Gość: B52
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.01.11, 00:06
W 2010 r. wyprowadziło się 3082 osób, rok wcześniej – 2654, a przed dwoma laty – 3038.
Saldo za poprzedni rok to minus ok. 2000.
Więc nadal mamy największą dynamikę ucieczki. Kto ucieka? Okazuje się że dobrze wykształceni i bogaci. A kto przyjeżdża - poszukujący pracy...więc chyba niezbyt zamożni i nie koniecznie najlepiej wykształceni / ci szukają pracy w miastach które się rozwijają i dają większe szanse dobrej posady czy apanaży/.
Kiedyś pisałem - stajemy się robolowem - wiem - jak mi się nie podoba to mam stąd sp..szać albo mam się zatkać. Tak mi doradzano na tym portalu. I chyba przestanę mącić wodę w tej krainie szczęśliwości, "niemylności" i sukcesu - i podążę za innymi...
Trzeba sobie zadać pytanie dlaczego wskaźnik wyludniania się miasta należy do najwyższych w Kraju? Spośród wszystkich miast powyżej 100tys zajmujemy 6 pozycję od końca - znacznie gorszą jak Zabrze - z którego magistrackie portalowe owsiki często naigrywały się.
Czy to jakiś pech - a może to wizja czegoś co nam od lat Ktoś funduje - a raczej brak jej brak akceptacji...
Wymownym obrazem umierania miasta jest jeden z ważniejszych elementów miastotwórczych jakim poziom i środki organizowania komunikacji masowej.
Likwidacja Tramwaju - i towarzysząca jej argumentacja /jest nieekologiczny, stary, nie stać nas, nie jest potrzebny,- wozi powietrze.../ pokazuje dokąd zmierzamy i jakie horyzonty pojęciowe ma ten co Nieomylnie rządzi miastem.
Osobiście jestem zniechęcony do jakiejkolwiek aktywności społecznej czy politycznej - ostatnie wybory dały mnie dużo do myślenia Frankiewicz wygrał głosami 13% uprawnionych do głosowania /ok 20000 na 155000/ - Nie widzę dla kogo miałbym to czynić.
Wracając do tego co wstępie - powinienem sp...szać stąd.