Dodaj do ulubionych

Dobre licea w Gliwicach

25.05.04, 20:38
Napiszcie, które licea w Gliwicach są naprawdę godne polecenia. Nie chodzi mi
o powtarzanie obiegowych i utartych od lat opinii, tylko o wasze osobiste - i
to możliwie niedawne (a nie historyczne) doświadczenia. Zależy mi na wysokim
poziomie języków obcych oraz tym, aby poziom pozostałych przedmiotów był dobry
i wyrównany, tj. aby nie zależał wyłącznie od tego, czy uczeń trafił akurat do
klasy jedynego w szkole wybitnego matematyka, czy też pozostałych dwóch jego
kolegów po fachu - złośliwych idiotów. Chciałbym również, aby ten poziom
wynikał przede wszystkim z wiedzy przekazanej w umiejętny sposób przez szkołę,
a nie wyśrubowanych, drakońskich i często absurdalnych wymagań przy zerowym
zaangażowaniu ze strony nauczycieli (w czym celują tzw. renomowane licea we
wszystkich większych miastach naszego pięknego kraju).

Niestety, rankingi liceów, z którymi miałem do czynienia, są skonstruowane w
oparciu o naiwne założenia. Nie obchodzi mnie to, że w szkole trafił się jeden
geniusz-olimpijczyk, który olewając szkołę nauczył się wszystkiego na
wagarach, ale zajął pierwsze miejsce w wojewódzkiej olimpiadzie z fizyki i
doszedł do finału z chemii i matematyki, dzięki czemu jego szkoła poszybowała
w takim "olimpijskim" rankingu na jedno z pierwszych miejsc. Podobnie ma się
sprawa z liczbą absolwentów na studiach - dziś dostaje się na nie każdy, kto
ma na to ochotę (lub pieniądze), a o tym że ktoś studiuje akurat inżynierię
sanitarną zamiast medycyny, na którą się nie dostał, jakoś rankingi nie
wspominają.
Obserwuj wątek
    • meg_s Re: Dobre licea w Gliwicach 25.05.04, 20:59
      skoro już jest taki wątek - to BŁAGAM
      potrzebny mi namiar na liceum które ma najniższy limit punktów,
      ale bez patologii ;-)
      mój "orzeł" sp.....aprał testy :-((((
      • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 28.05.04, 00:18
        Jakoś nie widać chętnych do rozmowy na ten temat. Widocznie wszystkie licea w
        Gliwicach są kiepskie i patologiczne :(
        • meg_s Re: Dobre licea w Gliwicach 28.05.04, 05:41
          permaloj napisał:

          > Jakoś nie widać chętnych do rozmowy na ten temat.

          to nie to - zmyliła Cię nazwa forum - rozejrzyj się po wątkach - tu przecież
          nikogo Gliwice nie obchodzą
          • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 28.05.04, 06:55
            meg_s napisała:

            > to nie to - zmyliła Cię nazwa forum - rozejrzyj się po wątkach - tu przecież
            > nikogo Gliwice nie obchodzą

            Chyba masz rację - spróbuję jeszcze na forum Sosnowca...
            • fogg Re: Dobre licea w Gliwicach 28.05.04, 08:25
              Jeśli chodzi o licea to nie polecam prywatnych. To para w gwizdek. Z Filomaty
              większość absolwentów nie zdaje na dobre studia uniwersyteckie. To samo w
              społecznej u Chłopka.
              Trójka kiedyś miała świetne notowania - teraz spadła i leci na opini. Trochę
              poprawiło się ostatnimi laty w V.
              Wybór powinien być pomiędzy III, V i I LO - wszystkie inne są przeciętne.
              • Gość: Grucha Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 29.05.04, 00:19
                Tu się z Tobą nie zgodzę, bo poziom niepublicznych liceów jest bardzo różny.

                Jeżeli chodzi o Filomatę to przyglądam się jej uważnie nie od dzisiaj (za rok
                mój syn będzie miał ten sam problem) i muszę przyznać, że są rzeczywiście
                najlepsi... ale tylko pod względem marketingu. Niestety, rzeczywistość szkolna w
                gimnazjum, a tym bardziej w liceum, nie ma nic wspólnego z informacjami, które
                można znaleźć w ich ulotkach. Najlepszym dowodem jest fakt, że naprawdę dobrzy
                uczniowie kończący gimnazjum Filomaty, na ogół nie mają ochoty zostać w niej
                dłużej i przenoszą się gremialnie do innych szkół. Taki sam obraz wyłania się z
                rozmów z licealistami (do Filomaty chodziła przez rok moja bratanica). Można to
                podsumować w ten sposób, że szkoła jest "bezstresowa", tj. nie wymaga od ucznia
                niczego ponad to, na co ma on akurat ochotę. Nauka w takiej szkole jest bardzo
                przyjemna i wielu rodzicom chodzi dokładnie właśnie o to, że "płacą i chcą mieć
                święty spokój", ale taki sposób nauczania nie wytrzymuje próby w konfrontacji z
                egzaminami wstępnymi na naprawdę dobre uczelnie. Moim zdaniem rodzice, którzy
                chcieliby płacić czesne (czasami naprawdę ciężko zarobione) po to, by zapewnić
                swoim pociechom jak najlepsze możliwości edukacyjne nie mają tam czego szukać.
                Muszę jednak przyznać że szkoła ma wyjątkowo dobry marketing i układy medialne,
                bo informacje o niej (i to właściwie w samych superlatywach) praktycznie na
                okrągło ukazują się w serwisie miejskim Gliwic, samorządowym biuletynie
                informacyjnym, Nowinach Gliwickich i Katowickiej Gazecie Wyborczej.

                Zupełnie inaczej wygląda sprawa ze społeczną - można nawet powiedzieć, że
                odwrotnie. Od kiedy Chłopek przestał być dyrektorem, szkoła niemal zupełnie
                zniknęła z mediów i nie potrafi się pochwalić nawet tym, czym z powodzeniem by
                mogła. Aby się czegoś się dowiedzieć trzeba zapytać rodziców uczniów, którzy tam
                chodzą. Niewątpliwie jako chyba pierwsza z niepublicznych szkół w mieście ma
                największe doświadczenie i dawno ma za sobą podstawową chorobę wieku dziecięcego
                szkół niepaństwowych, które nie wiedzą, czy postawić na majętnych rodziców
                rozwydrzonych bachorów, czy też tych, którzy chcą dla swych dzieci czegoś
                zdecydowanie więcej. Nauczyciele naprawdę wymagają sporo i przy 12-14 osobowych
                klasach są w stanie to wyegzekwować. No ale jeżeli chodzi o społeczną to jestem
                nieobiektywna, bo mam z tą szkołą osobiste doświadczenia (pozytywne). Mam
                również dobre porównanie z Filomatą, bo z wiarygodnych wypowiedzi rodziców
                dzieci, które uczyły się i w jednej i w drugiej szkole, wyłania się zdecydowana
                przewaga na korzyść społecznej. Nie znaczy to oczywiście, że nigdy nie było
                żadnych problemów, ale zawsze dało się je rozwiązać w cywilizowany sposób, bo
                kontakt rodziców z nauczycielami i dyrekcją jest naprawdę bardzo dobry.

                O innych niepublicznych szkołach nie chcę się wypowiadać, bo o Ewangeliku nie
                wiem prawie nic, a "szkoła z charakterem", której plakatami wytapetowane jest
                ostatnio miasto działa zbyt krótko, by można było coś powiedzieć na jej temat. Z
                mojego punktu widzenia pozostaje więc wyborem dla hazardzistów. Poza tym
                przymiotnik "katolicka" działa na mnie trochę jak płachta na byka, bo wolałabym,
                aby pod tym względem szkoła nie przeginała w żadną stronę.

                Jeżeli chodzi o szkoły publiczne, które również znajdują się w obszarze moich
                zainteresowań, to przez długi czas byłam święcie przekonana, że najlepszym
                wyborem byłoby I LO. Niestety, po bliższych oględzinach i "wywiadzie
                środowiskowym" (bardzo przykry przypadek córki mojej dobrej znajomej) okazało
                się, że to dokładnie ten syndrom, o którym pisał kilka postów wyżej permajol. Są
                więc nieliczni naprawdę dobrzy nauczyciele, ogromna większość miernych, a także
                nauczyciele z poważnymi skrzywieniami (powiedziałabym że psychicznymi),
                odbijający sobie własne frustracje na dzieciach. Mniej więcej taki układ, jaki
                sama pamiętam ze swoich czasów szkolnych, chociaż wydaje mi się, że ci z
                odchyleniami mają teraz wyrażną nadreprezentację. Czyli w sumie: wyśrubowane
                wymagania i nic w zamian. Przypuszczam, że szkoła ma dobre wyniki (olimpiady,
                studia), ponieważ nadal działa wieloletnia opinia "renomowanego liceum",
                przyciągająca po prostu zdolną młodzież. Ale sukcesy osiągają raczej wbrew niż
                dzięki szkole.

                Znacznie bardziej odpowiada mi atmosfera w II LO - przesunięta bardziej w stronę
                zdrowego rozsądku. Wymagania wydają się w znacznie większym stopniu zrównoważone
                wkładem nauczycieli, a uczeń nie jest przede wszystkim "pluskwą, którą należy
                rozgnieść". Poza tym ta szkoła również potrafi odnosić sukcesy. Wydaje mi się,
                że jeżeli mój syn zdecyduje się na szkołę publiczną, to będzie to właśnie
                "dwójka", chociaż przyznaję, że chciałabym dowiedzieć się na jej temat znacznie
                więcej. Pewnie moja niewiedza wynika z tego, że negatywne wiadomości
                zdecydowanie szybciej się rozprzestrzeniają. Jeżeli macie jakieś rzetelne
                (najlepiej własne) informacje na temat dwójki, to napiszcie, co o niej sądzicie.

                Ogólnie rozważania o szkołach publicznych i niepublicznych mogę podsumować w
                taki sposób, że rodzice, których stać na szkołę niepubliczną dzielą się na trzy
                kategorie: tych, którym zależy przede wszystkim na dobrym wykształceniu dzieci,
                tych których w ogóle nie obchodzi co dzieci robią - chcą zapłacić i mieć święty
                spokój oraz tych, którzy wolą za te same pieniądze pojechać raz w roku na
                atrakcyjne wakacje - bo to dokładnie taki sam koszt. No ale różne mają ludzie
                priorytety. Dość powszechnie wśród rodziców pokutuje też pogląd, który można
                streścić w słowach "ja też skończyłem szkołę publiczną i jakoś wyszedłem na
                ludzi". Być może, ale w tamtych czasach po pierwsze były to zupełnie inne szkoły
                i inni nauczyciele, a po drugie i tak nie było wyboru. Istnieje również
                stereotyp prywatnych szkół, w których uczą się ci, którzy nie są w stanie
                skończyć żadnej "normalnej" szkoły. Takie szkoły również istnieją. Dyrekcje
                szkół niepublicznych prowadzą jednak na ogół rozsądną politykę kadrową (bo nie
                mają związanych rąk, a poza tym zazwyczaj im zależy), wyławiając tych
                nauczycieli, którzy naprawdę lubią i potrafią uczyć, dla których dzieci nie
                stanowią przykrej przeszkody w wykonywaniu zawodu. Oczywiście jestem zdania że
                zdolny młody człowiek poradzi sobie w prawie każdej szkole (w której go nie
                zamordują), ale niektórzy przypłacą to nerwicą, a inni wydadzą niemało na
                korepetycje i rozmaite kursy - już sama możliwość nauki języka angielskiego na
                przyzwoitym poziomie w mało licznej grupie od pierwszej klasy szkoły podstawowej
                to coś, czego nadrobienie wymaga później ogromnego wysiłku.
                • meg_s Re: Dobre licea w Gliwicach 29.05.04, 00:41
                  ja wiem, że w tytule są "dobre" licea,

                  > Wydaje mi się,że jeżeli mój syn zdecyduje się na szkołę publiczną, to będzie
                  > to właśnie "dwójka",

                  to zazdroszczę ci, bo to oznacza, że syn ma świetne wyniki, a co mam zrobić z
                  moim "orłem", w sytuacji kiedy na testach mu nie poszło, z priorytetów to ja
                  mam raczej dylematy typu czy zapłacić rachunek za prąd czy ZUS - więc nie ma
                  mowy o prywatnej - już mam to swoje jedyne dziecko skreślić ?
                  • Gość: Grucha Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 29.05.04, 01:36
                    > to zazdroszczę ci, bo to oznacza, że syn ma świetne wyniki, a co mam zrobić z
                    > moim "orłem", w sytuacji kiedy na testach mu nie poszło, z priorytetów to ja
                    > mam raczej dylematy typu czy zapłacić rachunek za prąd czy ZUS - więc nie ma
                    > mowy o prywatnej - już mam to swoje jedyne dziecko skreślić ?

                    Myślę że gdyby chodziło o "skreślenie", to nie przejmował(-a?) byś się tym
                    specjalnie, prawda? Więc chodzi raczej o wybranie optymalnego rozwiązania przy
                    zawężonym polu manewru.

                    Gdybym była na Twoim miejscu to pewnie nakłoniłabym "orła" do złożenia papierów
                    np. do "dwójki" (a nuż się uda?), "piątki" (też słyszałam, że jest niezła) i
                    jakiejś jeszcze jednej szkoły - niekoniecznie trzeciej w rankingu, ale
                    traktowanej jako bezpieczne minimum. Ponieważ w tym roku można złożyć papiery do
                    trzech liceów, po czym w stosunkowo krótkim czasie podjąć ostateczną decyzję,
                    które się wybiera, to (dzięki temu, że Gliwice nie mają jeszcze
                    skomputeryzowanego systemu naboru) powstanie jak zwykle zawirowanie, w trakcie
                    którego zapewne na krótko pojawią się wolne miejsca nawet w dobrych szkołach -
                    trzeba się tylko będzie wykazać stalowymi nerwami i odpowiednim refleksem.

                    Z drugiej strony wszystko zależy od aspiracji Twoich i Twojego "orła". Jeżeli są
                    wysokie, a egzamin gimnazjalny był tylko wypadkiem przy pracy (litościwie pominę
                    wyobraźnię tegorocznych układaczy tych nieszczęsnych testów) to przy pewnym
                    samozaparciu "orzeł" poradzi sobie w każdej szkole. Poza tym zawsze istnieje
                    możliwość zmiany szkoły np. po pierwszej klasie. Skoro piszesz, że płacisz sobie
                    ZUS, to znaczy że Twoja sytuacja może być za rok inna, a zatem i pole manewru
                    większe.
                    • Gość: Grucha Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 29.05.04, 20:45
                      > Ponieważ w tym roku można złożyć papiery do
                      > trzech liceów, po czym w stosunkowo krótkim czasie podjąć ostateczną decyzję,
                      > które się wybiera...

                      Autopoprawka - przeczytałam właśnie, że podanie można złożyć do dowolnej liczby
                      szkół, a nie tylko do trzech:

                      serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,52307,1968143.html?a=11390300&v=3#opinie
                      Niewiele to zmienia, ale zawsze jest trochę więcej czasu do namysłu.
                      • meg_s Re: Dobre licea w Gliwicach 29.05.04, 21:06
                        Gość portalu: Grucha napisał(a):

                        > Autopoprawka - przeczytałam właśnie, że podanie można złożyć do dowolnej
                        > liczby szkół, a nie tylko do trzech:

                        ech - chyba jednak nie, bo w gimnazjum wydaje jedynie trzy zestawy
                        uwierzytelnionych dokumentów
                        • meg_s ps 29.05.04, 21:08
                          tzn wcześniej faktycznie można do kilku - tylko to składanie nie ma żadnego
                          sensu, chyba tylko taki, żeby jakaś nieokreślona sprawozdawczość kwitła
                        • meg_s Re: Dobre licea w Gliwicach 29.05.04, 21:48
                          > chyba jednak nie,

                          niestety
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=11390300&a=12316878
                          • Gość: Grucha Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 29.05.04, 22:21
                            No przecież w Gliwicach nie ma jeszcze elektronicznego systemu rekrutacji, więc
                            myślę że nie ma również (przynajmniej na razie) takich problemów.

                            Przy okazji znalazłam na stronach kuratorium informację o liczbie punktów, od
                            których przyjmowani byli w ubiegłym roku kandydaci do śląskich (w tym oczywiście
                            również gliwickich) liceów:

                            ko.katowice.uw.gov.pl/Rekrutacja/REKMAG.xls
    • stasiek17 Re: Dobre licea w Gliwicach 29.05.04, 08:47
      Z moich doświadczeń wynika, że przy wyborze liceum należy kierować się jedynie
      położeniem szkoły w stosunku do miejsca zamieszkania, żeby dzieciak nie musiał
      latać na drugi koniec miasta, bo i tak niczego go tam nie nauczą. Z wiodących
      przedmiotów należy brać od początku korepetycje u prowadzących przedmiot
      nauczycieli - zapewni to dziecku przyzwoite oceny z przedmiotu i pomoc na
      maturze :)
      • fogg Re: Dobre licea w Gliwicach 29.05.04, 09:21
        Nie zgadzam się z Tobą. Uważam, że jednak dużo zależy od szkoły - zarówno od nauczycieli, jak i rówieśników. Człowiek w wieku "...nastu" lat jest chłonny jak gąbka i jeśli trafi do szkoły o poziomie zero to się bardzo szybko to tego poziomu dostosuje.
      • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 29.05.04, 10:36
        Twoje poglądy są dokładną ilustracją podejścia "rodziców drugiego typu", o
        których pisała Grucha (dzięki Ci Grucho za długą i konkretną wypowiedź!). Czyli
        chcą po prostu zapłacić (nieważne czy za prywatną szkołę, czy za korepetycje -
        bo to na jedno wychodzi) i mieć problem z głowy. Albo w ogóle nie interesuje ich
        edukacja własnego dziecka, albo z własnych dawnych szkolnych doświadczeń
        pamiętają, że szkoła i tak niczego ich nie nauczyła, więc traktują ją jako zło
        konieczne, przez które trzeba jakoś przebrnąć.

        Rozpocząłem ten wątek, bo uważam że jest inaczej - są szkoły, które przyciągają
        takich nauczycieli, którzy lubią swój zawód (motywy finansowe są praktycznie bez
        znaczenia, bo najczęściej nawet w niepublicznych szkołach nie zarabiają dużo
        więcej) i takie, w których selekcję pozostawiono przypadkowi (mimo wszystko nie
        wierzę, by ktoś z premedytacją zatrudniał w szkole psychopatów).

        Piszesz, że chcesz płacić nauczycielom, ale nie za to, by - nie potrafiąc
        niczego nauczyć na lekcjach - po godzinach doznali nagle finansowo motywowanego
        olśnienia pedagogicznego i nauczyli Twoje dziecko tego, czego nie nauczyli w
        szkole. Chcesz płacić, bo "zapewni to dziecku przyzwoite oceny z przedmiotu i
        pomoc na maturze". Czyli po prostu łapówki za przepychanie dziecka z klasy do
        klasy i przyzwoite oceny na świadectwie. Takie podejście jest chyba główną
        przyczyną degradacji poziomu szkół - rodzicom nie zależy albo wiedzą że i tak na
        nic nie mają wpływu, więc uważają, że szkołę trzeba jakoś przetrwać. Szkoła z
        kolei nie musi, bo wie, że rodzicom nie zależy albo że i tak są na z góry
        przegranej pozycji. Nauczyciele z kolei widzą, że chodzi tylko o pozory i
        cynicznie to wykorzystują wyciągając od rodziców pieniądze za korepetycje. A
        uczniom też nie zależy, bo dzięki układowi rodziców z nauczycielami mają święty
        spokój. I tu błędne koło się zamyka.

        Ciekawe, czy gdyby naprawdę zależało Ci np. na tym, aby dobrze nauczyć się
        języka obcego, to zdecydowałbyś się płacić za szkołę, do której przychodziłbyś
        dwa razy tygodniu napić się piwa, a o świadectwo jej ukończenia nie musiałbyś
        się martwić, bo już na pierwszych zajęciach wyjaśniono by Ci, że ponieważ
        płacisz, to i tak je dostaniesz, a ocena będzie co najwyżej funkcją ceny.
        • stasiek17 Re: Dobre licea w Gliwicach 29.05.04, 12:03
          Zamiast opisywać swoje mrzonki na temat systemu oświaty w mieście, po prostu
          wskaż choć jeden przykład szkoły, w której nauczyciele NAUCZAJĄ na tyle dobrze,
          że niepotrzebne są dodatkowe korepetycje dzieciom, które chcą się kształcić
          dalej i muszą przejść przez egzaminy wstępne.
          • fogg Re: Dobre licea w Gliwicach 29.05.04, 13:10
            Myślę, że V LO - klasy z rozszerzonym angielskim. To jest dobra szkoła i większość absolwentów zdaje na studia.
          • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 29.05.04, 15:12
            stasiek17 napisał:

            > Zamiast opisywać swoje mrzonki na temat systemu oświaty w mieście, po prostu
            > wskaż choć jeden przykład szkoły, w której nauczyciele NAUCZAJĄ na tyle dobrze,
            > że niepotrzebne są dodatkowe korepetycje dzieciom, które chcą się kształcić
            > dalej i muszą przejść przez egzaminy wstępne.

            Nie chodzi mi o mrzonki - zakładam, że jeżeli w czasach, gdy ja chodziłem do
            liceum, trafiali się czasami rozsądni nauczyciele to dzisiaj też niekoniecznie
            wszyscy ludzie o takich predyspozycjach czy zamiłowaniach zostali biznesmenami,
            sprzedają pietruszkę albo wyjechali za granicę. Skoro tak, to pewnie uczą w
            jakichś szkołach. Zaryzykuję nawet hipotezę że w niektórych szkołach jest ich
            więcej niż w innych. Gdybym wiedział w których, to nie pytałbym o to na forum.

            Chodzi mi o szkoły, które stwarzają MOŻLIWOŚĆ dobrego kształcenia - to znaczy w
            miarę zdolne i chętne do nauki dziecko znajdzie wsparcie nauczycieli, a nie
            będzie musiało zużywać większości energii i nerwów na walkę z jakimś
            nauczycielem-idiotą. To nie dla wszystkich najlepszy model, ale mnie nie
            interesują szkoły, które posługując się pruskim drylem i średniowiecznymi
            scholastycznymi metodami edukacyjnymi "zrobią z każdego człowieka". To samo
            słyszałem kiedyś o wojsku.

            Nawiasem mówiąc, nie bardzo wyobrażam sobie jak Twój model edukacyjny,
            polegający na płaceniu nauczycielom za pozorne korepetycje, mające zapewnić
            święty spokój, "przyzwoite oceny i pomoc na maturze", przekłada się na
            "przejście przez egzaminy wstępne". To już znacznie racjonalniej jest posłać
            dziecko do najgorszej szkoły w mieście, którą i tak pewnie przy minimalnym
            wysiłku uda mu się skończyć, a pieniądze zaoszczędzone na korepetycjach odkładać
            na egzaminy wstępne ;)
    • Gość: Pablo najlepsze jest II, V i VII LO IP: *.gl.digi.pl 29.05.04, 16:51
      szczegolnie godne polecenia jest jednak VII LO... wprowadzono tam nowe
      profile.. jak np. Nauki Społeczne, klasa językowa z bisnes english, zajęcia
      jak: edukacja medialna, europejska. VII LO zmienia się, idzie z duchem czasów.
      Posiada doskonałe zaplecze informatyczne (3 duże pracownie, skanery, laptop,
      rzutnik multimedialny, aparat cyfrowy).
      • Gość: Buzz Re: najlepsze jest II, V i VII LO IP: *.setia.pl 29.05.04, 18:11
        Jak tam ucza jakiegos "bisnes english" to ja dziekuje za takie liceum :)
        • fogg Re: najlepsze jest II, V i VII LO 29.05.04, 18:33
          Lepiej postawić na "klasyczną" szkołę - wymagającą, ale bez udziwnień. Prawda jest taka, że "bisnes english" w ogóle nie przyda się na studiach (chyba, ze ktoś chce iśc na ekonomię), a pracownie komputerowe to fikcja. Jak ktoś nie ma kompa w domu i sam się nie nauczy go obsługować, to żadna pracownia nic mu nie da. Szkoły, zwłaszcza niepubliczne, pieją na prawo i na lewo o super pracowniach komputerowych, a na dobrą sprawę nie to jest najważniejsze.
          • Gość: Ola Re: najlepsze jest II, V i VII LO IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 29.05.04, 21:58
            Za dużo wiwiedzy nikomu nie zaszkodziło, a świat się zmienia. Ja tam lubię
            nowości.
      • Gość: yah Re: najlepsze jest II, V i VII LO IP: *.gl.digi.pl 31.05.04, 06:16
        racja! VII the best
    • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 31.05.04, 07:17
      Gość portalu: yah napisał(a):

      > racja! VII the best

      To nie jest plebiscyt pt. "ta szkoła jest najlepsza, bo do niej chodzę".
      Interesują mnie konkrety dotyczące poziomu nauczania (ze szczególnym
      uwzględnieniem poziomu nauczycieli), a nie wykaz inwentarzowy pomocy naukowych
      czy enigmatycznie sformułowane nazwy przedmiotów.
      • fogg Re: Dobre licea w Gliwicach 31.05.04, 08:35
        Myślę, że najlepiej jak dowiesz się ilu spośród maturzystów dostaje się na
        dzienne studia uniwersyteckie (Uniwersytet Jagielloński, Wrocławski, Śląski).
        To jest najbardziej wiarygodna ocena poziomu szkoły średniej, a nie pracownie
        komputerowe, fajerwerki i wodotryski. Mam znajomych, których syn chodził
        do "Filomaty" i z jego klasy nikt nie dostał się na dzienne studia
        uniwersyteckie. Wiekszość poszła do jakiś prywatnych szkół biznesu czyli
        uczelni w stylu: płacisz i masz. To, że są nowatorskie metody nauczania i
        komputery w pracowni nie znaczy jeszcze, że nasza pociecha zda na studia
        wyższe. A to jest priorytet, bo szkoła średnia nie daje nic, a samą maturą to
        można się co najwyżej podetrzeć. Według danych z przed roku - publikowała je
        lokalna prasa - najlepiej wypada cały czas V LO, zaraz potem jest I i II a
        reszta ... hm ... reszta jest milczeniem.
        Pozdrawiam
        • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 31.05.04, 10:14
          fogg napisał:

          > Myślę, że najlepiej jak dowiesz się ilu spośród maturzystów dostaje się na
          > dzienne studia uniwersyteckie (Uniwersytet Jagielloński, Wrocławski, Śląski).
          > To jest najbardziej wiarygodna ocena poziomu szkoły średniej, a nie pracownie
          > komputerowe, fajerwerki i wodotryski.

          Zgoda, tylko w jaki sposób mogę się tego dowiedzieć? Wątpię, by licea prowadziły
          takie statystyki (pewnie też nie bardzo mają jak, a te gorsze i tak wolałyby
          tego nie robić), a jeżeli chodzi o uczelnie to trudno mi wyobrazić sobie, że
          zacznę wydzwaniać do dziekanatów pytając, czy nie pamiętają przypadkiem, czy nie
          przyjęli ostatnio na studia kogoś z Gliwic.

          Podobny pomysł przyświecał rankingowi liceów Newsweeka. W śląskiej czołówce tego
          rankingu znajdują się gliwickie licea: I, II i IX, a na dalszych miejscach - V,
          VIII, III i IV. Ale jego autorzy sami podkreślają, ranking jest ułomny, bo nawet
          uczelnie uznawane przez nich za najważniejsze nie przekazały redakcji pełnych
          danych, a inne w ogóle tego nie zrobiły. Poza tym uwzględniono w nim aż 112
          szkół wyższych - czyli do jednego worka trafiły zarówno UW czy UJ, jak i
          kiepskie uczelnie. Ranking nie uwzględnia też liceów poniżej 30 absolwentów,
          więc nie daje możliwości porównania szkół publicznych z niewielkimi
          niepublicznymi (a takie są właśnie w Gliwicach). Zupełnie inną sprawą jest
          kwestia wiarygodności gazety, która być może nadaje się do czytania w pociągu,
          ale już niekoniecznie musi być wyrocznią przy podejmowaniu ważnych decyzji
          życiowych.

          Z drugiej strony, prawie identyczne wyniki uzyskały w tym rankingu I i II LO, a
          z wypowiedzi na forum wynika natomiast, że szkoły mają zupełnie inne podejście
          uczniów. Wynika z tego, że podobny rezultat można osiągnąć na różne sposoby.

          Być może łatwiej będzie porównywać licea, gdy we wszystkich będzie obowiązywać
          porównywalna matura. Już dziś na podstawie wyników testów gimnazjalnych można
          porównywać średni poziom gimnazjów (trzeba jednak pamiętać, że jest to poziom
          średni - czyli uczniowie hipotetycznego gimnazjum, które ukończyliby Eistein i
          Lepper, prezentowaliby przeciętny poziom). Co prawda sprawdzanie wiedzy za
          pomocą testów nie jest metodą całkiem wiarygodną (bo nie wszystko da się w ten
          sposób zmierzyć), ale przynajmniej wszyscy mają tu podobne szanse.


          > Mam znajomych, których syn chodził
          > do "Filomaty" i z jego klasy nikt nie dostał się na dzienne studia
          > uniwersyteckie. Wiekszość poszła do jakiś prywatnych szkół biznesu czyli
          > uczelni w stylu: płacisz i masz.

          No właśnie takich opinii się na tym forum spodziewam! Własnych subiektywnych
          (ale wiarygodnych) doświadczeń i opinii zasłyszanych u znajomych mających takie
          doświadczenia. Z oddzieleniem wiarygodnych od niewiarygodnych jakoś sobie
          poradzę, a niektóre być może nawet będę w stanie zweryfikować.


          > To, że są nowatorskie metody nauczania i
          > komputery w pracowni nie znaczy jeszcze, że nasza pociecha zda na studia
          > wyższe. A to jest priorytet, bo szkoła średnia nie daje nic, a samą maturą to
          > można się co najwyżej podetrzeć. Według danych z przed roku - publikowała je
          > lokalna prasa - najlepiej wypada cały czas V LO, zaraz potem jest I i II a
          > reszta ... hm ... reszta jest milczeniem.

          Jak to szkoła średnia nic nie daje? - no właśnie pomaga (albo przeszkadza) w
          przygotowaniu na studia! Natomiast zgodzę się z Tobą w sprawie metod nauczania -
          "nowatorstwo" niektórych z nich polega wyłącznie na wymyśleniu atrakcyjnej nazwy
          nudnego i niepotrzebnego nikomu przedmiotu.
          • Gość: Grucha Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 02.06.04, 09:54
            permaloj napisał:

            > No właśnie takich opinii się na tym forum spodziewam! Własnych subiektywnych
            > (ale wiarygodnych) doświadczeń i opinii zasłyszanych u znajomych mających takie
            > doświadczenia. Z oddzieleniem wiarygodnych od niewiarygodnych jakoś sobie
            > poradzę, a niektóre być może nawet będę w stanie zweryfikować.

            Skoro mają być subiektywne to z czystym sumieniem polecam społeczną. Zaznaczam,
            że mam osobiste doświadczenia tylko ze szkołą podstawową i gimnazjum, ale w
            liceum uczą ci sami nauczyciele i nic mi nie wiadomo o tym, by ucząc licealistów
            przeobrażali się nagle z rozsądnych ludzi w "panie i panów Hyde'ów". Nie znam w
            tej szkole ani jednego złośliwego satrapy, który uważałby że jego przedmiot jest
            pępkiem wszechświata i wyładowywał na dzieciakach swoje frustracje. Ale nie znam
            też żadnego olewusa, który podlizywałby się uczniom i stawiał dobre oceny za
            nic. Istnieje rozsądna równowaga - potrafią uczyć, ale później wymagają (i nie
            da się łatwo "jechać na opinii"). Oczywiście są zarówno nauczyciele wybitni, jak
            i zupełnie zwyczajni - tacy, którzy po prostu przyzwoicie uczą. Niektórzy z nich
            pracują też w innych szkołach, ale przyznają, że praca w społecznej daje im
            satysfakcję, bo przy mało licznych klasach są w stanie czegoś nauczyć i widzą
            tego efekty. Moja opinia o nauczycielach nie jest opinią zasłyszaną, bo prawie
            wszystkich zdążyłam juz dość dobrze poznać. Kontakt z nauczycielami jest wzorowy
            - w przypadku jakichkolwiek problemów zawsze można o nich szczerze porozmawiać i
            nigdy nie przekłada się to na odgrywanie się na dziecku (ani na jego faworyzowanie).

            > Być może łatwiej będzie porównywać licea, gdy we wszystkich będzie obowiązywać
            > porównywalna matura. Już dziś na podstawie wyników testów gimnazjalnych można
            > porównywać średni poziom gimnazjów (trzeba jednak pamiętać, że jest to poziom

            Jeżeli chodzi o egzaminy (sprawdzian po VI klasie i gimnazjalny) to zarówno
            podstawówka, jak i gimnazjum znacznie przewyższają gliwicką średnią. Też mam
            wątpliwości co do jakości tych testów, ale zawsze jest to jakiś punkt
            odniesienia. Niestety, nie ma jeszcze możliwości porównania w taki sposób liceów.

            Zdaję sobie sprawę z tego, że (głównie ze względów finansowych) szkoła
            niepubliczna pozostaje ofertą niedostępną dla większości rodziców. Sama też
            nigdy nie mam pewności, czy będzie mnie na nią stać za rok czy dwa. Podejrzewam,
            że również w innych liceach są nauczyciele, o których można powiedzieć dużo
            dobrego, ale wszystkie moje opinie na ich temat to opinie zasłyszane - dlatego
            chciałabym je usłyszeć od kogoś, kto zna te szkoły z własnego doświadczenia.
            • Gość: Buzz Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.setia.pl 03.06.04, 09:22
              a ja skonczylem zwyczajnom szkole i zgadzam sie rze szkola to nic niedaje a samom kupionom za cienrzkie pieniondze maturom to morzna sie conajwyrzej podetzec ale zato w szkole byl luzik a potem niemialem rzadnych problemuf aby sie dostac na pozondne studia z zarzondzania i marketingu :)
            • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 03.06.04, 19:38
              Grucho, skontaktuj się ze mną na priv
      • Gość: Mr. eX Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.warynski.net / 80.50.169.* 05.06.04, 16:11
        Najwyższe miejsce w Gliwicach w rankingu zdobyło I LO - było na 3 miejscu na
        Śląsku jako szkoła ponadpodstawowa. Wskaźnikiem klasyfikacyjnym był odsetek
        osób dostających się na studia.

        Pozdr
        • Gość: Mr. eX Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.warynski.net / 80.50.169.* 05.06.04, 16:11
          Chodzi mi o ranking Newsweek'a.
        • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 06.06.04, 14:08
          Gość portalu: Mr. eX napisał(a):

          > Najwyższe miejsce w Gliwicach w rankingu zdobyło I LO - było na 3 miejscu na
          > Śląsku jako szkoła ponadpodstawowa. Wskaźnikiem klasyfikacyjnym był odsetek
          > osób dostających się na studia.

          No przecież kilka postów wyżej napisałem dlaczego ten ranking niewiele mówi.
          Sami jego autorzy przyznają że nie bardzo im wyszedł, bo wiele szkół wyższych
          nie odpowiedziało na przesłaną ankietę. Nie ujęto w nim również wszystkich
          szkół. Poza tym I LO zajęło w nim 3 miejsce, a II LO - 5, czyli na 48 pozycji
          notowanych w woj. śląskim są to różnice na poziome błędu statystycznego, a
          opinie o tych liceach (prezentowane również na tym forum) są diametralnie różne.
          Dlatego wolę polegać na subiektywnych opiniach licealistów i ich rodziców niż na
          takich rankingach.
          • fogg Re: Dobre licea w Gliwicach 06.06.04, 15:12
            Jasne, zwłaszcza, że Neewsweek niewiele wie o miejscowych "klimatach" w oświacie.
            Jeśli chcesz żeby Twoje dziecko uzyskało solidną wiedzę i zdało na jakieś rozsądne studia to pozostaje wybór pomiędzy I, V i II LO czyli klasyczna, gliwicka czołówka ogólniaków. Pozostałe to daleki ogon.
            Jeśli natomiast chcesz, żeby Twoje dziecko przeszło przez szkołę spokojnie, bez stresów i nadmiernych wymagań to licea prywatne powinny być akurat, ale nie masz wówczas gwarancji, że dostanie się na wymarzone studia. Jeśli jest ambitne i samo się będzie uczyć to tak, ale jeśli potrzebuje nieco drylu, by zabrać się do roboty, to szkoła prywatna, społeczna czy z charakterem tego nie zapewnią. Autonomia ucznia nie idzie w parze z wynikami , gdyż wczesna młodość, to wbrew pozorom bardzo głupi i naiwny wiek, kiedy wiele się wydaje, a mało się chce pracować.
            • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 07.06.04, 13:13
              fogg napisał:

              > Jeśli chcesz żeby Twoje dziecko uzyskało solidną wiedzę i zdało na jakieś rozsą
              > dne studia to pozostaje wybór pomiędzy I, V i II LO czyli klasyczna, gliwicka
              > czołówka ogólniaków. Pozostałe to daleki ogon.
              > Jeśli natomiast chcesz, żeby Twoje dziecko przeszło przez szkołę spokojnie, bez
              > stresów i nadmiernych wymagań to licea prywatne powinny być akurat, ale nie ma
              > sz wówczas gwarancji, że dostanie się na wymarzone studia. Jeśli jest ambitne i
              > samo się będzie uczyć to tak, ale jeśli potrzebuje nieco drylu, by zabrać się
              > do roboty, to szkoła prywatna, społeczna czy z charakterem tego nie zapewnią. A
              > utonomia ucznia nie idzie w parze z wynikami , gdyż wczesna młodość, to wbrew p
              > ozorom bardzo głupi i naiwny wiek, kiedy wiele się wydaje, a mało się chce prac
              > ować.

              Masz całkowitą rację - dokładnie o to chodzi. Dlatego zainspirowany częściowo
              wypowiedziami na tym forum, przeprowadziłem wywiad metodą poczty pantoflowej -
              tj. odświeżyłem znajomości z bliższymi i dalszymi znajomymi, których dzieci
              otarły się w ostatnich latach o różne licea, a następnie metodą nosa, dużego
              palca oraz eliminacji wytypowaliśmy wspólnie z naszą pociechą dwie optymalne
              szkoły - jedną publiczną i jedną niepubliczną. Teraz problem sprowadza się już
              tylko do podjęcia decyzji, czy rzucić córkę na pastwę niewątpliwie skutecznego
              (ale działającego często na oślep) drylu oferowanego przez publiczną szkołę, czy
              też założyć, że znając dobrze własną córkę mam pewne podstawy by przypuszczać,
              iż jest ambitna, a ze swojej strony mogę poświęcić jej tyle czasu, aby we
              własnym zakresie zapewnić jej równie efektywny dryl i motywację.
              • meg_s Re: Dobre licea w Gliwicach 07.06.04, 13:45
                permaloj napisał:

                > ... przeprowadziłem wywiad metodą poczty pantoflowej -

                prooooooszę !!!!! mam już mętlik od sprzecznych informacji - podaj typ liceum z
                szarego końca, nie będziemy konkurencją, bo Ty szczęśliwie masz córkę, a ja
                zostałam pokarana synem
                • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 07.06.04, 14:28
                  meg_s napisała:

                  > permaloj napisał:
                  >
                  > > ... przeprowadziłem wywiad metodą poczty pantoflowej -
                  >
                  > prooooooszę !!!!! mam już mętlik od sprzecznych informacji - podaj typ liceum z
                  >
                  > szarego końca, nie będziemy konkurencją, bo Ty szczęśliwie masz córkę, a ja
                  > zostałam pokarana synem

                  Ktoś tu już podawał odsyłacz do arkusza przygotowanego przez Kuratorium,
                  zawierającego minimalne liczby punktów, które trzeba było mieć w zeszłym roku,
                  aby dostać się do poszczególnych publicznych liceów w Gliwicach. Na pewno
                  potrafisz oszacować na ile punktów może liczyć Twój syn i znajdziesz dla niego
                  przyzwoite liceum. Z tym, że na Twoim miejscu celowałbym trochę wyżej niż to
                  wynika z danych ubiegłorocznych, bo w powszechnej opinii średnie wyniki testu
                  gimnazjalnego w bieżącym roku będą nieco niższe niż w ubiegłym.

                  Tak na marginesie to wydaje mi się, że ten arkusz lepiej odzwierciedla poziom
                  poszczególnych liceów niż większość rankingów.
                  • fogg Re: Dobre licea w Gliwicach 07.06.04, 14:45
                    Dla pociesznia powiem Ci Meg, że tak naprawdę wiele zależy od człowieka, nawet
                    więcej niż od szkoły. Mam znajomych, których syn został wyrzucony z dobrego
                    ogólnika w Gliwicach, za tzw. "brak postępów w nauce" i wylądował w szkole z
                    dolnej półki wszystkich rankingów, a w tamtym roku zdał śpiewająco na farmację
                    i dziś jest na II roku studiów.
                  • meg_s Re: Dobre licea w Gliwicach 07.06.04, 15:54
                    dzięki za zwrócenie uwagi na ten arkusz, jakoś mi umknął
                    płynie z niego wniosek - że licea są raczej poza naszym zasięgiem

                    wiecie coś o Technikum na Chorzowskiej ?? - słyszałam że ma niezłą opinię, a
                    czy to możliwe ? skoro punktów nam do niego starczy z samych stopni - nawet
                    przy teście na 0 :-)
                    • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 08.06.04, 09:52
                      meg_s napisała:

                      > dzięki za zwrócenie uwagi na ten arkusz, jakoś mi umknął
                      > płynie z niego wniosek - że licea są raczej poza naszym zasięgiem
                      >
                      > wiecie coś o Technikum na Chorzowskiej ?? - słyszałam że ma niezłą opinię, a
                      > czy to możliwe ? skoro punktów nam do niego starczy z samych stopni - nawet
                      > przy teście na 0 :-)

                      Skoro tak, to znaczy że Twój syn ma przynajmniej 41 punktów z samych stopni.
                      Może w takim przypadku warto jednak zaryzykować i złożyć papiery jeszcze do
                      jakiegoś liceum - a jeszce lepiej do dwóch? Jeżeli syn myśli o studiach, to po
                      co ma tracić dodatkowy rok w technikum? W zeszłym roku aby uczyć się w LO
                      wystarczyło miec jakieś 82 pkt., a w tym pewnie będzie poniżej 80. Rozumiem, że
                      "spapranie testów" nie oznacza napisania ich na 0 pkt.? Klucze do egzaminu
                      gimnazjalnego są powszechnie dostępne, więc pewnie potrafisz oszacować, na ile
                      punktów może liczyć Twój syn.
                • wilym do meg! Jestem oburzony;-) 07.06.04, 17:41
                  meg_s napisała:

                  (...) bo Ty szczęśliwie masz córkę, a ja
                  > zostałam pokarana synem

                  Jako syn (co prawda nie Twoj, ale syn) protestuje!
                  ;-)
                  • em_em Re: do meg! Jestem oburzony;-) 07.06.04, 18:55
                    wilym napisał:

                    > meg_s napisała:
                    >
                    > (...) bo Ty szczęśliwie masz córkę, a ja
                    > > zostałam pokarana synem
                    >
                    > Jako syn (co prawda nie Twoj, ale syn) protestuje!

                    jako zaprzysięgła przeciwniczka uogólniania, przyznaję - zdarzają się wyjątki
                    :-)))
                    > ;-)
                • permaloj Re: Dobre licea w Gliwicach 08.06.04, 09:39
                  meg_s napisała:

                  > bo Ty szczęśliwie masz córkę, a ja
                  > zostałam pokarana synem

                  Nie przesadzaj - żebyś wiedziała, jakie problemy są z córkami... ;)
    • Gość: Grucha Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 08.06.04, 12:48
      Niby nie do końca na temat, ale jednak ma to jakiś związek z liceami.

      Zaintrygowana wczorajszą audycją w radiowej Trójce, poświęconą nowej maturze,
      odszukałam artykuł Marty Ługowskiej "Opinia na temat nowej matury z języka
      polskiego":

      www.isp.org.pl/docs/PEDU/trafnosc_egzaminu.pdf

      Ciarki mi przeszły po plecach, gdy zdałam sobie sprawę z tego jak bardzo
      nieobiektywna w stosunku do przedmiotów humanistycznych będzie ta nowa - rzekomo
      wspaniała, ale niestety obowiązkowa matura (dotychczas tylko przeczuwałam to
      przeglądając egzaminy gimnazjalne, którymi jestem obecnie bardziej
      zainteresowana). Co gorsza, wszystko wskazuje na to, że nowa matura obliczona
      jest na promowanie kompletnej miernoty i w rzeczywistości polegać będzie na
      jakiejś koszmarnej urawniłowce. Już widzę jakiej tresurze intelektualnej
      poddawane będą nasze dzieci, szkolone na półgłówków przez nauczycieli w
      "dobrych" szkołach, lokujących się w czołówkach rankingów pod względem liczby
      punktów uzyskanych na egzaminach maturalnych - dyktujących dzieciakom do
      zeszycików już nie tylko to, co "autor miał na myśli", ale co miał na myśli
      ograniczony umysłowo autor klucza egzaminacyjnego. Jedyne pocieszenie stanowiła
      dla mnie usłyszana dzisiaj informacja, że Uniwersytet Jagielloński przy
      rekrutacji w ogóle nie zamierza uwzględniać wyników nowego egzaminu maturalnego.
      • Gość: bla Ile punktów IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 16:55
        Mam pytanie: jaka (orientacyjnie) liczba punktów wystarcza, aby dostać się do następujących liceów: V, VII, IX, IV???
        • permaloj Re: Ile punktów 08.06.04, 17:48
          Gość portalu: bla napisał(a):

          > Mam pytanie: jaka (orientacyjnie) liczba punktów wystarcza, aby dostać się do n
          > astępujących liceów: V, VII, IX, IV???

          Przeczytaj uważnie wszystkie wypowiedzi ;)
        • permaloj Re: Ile punktów 09.06.04, 01:06
          Jak już znajdziesz ten arkusz, to pamiętaj jeszcze, że informacja "minimalna
          liczba punktów uzyskanych przez kandydata przyjętego do szkoły X wynosiła N" nie
          oznacza wcale że do tej szkoły zostali przyjęci wszyscy, którzy chcieli się do
          niej dostać i mieli N lub więcej punktów.
          • Gość: Buzz Re: Ile punktów IP: *.setia.pl 12.06.04, 22:36
            chyba zartujesz. minimalna ilosc punktow to tyle punktow, ile trzeba miec aby sie dostac do danego liceum, czyli w zeszlym roku przyjmowali do niego wszystkich ktorzy mieli co najmniej tyle punktow
            • meg_s Re: Ile punktów 12.06.04, 23:22
              Gość portalu: Buzz napisał(a):

              > minimalna ilosc punktow to tyle punktow, ile trzeba miec aby sie dostac
              > do danego liceum, czyli w zeszlym roku przyjmowali do niego wszystkich
              > ktorzy mieli co najmniej tyle punktow

              niezupełnie - to ilość punktów tego "fuksa" który też się dostał - a jest
              możliwe w tych zawirowaniach pomiędzy pierwszym a ostatecznym ogłoszeniem
              wyników, że dostanie się ktoś z liczbą punktów znacznie niższą od średniej
    • Gość: bla Wyniki egzaminów IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 16:49
      Heh...dzisisaj przyszly wyniki. W sumie uzyskałem 83 punkty ( 42 hum, 41 mat - przyr). Za świadectwo dostane 46 punktow co w sumie daje 129 pkt :) Mysle ze do IV LO wystarczy.....
      • meg_s Re: Wyniki egzaminów 14.06.04, 17:35
        Gość portalu: bla napisał(a):

        > Mysle ze do IV LO wystarczy.....

        gratulacje - to może idź do jakiegoś lepszego liceum, a to miejsce w IV może
        dla kogoś ociupinkę mniej dobrego ;-)
        • Gość: m Re: Wyniki egzaminów IP: 80.48.229.* 15.06.04, 16:24
          jak to jest,że młodzież tak bardzo garnie się do 7-ki a nie ma jej wysoko w
          rankingach? mam dylemat V czy VII, oto jest pytanie....
          • Gość: Ola Re: Wyniki egzaminów IP: *.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 18.06.04, 20:32
            Chodzę do VII, tam jest po prostu super. Z jednej strony trzeba się dużo uczyć,
            a jednocześnie jest bardzo fajna atmosfera. Nie przejmuję się rankingami, one
            dotyczą tylko liczby olimpijczyków, i to za 50 lat, a to liceum jest chyba
            najmłodsze. My też mamy duze osiągnięcia w róznych konkursach. A tak na
            marginesie- w soboty do naszej szkoły przychodzili uczniowie z I na kólko
            chemiczne. No i co? A w ferie z innego liceum przychodzili na kółko
            humanistyczne. Wiesz już, dlaczego garną się do siódemki? Na studia -dzienne!-
            też prawie wszyscy się dostali. Ja tam jestem zadowolona.
    • Gość: student Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.alfa / *.alfa-system.pl 20.06.04, 19:02
      wg. mnie 1 i 2 , sam chodzilem do dwojki. teraz jsetem studentem ,jak
      zdecydowana wiekszosc moich kolegow z liceum a o to przeciez chodzi , by liceum
      cie przygotoawlo do studiow ,i to dobrze przygotowalo;-) prosze sobie nie
      myslec ze pisze iz 2 jest dobra bo tam chodzilem ;-) nauczyciele sa naprawde w
      porzadku , i co najwazniejsze ( przy porownaniu np. z 5) nauka w 2 nie polega
      kuciu ale na nauce rozumowania , wyciagnia wnioskow i analizowaniu. Mialme
      znajomych w innych liceach (prawie kazdym) i z tego co wiem to w 5 jest daremna
      atmosfera , nic tylko bezsensowne kucie . poza tym kiedy ja chodzilem do dwojki
      (skonczylem 3 lata temu) przez 4 lata liceum zawsze chodzili tam "spoko " :p
      ludzie dwojka zawsze trzymala sie razem , tak jak i 1 . krotko mowiac gdybym ja
      mial jeszcze raz wybierac liceum na pewno wybralbym 1 badz 2 ;-D
      dodam ze gdy ja zdawalem na studia to z 2 dostala sie najwieksza procentowo
      ilosc ludzi na AE (stosunek osob zdajacych do tych co sie dostaly) dyrektorka
      dostala liceum dostaje ponoc co roku zaprszenie na rozpoczecie roku
      akademickiego, poniewaz duzo osob sie dostaje z 2 ;-D
      pozdrawiam
    • Gość: srrth Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 18:36
      Mam pytanie: czy średnia ocen ma jakiekolwiek znaczenie przy rekrutacji do szkól ponadgimnazjalnych?? CZy mozliwa jest sytuacja ze uczen, ktory ogolem uzyskal przykladowo 120 pkt nie zostanie przyjety na rzecz ucznia majacego np 115 ale posiadajacego wyzsza średnia ocen na świadectwie??
      • meg_s Re: Dobre licea w Gliwicach 25.06.04, 18:57
        średnia ocen nie ma znaczenia - licea punktują wytypowane dla danej klasy
        4 przedmioty - średnia ma znaczenie jedynie "w sensie" świadectwa z paskiem
    • Gość: Grucha Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 25.06.04, 21:59
      W katowickim dodatku do dzisiejszej Wyborczej jest informacja o średniej liczbie
      punktów z egzaminu gimnazjalnego w poszczególnych gliwickich szkołach. Można
      sobie porównać z ubiegłorocznymi i ocenić szanse dostania się do poszczególnych
      liceów. Nie znalazłam tych informacji w internetowym wydaniu GW.

      Na stonach OKE pojawiły się już zbiorcze wyniki egzaminu gimnazjalnego w woj.
      śląskim. Wynika z nich, że egzamin okazał się trudniejszy niż w zeszłym roku (co
      było do przewidzenia). Ciekawe, czy rzeczywiście był trudniejszy, czy też
      gimnazjaliści bardziej niedouczeni. A może to efekt pułapki zastawionej na
      szkoły w których przymykano oko na ściąganie?
      • meg_s Re: Dobre licea w Gliwicach 25.06.04, 22:05
        no to czapa - moje głupie dziecko poniżej wszelkiej średniej
        jednak to sepuku wisi nade mną
      • Gość: buzz Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.setia.pl 29.06.04, 01:00
        ale napisz kurde kto wygral bo nie mam tej gazety, to znaczy ktoe gimnazja byly w tym roku najlepsze
        • Gość: Grucha Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 02.07.04, 23:13
          Pierwsze było gimnazjum Społecznej (72 pkt), na drugim miejscu Filomata (71
          pkt), na trzecim Ewangelik (nieco powyżej 66 pkt). Reszta gimnazjów wyraźnie
          niżej ale nie pamiętam szczegółów, bo już wyrzuciłam tę gazetę.
          • meg_s Re: Dobre licea w Gliwicach 04.07.04, 16:19
            Gość portalu: Grucha napisał(a):

            > Pierwsze było gimnazjum Społecznej (72 pkt), na drugim miejscu Filomata (71
            > pkt), na trzecim Ewangelik (nieco powyżej 66 pkt). Reszta gimnazjów wyraźnie
            > niżej ale nie pamiętam szczegółów, bo już wyrzuciłam tę gazetę.

            a co możecie powiedzieć o liceum ETE ??
            • Gość: Grucha Re: Dobre licea w Gliwicach IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 04.07.04, 22:05
              > a co możecie powiedzieć o liceum ETE ??

              O liceum ETE, czyli Ewangeliku, niestety nic nie wiem - moja wiedza o szkołach
              niepublicznych kończy się na Społecznej i Filomacie.

              Przy okazji okazało się, że wyniki egzaminu gimnazjalnego w gliwickich szkołach
              pojawiły się również w internetowym wydaniu Wyborczej:

              miasta.gazeta.pl/katowice/1,35022,2159190.html
    • Gość: Grucha Są jeszcze wolne miejsca IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 25.07.04, 13:26
      Jeżeli wierzyć informacjom zawartym na tej stronie, to w gliwickich liceach są
      jeszcze wolne miejsca:

      www.zsti.gliwice.pl/rekrutacja/index.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka