        dla pieszych przy jednej ulicy i na dokładkę coś dziwacznego w
        Szczygłowicach.
    • Gość: mieszkaniec Re: Będzie więcej ścieżek rowerowych IP: 91.123.218.* 17.09.09, 10:18
      ciekawe kiedy prezydent ostatnio jechał po mieście na rowerze? czy on naprawdę w to wierzy czy to cyniczna gierka?
    • Gość: max Re: Będzie więcej ścieżek rowerowych IP: *.chello.pl 17.09.09, 13:11
      Obawiam sie, ze jednak to drugie. Bedac w UM ma sie czesto wrazenie, ze petent to plebs. Przeciez oni wiedza lepiej. Ach ta Władzia!
    • Gość: romek bedzie wiecej nie tylko, ale trzeba wywalic ZF iRM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 09:05
      oczywiscie ze bedzie wiecej sciezek rowerowych i wszystkich ekologicznych
      systemow jak tramwaje itd, etc, itp, ale najpierw musimy hurtem wszyscy pojsc do
      REFERENDUM i wywalic to cale szemrane towarzystwo WAiRT "wariot" wzajemnej
      adoracji i radosnej tworczosci).
    • Gość: Robak Re: Będzie więcej ścieżek rowerowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 18:15
      Wszystkich zainteresowanych gliwickimi drogami dla rowerów zapraszam na www.rowerowegliwice.blogspot.com Jeśli ktoś prócz pisania na forach ma też trochę zapału by podziałać w tej sprawie ZAPRASZAM gorąco!
      • bereklon Re: Będzie więcej ścieżek rowerowych 04.10.09, 18:32
        porządna i bezpieczna ścieżka rowerowa

        www.ksw-funcard.civ.pl/inne/Rower/image/sciezki/sciezka_rowerowa_kleszczow_2.JPG
        ścieżka rowerowa wg frankiewicza

        img129.imageshack.us/img129/9025/dscn07115qh.jpg
    • pr51 kawon pisze głodne kawałki 04.10.09, 20:02
      > "już blisko 84 km"

      Preziowi najwyraźniej mylą się trasy rowerowe z drogami rowerowymi.
      Po raz kolejny bełkot urzędniczy zastepuje wiedzę.

      > żarty, to jest promil tego co powinno być.

      A ile powinno być? Bełkot urzędniczy kontra bełkot oszołomski?
      Z dwojga złego wolę bełkot urzędniczy.

      > ścieżki oddzielone od chodnika tylko białą linią nie spełniają
      swojej roli,
      > bo ludzie chodzą jak po każdym chodniku

      Jakby taki ludź jeden z drugim dostał kierownicą pod żebro, to by
      przestał chodzić. Problem w tym, że rowerzystów niewiele.

      > ścieżki oddzielone od ulicy tylko k
      > rawężnikiem - bo parkują na nich samochody

      Ciekawe, gdzie ty w Gliwicach takie widziałeś? Masz jakieś zwidy?

      > Ile jest prawdziwych ścieżek rowero
      > wych w Gliwicach?

      Niewiele, bo prezio budował przez 10 lat tzw. niskonakładowe
      ścieżki, czyli ani jednej prawdziwej. A tych prawdziwszych z
      niskonakładowych w ogóle nie konserwował i praktycznie zanikły.

      > skutecznie oddzielonych od innego rodzaju ruchu

      Wracach kawonie do koncepcji drugiej Polski, gdzie wszystko musiało
      być oddzielone? Jak sobie wyobrażasz skuteczne oddzielenie np. na
      Alei Przyjaźni? Albo na polnej drodze z Ostropy do Wilczego Gardła?
      Naczytałeś się jakiś podręcznikowych sloganów i bełkoczesz bez sensu.

      > Rowerzyści sami sobie odpowiadają - i j
      > uż mają powód, by w referendum podziękować obecnemu prezydentowi i
      jego kolegom

      Po prostu bredzisz. Jestem rowerzystą i wiem, że województwie
      śląskim najlepsze ściezki rowerowe są w Gliwicach, co nie oznacza,
      że nie mają wad. Po prostu gdzie indziej ich wcale nie ma, albo
      przedstawiają obraz nędzy i rozpaczy większy niż w Gliwicach.
      • Gość: kawon Re: kawon pisze głodne kawałki IP: *.iitis.gliwice.pl 06.10.09, 11:07
        Widzę, pr51, że poczytałeś trochę z tego co pisałem. Cieszę się z okazji do
        rzeczowej dyskusji.

        pr51 napisał:
        > A ile powinno być? Bełkot urzędniczy kontra bełkot oszołomski?
        > Z dwojga złego wolę bełkot urzędniczy.
        Niewykonalnym ideałem są ścieżki rowerowe o łącznej długości zbliżonej do
        łącznej długości chodników w mieście, choć niekoniecznie biegnące ściśle wzdłuż
        tych chodników. Jeżeli łączna długość ścieżek w obszarach gęstej zabudowy zbliży
        się do 50% długości chodników będzie już całkiem dobrze. Tak, wiem, jestem
        idealistą, który naoglądał się organizacji ruchu rowerowego np. w burżuazyjnej
        Szwajcarii i ma wybujałe oczekiwania. No tak mam, nic nie poradzę.

        > Jakby taki ludź jeden z drugim dostał kierownicą pod żebro, to by
        > przestał chodzić. Problem w tym, że rowerzystów niewiele.
        Niewielu rowerzystów zaryzykuje starcie z pieszym. Nie tędy droga - ściezka po
        prostu ma byc wolna od przeszkód, w tym od pieszych .

        > Niewiele, bo prezio budował przez 10 lat tzw. niskonakładowe
        > ścieżki, czyli ani jednej prawdziwej. A tych prawdziwszych z
        > niskonakładowych w ogóle nie konserwował i praktycznie zanikły.
        No proszę, krytyka prezydenta na klawiaturze pr51? Oczom nie wierzę, a diagnoza
        słuszna, choć dość oczywista.

        > Wracach kawonie do koncepcji drugiej Polski, gdzie wszystko musiało
        > być oddzielone? Jak sobie wyobrażasz skuteczne oddzielenie np. na
        > Alei Przyjaźni? Albo na polnej drodze z Ostropy do Wilczego Gardła?
        > Naczytałeś się jakiś podręcznikowych sloganów i bełkoczesz bez sensu.
        Charakter forum jest taki, że jest to miejsce na sformułowanie oczekiwań, a już
        niekoniecznie na nakreślenie szczegółowego projektu (w tym przypadku komunikacji
        rowerowej) - trochę za długi post by był.
        Oczywiście nie chodzi mi o polne drogi - te akurat wyglądają niemal tak jak
        powinny wyglądać drogi dla rowerzystów za miastem - wybrane trasy o małym ruchu,
        dobrze oznakowane, niektóre trochę dziurawe, ale na polnych drogach nie są w
        stanie tego uniknąć nawet Szwajcarzy. Moje oczekiwania dotyczą obszarów o
        zwartej zabudowie.
        Co do pieszych alejek - oczywiście że się nie da, więc albo należy zrezygnować z
        ruchu rowerowego w takich miejscach, albo, na wybranych, krótkich odcinkach
        pójść na kompromis. Czasem też (nie zawsze się da) wystarczą gęsto rozmieszczone
        metalowe słupki (byle ładne) - jeżeli wjazd na taki odcinek jest płynny (prosto
        z drogi rowerowej lub rowerowego przejazdu przez ulicę) i rowerzyści poruszają
        się w miarę szybko, a gęstość słupków jest na tyle duża, że trudno ich nie
        zauwazyć (np. co 1m) to piesi idą swoja stroną, nie pchając się pod koła. Nie
        można natomiast oczekiwać, że powstrzyma ich biała linia.

        > Po prostu bredzisz. Jestem rowerzystą i wiem, że województwie
        > śląskim najlepsze ściezki rowerowe są w Gliwicach, co nie oznacza,
        > że nie mają wad. Po prostu gdzie indziej ich wcale nie ma, albo
        > przedstawiają obraz nędzy i rozpaczy większy niż w Gliwicach.
        Mówisz że bredzę? A ja żałuję, że nie potrafisz nic napisać nie ubliżając rozmówcy.
        Być może w Gliwicach są najlepsze ścieżki rowerowe na Śląsku (chociaż taki
        Rybnik może śmiało stawać do konkursu, i zwłaszcza w dyscyplinie tras
        podmiejskich raczej Gliwice zostaną pobite). Nie zmienia to faktu, że równanie w
        dół, do najgorszych, zamiast uczenie się od lepszych od nas to nie jest sposób
        na rozwój. Rozejrzyj się człowieku po Europie i zobacz jak tam organizuje się
        życie miast, choćby w dziedzinie komunikacji - rowerowej, samochodowej i publicznej.
        • pr51 Re: kawon pisze głodne kawałki 06.10.09, 19:50
          > Niewykonalnym ideałem są ścieżki rowerowe o łącznej długości
          zbliżonej do
          > łącznej długości chodników w mieście, choć niekoniecznie biegnące
          ściśle wzdłuż
          > tych chodników. Jeżeli łączna długość ścieżek w obszarach gęstej
          zabudowy zbliż
          > y
          > się do 50% długości chodników będzie już całkiem dobrze. Tak,
          wiem, jestem
          > idealistą, który naoglądał się organizacji ruchu rowerowego np. w
          burżuazyjnej
          > Szwajcarii i ma wybujałe oczekiwania. No tak mam, nic nie poradzę.

          Ścieżka rowerowa to takie bałamutne nieokreślone hasło. Wśród
          zabudowy powinny być budowane drogi dla rowerów i musi być
          spełnionych kilka warunków, a przede wszystkim musi być odpowiednio
          szeroki pas drogowy. Bez tego ani rusz. U nas większośc pasów
          drogowych uniemozliwia wykonanie czegoś sensownego. Pole manewru
          jest pomiędzy nierobieniem niczego, a robieniem czegos, co zawsze
          będzie krytykowane, bo nie będzie idealne.
          Z własnym obserwacji wiem, że społeczeństwo nie chce finansować tego
          typu działań, z wyjątkiem grupy maniaków, którzy uważają, że
          powinniśmy zmierzać w tym samym kierunku, co np. Szwajcaria. Jako
          rowerzysta sam nad tym ubolewam, ale generalnie tego nie zmienię.

          > > Jakby taki ludź jeden z drugim dostał kierownicą pod żebro, to by
          > > przestał chodzić. Problem w tym, że rowerzystów niewiele.
          > Niewielu rowerzystów zaryzykuje starcie z pieszym. Nie tędy droga -
          ściezka po
          > prostu ma byc wolna od przeszkód, w tym od pieszych .

          Jak do tego dodasz setkę policjantów i strazników, co to nic innego
          nie robią, tylko łowią pieszych na ścieżkach, to ilośc przeszkód
          radykalnie zmniejszy się. W praktyce pozostaje tylko kierownica w
          żebro. Dziwaczne, ale prawdziwe.

          > > Niewiele, bo prezio budował przez 10 lat tzw. niskonakładowe
          > > ścieżki, czyli ani jednej prawdziwej. A tych prawdziwszych z
          > > niskonakładowych w ogóle nie konserwował i praktycznie zanikły.
          > No proszę, krytyka prezydenta na klawiaturze pr51? Oczom nie
          wierzę, a diagnoza
          > słuszna, choć dość oczywista.

          Może nie doczytałeś, ale nie popieram wielu działań prezia i jeszcze
          większej ilości działań róznego rodzaju oszołomstwa, co to sami
          niczego mądrego nie zdziałali i jeszcze krytykują go niewybrednie i
          nieudolnie.

          > Charakter forum jest taki, że jest to miejsce na sformułowanie
          oczekiwań, a już
          > niekoniecznie na nakreślenie szczegółowego projektu (w tym
          przypadku komunikacji
          > rowerowej) - trochę za długi post by był.

          Oczekiwania są sensowne, jak mają choć krztynę realizmu. Przeczytać
          podręcznik i cytować go jako żądania potrafi każdy. Gorzej z
          przemysleniem, czy w ogóle takie żądania mają sens. Równie dobrze
          można przeczytać inny podręcznik i żądać dostępu Gliwic do morza.

          > Co do pieszych alejek - oczywiście że się nie da, więc albo należy
          zrezygnować
          > z
          > ruchu rowerowego w takich miejscach, albo, na wybranych, krótkich
          odcinkach
          > pójść na kompromis.

          W Gliwicach tak się akurat składa, że najłatwiej wydzielić drogę dla
          rowerów na al. Przyjaźni, ale trzeba o to dbać, a nie tak jak
          gliwicki ZDM, że pomalował kilka linii na pl. Piłsudskiego, a resztę
          dokumentnie olał. Zapewne z błogosławieństwem prezia.

          > metalowe słupki (byle ładne) - jeżeli wjazd na taki odcinek jest
          płynny (prosto
          > z drogi rowerowej lub rowerowego przejazdu przez ulicę) i
          rowerzyści poruszają
          > się w miarę szybko, a gęstość słupków jest na tyle duża, że trudno
          ich nie
          > zauwazyć (np. co 1m) to piesi idą swoja stroną, nie pchając się
          pod koła. Nie
          > można natomiast oczekiwać, że powstrzyma ich biała linia.

          Piękna teoria, jak zwykle w podręczniku, ale też muszą być spełnione
          różne warunki, żeby takie słupki postawić. Nie każdą linię da się
          zamienić na słupki.

          > > Po prostu bredzisz. Jestem rowerzystą i wiem, że województwie
          > > śląskim najlepsze ściezki rowerowe są w Gliwicach, co nie
          oznacza,
          > > że nie mają wad. Po prostu gdzie indziej ich wcale nie ma, albo
          > > przedstawiają obraz nędzy i rozpaczy większy niż w Gliwicach.
          > Mówisz że bredzę? A ja żałuję, że nie potrafisz nic napisać nie
          ubliżając rozmó
          > wcy.

          A co mam napisać, skoro gdzie indzej ich nie ma? O ile pamiętam
          dałem kilka przykładów i wystarczy. Nie pisz czegoś, co nie jest
          prawdą, to nikt Ci nie ubliży.

          > Być może w Gliwicach są najlepsze ścieżki rowerowe na Śląsku
          (chociaż taki
          > Rybnik może śmiało stawać do konkursu, i zwłaszcza w dyscyplinie
          tras
          > podmiejskich raczej Gliwice zostaną pobite

          W dziedzinie malowanek po lesie jeszcze wiele gmin może wygrać z
          Rybnikiem. W centrum Rybnik ma większą cieniznę niż Gliwice. Kawałek
          między dworcem a katedrą, skaczący w połowie na drugą stronę ulicy,
          a także wąską alejkę z dworca w stronę targu i może jeszcze ciut
          dalej, ale nie miałem okazji sprawdzić. Ostatnio jakieś dziwaczne
          chodniczki od przypadku do przypadku na ul. Gliwickiej, które jakiś
          wściekły projektant od przypadku do przypadku upstrzył znakami ciągu
          pieszo-rowerowego.

          Jedną trasę nieco lepiej zrobiła elektrownia w ramach odpisów
          podatkowych za wysypanie popiołu na drogach lesnych. Latem zapewnia
          to wspaniałe warunki do oddychania i prania wszystkiego po wycieczce.

          > Nie zmienia to faktu, że równanie w
          > dół, do najgorszych, zamiast uczenie się od lepszych od nas to nie
          jest sposób
          > na rozwój.

          Co prawda, to prawda.

          > Rozejrzyj się człowieku po Europie i zobacz jak tam organizuje się
          > życie miast, choćby w dziedzinie komunikacji - rowerowej,
          samochodowej i public
          > znej

          Ma pewno bardziej metodycznie, niż chocby w Gliwicach. Z polskich
          miast metodycznie robi to chyba tylko Gdańsk, a efekty tych działań
          są imponujące, jak się zajrzy na ich stronę internetową. A Gliwice z
          resztą aglometracji są pod tym względem sto lat za przysłowiowymi
          murzynami.
    • Gość: lucky w Gliwicach przecież nie ma sciezek rowerowych ... IP: *.wlms-broadband.com 11.10.09, 21:44
      zobacz linki:

      piekno.gliwic.patrz.pl
      piekno.gliwic1.patrz.pl
      piekno.gliwic2.patrz.pl
      piekno.gliwic3.patrz.pl
      piekno.gliwic4.patrz.pl
      piekno.gliwic.5.patrz.pl
      piekno.gliwic.6.patrz.pl
      • pr51 Re: w Gliwicach przecież nie ma sciezek rowerowyc 11.10.09, 23:11
        > zobacz linki:

        Zobaczyłem, no i co z tego?
        Wiesz w ogóle, co to jest ścieżka rowerowa? A skoro nie wiesz, to
        skąd wiesz, że na zdjęciach są ścieżki rowerowe?
        Jestes jakimś jasnowidzem lub wizjonerem?
    • Gość: lucky do pr51 IP: *.wlms-broadband.com 12.10.09, 20:22
      Drogi pr51.
      A czy ty w ogole umiesz jezdzic na rowerze?
      Jesli tak to wydaje mi sie ze smigasz po tych gliwickich wybojach bez
      siodełka,a sztyca juz dawno przebila ci ta twoja pusta "dynie".

      • pr51 do lucky 13.10.09, 00:01
        > A czy ty w ogole umiesz jezdzic na rowerze?

        A jak myślisz, kiedy ci się przytrafia taka czynność?

        > Jesli tak to wydaje mi sie ze smigasz po tych gliwickich wybojach

        Mam ciekawsze zajęcia. Wyboje oceniam na chłodno bez oszołomskich
        porywów.

        > sztyca juz dawno przebila ci ta twoja pusta "dynie".

        Masz jakieś inne zidiociałe teksty w zanadrzu?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka