Dodaj do ulubionych

Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););)

23.04.05, 07:36
Nie pasujecie tu do tej ziemi i tego klimatu.Macie przecież swoją
ojczyznę.Czemu tam nie wracacie? no ale Poloczek to zawsze był ciaprok i
podściep:) hahahahaha
Obserwuj wątek
    • Gość: gostek Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.range217-44.btcentralplus.com 23.04.05, 07:49


      Warto poczytac,ach lza sie w oku kreci.....

      Fragmenty książek skarg i wniosków z lat osiemdziesiątych z archiwum
      Spółdzielni "Społem"

      Skarga z 1987 roku:
      Poprosiłam o mleko z żółtym kapslem, ale ekspedientka nie chciała mi go
      sprzedać, tłumacząc, ze jest to mleko jutrzejsze, z jutrzejszą datą na kapslu.
      Proszę mi wyjaśnić, dlaczego mleko w dniu 3 maja datowane jest na 4 maja i czy
      ekspedientka mogła odmówić mi sprzedaży tego mleka - Halina Mikolajczyk.
      Wyjaśnienie kierowniczki:
      Mleko tłuste z żółtym kapslem dostarczane jest w południe i jednocześnie jest
      awansem na dzień następny. Proszę przyjść jutro, a będzie!

      Skarga z 1983 roku:
      Jako mistrz z 1948 roku stwierdzam - dziura w szynkowej z powodu złej pracy
      nadziewarki. Zwyczajna zamiast na drobnym sicie była meta na piątce. Jakiś
      niefachowiec tu pracuje - T. Cieślak

      Skarga z 1983 roku:
      Kolejka zaczyna się już przed sklepem, a obsługa odmawia uruchomienia drugiego
      stanowiska kasowego, mimo ze w sklepie są cztery pracownice. Dwie siedzą sobie
      na zapleczu i pija herbatę. Ponadto kierowniczka ubliżała mi przy wpis...
      Wpis kierowniczki:
      NIEPRAWDA!!! KŁAMSTWO!!! Jako kierowniczka oświadczam, że w sklepie była duża
      kolejka spowodowana świeżą dostawą tak atrakcyjnych towarów jak olej,
      margaryna, cukier. Ekspedientki nie nadążały z noszeniem towaru. Ponadto klient
      ten jest wyjątkowo konfliktowym klientem, który to wiecznie ma dużo
      nieuzasadnionych pretensji i sam ubliża!!!

      Skarga z 1985 roku:
      Około godz. 11.30 przyszłam do sklepu mięsnego, aby ustawić się w kolejce.
      Oczywiście nic już nie było o tej godzinie, ale ponieważ dostawa poranna jest
      zawsze dzielona na sprzedaż przedpołudniowa (o godz. 8) i popołudniowa (o godz.
      16), liczyłam, że jakiś towar zostanie o godz. 16 wyłożony. Było nas takich 20
      osób. Pytaliśmy ekspedientki, czy warto stać, ale nie wiedziały, co będzie,
      tylko że na pewno będą wyłożone parówki z porannej dostawy. Czekaliśmy wiec w
      ciemno do 16. Kiedy wystawiono towar, okazało się, ze wszystkiego jest b. mało.
      A parówki z porannej dostawy w ogóle wyparowały. Domagaliśmy się kontroli
      komisyjnej zaplecza i tego, co tam zostało odłożone, ale nie pozwolono nam na
      te społeczna inicjatywę - R. Kopal, A. Bedkowska, S. Jedrzejczyj, D. Kozlowska.
      Wyjaśnienie kierowniczki:
      Parówki zostały sprzedane na żywienie zbiorowe dla kolonii.

      Skarga z 1985 roku:
      Kupiłam nieświeże drożdże, pól kilo. Nie chciano mi ich wymienić - Wawelska
      Wyjaśnienie kierowniczki:
      Klientka przedstawiła do reklamacji drożdże kupione rzekomo w naszym sklepie 3
      dni temu. Tymczasem były one zapakowane w prawdziwy papier pakowy, którego to
      papieru sklep nie posiada od pól roku - a wiec drożdże nie nasze.

      Skarga z 1987 roku:
      Jestem siostrą PCK. Mam pod opieka sześć samotnych kalek i mam zezwolenie na
      kupowanie dla nich poza kolejnością. Odmówiono mi sprzedaży wafli, natomiast
      sprzedano trzem innym osobom z kolejki po 14, 15 i 10 sztuk - Marcinkowska.
      Wyjaśnienie kierowniczki:
      Zgodnie z wytycznymi ministra w sprawie zasad obsługi poza kolejnością
      wyjaśniam, ze opiekunka PCK nie miała prawa do zakupu poza wszelka kolejnością -
      które to prawo maja wyłącznie inwalidzi wojenni i wojskowi - a jedynie miała
      prawo do stania w kolejce dla uprzywilejowanych, zamiast w kolejce zwykłej. Z
      uwagi na to, ze zarówno w kolejce zwykłej, jak i w kolejce dla
      uprzywilejowanych stała znaczna ilość klientów i nie wyrażali oni zgody na
      sprzedaż wafli siostrze PCK, klientce odmówiono sprzedaży poza wszelka
      kolejnością. Tak wiec nie było żadnej winy ekspedientki - wszystkim
      uprzywilejowanym przysługuje obsługa poza kolejnością, ale tylko jeśli staną w
      kolejce dla uprzywilejowanych. I w tej kolejce powinna pani - jako siostra PCK -
      stanąć. Jest jeszcze zwykła kolejka, dla nieuprzywilejowanych. W niej stać
      pani nie musi.

      Skarga z 1979 roku:
      Źłe zachowanie kasjerki. Kasjerka robiła sobie manicure w sklepie żywności.
      Kiedy prosiłam o mleko nic nie odpowiedziała, mani kura trwała. Drugi raz
      prosiłam. Sugerowałam, ze to nie miejsce do mani kury. Odpowiedziała
      niegrzecznie i znowu zaczęła z mani kura. Czekam na tłumaczenie z Urzędu
      Dzielnicowego. Przepraszam, ze niedokładnie pisze po polsku - Kacy Withers.

      Skarga z 1988 roku:
      Na wystawie odkryłem naboje do syfonów, jednak w sklepie nie chciano mi ich
      sprzedać, wykazując przy tym arogancję i chamskie odzywki - Jerzy Kawa.
      Dopisek kierownika:
      Klient nie miał żadnej racji. Wchodząc do sklepu, był już zdenerwowany. Ubliżał
      mojej pracownicy. Chciałem uspokoić tego klienta, tłumacząc sytuacje obecnego
      braku naboi, lecz klient w dalszym ciągu miał pretensje i ubliżał. A co do
      wystawy, stoi tam tylko puste pudełko po nabojach.

      Pochwala z 1988 roku:
      Pragnę złożyć dyrekcji podziękowanie za zmianę dawnego personelu z
      kierownictwem na czele w naszym sklepie. Personel obecny jest fachowy i miły.
      Odnoszę wrażenie, jakbym był obsługiwany przed wojną - Iz. Stanisław
      Wiśniewski, kombatant

      Skarga z 1988 roku:
      Podejście p. ekspedientki do stoiska nabiałowego trwało od godz. 7.40 do 8.00 -
      Lutkowski.
      Wyjaśnienie kierowniczki:
      Mięliśmy przyjęcie towaru, a klient był bardzo niecierpliwy. Mimo dużej
      kolejki, która spokojnie oczekiwała, domagał się obsługi.

      Pochwala z 1988 roku:
      Dziękuje za rodzynki, które kupiłam w tym sklepie, a nie mogłam dostać od 2 lat
      w całym śródmieściu. Szczególnie dziękuję pani sprzedawczyni, która z uśmiechem
      odważyła mi zadaną ilość - Dominika Pytkowska.

      Skarga z 1989 roku:
      W dniu dzisiejszym w sklepie pusto i brudno. Obsługa skandaliczna. Nie
      pozwolono nam kupić oleju, wykazując się skrajną arogancją - Henryk Odko,
      Alicja Moczulska.
      Dopisek innej osoby:
      Obywatele ci żądali, aby olej sprzedawać bez ograniczeń - na co kolejka, w
      której i ja stałem, prosiła aby dawać po 1 litrze, bo nie starczy. Wybuchła
      awantura, bo obywatele ci stwierdzili, że skoro jest urynkowienie i demokracja,
      to oni wezmą, ile chcą, a inni ich nic nie obchodzą, po czym złośliwie wpisali
      się do książki - Krzysztof Jakubowski.

      Skarga z 1987 roku:
      O godz. 8.30 na stoisku było około 17 kg baleronu. O godz. 9 baleron został
      wykupiony. Ja oraz inni klienci zażądaliśmy dodatkowego wydania wędlin z
      chłodni. Ekspedientka wyszła na zaplecze i stwierdziła, ze kierowniczka zabrała
      klucze do chłodni. Poszła po nią. Kierowniczka oświadczyła, ze nic w chłodni
      nie ma. Jednak z wcześniejszego zachowania ekspedientki (znaczące mruganie
      okiem) wynikało, ze towar jest. Jako klienci zażądaliśmy komisyjnego
      sprawdzenia zawartości chłodni, ale odmówiono nam tego, twierdząc, ze to nie
      nasza sprawa. Kwestionujemy prawo kierowniczki do zabierania klucza. Nie
      wierzymy, że w chłodni była tylko słonina, bo w tym wypadku zamykanie jej nie
      miałoby przecież sensu - Gotlib Stefania, Teresa Żmudzka, Anna Dobrowolska.
      Wyjaśnienie kierowniczki:
      Była wolna sobota. Dostałam odrzut wędliny - 30 kg baleronu. Nie wprowadziłam
      wagowych ograniczeń, ażeby sprzedaż odbyć bez jakichkolwiek zatargów ze strony
      klienta. O godz. 9 skończył się wiec towar. A w chłodni naprawdę nic nie miałam.

      Pochwala z 1983 roku:
      Występuję do dyrekcji Społem, aby obsłudze sklepu przyznać nagrodę, np. imienia
      Wokulskiego. Nabywałem komplet garnków za 7400 zł. Pan, który mnie obsługiwał,
      był niezwykle uprzejmy i fachowy, poświęcił mi b. dużo czasu i wspólnie ze mną
      oglądał aż trzy komplety, żeby dobrać bez wgnieceń i uszkodzeń. Więcej takich
      sklepów i życie będzie jak w innych krajach - Krzysztof Stachurski, woj.
      zamojskie

      Skarga z 1985 roku:
      Ekspedientka odmówiła mi sprzedaży 1/2 kg szynki na dziecinna kartkę,
      tłumacząc, ze nie jest to kartka zarejestrowana w tutejszym sklepie. To prawda,
      ale przecież mamy 31 lipca i zostały jeszcze tylko trzy godziny handlu. I gdzie
      ja potem lipcowa kartkę zrealizuje? Mam dzieci 2 i 4 lata. Czy ludzkie
      podejście nie obowiązuje? - Pokr
      • Gość: gostek Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.range217-44.btcentralplus.com 23.04.05, 07:59
        Tez fajne............




        Sprawcy i świadkowie wypadków.

        (Są to autentyczne wyjątki z opisów wypadków samochodowych sporządzonych przez
        kierowców w protokołach zgłoszeniowych PZU S.A.)


        Oto jak sprawcy i świadkowie wyjaśniają okoliczności zajścia wypadku:


        Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując
        wypadek.

        Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości.

        Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony.

        Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym
        zniknął.

        Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony.

        Inny samochód zderzył się z moim, nie ostrzegając o swoich zamiarach.

        Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w w twarz mojej żony.

        Mój samochód był legalnie zaparkowany, kiedy wjechał w inny pojazd.

        Nie jestem pewna, czyja to wina, ale podejrzanych jest wielu.

        Budka telefoniczna zbliżała się. Kiedy próbowałam zjechać jej z drogi, to
        uderzyła w mój przód.

        W pewnym momencie drzewo dostało się pomiędzy kabinę ciężarówki i przyczepę.

        Wracając do domu, podjechałem do złego domu i wpadłem na drzewo, którego nie
        ma.

        Ostrożnie przyhamowałem, żeby ta kobieta upadła jak najdelikatniej.

        Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną, uderzyłem
        przechodnia.

        Przechodzień nie miał żadnego pomysłu, którędy uciekać, więc go przejechałem.

        Potraciłam tego mężczyznę, który przyznał, że to jego wina, ponieważ już
        poprzednio był poszkodowany.

        Świadek potrącenia pieszego: Usłyszałem, jak Przemek Krzyknął do głuchoniemego
        Tokarczuka: Stój.

        Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego
        wjechałem.

        Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy, kiedy go
        stuknąłem.

        Pytanie: Czy próbował pan dać ostrzeżenie?

        Odpowiedź ubezpieczonego: Tak, klaksonem.

        Pytanie: Czy druga strona próbowała dać ostrzeżenie?

        Odpowiedź ubezpieczonego: Tak. Zrobiła "muuu".

        Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w
        niego.

        Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kółkiem i miałem
        wypadek.

        Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości.

        Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą
        buzią.

        Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę.
        Spojrzałem na zegarek - była 7:05.

        Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa.

        Cały dzień byłem na zakupach - kupowałem rośliny. Gdy wracałem do domu, to
        żywopłot wyrósł jak grzyb po deszczu, przysłaniając mi pole widzenia w taki
        sposób, że nie zobaczyłem nadjeżdżającego samochodu.

        Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w kamieniołomie. Mam
        nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą.

        Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, nagle pojawił się znak drogowy w miejscu,
        gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie zdążyłem zahamować.

        Wjeżdżając na parking, uderzyłem w ogromną, plastikową mysz.

        Ubezpieczony nie zauważył końca mola i wjechał do morza.

        Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która zaczepiła
        się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w twarz, straciłem kontrolę
        nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy przyjechałem z powrotem z pomocą
        drogową, moje radio zniknęło.

        Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go przejechałam.

        Ten pieszy strasznie latał po szosie, musiałem kilka razy wykręcać, zanim na
        niego wpadłem.

        Źle osądziłem kobietę przechodzącą przez jezdnię.

        Kierowca, który przejechał człowieka: "Podszedłem do leżącego pieszego i
        stwierdziłem, że jest bardziej pijany ode mnie".

        Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie chowa urazy.
        Powiedział, że mogę korzystać z jego samochodu i wziąć jego żonę aż do czasu,
        kiedy wyjdzie ze szpitala.

        Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej twarzy, jak odbił
        się od dachu mojego samochodu.

        Motornicza tramwaju potrącona przez samochód podczas przestawiania
        zwrotnicy: "Zostałam uderzona w tył mojej osoby i wywróciłam się na jezdnię".

        Świadek potrącenia pieszego: "Zobaczyłem, że w powietrzu na wysokości 2 do 3
        metrów leci, znany mi osobiście, mieszkaniec Orzechowa".

        Piesza potrącona przez samochód: "Stwierdziłam, że nie mam butów na nogach.
        Okazało się, że jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi na dachu kiosku".

        Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego
        wjechałem.

        Tego byka chyba ugryzła osa, bo rzucił się na moje auto.

        Szczury rozmyślnie pożarły tapicerkę mojego wozu.

        W moim samochodzie zaczęły się bić dwie osy i zostałem ukąszony, przez co
        wjechałem w auto przede mną.

        Wyrzuciło mnie z samochodu, kiedy zjechał z szosy. Dopiero potem znalazły mnie
        w rowie dwie zabłąkane krowy.

        Na samochód wpadła krowa. Później dowiedziałem się, że była trochę przygłupia.

        Ubezpieczony zostawił auto na polu. Kiedy wrócił, samochód zaatakowały owce.

        Wiedziałam, że pies jest zazdrosny o samochód, ale gdybym myślała, że coś się
        stanie, nie prosiłabym go, żeby prowadził.

        Doberman zjadł wnętrze samochodu, kiedy byłem w sklepie.

        Kiedy jechałem przez park safari, mój samochód otoczyły małe, brązowe, zezowate
        małpy. Gruba małpa zaczęła kręcić się na antenie mojego samochodu zgodnie z
        kierunkiem wskazówek zegara. Pomimo moich usilnych starań nie chciała
        zaprzestać i mniej więcej w trzy minuty później zniknęła w poszyciu leśnym z
        anteną w pysku.

        Sprawca wypadku: "To jest niemożliwe, żebym jechał na piątym biegu. Jechałem na
        pewno na czwartym albo na piątym biegu".

        Ten pan jest bezstronnym świadkiem na moją korzyść.

        Jedynym świadkiem była pewna córa Koryntu, która tam stała w bramie, ale ona
        nie chciała podać swoich personaliów.

        Dziewczyna w samochodzie obok wystawiła na widok swoje piersi i wtedy wjechałem
        w auto przede mną.

        Powiedziałem policjantce, że nic mi nie jest, ale kiedy zdjąłem kapelusz,
        stwierdziła, że mam pękniętą czaszkę.

        Co mogłem zrobić, aby zapobiec wypadkowi? Jechać autobusem?

      • Gość: Benek Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.gliwice.hyperion.pl 23.04.05, 08:02
        to prowda ,gorole już wasz czas nadszedł.Wracajcie tam skondeście przyjechali
        albo przypełzali.przeca wasze strony już som wolne od komunistów;) takieście
        patryoty?
        • Gość: B Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.gliwice.hyperion.pl 23.04.05, 08:05
          • Gość: Benek Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.gliwice.hyperion.pl 23.04.05, 08:06
            "gostek" mosz nawalone ? tu jest inkszy temat a ty tu jakieś gorolskie duperele
            wpisujesz.No ale Poloki zawsze były niekumate;)
        • Gość: aroma Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 08:07
          nie chce się nam wynosić, dobrze tu !!!;)
          • Gość: Benek Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.gliwice.hyperion.pl 23.04.05, 08:19
            ale nam z wami tu niedobrze;) wali gorolstwem;)Poza tym te domy coście
            pozajmowali nie należom do wos;)W domu mojego onkla siedzi jakiś gorol i kurzy
            cigarety w łoknie.Mie sie to nie podobo.Rozumia ,żescie zostawili tam kurne
            chałupy z klepiskiem i kupa marasu na placu ale trocha honoru ;)
            • meg_s Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) 23.04.05, 08:26
              Beniu - słoneczko świeci - a ty się tak od rana żółcią zalewasz - to niezdrowo
              wyjdź na spacer - spotkaj się z wiosną :))
              • Gość: aroma Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 08:38
                pilnujemy wasze domy, czasami podpieramy ściany by się nie rozpadły !!!;)
                • Gość: Benek Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.gliwice.hyperion.pl 23.04.05, 08:46
                  Od pilnowanio to my tu som.I dajemy pozór na wos cobyście nie rozszabrowali
                  wszystkiego .A i tak już spieprzyliście wszystko co było do spieprzenio;)
                  • Gość: aroma Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 08:49
                    przecież to nie nasze, to po co remontować, przetrzymamy do smierci
                    technicznej, a potem rozbiórka - sladu po waszych własnościach nie będzie !!!;)
                    • nononymen Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) 23.04.05, 09:50
                      Śladu to po tobie nie będzie gorolska gnido.
                      • Gość: aroma Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 10:26
                        nie pieklij się tylko walcz o kazdy budynek , a nie ze mna !!!;)
              • Gość: Benek Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.gliwice.hyperion.pl 23.04.05, 08:38
                I znowu mi ta wiosna zmaraszom te gorole na Wilhelmstrasse :)
                • Gość: gość??? Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.kopnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.05, 11:51
                  Zauważyłem na Forum ciekawą osobowość. Totalny cham , zero wiadomosci , zero
                  dyskusji, naszpikowany nienawiścią, Widze że go większośc ignoruje, bo tez nic
                  nowego na forum nie wnosi oprócz własnej głupoty .Podpisuje sie Benek.
                  • deserek1 Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) 23.04.05, 12:05
                    a ty za kogo się uważasz"gość???" Też jesteś totalnym głąbem z
                    nacjonalistuycznym nastawieniem wrogo nastawionym do Śląska i Ślązaków.Dla mnie
                    jesteś cieńszy niż bilet i popływaj sobie w nurcie swojej bezdennej
                    głupoty.Twoja wiedza i płytkość wypowiedzi świadczą o tym że należysz do ludzi
                    tzw.down.Nie oceniaj innych skoro sam jesteś płytki jak kałuża .Partaczysz tylko
                    robotę twoich starych.Może oni się starali robiąc ciebie ale ty wszystko
                    spieprzyłeś.
                    • Gość: rodowity polak Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: 82.160.21.* 23.04.05, 12:13
                      śląsk to też polska. jeżeli nie czujesz się polakiem to wypie..j i nie siej
                      rasizmu deserku
                      • nononymen Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) 23.04.05, 12:20
                        te! ,prawdziwy polak,nie fulej gupot.Ślonsk jest ino pod polskom
                        administracjom.I nie kożdy tukej musi czuś sie Polokiem.Polska to na razie tylko
                        epizod w naszej ślonskiej historii a jak już to ty jak to napisałeś"wypie..j".My
                        som tukej u siebie a wy tylko raptym kilkadziesiąt lot sracie do naszych kibli.
                        adieu!!!
                        • Gość: aroma Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.05, 12:29
                          kible to my dopiero postawili!!!;)
                          • nononymen Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) 25.04.05, 08:43
                            zostawiliście na wsochodzie kurne chaty z klepiskiem na środku.Spaliście razem z
                            bydlątkami w pokojach i nie fulej tu gupot gorolu bo do tego co tu zastaliście
                            nawet nie potrafiliście się zabrać .Było to dla was nieziemsko nieprawdopodobie
                            niepojęte. Do dziś na wschodzie Polski nie ma tego co szabrowaliście tu u nas po
                            wojnie
                            • praszka.m Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) 25.04.05, 09:42
                              Jak widac nie możecie sie pogodzić z faktem ,że tak młody człowiek jak
                              mieszko966,zna historie i nie tylko II wojny. Bo wasze wiadomosci dalej nie
                              siegają. Widać że chciałby podyskutować , ale Was jad nienawiści jest nie do
                              strawienia. Trzymaj sie mieszko966 , mogli by sie od Ciebie wiele nauczyc ,ale
                              to juz chyba za późno dla niektórych na nauke .
                              • praszka.m Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) 25.04.05, 09:46
                                przepraszam ,ale to mjalo być pod Hanysy vs.Gorole
                                • Gość: ballest Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: *.lbo.de.add / *.dip0.t-ipconnect.de 25.04.05, 14:22
                                  Praszka, mieszko nie ma pojecia o historii, on nawet nie wie, ze Slask nie byl
                                  po zaborem!
                                  Jego nauczycielka powinna sie WSTYDZIC !

                                  --

                                  pyrsk

                                  ballest
                                  • Gość: antyhanys Re: Gorole wynocha ze Śląska!!!!! :););) IP: 82.160.21.* 28.04.05, 08:16
                                    wiecie czym się różni hanys od siekiery? siekiery się ostrzy, hanysów się
                                    tępi.hahaha
                                    • gorol7 To hanyskie robactwo trzeba wytepic raz na zawsze 28.04.05, 11:14
                                      • Gość: warszawiak tutaj jest cała prawda.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.05, 18:27
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=322&w=23053850&a=23265230
                                        !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka