Dodaj do ulubionych

Aniol smierci !

19.02.05, 23:38
Ten temat byl kilka razy tu poruszany ale warto przypomniec !

"Wizyta Anioła Śmierci

Piątek, 18 lutego 2005r.

To jedna z największych tragedii w historii miasta. Owiana jednak mgłą
tajemnicy, bo samych okolicznościach i winowajcach niewiele wiadomo.


- Winni tego co się stało muszą ponieść karę - grzmiał dziennik "Der
Oberchlesische Wanderer" w wydaniu z 25 marca 1919, w dzień po dramatycznych
wydarzeniach z sali Stadtgarten. Ogień wybuchł na scenie podczas
przedstawienia wystawianego przez Katolickę Misję Dworcową. Widzami spektaklu
były głównie dzieci, kilkuletnie i kilkunastoletnie. Zginęły nie tyle wskutek
ognia i dymu, ile zostały stratowane bądź uduszone, gdy w panice szukały
wyjścia z trawionego ogniem pomieszczenia.

- Wspomniana sala znajdowała się na Placu Mickiewicza naprzeciw Szkoły
Muzycznej - wyjaśnia Bogusław Małusecki, kierownik Archiwum Państwowego w
Gliwicach. Na temat wydarzeń z marca 1919 roku przetrwało niewiele materiałów.
Jednym ze śladów tamtej tragedii są publikacje w gazecie "Der Oberschlesische
Wanderer" oraz czasopiśmie "Oberschlesien in Bild". Obydwie w są napisane
języku niemieckim. Periodyki znajdują się w gliwickim Archiwum Państwowym.
Tyle tylko, że na tej podstawie trudno byłoby ustalić precyzyjnie fakty
poprzedzające zdarzenia z feralnego dnia sprzed 86 lat. W archiwach
muzealnych nie ma na ten temat niczego. - Niestety nie dysponujemy żadną
dokumentacją z tego okresu - mówi Bogusław Tracz z Muzeum Miejskiego w
Gliwicach. Co zatem można ustalić?

Panika w kinie

Sala Stadtgarten była wypełniona po brzegi. Na widowni przebywało około 80
dzieci. Było zatem tłoczno. Z relacji świadków cytowanych przez obie gazety,
frekwencja była mocno zawyżona. Dzieci oglądały sztukę "Święta Jadwiga
patronka Śląska" przygotowaną przez Katolicką Misję Dworcową. Ogień wybuchł
nagle. Prawdopodobnie od żarówki lampy zapaliła się kotara. Tak przynajmniej
bzrmi jedna z oficjalnych, przyjętych później wersji. Ogień rozprzestrzeniał
się błyskawicznie. Spanikowane dzieciaki próbowały uciekać, nie reagując na
nawoływania aktorów, próbujących je uspokajać. Najpewniej jednak i tak ich
wskazówki na niewiele by się zdały. Ale to nie ogień i dym stały się katami
młodego życia. Dzieci instynktownie szukały wyjścia. Drzwi wyjściowe,
prowadzące na ulicę Górnych Wałów były zamknięte. Prawdopodobnie zamknęli je
sami organizatorzy, którzy nie chcieli wpuszczać na przedstawienie większej
ilości osób. W ten sposób dzieci utknęły w potrzasku. Powrót byłby
równoznaczny ze śmiercią w płomieniach. Do wyjścia na zewnątrz prowadziły
schody. Dzieci tratowały się nazwajem, przewracały się, wpadały na siebie.
Wiele z nich zmarło w wyniku uduszenia. Około 20 z nich zostało ciężko
rannych. Nie odzyskawszy przytomności, gros z nich zmarło po kilku dniach.

Nie znaleziono winnych
Strażacy byli bezsilni wobec szalejącego żywiołu. Mimo starań, nie potrafili
opanować ognia. Mieszkańcy okolicznych kamienic próbowali ratować zamknięte w
kinie dzieci, ale ich wysiłki okazały się być bezskuteczne. Jako pierwszy
nadbiegł dozorca, Franz Piechutta, który wyciągał zatrute dymem dzieci. W
sprawie pożaru wszczęto śledztwo. Ustalono, że budynek nie spełniał
ówszesnych norm przeciwpożarowych, nie było tam też nadzoru strażackiego. W
dostępnych źródłach nie ma wzmianki, czy ktoś został w tej sprawie osądzony.
Najpewniej winnych pociągnięto do odpowiedzialności, tyle że nie wiadomo, kto
został wysłany na ławę oskarżonych. Na Cmentarzu Lipowym w Gliwicach znajduje
się pomnik autorstwa Paula Ondruscha upamiętniający wydarzenia z 24 marca
1919 roku. Pierwotnie widniał na nim napis "Lasset die Kindlein zu mir
kommen". (Przybywajcie do mnie dzieci). Po wojnie zdjęto z niego niemieckie
napisy."
Obserwuj wątek
    • laband Re: Aniol smierci ! 20.02.05, 08:14
      mogesz podac linka?
    • Gość: seele Re: Aniol smierci ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 10:31
      Witam Panie Ballest!Przeczytałam tę informację sprzed lat i jestem wstrząśnięta
      tragedią jaka się wtedy wydarzyła.Sama mam dzieci.To była okropna tragedia dla
      rodziców.Przecież te dzieci poszły tylko na przedstawienie , które miało być
      dla nich odskocznią od życia codziennego.Smutno mi się zrobiło ,gdy to
      przeczytałam.Pozdrawiam!
      • ballest Re: Aniol smierci ! 20.02.05, 11:03
        Mam zdjecia z tego pomnika na lipowym, laband podej link.
        ten temat byl tu moze w 2002/3 poruszany.
        Seele to jest straszne dla maetek, jak sie nie myle jedna rodzina straciola w
        Stadtgarten 3 dzieci!
        • ballest Re: Aniol smierci ! 20.02.05, 11:19
          Seele, widze, ze now a jestes, na forum nie pisze sie Panie !

          Tu link do naszej dyskusji:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=5859879&v=2&s=0
          • Gość: ria Re: Aniol smierci ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 21:15
            Tak, to musiała być wielka tragedia rodziców z Gliwic.
            Nie tak dawno była następna ogromna tragedia dzieci w Biesłanie. Dzieci, cóż
            one były winne. Nic nie ma , by taką zbrodnię usprawiedliwić, bez wzgledu czy
            ona była w Gliwicach czy gdzies w swiecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka