Dodaj do ulubionych

gleiwitz 1945

IP: *.arcor-ip.net 05.12.04, 14:34
zbliza sie 60 rocznica zdobycie gleiwitz przez sowieckie wojska,
jest to dobra okazja by podyskutowc na ten temat i wymienic sie informacjami,
fachowej historycznej dokumentacji sie te zajscie nie doczekalo.
nawet w nowej historii gliwic poswieca sie temu zajsciu malo uwagi, ciekawe,
czyz nie byl to poczatek historii polskich gliwic??????

czekam na wasze wypowiedzi, informacje na temat walk i innych zajsc, jak i
jaka wage przywiazuja to tego wydarzenia dzisiejsi gliwiczanie
Obserwuj wątek
    • ballest Re: gleiwitz 1945 05.12.04, 18:30
      "dy w drugiej połowie stycznia 1945 roku oddziały wchodzące w skład 1.
      Frontu Ukraińskiego rozpoczęły manewr mający na celu zajęcie górnośląskiego
      okręgu przemysłowego w stanie jak najmniej zniszczonym, Borys Filippow
      zapewne w ogóle nie wiedział o czymś takim, jak Śląsk. I w najśmielszych
      nawet myślach nie przewidywał, że wkrótce tam się znajdzie.


      Zamaskowane koronkowymi firanami ze zdobytej wcześniej fabryki tekstyliów
      czołgi z armii pancernej generała Pawieła Rybałki opanowały zaśnieżone
      Gleiwitz 24 stycznia 1945 roku. Przez miasto przetoczyła się później fala
      gwałtów, spalono też niektóre budynki, ale wielkich zniszczeń nie było.
      Podczas walk ulicznych ucierpiało jednak śródmieście, gdzie około 20
      procent budynków legło w gruzach.


      W mundurze podpułkownika


      15 lutego 1945 roku Borys Filippow, intendent moskiewskiego Teatru
      Dramatycznego, siedział na widowni podczas przedstawienia, gdy
      poinformowano go, że ma natychmiast stawić się w Komitecie do spraw Sztuki
      przy Radzie Ministrów ZSRR. Filippow poleceniem tym zbytnio się nie
      przejął, bo dotrwał do końca spektaklu. Gdy wreszcie pojawił się w
      komitecie, usłyszał:


      Jutro pojedziecie na tyły 1. Frontu Ukraińskiego. Będziecie tam
      konfiskować wszelkie skarby muzealne, cenne książki, wyposażenie teatrów i
      tym podobne przedmioty. Będziecie tam kierować czteroosobową brygadą, w
      której będą specjaliści z różnych dziedzin.


      Wyjazd się wprawdzie nieco opóźnił, ale już 16 lutego Filippow paradował po
      Moskwie w nowiutkim mundurze podpułkownika Armii Czerwonej. Poznał też
      trzech z czterech swych podwładnych: Jewgienija Suszczenkę muzyka z
      orkiestry symfonicznej oraz historyków sztuki Andrieja Czegodajewa i
      Siergieja Grigorowa, którzy otrzymali mundury z dystynkcjami majora.


      Dopiero na początku trzeciej dekady lutego udało się jak później napisał
      Filippow ,,znaleźć odpowiedni wagon. Jechaliśmy tylko w towarzystwie trzech
      ekspertów Komitetu do spraw Przemysłu Papierniczego, którzy mieli w
      Niemczech demontować fabryki''.


      Rychło Filippow i jego ludzie znaleźli się w ograbionym przez hitlerowców
      ze skarbów kultury Krakowie, skąd przerzucono ich do Katowic, które na
      mapach sztabowców radzieckich leżały tuż nad granicą z Niemcami. ,,Tramwaj
      jeździł przez miasto i w kierunku granicy. Wsiedliśmy do niego i
      osiągnęliśmy niemiecką ziemię jadąc tramwajem. Kto by to pomyślał?''
      napisał Filippow.


      I tak radziecka brygada trofiejna znalazła się w Gleiwitz, które wkrótce
      staną się polskimi Gliwicami.


      Fałszywe ,,Stradivariusy''


      Borys Filippow pozostawił coś w rodzaju pamiętnika, do którego dotarli
      Konstantin Akinsza i Grigorij Kozłow, rosyjscy autorzy wydanej w 1995 roku
      w Niemczech książki ,,Beutekunst'' (Łupy kulturalne). Stąd też możemy dziś
      odtworzyć nie tylko szczegóły działalności jego brygady trofiejnej w
      Gliwicach, Zabrzu, Bytomiu i okolicznych miejscowościach, ale także
      zapoznać się z obserwacjami i przemyśleniami podpułkownika.


      Z meldunków wywiadu wiedział on bowiem, że w niemieckiej (do 1945 roku)
      części Górnego Śląska nie znajdzie się ani dzieł wielkich mistrzów, ani
      zamaskowanych skrytek ze skarbami kultury. Brygadę Filippowa interesowało
      zatem wszystko, co przedstawiało jakąkolwiek wartość artystyczną, albo
      przedmioty, w które można było wyposażyć radzieckie placówki kulturalne.
      Szukano zwłaszcza starych książek, co po latach potwierdził Andriej
      Czegodajew, który jak powiedział w 1990 roku nie martwił się o dzieła
      sztuki, ponieważ wiedział, że w tej okolicy takowych nie znajdzie się
      wiele. Za to z sukcesami poszukiwał starych ksiąg oprawnych.


      Książki mówił walały się po podłogach. Nikt ich nie potrzebował.
      Eskortowałem do Muzeum Puszkina [w Moskwie przyp. L. A.] 40.000
      wartościowych ksiąg, które nawet po 45 latach stanowią jedną trzecią
      zasobów biblioteki muzealnej.


      ,,To była przyjemna praca i z pewnością nie należała do niebezpiecznych''
      napisali autorzy książki ,,Beutekunst'' o działalności brygady Filippowa.
      Sam zaś podpułkownik zapamiętał hotel w Gleiwitz: ,,Absolutna czystość,
      porządek, wyśmienita restauracja, doskonała kuchnia z wódką i piwem''
      zapisał w pamiętniku.


      Ludzie z brygad trofiejnych, wysłanych do Niemiec przez Komitet do spraw
      Sztuki, dysponowali upoważnieniami wystawionymi przez najwyższe władze
      ZSRR. Stąd też Filippow bez trudu dostał się do magazynu wojskowego,
      zorganizowanego w Gleiwitz przez Armię Czerwoną. Wśród pianin, fortepianów
      koncertowych, odbiorników radiowych, maszyn do szycia i rowerów
      podpułkownik wypatrzył cztery skrzypce. Robiły wrażenie bardzo starych, ale
      jakby nietkniętych zębem czasu.


      Filippow uważnie przyjrzał się ich futerałom. Na jednym z nich znalazł
      etykietę z napisem ,,Stradivari 1757'', na innym zaś futerale był napis
      ,,Amati'' i tylko częściowo czytelny rok, który wskazywał na XVII wiek.


      To jest odkrycie! pomyślał podpułkownik i polecił, by skrzypce natychmiast
      przeniesiono w lepiej zabezpieczone miejsce.


      Dodajmy, że Antonio Stradivari, zwany Stradivariusem (1644-1737), był
      znanym lutnikiem włoskim, który wraz z uczniami wykonał ponad tysiąc
      instrumentów, głównie skrzypiec, ale także altówki i wiolonczele.


      Kilka dni później ludzie Filippowa znaleźli jeszcze więcej podobnych
      skrzypiec i powoli jak czytamy w książce Akinszy i Kozłowa ,,docierało do
      nich, że prawdopodobnie mają do czynienia z fałszerstwem''.


      Saburow dotyka księgę


      Maksim Saburow, potężny szef Gosplanu (Państwowej Komisji Planowania ZSRR),
      był bliskim współpracownikiem Józefa Stalina i Nikity Chruszczowa. Za ich
      rządów zajmował wysokie urzędy państwowe i stanowiska partyjne. Sam Stalin
      w ostatnich miesiącach życia widział ponoć w Saburowie po fizycznej
      likwidacji starej gwardii stalinowskiej swego następcę.


      ,,Jest krępym blondynem w średnim wieku. Jako jedyny wśród licznych
      komisarzy ludowych nosił cywilne ubrania, co nie przeszkadzało mu wcale w
      wydawaniu rozkazów wojskowym'' napisał Filippow w swym pamiętniku po
      spotkaniu z Saburowem, do którego doszło w Beuthen, czyli w Bytomiu.


      Dowódca brygady trofiejnej próbował przekonać Saburowa, że skarby kultury
      są tak samo ważne jak wyposażenie fabryk, których rabunek na Górym Śląsku
      nadzorował ten stalinowski dygnitarz. Ale spotkał się z jego niechętną
      reakcją.


      Nie mam zamiaru powiedział Saburow zajmować się waszymi problemami. Jestem
      odpowiedzialny za przemysł. Działajcie samodzielnie i róbcie co chcecie.
      Nie mogę dać wam żadnego samochodu.


      Filippow wymusił jednak na Saburowie, że spotka się z jego ludźmi i wygłosi
      wykład na temat działalności brygad trofiejnych zajmujących się
      zabezpieczaniem (czytaj rabunkiem) skarbów kultury.


      I tak podpułkownik znalazł się w bytomskim hotelu ,,Kaiserhof'' kwaterze
      Saburowa. ,,Aby zrobić wrażenie na zgromadzonych czytamy w książce
      ,,Beutekunst'' Filippow zadbał o teatralne wejście. Jako egzemplarz
      pokazowy przyniósł ciężką księgę na temat historii wojen niemieckich, która
      może nie była zbyt wiele warta, ale za to opatrzona licznymi ilustracjami.
      Zamierzony cel został osiągnięty. Publiczność była poruszona. Każdy, nawet
      Saburow, mógł dotknąć księgę. Nie jej treść poruszyła zgromadzonych, tylko
      ciężar. Bitwa została wygrana''.


      Nagrodą za wykład był amerykański dżip, który wypożyczono brygadzie
      Filippowa na czas jej pobytu na Górnym Śląsku.

      źródło: Głos Wilekopolski, ROK 2003 : 12 Września 2003"
      • Gość: Kurt Re: gleiwitz 1945 IP: *.arcor-ip.net 05.12.04, 19:21
        ballest te ogolne fakty sa znane chodzi mi bardziej o detale.
        Np.
        22.01.1945 zajmuja peiskretscham (dzisiejsze pyskowice)
        • ballest Re: gleiwitz 1945 05.12.04, 20:30
          Chodzi Tobie o fakt, ze mody synek z Laband zatrzimou calou ofensywa ruskich
          pancrow, jak wjezdali przez most na dzisiejszy ul.Zabrski do Glywic, a uon ich
          ze strony Wiatreka, wtedy chyba Barbara Str. !
          Tyn synek dostou Ritterkreuz !
          • Gość: Kurt Re: gleiwitz 1945 IP: *.arcor-ip.net 05.12.04, 20:59
            Wlasnie o takie informacje chodzi. Wiesz ile tych czalgow bylo, kiedy je
            odstrzelil 23 czy 24.01.1945. wiesz jak sie nazywal, kto to jeszcze widzial
            itd.
            Masz jeszcze inne takie ciekawostki?
            • ballest Re: gleiwitz 1945 05.12.04, 21:08
              Nie wiem duzo, ale wiem, ze ich wiyncy zniszczou, bo uone nie miauy odwrotu, a
              ze bou z Laband, to pokozali kedys w Wochenschau, jak go krotko jeszcze przed
              koncem wojny Hitler dekorowou, tyn synek miou chyba 17 lot!
              • laband Re: gleiwitz 1945 05.12.04, 21:40
                jo to mom nagrane - chaba ech sam kedys o tym (blank downo) juz godou ...
                • laband Re: gleiwitz 1945 05.12.04, 21:42
                  tyn synek bou ze "Zakanau" a od nieggo familia miyszkaua zaro na przeciwko mojyj
                  oumy i na placu ze mojom tanty.
                  • stefan_ems Re: gleiwitz 1945 05.12.04, 21:45
                    A to ciekawe, mocie jakis linki o tym?
                    • laband Re: gleiwitz 1945 05.12.04, 21:50
                      To bouo kedys(mozno i 10 lot curik?) we TV.

                      Musiouch bych jzas posznupac we moich kasetach - on potym(we nastympnym ujynciu)
                      opwiado jak na karze woziou pancerfausty na linia obrony(do okopow)
                      • Gość: Ramon Re: gleiwitz 1945 IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 06.12.04, 07:25
                        Hallo Laband,

                        blank ciekawe zecz tukej juzajs piszesz.
                        Miala ta obrona przed ruskymi pancrami za konsekwencji to rozszczylanie tych
                        chopow z Czerwionki? Jest z tym jakes powionzanie?

                        Wiesz ty mozno wiela tych chopow wtedy ruski pod sciana postawieli?
                        • Gość: laband Re: gleiwitz 1945 IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.04, 14:26
                          mie sie zdowo ize to jedne ze drugim nic spolnego niy miauo - to bouo ze
                          inkszego richtunku jak jo wia - na Czerwionka szli od Pyskowic a tam to musiauo
                          byc ta szosa kajs kole radiostacji chyba (zicher zech niyma)
    • tigletpilesar Ritterkreuz dla Ballesta 06.12.04, 08:16
      Widzę, że również upadająca Tysiącletnia Rzesza ma swoich bohaterów -
      dzieciaki, które miały powstrzymać sowiecką nawałnicę. Jestem ciekaw, kiedy
      Ballest zacznie biadolić, że ów młodociany posiadacz Ritterkreuza nie ma w
      Gliwicach ulicy ani nawet skromnego pomniczka.
      • Gość: bolo Re: Ritterkreuz dla tyglika IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.04, 11:47
        Lyglikpisuar,jak Boga kocham tobie juz nic nie pomoze.
      • pistulka2 Medal z kasla dla Tigleta 06.12.04, 12:05
        Co tak wajasz Tiglet.
        Jasne, ze puszczanie dzieci na front to glupota a przymuszanie to zbrodnia.
        Akurat ci o, ktorych tu mowa z wlasnej woli walczyli. Nie jest to niczym
        nadzwyczajnym, w powstaniu warszawskim walczyly tez setki gowniarzy .
        Co do stawiania pomniczkow to jestescie niedoscignieni, wiec nie martw sie na
        zapas.
        Watpie tez by ktos z obroncow Gleiwitz chcial w dzisiejszych Gliwicach miec
        jakikolwiek pomnik.
        Pozatym Tiglet jak nie masz na temat nic do powiedzenia to sobie daruj, sa tu
        dziesiatki innych tematow, gdzie mozesz konstruktywnie sie udzielac, a jak ci
        tez nie pasuja to zaloz nowy na ktory chcialbys podyskutowc.
    • pistulka2 Re: gleiwitz 1945 06.12.04, 11:57
      Kiedys sie tym tematem zajmowalem, ale to jest juz troche czasu temu.
      Wiem, ze pierwsze Rusy pojawilay sie poznym popoludniem 22.01.45 na ul.
      Toszeckiej kolo kompieliska. Uderzyli ale dopiero nastepnego dnia 23.01.45,
      zajmujac godzin porannych 24.01. 45 cale Szobieszowice.
      Co do tego odstrzelonego czolgu na Hindenburgbruecke, to czytalem ze mial to
      byc niemiecki, co jest malo prwdopodobne, bo tych bylo jak na lekarstwo.
      Rusccy dotarli 23.01.04 az do okolic Placu Krakowskiego, nad ranem 24.01.45
      uderzyli w kierunku Nowego Swiatu i przebili sie w kierunku ulicy Pszczynskiej.
      Walki o stare miasto dworzec toczyly sie w dniach 24-25.01.45. Wszystkie ataki
      ze strony Labed w kierunku na cmetarz centralny zostaly odparte. Gliwice
      bronilo moze raptem 1700-2000 ludzi przy czym 600 z Volkssturmu 600 z jednoski
      naprawczej stacjonujacej w Gliwicach reszata to urlopowicze i troche zolnierzy
      z porozbijanch oddzialow, wiekszosc cofajcych sie jednostkek niemieckich nie
      szly chyba przez Gliwice ale omineli miasto i poszli w kierunku Zabrza.
      Troche wsparcia otrzymali obroncy od odzialu rozpoznawczego 21 dywizji
      pancernej, bylo kilkanoscie dzial samojezdnych, po odciagnieci tych sil
      25.01.45 jak i przebicia sie rosjan w kierunku na raciborz dalsza obrony nie
      miala sensu. Ostatni obroncy wycofywali sie nad ranem 26.01.45 w kierunku na
      Zernice i dalej na Rybnik.


      Ballest wiesz kiedy Rusy wkroczyly do Zernik? Musialo to byc kolo poludnia
      23.01.04
      Laband wiesz kiedy byli w Labedach? 22 czy 23.01.04. Wiesz cos o losach tej
      Flakstellung w Czechowicach, wiem ze chopcy walczali do konca bo oficerzyna sie
      ulotnil.
      Nigdy nie mialem czasu poinformowac sie na temat powiatu gliwickiego, kiedy
      byli w Toszku, Wielowsi i innych miejscowosciach.
      Moze przy pomocy tego forum i watku Kurta troche rozjasnimy zajscia tych tak
      tragicznych dni.
      • Gość: Kurt Re: gleiwitz 1945 IP: *.arcor-ip.net 06.12.04, 19:51
        swietny opis pistulka, skad masz te informacje?
    • gliwicok ksiazka 06.12.04, 12:19
      Gość portalu: Kurt napisał(a):

      > zbliza sie 60 rocznica zdobycie gleiwitz przez sowieckie wojska,
      > jest to dobra okazja by podyskutowc na ten temat i wymienic sie informacjami,
      > fachowej historycznej dokumentacji sie te zajscie nie doczekalo.
      > nawet w nowej historii gliwic poswieca sie temu zajsciu malo uwagi, ciekawe,
      > czyz nie byl to poczatek historii polskich gliwic??????
      >

      Witam wszystkich forumowiczow.
      Bede tu czasami wpadal.
      A przeciez w tym roku ukazala sie ksiazka:
      www.muzeum.gliwice.pl/news_fullpage.php?nid=278&ret_top=wydawnictwa/wydawnictwa.php&ret_page=40&ret_archpage=
      • meg_s Re: ksiazka 06.12.04, 13:11
        no coś Ty - przecież to polska książka, ona nie może być rzetelna i prawdziwa
      • Gość: laband Re: ksiazka IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.04, 14:34
        sam probowouech tyn temat rozkulac:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=16719447&a=16719447
        • pistulka2 Re: ksiazka 06.12.04, 16:43
          Laband wiesz kiedy Rusy zajeli Labendy?
          • laband Re: ksiazka 06.12.04, 16:45
            mysla ize niy musza paczec - ajnfach powiydz
            • pistulka2 Re: ksiazka 06.12.04, 17:18
              Tego nie wiem i chcialem sie od ciebie dowiedziec?
              Mysle, ze byl to 22 albo 23.01.45
              • laband Re: ksiazka 06.12.04, 17:22
                Prawiech ta ksionzka tesciowi porzyczou, ale jak byda jom miec nazod do tam
                kukna eli to stoi.
      • pistulka2 Re: ksiazka 06.12.04, 16:42
        Czy w tej ksiazce sa tez opisana obrona Gliwic w dniach 22-26 Stycznia 1945?
    • Gość: ballest Re: POLSKA-OJCZYZNA MOJA IP: *.dip.t-dialin.net 06.12.04, 17:32
      Wielkieś mi dobra uczyniła
      Ojczyzno miła
      Dla Ciebie oddam życie
      I siebie
      W potrzebie
    • Gość: Kurt Gleiwitz und Umgebung 1945 IP: *.arcor-ip.net 06.12.04, 19:50
      Ransdorf (Wieschowa) zdobyty dopiero 25.stycznia 1945 a Drmastein (Kamienitz) w
      nocy z 22/23 stycznia.
      Na przedpolach Ransdorfu odstrzelono 11 sowieckich czolgow starty dwa
      Stumgeschütze

      • tigletpilesar Re: Gleiwitz und Umgebung 1945 06.12.04, 19:57
        Nikt nie dostał ritterkreuz ?
    • thorsten1870 wypyndzynia i poloki 06.12.04, 21:19
      pozwolam se zapytac o okres po tich walkach.
      kedy wkroczyli do gleiwitz poloki i kedy zaczeli wypedzac? jak przebiegaly ty
      wypendzynia? jakol grupa polokow czerpala najwiynkszy korzysci z zajentygo mienia?
      • laband Re: wypyndzynia i poloki 06.12.04, 21:22
        konsek o tym znondziesz tysz w tyj ksionzce sam spominanyj, trocha o tych
        czasach je tysz we jednym ze "Zeszytow Glywickich" a reszta to cza zbiyrac jak
        okruszki.
        • thorsten1870 Re: wypyndzynia i poloki 06.12.04, 21:27
          idzie ta ksionzka jeszce kupic?
          • laband Re: wypyndzynia i poloki 06.12.04, 21:33
            ja, ale to ci mjusi kerys odpedziec richtik kery tera miyszko we Glywicach
            • laband ps 06.12.04, 21:41
              sam mosz tel. kaj to idzie tysz se obsztalowac

              Jo se kupuja to o tych pszczelorzach(skuli Laband)
              • laband Re: ps 06.12.04, 21:41
                www.muzeum.gliwice.pl/aktualnosci.php?nid=280
                • thorsten1870 Re: ps 06.12.04, 21:43
                  dziynki!
        • tigletpilesar Re: wypyndzynia i poloki 06.12.04, 21:29
          Wszystko przez tych "polokow" - niech ich piekło pochłonie, okupanty przebrzidłe kere na gliwickiej ziemi się panoszom. Pra?
          • thorsten1870 Re: wypyndzynia i poloki 06.12.04, 21:35
            juz sie nie podniecej!
            interesuje mie einfach jak to bylo w glywicach jak prziszli poloki.
            a moze bys chciol zabronic na ty tymaty pisac?
            • tigletpilesar Re: wypyndzynia i poloki 06.12.04, 21:49
              A pisz sobie na jaki chcesz temat, tylko zastanów się czy warto wyważać otwarte drzwi. Praktycznie cała książka co tu była wspomniana, jest temu tematowi poświęcona. Dla mnie autor jest zbyt proniemiecki, ale nie o to chodzi.

              • thorsten1870 Re: wypyndzynia i poloki 06.12.04, 22:00
                czymu uwazosz, ze autor je proniymiecki?

                > A pisz sobie na jaki chcesz temat, tylko zastanów się czy warto wyważać otwarte
                > drzwi.
                a tygo to niyrozumiam.
    • Gość: Kurt Tost und Peiskretscham IP: *.arcor-ip.net 06.12.04, 22:57
      kto wie cos na obrony tych miast? slyszalem ze tost byl mocno zniszczony.
      • Gość: Ramon Re: Tost und Peiskretscham IP: *.kdvz.de / *.kdvz-hellweg-sauerland.de 07.12.04, 07:52
        Hallo Kurt,
        na tymat Toszka mozno dzisiej sie jeszcze uod Vatra dowia.
        Ale zeby pod Toszkym wielke chaje z ruskymi boly tego ech jeszcze niy slyszol.

        Jou jeno wiym, ze Rusky w kerunku Glywic poprzez parafja Poniszowice 23.01.45
        uod strony Strzele/Ujazd autobahnom szli.
    • bolko1335 Re: gleiwitz 1945 09.12.04, 21:39
      der kampf geht weiter und der Sieg ist unser!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: dziadek Jacek Re: gleiwitz 1945 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 22:33
        tak tak, oczywiście, oddychaj głęboko, zaraz przyjdzie pani w fartuchu, zrobi
        zastrzyk i główka przestanie boleć.
        • bolko1335 Re: gleiwitz 1945 09.12.04, 22:41
          no coz dziadzie, jak tam to wasze przyslowie bylo "kto mieczem wojuje od miecza
          ginie"
          • Gość: dziadek Jacek Re: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.04, 22:46
            na razie to wy dostaliście w d... i to solidnie a teraz płaczecie jacy to
            jestescie biedni i tylko czekać jak znowu wam będzie brakować przestrzeni życiowej.

            jak to ktoś powiedział - jak by się wam jeszcze jeden Hitler zdarzył to by nie
            było komu po niemiecku gadać.

            Idź spać póki lekarstwa działają a nie smrodź w miejscach publicznych.
            • pistulka2 Re: 10.12.04, 19:28
              Co tak pohukujesz?!
              Polska z nikim ani niczego nie wygrala, z laski Stalina dostala tereny Niemiec
              Wschodnich.
              A twoim przytykiem na temat drugiego Hitlera to nawet przerosles swego
              poprzedniego adrwesarza.
              No coz, glupota nie boli.
    • pistulka2 Re: gleiwitz 1945 10.12.04, 19:31
      Ramon jest ta informacja na temat Poniszowic sprawdzona?
      • Gość: Ramon Re: gleiwitz 1945 IP: *.proxy.aol.com 10.12.04, 21:26
        pistulka2 napisał:

        > Ramon jest ta informacja na temat Poniszowic sprawdzona?
        Ja - opowiadali mi to swiatkowie tego wyzwolenia.



        • tigletpilesar Re: gleiwitz 1945 10.12.04, 21:32
          A dostou kery ze nich choc eisenkreuz ?
          • Gość: Ramon Re: gleiwitz 1945 IP: *.proxy.aol.com 10.12.04, 21:38
            Niestety nie, ale zato paru chlopcow z Poniszowic i okolicy za udzial w Polen
            Feldzug i za udzial w walkach w Afryce.
            Byli do konca powarzanymi mieszkancami naszej okolicy.
            • tigletpilesar Re: gleiwitz 1945 10.12.04, 21:48
              No na pewno tak było. W końcu utrwalali zdobycze niemieckie w całej Europie, a nawet poza jej granicami.
              • Gość: Ramon Re: gleiwitz 1945 IP: *.proxy.aol.com 10.12.04, 21:53
                tigletpilesar napisał:

                > No na pewno tak było. W końcu utrwalali zdobycze niemieckie w całej Europie,
                a nawet poza jej granicami.
                Temu nie moge nic wiecej dodac, zgadzam sie na 100% z Toba
                • tigletpilesar Re: gleiwitz 1945 10.12.04, 21:58
                  A Bundesrepublika płaci im sowite emerytury.
                  • Gość: Ramon Re: gleiwitz 1945 IP: *.proxy.aol.com 10.12.04, 22:00
                    tigletpilesar napisał:

                    > A Bundesrepublika płaci im sowite emerytury.
                    a kto ma wedlug Ciebie te renty placic?
    • bolko1335 Ransdorf zajety 25.01.1945 13.12.04, 02:05
      ransdorf zostal dopiero zajety 25. stycznia przy czym dramastein juz w nocy
      22/23 stycznia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka