Gość: RODAK
IP: *.dip.t-dialin.net
08.12.04, 20:07
Niemiecki system oświatowy należy do najdroższych na świecie. Nauczyciele
świetnie zarabiają, ale ich uczniowie w międzynarodowej konkurencji wypadają
miernie - taki jest wniosek z najnowszego raportu Organizacji Współpracy
Gospodarczej i Rozwoju (OECD) na temat oświaty znanego pod skrótem PISA.
Niemieccy eksperci z zazdrością spoglądają na polskiego sąsiada.
Droga na Parnas jest jeszcze daleka, ale w porównaniu z pierwszą analizą
można mówić już o lepszej pozycji Niemiec. Z szarego końca dostali się
obecnie na środkowe pozycje. Prym wiodą w dalszym ciągu Finowie, tuż za nimi
Korea południowa, Japonia i Kanada oraz Hongkong, który w zestawieniu tym
występuje po raz pierwszy.
Ponad ćwierć miliona uczniów brało udział w testach służących za materiał
porównawczy. – w Niemczech było to ponad 4500 piętnastolatków, którzy musieli
wykazać się wiedzą matematyczną, z nauk ścisłych i umiejętnością czytania i
rozumienia tekstów. Novum podczas drugiego sprawdzianu były testy wiedzy
ogólnej.
Koordynator analizy PISA ze strony Niemieckiej Andreas Schleicher podtrzymuje
wciąż jeszcze zdanie, że niemiecki system edukacji wymaga poważnych zmian.
Najbardziej alarmujące w nim jest to, że kariera szkolna dzieci silnie
uzależniona jest od pozycji społecznej rodziców,
"Jeżeli sukces w szkole tak bardzo powiązany jest z uwarunkowaniami
społecznymi oznacza to, że wielu uczniów nie osiąga możliwego potencjału, nie
wykorzystuje swych zdolności ponieważ nie daje się im odpowiednich szans.
Dziecko z rodzony robotniczej ma z gruntu gorsze szanse , nie mówiąc już o
dzieciach migrantów" – tłumaczył dziennikarzom Schleicher.
Minister edukacji Niemiec Edelgard Buhlmann przyznała, że szczególnie
frustrujący jest fakt, że aż 22 procent uczniów i uczennic w Niemczech należy
do tej grupy ryzyka. Jej zdaniem jest to młodzież, która ma potem bardzo
słabe szanse kształcenia zawodowego i zdobycia pracy. Z uznaniem natomiast
niemieccy eksperci wyrażają się na temat reform polskiego systemu oświaty.
Podczas gdy jeszcze trzy lata temu w kategorii umiejętności czytania Niemcy i
Polska znajdowały się w trzeciej dziesiątce, w najnowszym teście Polska
przeskoczyła Niemcy i znalazła się na ósmym miejscu. O takim wyniku Niemcy
mogą na razie tylko pomarzyć.