do mag i meg

04.03.02, 13:58
Hi,

tak obserwuje to forum od paru dni i przyszlo mi do glowy zadac wam pare pytan.
Powod: na podstawie waszych zdan z ostatnich pariu miesiecy nie wiem, jakie
wlasciwie macie zdanie.

ale do rzeczy:
1) jestescie za podwojnym nazewnictwem miejscowosci na slasku?
2) za niemieckimi przedszkolami, podstawowkami i gimnazjami?
3) moze za niemieckim jako drugim jezykiem?

jezeli znajdziecie troche czasu sprobujcie odpowiedz uzasadnic

dzieki

PS.
mysle, ze nie potraktujecie tego watka jako prowokacji. nie takie sa moje
zamiary.
    • Gość: Ee Re: do mag i meg IP: 157.158.202.* 04.03.02, 14:01
      A inni też mogą odpowiadać?
      • Gość: ;-) Re: do mag i meg IP: *.dip.t-dialin.net 08.03.02, 07:44
        Gość portalu: Ee napisał(a):

        > A inni też mogą odpowiadać?


        no jasne, ze moga - to jest nawet pozadane. mysle, ze nie wszyscy sa tacy
        nacjonalisci...
    • Gość: Magiczna Re: do mag i meg IP: *.bmj.net.pl 04.03.02, 14:23
      hartmut napisał(a):

      > ale do rzeczy:
      > 1) jestescie za podwojnym nazewnictwem miejscowosci na slasku?

      NIE. I nie z powodu nacjonalizmu, bron Boze. To ze tu POlska a nie Niemcy to juz
      zupelnie inna sprawa. Poza tym, raczej nie wierze w to, ze mialoby to "przejsc",
      wiec nad pytaniami hipotetycznymi sie nie zastanawiam.

      > 2) za niemieckimi przedszkolami, podstawowkami i gimnazjami?

      Jesli komus to poprawi humor to nie mam nic przeciwko. O ile oczywiscie bede
      miala wybor do jakich placowek posylac wlasne dzieci.

      > 3) moze za niemieckim jako drugim jezykiem?

      To tez raczej by nie przeszlo, chocby dlatego ze wiekszy nacisk stawia sie teraz
      na angielski. Poza tym nie chcialabym zostac zmuszana do uczenia sie niemieckiego
      w tempie przyspieszonym, nie przepadam za nim i tyle.
      >
      > jezeli znajdziecie troche czasu sprobujcie odpowiedz uzasadnic

      Mam nadzieje, ze wystarczy.
      > dzieki
      >
      > PS.
      > mysle, ze nie potraktujecie tego watka jako prowokacji. nie takie sa moje
      > zamiary.

      • Gość: alois Re: do mag i meg IP: *.ivu / 10.14.100.* 04.03.02, 16:36
        hmmmmm.........
      • Gość: ;-) Re: do mag i meg IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.02, 21:47
        Gość portalu: Magiczna napisał(a):

        > hartmut napisał(a):
        >
        > > ale do rzeczy:
        > > 1) jestescie za podwojnym nazewnictwem miejscowosci na slasku?
        >
        > NIE. I nie z powodu nacjonalizmu, bron Boze. To ze tu POlska a nie Niemcy to ju
        > z
        > zupelnie inna sprawa. Poza tym, raczej nie wierze w to, ze mialoby to "przejsc"
        > ,
        > wiec nad pytaniami hipotetycznymi sie nie zastanawiam.
        >
        > > 2) za niemieckimi przedszkolami, podstawowkami i gimnazjami?
        >
        > Jesli komus to poprawi humor to nie mam nic przeciwko. O ile oczywiscie bede
        > miala wybor do jakich placowek posylac wlasne dzieci.
        >
        > > 3) moze za niemieckim jako drugim jezykiem?
        >
        > To tez raczej by nie przeszlo, chocby dlatego ze wiekszy nacisk stawia sie tera
        > z
        > na angielski. Poza tym nie chcialabym zostac zmuszana do uczenia sie niemieckie
        > go
        > w tempie przyspieszonym, nie przepadam za nim i tyle.
        > >
        > > jezeli znajdziecie troche czasu sprobujcie odpowiedz uzasadnic
        >
        > Mam nadzieje, ze wystarczy.
        > > dzieki
        > >
        > > PS.
        > > mysle, ze nie potraktujecie tego watka jako prowokacji. nie takie sa moje
        > > zamiary.


        o magi, widze, ze ! mial racje. polski nacjonalizm. czy wiesz, co to jest
        europejska konvencja praw czlowieka. bylas juz poza swoja slomiana chatka? pojedz
        do krajow posiadajacych grupy etniczne. bylas? i nie sluchaj juz radia maryja...

        • Gość: Magiczna Re: do mag i meg IP: *.bmj.net.pl 05.03.02, 13:54
          Gość portalu: ;-) napisał(a):

          > o magi, widze, ze ! mial racje. polski nacjonalizm.

          Znasz znaczenie tego slowa? Nacjonalizm to prezentuje Samoobrona i Liga Polskich
          Rodzin - ja nie jestem az tak zaciekla.

          >czy wiesz, co to jest
          > europejska konvencja praw czlowieka.

          A co to ma do rzeczy? Jak sie to ma do podwojnego nazewnictwa? Ja nie bronie
          nikomu poslugiwac sie jego wlasna mowa ale jednoczesnie nie zycze sobie zeby ktos
          zmuszal mnie do uzywania tej mowy, badz tolerowania jej, jesli sobie tego nie
          zycze.

          >bylas juz poza swoja slomiana chatka?

          Ta "slomiana chatka" jest w twoich prawowicie przeciez niemieckich Gliwicach -
          widzisz coscie narobili?

          >pojedz
          > do krajow posiadajacych grupy etniczne. bylas?

          Tak, bylam w twoim reichu i jakos nie widzialam zeby grupy etniczne, czy
          mniejszosc (jak zwal tak zwal) bily sie o to, zeby miec trojjezyczne napisy i
          swoje jezyki urzedowe.

          >i nie sluchaj juz radia maryja..

          Nie slucham i nigdy nie sluchalam, a nawet gdyby to nie jest to twoja sprawa.

    • meg_s Re: do mag i meg 04.03.02, 16:58
      hartmut napisał(a):

      > 1) jestescie za podwojnym nazewnictwem miejscowosci na slasku?
      nie - jako zasada, tak - tam gdzie życzy sobie tego część mieszkańców

      > 2) za niemieckimi przedszkolami, podstawowkami i gimnazjami?
      tak - tam gdzie zbierze się taka ilość chętnych żeby je założyć

      > 3) moze za niemieckim jako drugim jezykiem?
      ale jak - urzędowym???

      ja też zadam Ci pytanie - gdzie w tym wszystkim widzisz miejsce dla "slonskiej
      godki"?
      • meg_s PS 04.03.02, 17:03
        meg_s napisał(a):

        > > 1) jestescie za podwojnym nazewnictwem miejscowosci na slasku?
        > nie - jako zasada, tak - tam gdzie życzy sobie tego część mieszkańców

        przepraszam - źle zrozumiałam, myślałam o nazwach sklepów itp
        co do miejscowości to nie mam takiego przekonania
        • hanys_hans Re: PS 04.03.02, 19:33
          meg_s napisał(a):

          > meg_s napisał(a):
          >
          > > > 1) jestescie za podwojnym nazewnictwem miejscowosci na slasku?
          > > nie - jako zasada, tak - tam gdzie życzy sobie tego część mieszkańców
          >
          > przepraszam - źle zrozumiałam, myślałam o nazwach sklepów itp
          > co do miejscowości to nie mam takiego przekonania

          meg, jak jusz my soom pszi sklepach to moom sam take piykne stare foto
          pszedwojynne ze Kalisza. Kedys´ napisy na sklepie w rostoman´tych jynzykach
          zodnego niyszterowauy. Te foto mo 415KB i bydzie sie chwila ladowac´.

          • hanys_hans Re: PS 04.03.02, 19:35
            meg_s napisał(a):

            > meg_s napisał(a):
            >
            > > > 1) jestescie za podwojnym nazewnictwem miejscowosci na slasku?
            > > nie - jako zasada, tak - tam gdzie życzy sobie tego część mieszkańców
            >
            > przepraszam - źle zrozumiałam, myślałam o nazwach sklepów itp
            > co do miejscowości to nie mam takiego przekonania

            meg, jak jusz my soom pszi sklepach to moom sam take piykne stare foto
            pszedwojynne ze Kalisza. Kedys´ napisy na sklepie w rostoman´tych jynzykach
            zodnego niyszterowauy. Te foto mo 415KB i bydzie sie chwila ladowac´.

            mitglied.lycos.de/fritz137/033.bmp
        • Gość: ;-) Re: PS IP: *.dip.t-dialin.net 04.03.02, 21:49
          meg_s napisał(a):

          > meg_s napisał(a):
          >
          > > > 1) jestescie za podwojnym nazewnictwem miejscowosci na slasku?
          > > nie - jako zasada, tak - tam gdzie życzy sobie tego część mieszkańców
          >
          > przepraszam - źle zrozumiałam, myślałam o nazwach sklepów itp
          > co do miejscowości to nie mam takiego przekonania

          a to dlaczego? ;_)))))))))))))))))

      • hartmut Re: do mag i meg 04.03.02, 17:07
        meg_s napisał(a):

        > ja też zadam Ci pytanie - gdzie w tym wszystkim widzisz miejsce dla "slonskiej
        > godki"?

        tam gdzie widze miejsce dla polskiej i niemieckiej...
        • meg_s Re: do mag i meg 04.03.02, 17:15
          hartmut napisał(a):

          > tam gdzie widze miejsce dla polskiej i niemieckiej...

          nie wiem, czy dobrze rozumiem: szkoła itd - to jasne, ale np napisy na sklepach?
          w trzech językach? (nie zrozum, że się czepiam, ja się naprawdę zastanawiam, jak
          by to miało praktycznie wyglądać)
          • hanys_hans Re: do mag i meg 04.03.02, 19:37
            meg_s napisał(a):

            > meg_s napisał(a):
            >
            > > > 1) jestescie za podwojnym nazewnictwem miejscowosci na slasku?
            > > nie - jako zasada, tak - tam gdzie życzy sobie tego część mieszkańców
            >
            > przepraszam - źle zrozumiałam, myślałam o nazwach sklepów itp
            > co do miejscowości to nie mam takiego przekonania

            meg, jak jusz my soom pszi sklepach to moom sam take piykne stare foto
            pszedwojynne ze Kalisza. Kedys´ napisy na sklepie w rostoman´tych jynzykach
            zodnego niyszterowauy. Te foto mo 415KB i bydzie sie chwila ladowac´.

            mitglied.lycos.de/fritz137/033.bmp
        • Gość: Harald DO Magicznej IP: 144.145.109.* 05.03.02, 16:15

          Szanowna Magiczna
          Jak nieznasz jakis ukladow czy konwncji to nic w tym zlego, ale prosze nie
          ustosunkowoj sie doczegos czego nie znasz. Takim postepowaniem wystawiasz sobie
          naprawde swiadectwo glupoty (przepraszam ale nie wytrzymalem).
          Przyjechalas tu na Slask,a on ma taka a nie inna historie i ludzie sa tacy a
          nie inni i maja swoje prawa. Jak ci to nie odpowiada to wyprowdz sie do
          Krakowa, tam nikt nie bedzie cie zuszal do ogladania dwujezycznych tablic.
          Polska zajela ten teren i czesciowo ludnosc pozostawila, wiec ma teraz
          obowiazek dostosowac sie do prawa miedzynarodowego i mniejszosci niemieckiej
          jej nalezyte prwawa zagwarantowac. Tu nie chodzi o to czy ty cos tolerujesz czy
          nie. Takie jest prawo, zlodziejom sie tez nie podoba nie wolno krasc.
          Tak jak ty niestety mysli wiekszosc Polakow, co jest naprawde bardzo smutne.
          Kiedy ludzie zaczniecie byc wolni myslec otwarcie, nikt wam tego Slaska nie
          odbierze ale uszanujcie prawa resztek tych ludzi, ktorzy ta ziemie przez wieki
          ksztaltowali i na niej zyli, a nie zachowujcie sie jak okupant.

          • Gość: Magiczna Re: Do Haralda IP: *.bmj.net.pl 05.03.02, 16:58
            Zamiast przepraszac za obrazanie kogos, po prostu tego nie rob. Nie ja tworze
            prawo w tym kraju, jest jak jest i chocbys sie zes...to nie zmienisz tego.
            • Gość: alois Re: Do Haralda IP: *.ivu / 10.14.100.* 05.03.02, 17:31
              Gość portalu: Magiczna napisał(a):

              > Zamiast przepraszac za obrazanie kogos, po prostu tego nie rob. Nie ja tworze
              > prawo w tym kraju, jest jak jest i chocbys sie zes...to nie zmienisz tego.

              sami zmienicie (bedziecie musieli) przed wstapieniem do UE! poza tym polska jest
              przeciez krajem praworzadnym respektujacym prawa czlowieka - tak wiec (chyba ;-
              ) ) nie bedzie miala nic przeciwko. ktos kiedys na tym forum pisal o fakcie
              nieratyfikowania przez Polske paru z dodatkowych protokolow do EKPC (europejska
              konwencja praw czlowieka) - chyba jako jedynego cywilizowanego kraju (sic!). Ale
              wy przeciez chcecie respektowac prawa czlowieka, albo...
            • Gość: ! Re: Do Haralda IP: *.pppool.de 05.03.02, 17:59
              Maggi znow wyposcilas narodowa swinie z siebie Bravo
    • hartmut Re: do mag i meg 05.03.02, 18:49
      no niezle bagno sie porobilo... prosilem o uzasadnienie swoich odpowiedzi, ale
      nie liczylem sie z tym, ze uzasadnienia beda az tak plytkie. troszeczke sie
      zawiodlem, ale moze nastepnym razem bedzie lepiej
      • Gość: Hermann Re: do mag i meg IP: *.dip.t-dialin.net 05.03.02, 19:14
        hartmut napisał(a):

        > Hi,
        >
        > tak obserwuje to forum od paru dni i przyszlo mi do glowy zadac wam pare
        pytan.
        >
        > Powod: na podstawie waszych zdan z ostatnich pariu miesiecy nie wiem, jakie
        > wlasciwie macie zdanie.
        >
        > ale do rzeczy:
        > 1) jestescie za podwojnym nazewnictwem miejscowosci na slasku?

        Deutsche Ortsschilder
        Im Kreis Rosenberg gab schon bereits 1999 deutsche Ortsschilder. Leider wurde
        das Schild nach paar Tagen von der Polizei beschlagnahmt. Es handelt sich um
        keine Fotomontage!!!

        mitglied.lycos.de/Panek/Borki/bor7.jpg
        • Gość: Harald Do Magicznej IP: 144.145.77.* 06.03.02, 11:02
          Szanowna Magiczna,

          niestety nie wpadlo mi do glowy zadne inne slowo, zeby okreslic zabieranie
          stanowiska w stosunku do tematu, o ktorym nie sie pojecia.
          Jak widze, ty tez sobie nie odpuszczasz.:>“jest jak jest i chocbys sie zes...to
          nie zmienisz tego“<
          Wrocmy do tematu.
          Zdecyduj sie co chcesz powiedziec. Piszesz, ze sobie nie zyczysz i nie bedziesz
          tolerowac napisow, jezyka itd..Potem, ze takie jest prawo i nikt nie moze nic
          na to poradzic.To w koncu jak to jest. Ty nie masz nic przeciwko temu albo
          prawo jest takie, czy tez odwrotnie.
          Jak widze, nie znasz sie tez na parwie swego kraju. Nigdze nie jest napisane,
          ze nie moze byc szkol mniejszosciowych czy tez tablic w dwoch jezykach.
          Polska jednakze podpisala uklady i konwncje, ktore te prawa mniejszosci
          niemieckiej gwarantuja. Wiec prosze nie pisz, takich bzdur jak sie w temacie
          nie orientujesz. Takimi postami naprawde sie kompromitujesz.

          Harald
          • Gość: macpor O języku IP: *.energopomiar.com.pl 06.03.02, 13:20
            Nie wiem dlaczego tak fetyszyzujecie sprawe języka zarówno strona
            tzw. "polska" jak i tzw. "niemiecka" - język ma służyć do porozumiewania się.
            Jeżeli na Śląsku będą ludzie, którym wygodniej będzie się posługiwać językiem
            niemieckim to należy im to umożliwić. Takie też miały znaczenie wielojęzyczne
            napisy na sklepie mitglied.lycos.de/fritz137/033.bmp prezentowanym przez
            hanysa-hansa - facet chciał złapać jak najwięcej klientów to ogłaszał to we
            wszystkich językach jakich potencjalni klienci mówili. Stąd też pojawiają się
            niemieckie napisy na Mazurach (gdzie już niema mówiących również po niemiecku
            mazurów) jak i polskie w Turcji, w Niemczech przy polskiej granicy, rosyjskie
            na wyspach na morzu śródziemnym. Nie ma się co bronić przed takimi napisami bo
            ich znaczenie jest czysto techniczne.
            Z drugiej strony za niemieckim nazewnictwem upierają się ludzie którzy nic z
            Niemcami tak naprawdę nie mają wspólnego a i po niemiecku nie za bardzo umieją
            mówić.
            A ze szkołami? Powinny uczyć w takich językach na jakie jest zapotrzebowanie -
            fajnie było by mieć szkołę z obowiązkowym językiem japońskim - absolwenci
            mieli by załatwione miejsce w firmach handlujących z Japonią.
            • Gość: Harold Re: O języku IP: 144.145.77.* 06.03.02, 16:44
              Gość portalu: macpor napisał(a):

              > Z drugiej strony za niemieckim nazewnictwem upierają się ludzie którzy nic z
              > Niemcami tak naprawdę nie mają wspólnego a i po niemiecku nie za bardzo umieją
              > mówić.

              Szanowny macpor,

              Czy mozsz mi powiedziec na jakiej podstwie tak twierdzisz, ze
              ci ludzie nic z Niemcami nie maja wspolnego? Napisz mi moze tez co maja z Polska
              wspolnego.
              Jakies rzeczowe uzasadnienie twojej wypowiedzi bylo by wskazane. Chyba, ze tak
              piszesz zeby pisac.

              piszesz dalej:

              >A ze szkołami? Powinny uczyć w takich językach na jakie jest zapotrzebowanie -
              > fajnie było by mieć szkołę z obowiązkowym językiem japońskim - absolwenci
              >mieli by załatwione miejsce w firmach handlujących z Japonią.

              Jezeli tak to czemu nie sie nie zamknie polskich szkol na Litwie po co komu
              polski wazniejszy jest przeciez angielski. Czyz nie?
              Czytajac twoja wypowiedz, mozna odniesc wrazenie, ze jestes totalnym ignorantem,
              ktory odmawia jakichkolwiek praw Niemca na Slasku.
              Takim rozumowaniem mozna uzasadniac kazda polityke ucisku. Bismarck w czasie
              Kulturkampfu tez zakazal nauki po polsku w Poznanskiem. No bo po co mieli sie
              uczyc polskiego? Wtedy polskiego nikt nie potrzebowal, wazny byl niemiecki czy
              tez rosyjski zeby sie w urzedzie porozumiec, a jakie "ulatwienie" w innych
              czesciach Niemiec czy tez Rosji to bylo.
              Tu chodzi o prawa mniejszosci narodowych, a nie o prace w firmie handlujacej z
              Japonia.

              z uszanowaniem

              Harald



              • Gość: ! Re: O języku IP: *.pppool.de 07.03.02, 00:23
                Harald, po co dyskutujesz z tymi nardowimi szowinistami. Onii jak by mogli, by
                kazdego Zyda czy Niemca w lyzce wody utopili a ciebie pierwszego, no nie moe po
                mnie i ;-)
                Prawo, ta banda nie wie nawet co to jest.
                Zobacz tego antysemite Piotlika, takie cos jest sedzia czy prokuratorem, to co sie
                po nich spodziewasz. albo moze ta ograniczona maggi ona nawet nie wie o co ci
                chodzi.
                • Gość: mosze Re: Czemu meg glupia IP: *.pppool.de 07.03.02, 06:25
                  odp.
                  kury sa glupie
              • macpor Re: O języku 07.03.02, 07:43
                Gość portalu: Harold napisał(a):

                > Gość portalu: macpor napisał(a):
                >
                > > Z drugiej strony za niemieckim nazewnictwem upierają się ludzie którzy nic
                > z
                > > Niemcami tak naprawdę nie mają wspólnego a i po niemiecku nie za bardzo um
                > ieją
                > > mówić.
                >
                > Szanowny macpor,
                >
                > Czy mozsz mi powiedziec na jakiej podstwie tak twierdzisz, ze
                > ci ludzie nic z Niemcami nie maja wspolnego? Napisz mi moze tez co maja z Polsk
                > a
                > wspolnego.
                > Jakies rzeczowe uzasadnienie twojej wypowiedzi bylo by wskazane. Chyba, ze tak
                > piszesz zeby pisac.
                >
                Nie wiele z tych osób nie zna języka niemieckiego, noszą polskie nazwiska ich
                ojcowie i dziatkowie walczyli w powstaniach śląskich po stronie powstańców -
                zapisanie się do mniejszości niemieckiej jest tylko wyrazem buntu przeciwko
                porządkom wprowadzanym przez Warszawę. według mnie to jest raczej konflikt
                pomiędzy ludźmi z dawnego zaboru rosyjskiego wychowanymi na braku poszanowania
                do prawa, do człowieka - a ludźmi z zaboru pruskiego którzy cenią prawo i
                uczciwą pracę. Zamiast uczciwie powiedzieć co im na sercu siedzi uciekają w
                kłamstwo. Polska powinna pozwolić Ślązakom być tym kim są ludżmi ukształtowanymi
                na pograniczu trzech kultur - polskiej, niemieckiej i czeskiej.
                Nawiasem mówiąc Ślązacy dla niemców zawsze będą polakami a dla polaków niemcami -
                taki pech, taki sam jak innych grup kulturowych mieszkających na obrzerzach
                Polski.
                > piszesz dalej:
                >
                > >A ze szkołami? Powinny uczyć w takich językach na jakie jest zapotrzebowani
                > e -
                > > fajnie było by mieć szkołę z obowiązkowym językiem japońskim - absolwenci
                > >mieli by załatwione miejsce w firmach handlujących z Japonią.
                >
                > Jezeli tak to czemu nie sie nie zamknie polskich szkol na Litwie po co komu
                > polski wazniejszy jest przeciez angielski. Czyz nie?
                > Czytajac twoja wypowiedz, mozna odniesc wrazenie, ze jestes totalnym ignorantem
                > ,
                > ktory odmawia jakichkolwiek praw Niemca na Slasku.
                > Takim rozumowaniem mozna uzasadniac kazda polityke ucisku. Bismarck w czasie
                > Kulturkampfu tez zakazal nauki po polsku w Poznanskiem. No bo po co mieli sie
                > uczyc polskiego? Wtedy polskiego nikt nie potrzebowal, wazny byl niemiecki czy
                > tez rosyjski zeby sie w urzedzie porozumiec, a jakie "ulatwienie" w innych
                > czesciach Niemiec czy tez Rosji to bylo.
                > Tu chodzi o prawa mniejszosci narodowych, a nie o prace w firmie handlujacej z
                > Japonia.
                >
                > z uszanowaniem
                >
                > Harald
                >
                Mylisz się to jest właśnie fetyszyzacja języka. Szkoły powinny być takie na
                jakie jest zapotrzebowanie, a nie takie jak sobie władza uwidzi. Jeżeli na
                Śląsku było by tylko zapotrzebowanie na szkoły z językiem niemieckim to tylko by
                takie szkoły były. A co do skutków Kulturkampf to raczej nie widze żeby się im
                udało :). Języka i kultury człowieka się uczy w domu. I jeżeli na Śląsku ktoś
                był niemcem to dalej nim pozostał.

                Dodatkowo parę uwag: Znam paru śląskich Niemców tłukli się u mnie na religii z
                Polokami. A na polskiegfo szowinistę raczej nie mogę wyglądać :)
                • Gość: Harald Re: O języku IP: 144.145.77.* 07.03.02, 09:12
                  Szanowny macpor,

                  Nie jest prwada, ze w powstaniach walczyli wszyscy Slazacy. Tak to z twojej
                  wypowiedzi wynika.
                  W mojej rodzinie np. walczyl dziadek i dwaj jego bracia w Freikorpusie, brali
                  udzial w walkach pod Annabergiem. Nigdzie tez nie znajdzeisz informacji ile
                  procent powstancow bylo Slazakami, szacuje sie ze nie wiecej niz 15 %.
                  Nazwiska maja najczesciej brzmienie slowianskie.
                  Jasne jest ze grupy spoleczne mieszkajace na pograniczu kultur, nie pasuja do
                  narodowych schematow. Nieznaczy to jednak generalnie, ze dla jednych jestesmy
                  tym dla innych tym innym.
                  Co do mniejszosci niemeckiej to sobie tu mocno sprawe ulatwiasz. Jezyk nie jest
                  jedynym kryterium narodosciowym.
                  Spojrz na Alzacje, powiedz co poniektorym, ze sa Niemcami to sie dowiesz, a
                  maja przeciez niemieckie nazwiska i mowia miedzy soba po niemiecku.
                  Protest przeciwko Warszawie mozna artykulowac tez w innych slaskich
                  organizacjach
                  np. RAS. Jak napewno wiesz, liczby czlonkow sa nieporownywalne.

                  Co do tych szkol to nie masz racji, ja wiem od mojej rodziny jakie problem sie
                  robi tylko z tymi dodatkowymi dwoma godz. w szkolach podstawowych. Na wsiach
                  gdzie Niemcy stanowia gruba wiekszosc duzo dyrektorow szkol nie echce zewalac
                  na te godziny, bo dzieci beda mialy za duzo lekcji itp.
                  Kazda mniejszosc ma prawo do swoich szkol, nikt tam nie musi chodzic jak nie
                  chce.
                  Ale mozliwosc uczeszczani do takiej szkoly musi miec kazde dziecko z rodzinny
                  niemieckim, ktora sobie tego zyczy.
                  Takie sa miedzynarodowe standardy, ktore Polska zobowiazala sie dotrzymywac.
                  Co do pozostawania Niemcem, jezeli jakas grupa narodowa nie moze pielegnowac
                  swojej kultury to kiedys zostanie wchlonieta przez wiekszosc. W domu nie mozna
                  calkowicie przekazac wszystkich wiadomosci. Ty tez w swoich dzieci w domy o
                  polskich poetach I polskiej literatury nie uczysz. Od tego poprostu jest
                  szkola.
                  Widze ze nie bardzo sie w sytuacji szkolnctwa orientujesz, nie jest to tez
                  dziwne jak Ciebie to bezposrednio nie dotyczy.
                  Ciesze sie ze znach slaskich Niemcow.
                  Nie uwazam cie tez za nacjonaliste, niewiem gdzie ty tez to w moim poscie
                  wyczytales?
                  Fajnie sie z toba dyskutuje

                  Z pozdrowieniami
                  Harald
                  • macpor Re: O języku 07.03.02, 14:24
                    Nietety nie wiem ile w Powstaniach Śląskich procent walczyło ślązaków, a
                    ilu "pomocników" z Polski. A w dane zarówno niemieckie jak i polskie nie
                    bardzo bym wierzył. Ale udział ludności miejscowej na pewno był większy niż
                    15% bo inaczej technicznie by to nie wyszło, to nie była walka z wsparciem z
                    centrali - raczej była zbliżona do walk partyzanckich a takie bez silnego
                    wsparcia ludności miejscowej sa z góry skazane na przegraną. W 100% udział też
                    nie uwierzę i nigdy tak nie twierdziłem. A na opak ile procent Ślązaków brało
                    udział w powstaniu - to może być liczba rzędu 15%, większość zwykle się nie
                    miesza. Wsparcie Polski dla powstań raczej było symboliczne, co prawda jest to
                    zgodne z oficjalną (a przez to podejrzaną :)) wersją, że był to samoistny
                    wybuch niezadowolenia ... itd. Ale p. Korfanty nigdy się z p. Piłsudskim nie
                    lubili, a i zachowanie polskiej armii w 39 roku też świadczy o zainteresowaniu
                    Śląskiem. Zresztą Polska wtedy raczej myślała o ziemiach na wschodzie - o
                    polakach zamieszkujących Śląsk Cieszyński, o mieszkańcach poznańskiego o
                    Mazurach wtedy raczej nie myślano.
                    Co do kryterium narodowościowego to z chęcią poznałbym twoją opinię co
                    świadzczy o tym kto jest polakiem a kto niemcem. Pomogło by mi to zdefiniować
                    swoją narodowość :).
                    A co do szkolnictwa to akurat znam się na tym doskonale - większość mojej
                    rodziny jest z nim jakoś związana. Ale ja mówie zupełnie o czymś innym - to
                    jest socjalistyczne podejście do sprawy -> władza ma zapewnić mniejszością
                    narodowym kształcenie. A nie koniecznie mniejszości narodowe mogą na własną
                    ręke tworzyć szkoły i tylko domagać się ich równego traktowania (tzn. takie
                    same dofinansowanie) jak szkoły publiczne. To może marzenia - ale już teraz
                    przy wyborze dyrektora szkoły decydują rodzice razem z miejscowymi władzami
                    (które też mieszkańcy wybierają) - jak miejscowi pragną aby szkoła miała
                    j.niemiecki a dyr. jest germanofobem to należy go zrzucić z tego stanowiska i
                    tyle. Chociaż wiem co się działo w Gliwicach z utworzeniem gimnazjum z
                    językiem niemieckim - sprawa nie była wesoła. Nie bardzo rozumiem opór władz
                    miejskich czy bardziej wynikał ze strachu przed Warszawą czy raczej ich
                    osobistą opiniom? Niestety tu mechanizm z zmianą władz nie wyjdzie - oprócz
                    jednej dzielnicy miasta - reszta jest raczej zamieszkana przez ludność
                    napływową :(.
                    A co do nauki dzieci no jeszcze się swoich nie dochowałem, co nie świadzczy o
                    moim wieku - ale dużo młodszą siostrę starałem się jakoś edukować, podsuwać
                    jej książki o których w szkole z różnych powodów się nie mówi. Rodzice też nam
                    starali się jak najwięcej opowiadać o historii poza szkolnej. Czyli jak się
                    chce to można - trzeba mieć tylko wiarę i chęci. Tu mała uwaga - jest naród
                    który przetrwał 2tyś. lat bez ojczyzny. Są narody które nigdy nie miały
                    ojczyzny - na szkolnictwo mniejszościowe nie mają co liczyć a istnieją.

                    A co do języka jeszcze jedna uwaga - denerwują mnie na tej liscie dyskusyjnej
                    wpisy po niemiecku - nie rozumiem ich. Gdy ktoś nie umie pisać po polsku OK -
                    pisze tak jak potrafi. Gdy trzeba coś dosłownie zacytować OK. Ale pisanie dla
                    samego pisania? Głównym zadaniem języka wg. mnie jest docieranie do odbiorcy -
                    a tak wycina sobie sporą część potencjalnych czytelników, no chyba że nie chce
                    żeby tamci zrozumieli.

                    A co do tych Niemców to był głupi kawał - Polok i Niemiec to są nazwiska.
                    Pozdrawiam Maciek.
Pełna wersja