Dodaj do ulubionych

POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY

IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.04, 13:08



Brzmi to jak anegdota, okazuje się jednak, że amerykański prezydent George
Bush junior nie jest jankesem czystej krwi. W jego żyłach płynie słowiańska
krew i to w dodatku błękitna. Rzecz w tym, że pra, pra dziadkiem Busha był
polski książę Bolesław Krzywousty, legendarny założyciel Jeleniej Góry.

Ta sensacyjna wiadomość już od kilku lat pojawia się w mediach. Jako
pierwsza podała ją telewizja publiczna, dwa lata temu powtórzyła ją Gazeta
Wrocławska. A sensacyjne pokrewieństwo wyśledził nie kto inny, ale nasz
dobry znajomy Michał Karaczewski Wołk wielki kniaź Kijowa, Czernichowa i
Karaczewa, potomek dynastii Rurykowiczów i pierwszy pretendent do
ukraińskiej korony. Ujawnił ją na konferencji prasowej wieńczącej jego
kilkudniowy pobyt w Jeleniej Górze. Miasto oczywiście bardzo się kniaziowi
podobało. Rozsmakował się co prawda w kaczce po chińsku, ale to już detal,
niemniej kniaź Michał (wielki miłośnik genealogii i historii) był szczerze
zaskoczony, że w Jeleniej Górze nikt nic o pokrewieństwie z Bushami nie wie,
ba nie chce o tym wiedzieć i wykorzystać tej sytuacji.

Dlaczego - pytał kniaź Michał przechadzając się po jeleniogórskiej starówce -
w waszym mieście nie ma pomnika Krzywoustego. Powinien być. Jest tak samo
potrzebny i świadczy o historii tych ziem jak pruskie orły na odnowionej
niedawno Bramie Wojanowskiej. Tego pomnika brakuje. Dobrym pomysłem jest
także nadanie Georgowi Bushowi honorowego obywatelstwa miasta.

Jak dowodził kniaź Michał pokrewieństwo Krzywoustego, i Polaków, z rodem
Bushów należy umiejętnie wykorzystać. To nie każdemu miastu może się
przytrafić tak wpływowy bratanek. Można przecież, sugerował, zaprosić
prezydenta USA do Jeleniej Góry. Lepszej promocji miasta i regionu jeszcze
nikt nie wymyślił. Mogło by to być prawdziwą żyłą złota w rozwoju turystyki
zza oceanu. Do miasta zaczęłyby przyjeżdżać wycieczki z Ameryki, choćby po
to, by podziwiać napis na ratuszu, że miasto założył książę, którego daleki
potomek jest prezydentem supermocarstwa.

Pytany o komentarz historyk i dyrektor Archiwum Państwowego w Jeleniej Górze
Ivo Łaborewicz oświadczył, że nigdy wcześniej nie słyszał o pokrewieństwie
Bolesława Krzywoustego z prezentem Ameryki Bushem, Busz, herbu Ossorya, ale
jeśli badania genealogiczne są rzetelne i potwierdzają to pokrewieństwo, to
widocznie tak jest.

W ślad za Gazetą Wrocławską tę sensacyjna informację podał również
prestiżowy ukraiński tygodnik "Polityka i kultura". Ukraińców polskie
korzenie Busha bardzo zainteresowały. Bardzo. Jak dowodził kniaź Michał "tam
gdzie Polak zawsze był i Ukrainiec" niewykluczone więc, że czołowe mocarstwo
świata jest ze słowianami zbratane od wieków i "naszych" w Waszyngtonie jest
znacznie więcej niż anglosasów i Żydów.

Sęk w tym, że mimo upływu lat ani u nas na Bobrem prezydent Józef Kusiak,
ani nad Dnieprem w Kijowie nikt z tej sensacyjnej wiadomości nie zrobił
należytego użytku. Józef Kusiak nawet nie pofatygował się wysłać listu do
Białego Domu z zaproszeniem dla prezydenta. Albo gazet prezydent K. nie
czyta, albo nie wie co czyta. Brak wyobraźni i polotu. Wizji zero a
niektórzy mówią, że nawet i jaj. Chyba, że się nagle przeraził wuja Georga?
Obserwuj wątek
    • Gość: Peek Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.04, 13:29
      Przemówienie Busha na Wawelu

      Zamek Królewski na Wawelu
      Kraków, Polska

      Mam zaszczyt przebywać w Krakowie, gdzie tak wiele miejsc odegrało znaczącą
      rolę w historii Polski i polskiej wiary.

      Przez wiele wieków polscy królowie rządzili na tym zamku w tradycji
      tolerancji. Nieopodal wawelskiego wzgórza znajduje się stary rynek, gdzie
      Kościuszko przysięgał wierność na pierwszą demokratyczną konstytucję w
      Europie. W Katedrze na Wawelu, w 1978 roku, polski Kardynał wyruszył na
      konklawe w Rzymie i następnie wszedł do historii jako Papież Jan Paweł II,
      jeden z największych przywódców moralnych naszych czasow.

      Dwa lata temu w Warszawie potwierdziłem zobowiązanie mojego kraju wobec
      zjednoczonej Europy, związanej z Ameryką wspólną historią, gospodarką i
      przyjaźnią. Powiedziałem wówczas, że Europa musi wreszcie przezwyciężyć
      gorzkie dziedzictwo Jałty i usunąć sztuczne granice oraz strefy wpływów, które
      zbyt długo dzieliły ten kontynent.

      Podejmujemy działania, aby dotrzymać tych zobowiązań. Polska, Stany
      Zjednoczone i nasi sprzymierzeńcy wspólnie zdecydowali o rozszerzeniu NATO na
      wschód i południe, przynosząc pokój i bezpieczeństwo naszym sojusznikom -
      młodym europejskim demokracjom.

      Podczas gdy NATO rozszerzało się, Pakt został poddany próbom.

      Ameryka i kraje europejskie musiały stawić czoło zagrożeniom globalnego
      terroryzmu. Każde państwo musiało podjąć trudne decyzje dotyczące użycia siły
      zbrojnej dla utrzymania pokoju. Widzieliśmy jedność i wspólny cel. Bylimy
      świadkami dyskusji, czasem owocnej, a czasem stwarzającej podziały.

      Przyjechałem do Krakowa, by powiedzieć, jakie są założenia naszej polityki.
      Stany Zjednoczone są oddane idei trwałych stosunków transatlantyckich, które
      służą umacnianiu naszego bezpieczeństwa, wolności i utrzymania pokoju na
      świecie. Polska przez dziesięciolecia walczyła o wolność oraz o pełne
      uczestnictwo w życiu Europy. I wkrótce Polska będzie członkiem Unii
      Europejskiej.

      Walczyliście również o to, aby stać się pełnoprawnym członkiem Sojuszu
      Północnoatlantyckiego. Nie po to przeszliście tę drogę - przez okupacje,
      tyranię, odważne powstania - by teraz mówiono wam, że macie wybierać między
      Europą a Ameryką. Polska jest dobrym obywatelem Europy, jest także bliskim
      przyjacielem Ameryki - i nie ma w tym sprzeczności.

      Ameryka zawdzięcza Europie moralne dziedzictwo demokracji, tolerancji i
      wolności. Ideałom tym służyliśmy wspólnie podczas dziejowych zawieruch.
      Podczas drugiej wojny światowej siły wolności zjednoczyły się, by pokonać
      nazizm. Podczas zimnej wojny sojusz transatlantycki przeciwstawił się
      imperialnemu komunizmowi. A dzisiaj sojusz wolności stawia czoło nowemu
      wrogowi - śmiercionośnemu połączeniu grup terrorystycznych i państw bezprawia,
      które dążą do pozyskania broni masowej zagłady, oraz ideologii przemocy i
      dominacji, której celem są niewinni ludzie i która uzasadnia każdą zbrodnię.

      Nadszedł czas, abyśmy zjednoczyli się w obronie wolności i wzięli
      odpowiedzialność za wspólne obowiązki wolnych narodów.

      Nie czas na pogłębianie podziałów w wielkim sojuszu.

      Dla Ameryki nasze mocne postanowienie walki z terroryzmem zostało podjęte
      jednego dnia. Był to pamiętny dzień przemocy i smutku. Terrorystyczne ataki z
      11 września 2001 r. zmieniły mój kraj. Tego ranka naród amerykański
      doświadczył nienawiści wrogów i tragicznego losu, jaki nam zgotowali. Rząd
      amerykański podjął zadanie walki i pokonania siatki terrorystycznej oraz
      pociągnięcia do odpowiedzialności wszystkich, którzy dali schronienie
      terrorystom i udzielali im poparcia.

      Dla mojego kraju wydarzenia 11 września miały takie samo znaczenie, jak atak
      na Pearl Harbor i zdrada z września roku 1939. Z wszystkich tych wydarzeń
      można wyciągnąć taką samą lekcję - agresji i złych zamiarów nie wolno
      ignorować ani lekceważyć. Trzeba się im przeciwstawić szybko i zdecydowanie.

      Walczymy o świat, w którym mężczyźni i kobiety mogą żyć w wolności i pokoju, a
      nie w strachu i chaosie. A każdy cywilizowany naród ma swój udział w końcowym
      rezultacie. Walcząc ramię w ramię przyspieszymy dzień ostatecznego tryumfu.

      Jeden z głównych frontów tej wojny znajduje się w Europie, gdzie Al-Kaida
      działała w kilku miastach przygotowując się do ataków. Europejskie kompetentne
      siły policji i służby wywiadowcze odgrywają zasadniczą rolę w ściganiu
      terrorystów. Polska miała duży udział w budowaniu współpracy
      antyterrorystycznej w państwach Europy Środkowej i Wschodniej. Ameryka jest za
      to wdzięczna.

      Jednakże niektórym wyzwaniom terroryzmu nie można stawić czoła używając tylko
      przymusu. Czasami trzeba zastosować bezpośrednie działania wojskowe. Reżim
      Talibów w Afganistanie wspierał i ukrywał terrorystów z Al-Kaidy. I przestał
      istnieć. Dyktator w Iraku dążył do pozyskania broni masowej zagłady,
      utrzymywał związki z terrorystami i przeciwstawiał się żądaniom Organizacji
      Narodów Zjednoczonych. I jego reżim też upadł.

      W walkach w Afganistanie oraz w Iraku polskie jednostki służyły sprawnie i z
      honorem. Ameryka nigdy nie zapomni, że Polska stanęła na wysokości zadania.
      Jeszcze raz przyszło wam zastosować w praktyce słowa motta: za waszą i naszą
      wolność.

      Nasze sojusze muszą być silne, by wygrać wojnę z terroryzmem. Polska i Ameryka
      są dumnymi członkami NATO, a NATO musi być przygotowane, by sprostać wyzwaniom
      naszych czasów. Jest to kwestia możliwości i woli politycznej. Nasze wspólne
      bezpieczeństwo wymaga od europejskich rządów inwestycji we współczesne
      militarne możliwości bojowe, aby nasze siły mogły szybko i precyzyjnie
      przemieszczać się, uderzać na wroga i ratować niewinnych.

      NATO musi wykazać się stanowczością oraz przewidzieć działania poza Europą - i
      robi to. NATO zgodziło się stanąć na czele sił bezpieczeństwa w Afganistanie i
      wesprzeć naszych polskich sojuszników w Iraku. Silne NATO mające szeroką wizją
      swej roli służyć będzie naszemu bezpieczeństwu i pokojowi.

      Największym zagrożeniem dla pokoju jest rozprzestrzenianie się broni
      nuklearnej, chemicznej i biologicznej. Musimy wspólnie działać, by powstrzymać
      te działania. Kraje G-8 zobowiązały się w zeszłym roku pomóc Rosji i innym
      krajom w wyeliminowaniu śmiercionośnej broni, która pozostała z czasów Związku
      Radzieckiego. Cieszę się, że Polska chce uczestniczyć w tym przedsięwzięciu.

      Wzywam partnerów z G-8, by postąpili zgodnie ze swoimi zobowiązaniami
      finansowymi, co pomoże powstrzymać rozprzestrzenianie broni masowej zagłady u
      jednego ze źródeł. Kiedy broń ta i jej składniki są przerzucane z miejsca na
      miejsce, musimy mieć środki i zgodę na jej przechwycenie. Ogłaszam dzisiaj
      nowe przedsięwzięcie mające na celu walkę z proliferacją broni - Proliferation
      Security Initiative. Stany Zjednoczone wespół z grupą sojuszników, w tym z
      Polską, rozpoczęły prace nad nowymi porozumieniami, na mocy których można
      dokonać przeszukania na pokładzie samolotu lub statku przewożącego podejrzane
      ładunki oraz przechwycenia nielegalnej broni i technologii rakietowych.
      Będziemy dążyć do tego, by partnerstwo to było jak najszersze, by trzymać
      najbardziej niszczycielską broń świata z dala od naszych wybrzeży, z dala od
      rąk naszych wspólnych wrogów.

      W ciągu ostatnich 20 lat świat zobaczył determinację mojego kraju w zwalczaniu
      terroru. Mimo to użycie siły zbrojnej jest ostatecznością. Amerykanie zdają
      sobie sprawę, że terroryzmu nie da się pokonać tylko siłą. Uważamy, że
      ostateczną odpowiedzią na nienawiść jest nadzieja. Gdy walczymy z siłami
      terroru, musimy zmieniać warunki, w których terror może się zakorzenić.

      Często terroryzm jest pożywką w krajach ubogich, dlatego musimy pomagać krajom
      będącym w kryzysie budować społeczeństwo cywilne i wolne instytucje. Ideologia
      terroru rozwija się w atmosferze niechęci i beznadziei, dlatego musimy pomagać
      mężczyznom i kobietom na całym świecie w odbudowaniu takiego życia, w którym
      cel i poszanowani
      • Gość: Peek Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.04, 13:34
        i poszanowanie zajmują poczesne miejsce.

        W przyszłości nasz wkład w bezpieczeństwo będzie polegał na pomocy w głoszeniu
        wolności i łagodzeniu cierpienia. Jest to cel, który powinien znaleźć sie na
        porządku dziennym po obu stronach Atlantyku. W Afryce rozprzestrzenianie się
        wirusa HIV/AIDS zagraża milionom i stabilizacji całego kontynentu. Stany
        Zjednoczone podjęły kompleksowe działania na sumę 15 miliardów dolarów, by
        zapobiegać AIDS, leczyć i nieść opiekę chorym na AIDS. Zwracam się do naszych
        partnerów w Europie, aby podjęli podobne zobowiązanie, abyśmy wspólnie mogli
        powstrzymać falę AIDS.

        Głód na świecie jest bezustannym wyzwaniem, a w Afryce przybrał postać
        kryzysu. Stany Zjednoczone tworzą fundusz, by przyspieszyć pomoc dla państw,
        gdzie pojawiają się pierwsze oznaki głodu. Narody Europy mogą w bardzo dużym
        stopniu pomóc w tych wysiłkach, również przez tworzenie własnych funduszy
        pomocowych. Mam nadzieję, że rządy europejskie zmienią swoją politykę, która
        zniechęca rolników z krajów rozwijających się do używania bezpiecznej
        biotechnologii, która mogłaby wyżywić ludność tych krajów.

        Obowiązkiem bogatych narodów jest pomoc dla świata rozwijającego się i
        dopilnowanie, by nasza pomoc była efektywna. Poprzez "Millenium Challenge
        Account" zaproponowałem 50-procentowy wzrost amerykańskiej głównej pomocy
        rozwojowej. Pomoc ta trafi tam, gdzie będzie najlepiej wykorzystywana - nie
        dla korumpowania elit, ale dla krajów, które są rządzone sprawiedliwie,
        krajów, które inwestują w zdrowie i edukację swoich obywateli, krajów, które
        wspierają wolność gospodarczą.

        Jeśli rządy europejskie przyjmą podobne standardy, będziemy mogli pracować
        ramię w ramię, by dostarczyć taki rodzaj pomocy rozwojowej, która ułatwi
        transformację całych społeczeństw. Handel jest jednym z najważniejszych źródeł
        rozwoju i wzrostu w każdym społeczeństwie. Ameryka i Europa powinny starać się
        znosić bariery handlowe.

        W świecie, w którym handel odbywa się na zasadzie wolnego rynku miliony ludzi
        mogą dołączyć do powiększającego się kręgu dobrobytu. Ameryka i Europa muszą
        ściśle współpracować, by rozwijać i stosować nowe technologie, które poprawią
        jakość naszego powietrza i wody oraz ochronią zdrowie ludzi na całym świecie.

        Ameryka i Europa mają obowiązek popierać wolność i pokój, a te dwa
        zobowiązania są nierozłączne. To właśnie prawa człowieka i własność prywatna,
        rządy prawa i wolny handel, otwartość polityczna podważają atrakcyjność
        ekstremizmów i tworzą stabilizację, której wymaga pokój. Musimy pokazać siłę
        tych ideałów podczas przebudowy Afganistanu i Iraku. Te ideały stworzą również
        podwaliny dla zreformowanego, nastawionego pokojowo i niezależnego państwa
        palestyńskiego.

        Obecna sytuacja na Bliskim Wschodzie, nowe palestyńskie przywództwo, które
        potępiło terror, daje nadzieję, że strony zgodzą się na to, by dwa państwa,
        Izrael i Palestyna, żyły obok siebie w pokoju i bezpieczeństwie.

        Na początku przyszłego tygodnia udaję się na Bliski Wschód, by spotkać się z
        palestyńskim i izraelskim premierem oraz innymi przywódcami tego regionu.
        Przypomnę im, że praca, która jeszcze nas czeka, pociągnie za sobą wiele
        trudnych decyzji. Przypomnę im również, że by zachować pokój, wszyscy
        przywódcy muszą zwalczać terroryzm i porzucić stare argumenty i nawyki. Żaden
        przywódca, który ma sumienie, nie może godzić się, by upokorzenie, zabijanie,
        żałoba trwały jeszcze miesiące czy lata. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by
        strony osiągnęły porozumienie, a następnie, by to porozumienie było
        wprowadzane w życie.

        By cele, które sobie stawiamy - bezpieczeństwo, pokój, pełna nadziei
        przyszłość dla świata rozwijającego się, zostały osiągnięte, potrzebujemy
        pomocy, rady i mądrości naszych europejskich przyjaciół i sojuszników.

        Nie powinniśmy pozwolić, by nowe współzawodnictwo podważało wielkie zasady i
        zobowiązania, które podzielamy. Wrogowie wolności zawsze woleli sojusze
        podzielone, ponieważ wiedzą, że zjednoczonej Europie i Ameryce nie
        przeciwstawi się żaden wróg.

        Godzinę drogi od zamku znajduje się pomnik świadczący o najczarniejszych
        ludzkich instynktach. Byłem dzisiaj w Auschwitz, miejscu Holokaustu i
        polskiego męczeństwa. Miejscu, gdzie zło znalazło posłusznych wykonawców i
        niewinne ofiary. Jeden z uwięzionych tam chłopców otrzymał numer A70713.
        Powracając do Auschwitz po latach Elie Wiesel tak wspominał pierwszą noc w
        obozie: "Pytałem siebie: Boże, czy to koniec Twojego narodu, koniec ludzkości,
        koniec świata?"

        Świat kończył się wraz z każdym morderstwem. Obozy śmierci w dalszym ciągu są
        żywym świadectwem. Przypominają nam, że zło jest rzeczywiste, że trzeba je
        nazywać po imieniu i że musimy się mu przeciwstawiać. Całe dobro, jakie
        spłynęło na ten kontynent - postęp, dobrobyt, pokój, zaistniały, ponieważ za
        drutem kolczastym znaleźli się ludzie gotowi podnieść rękę przeciwko złu.

        Historia prosi o więcej niż tylko pamięć, gdyż nienawiść, agresja, mordercze
        zapędy wciąż istnieją na świecie. Widząc dzieło zła na tym kontynencie nigdy
        nie możemy stracić odwagi, by przeciwstawić się złu, gdziekolwiek ono
        zaistnieje.

        Podczas drugiej wojny światowej tworzyło się także nowe oblicze XX wieku,
        właśnie tutaj, w Krakowie. Młody seminarzysta Karol Wojtyła patrzył na flagi
        ze swastyką powiewające nad murami zamku wawelskiego. On także dzielił
        cierpienia swojego narodu, wykonywał pracę przymusową. Z doświadczenia, jakie
        zdobył jako ksiądz, oraz z jego wiary, narodziła się wizja: każdemu
        człowiekowi należy się godność, gdyż Bóg zna i kocha każdego.

        Ta wizja człowieczeństwa i ludzkiej odwagi rodziła strach wśród tyranów,
        przyniosła wolność jego ukochanej ojczyźnie i wyzwoliła połowę kontynentu.
        Także teraz Papież Jan Paweł II głosi przesłanie o godności każdego ludzkiego
        życia i wyraża najszlachetniejsze dążenia naszej wspólnej kultury. Europę i
        Amerykę będzie zawsze łączyć coś więcej niż interesy. Jestemy połączeni
        ideałami i przekonaniami. Wierzymy w prawa człowieka, sprawiedliwość w
        majestacie prawa, samorządność, wolność gospodarczą.

        Nie mamy wyłączności na te przekonania, ale niesiemy je przez wieki. Będziemy
        je dalej rozwijać i wspólnie ochraniać.

        Dziękuję za Waszą gościnność. Dziękuję za Waszą przyjaźń. Niech Bóg błogosławi
        wspaniałemu narodowi, niech Bóg błogosławi Polakom.
    • Gość: Jerzy Krzak Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.04, 13:44
      Polska, jako państwo, a także jako naród, gałąź antropologiczna, kultura,
      lokalny Kościół katolicki - stanęła przed jakimś decydującym momentem: czy
      wyrzec się swej suwerenności oraz tożsamości i wtopić się w superpaństwo
      europejskie, germańsko-romańskie; czy też pozostać nadal sobą, a jedynie
      rozwinąć wzajemnie korzystną i wszechstronną współpracę z nowym imperium
      europejskim.

      Wielu polityków, duchownych i uczonych przyrównuje tę dzisiejszą sytuację
      integracyjną do czasów Mieszka I, Bolesława Chrobrego, widząc w tym same
      pozytywne analogie. Mieszko I w roku 966 wybrał Zachód, związał rodzące się
      dopiero co państwo polskie z Rodziną Państw Europy, otworzył się na kulturę,
      cywilizację i technikę Zachodu (w tym i Niemiec), przyjął wspólny język
      Europy, tzn. łacinę, jako język urzędowy i międzynarodowy, nawiązał kontakty
      gospodarcze z Żydami europejskimi oraz nie myślał w tym czasie o parciu na
      Wschód. Jednocześnie wraz z synem Bolesławem miał koncepcję państwa złożonego
      z regionów takich jak: Wielkopolska, Małopolska, Mazowsze, Śląsk, Pomorze,
      Ziemia Sandomierska, Grody Czerwieńskie. Z Zachodu przyszły wyższa kultura,
      pismo, łacina, cywilizacja, technika, nauka, filozofia, no i religia. Toteż
      powiada się nieraz: to wszystko dziś Polska powtórzy, a raczej spotęguje i
      zaistnieje po raz drugi jako "Druga Polska", "Neo-Polska". I chociaż Adam
      Mickiewicz uważał, że Polskę ukonstytuował chrzest święty, to ci nowi
      wieszczowie, także niektórzy duchowni, powiadają, że pełne i ostateczne
      ukonstytuowanie Polski może się dokonać jedynie na zasadzie kontraktu czysto
      laickiego, zawartego z Zachodem przez władze ateistyczne.

      Jednakże analiza tych dwóch rzeczy, początków Polski Pierwszej i przeobrażenia
      jej w Polskę "Drugą", "Nową", wykazuje, że obie te perspektywy wydarzeniowe są
      diametralnie różne, przede wszystkim pod względem tematycznym.

      Wówczas Polska przyjmowała chrześcijaństwo, wyrzekając się powoli swojej
      religii, dziś natomiast ma przyjąć pogaństwo zachodnie, wyrzekając się powoli
      chrześcijaństwa.

      Wówczas było to stanowienie i umacnianie państwa polskiego, dziś będzie to
      osłabianie i demontaż państwa na rzecz wzmocnienia superpaństwa europejskiego.

      Wówczas, zwłaszcza za Bolesława Chrobrego, było to jednoczenie regionów po
      linii słowiańskiej (łącznie z Czechami, Morawami, Słowaczyzną i
      Kijowszczyzną), dziś ma to być rozbijanie Słowian na poszczególne autonomiczne
      regiony i poddawanie ich pełnej dominacji germańskiej; towarzyszą temu często
      takie interpretacje odkryć archeologicznych na terenach polskich, jakoby były
      one terenami macierzystymi plemion germańskich.

      Wówczas król i cesarz niemiecki Otton III (980-1002), planując uniwersalne
      imperium chrześcijańskie i utworzenie zwartej i rozległej Słowiańszczyzny
      (Sclavinia), uczynił Bolesława Chrobrego, syna Mieszkowego, swoim
      współpracownikiem i bratem, czyli królem w rządach, a Naród Polski wprowadził
      do rodziny narodów chrześcijańskich, dziedziczących tradycje starożytnego
      Rzymu, dziś natomiast chce się Polską podzielić i uczynić wasalem, kolonią i
      służącą interesom germańskim bez rzeczywistego udziału w decyzjach świata.
      Wówczas Polonia miała być siostrą Germanii, Galii i Italii, poszerzając
      Rzeczpospolitą Chrześcijańską na wschód i południe: na obszar dzisiejszej
      Białorusi, Ruś Kijowską, Ruś Czerwoną i inne tereny aż po Bizancjum, dziś
      Polska ma być kolonią imperium germańsko-romańskiego, zapuścić żelazną kurtynę
      od wschodu i odgrodzić się na zawsze od Białorusi, Rosji, Ukrainy, od państw
      kaukaskich, od Wielkiej Azji i od obu Ameryk, oddając tam wszelkie kontakty
      Niemcom.

      Wówczas Polska przerzucała swą tęczę duchowo-historyczną do Centrum i Głowy
      chrześcijaństwa, do Wiecznego Rzymu Piotrowego ponad Germanią, w niezależności
      państwowej i kościelnej od cesarstwa niemieckiego, dziś ma się pogrążyć w
      żywiole germańskim, nie słuchać Rzymu Piotrowego, którego dzisiejsze Niemcy
      również nie słuchają, także w dziedzinie religijnej, i zatopić polską nawę
      państwową i kościelną w niebycie historycznym, gospodarczym i duchowym.

      Wówczas szła ku nam najwyższa nauka religijna o Chrystusie, o odkupieniu
      rodzaju ludzkiego, o miłości Bożej i ludzkiej, o życiu wiecznym, a na poziomie
      doczesnym były dziedziczone najdoskonalsze plony cywilizacji sumeryjskiej,
      mezopotamskiej, staroegipskiej, minojskiej, greckiej, rzymskiej - z logicznym
      i precyzyjnym językiem łacińskim, który potem udoskonalił i nasz język; dziś z
      Zachodu nadchodzi cywilizacja nihilizmu śmierci, zabijania dzieci, chorych,
      kalek, starych i wyniszczania całych warstw społecznych, jak chłopi i
      robotnicy, a także kult gwałtu, seksu, chaosu, no i język niechlujny,
      nieprecyzyjny, barbarzyński.

      Jeżeli jest jakaś większa analogia, to chyba taka, że wówczas Ewangelia
      została w dużej części wypaczona w pryzmacie okrutnych kultur germańskich,
      romańskich i żydowskich: nawracanie mieczem, rzeź Sasów przy nawracaniu przez
      chrześcijańskiego Karola Wielkiego, wyniszczenie dzielnych Prusów mieczem
      chrześcijańskim pseudozakonu, grabienie ziem i majątków "pogan", obracanie
      całych ludów w niewolników rzekomo w imię Kościoła, palenie ludzi na stosie za
      inne poglądy społeczne i religijne, topienie wielu wyróżniających się
      oryginalnością kobiet jako rzekomych czarownic, łamanie sumień i inne rzeczy.
      Słowem, owe brutalne cywilizacje wyrządziły niepowetowaną szkodę Ewangelii i
      Kościołowi prawdziwie Chrystusowemu, tylko wąskie ich nurty przyjęły
      autentyczną ewangelizację w postaci wielu świętych, niektórych zakonów i ludzi
      prostych.

      Tymczasem w Polsce Ewangelia natrafiła na nieporównywalnie lepszą glebę dzięki
      właściwościom naszej kultury raczej łagodnej, pokojowej, otwartej,
      tolerancyjnej, dzięki czemu Polska w zdecydowanej większości uniknęła
      zachodnich krwawych karykatur chrześcijaństwa. Tak samo i dziś tam szeroko
      rozlała się anty-Ewangelia - cywilizacja śmierci (zabijanie: duszy, dzieci
      poczętych, starych, chorych), eliminowanie chrześcijaństwa z życia
      publicznego, szerzenie gwałtu, niemoralności, ucisku społecznego, ateizmu. W
      Polsce natomiast do dziś staramy się jako chrześcijanie głosić Ewangelię życia
      (Jan Paweł II) i miłości, bronimy świętości życia rodzinnego, głosimy etykę
      ewangeliczną, nie czyniliśmy żadnego ludobójstwa, jak robili to do końca
      Niemcy, Francuzi (rzezie w Wandei), Anglicy w koloniach, Hiszpanie (np. w
      czasie rewolucji).

      Do dziś Polska nie wznieca waśni między państwami i narodami, nie sieje
      nienawiści, wybaczyła wielkie zbrodnie Niemcom, Rosjanom, Ukraińcom i Żydom
      sowieckim, nie prowadzi żadnych wojen. Amerykańsko-żydowską wojnę przeciwko
      Irakowi wsparli nie Polacy, lecz ateiści polityczni chowu sowieckiego, a
      mianowicie postkomuniści i polityczne lobby żydowskie, zdobywając
      manipulacyjnie władzę w naszym kraju. Polacy chcą jednej i miłującej się
      Europy - Europy narodów, państw, kultur, gospodarek, języków i wiary w
      wieczność.

      Dlatego nie godzimy się na transformację Europy chrześcijańskiej po Maastricht
      na masońską i ateistyczną.

      Kultury germańskie i romańskie w większości zdradziły chrześcijaństwo (N.
      Bierdiajew) i obecnie zdradzają także wzniosłą ideę Europy. My nie chcemy
      dopuścić do wznoszenia karykatury Europy, pseudo-Europy, Europy ateistycznej,
      Związku Sowieckiego bis - z zakłamanymi hasłami wolności, demokracji, równości
      i powszechnego dobrobytu, no i "humanizmu", budowanego gwałtem ideologicznym
      po krzyżacku, wyzyskiem gospodarczym, pychą i ze "sztucznym sercem"
      technicznym.

      Toteż Polacy muszą się kierować charyzmatem, który św. Paweł Apostoł Narodów
      nazwał charyzmatem "rozpoznawania duchów" (1 Kor 12, 10): czy przychodzi do
      nas Duch Boży, czy demon, czy jest to duch prawdziwej Europy, czy duch anty-
      Europy.

      Nasza racja stanu to Polska suwerenna, wolna, wyzwolona z pasożytów
      niemyślących po polsku i według dobra
      • Gość: mistyfikator Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.04, 13:48
        Nasza racja stanu to Polska suwerenna, wolna, wyzwolona z pasożytów
        niemyślących po polsku i według dobra wspólnego, decydująca o sobie,
        wspaniałomyślna, odzyskująca wszystkie majątki, dobra i kapitały, zagrabione
        lub nielegalnie sprzedane, no i karząca bandziorów społeczno-politycznych i
        grabarzy Ojczyzny.

        Polska racja stanu to odbudowa państwa - społeczna, polityczna, gospodarcza i
        kulturowa, to anulowanie zadłużenia, jakie zaciągnęli złoczyńcy polityczni,
        grabieżcy i handlarze Ojczyzną. Polska to wychowanie i edukacja młodzieży,
        rozwój szkolnictwa dostępnego dla wszystkich, odrodzenie wszystkich przemysłów
        i rzemiosł, miejsca pracy i ewangelizacja całej naszej kultury, zdominowanej
        dotąd przez ateistów.

        Polska racja stanu to współpraca partnerska Polski ze wszystkimi sąsiadami,
        indywidualnymi i stowarzyszonymi, z Unią Europejską i z całym światem - nie za
        pośrednictwem Niemiec i Francji, obcych nam państw i kultur, lecz bezpośrednio
        i w naszym duchu. Salus Rei Publicae Poloniae to pokój z każdym ludem i z
        każdym krajem, z całym Bliskim Wschodem, jak za naszej Pierwszej
        Rzeczypospolitej, a dziś także z Irakiem, Iranem, Syrią, Libią i Izraelem.

        Nasz polski globalizm to uniwersalizm, miłość wszystkich i braterska
        współpraca: materialna, techniczna, naukowa, intelektualna, duchowa i moralna
        z całą Rodziną Narodów i Ludów, nie z jednym tworem Frankensteinowskim
        inżynierów imperializmu, którzy po nieudanym Związku Sowieckim ryzykują zza
        biurka Związek Sowiecki bis. Dopiero nasz związek z całym światem ruchem
        zwrotnym umocni naszą polską tożsamość i ludzką wielkość. Ideologowie Europy
        imperialnej rzekomo zwalczają ksenofobię, ale sami tworzą Nowy Łagier
        Europejski, otoczony żelazną kurtyną, mimo że ludność Europy już się
        biologicznie degeneruje, czyli Europa zaczyna powoli umierać. Zatraciła się
        też duchowo.

        Toteż nie pozwolimy, żeby rządziły nami siły antypolskie i antyewangeliczne,
        czy to wewnętrzne, czy to importowane. Takim duchem natchnęło nas bohaterstwo
        obronnych wojen ojczyźnianych, opór przeciwko hitleryzmowi i bolszewizmowi,
        cierpienia doznawane ze strony rozbójników politycznych, duch Powstania
        Warszawskiego, zrywy Krakowa, Poznania, Wybrzeża, Śląska, cała nierozliczona
        Golgota Wschodu, no i dramatyczna "Solidarność". Toteż bezprawne polskie
        dołączenie się do amerykańskiej napaści na Irak - a może i na inne państwa na
        Bliskim Wschodzie - w interesie Izraela, przeżywamy tak, jakby nam ktoś wbił
        bratobójczy nóż w serce.

        Stwierdzamy z przerażeniem ogólną bezmyślność i brak zmysłu politycznego. Nie
        mieliśmy tak bezmyślnej i tragicznej polityki wewnętrznej od czasów
        legendarnego króla Popiela, alkoholika, którego "myszy zjadły" (delirium
        tremens?). I nie mamy złudzeń, że siły ateistyczne, bezideowe i tzw. liberalne
        chcą zniszczyć tradycyjną katolicką Polskę na zawsze w imię wydumanej "Neo-
        Polski" i że kierują się bezwzględną nienawiścią do Kościoła i religii,
        posługując się niekiedy samymi osobami duchownymi.

        Jeśli chodzi o integrację z "Germano-Francją", to trudno nam pojąć, dlaczego
        tak wielu wybitnych dygnitarzy państwowych i kościelnych patrzy wyłącznie na
        hasłowe korzyści gospodarcze i komunikacyjne, a nie zważa na sprawy duchowe,
        polityczne, kulturowe, ludzkie, religijne. Tymczasem właśnie racje gospodarcze
        w przyjętych układach okazują się dla nas ujemne, będziemy - obok spłaty
        ogromnych zadłużeń, zaciągniętych przez naszych komunistów - dopłacali jeszcze
        dziesiątki miliardów złotych do "Eurokołchozu", cała nasza gospodarka,
        zniszczona przez rekinów zachodnich i naszych, dostanie się już pod pełny
        brutalny dyktat ekonomicznych Frankensteinów, którzy sobie wymyślili Imperium
        Europejskie pod egidą Niemiec i Francji, a w ślad za tym, za gospodarką,
        nadciąga jak noc dyktatura duchowa. Może dla materialistów wystarcza sama
        płaszczyzna gospodarcza, ale dla normalnego człowieka, nawet dla "ciemnego
        barbarzyńcy" konieczne są jeszcze wyższe warunki: wolność, swoboda, własna
        decyzja, suwerenna kultura...

        Co się porobiło z naszymi przywódcami? Przede wszystkim dlaczego ciągle i
        niemal bez reszty oszukują w mediach? Prosty człowiek tłumaczy to sobie
        prosto, jak śpiewał Grześkowiak, że "to przez te nawozy sztuczne". Ale nie
        miejsce tu na żarty. Szczerze mówiąc, nasuwają się tu pod adresem
        sprzedających Polskę trzy alternatywne pytania:

        1) czy wyzbywający się wolności nie mają zmysłu państwa polskiego,

        2) czy może są świadomymi zdrajcami Narodu i Ojczyzny, i

        3) czy nie dali się zwieść i oszukać, jak kiedyś inteligencja za bolszewizmu?

        Nie chcemy jednak, by tacy niefrasobliwi ludzie nam przewodzili w naszym
        wychodzeniu z niedoli bolszewickiej, by nas wiedli do nowej niewoli
        brukselskiej, masońskiej. Nie atakujemy masonów, mają wolność i mogą być u
        władzy, ale pod warunkiem, że będą dbali o dobro wspólne, o dobro całej Polski
        i że nie będą się skrywali pod najrozmaitszymi fałszami. Przede wszystkim po
        Okrągłym Stole zostaliśmy zwiedzeni hasłem "demokracji". U nas nie ma
        demokracji, u nas są rządy manipulacyjne nad niezorientowanym i spętanym przez
        ideologię bolszewicką tłumem. Wiemy, że na świecie panuje prawo walki i nie ma
        dobra, prawdy, wolności i zbawienia bez wysiłku, pracy i ofiary. Nie możemy
        popadać w naiwny i utopijny idealizm, jakoby na zachodzie Europy miał być raj,
        jak agitatorzy oszukują młodzież. Ludzie, którzy dopiero co wyleczyli się z
        wulgarnego materializmu, popadli w chorobę zwidów idealistycznych.

        Dlatego nakazem chwili dla nas jest walka o Polskę: suwerenną, prawdziwą,
        samorządną i sprawiedliwą.

        Jeśli mamy jakieś posłannictwo względem Europy Zachodniej, to właśnie
        posłannictwo wolności. Przecież cała historia narodów, państw, ludów i
        jednostek ludzkich to jedna wielka walka o wolność. Nie mogłaby to być Europa
        ojczyzn i wolnych narodów współpracujących ze sobą? Musi to być nowe państwo?

        Jerzy Krzak
    • Gość: OBERSCHLESIER mistyfikacja polska IP: *.dip.t-dialin.net 05.02.04, 13:52
      www.wielkapolska.friko.pl/
      • ballest Re: mistyfikacja polska 06.02.04, 00:10
        Wlasciwie w nic nie wierze, ale ze Krzywousty to ziomek Busha!!
        w to wierze !!!!!!
        :-)))))))'
    • fiodorus Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY 06.02.04, 15:37
      No proszę!!! Bush to facet z "jajami"; dlatego od dawna podejrzewałem, że
      płynie w nim nasza polska, słowiańska krew.
      • laband Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY 06.02.04, 15:39
        zapomniou dodac ize oczywiscie Kopernik tysz bou Polokym
        • fiodorus Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY 06.02.04, 16:04
          laband napisał:

          > "zapomniou dodac ize oczywiscie Kopernik tysz bou Polokym"
          Ja, zapołniołech. No to dodaja: "Kopernik to tyż był Polok :-)
          • laband Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY 06.02.04, 19:08
            No widzisz! Ale jeszcze cos zapomnious, Kopernik bou do tego kobiytom przeca.
      • Gość: Ramon Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY IP: *.proxy.aol.com 06.02.04, 19:19
        Slask jest i bedzie

        m.s.m
        Ramon
        • Gość: Ghoust Dog Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY IP: *.as.net.pl 06.02.04, 19:41
          możecie sobie szczekać ile chcecie, ale skończyło się już panowanie
          neonazistowskich oszłomów na forach katowickiej "wyborczej" :-)
          • laband Re: POLSKI KROL BUSH-KRZYWOUSTY 06.02.04, 19:46
            tam cie wyciepli i sam es tera prziszou?
            • Gość: Ghoust Dog GŁUPIE PYTANIE - GŁUPIA ODPOWIEDŹ IP: *.as.net.pl 06.02.04, 19:49
              nooo!
              • laband Re: GŁUPIE PYTANIE - GŁUPIA ODPOWIEDŹ 06.02.04, 19:52
                no to sie ciepuo oblyc
                • Gość: Ghoust Dog Re: GŁUPIE PYTANIE - GŁUPIA ODPOWIEDŹ IP: *.as.net.pl 06.02.04, 20:02
                  piszesz samymi zagadkami. masz bardzo mroczne i głebokie myśli.
                  • laband Re: GŁUPIE PYTANIE - GŁUPIA ODPOWIEDŹ 06.02.04, 20:07
                    no, hast du gewidziou?, zo ajnfach to sam niyma

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka