Gość: myślący
IP: *.gl.digi.pl
11.02.12, 10:35
Buzek!
Pański Brukselski pracodawca ponoć zaprowadził tam pokój który Pan wspierałeś.
Jak to jest Buzku z tą Libią dokąd pojechałeś ogłaszając pomoc?
Podobnie jak z kopalniami które Pan zlikwidował?
Nigdy przenigdy nie uwierzę zachodowi i jego sługusom.
Jak to są niezadowoleni skoro Pan przyniosłeś im pokój nalotami włoskiego lotnictwa?
Niezadowoleni z obywatela Gliwic?
Jeden z synów nieżyjącego dyktatora Libii Muammara Kadafiego, Saadi, oświadczył, że ludzie w kraju są niezadowoleni z sytuacji po śmierci pułkownika i wkrótce wybuchnie tam powstanie. Dodał, że jest w stałym kontakcie z rodakami w Libii.
Saadi Kadafi wypowiedział się dla telewizji Al-Arabija, po raz pierwszy zabierając głos publicznie od kilku miesięcy. Zapowiedział, że "w każdej chwili" jest gotowy powrócić do kraju z Nigru, dokąd zbiegł, gdy siły Narodowej Rady Libijskiej przejęły kontrolę nad stolicą, Trypolisem, w sierpniu 2011 roku.